Dodaj do ulubionych

Po co komuś invitro?

10.07.12, 20:51
/Są kobiety, które nie mają dzieci bo nie spotkały w życiu kogoś z kim chciałyby je mieć. I ich ból rozumiem. Ale w życiu jest tak, ze nie wszystko można mieć. Czasem trzeba sobie powiedzieć dość. I znam takie pary, które zrezygnowały z kolejnej procedury in vitro bo uznały że widocznie tak ma być. A potem urodziło im się dziecko poczete całkiem normalnie.Nawet in vitro nie gwarantuje sukcesu, często nawet nie za pierwszym razem. Dalego mnie zastanawia po co to wszystko? Mozliwe, że brak mi empatii. ale ja w tym jednak bedę się dopatrywać konsumpcjonizmu, egoizmu i przedmiotowego traktowania człowieka dopóki w domach dziecka będą czekały dzieci na adopcję. /
Obserwuj wątek
    • ka_81 Re: Po co komuś invitro? 10.07.12, 20:59
      widać, że nie masz pojęcia o czym mówisz. i po co to wszystko?
      pytanie równie retoryczne jak twoje.
      żegnam
      • rozowa_pelargonia Re: Po co komuś invitro? 10.07.12, 21:11
        Popieram ka_81.
        Prowokacja jakas i tyle. Szkoda mi energii na wyjasnianie.
    • zoselin1987 Re: Po co komuś invitro? 10.07.12, 21:12
      Masz wspaniałego partnera, męża, z którym chciałabyś mieć dziecko?
      Masz poważne problemy z zajściem w ciążę?
      Masz takie uczucie, że pęka Ci serce jak widzisz jakąś kobietę, która targa ze sobą 3 dzieci, wydziera się na nie, a Ty wiesz,że możesz nie mieć dziecka?

      To się nie odzywaj.....i nie zadawaj głupich pytań.
    • aasb Re: Po co komuś invitro? 10.07.12, 21:28
      damodia

      Twój pseudonim powinien brzmieć DEMAGOGIA.
      Nie wiem kim jesteś, czy masz dzieci, czy nie...
      Nie wiem czy kiedykolwiek próbowałaś się zagłębić w procedurę adopcji...
      Nie wiem czy kiedykolwiek rozmawiałaś z kimś kto przeszedł procedurę in vitro i jak długa jest do tego droga...
      I nie mów, że rozumiesz czyjś ból, bo w Twojej wypowiedzi widać ogromną ignorancję...
    • damodia Wyjaśniam 10.07.12, 21:28
      Wkleiłam wypowiedź jednej z forumowiczek zamieszczoną na innym forum. Uważa ona , że w tej wypowiedzi nie ma absolutnie nic niestosownego ani urażającego inne osoby.
      Dodam, ze ona sama ma kilkoro własnych biologicznych dzieci, chciała dodatkowe adoptować ale ostatecznie żadnego nie adoptowała.

      Może wytłumaczycie tej pani, co w tej wypowiedzi jest urażającego osoby borykające się z problemami z płodnością? Bo pani tego jakoś nie ogarnia...
      • aasb Re: Wyjaśniam 10.07.12, 21:33
        damodia
        w takim razie przepraszam, że uniosłam się na Ciebie smile
        ale po prostu ostatnio wciąż o tym głośno i jeszcze takie wypowiedzi doprowadzają mnie do pasji.
        Gdyby nie ivi nie byłabym dziś w 12tc.

        Mam nadzieję, że mi wybaczysz smile

        Przepraszam raz jeszcze
      • lamia39 Re: Wyjaśniam 10.07.12, 21:39
        Nie pierwsza i nie ostatnia pani która nie ogarnia. I dobrze jej tak.
        A Twoja wypowiedz wcale nie wyglądała jak cytat, szczególnie, że nie nic napisałaś od siebie i niepotrzebnie denerwujesz cieżarne i starające się na tym forum.
      • audrey2 Re: Wyjaśniam 10.07.12, 21:54
        no i to chyba konczy dyskuje- ktos kto ma dzieci lub nie ma ich z wyboru nie pojmie kogos, kto ich miec nie moze ot tak i sie leczy
      • kasiaizuzia1 Re: Wyjaśniam 10.07.12, 22:12
        Codziennie w pracy widzę pary, starające się ze wszystkich sił o dziecko. I myślę, że gdyby ktoś z nich usłyszał taką wypowiedź mogłoby dojść do rękoczynów (hormony i stres nie są tu bez znaczenia). Dlatego jestem uczulona na tego typu uwagi i przekłamania publicystów prawicowych, zaciekłych katolików i niektórych duchownych w sprawie in vitro.
        Wydaje mi się, że nie trzeba odpowiadać po co komu in vitro, tylko pokazać kilka historii prawdziwych, z emocjami - może to do kogoś dotrze.
        • adormidera1 Re: Wyjaśniam 11.07.12, 08:57
          o tak zawsze się takie znajdą!!! po co na co? a ja zapytam, ponieważ ludzie umierają i jest to niuchronna rzecz i proces, nie ominiemy tego, to znaczy ze trzeba zamknąć szpitale i nie leczyć! a moze skoro rodzą się inni ludzie to starych dobijać, albo skoro jest przeludnienie w afryce czy chinach to może w ogóle dzi3wczynkom przy urodzeniu podwiązywać jajowody, hmmm....?????
          • katiko Re: Wyjaśniam 11.07.12, 14:10
            Ja zawsze myslalam, ze zaadoptuje, nawet jesli bede miala swoje dzieci.

            Niestety tak sie zadrzylo, ze mieszkam za granica gdzie ani ja ani moj maz nie mamy obywatelstwa i stad nie mozemy adoptowac zadnego dziecka.
            W Polsce tez nie mozemy bo w Polsce nie mieszkamy i nie mamy dochodoow, nie moze przyjsc Pani i sprawdzic naszych warunkow mieszkaniowych czy ile zarabiamy, ani ocenic naszej literatury, czy tez przeprowadzic profilu psychologicznego mojego meza bo prawdopodbnie sie z nim nie porozumie.
            Moze jeszcze we wrzesniu, ale najprawdopodobniej w przyszlym roku wrocimy do Europy. Niestety, raczej nie do Polski bo nie mamy na razie jakis super ofert pracy. Wiec jesli sie przeprowadzimy do Niemiec, Belgii, Rosji, czy innego kraju znow bedzie problem obywatelstwa i nie bedziemy mieli praw do adopcji.

            I oczywiscie to prawda, ze jest wiele dzieci marzacych o tym by miec nowy dom. W moim miescie gdzie mieszkam sa 5letnie trojaczki do adopcji. Jeszcze gdy nie wiedzielismy, ze mamy problemy z plodnoscia rozwazalismy ich adopcje. Niestety, po pytaniu czy mamy obywatelstwo nam podziekowano. Dzieci czekaja juz ponad rok na adopcje...
            • zosia9 Re: Wyjaśniam 12.07.12, 22:28
              Co w tej wypowiedzi jest nie tak? Bezdenna głupota wypowiadającej się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka