Witam was dziewczyny. Chcialam zapytac dziewczyn ktorych mezowie pala czy udalo wam sie skonic ch do rzucenia na czas staran i czy jezeli nie rzucili to udalo wam sie zajsc. Lekarz mowi ze nasienie meza jest ok ale nie rewelacyjne bo ma malo plemnikow szybkich i zalecil odstawienie papierosow przynajmniej na czas staran ale maz ma bardzo stresujaca prace praktycznie pracuje od rana do wieczora i poprostu nie jest w stanie rzucic palenia. Sama sie nakrecam i zaczynam obwiniac go za to ze jeszcze nie jestem w ciazy

. Lekarz mowi ze to po mojej stronie tak naprawde tkwi problem ale czemu juz 4 cykl jestem na stymulacji i niby wszytko jest ok- pecherzyki pieknie rosna itd a nadal nie moze zajsc. Maz lyka pigulki cynku i witamin ale bez rzucenia to podobno i tak niewiele pomorze. Nie chce sie na niego gniewac bo to w niczym nie pomaga tylko caly czas jestem zdenerwowana. CZasem nawet zastanawiam sie czy poprostu nie wyrzywam sie na nim za te niepowodzenia, szukam winnego bo sama nie moge sobie z tym poradzic. Mam jescze 3 cyklye ze stymulacja przed soba i boje sie ze jak sie nie uda to dopiero bede miala zal do meze a tego naprawde nie chce. co jest ze mna nie tak? Moze wmawiam sobie ze to jego wina ale przeciez moze gdyby odstawil to by sie udalo. Ciegle te pytania i brak odpowiedzi. a wiem ze mu bylo by bardzo ciezko rzucic bo odpowiedzialnosc i ciagly ogromny stres w pracy temu nie sprzyja. Czy mialyscie podobnie?