Dodaj do ulubionych

Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013

02.12.13, 19:48
Zapraszam wszystkim którym się udało albo uda smile szczególnie dziewczyny z wątku listopadowego smile
Obserwuj wątek
    • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.12.13, 22:18
      Lili, jesteś wielka, dzięki za ogarniecie tematu. Widzę, że podobnych wątków jest trochę na forum, ale obawiam się, że byśmy się pogubily, tyle tam dziewczyn smile.
      Lili, Ewelcia, piszcie jak się czujecie, jak znosicie kolejne dni ciąży, kiedy macie wyznaczone usg, jakich macie lekarzy prowadzących, czy bierzecie jeszcze lekarstwa z in vitro. Generalnie piszcie wszystko na bieżąco, bo ciekawa jestem smile
      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 07:29
        Idę dzisiaj na usg i mam nadzieję, że usłyszę serduszko smile z lekarstw to biorę duphaston i kwas foliowy. I nic więcej. Idę dzisiaj do lekarza z invimedu ale nie chcę tam prowadzić ciąży. Tyle, że jeszcze nie wiem u kogo bym chciała ;/ adakarola a ten twój lekarz? napiszesz coś więcej o nim?
        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 08:53
          Lili, napisz później koniecznie jak USG, czy faktycznie mogłaś już słyszeć serduszko i czy wszystko w porządku z dzidziusiem. Do którego z Lekarzy idziesz i napisz proszę, czy do Invimedu, czy do prywatnego gabinetu? Btw, w którym jesteś tygodniu ciąży?
          U mnie wszystkie objawy, które miałam przed testem się uspokoiły dzięki Bogu. Brzuch wrócił praktycznie do normy (jest lekko powiększony, ale wpieprzam na potęgę wink ), nie boli już tak. Jedyne co zostało to sikanie. Właściwie to jest gorzej, bo czuję się jak z regularnym zapaleniem pęcherza.
          Ja też zrobię tak, ponieważ ciągle biorę leki przepisane przez Dr D, że na pierwsze i ostatnie USG pójdę do niego. Jeśli powie mi, że procedura in vitro się zakończyła i nie muszę już brać żadnych leków, to goodbye.
          Co do lekarza - ja od jakiś 5 lat wiedziałam już, że moim lekarzem prowadzącym będzie dr Czempiński. Ponieważ temat ciąży u mnnie ciągnął się od dawna, miałam czas na zrobienie dobrego reaserchu dot. ginekologa- położnika. Nasłuchałam się od koleżanek, znajomych o nim, że jest po pierwsze świetnym człowiekiem, po drugie super lekarzem, który zna się na tym co robi i ni panikuje. Sprawdziłam sama - z przerwami chodze do niego, jako do ginekologa od tych 5 lat. Właściwie to dzięki niemu znalazałam się w Invimedzie u dr Karwackiej. Generalnie, jak dla mnie ideal lekarza. Miły, troskliwy, skrupulatny, dowcipny. Tyle, że konkretny i nie owija w bawełnę, więc dla pacjentek "męczydusz", które lubią być traktowane przez lekarzy jak na psychoterapii, nie nadaje się. Powie prosto z mostu co myśli. Myślę, że najlepiej wejdź sobie na znanylekarz.pl i poczytaj komentarze. A jest ich dosyć ssporo. Jest ordynatorem w szpitalu Praskim (to jedyny mankament), ale ja będę chodziła do prywatnej kliniki na Wilanowie, w której przyjmuje obecnie.
          Aczkolwiek, mam kartę Medicover, za którą tak czy inaczej musze płacić do kwietnia, w związku z tym wszystkie badania będę robiła tam. Wybrałam, też po opiniach innych kobiet dr Uchman-Musielak do której idę jutro na pierwszą wizytę, żeby ją poznać, zobaczyć, czy w razie czego mi odpowiada i przede wszystkim powtórzyć betęsmile.
          O matko, ale się rozpisałam, sorry....wink
    • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 13:48
      cześć dziewczyny jestem już z wami smile ja mam usg 13 grudnia smile nie mogę sie doczekać smile w piątek trzeci raz idę powtórzyć betę ...
      prowadzi mnie dr Przybycień i będe prowadziła ciąże u niego prywatnie nie w klinice.
      Czuję sie dobrze ale mam wzdęcia straszne i ciągotki na kwaśne takie lekkie smile bóle brzucha nadal mnie nie opuściły smile temp stała 37.5, no o to zmęczenie a nic wiele nie robie i w sumie to nawet nic mi sie nie chce smile lili trzymam kciuki za dzisiejsze usg smiledzięki że pamiętacie dziewczyny i o mnie smile
      • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 13:53
        a i ja w dalszym ciągu biore mase leków... przez 4 dni jeszcze encorton po pół tabletki, a pozatym 2*2 tabl.luteiny dopochwowej, 2*2 tabl. luteiny podjęzykowej, 3*1 duphaston, 1* dziennie pregna plus i dodatkowo smaruje sie intensywnie sudafenem bo mnie lekko odparza po luteinie sad ale wszystko ścierpie smile
      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 13:55
        Ewelcia, w którym dniu po transferze jesteś? U nas kalendarz wygląda bardzo podobnie.
        Dziewczyny, ja mam od wczoraj ból głowy, bo w niedzielę ustąpiły wszystkie objawy ciąży.... wyczulony węch, ból piersi, brzucha. Czuję się nadzwyczaj dobrze... Skończyły się moje zachcianki, a też ogórki kiszone jadłabym tonami... Kurde, boje się... Jutro idę na betę, wyniki pewnie pojutrze... Nie wiem, czy to kwestia zmiany dawki Esrofemu i zejściu z organizmu wszystkich hormonów, czy co innego... ehhhh...
        Lili, jak było u Ciebie?
        • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 13:59
          dziś jestem 14 dzien po transferze i też sie boje ... 13 grudnia powinnam zobaczyć serduszko tak mi lekarz powiedział i martwie sie żeby było wporządku....wiesz co adakarola- mi sie wydaje że skoro obie wiemy że jesteśmy w ciąży to i objawów nam mniej sie tworzy w głowie tak mi sie wydaje...smile
          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 15:26
            U mnie 15 dzień po transferze, więc idziemy łeb w łeb smile. Ja właśnie nie wiem o co chodzi... Może faktycznie... Ale dopóki nie zobaczę czarno na białym nowych wyników bety będę się martwić... Powiem Ci, że szybciutko twój lekarz zlecił ci zarówno pierwszą betę, jak i usg. Albo mój lekarz tak późno...
            • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 16:03
              a ja miałam podane zarodki 5-dniowe a ty?w 11 dpt beta wyszła mi coś około 540
              • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 16:06
                *zarodek
                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 16:19
                  Ach, widzisz, to już wszystko jasne smile. Ja miałam podawane 3 dniowe. Betę miałaś podad 3 razy wyższą niż ja, ale też teoretycznie dziecko starsze 3 dni smile. Zobaczymy jutro! Trzymajcie kciuki za mnie i moją fasolę wink.
                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 16:23
                    trzymam kciuki oby była baaaaaardzo wysoka smile ja poczekam z trzecią weryfikacją do piątku ...
                    • karlaccc_83 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 19:03
                      chyba nieśmiało mogę do was dołączyć dziś odebrałam bete zrobiłam ją 12 dt wynik 97.69 usg 17 12 mam jeszcze raz powtórzyć bete.
                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 19:14
                        Ależ oczywiście, bardzo nam miło smile. Jeszcze raz gratulacje! Napisz jak się czujesz, jak emocje?
                        • karlaccc_83 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 19:25
                          Czuje się tak jakby lada moment miała dostać @ ból w podbrzuszu ciągle mi o tym przypomina piersi zdecydowanie większe i pogorszenie cery normalnie jakieś liszaje mi się porobiły tak jest przesuszona pomimo ciągłego nawilżania chyba, że to po tej luteinie co biorę 3 razy dziennie 200 mg teraz wytrzymać do 12 a potem usg, ale na szczęście jutro już wracam do pracy więc będę czymś zajęta.
                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 19:36
                            Ja właśnie chyba do czwartku nie będę normalnie funkcjonować z nerwów.... Karlaccc, a ty gdzie podchodziłaś do in vitro?
                            • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 19:43
                              witaj karla smile mnie tak samo ciągle boli brzuch jak na okres smile miejmy nadzieje że to są dobre znaki smile
                              • karlaccc_83 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 19:58
                                ja podchodziłam w mysłowicach novomedica jak dziś zadz. z wynikami Pani z recepcji powiedziała że wspaniała wiadomość i zaraz leci prezesowi powiedzieć do niego chodziłam na wizytę teraz najgorsze te czekanie oby wszystko było dobrze
                              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:02
                                jestem już po wizycie u lekarza i śpieszę donieść co i jak smile No więc tak: 6 tc, zarodek jest jeden ma całe 7,5 mm i bijące serducho smile Nie wiem czemu tak dziwnie z tymi tygodniami bo jak liczę wg ostatniej @ to wychodzi 7 tydzień, po transferze jestem równy m-c. A lekarz powiedział że skończyłam 6 tydzień. Widać tak jest smile Dostałam skierowanie na kolejne badania już takie ciążowe i za 3 tyg mam iść z wynikami.
                                Co do waszych obaw o objawy to pytałam i usłyszałam: Niech się Pani cieszy, że żadnych nie ma smile
                                Bo ja też nie mam nic smile Ani mdłości, ani senności, przez chwilę miałam wyostrzony węch ale już przeszło.. żadnego częstszego sikania, nic z tych rzeczy. Tylko cycki trochę wrażliwsze smile
                                Uff... ale się rozpisałam smile
                                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:08
                                  Lili, super. bardzo się ciesze, że usg poszlo wręcz książkowo. Pozdrowienia dla maluszka! Dzięki za pytania o objawy smile. Mój lekarz też tak zawsze mówił, że kobiecie nigdy nie dogodzisz - jak ma objawy to źle, jak przestaje je mieć, też niedobrze. Ehhhh. Lili, fajnie, teraz to już tylko do przodu.
                                  Co do dni ciąży - ponieważ u nas wiadomo, kiedy nastąpiło zapłodnienie, nie ma sensu liczyć od ostatniej miesiączki, bo można wskazać dokładny dzień. Ale myślałam o tym samym smile, ja kończyłabym właśnie 4 tygodnie.
                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:12
                                    adakarola no właśnie z tymi tygodnia jakoś lekarze inaczej liczą... bo jak liczyć od transferu to byłby koniec 4. Oni chyba do transferu dodają 2 tygodnie. Tak mi się wydaje smile
                                    Idę we wtorek do lekarki na którą się chyba zdecydują to może coś się dowiem, bo teraz coś wyciągnąć to jak po grudzie.. A Ty idziesz jednak do doktora D.?
                                    • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:29
                                      Nie wiem już sama Lili. Ja liczę od punkcji. Ale pewnie jest jeszcze inaczej wink. Idę do D 18 grudnia na usg. Śmiesznie, bo dzisiaj naskoczyl na mojego męża, po tym jak okazało się, że wycofali z hurtowni Lutinus i poprosił o wypisanie zamiennika. On już ma chyba pod korek, takie jest moje zdanie...
                                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 07:33
                                        Ja z Panem D miałam kontakt 2 razy. Raz na obejrzeniu jak rosną pęcherzyki i robił mi pierwszy transfer. I nie chciałabym żeby był moim lekarzem... nieuprzejmy, jak o coś zapytałam to odburknął. A najśmieszniejsze że wchodzę do niego a ten mnie pyta po co przyszłam.. wystarczyło zajrzeć w kartę. Tym bardziej, że mój lekarz dokładnie mu opisał co i jak ma sprawdzić. Facetowi chyba się na prawdę pomieszało od testosteronu tongue_out
                                        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 07:44
                                          Pewnie tak. Trzymajcie dzisiaj za mnie kciuki, zaraz się wybieram do Medicoveru do ginekologa powtórzyć bete, ale przede wszystkim z objawami zapalenia pęcherza, które nie dają o sobie zapomnieć ...
                                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 12:20
                                            Kochane moje, jestem już po pierwszej wizycie w Medicoverze. Pani doktor, poza tym, że miła to widać i słychać, że zna się na swojej pracy. Fajna odmiana wink. Okazuje się, że lewy jajnik mam większy niż macicę, tak się rozrósł, torbiele po stymulacji i płyny zbierające się w jamie brzusznej, stąd objawy. Ale to podobno wszystko się wchłonie i będzie dobrze. Widać już było maluszka smilesmilesmile. Betę zrobię jednak w piątek wraz z innymi badaniami, żeby lepiej było widać różnicę w wynikach smile. Generalnie, nerwy niepotrzebne, wszystko gra smile.
                                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 13:32
                                              adakarola super smile) grunt to się nie martwić na zapas smile A masz jakąś fajną lekarkę w medicover? Ja od stycznia będę miała tam abonament z firmy (obecnie mam min w enel i w babca-medica).
                                              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 13:39
                                                Pani Małgorzata Uchman. Przyjmuje w szpitalu Medicover. Bardzo fajna babka. Byłam mile zaskoczona. Inteligentna, łagodna, uśmiechnięta. Poszłam, bo i tak mam do maja kartę, więc korzystam teraz póki mogę, bo mam wszystko za free - badania, usg itd. Chyba przy niej zostanę. W razie, gdybyś chciała się przenieść do Medicoveru to polecam.
                                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 13:42
                                                  ja idę w przyszły wtorek do babca medica to lekarki poleconej przez przyjaciółkę, której prowadziła dwie ciąże. Obydwie zagrożone (leżała w łóżku od 2 m-ca) i ma cudne dwie córy obydwie co prawda wcześniaczki (7 i 8 m-c). Ale obydwie są już zdrowe i mają się dobrze smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 13:45
                                                    To na pewno jest świetna. Zobacz Lili, porównaj lekarzy, jeśli nie jesteś pewna, sprawdź, czy jest chemia między wami i wtedy dokonaj wyboru. Daj znać we wtorek jak poszło smile.
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 04.12.13, 17:01
                                                    adakarola super wiadomość smile
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 07:24
                                                    czesc Dziewczyny, zaczęłam dzisiaj plamić. boję się, że to koniec sad
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 07:59
                                                    Lekarz kazał zostać w domu, brać nospa, odpoczywać i we wtorek na wizytę.. plamienie jakby ustało. Ale zdażyłam się już mega zdenerwować
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 08:16
                                                    Lili, zachowaj zimną krew, to jeszcze o niczym nie świadczy. Wydaje mi się, że skoro lekarz nie wezwał cię pilnie na wizytę, to wszystko jest pod kontrolą. Czy powiedział ci, czym to mogło być spowodowane? Kurcze, martwie się z tobą, ale jestem pewna, że wszystko będzie dobrze!
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 08:25
                                                    Jadę na 10 do invimedu... jednak wezwał sad trzymajcie kciuki dziewczynki..
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 09:24
                                                    Trzymamy! Wszystko będzie dobrze!!!! Jestem myślami z tobą!
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 11:01
                                                    lili powodzenia i trzymaj sie daj znać jak tylko wrócisz ...
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 14:40
                                                    dziewczynki, nie mam dobrych wieści... okazało się, że odkleja mi się kosmówka i muszę leżeć plackiem. Poszłam na zwolnienie od dzisiaj do końca m-ca.. najgorsze w tym wszystkim jest, że jak nie pracuję tylko jestem na zwolnieniu to nie zarabiam sad dostanę tylko śmieszną podstawę za którą cieżko przeżyć.. I jeszcze się martwię czy wszystko będzie dobrze..
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 15:16
                                                    lili nie załamuj sie i nie myśl teraz o pracy teraz ty i dziecko jesteście najważniejsze leż plackiem jak lekarz kazał a będzie wszystko dobrze teraz to jest priorytetem smile i trzymajcie sie cieplutko smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 05.12.13, 16:21
                                                    Lili, zgadzam się z Ewelcią, musisz być teraz dzielna i dasz radę, zobaczysz. Mąż i rodzina na pewno nie zostawią Cię w takiej sytuacji na pastwę losu i pomogą, zarówno w codziennych obowiązkach jak i finansowo. A bobas będzie cały i zdrowy.
                                                    Moja rada - kup sobie całą kupę literatury ciążowo-macierzyńskiej smile. Zajmiesz sobie głowę i nastawisz pozytywnie. Będzie dobrze!!!
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 10:55
                                                    dziewczyny byłam dziś powtórzyć bete dzis mój 17 dpt i wynik to 5199,75 smile mam nadzieje że to dobry przyrost ... Adakarola a jak tobie wyszła beta? daj znać






                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 11:54
                                                    Ewelcia, twoje dziecko rośnie jak szalone smile. Wow! Ja byłam dzisiaj rano na badaniach, wyniki pewnie będę miała popołudniu. Dam znać. Sama jestem ciekawa, jak to u mnie będzie wyglądać.
                                                    Lili - jak się czujesz? Wszystko gra?
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 12:11
                                                    Adakarola a który u ciebie dpt? bo nie pamiętam właśnie wiem że podobnie idziemy
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 12:22
                                                    18 dzień po t. , tyle, że u mnie punkcja była 3 dni przed transferem.
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 12:28
                                                    no a ja te 5-dniową blastocyste miałam podaną czyli około 1,2 dni różnicy między nami smile
                                                  • przyszla_mamuska lili daj znac... 06.12.13, 12:19
                                                    Przezywam to razem z toba do tego stopnia ze snilo mi sie ze zaczelam krwawic sad co chwila biegam sprawdzac...


                                                    www.suwaczki.com/tickers/km5szbmho6fif1yx.png
                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:15
                                    lili świetna wiadomość smile cieszę się razem z tobą smile dziewczyny mi strasznie napuchły całe dziąsła jeść nie mogę pani w aptece mi powiedziała że to bardzo częste w ciąży... i niewiele mi może na to dać niestety no cóż...
                                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:27
                                      ewelcia może idź do dermatologa? albo dentysty? Ja np mam ŁZS i na to się smaruję maściami z antybiotykiem, poszłam do dermatologa i przepisał mi inne co mi pomagają a nie szkodzą dzidzi. A też się martwiłam co będzie bo laski w necie pisały że jakaś tragedia i nic nie można smile Trzeba iść do specjalisty i się poradzić, Pani w aptece to nie alfa i omega smile
                                      • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:42
                                        hej. ja też dziś byłam na usg. beta 11dpt 263, 14dpt 1133 więc liczyłam na bliźniaki. no i w sumie były ale jeden jakby przestał się rozwijać i pęchrzyk jest o wiele mniejszy od drugiego więc lekarka mówi że raczej zostanie już jeden tylko. dziś 5 tydzień i 5 dni. bejbik ma 2,4 mm.
                                        lili ale twój już gigant. szybko te dzieci rosną na tym etapie.

                                        ja też nie mam żadnych objawów ciążowych i sie ciesze, bo mam już jedno dziecko i ciąża była koszmarem. mdłości, zero apetytu, choroba lokomocyjna, wieczne bóle brzucha, przedwczesne skurcze od 6 miesiąca, ciągle na lekarz. oby teraz było już oki smile

                                        do ciązy dodaje się 2 tygodnie i tak sie liczy ciąże bo zwykle kobiety nie wiedzą kiedy zachodzą i przyjmuje sie że 1 dzień ostatniej miesiączki jest 1 dniem ciąży wink
                                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 20:55
                                          przyszla_mamuska cieszę się, że do nas dołączyłaś smile Ja też w głębi serca liczyłam na bliźniaki ale niestety nie tym razem sad
                                          • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:01
                                            lili chyba faktycznie pomyśle o specjaliscie...
                                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:04
                                              ewelcia koniecznie idz. bo nie wyobrażam sobie, że masz się tak męczyć...
                                        • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:04
                                          przyszła mamusko mam pytanie piszesz ze w 11 dpt twoja beta to około 260 no a ja tyle miałam w 9 dpt a w moim 11 dpt miałam 540 i u ciebie podano dwa zarodki a u mnie jeden... czy u każdej kobiety beta inaczej przyrasta?
                                          • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:25
                                            ale ja miałam zarodki 3 dniowe a z tego co czytam to ty 5dniowe. to wtedy inaczej wygląda.
                                            • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:28
                                              a to już troche rozjasnia sprawe smile
                                    • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:07
                                      lili a może ty wiesz jak z tą betą jest?
                                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:17
                                        ewelcia, nie mam pojęcia ale nie przejmuj się tym moim zdaniem smile
                                        ja robiłam tylko raz w 12 dpt i miałam coś koło 170. I już jej nie powtarzałam bo lekarz nie kazał a ja wiedziałam ze jak bede powtarzać to bede przy okazji porównywać, analizować i się martwić smile Kiedy idziesz do lekarza?
                                        • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.12.13, 21:19
                                          13 grudnia bo powiedział że powinno bić serduszko już
        • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:46
          Hejka dolanczam do was dziewczyny.Jestem 5 dzien po transferze...tak bardzo sie boje codziennie bola mnie jajniki mam lekkie skurcze macicy..za 2dni planowany@.trzymajcie kciuki aby nie bylo.
          • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:56
            Witaj smile to szybko @ masz tak krótkie cykle ?
            • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:59
              Lili przeczytałam co do mnie napisalas i taki banani się na twarzy pojawił smile Najważniejsze że jeden babasek jest już pod Twoim serduszkiem smile
              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:11
                cyan bo najważniejsze to wierzyć, że się uda smile
                • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:20
                  Lili wiesz ja się boję wierzyć że będzie ok, ale jednocześnie od początku mam jakiś wewnętrzny spokój, oby uzasadniony .Ameka dla.mnie to i tak wcześnie . Ja punkcje miałam 30 go, transfer 4go a wg naturalnego cyklu ( 27-28 dni) @ to czwartek, piątek.Dlatego się dziwimy.Może masz krótkie cykle nat.
                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:31
                    No właśnie tak. I z tego co wiem to termin hcg pokrywa się mniej więcej z terminem @. Chyba ze ktoś jest wyjatkowo długo stymulowany. A jak było u Ciebie Amelka?
                    • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:34
                      Amelcia, a z tym strachem to jest conajmniej dwie. Ale jakoś musimy jednak jakoś dotrwać do tej szczęśliwej nowinywink
                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:34
                    Dziewczyny moze ja zwarjowalam powiedzcie mi czy ja zle licze.15lismialam@ 5gru transfer to data nast@ wypada na piatek.
                    • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:45
                      Amelcia a kiedy mialas punkcje ?
                      • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:46
                        I jak długie masz cykle naturalne?
                      • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:53
                        Punkcje mialam 2go transfer 5go a cykle mam roznie co 27 dni
                        • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:58
                          Amelcia to ja stawiam sobote może niedzielę. Punkcje licz jak owulacje czyli połowę cyklu, chyba że się mylę.
                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:01
                          A to nie jest tak ze @ jest 15 dni po owu? Ja bym raczej liczyla te 15 dni od punkcji. Dziewczyny nie przywiazujcie do tego takiej wagi bo nie jednej z nas @ przyszla dopiero po odstawieniu lekow..
                          • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:05
                            Lili jak najbardziej masz racje, ja liczę zawsze 14 dni od ovulacji ale tez wiem że jest z tym różnie po stymulacji i lekach.
                            • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:09
                              Dziewczyny jakie leki bierzecie po transferze.JA tylko tap dop utrogestan
                              • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:14
                                2x po 400 cyklogest (progesteron) dop. I tylko kwas foliowy.
                              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:25
                                Mój lekarz zaszalal w tej kwestii. Biorę lutinus, duphaston, clexaine, acard, estrofem, oeparol, beparent i folik....
                                • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:32
                                  Zauważyłam właśnie że w Polsce zazwyczaj bierze się więcej leków. Jak widać w uk i holondii w tej kwestii jest skromnie
                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:54
                                    W holandii na szczescie nie placi sie za in vitro...leki wizyty wszystko w tej kwestii jest w cenie ubezpieczenia. 3 razy jest za darmo za 4 razem dopiero placisz
                                • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:58
                                  Agnicha przerazilas mnie...
                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 10:06
                                    Hej! A Ja wczoraj nie wytrzymałam poszłam na kolejne usg... Lekarz się w głowę postukal, choć nie wie, że za tydzień idę na kolejne wink. Wszystko dobrze, wg ich liczenia 5,5 tydzień ciąży. Wszystko gra poza tym jajnikiem - wciąż rośnie, ma już 9 cm i podobno wielotorbielowaty. Niby on też powiedzial, że się wchlona, ale zaczynam się trochę martwić, co to dalej będzie i dlaczego tak się dzieje, skoro zastrzyki miałam do początku list i tylko kilka dni...
                                    • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 11:24
                                      Adakarola też bym nie wytrzymała wink cieszę się że dzidzia ma się dobrze smile ale ten jajnik to rzeczywiscie jest niepokojący.Mam nadzieję , że lekarze wiedzą co mówią.A czy on Cię boli ?
                                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 11:29
                                        Nie, nic mnie nie boli, tylko mam brzuch jak balon i tyle. Może mój dr D od in vitro coś zaradzi... Przecież to on byl odpowiedzialny za stymulacje i dalszy ciąg leczenia.
                                        • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 14:30
                                          Dziewczyny 7 dpt szook mam takie skurcze macicy ze masakra czy to ozacza za too juuz koniec?
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 14:45
                                            amelcia to nic nie oznacza, bierz no spa albo inny lek rozkurczowy 3 dziennie nawet.
                                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 16:30
                                              Amelcia, nie denerwuj się. Ja też tak miałam, to nic złego nie oznacza.
                                              • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 21:24
                                                Zalatwilam no spa ale rozmawialam z kolezanka ktora powiedziala ni ze absolutnie nie powinnam brac bo to rozkurczowe ....Ja juz nie wiem sama ......
                                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 21:29
                                                  amelcia mi po transferze lekarz pozwolił brać nawet do 3 tabletek dziennie. Teraz tez biorę 2 tabletki dziennie. To ma spowodować ustanie skurczy macicy które nie są dobre dla dzidziusia..
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 23:23
                                                    Z tego co ja czytalam to no spa jest tym mniejszym zlem.W Pl większości lekarzy przepisuje.Podobno w Niemczech wycofali ja ale nie wiem czy ogólnie czy tylko przy ciąży.W uk też nie przepisuja , czytałam że magnez jest bezpiecniejszy.Ale samąa już nie wiem.Większość dziewczyn w pl ją bierze nawet do końca ciąży.Mnie dzisiaj podbrzusze bardziej pobolewa, byłam w kinie i w pewnej chwili myślałam że @ przyszla.Jaką ulgie poczułam gdy poszłam do wc smile Znalazłam w domu starego sikanca ( tylko przeteinowany 2 lata) i tak mnie kusi żeby go zrobić. Ale przeraźliwie boję się porażki.Jutro minie 9dpt.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 23:42
                                                    Dostałam@ ... Nadzieja mnie opuściła sad
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 01:12
                                                    Przestalam krwawic ale pewnie jutro @ wroci .Zrobilam test - negatywny.Nie mam kasy na następny transfer, nie mam nadziei .Osiem lat i ciąg dalszy sad Dziękuję bylo mi miło tu gościć.Powodzenia agnicha i emilcia , zdrowych maluszkow ciężarówki kiss
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 06:18
                                                    00cyan. Jak mi przykro.... Jakie to życie jest niesprawiedliwe! A moze to był fałszywy alarm i @ nie wróci dzis? Jak ja bym chciała, żeby to tak było... Dziekuje za mile słowa i powodzenia!
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 09:09
                                                    Cyan- trzymaj się kochana! Następnym razem na pewno się uda!
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 10:42
                                                    Oocyan.bardzo mi przykro
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 14:46
                                            albo skontaktuj się ze swoim lekarzem, Ty jesteś w Polsce?
                                            • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 15:25
                                              Nie jestem w Polsce..a najgorsze jest to ze tutaj lekarz nie przypisuje nospy ani nic na skurcze tu jest inaczej lekarx kazal mi odpoczywac i czekac na hcg a to dopiero 20go
                                              • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 12.12.13, 15:28
                                                Amelcia no spa a jak nie masz to magnez bierz.
                              • milusiaw Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.06.14, 13:49
                                Mogę wykupić w CZ utrogestan jeśli ktoś jest zainteresowany proszę pisać:milusiaw@wp.pl
                        • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 22:02
                          Oczywiście po tych wszystkich hormonach to może być różnie smile Czasami, z tego co czytałam, dziewczyny maja później lub wcale i trzeba wywoływać.
    • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 16:40
      Adakarola czekam niecierpliwie na twoje wyniki smile
      • podnawka Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 19:08
        Cześć,
        własnie dwa dni temu zrobiłam pierwsze usg...pęcherzyk ciążowy jest mało widoczny zarodek bo mam bardzo daleko zagnieżdżony.....czy spotkałyście się kiedyś z takim przypadkiem jak u mnie?
        martwię się bo lekarz powiedział że albo to moja uroda albo się nieprawidłowo rozwija i co ja mam o tym myśleć?za tydzień kazał przyjść na kolejne usg i to będzie chwila prawdy...bardzo stresująco
        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 20:39
          Cześć Podnawka. Pierwsze słyszę... Ja nie pomogę. Wypytaj dokładnie lekarza na kolejnej wizycie.
          • podnawka Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 20:46
            naczytałam się i może tak być ,niektóre kobity widzą serduszko dopiero w 8 tyg
            poczekam cierliwie
            • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 20:58
              A ktory to tydzien ciazy? Kiedy mialas transfer?
              • podnawka Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 21:04
                6 ,transfer miałam 5 listopada
                • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 21:08
                  Ja mialam 11 listopada i we wtorek byl widoczny zarodek 2, 4mm. Nie znam sie zupelnie. Poczekaj do usg.
                  • podnawka Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 21:10
                    wiesz u mnie był bardzo daleko zagnieżdżony zarodek i usg lipne i niestety nie było widoczne
                    • podnawka Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.12.13, 21:12
                      tu nie chodzi o tydzien tylko gdzie jest ten zarodek blisko czy daleko,chyba dr Ciepiela mi go ukrył tak dalekosmile
                      • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 00:24
                        Cześć dziewczyny ja jestem pierwszy raz na tym forum =) Hmm nawet nie wiem czy prawidłowo się do Was dołącze hmm zobaczymy.Bardzo Wam gratuluję i trzymam kciuki za dalsze powodzenia i radości.Ja 4go miałam transfer blastocysty, teraz mam przed sobą te długie dni w oczekiwaniu, strasznie się boję ale to nic nowego dla Was.Dziewczyny przez dwa dni od transferu tzn ten sam dzień i następny (wczoraj) bardzo bolalo mnie podbrzusze, wczoraj miałam b dużo sluzu a dzisiaj wszystko jak ręką odjął, mam tylko bardzo lekkie zawroty glowy.Biorę 2x dziennie progesteron dawka- 400 .Kurcze nie wiem czy się martwić, nie mogę się na niczym skupić.Mieszkam w UK z dala od wszystkich.Oprócz męża (ale wiecie jak z facetami się rozmawia o tych sprawach) nie mam tu nikogo z najbliższych kurcze potrzebuję chyba z kimś się tym podzielić, pogadać sad
                        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 08:00
                          Cyan, witamy na forum. Pisz kochana, to faktycznie pomaga. Dla mnie, podczas całej procedury in vitro nic nie było gorsze od czekania. To czekanie jest tak męczące, że człowiek glupie już w pewnym momencie.
                          Tak jak ja wczoraj smile. Beta 18dpt 2815!!!!!! Yeah!!!!
                          A wracając do tematu- trzymam kciuki za ciebie, żeby się udało. Nawet z rozmów z tego forum wynika, że każdy organizm zareagował inaczej na ciążę - jedne z nas zupełnie bez objawowo, drugie miały podwyższona temp, trzecie bolał brzuch. Ja miałam np. obrzek brzucha od pierwszego dnia po transferze, ciagniecie, uczucie ciężkości, osłabienie, byłam też wyczulona na zapachy i smaki. Z drugiej strony ba ile z tych objawów zadziałała psychika też nie wiem... Powodzenia!
                          • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 08:14
                            Adakarola świetna beta smile ciesze sie razem z tobą smile






















                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 09:37
                              Dzięki, też się cieszę strasznie smile. Już jestem spokojna i teraz to ja mogę czekać do 18 na usg smile.
                              Lili, a jak u ciebie? Trzymasz się?
                              • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 09:46
                                Adakarola to cudownie smile)) Takie wiadomosci nastawiaja mnie optymistycznie. Dla takich wiadomości weszlam na to forum smile Cudownie
                                Xxxxx
                                I dziękuję za powitanie, już mi lepiej smile
                                Ja mam podwyższona temp skacze pomiędzy 36.8-37.1 ale podejrzewam że to może przez progesteron który przyjmuje, obym się myliła wink Oby powodem było spełniające się marzenie.
                                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 10:20
                                  Na pewno będzie smile. Najważniejsze to pozytywne nastawienie. Mi to bardzo pomogło, choc nie uchronilo całkowicie przed wątpliwościami.
                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 10:44
                                    dokladnie pozytywne myślenie daje naprawdę dużo ale nie zawsze jest łatwo my coś wiemy o tym... nie mogę się doczekać piątku idę na usg smile myśle że stres i tak mnie nie opuści bo ciągle sie człowiek o coś martwi najpierw o to by po punkcji zapłosniły się komórki, by rozwijały sie, by beta była wysoka, pózniej by serduszko biło i maleństwo rosło itd... nieustanny strach.... dlatego pozytywne nastawienie daję siłe przetrwać te ciężkie chwile smile mnie również pomogło forum bo przynajmniej można porozmawiać i podzielić się odczuciami smile martwi mnie to że lili się nie odzywa...czekamy kochana na jakąś wiadomość od ciebie :smile
                                    • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 11:04
                                      Dobrze piszesz Ewelcia, ten niepokój na każdym etapie... Ciężko o nim zapomnieć. Też jestem ciekawa twojego usg i wrażeń z niego. Ja niby mogę iść 11 ale po odbiorze wyników jestem juz spokojna i doczekam grzecznie do 18. Lekarka powiedziała, że tak częste usg jest bezpieczne dla dziecka, ale już nie będę wariowac.
                                      A propo wariowania - od hormonów mam takie fazy, że mój mąż zastanawial się wczoraj, czy oby na pewno mój stan psychiczny jest w normie... wink. Ale kupiłam mu wczoraj poradnik dla przyszłych ojców i trochę się uspokoił, dowiadujac sie, że to norma i to przez całe 9 mcy wink.
                                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 11:50
                                        Kochane moje smile nie martwcie się smile nie odzywam się bo leżę plackiem od czwartku. Zastosowałam się do poleceń lekarza i wstaję tylko na siku i pod prysznic. Nie odpalałam kompa przez te parę dni, i dzisiaj nadrabiam smile Cieszę się, że u was wszystko dobrze i że dołączają do nas nowe osoby smile
                                        U mnie plamienie więcej się nie pojawiło ale wolę dmuchać na zimne i do wtorku leżę i nie wstaję. We wtorek mam wizytę u lekarza wiec się dowiem czy kosmówka nadal się odkleja (oby nie....) Trzymajcie za mnie kciuki dziewczynki smile
                                        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 11:56
                                          Lili, to super, cieszę się, że lezysz grzecznie i że wszystko jest w porządku. Oby sytuacja się unormowala.
                                          • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 13:09
                                            super lili leż dalej i niczym sie nie martw smile oczywiście że będzie dobrze inaczej być nie może przecież smile
                                            • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 17:49
                                              Lili ja też bardzo się cieszę i trzymam kciuki.Najważniejsze że w pore dowiedzialas się co się dzieje i możesz odpoczywać i dzidzi to wyjdzie na zdrówko.
                                              Xxxxxx
                                              • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 19:51
                                                witam sie.
                                                jestem 11dpt smile
                                                8dpt beta hcg = 3,5
                                                10dpt = 11,61
                                                dzis 11dpt = 13,30
                                                myslicie ze moge sie uz cieszyc?
                                                gratuluej wszystkim ktorym sie udalo kiss
                                                • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 20:10
                                                  Jesli mam byc szczera to cos zalapalo ale nie ciesz sie jeszcze...
                                                  Ja tak mialam we wrzesniu. 12dpt beta 17, za 3 dni 4, 48...
                                                  Dla porownania teraz 11dpt mialam 263, 1...
                                                  Trzymaj sie i walcz bo warto.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 20:13
                                                    to kiepsko...
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 20:50
                                                    Basiula, witaj! Faktycznie mało, ale może się udało, trzeba być dobrej mysli. Kiedy masz konsultacje z lekarzem?
                                                    Przyszła mamuska, a co u ciebie, jak ty i twoje dzieciątko?
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 21:02
                                                    Na chwile obecna racz3j wszystko ok. Staram sie oszczedzac, ale naeet gdybym nie chciala to znowu jestem ubezwlasnowolniona przez meza, ktory we wszystkim mnie wyrecz, z wyjatkiem gotowania bo nie potrafi.
                                                    Calymi dniami chce mi sie spac, nie wiem co bym jadla bo zapach smazonej ryby ostatnio mnie odrzucil. Dzis z wielkim smakiem zjadlam kanapke z salami. Juz nie wiem kiedy to ostatnio jadlam. 19ego mam serduszkowe usg i czekam... boje sie tak samo jak zawsz3, ale przyciagam pozytywne mysli. Dzis jest 6tydzien i 2 dni dokladjie wiec droga przede mna bardzo dluga... pozdrawiam
                                                    A co u ciebie?
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.12.13, 22:08
                                                    Nie wiem czy dla mnie to lepiej czy nie, że w UK nie badają bety tylko trzeba czekać do testu który dali i do dnia który wskazali na jego wykonanie.Z beta z jednej strony można poczuć ulge z drugiej zaś przedwcześnie się zmartwić.Ja się wcześniej niczego nie dowiem, czekam do testu smile Dzień przed wprawdzie ma przyjechać do mnie lekarka z kliniki sprawdzić co i jak i pobrać krew do badania.Ale jeden dzień wjedna czy drugą str to prawie żadna roznica.
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 08:20
                                                    Cyan, dokładnie, co ma być to będzie, a trzeba się nastawić, że będzie dobrze. A jak w UK wygląda opieka medyczna nad kobietą ciężarną? Podobnie jak w Polsce?
                                                    Przyszla mamuska - to ty masz teraz piękne życie i idealnego męża, pozazdrościć! Mój taki wyrywny nie jest. Jak go o coś poproszę to zrobi, ale czasami robi tak, np myje kabinęprysznicowa, że i tak muszę sama poprawić. Normalnie pracuje, jeżdżę samochodem, staram się dobrze odżywiac, chociaż ceny jedzenia Eko mnie szokują. Poza tym czuję się kwitnaco - piękne włosy, cera jak nigdy. Tylko latam do łazienki co 5 min, strasznie to uciążliwe...
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 08:31
                                                    jutro mam dzwonic do kliniki z dzisiejszym lub jutrzejszym wynikiem. zarodki mielismy 3dniowe. nie mam mozliwosci jechac na wizyte do te kliniki bo in vitro robilismy we Wroclawiu a jestesmy z Krakowa
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 08:51
                                                    Basiula, rozumiem. Bądź dobrej myśli. Ja trzymam kciuki za wasze powodzenie. Daj znać jutro, co powiedział lekarz.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 09:04
                                                    dziekuje smile
                                                    uchwycilismy moment produkowania bety. wtedy jak byla 3,5 wiec zobaczymy co teraz. buziak
                                                  • endopech Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 09:38
                                                    Witam co prawda dla mnie to jeszcze zbyt duże słowo udane in vitro...ale bardzo w to wierzę bhcg rośnie 10dpt 80, 12 dpt 168, 14dpt 351 ...dziś jest 15 dpt ...jutro dzwonię do kliniki umówić się na wizytę która pewnie będzie koło 20.12 ...chyba wybiorę się na l4 objawów narazie nie mam oprócz częstszego chodzenia do wc i apetytu no i czasem pulsuje mi jajnik. Jak długo zostaje się w klinice tzn po usg serduszka wraca się do zwykłego gin ?i czy z kliniki dadzą mi l4 na kolejne tygodnie już jako ciąża ...nie chce ryzykować w pracy.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 11:39
                                                    Adakarola w UK wszystko wygląda inaczej.I tak np w przygotowaniu do IVF prowadziły mnie pielęgniarki które każdego dnia na spotkaniu ze wszystkimi lekarzami konsultują każda wizytę i decyzję potem dzwonią do pacentki.Lekarza poznaje się na pierwszej wizycie a potem na punkcji.Podobnie jest z ciążą.Całą ciążę prowadzi polozna w przychodni która umawia Cię w razie potrzeby na wizyty w szpitalu no i na obowiązkowe usg.Na początku to szok dla każdej przyszłej mamy, doszło do tego, że półki przychodząc na pierwsza wizytę " ciazowa" sąuprzedzane o tym jak to jest w UK.Ale wszystkie pielęgniarki są wyuczone w danym kierunku, na studiach robią
                                                    specjalizacje więc to tylko tak strasznie brzmi.Trudno jest też porównywać gdy się w ciąży nie było albo gdy się w niej nie było w pl.Jednego jestem pewna wszystkie moje znajome są bardzo zadowolone z porodu w UK a przede wszystkim te rodzące wczesniej w Polsce.Wiem że jest dostępny basen bez problemu można rodzic w wodzie o ile nie będzie to poród z komplikacjami Sale są jednoosobowe.Wracając jeszcze do opieki, większość kobiet w Polsce decyduje się na gabinety prywatne nie wiem jak wygląda prowadzenie ciąży z NFZ a jeśli chodzi o UK mówię o państwowym leczeniu.Ale się rozpisalam, przepraszam smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 11:41
                                                    Endopech cieszymy się z Tobą, ja jeszcze nie wiem muszę czekać jeszcz tydzień sad
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 11:43
                                                    Miało być ...Polki nie półki uncertain
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 12:09
                                                    Cyan, ciekawe co piszesz. Fajnie, że macie fachową i kompleksową opiekę w państwowych placówkach i nie trzeba za nic płacić. W PL faktycznie, mało kto decyduje się obecnie na prowadzenie ciąży w państwowej przychodni, przy czym koszty w klinikach prywatnych (wizyty, usg, badania) są wręcz kosmiczne.
                                                    Endopech - skąd w tobie taka mała wiara? Przecież wszystko jest w jak najlepszgm porządku smile. Wiadomo, że każda z nas drży o zdrowie swojego dziecka, ale radość bierze górę smile. Ja ostatni raz będę u lekarza z Invimedu na miesiąc po in vitro i myślę i mam nadzieję, że będzie to ostatnia wizyta, a kolejne juz tylko u ginekologa prowadzącego ciążę.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 12:49
                                                    Są też minusy, wiele osób uważa podstawową opiekę med za słabą.Mam na myśli lekarzy pierwszego kontaktu.Ja też miałam z tym różnie.Ale bardzo dobrze wspominam kiedy poszłam do lekarza z problemem zajścia w ciążę ( bo tutaj idzie się ze wszystkim do lekarza pierwszego kontaktu) bardzo poważnie nas potraktowano bez zbędnych procedur.Ogólnie na wszystko zalecają paracetamol, czasami nie chodzimy do lekarza bo wiemy z gory jakie będą zalecenia i raczej się nie mylimy- paracetamol smile Plusem jest to że nie pamiętam już co to jest antybiotyk.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 19:28
                                                    Cześć Dziewczynki, co u was? Ja już zaczynam szaleć z bezsilności sad dzisiaj rano wpadłam w histerię bo w domu burdel, brudne gary w zlewie a ja nic nie mogę zrobić.. I żeby było jasne wcale nie jestem pedantką. Po prostu zaczyna mi odwalać ;/ Mam nadzieję, że we wtorek się dowiem, że mogę znowu zacząć żyć..
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 19:36
                                                    oj kochana ja Ci tego z calego serca zycze. u mnie beta wczoraj 13,3 dzis 13,81 uncertain wiec przyosla malutko. ja jednak mam nadzieje ze to 2 dzieciakow przyjely sie 2 ale 1 stracilam i 1 dzielnie wytrzyma. nie mamy zadnych mrozaczkow i umieram bo nas nie stac na kolejne podejscie sad
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 19:53
                                                    hej dziewczyny ja dopiero wróciłam do domu bo dostałam silnych skurczy macicy dlatego pojechalam natychmiast do lekarza. Zwiększył mi dawkę dotychczasowych leków i dołożył magnez i nospe a przy okazji pokazał mi pęchęrzyk ciążowy wraz z zarodkiem smile))) dziś 5t 2d w piątek mam przyjść na 22 zobaczyć serduszko... a i dostałam mase badań już ciążowych do zrobienia wiec rano muszę wstać i do diagnostyki bo to na czczo...
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 20:04
                                                    Ewelcia, mam nadzieje, że te skurcze to nie było nic groźnego i ze czujesz się już dobrze. Cholera, niech się już dzieją na naszym forum same pozytywne rzeczy.
                                                    Ja dostałam już wszystkie wyniki z badania krwi i moczu i wszystko gra. Niby p doktor powiedziała, że w normie, ale progesteron mam wg legendy jak kobieta w 3 trymestrze, w sensie taki wysoki. Ale może tak się musi utrzymywać nam, kobietom po in vitro, bo przecież ciągle go przyjmujemy.
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 19:57
                                                    Lili, wiem o czym mówisz. Mam bardzo podobnie. Ostatnio pracowałam z domu, po 17 myślałam że oszaleje, zaczęło mnie nosić. Dzisiaj natomiast wpadłam na genialny pomysł umycia okien. Dasz radę, jeszcze trochę, wierzę, że lekarz pozwoli ci z powrotem na pełną aktywność.
                                                    Basia, u ciebie, tfu tfu, gdyby zaszła taka potrzeba nie ma szans na refundację?
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 20:03
                                                    nawet z refundacja nie stac nas na leki. teraz jak bylam stymulowana mialam gonal po 250j dziennie
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 20:04
                                                    a teraz podeszlismy do in vitro za darmo. dla nas zostaly 4 komorki, reszta poszla na dawstwo. ale leki i wizyty i badania mielismy za darmo
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 20:06
                                                    To w takim razie musi się udać smile.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 21:28
                                                    Dziewczyny musi się Wam wszystkim udać i mnie też bo to tak nastraja pozytywnie smile Potrzebuję Waszych dobrych wiadomości bo ja też cały dzień jakaś zdołowana chodze, nerwowa ,sama nie wiem co mi jest.Nie czuje dosłownie nic i to chyba przez to zaczynam myśleć źle, popłakałam się nawet.Jeżeli wszystko ma być ok to jak to możliwe żeby nic nie czuć ?!
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 21:31
                                                    Potwierdzam. Mozna nic nie czuc na tym etapie. Jestem najlepszym przykladem!
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 21:39
                                                    Przyszła mamuska DZIĘKUJĘ ja już zaczynam szaleć mąż mi tłumaczy i przetłumaczyć nie może (bo przecież co on moze wiedzieć wg mnie), a ja pozbierać myśli nie mogę.Mam tydzień urlopu od transferu, nie nauczona jestem siedzieć w domu i to wszystko negatywnie nanie wpływa.Dziękuję kiss
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 21:43
                                                    ehhh dziewczyny a mnie wszyscy mowia ze jestem w beznadziejnej sytuacji i ze nic z tego. nie ma to jak pomoc innych sad
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:29
                                                    Basiu, nie chcialam cie dolowac. Ja od 4 lat z tym walcze i cala rodzina sie smieje ze wiedze mam jak po studiach w tej dziedzinie... we wrzesniu mialam tak jak ty, tylko ze jak odebralam wynik 12dpt 17 to wiedzialam juz wszystko.
                                                    Poplakalam sobie wieczorem, a rano wstalam i oowiedzialam sobie ze nigdy sie nie poddam! Z drugiej strony mam poronienie w 9tc na swoim koncie i uwierz mi ze nie chcialabys tego przezyc sad dlugo mialam depresje... wiec tlumaczylam sobie ze lepiej jak od razu sie jie udaje jiz jak sie cieszysz a nagle cios i lzy leja sie bez konca...
                                                    Chcialabym cie przytulic, pocieszyc, bo wiem jak sie czujesz ; ( pozdrawiam cie serdecznie j nie mysl ze odbieram ci nadzieje. Jestem dowodem tez na to ze warto walczyc bo nagroda jest cudna smile
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:31
                                                    to chyba czas wypisac sie z watku. zycze wam wszystkim powodzenia i szczesciakiss
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:34

                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:41
                                                    napsialam do nich maila, rano pewnie odpisza. jestem z krakowa in vitro robilam we wroclawiu. a jest taka mozliwosc ze zagniezdzily sie 2 i jeden umarl i teraz produkuje tylko 1? czy nie ma takiej szansy?
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:46
                                                    Nie chce byc twoja wyrocznia... ale beta slabo rosnie sad
                                                    Blizej masz do katowic. Polecam provite dr magda biernat. Cudny czlowiek i ma zloty srodek
                                                    .
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:47
                                                    ale we wroclawiu mialam wszystko za darmo, leki, badania... bo bylam dawczynia komorek
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:19
                                                    Basiula, ty się nie poddawaj tylko walcz. Faktycznie beta słaba, ale może zdarzył się cud i jesteś w ciąży? Z wątku się nie wypisuj, tylko pisz, jak idą kolejne etapy i co mówi lekarz.
                                                    przyszla mamuska, czyli można przyjąć, że najgorsze będzie za nami, jeśli pierwsze usg wyjdzie pozytywnie i będzie słychać bicie serca? Oby, oby! U mnie jeszcze półtora tygodnia niepewności...
                                                    U mnie bez zmian, brzuch duży, opuchnięty, ciągnie. Cycki nie bolą na szczęście. Czasami mnie jajniki zakluja, ale to nic wielkiego.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:22
                                                    o to bidusia jestes, ale te 1,5 tygodnia minie kiss zobaczysz malenstwai swieta beda najcudowniejsze na swiecie smile
                                                    ja dodatkowo mierze temp i caly czas jest na poziomie 37,1. dzis zaczely mnie piec piersi... tak strasznie ze sie w nocy budzilam
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 21:26
                                                    Basiu, trzymaj sie... mysle o tobie!
                                                    Lili - ja zmienilam taktyke. Maz odkazil w sobote dom, ale takie sprzatanie nie po mojemu. Niewazne. Stara sie doceniam to. Kuchnie ogarniam sama wiec robie to raz dziennie i mam to gleboko jak tam wyglada. Nie zapraszam gosci i juz. Zreszta wiesz jak jest, posprzatasz a za chwile znowu syf. Zwlaszcza przy mojej trzylatce... co do mycia okien to tez juz doroslam i olewam je. Moze gdyby bylo cieplej to tak, ale nie mam zamairu pochorowac sie przez okna ktore za chwile znowu beda brudne.

                                                    Ja jeszcze badan nie robilam. 19ego mam kolejne usg serduszkowe i lekarka powiedziala ze jak wtedy wszystko bedzie ok to da mi skierowanie na badania i zalozy karte ciazy. I oby tak bylo bo dzis mnie cos brzuch bolal sad
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.12.13, 22:09
                                                    Basiu ale przecież jeszcze nie wiadomo ja mam nadzieję że będzie dobrze.Też myślę o tym co będzie jak się nie uda bo pieniążkow na nastepna probe też nie mam a 3 blastocysty zamrożone czekają .Ale przyszła mamusią mnie troszkę pocieszyla i znowu zaczynam myśleć pozytywnie.Basiu miej nadzieję do końca bo będzie dobrze kiss
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:28
                                                    Basiula to kiedy powtarzasz jeszcze betę? smile
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:29
                                                    czekam na wiadomosc z kliniki co wg nich powinnam zrobic... wtedy sie dostosuje. napisalam im wszystkie moje bety hehehe az mi glupio ze codziennie latalam big_grin
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:33
                                                    a tam głupio ....smile każda chciałaby zobaczyć jak najszybciej wysoką betę nic dziwnego smile a nie możesz tam zadzwonić do kliniki ? miej nadzieje bo nie o takich przypadkach z betą czytałam mówie ci i cuda sie działy
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:36
                                                    ja tak wogole byłam już z rana porobić te badania ciążowe normalnie żyły mam tak skute że krew juz jest ciężko zatamować po pobraniu ... Adakarola myśle że nawet jak już bedzie po usg i zobaczymy serduszko to niepokój i tak nam zostanie do samego końca coś tak czuje...
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:38
                                                    w klinice powiedzieli ze szansa jest, mam powtorzyc bete w srode
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:39
                                                    no to super to czekamy do środy smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:43
                                                    No widzisz Basiula, powiało optymizmem i tego się trzymajmy.
                                                    Ewelcia wiem, że nasze nerwy się nie skończą po 1. Usg, ale mi na pewno kamień z serca spadnie. A jak twoje skurcze? Skończyły się?
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:47
                                                    wzięlam leki i jak ręką odjął smile cały czas mam narazie je brać... no i mam zdjęcie mojego maluszka smile i czekam do piątkowej wizyty smile i w dodatku to będzie ostatnia wizyta u mojego lekarza bo on nie prowadzi ciąż tylko zajmuje sie niepłodnością ale ma mi kogoś polecić ale mimo wszystko szkoda mi bo chodze do niego dwa lata i sie przyzwyczaiłam a pozatym to naprawde dobry człowiek i lekarz..
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:53
                                                    Wiem jak to jest, człowiek się zżywa w tej niedoli z lekarzem. Ale pomyśl sobie, że w ten sposób otwierasz nowy rrozdział. Cieszę się, że już wszystko dobrze u ciebie. Oby do piątku!!!
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 09:57
                                                    mam nadzieje ze bede miala dobre nowiny w piatek oby smile trzymajcie kciuki
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 11:39
                                                    A ja ciągle leżę sad Powiem wam że wytrzymuję bo sobie gdzieś w głowie założyłam że jeszcze z tydzień i będę mogła przestać. Jakbym miała tak do końca to nie wiem czy bym się nie wykończyła smile Mam przyjaciółkę która w ostatniej ciąży leżała od 14 tc.. 6 m-cy w łóżku..
                                                    modlę się cały czas, żebym nie musiała dłużej leżeć..

                                                    Basiula musisz być dobrej myślismile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 12:27
                                                    Lili ty leż i się nie martw dzidzia jest i odpoczywa razem z Tobą może dla zabicia czasu byłaby dobra jakąś książka smile adakarola i welcia super że już zaczynacie ciazowe poczynania ,ślicznie bijacych serduszek Wam życzę.
                                                    Ja ie spałam też nocy do 3 nad ranem, normalnie warjuje już. Dzisiaj 6 dpt mam głupie myśli w glowie.Znalazłam meliske chyba całe popołudnie będę ja pic może pomoze mi w zaśnięciu.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 12:31
                                                    Kurcze przepraszam za te literówki piszę z tel bo tak mi wygodniej, piszę poprawnie ale ten głupi słownik zmienia słowa! Muszę bardziej uważać i czytać wszystko dwa razy przed wysłaniem uncertain
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 13:20
                                                    oocyan ja też po transferze tak sie czułam jak ty musiałam sobie co wieczor dodatkowo popłakać sama do tej pory nie wiem dlaczego za duże emocji w jednym czasie chyba smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:00
                                                    Chyba tak uncertain Szukam powodów dlaczego miałoby się nam nie udać a za moment dlaczego miałoby się udac, masakra.8 lat staramy się o dzidziusia.Pierwsze dwa były całkiem pzyjemne nic na siłę, cierpliwe czekaliśmy a potem to pewnie jak u ażej z Was ,ale teraz to eksplozja emocji i stresu.Ostatnio tak się czułam kiedy usłyszałam że nie mamy szans na nat ciążę.O nie wtedy czułam się znacznie gorzej, wtedy to był wyrok.Teraz jest NADZIEJA smile smile smile
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:12
                                                    nadzieje trzeba miec zawsze smile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:28
                                                    Hej. Ale masz fajnie - 6 dptsmile Ja dopiero drugi... Chyba mnie nerwy zjedzą niedługo. A kiey masz testować? Ja dopiero 18 grudnia... A tak w ogóle, to czy moge do Was dołączyć w tym wątku?
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:33
                                                    Agniecha witaj testuje w niedzielę 15go serce wali na samą myśl smile Czy mi fajniej ? Nie wiem każdy dzień jest trudny, jeśli będzie pozytywnie to szybko o tym zapomnimy smile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:43
                                                    Oby Twoje slowa były proroczesmile Dzięki za przyjęcie mnie tusmile Razem raźniej.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:35
                                                    agnicha oczywiście że możesz smile
                                                    cyan dzięki za dobre słowo smile książek mam mnóstwo smile na zmianę czytam, oglądam TV a nawet wczoraj wyciągnęłam stary obrazek do haftowania smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:38
                                                    Lili no widzisz, relaksuj się dla bobaska teraz masz dużo czasu możesz nadrobić wszystkie przyjemności które odkłałaś smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:43
                                                    Agnicha, witamy i trzymamy kciuki za ciebie.
                                                    Dziewczyny, mam pytanie - czy któraś z was wie, w jakich minimalnych odstępach czasu można robić usg? Ja mam dwie wizyty za[pisane na ten sam dzień i nie wiem czy to jest dobry pomysł.
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:46
                                                    Dzięki wielkie. Ja też trzymam kciukibig_grin
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 15:00
                                                    Adakarola ja nie stety nie wiem ale może zadzwoń do lekarza z który się umowilas na to drugie usg i zapytaj.Ale nie sądzę żeby to miało jakieś wielkie znaczenie tym bardziej jeśli to jednorazowa sytuacja.Przecież gdyby to było aż tak istotne to każde usg byłoby mocno zawężone w czasie . Taki mi się wydaje.Ale zadzwoń o spytaj.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:58
                                                    adakarola też tak mam we wtorek smile zapytam się lekarki czy mogę iść na tą drugą wizytę wieczorem (do lekarza z invi), A Ty kiedy masz?
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 15:01
                                                    Lili, dokładnie, mam wizytę u dr D z Invimedu, popołudniu, a na rano jestem umówiona z prowadzącą ciążę w Medicoverze. Jak się dowiesz Lili to daj znać, w razie czego będę odwoływać.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 15:03
                                                    a kiedy masz te wizyty?
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 15:19
                                                    18 grudnia, za półtora tygodnia.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 15:30
                                                    to spokojnie smile już będę wiedziała. adakarola a po co idziesz do D? Tak z ciekawości pytam smile Ja muszę do swojego po zwolnienie wink
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:10
                                                    Lili - idę profilaktycznie do niego, ponieważ nie wiem, czy moje lexczenie in vitro już się zakończyło czy nie, bo wciąż przecież biorę leki, które mi przypisał. Jeśli powie 18, że na tym etapie kończy się już opieka lekarza Invimedu to mu grzecznie podziękuję i więcej nie przyjdę. Na ten moment chcę jeszcze go odwiedzić, bo z resztą o to mnie prosił, więc pewnie musi sprawdzić jak moje bebechy - szczególnie w kontekście moich 7 cm jajników uncertain.
                                                    Jak ja bym chciała zwolnienie z pracy, tylko za bardzo nie chcą dawać bez przyczyny. Nie chcę oszukiwać, bo czuję się dobrze, ale naopowiadam chyba jakiś historii o panującej w pracy grypie...wink.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:14
                                                    Też nie chciałam mówić w pracy, i w ogóle nie chciałam iść na zwolnienie ale życie mnie zmusiło smile A jakie leki jeszcze po in vitro bierzesz? Bo ja tylko duphaston, no spa i folik.. więc normalne lekarstwa w ciąży smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:17
                                                    Estrofem i Lutinus, niby nic takiego, ale w normalnej ciąży się chyba tym nie wspomaga...
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:29
                                                    chyba nie.. masz rację lepiej dopytać smile Zdecydowałaś się już na lekarza prowadzącego?
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:39
                                                    Jeszcze myślę, nad lekarką z Medicoevra, u której byłam już raz i nad Czempińskim... Z powodów finansowych pozostanę chyba jednak w Medicoverze, chyba że coś się będzie działo.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:51
                                                    A ta lekarka z medicover przyjmuje w jakims szpitalu?
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 16:58
                                                    Chyba nie, jeszcze o poród nie pytałam, za wcześnie... Mój Czempiński w Praskim, więc i tak bym tam nie rodziła...
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:04
                                                    Ja sie nie znam ale slyszalam ze lepiej od razu isc do lekarza ktory przyjmuje w jakims szpitalu.
                                                    Dziewczyny ktore maja juz w tym doswiadczenie, jak to bylo u Was?
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:17
                                                    Ja wiem, że najlepiej chodzić do lekarza z którym się rodzi, ale ja się skłaniam i tak do porodu w Szpitalu Medicover, o ile mąż mój podoła finansowo. Słyszę takie historie o szpitalach państwowych, że skóra cierpnie... Chyba, że św. Zofii, albo MSWiA, chociaż też są głosy podzielone.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:22
                                                    Adakarola a ile kosztuje porod w medicover? i jak to jest z ewentualnymi komplikacjami przy porodzie? Bo slyszalam ze jak cos zlego sie dzieje to i tak odwoza do panstwowego..
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:30
                                                    No właśnie nie, dysponują niezbędnym sprzętem i wszystko robią u siebie. Jest w razie czego darmowa opieka nad noworodkiem, jeśli cos się dzieje niedobrego po porodzie i pobyt takiego dziecka jest już bezpłatny jak również badania.
                                                    Poród standard z położną ponad 6 tyś, z lekarzem 8 tyś. Jest jeszcze poród all inclusive, ale to już ponad 12 tyś i tam to chyba Murzyn wachluje wink.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:37
                                                    To jakies kosmiczne kwoty wink
                                                    Nie stac mnie na bank, wole juz kaske odkladac na nastepne invi wink
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 14:45
                                                    No to super zajęcia relaksacyjnesmile
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:06
                                                    dostalam maila od lekarki uncertain
                                                    no niefajnie nas potraktowala, na odczepnego
                                                    na pytanie czy z takimi wynikami sa szanse na ciaze napsiala:
                                                    Dzień dobry,
                                                    szanse są niestety niewielkie.
                                                    Z poważaniem
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:16
                                                    Basiula nie przejmuj sie.. zrob w srode bete i zobaczysz.. ktory dpt jestes?
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:18
                                                    Basiula, dokładnie, na razie czekaj spokojnie na kolejne wyniki. A gruboskórność lekarzy jest straszna, niestety często spotykana....
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:35
                                                    13dpt
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:41
                                                    Basiula tak sobie mysle ze skoro nie bylo jeszcze @ a juz 13 dpt to jest szansa. ja za pierwszym podejsciem juz przed jestem mialam slady @
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:42
                                                    nie zrozumialam.
                                                    temp pod pacha mam 37.4 a rano w pipce mam 37,1 lub 37.0
                                                    suchoty mam, brak sluzu, przy iui mialam zwsze bialegoo duzo teraz nic niczego w srodku lekki poslizg, nie wiem juz co robic kupilam sobie na jutro sikacza
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:54
                                                    Pisalam o okresie. Temp to nie jest dobry wyznacznik, raz ze powinno sie mierzyc o stalej porze i stalym miejscu..
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:55
                                                    no i ta poranna jest o stalej porze i w stalym miejscu...
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 17:57
                                                    A co do sikanca.. nie wiem czy warto. Mi blada krecha wyszla przy becie 170.. ledwo widoczna.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 18:00
                                                    10mIU?
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 18:08
                                                    Tak. Jakas acona czy podobnie wink
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 18:09
                                                    no to czekam do srody. iekawe co bedzie pierwsze @ czy beta
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 18:15
                                                    Basiula musisz wierzyc wink 80% sukcesu to pozytywne myslenie. Trzymam kciuki wink
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 18:17
                                                    moje serce wierzy
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 18:25
                                                    I tak trzymac wink
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 19:45
                                                    Ja nigdy nie mialam @ do czasu az nie odstawilam lekow. We wrzesniu 3 dni po odstawieniu lekow. Przy poronieniu w 9tyg. Chyab 2 tyg. Czekalam po lekach na ooronienie pod kontrola lekarza az zdecydowalam sie na szpital.

                                                    Co do porodu w szpitalu panstwowym. Ja rodzilam 3 lata temu i nie dam sobie zlego slowa powiedziec na szputal choc opinie rozne. Ciaze prowadzil ordynator bo tak radzily mi wszystkie baby ktore juz rodzily. Dodatkowo chodzilam do szkoly rodzenia i porod odbierala mi polozna aniol z zajec. 1, 5godziny i czary mary ooloznej i dziecko mialam na brzuchu. Wiem ze z pewnoscia znowu tam bede rodzic jedyne co polecam to jak macie sprawdzina polozna to zaplacic jej i rodzic z nia, bo to ona jest najwazniejsza przy porodzie. Nawet krwawienie po porodzie mialam kilka dni jak mi wymasowala brzuch po porodzie . One wiedza co robic...
                                                    Pozdrawiam

                                                    A pytanie do tych co juz w ciazy. Czy wy tez wieczorami macie brzuch jak balon? Ja musze sie polozyc bo jak siedze to zaraz mi niewygodni3 i boli. Koja wizyta 19ego wiec jeszcze duzo czasu.
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 19:54
                                                    Przyszła mamuśka - a ty w jakim mieście rodziłaś?
                                                    Ja mam brzuch jak balon, właściwie cały dzień wygląda podobnie, choć faktycznie może wieczorami jest gorzej.... Ja sobie z tym nie radzę, właściwie nie boli, jest i już. U mnie wiem że jest to spowodowane reakcją macicy i jajników na ciążę, które sa ogromnych rozmiarów i stąd ten obrzęk. Ja natomiast mam największy problem z sikaniem - mogę sikać 24/dobę. Boże... to jest jakiś horror. Najgorsze, jak czuję napór na pęcherz, siadam, stękam i nic!!!
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 19:59
                                                    Ja rodzilam w chorzowie a do lekarza chodzilam prywatnie ale w takiej przychodni gdzie on nie jest wlascicielem tylko tam pracuje na etacie. Sorki za pisownie ale pisze na tablecie i nie chce mi sie poprawiac.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 20:02
                                                    dziewczyny a pomodlicie sie za nas? prosze sad
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 20:08
                                                    Basiu ja się za Ciebie pomodle smile Za siebie też się modlę.Dzisiaj pomodle się za Nas wszystkie smile Za te które już się cieszą, za te które jeszcze czekają jak ja i za e którym się mię udało by się doczekały i za te którym się udało ale dzidzia jest slabiutka i musi walczyć. kiss
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 09.12.13, 20:27
                                                    Oczywiście, że tak. Bądźcie silni!
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 10:27
                                                    Dzień Dobry wszystkim mamuśkom i tym przeszłym też.Dzisiaj humor mi bardziej dopisuje, więcej optymizmu jest we mnie a to przez to, że mój M mnie w nocy porządnie opi...ył, bo znowu miałam doły sad Życzę Wam i sobie miłego dnia z samymi dobrymi wiadomościami smile
                                                  • lafiorka86 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 10:35
                                                    witam. Mam pytania dotyczące plamień po in vitro. Ostatnią miesiączke miałam 17ego listopada (mam cykle około 24dniowe) 30 listopada miałam transfer dwóch zarodków. na beta mam jechać 13ego w piątek....strasznie się niecierpliwie tym bardziej ze dziś przypada dzień okresu i rano o 6 (o tej godz biore progesteron w czopku) zauwazylam kilka brazowych plamek na wkladce. Siedze a raczej leze jak na szpilkach....boje się chodzic do łazienki. Hm.... bylam i teraz wkladka jest czysta. Nie wiem co o tym myslec...czy to może być zwykle plamienie? czy zapowiedz miesiączki ? nie chce jechać do lekarza bo nie chce siac paniki tymbardziej ze plamienie ustalo.... Czekac do piątku? dodam tylko ze przebywam we Włoszech a tu invitro trochę inaczej wygląda.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 10:49
                                                    Lafiorka ja mieszkam w UK tu in vitro to też inna bajka.Z tego co wiem macica może się oczyszczać więc plamienia mogą wystąpić,może to też być inny problem.Ja tylko teoetycznie mówię bo samą czekam jestem po transferze, czytam dużo na mnecie.Z tego co wiem maze to być zupełnie normalne oczyszczanie ale też niektóre dziewczyny w trakcie takich plien mąka zwiększoną dawkę progesreronu.Może którąś z bardziej doświadczonych dziewczyn zaraz Ci odpowie.Powodzenia.
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 10:54
                                                    Znowu literowki, przepraszam piszę z tel.Mam nadzieję że zrozumialas co napisałam wink
                                                  • lafiorka86 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 11:28
                                                    dziekuje.... oczywiście zrozumiałam... Boje się ze to cisza przed burza tzn @... brzuch tez pobolewa jak na @....
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 11:55
                                                    Ja najpierw płakałam że nie mam objawów żadnych i nic nie czuję a teraz zaczynam czuć bardzo lekko jajjniki raz lewy raz prawy i teraz znowu widzę problem.Też się boję że to na @ a planowo miałaby przyjść już pojutrze.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 11:55
                                                    lafiorka86 a który dpt jesteś dzisiaj?
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 11:58
                                                    dziewczynki tak w ogóle to spieszę donieść że byłam dzisiaj rano u lekarza i już nie widać, żeby kosmówka się odwarstwiała smile Za to mam torbiel na jednym jajniku ;/ Adakarola, dużą tą torbiel miałaś? dostałaś jakieś leki? bo mi powiedziano, że sama się wchłonie...
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:05
                                                    Lili to cudowna wiadomość,najważniejsze że kosmówka jest na swoim miejscu teraz może być już tylko lepiej smile
                                                  • lafiorka86 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:16
                                                    transfer miałam 30.11 wiec dziś 10 dzień...
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:28
                                                    witaj Lafiorka ja w 8 dpt dostałam dwgodzinnego lekkiego plamienia w kolorze kawy z mlekiem więc też myślałam że sienie udało a następnego dnia pojechałam zrobić betę i była ponad 200 smile podano mi 5-dniowy zarodek więc to było za póżno na plamienie implantacyjne wieć szczerze do tej pory nie wiem co to było.... tak że nie martw sie na zapas smile
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:30
                                                    lili super wiadomość smile a torbielką sie nie przejmuj napewno się wchłonie smile wkońcu i my musimy mieć z górki smile
                                                  • lafiorka86 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:40
                                                    ewelcia dziekuje .... dodalas mi otuchy... mój zarodek był młody, w czwartek miałam pobierane jajeczka a w sobote transfer... teraz leżakuje i mimo bólu podbrzusza plamienie ustało...
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:46
                                                    Lafiorka tak mi sie wydaje że u ciebie to może być implantacja ale trzeba czekać poprostu
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:46
                                                    Basiula, trzymam kciuki!!! Dasz radę smile.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:29
                                                    super wiesci z ta kosmowka kiss
                                                    a ja dzis 14dpt i dalej cisza, jutro mam ta bete robic... boje sie sad
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:31
                                                    basiula okresu nie dostałaś więc nadzieja wciąż jest smile trzymaj sie smile
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:32
                                                    nawet sprawdzalam i dziewczyny po 12tab luteiny dziennie normalnie dostawaly @, ja biore 9dziennie
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:46
                                                    basiula, ja tez po nie udanym transferze dostałam okres pomimo brania luteiny. I dostałam już 11 dpt. więc jest nadziej i musisz wierzyćsmile
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 13:00
                                                    ja sie modle 20h / dobe! big_grin hehe, estradiol tez wolniuitko rosl, az wystrzelil pecherzyki wolno, az strzelily i wszystko takjest u mnei zawsze, moze i beta tak bedzie rosla? :prosi:
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 21:42
                                                    Lili - ja pytałam dzisiaj o to usg położonej i ta mi z kolei powiedziała, że jak nie ma wskazań to nie robić, ale powiedziała też , że nie rozpatruje się tego w kategoriach bezpieczne czy nie. Natomiast stanowczo odradziła 2 usg tego samego dnia. Nie wiem już co robić. Jutro miałam iść, po tyg odstępu na kolejne usg a teraz się zatsanawiam, czy może nie poczekać do przyszłej środy....
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 09:36
                                                    adakarola nie strasz mnie bo ja wczoraj miałam dwa smile Ty jak możesz to przełóż tą jedną wizytę. Pewnie im mniej tym lepiej wink
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 09:40
                                                    Basiula daj znać jak będziesz miała wyniki.... i trzymaj sie smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 09:48
                                                    Agnicha38 jak Ty się czujesz ? Mamy już coraz bliżej smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 11:35
                                                    Lili, przepraszam, bo nie pamiętam - ty miałaś wczoraj dwa serduszkowe usg? U mnie tak będzie.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 12:59
                                                    adakarola, nie serduszkowe tylko zwykłe. w związku z tą kosmówką smile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:03
                                                    00cyan dziękuję za pytanie. Czuje się całkiem dobrze, choć od dzis coś mnie brzuch pobolewa... A jak u Ciebie? Jak nastrój?
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:08
                                                    agnicha a Ty kiedy testujesz?
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:52
                                                    Lili ja dopiero testować mam 18.12.... I chyba szybciej nie ma sensu, bo miałam podane maleńkie 2-dniowe zarodki 7.12... Nerwy to know chyba zjedza do tego czasusmirk
                                                  • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 18:49
                                                    Cześć Dziewczyny, podglądam Was trochę i postanowiłam się ujawnić.
                                                    agnicha to Ty masz identycznie jak ja transfer tego samego dnia i zarodki też miałam dwudniowe. Tylko mi D kazał testować 19 -tego. Napisz proszę jakie leki bierzesz.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 19:16
                                                    checka78 witamy i trzymamy kciuki za wynik smile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 20:05
                                                    Witamy checka! Ale fajnie, że mamy tak samowink Jak nastróp
























                                                    j? Ja chyba niedługo zwariuje przez to czekanie... Lekarz wyznaczył mi termin na 18, bo wiedział pewnie, że i tak dłużej nie wytrzymam... A zresztą to jest dzien @ w tym cyklu. A z leków biorę sporo: lutinus, estrofem, duphaston, acard, clexane, beparent i oeparol... A jak to u Ciebie wygląda?
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 21:10
                                                    Troszkę mi się tekst rozjechał. Sorrysmirk
                                                  • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 21:12
                                                    Nastrój nie najgorszy ale cierpliwości już deficyt, nie wiem jak do tego 19 dotrwam.Czuję się dobrze, zero objawów, a jak Ty w tej kwestii?
                                                    Ja biorę lutinus, duphaston i progynova

                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 21:47
                                                    Ja mam brzuch jak balon i co jakiś czas troszkę mnie boli. Ale najgorsze są te nerwy. W pracy nie mogę się na niczym skupić. Masakra...
                                                  • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 21:58
                                                    Ja byłam na urlopie do srody ale wróciłam już do pracy bo w domu to jeszcze gorzej, tylko myślisz, ale z każdym dniem już bliżej smile
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 22:04
                                                    dziewczyny byłam dziś u lekarza na usg i słyszałam bicie serduszka u mojego maleństwa smilesmilesmile 113 uderzeń na minutę jupii smile dziś mój 6t 1d smile maleństwo ma 4,5 mm tak się cieszę od dziś mam również założoną kartę ciąży smile termin na 7 sierpnia 2014 smile a my z mężem oboje z sierpnia także smile chyba nie będę mogła spać z tych wrażeń smile kolejna wizyta już po nowym roku..
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 22:19
                                                    Jacie! Jaki Olbrzym! Ale super. Wielkie gratulacje. Ludzie z sierpnia są fajni... Coś o tym wiem, bo też jestemwink Ewelcia dzięki za tak przesympatyczna nowinębig_grin
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 22:56
                                                    Ewelcia, cudowna wiadomość!!! Super!!!! Tak się cieszę smile. Podejrzewam, że piękny i szczęśliwy weekend przed waszą trójką! I tak trzymać!
                                                    Może u mnie w 6 tygodniu też już będzie słychać...
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 22:10
                                                    Juz warjuje do 20go nie wiem jak przetrwam.Co chwila chodze i sprawdzwm czy jest ok i czy@ nie dostalam popadam w paranoje
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 22:21
                                                    Amelcia. Ja mam z tym sprawdzaniem tak samo, choc termin @ dopiero za tydzień... Ale strach juz jest....
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 13.12.13, 23:01
                                                    Amelcia, Agnicha, będzie dobrze, zobaczcie, już jesteście w wątku Udane In Vitro smile. Nerwy są, ja sama pamiętam jak te 2 tygodnie ciągnęły się niemiłosiernie długo, ale dacie radę. Myślcie pozytywnie - to ma siłę sprawczą smile.
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 14.12.13, 07:40
                                                    Adakarola dziękuję bardzo za dobre słowa. Oby były prorocze... Kurcze, jakiego ja mam stracha, że nic nie wyjdzie... Dodatkowo martwi mnie, że w mojej klinice mają jakieś dziwne podejście do informowania o zarodkach, bo np. na transfer umówili mnie juz w dniu punkcji i dopiero po transferze poinformowano mnie, o tym ze zachowało się 6 zarodków z 10, czyli 4 pójdą do mrożenia. A czy się to udalo, to juz nie mam pojęcia...
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 14.12.13, 16:25
                                                    Dziewczyny, jak ja sie dzis tragicznie czuje. Masakryczne mdlosci... maz umyl okna, a ja nawet obiadu nie ugotowalam bo w trakcie myslalam ze zwymiotuje. Do tego solidny kasz3l sie przyplatal. Mam nadzieje ze z fasolka wszystko ok.
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 14.12.13, 18:47
                                                    Przyszła mamuśka witaj w klubie też mam takie mdłości że nie funkcjonuje wogole ....
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 14.12.13, 20:07
                                                    Mam pytanie do dzieczyn ze swiezych transferow, do kiedy bralyscie estrofem?
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 14.12.13, 23:52
                                                    A ja nadal w strachu jajniki bola non stop.Oszaleje chyba a do hcg 6 dni....
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.12.13, 11:30
                                                    Zaczynam plamic.....to juz chyba koniec.NORMALNIE MASAKRE NAM W GLOWIE
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.12.13, 11:49
                                                    Amelcia, a który u ciebie dpt?
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.12.13, 14:10
                                                    10dpt plamionka ustaly..a tu lekarz nic nie pomoze w holandii inaczej jest kaza czekac lezec....
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.12.13, 14:30
                                                    Może zarodek sie zagniezdza, spokojnie, będzie dobrze.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.12.13, 19:41
                                                    10 dpt to raczej nie zagnieżdzanie się... ale czytałam tu na forum, że sporo dziewczyn miało plamienia nie wiadomo skąd a ciąża była.
                                                    Nie trzeba się poddawać tylko wierzyć że się uda..
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 16.12.13, 06:17
                                                    Amelcia jak dzis u Ciebie? Ustało? W okolicach planowanej miesiączki mogą pojawiać się plamienia i to często nie oznacza nic złego. Mam nadzieje i trzymam kciuku żeby o to chodziło u Ciebiewink Bo MUSI być dobrze!
                                                    Ja dzis 9 dpt, pojutrze beta.... O ile prędzej nie zwariuje....
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 16.12.13, 10:57
                                                    Plamilam wczoraj okolo godz i na szczescie ustalo. Jupi jupi.hcg w piatek.dzis 11dpt.Trzymajcie kciuki.Najbardziej boje sie ze koncza mi sie tab dop., a wiecej nic nie dostane nic zero.Oni tutaj sa walnieci zero tabletek nic twierdza ze jak ma byc dzidzius to bez dalszych hormonow.Zastanawiam sie co to bedzie
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 16.12.13, 11:08
                                                    Amelcia, może to i lepiej. Nas tylko szprycuja lekami, hormonami, a też nie wiem czy to tak bez echa całkowicie zostanie.
                                                    Rozumiem, że nie masz szansy, żeby zrobić sobie prywatnie badanie krwi? A może test sikany? W 11dpt powinno już wyjść.
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 06:09
                                                    Amelcia, jak u Ciebie? Mnie niestety też wczoraj wieczorem dopadło plamienie. Teraz jest lepiej, ale nadzieja na ciążę jakby mniejsza... Poza tym od wczoraj przeokrutnie boli mnie glowa. To chyba nie jest dobrze....
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 08:52
                                                    W niedziele mialam plamienia i tez bolala mnie glowa.Na szczescie narazie spokoj. Czuje sie okropnie i czekam cierpliwie do piatku..Boje sie nawet do toalety chodzic na 2_-ke
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 09:43
                                                    Ja czekam do jutra... Ale nie powiem, że cierpliwie...
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 10:42
                                                    Agnicha Spokojnie. ! Ja dzis wzielam ostatnie tab dop tak bardzo sie boje co sie stanie po odstawieniu hormonow! Trzymam za Ciebie kciuki do piatku ja oszaleje.Mam dosc pkakac mi sie chce
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 10:57
                                                    Mi dzis nerwy puściły i zadzwoniłam do lekarza. Powiedział, ze mam się nie denerwować, przyjmować leki bez zmian i jutro zrobić betę. A co bedzie dalej, to zobaczymy.... Plamienie, choc nigdy nie jest pożądane, to podobno moze wystąpić i nie koniecznie oznacza coś złego. Także trzeba wziąć się w garść i uzbroić w cierpliwość... I modlić, alt było dobrze...
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.12.13, 12:55
                                                    Amelcia, szybko do lekarza, może jest szansa!
                                                    Słuchajcie, mi się ta ciąża zaczyna rzucać na głowę. Płaczę, awanturuje się, wybucham Z byle powodu... Wczoraj jak kupowałam buty, ekspedientka musiała przynosić 4 pary, bo w każdym bucie dopatrywalam się skazy i tylko Ja je widziałam...
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:15
                                                    Super że jesteś ! Nastrój nerwowy sad Najgorsze , że nie mogę spać do 2gie, 3 ciej w nocy.Mnie od pon też coś pobolewa, wcześniej nie czułam nic.W sumie to nie ból to takie niepokojenie w podbrzuszu , pojawia się i znika w sumie dzisiaj jakby mniej.Według nat cyklu w czwartek, piatek powinna się pojawić @, oby nie.W piątek wracam na jeden dzień do pracy bo mi urlopu zabrakło to mi troszkę zleci.W sobote ma przyjechać do mnie lekarki pobrać krew do bad. A w niedz testuje.Jejku jak ja się boję!
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:17
                                                    Lili niedziela to 11dpt 5 dniowej blastocysty.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:26
                                                    Zapomnialam ze Ty nie w Polsce wink to z mrozaczka?
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:29
                                                    Cyan piszesz że podano ci 5-dniową blastocystę tak jak mi z tym że lekarz kazał mi betę robić już 9 dpt i wyszła ponad 200 wtedy wiec teoretycznie mogłabyś już w piątek zrobić smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:36
                                                    Ewelcia próbkę w tym że w UK nie robią , myślę że właśnie po to ma przyjechać w piątek ta lekarka ale o wyniku do niedzieli i tak pewnie się nie dowiem. Dali mi jakiegoś bardzo precyzyjnego sikanca.
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:42
                                                    a no tak bo to w UK inne zasady wogółe...no to będziesz musiała jeszcze chwilkę poczekać... trzymam kciuki oczywiście smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:48
                                                    Dziękuję smile smile smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:32
                                                    Nie świeżaczek jeszcze trzy nam zamrozili i podobno mają się dobrze.Ale za nim ja uzbieram kasę żeby sobie je " zabrać" to się będ śmiać że babci się dzieci zachcialo smile A co tam moja mama urodziła mnie jak miała 42 lata i rocznego wnuka.Tradycję trzeba zachować . Ale chciałabym na pocieszenie jedno malenstwo już w przyszłym roku smile
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:56
                                                    cyan i tak najważniejsze że są te mrozaczki. wrócisz po nie za dwa trzy lata jak już odchowasz tego brzdąca co już na pewno z Tobą jest smile Ja będę musiała niestety zaczynać od nowa sad już nie mam żadnych mrozaczków..

                                                    amelcia witamy i trzymamy kciuki smile

                                                    agnicha jeszcze troszkę przed Tobą widzę, najważniejsze się nie denerwować, odpoczywać i mieć nadzieję. No i się modlić. Do swojego Boga smile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:03
                                                    Lili dziekuje bardzosmile

                                                    Amelcia ja jestem 4dpt, ale musze czekac do 18.12 zeby coz sie wyjasnilo. U Ciebie to dość szybko idzie?
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:14
                                                    Nie idzie szybko 20go mam hcg..ale na piayek data@...
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 21:26
                                                    Ja 5dpt 20 hcg...bardzo sie boje tym bardziej ze jestem w holandii......
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 13:54
                                                    Ale jak doszlo do zagniezdzenia beta jest wyzsza niz 0 to organizm przy podawaniu konskiej dawki lekow nagle nie wywola @. Inna jest sytuacja kiedy nic nie zaskoczylo...
                                                    Bardzo bym chciala zeby beta poszla do gory basiu!
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 13:55
                                                    aha... to nie wiedzialam. no nic, jutro sie wyjasni... nie chce isc na ta bete
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 15:50
                                                    no u mnie beta 4,18
                                                    we wtorek mamy spotkanie w krakowie w sprawie in vitro z programu rzadowego. punkcje mialam 23,11 a transfer 26,11 kiedy mozemy zaczac nowa stymulacje??
                                                    nie poddaje sie, mam sile na dalsza walke
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 15:55
                                                    no i tak trzymaj Basiula trzeba iść dalej smile a w której klinice masz spotkanie?
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 15:55
                                                    macierzynstwo. co z czasem? kiedy mozemy?
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 15:58
                                                    a to już zależy od lekarza może od następnego cyklu ale wiesz o tym lekarz zadecyduje i jeszcze kwestia kwalifikacji do rządowego
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:00
                                                    wlasnie podobno trzeba odczekac 2-3cykle
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:02
                                                    no niektórych rzeczy nie da sie przeskoczyć
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:03
                                                    dlatego pytam czy wiecie ile, nie chce przeskoczyc
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:14
                                                    Basiu, bardzo mi przykro.. najważniejsze, żeby się nie poddawać. wierze, że CI się uda. Co do czasu to też słyszałam, że 2-3 cykle trzeba odczekać. Ale myślę, że warto. Lepiej poczekać aż organizm dojdzie do siebie.
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:15
                                                    to juz lekarz oceni co i jak. bede musiala dorobic amh bo nie robilam nigdy
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:18
                                                    lili a jak ty sie czujesz ? smile
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:19
                                                    całkiem znośnie smile już więcej chodzę ale i tak staram się nic nie robić smile jak mam się oszczędzać to będę się oszczędzaćsmile
                                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:21
                                                    kochane zycze wam szczesliwych i bezproblemowych ciaz!
                                                    mam nadzieje ze wszystkie zobaczycie serduszka i malenstwa na usg, a w przyszlym roku przytulicie do serca swoje skarby! ja sie wypisuje, mam nadzieje ze kazdej z nas siekiedys uda kiss
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:24
                                                    Dziękujemy i trzymamy kciuki za Ciebie . Ja dowiem się w niedzielę czy się udalo. M nadzieję że tu zostanę i niedługo do nas dołączysz kiss
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:31
                                                    basiu dziękujemy i czekamy tutaj na Ciebie smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 19:32
                                                    Dlaczego tu tak cicho? Dziewczyny przesylajcie nam pozytywne myśli, ja nadal tego potrzebuję.Na innych forach bardzo smutno , nawet strach czytać bo czarnowidztwo się włącza sad
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 20:07
                                                    Fakt. Jakieś pustki dzisiaj wink
                                                    cyan już niedługo testujesz i do nas dołączysz smile Niedziela to który twój dpt?
                                                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:21
                                                    dobrze mówisz kochana smile
                                                  • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 16:20
                                                    Basiu bardzo mi przykro, życzę Ci siły na dalsza walkę i szczęśliwego zakończenia. kiss
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:37
                                                    Lafiorka - nie znam się, więc nie pomogę w tej kwestii.
                                                    Lili - super, wiedziałam, że to tylko kwestia czasu i wrócisz do normalnego życia szybciej niż myślałaś. Ja z tego co wiem to mam kilka torbieli... podobno po stymulacji... Moja ginekolog nie dała żadnych leków, powiedziała to samo co twój lekarz, że się same wchłoną niedługo. Tyle, że dzisiaj moja koleżanka mnie nastraszyła i powiedziała, że jej np. pękł. Ale z dzieckiem się nic nie stało, więc chyba to pęknięcie też nie jest groźne. Ja w związku z tym korzystam ze skierowania na usg i jutro pójdę zobaczyć, co tam się dzieje i czy jest lepiej. Zapytam też w takim razie o bezpieczną częstotliwość tego badania i dam wam znać. Ja to bym normalnie co kilka dni latała, a najlepiej to kupiła domowy zestaw wink.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 12:43
                                                    adakarola, właśnie smile pytałam lekarki o usg i powiedziała, że jak jest uzasadnienie to można robić często, że nie ma żadnych badań które by udowodniały szkodliwość częstych usg tym bardziej że takie badanie trwa chwilkę.
            • fragola29 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 21:30
              Witam wszystkie staraczki mi sie udalo za pierwszym razem dzisiaj potwierdzilam ciaze beta jestem taka szczesliwa 7 lat staran
              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 17.12.13, 21:41
                Witaj Fragola. Super informacja. Gratulacjebig_grin A który dpt u Ciebie dzis? I jaka beta?
                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 08:06
                  Witaj Fragola! Miło słyszeć takie dobre wieści smile. Cieszymy się razem z tobą. W której klinice podchodzilas do in vitro?
                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 10:32
                    Dziewczyny. Przed chwila odebrałam wynik bety. Jest 80 w 11 dpt. Ale plamię troche, wiec nie wiem, czy się powinnam cieszyć...?
                    • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 10:49
                      Agnicha, ja bym już nieśmiało gratulowała smile. 80 to piękny wynik. Jeśli masz wątpliwości musisz pytać lekarza...
                    • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 10:51
                      Agnicha, czy to był zarodek 5 dniowy czy 2-3 dniowy? Jeśli ten drugi, to teoretycznie testuje się później. Mi lekarka powiedziała, że jak w 13/14 dniu beta ponad 100 to będzie OK. Więc jak Ty 11 dzień 80, to w 13 jakieś 160, to w 14 ponad 200, czyli całkiem całkiem - to oczywiście symulacja. Sprawdź za 48 godzin. Mam nadzieję, że plamienie Ci minie, ale nawet jeśli nie, to mam nadzieję, że w nic złego się nie rozkręci i beta bedzie rosła. Tu jest duuużo dziewczyn co z plamieniem przez cały I trymestr żyły, więc się jakoś mocno nie stresuj.
                      Aaaa i zapomniałam się przedstawić - podczytuję sobie Was bo lubię dobre wiadomości. Ja mam udane IN VITRO październik i weszłam w 14 tc, ale chyba Wam tonie przeszkadza że sobie tu podczytuję a czasem się odezwę? smile
                      • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:00
                        Dzięki Dziewczyny. Rozmawiałam z lekarzem i usłyszałam że to piękny wynikbig_grin. Zarodki były 2-dniowe. Koralik, gratuluję i fajnie, ze się odezwalas. Zawsze chętnie skorzystamy tu z Twoich radbig_grin
                        • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:08
                          No jak zarodeczki takie świeżaczki, to naprawdę cudnie. Fajny lekarz - że taki telefonicznie dostępny smile A powiedział co z tym plamieniem? A mówił, żeby powtórzyć za 48 godzin? Ja pamiętam że tak się cieszyłam, że przez 10 dni biegałam co dwa dni, aż się panie w laboratorium śmiały, ale to takie fajne potwierdzenie sukcesu smile Dbaj o siebiesmile
                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:18
                            koralik witamy, zapraszamy smile i liczymy na to, że będziesz się więcej odzywać smile
                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:34
                              Koralik, to pięknie w takim razie. Oby dzidziuś rósł zdrowo, a ty dalej bezobjawowo przechodziła ciążę.
                              Lili - tak, ja dzisiaj do dr D się udaję. Zapytam, co on na to. Pytałam swoją lekarkę prowadzącą ciążę - powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, chyba, że będą jakies wskazania. Aczkolwiek, na stronie kliniki w której będę się konsultować znalazłam info, że każda para po in vitro powinna wykonać badania genetyczne. Ponizej link:
                              www.unicare.pl/nifty.html
                              Lili, jeśli mogę spytać, z jakiego powodu byłaś ponownie w Invimedzie? Zrozumiałam z wcześniejszych wpisów, że skończyłaś leczenie w klinice i jesteś u innego lekarza.
                              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:39
                                adakarola jakbyś mogła zapytać jak się nazywa to padania za 3k, bo ja nie zapamiętałam sad
                                chodzę do lekarza z invimedu jeszcze bo jestem na zwolnieniu a moja lekarka prowadząca jest na urlopie do połowy stycznia. Ale mam nadzieję, że wczoraj to była moja ostatnia wizyta tam smile

                                Ten link co podesłałaś to klinika D?
                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:43
                                  Znalazłam.. ten test NIFTY kosztuje ok 2.500 Pewnie to jest ten o którym mówił mój lekarz..
                                  www.genomed.pl/index.php/en/test-nifty
                                • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:46
                                  dośc drogi - i podana cena by pasowała jest NIFTY - nie wiem co on dokładnie sprawdza, ale jest z krwi, nieinwazyjny i ma 99% skuteczności chociaż to też jest tylko chyba szacowanie ryzyka. A takim stwierdzeniem na 100% jest amniopunkcja - inwazyjna, niestety 1% ryzyka poronienia po tym badaniu. Na ogół się wykonuje PAPPA i jak coś w tym nie gra - to się myśli dalej o amniopunkcji. Lili.80, ej nie martw się i nie przejmuj sugestią lekarza! Teraz jest taki trend - uświadamiania kobiet w ciąży o badaniach prenatalnych. Ja jestem z Bydgoszczy, a lekarza prowadzącego i in vitro mialam w Poznaniu. Więc jak mialam tu w Bydzi kontakt z dwoma innymi lekarzami i usłyszeli ciąża 35 lat i po in vitro, to prawie w panikę wpadali, że muszę mieć badania prenatalne koniecznie. A wyszło wszystko OK, nie denerwuj się Lili, naprawdę nie ma sensu.
                          • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:29
                            Potwierdzam. Lekarza mam naprawdę fajnego big_grin Oczywiście powtórka bety za 48 godzin. Leki brać bez zmian - a plamieniem, póki nie wygląda jak miesiaczka, mam się nie przejmowac. Koralik, mega gratulacje!!! Nie miałaś łatwo... Ja z M. staramy sie od 10 lat. Nie mamy określonej przyczyny. W styczniu poronilam ciążę "naturalna" i jest to pierwsze podejście do ivf. Fajnie, jakby było ostatniebig_grin
                        • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 21:13
                          Agnicha38.mam pytanie a od ktorego dnia kwawisz plamisz(dpt)i czy zwiekszyli ci leki lub cos dali ci nowego?
                          • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 21:26
                            Edzka. Plamie od poniedziałku, tj 9 dpt. Wczoraj prawie nic, a dzis znowu... Martwi mnie to okrutnie :[ Leków mi nie zmieniono
                            • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 22:42
                              Agnicha38u mnie tez tak bylo...lekarz nic mi nie dal nowego,ale i tez nie zabronil pracowac...wiec jak powiedzial to normalne to normalnie pracowalam.a teraz juz wiem ze to był bład...trzymam kciuki i spokoju zycze,bedzie dobrze..pisz co dalej ps.ja tez plamiłam od 8dpt.a tydz pozniej krwawienie(to prze wysiłek-lekarz nie potwierdził)ale dmucham na zimne biore cały styczen wolny....Chce wierzyc ze bedzie cud..powodzenia
                              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 06:43
                                Dziekuje edzkasmile I dobrze, że dmuchasz na zimne, bo w naszym przypadku tak trzeba. Ja nie chciałam zwolnienia, bo myślę, że bardziej niż praca zaszkodzić mogłoby mi siedzenie w domu i ciągle umartwianie sie nad sobą. A że nie mam w sensie fizycznym ciężkiej pracy, bo pracuje w administracji, a do tego w szpitaluwink gdzie w razie czego mogę liczyć na blyskawiczna pomoc, to póki mogę, to myślę ze będę pracować. Jeżeli ma nie wyjść z ta ciąża, to i tak nie wyjdzie. W wtyczki wzięłam zwolnienie, bo plamilam, a i tak poronilam, to był koszmar.... Ale.... póki co, nie ma co sie zadręczać, glowa do góry i trzeba wierzyć w to, że tym razem zdarzy sie ten cud. Czego Tobie, sobie i Wszystkim starającym sie życzę big_grin
                                • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 06:44
                                  Ojjj. Tam wcześniej miało być w styczniu a nie w wtyczkiwink Dobre.....smile
                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 21:50
                            Cześć dziewczyny,
                            Sorry, ale najpierw miałam problem z kompem, a potem, po wizycie mąż mnie zabrał na zakupy i dopiero dotarłam do domu (ponad pół godziny spędziłam w MotherCare śmiejąc się jak głupi do sera na widok ubranek - na razie ciągnie mnie do dziewczyńskich). Ale do rzeczy:
                            Boskajola - czy my się w takim razie na korytarzu w ProLife nie spotkałyśmy pod gabinetem dr D? Ja byłam na 16, praktycznie do 17. Może się widziałyśmy?
                            Jeśli chodzi o moją wizytę - dr D metamorfoza, że aż zaniemówiłam. Anioł nie człowiek, do tej pory jestem w szoku. Miły, uprzejmy, wyluzowany.... Szok. Tak mnie pozytywnie zadziwił, że zaczęłam rozważać jego kandydaturę na lekarza prowadzącego moją ciążę smile. Co by nie mówić jest mega kompetentną osobą i widać, że wie co mówi. Jeszcze się zastanowię, bo jak na razie mam 4 lekarzy kandydatów i 4 różne szpitale do rodzenia.... Musze się zdecydować. W każdym razie - wszystko pięknie, ładnie, torbiele jakby się wchłaniały, bo są mniejsze niż tydzień temu, dzidziuś maleńki, ale idealny jak na 6,3 tyg. Serce biło, ale powiedział, że jest za duże ryzyko na tym etapie, żeby mierzyć uderzenia tego serduszka i on się tego nie podejmuje, dopiero jak dziecko będzie większe. Ciśnienie, badania, wszystko super smile. Jestem taka szczęśliwa!!! Nawet mój mąż się uaktywnił i zadał jedno jedyne pytanie, który przychodzi do głowy facetom - co z seksem!!! U nas niestety nie bardzo....
                            Ja natomiast wypytałam o badania prenatalne - otóż, w opinii dr D najpierw należy wykonać standardowo usg pod kontem wad genetycznych. On je osobiście wykonuje i powiedział, że same te badania wystarczą i są na tyle dokładne, że można stwierdzić, czy jest ok czy nie. Jeśli ma się wątpliwości należy zrobić PAPPA. Jeśli chodzi o NIFTY - mówi, że owszem, ale jeśli cokolwiek wyjdzie nie tak to i tak nic się nie da z tym zrobić i trzeba powatarzać wtedy usg i robić amniopunkcję. Więc raczej tego nie zaleca. Dziewczyny, ja się tak cieszę, że chyba dzisiaj nie usnę smile.\
                            Lili - co do lekarza w Medicoverze - Małgorzata Uchman-Musielak, przyjmuje na Wilanowie. Link, który wysłałam to z kliniki tego innego lekarza, nad którym się zastanawiam, co by do niego nie przejść.
                            Przyszla mamuska - no niestety, ceny in vitro mniej więcej wszędzie takie same, tylko pamiętajmy, że Warszawa to Warszawa i wszystkie dodatkowe usługi mają zupełnie inne ceny i jest to najzupełniej normalne dla nas, mieszkających tutaj, niestety... Fajnie, że wy macie w swojej klinice wliczone PAPPA, ale w sumie u nas to jest koszt ok.500 zł, więc nie ma tragedii.
                            Amelcia i Agnicha - jeszcze tylko 2 dni i będzie wszystko wiadomo. Dacie radę, wytrzymacie. A warto będzie, jestem tego pewna, żew piątek otrzymamy na forum podwójne cudowne wieści!!!
                            • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 22:16
                              Adakarola super cieszę się smile
                              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 22:19
                                Dzięki Ewelcia smile. A jak u Ciebie kochana? Wszystko ok? Na kiedy masz termin, bo my jakoś podobnie idziemy?
                                I ps. zapomniałam - mój termin to 11 sierpnia smilesmilesmile.
                            • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 22:18
                              Adakarola, to super, ze wszystko jest w porządku smilesmile mam dokładnie takie samo wrazenie nt wizyty. Pewnie zalezy mu na pacjentkach w tej klinice, dlatego tak miło. I tez sie zastanawiam, czy nie prowadzic ciazy u niego. W sumie mam pakiet w enelmedzie i troche bez sensu wydawac pieniadze na wszystkie badania. Muszę się jeszcze zastanowić. Jestes dokładnie tydzień przede mną smile Kiedy masz kolejną wizytę? ja 8go stycznia.
                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 10:38
                              adakarola, boskajola to jestem w szoku. Jeśli chodzi o D. Widocznie ma więcej płacone niż w invi, że taki miły smile dla mnie to dziwne że tu jest taki a tu taki. Nie jest to naturalne. Widać że nie każdą pacjentkę traktuje tak samo smile

                              Adakarola bardzo Ci dziękuję za ten wywiad odnośnie badań genetycznych. Zrobię sobie test papp-a bo i tak mam za free w medicovwerze.

                              w ogóle super że u was wszystko dobrze smile

                              A tak mi się przypomniało. Bierzecie jakieś witaminy dla kobiet w ciąży? Mi nie kazali ale jak rozmawiam z koleżankami to każda już coś brała....
                              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 11:14
                                Lili, ty w końcu w Medicoverze? My się wszystkie w końcu gdzieś na korytarzach tych klinik spotkamy smile.
                                Ja dr D wczoraj wprost powiedziałam, co myślę, on mi też wprost odpowiedzial, że tam panuje zupełnie inna atmosfera, on jest wiecznie spóźniony, lata jak poparzony, a koniec końców i tak całe dnie wysluchuje fochow. Mówi, że nie ma tam po prostu czasu i sposobności, aby kompleksowo zająć się pacjentka. I ja mu wierzę, bo to co sie obecnie dzieje w Invimedzie to jest jakiś hardcore. Pacjentki umówione na full co 20 min a ob jeszcze w "między czasie" lata na punkcje i transfery. Ja jak pierwszy raz to zobaczyłam, to byłam w szoku, jak można lekarzowi kazac poprawnie wykonać zabieg w takich warunkach. A nie można mu zarzucić, że nie jest świetnym i skutecznym lekarzem. Tam luz, blues, cisza spokój, nikt się nie awanturuje. A w Invimedzie nie martw się, swoje zarabia smile. Nie ma zbyt wielu specjalistów w tej dziedzinie, więc jest w cenie.
                                suplementów też mi nikt nie przepisuje na razie. I ja też zrobię jak ty- dokładne usg i PAPPA.
                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 11:58
                                  adakarola ze mną to jest tak smile w medicover od stycznia mam abonament z pracy więc nie będę płaciła za badania (między innymi papp-a) dlatego chce iść do lekarza z medicover żeby mi zlecił te badania. A zdecydowałam się na lekarkę z Babka-Medica. Tyle że tam muszę za wszystko płacić więc chciałabym wszystkie badania robić w medicoverze a tam tylko chodzić na badania u konkretnej lekarki smile

                                  A co do D. to teoretycznie przyjmuję wytłumaczenie ale mnie nie przekonuję. Inni lekarze mają to samo: stres, presję czasu itd a nie zachowują się jak rozkapryszona gwiazda. Leczyłam się tam od 3 lat (średnio kilka wizyt w cyklu) i chyba była u wszystkich lekarzy na "zastępstwie" i tylko dr D zrobił na mnie takie fatalne wrażenie. No ale o gustach się nie dyskutuje smile Jeśli Tobie się podoba i uważasz że będzie najlepszy w prowadzeniu ciąży to nie ma o czym dalej rozprawiać smile
                                  Najważniejsze jest twoje dobre samopoczucie smile No i dzidziusia smile
                              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 11:16
                                Dziewczyny, którym się udalo, powiedzcie mi proszę, czy mialyscie jakieś plamienia przy tym szczęśliwym podejściu???
                                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 11:18
                                  Agnicha, ja plamien nie miałam, ale kilka dziewczyn z obu forum miały.
                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 11:23
                                    Dziekuje za odpowiedz i informacje. A pytam, bo niestety ciągle plamie i strasznie się boje. Jutro mam powtórkę bety...
                                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 12:00
                                      agnicha ja miałam plamienie ale już w stwierdzonej ciąży (6 tc). Jaką betę miałaś? w którym dniu?
                                      • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 12:25
                                        Lili. Betę miałam 80,03 11 dpt 2-dniowych zarodeczkow. A plamie od 9 dpt...
                                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 12:31
                                          agnicha jutro powtarzasz betę? wszystko będzie dobrze smile kilka dziewczyn też miało plamienia i później się wszystko uspokoiło.
                                          • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 13:01
                                            Dziekuje Lili za pocieszenie. Jeszcze nie trace nadziei ze bedzie dovlbrze...
                              • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 14:29
                                Lili, ja biore Femibion, wit B12 i kwas foliowy 15mg i wit d3 - sporo tego smile
                        • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 22:26
                          Super agnicha smile Gratuluję smile
                          Ja jutro testuję zobaczymy....
                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 22:41
                            Boskajola ja też na 8 smile. W razie czego być moż. Się zobaczymy na korytarzu, o ile już dzisiaj się nie widzialysmy.
                            • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 09:15
                              Adakarola, wczoraj sie nie widzialysmy, ja byłam po 19stej.. smile
                          • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 07:52
                            Trzymam kciuki Checka. Powodzenia i daj znać, jak bedzie wynik...
                            • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 08:53
                              Agnich38
                              Masz racje co ma byc to bedzie,ja i tak urlop musze wybrac,wiec przyokazji rodzinke podwiedzam...hihi...
                              Testujesz dzisiaj bhcg?jesli tak daj znac .Miłego dnia bez stresu..pozdrawiam
                              • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 21:57
                                Dzis 14dpt.Jutro hcg.nie wytrzymalam 2 testy sikane i dwie grube krechy nic...nie moge sie jutra doczekac
                                • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 21:58
                                  Nie wiem ale czuje ze sie uda 10 lat staran.....aby do jutra
                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 08:30
                                    Amelcia, na bank się uda. Ja już od wczoraj trzymam kciuki. Daj znać, jak ttylko dostaniesz wyniki.
                                    • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 09:58
                                      Część Dziewczyny. Powoli zaczynam się troszkę cieszyć po odebraniu wyniku dzisiejszej bety - 210 w 13 dpt 2-dniowych zarodkowbig_grin (11 dpt było 80). Gdybym jeszcze zupełnie przestala plamić, to byłabym przeszczesliwa. Ale i tak się cieszebig_grinbig_grinbig_grin
                                      A jak reszta dzisiejszych Testujących?
                                      • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 10:33
                                        Agnicha38.
                                        Gratuluje...swietny wynik...bedzie dobrze..trzymam kciuki...
                                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 10:40
                                        agnicha super!!!!! wiedziałam, że będzie dobrze, w końcu to taki wątek jest big_grin
                                        a z tym plamieniem konsultowałaś się z lekarzem?
                                        • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 10:51
                                          Dzięki Lili i Edzka. Z lekarzem się konsultowalam, dostałam dodatkowo lutinus i mam sie oszczędzać i czekać...
                                          • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 11:04
                                            Agnicha38
                                            Super,ze lekarz jest dobrej mysli,bedzie super.to ile teraz bierzesz luteiny?a jakie leki wogole bierzesz?
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 11:34
                                            amelcia jestem pewna że się udało smile ja w 11dpt miała bardzo bladą (ledwo widoczną) drugą krechę a beta wyszła 170 smile

                                            agnicha wiem że wszyscy Ci to mówią ale musisz na siebie uważać.. najlepiej żebyś nic nie robiła tylko leżała. wstawać do łazienki i na posiłki. wiem, że są święta i może być tak ciężko ale nie warto dla kilku chwil stracić to na co tyle czasu czekałaś..
                                            • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 12:07
                                              Lili, od lekarza mam zalecenie, aby prowadzić normalny tryb życia, ale się oszczędzać, tzn bez żadnych ekstremalnych wyczynów, wiec pracuje... Fizycznie mam lekka prace, bo siedze 8 godzin i analizuje rozne rzeczy, wiec nie powinno to szkodzic ciazy. Ale bardzo dziękuję za dobre rady i slowa.
                                              Edzka, ja teraz dużo biorę: Lutinus 3x, duphaston 4x, luteina 2x, estrofem 3x, clexaine, beparent i oeparol... Ale plamienie dzis jakby mniejsze... A czy beta 210 w 13 dpt nie jest troche za niska?
                                              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 12:19
                                                agnicha uważaj na siebie po prostu smile
                                                • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 12:23
                                                  Dziekuje. Na pewno bedebig_grin
                                              • koralik35 Agnicha 20.12.13, 13:35
                                                Tylko sobie nic nie wkrecaj z tą betą! 210 w 13 dpt to jest meeeeega! Mi lekarka mówiła przy moim pierwszym podejściu, że takie umownie graniczne jest 100 w 14 dpt. Teraz miałam crio więc sprawdzałam w 9 (+5 dniowa blastocysta = 14) i było 157, a dziś Maleństwo ma jakieś 6-6,5 cm smile
                                                • agnicha38 Re: Agnicha 20.12.13, 18:49
                                                  Koralik35 Dziekuje. Mam nadzieje, że mogę też bedzie tak pięknie rosłowink
                                                  • lili.80 Re: Agnicha 21.12.13, 16:26
                                                    hop hop!! co tu taka cisza smile? jest tu kto? smile)
                                                  • agnicha38 Re: Agnicha 21.12.13, 21:03
                                                    Hohoho. Chyba wszystkich dopadła gorączka przedswiateczna dzisiajwink
                                                  • amelcia30 Re: Agnicha 22.12.13, 12:16
                                                    No tak swieta! Pisac dziewczyny jak sie czujecie..ja to w strachu staram sie jak moge lezec., strasznie mnie plecy bola i czuje ze nam macice obnizoną...ale ogolnie w miare ok. WESOLYCH SWIĄT przyszle mamuski
                                                  • adakarola111 Re: Agnicha 22.12.13, 15:28
                                                    Hej! Ja ostatnio, w szczególności dziś nie za specjalnie się czuję. Słabne, jest mi niedobrze... Chyba nie wyjdę przez dłuższy czas z łóżka. Najbardziej mi żal potraw świątecznych, których raczej w tym roku nie sprobuje... Masakra... A jak u was?
                                                  • lili.80 Re: Agnicha 22.12.13, 15:34
                                                    adakarola co się dzieje?
                                                  • adakarola111 Re: Agnicha 22.12.13, 18:09
                                                    Mega nudności... To jest raczej normalne, więc się nie denerwuje, ale do najprzyjemniejszych nie należy. Już nie wiem, co mam ze sobą robić - leże, czytać, spać, oglądać tv. Ewelcia, ty chyba to samo przechodzisz, prawda?
                                                  • przyszla_mamuska Re: Agnicha 22.12.13, 18:37
                                                    wiem co to znaczy mega mulenie. w oierwszej ciazy tylko lezalam i jadlam bulki z maslem. nie gotowalam. jazda autem konczyla sie rozkowa z woreczkiem... az dowiedzialam sie ze mozna brac w ciazy avio marin.
                                                    teraz na szczescie jest o ni3bo lepiej. czasem mnie muli ale ogolnie mam apetyt. jeszcze tydzien temu mieso mi smierdzialo a dzisiaj zrobilam i zjadlam ze smakiem niedzielny obiad. zreszta nie mam wyjscia. musze gotowac chocby dla mojego 3letniego brzdaca. maz jakos by sobie ooradzil ale dziecko nie zrozumie a zreszta cos jesc musi.
                                                    ogolnie czuje sie dobrze. przepisalam sie juz do pana ordynatora ale wolny termin byl na 14 stycznia wiec czekam grzecznie.
                                                    co do swiat to mam cudownegi meza bo posprzatal mi caly dom, lacznie z myciem okien. ja tylko umylam lodowke i wyprasowalam firany... nadal nie pozwoli ji jic robic.
                                                    dziewczyny, no to zdrowych, spokojnych i radosnych swiat!!!
                                                  • lili.80 Re: Agnicha 22.12.13, 18:59
                                                    przyszła_mamuśka coś o tym wiem smile mój mąż mi właśnie robi kuchenną rewolucję i sprząta w szafkach na święta smile do niczego mam się nie dotykać tylko pokazywać palcem co i jak smile Jak się przyzwyczaję to już będę chciała tak zawsze..
                                                  • adakarola111 Re: Agnicha 22.12.13, 19:50
                                                    Ale wam dobrze dziewczyny. Mój mąż jest ostatni do rroboty. Faktycznie, coś tam zrobił w domu, po ponad tygodniu próśb, szantażu, krzykow. Jemu się generalnie nie spieszy a brud nie przeszkadza smile.
                                                    Ale, ja wam również życzę wszystkiego co najlepsze na święta, dużo radości, miłości i spokoju, i Mikołaja z dużym workiem wink.
                                                  • lili.80 Re: Agnicha 22.12.13, 18:58
                                                    adakarola dobrze że to "tylko" mdłości bo już się wystraszyłam, że coś złego się dzieje.. nie martw się potrawami świątecznymi, odbijesz sobie za 2-3 m-ce smile
                                                    urządzisz sobie wigilię w marcu - a co smile
                                                  • ewelcia195 Re: Adakarola 23.12.13, 18:49
                                                    Adakarola ja mam raz lepszy dzień a raz taki że tylko leże i jest mi okropnie nie dobrze ale takie uroki już są trzymaj się smile
                                                  • adakarola111 Re: Adakarola 23.12.13, 21:25
                                                    Agnicha - najważniejsze, nie nakrecaj się, przecież wszystko jest w porządku i będzie na pewno. Po co ci te czarne myśli? Beta różnie przyrasta i ma ogromnie szerokie widelki. Będzie dobrze.
                                                    Ewelcia - trzymaj się kochana. Widzę, że przeżywamy to samo smile. Damy radę.
                                                  • lili.80 Re: Adakarola 24.12.13, 14:49
                                                    Dziewczynki chciałabym Wam (i sobie smile) na te Święta życzyć spełnienia wszystkich marzeń w tym tego najważniejszego, żeby za rok przy choince było o tą jedną osobę więcej...
                                                    Wszystkiego Dobrego smile
                                                  • edzka12 Re: Adakarola 24.12.13, 15:30
                                                    Dziewczyny,Zdrowych i Wesołych Swiat i Spełnienia naszych marzen...
                                      • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 13:18
                                        WOW! Dziewczyno, przyrost meeeeega! Ja tam miałam zawsze przepisowowink a Ty masz nawet na górkę. Będzie dobrze.
                                        • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 13:40
                                          DZIEWCZYNY JESTEM W CIAZY HURA.NIE ZNAN SZCZEGOLOW BO JESTEM W HOLANDII.DZWONILAM WLASNIE DO SZPITALA OLI USLYSZALAM ZE LEPSZEGO WYNIKU MIEC NIE MOGLAM.KOLEJNA WIZYTA USG ITP DOPIERO 16 STYCZNIA. A WIEC ZNOWU CZEKANIE NA BADANIA..

                                          • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 13:42
                                            Tu jest inaczej nic nie da sie pogonoc szybciej, trudno bede czekac alebo tak sie ciesze
                                            • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 13:46
                                              Gratulacje Amelciu! Czyli testy wczorajsze to były dobre zapowiedzi. Czy to znaczy, że w szpitalu Ci nie podali wartości bety? Może to i lepiej - przynajmniej się nie będziesz zastanawiać nad jej wysokością wink. Czekaj spokojnie do połowy stycznia a wtedy już na pewno usłyszysz pięknie bijące serduszko smile
                                              • koralik35 mega pozytywny wątek! 20.12.13, 13:50
                                                Dziewczyny, kurcze! 3 nowe "ciężarówki" w ciągu dwóch dni!!!! Agnicha, Amelcia i Checka!!! Jakieś to fajne święta w tylu domach będą smile
                                              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 14:32
                                                Amelcia. Super! Ogromne gratulacje! Ale fajnie się dzieje na tym forumbig_grin
                                                • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 14:41
                                                  dziewczyny gratuluje wam z całego serca że i wam się udało smile dla nas wszystkich to będą cudowne święta smile
                                                  • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 15:47
                                                    Dzieki dziewczyny♡☆♡☆☆♡☆♡♡♡♡♡♡♡
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 13:45
                                            amelcia SUPERR!!!!!!!!!!!!! teraz spokojnie czekaj na usg i się niczym nie martw smile oszczędzaj się i bądz dobrej myśli smile
                                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 14:49
                                            Amelcia, wielkie gratulacje!!! Pięknie!!! Strasznie się cieszę!!! Cudowna wiadomość.
                                          • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 22.12.13, 21:13
                                            Super Amelcia, Gratulacje smile
                                            • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 22.12.13, 22:33
                                              A u mnie też nieźle. Mąż od soboty gotuje, jutro obiecał posprzątać. Fajniebig_grin Jeszcze tylko jutro do pracy i Świeta! Życzę Wam aby były spokojne (bo następne z kochanymi brzdącami juz spokojne nie będą...) i radosne, a przede wszystkim życzę dużo zdrowia i dobrego samopoczuciabig_grin
                                              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 23.12.13, 14:41
                                                Witam Dziewczyny. Ja już dzis znacznie mniej optymistycznie podchodzę do życia. Zgodnie z zaleceniem lekarza dzis miałam powtórkę bety. I chyba nie jest dobrze bo od piątku przyrosla mi z 210 do 442 tylko. Nie za wiele, prawda? Leków nie mam jeszcze odstawiać, ale strasznie się boje...
                                                • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 23.12.13, 15:18
                                                  Agnicha, to samo laboratorium robilo? Czasem różnice wynikają z różnych miejsc robienia. Godziny robienia podobne? I w piatek i dzis rano? Wynik jest w granicach- 66% na 2 doby. Tak mi tu z wyliczeń wyszło: 210 +66% (140)= 350+ 33% (1 doba) (110)= 460 jakieś. Rozmawialas z doktorem? Moze zrobisz jeszcze jutro?
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 23.12.13, 15:55
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 23.12.13, 16:23
                                                    O no jeśli miałaś podane 2 zarodki to jak najbardziej możliwe. A który Ty masz dzis dpt? W piatek mówisz... No to spokoju i cierpliwości Ci życzę.
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 23.12.13, 17:01
                                                    Dziekuje. Cierpliwość bedzie mi bardzo potrzebna. Póki co mam przeokrutnego doła. Dziś jestem 16 dpt dwóch 2-dniowych zarodków...
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 23.12.13, 18:16
                                                    To matematycznie wszystko pasuje i tego się trzymaj. Czekam na wieści w piatek. Myślę ze reszta dziewczyn też. Trzymaj się.
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 10:06
                                                    Witam Dziewczyny po Świętach!
                                                    Zgodnie z zaleceniem lekarza dziś zrobiłam kolejna betę. I słabo raczej. Z 440 przez 4 dni urosła tylko do 1073. Dobrze, że rośnie, ale dlaczego kurczę tak wolnosadsadsad Wizyta dopiero we wtorek... Czy ktoraś z Was miała moze taki wolny przyrost, ktory jednak skończył się szczęśliwie? Pocieszcie mnie jakoś...
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 11:29
                                                    agnicha ja wcale nie robiłam powtórek bety i dzięki temu zaoszczędziłam niepotrzebnego stresu. Nie przejmuj się tym i spokojnie czekaj na wizytę. Co ma być to będzie... Bądź dobrej myśli, nie stresuj się, nie przemęczaj i na pewno wszystko będzie dobrze..
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 12:32
                                                    Dziekuje lili. Ja wiem, że robienie bety tylko wzmaga stres. Ale lekarz polecił... Muszę jakoś do wtorku wytrzymać. I juz badać tej bety nie będę!
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 12:44
                                                    agnicha i bardzo dobrze smile Nie rób już więcej i czekaj spokojnie, wszystko będzie dobrze zobaczysz smile
                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 10:39
                                    amelcia czy ja dobrze zrozumiałaś że zrobiłaś sikańca i wyszły dwie krechy?
                                    • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 20.12.13, 11:02
                                      Lili80 tak wczoraj robilam 2 sikance dwie grube krechy.dzis rano hcg robilam ale wynik o 13tej...wogole ti dziwnie jest....ciagle czekac trzeba.po 13tej bede wiedziec wiecej
                            • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 18:55
                              agnicha, mam wynik 108 smile
                              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 19:03
                                Checka super. Gratulujebig_grin A ktory dzis dpt u Ciebie i jakich zarodeczkow?
                                • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 19:08
                                  Aj. Sorki. Przecież Ty masz dokładnie tak samo jak jabig_grin. A ja jutro robię powtórkę bety, zobaczymy czy rośnie...
                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 19:40
                                    Jak zrobicie kalendarz to ewidentnie ja rozpocznewink 25 czerwcasmile
                                    jakie cudowne wiesci-beta 108!!
                                    No ja czułam ze to optymistyczny watek jestsmile
                                    Agnicha jutro od rana czekam na wieści od Ciebiesmile
                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:05
                        Pewnie, że nie smile. Odzywaj się na bieżąco, jestem ciekawa twojej historii i tego, jak się czujesz jako przyszła mama z widocznym już chyba brzuszkiem smile.
                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:15
                          adakarola idziesz dzisiaj do D? Ja wczoraj też byłam u lekarza z invi i w głowie mi trochę pomieszał testami genetycznymi. Mówił Was któryś lekarz o tym? A może któraś z Was robiła?
                          Ja mam mniej niż 35 lat więc musiałabym robić komercyjnie. I tak jak ten tańszy PAPP-A mam kosztuje 600 zł tak ten drugi (nie pamiętam nazwy) kosztuje 3k... Zdezorientowana jestem..
                          • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:26
                            lili.80 ja robiłam PAPPA - jestem po 35 roku ciut wink) ale żeby było zabawniej też za to płaciłam. Tyle że pobranie krwi w Państwowym szpitalu 180 zł, a potem USG genetyczne w gabinecie (nie mój lekarz prowadzący) 200, czyli niecałe 400, ale jak się robi w klinikach to jest faktycznie 600/700. Powiem Ci tak - te wyniki krwi + wywiad + to co lekarz na USG zobaczy ląduje w komputerze, który wylicza PRAWDOPODOBIEŃSTWO z.Downa, Edwordsa, Patau. To tylko prawdopodobieństwo - nie pewność. Wcale nie chciałam tego robić - zwłaszcza tych wyników z krwi, bo słyszałam, że często są fałszywie niedobre i zawyżają ryzyko i wtedy kobieta staje przed wyborem - niepewność czy amniopunkcja, ale koniec końców zrobiłam i jest ok. Tzn ryzyko podstawowe dla mojej kategorii wiekowej wynosiło 1:228, a po wszystkich wyliczeniach dla mnie jest 1:4500. Natomiast wracając do Ciebie - jeśli nie chcesz - nie rób, nikt Cię zmusić nie ma prawa, ale przemyślałabym samo USG genetyczne - lekarz pół godziny poświęci i będzie sprawdzał narząd po narządzie, czy u dziecka wszystko gra. To trzeba zrobić między 12 a 14 tygodniem. I się czasem tym nie stresuj!
                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:33
                              koralik bardzo Ci dziękuję za odpowiedz smile Rozważam jeszcze ten test za 3k. Z tego co lekarz mówił on sprawdza wszystkie choroby a nie tylko te 3... ale z drugiej strony jeśli nawet coś wyjdzie to co dalej?
                              Cholera dlaczego mi nikt o tym wcześniej nie powiedział.. a teraz mam całe święta zastanawiania się sad
                          • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:36
                            Lili, ten drugi to jest nifty www.genomed.pl/index.php/en/test-nifty
                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:41
                              Boskajola, to mówimy o tym samym badaniu, tyle że u nas 500 zł droższe wink. Może faktycznie lepiej najpierw tańsze nieporównywalnie PAPPA, a jeśli coś wyjdzie lub będą wątpliwości ten droższy? Ja mam dopiero 28 lat i nie mam wskazań, ale z drugiej strony lepiej zrobić. Chociaż, tak jak poiwiedziała Lili, i co z tego? Przeciez i tak jeśli chodzi o wady genetyczne nic nie zrobimy...
                              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:45
                                Oj dziewczynki... sama już nie wiem.. trochę mało czasu na wszystko.. koralik a ile czekałaś na wyniki papp-a?
                                • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:50
                                  Lili, w piątek oddałam krew, potem zrobiono mi to USG genetyczne, w poniedziałek labolatorium zrobiło wyniki, lekarz wrzucił wszystko w komputer i ostateczne wyniki poznałam w poniedziałek po południu. Mega szybko, ale wszyscy do tego tak miło podeszli. Uprzedzano mnie, że czasem się czeka łącznie do 10 dni.
                                  Dziewczyny, uwierzcie mi - bo jestem na świeżo po tym - nie ma sensu się nakręcać i wkręcać. Ja niestety się mega przed tym wkręciłam bez sensu. Najważniejsze, żeby USG genetyczne (wykonane w odpowiednim tygodniu ciąży i przez faktycznego specjalistę od takiego USG) stwierdziło, że wszystko się rozwija prawidłowo. Jak tam będzie ok, to naprawdę się uspokoicie smile
                                  • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:55
                                    Karolik35
                                    Super,świetna nowina...
                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:58
                                    wiem koralik że to bez sensu się nakręcać na coś na co i tak większego wpływu mieć nie będę..
                                    ehhh.. nasze matki jednak miały łatwiej smile
                          • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 17:50
                            Lili, rece mi opadaja jak slysze o tym lekarzu. W provicie wszystkie genetyczne w 12 tc sa darmowe... nie zaplacilam ani grosza!
                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 17:59
                              przyszła_mamuśka ale ja nie mówię o klinice leczenia niepłodności tylko o komercyjnych badaniach. A tak z ciekawości smile ile płaciłaś za całą procedurę ivf?
                              • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 18:15
                                Sam zabieg 4800 zl z lekami i cala reszta okolo 12tys. Ja chodzilam do innego lekarza potem na wizyty ale te badania po in vitro mialam u nich zapewnione za darmo wiec robilam w provicie.
                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 18:50
                                  12k to tyle co ja płaciłam. Tyle że bez badań po. I tak dobrze że mam abonament zdrowotny z pracy to wszystkie badania robię za darmo. Test papp-a też będę mogła zrobić w ramach abonamentu... kosmiczne są te koszty.
                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 18:51
                                    adakarola jesteś tu gdzieś? Miałaś napisać jak po wizycie u doktora D smile
                                    • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 20:56
                                      Adakarola, daj znac koniecznie. Mnie dziś znowu bolał brzuch, wiec ummowilam sie na wizytę prywatanie do dr D. Wizyta przebiegła bardzo miło i konkretnie, uspokoił mnie, nie mam zadnych torbieli, macica jest powiekszona, wszystko ok. Wyobraźcie sobie, ze juz było widac pulsujace serduszko smilesmilesmile 5 tc, maluszek ma 3 mm, a ja jestem szczęśliwa ... aa wizyta kosztowała 200 zł
                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 18:01
                              i jakie badania genetyczne miałaś w 12 tc?
                              • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 18:19
                                Usg 3d i normalne, pappa i cos jeszcze bo mialam wtedy 29 lat.
                                Po co chcecie robic te kosmicznie drogie badania? Nawet gdyby... to co zrobimy?
                                Dziewczyny, pamietem kija pierwsza ciaze po 5latach staran.. teraz jnaczej do tego podchodze. Nie dajcie sie zwariowac i wciagac w te koskiczne koszty.
                                Zycze zdrowych dzidci i spokojnej ciazy.
                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 18:49
                                  No więc właśnie.. nawet jeśli. Ale wiesz z drugiej strony jak wyjdzie dobrze to zawsze będą spokojniejsze kolejne m-ce...

                                  A swoją drogą fajna ta twoja klinika. Szkoda, że nie mają oddziału w wawie smile
                        • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:16
                          Hihihi, brzuszek wcale jeszcze jakoś mocno widoczny nie jest. Ja nigdy szczuplutka nie byłam, wiec teraz wyglądam jakbym bigosu się ciut za dużo najadła - jak ktoś nie wie o ciąży - to nie zauważy - stwierdzi, że się objadłam już przed świętami smile A czuję się już teraz dużo lepiej - psychicznie, bo cały pierwszy trymestr tylko to mi dolegało - lęki, histerie, wydumane problemy. Nie miałam żadnych mdłości, wrażliwości na zapachy, wymiotów, migren, bolących piersi. No jedynie ochota na kwaśne - ciągle herbata z cytryną, potem częste wizyty w toalecie (nocą dochodziłam do 4/5 - więc wyspać się było ciężkowink), no i czasem róznego rodzaju pobolewania brzucha. Teraz widzę że piersi ciut urosły, brzuszek się ciut zaokrąglił i tyle smile Aaaa i włosy są świetnej kondycji smile Także okazuje się że można mieć ciążę "bezobjawową".
                          A historia niepłodnościowa: 5-6 lat starań naturalnych, ja PCO, mąż słabe plemniki. Inseminacje nie miały sensu. W maju pierwsze in vitro - dwa zarodki - ciąża biochemiczna - okropnie to przeżyłam, w pażdzierniku powrót po jedyną mrożonkę i jest smile
                          Do teraz ciężko uwierzyć, że po tylu latach wreszcie wszystko jest dobrze smile
    • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 14:07
      Lili a ile twoje malenstwo juz ma mm/cm? Ja za tydzien w czwartek mam wizyte i od niej wszystko zalezy.
      Dziewczyny, a czy wam lekarze zakladali karty ciazy na pierwszej wizycie?
      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 14:40
        Ja mam dopiero od dzisiaj karte ciazy. A dzidzia ma juz 1.5 cm wink Dokladnie tydzien temu miala 7.5 mm wink na podstawie wielkosci dzidziusia dzisiaj jest 7tc 5dzien
        • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 14:41
          lili cudownie! ale wielgachna ta kruszynka kiss
          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 14:52
            Istny wielkolud wink
            Basiu, Ty mysl pozytywnie i daj konieczne jutro znac jak beta. Bede czekac i trzymac kciuki wink
          • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 14:54
            ja byłam w niedziele i moja dzidzia miała dopiero 1,5 mm ale najważniejsze że już ją zobaczyłam dodam że w niedziele był 5 t 2 d dopiero ... niech rośnie tak szybko jak twoja kruszynka lili smile
            • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:03
              Lili to jestes rowno tydzien przede mna a juz masz takiego kolosa smile ja jak mialam 5t5d to fasolka miala 2, 4mm.mwiec terazmkolo 7, 5mm mam nadzieje.jezu jak te dzieci szybko rosna big_grin
              No to sobie wlasnie porodowke wlaczylam na tlc zeby sobie przypomniec co mnie czeka wink ale chyba zapomina sie juz jaki to bylmbol... wazne potem, jaka nagroda smile
              • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:13
                kochane a mozemy sie seksic?
                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:36
                  Do testu u mnie bylo zero seksu. Potem lekarz pozwolil ale bez szalenst tongue_out
                  Potem wyszla ta kosmowka wiec nic. A Teraz ta torbiel wiec tez nie wiem ;/ adakarola pytalas moze?
                  • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:39
                    dziewczyny ja mam zakaz do odwołania...
                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:41
                      Ewelcia a czemu? Jesli mozesz powiedziec...
                      • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:51
                        no on dmucha na zimne żeby przypadkiem od stosunku jakiekolwiek bakterie sie nie dostały do środka które mogą nawet doprowadzić do poronienia. A po drugie orgazm to inaczej skurcze macicy a ja ostatnio sama z siebie miałam skurcze co może spowodować odczepienie sie zarodka a co dalej za tym idzie poronienia... dlatego trzymam sie tego zalecenia od doktora jak przykazań smile wszystko dla dzidzia smile
                        • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:52
                          wiadome że ciąża z in vitro zawsze bęzie ciążą podwyższonego ryzyka w porównaniu do ciąży naturalnej
                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:56
                            Masz racje wink
                            Ale jakos ciezko sobie wyobrazić zero seksu przez najbliższy rok wink
                            • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:57
                              ja tam myśle że pewnie przez pierwsze trzy miesiące no ale jak mus to mus
                              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 16:01
                                Jasne ze jak sa takie zalecenia to trzeba sie stosować wink
                      • lafiorka86 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 15:54
                        jejku zazdroszczę wam tych fasolek,,, a co do seksu to slyszalam ze można (o ile nie ma innych przeciwskazan) uprawiac ale mezczyzna nie powinien konczyc w srodku Ja dla spokoju sumienia na początku się powstrzymam.... jesteśmy już około miesiąca bez *Seksu* wiec jeśli będzie trzeba damy rade następnym miesiącom tongue_out A tak w ogóle @ jeszcze nie przyszla, plamienia się nie powtorzyly, obym wytrzymala do piątku w tej niepewności
                        • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 16:58
                          Dziewczyny, ja nawet o sexie nie mysle. A moj maz powiedzial ze chocbym chciala to nawet mnie nie dotknie big_grin za duzo przeszlam w pierwszej ciazy zeby teraz sie stresowac. Ja tam przezyje nawet rok.
                          • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 17:16
                            dziewczynki, mam do Was pytanie, w którym DPT było widac u Was serduszko? ja miałam transfer 25go, jak na razie beta przyrasta pieknie, 10 dpt 43, 14 dpt 400.Kolejna zrobie za jakies 10 dni. Wizyte mam na 27go. I jak liczycie tc? od ostatniej miesiaczki?
                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 17:46
                              U mnie serduszko bylo slychac rowno mc po transferze. Transfer mialam 2.11 a dzisiaj jestem 7t5d. za cholere nie wiem jak oni to licza wink
                              • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 18:22
                                Z tego co wiem ale mogę się mylić to liczą każdy tydzień od zapłodnienia + dwa tygodnie.
                                • lafiorka86 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 19:05
                                  tez slyszalam ze do daty zapłodnienia dodaja dwa tygodnie...
                                  • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 19:16
                                    dzień dransferu + 14 dni
                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 19:25
                    Dziewczyny, co do seksu - nie, nie pytałam lekarza. Ja już w ogóle nie pamiętam co to seks, mój mąż też ... wink. Generalnie, nawet jakbym mogła, to chyba psychicznie nie dałabym rady się przełamać... Do pierwszego usg nie chcę sama. Później, jeśli będę wiedziała, że wszystko jest ok, to tak, pewnie, bo kota dostanę niedługo, tak mnie nosi... Z drugiej str nie wiem jak to ma przebiegać, wszystko napuchnięte w środku, luteina pływa....
                    • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 19:26
                      a ja dzis zanim doczytalam wasze odpowiedzi kochalam sie z mezem. delikatnie, ale juz nie moglam wytrzymac, budzily mni eerotyczne sny, bez sensu.
                      • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 20:17
                        kurcze ale po transferze to napewno nie wolno, no ale jeśli będzie miało być to będzie mimo to... a na bete idż jutro normalnie tak jak miałaś iść przynajmniej wszystko będzie już jasne bo inaczej zwriować można od tej niepewności mówie ci ...
                      • 00cyan Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 20:33
                        Dziewczyny minęła 6ta doba od transferu do wczoraj nic nie czułam i się tym martwilam wtedy uspokoiłyście mnie ale od dzisiaj mam takie pobolewania dziwne po stronie jajników ale czasami w podbrzuszu trudno mi okrelić gdzie właściwieJak chodze to jakby bo bokach a jak leze to w podbrzuszu. Ból to też w sumie nie ból takie uciskanie sama nie wiem, takie tam meczenie nie ból.Na bóle przed @ to mam nadzieję że zbyt wcześnie poza tym nigdy przed @ nie bolał mnie brzuch ( już prędzej glowa) tylko w trakcie .Czy to może być po hormonach czy smile aż boję się mówić żeby nie zapeszyc.Ale jeśli sadzicie że na @ to też napiszcie.
                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 11.12.13, 15:00
                        Basiu, robiłaś bete? Czekamy tutaj na info od Ciebie..
        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 19:18
          Lili, gratulacje! Wizyta udana, bardzo się cieszę.
          Przyszła mamuśka, kartę ciąży zakładają chyba dopiero po pierwszym serduszkowym usg, ja na pierwszej wizycie u ginekologa prowadzącego ciążę nie miałam założonej karty.
          • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 19:19
            dziewczyny ja chyba jutro nie pojde na bete, po co? wy 10dpt mialyscie takie duze bety, po co ja pojde?
            • basiula89 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 10.12.13, 20:46
              14dpt to juz raczej jeden seks nic nie zmieni. wczesniej w trakcie zagniezdzania moze tak, ale teraz? juz nie
    • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 11:46
      Czesc dziewczyny cały czas sledze wasze wpisy....smile czekam na @ i zaczynamy 3podejscie do transferu,Czy mogłybyscie mi powiedziec w ktorym dc miałyscie transfer?
      • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 12:06
        Edzka, ja miałam transfer 2-dniowych zarodków 17 dcbig_grin
        • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 12:19
          Agnicha38
          Dzieki za odpowiedz,bo ja juz zgłupiałam moj D tez tak mowiłz ze ok 16-18dc.a przy ostatnim transferze był na urlopie i chciał mi Zrobic 21dc.ale sie nie zgodzilam/stwierdzilam ze to tak pozno,wiec jego kolega zrobił mi 19dc.Wiec mam wileki znak zapytania,skoro jest taka duża rozpietosc czasowa,to ktory to jest najlepszy ten czas?
          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 12:23
            edzka ja miałam 19dc crio transfer. Udany zresztą smile pierwszy transfer nie pamiętam kiedy miałam ale dosyć długo się stymulowałam wiec też pewnie ok 19. Ty się teraz umówiłaś na crio?
            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 12:27
              adakarola przepraszam że po raz kolejny o to pytam ale nie zapisałam i nie mogę teraz znaleźć smile jak się nazywa ta lekarka z medicover? i w której lokalizacji przyjmuje?
            • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 12:33
              Lili80 tak crio,bedzie 2 zarodkow 2 stycznia mam wizyte,mam nadzieje ze do piatku @dostane-było by idealnie...dzieki za wiadomosci...
              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 13:03
                No to powodzenia edzka. Trzymamy kciukiwink
                • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 13:12
                  Nie bede dziekowac...ale wiesz...juz 6lat czekam...agnicha38.jak bedzie jyz po wizycie to napisze co D postanowił...pozdrawiam
                • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 13:16
                  Witam dziewczyny widze same pozytywy.
                  ♡Agnicha super! A ja do piatku na bete czekam....bez lekow.Boje sie^★☆☆☆★
                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 13:42
                    Amelcia, wierze Ci, że cię boisz... Ale zobaczysz, bedzie dobrze, bo nie moze być inaczej! A plamienia Ci ustąpiły? Ja miałam przedwczoraj i troszkę wczoraj. Narazie przeszły, ale i tak boje sie, ze wrócą. Tymbardziej, że jutro mam termin @... Jak nie przyjdzie @ to ja w piątek tez bede robić bete. Powodzenia i trzymam za nas kciukiwink
                    • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 16:48
                      Agnicha plamienia ustapily., plamilam w niedziele.Brzuch i jajniki juz nie bola ale plecy strasznie mnie bola.jJeszcze jutro i beta
              • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 14:32
                Edzka, ja tam nie wiem, ale to nie jest tak że sobie postanawiamy że 18 czy 19 czy 21 dc. To nie wynika z ustalenia tylko zalezy od owulacji. Przynajmniej ja tak mialam na cyklu calkowicie naturalnym. od 12 dnia codziennie mialam robione USG i nie codziennie - ale ze dwa razy estradiol i progesteron. Lekarz musial dokladnie uchwycic dzien owulacji i uchwycil - w sobote byl jeszcze pecherzyk a w niedziele juz cialko zołte. I potem od dnia owulacji policzyl 5 dni (bo zarodeczek byl 5 dniowy) więc transfer mialam w czwartek (owulacja sob/niedziela). A poniewaz moj organizm mnie mocno przeciagnal i owulacja byla dopiero 19 dnia cyklu, to transfer 24.
                Nie wiem jak to wyglada na cyklach stymulowanych.
                • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 18.12.13, 14:57
                  Koralik35.u mnie bylo inaczej od 2dc.esrofem 3*1. 12 dc usg.i od 16.dc.dodal mi duohaston3*1.i ciagle esteofem.nastepna wizyta byla w dniu transferu bez.usg aha i 12dc.byl zrobiony hormon estradiol.czyli na to wychodzi ze mialam tylko jesdno usg.i transfer.
    • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 12:51
      No i jestem po usg. Maluszek ma 1, 7cm i serce jak dzwon smile no teraz dopiero dotarlo do mnie co sie dzieje wink karta ciazy jest, skierowanie i ustalone juz 2 badania prenatalne za darmo umowione. Termin na 1 sierpnia smile
      • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 12:59
        Co za radosna wiadomość! Super mega gratulacjesmile I się w sierpniu Wam piękne lwiątko urodzi! 1,7 cm to juz olbrzymbig_grin
      • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 13:39
        Mamuska ..Gratuluje tak sie ciesze:.jest nadzieja i dla nas...pozdrawiam
        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 14:02
          dziewczyny od dwóch dni mnie boli głowa, czy nie wiecie czy można coś przeciwbólowego? może apap?
          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 14:34
            Lili, wg mojej biblii dla ciężarnych: można paracetamol, nie można ibuprofemu i aspiryny. Zalecenia: rozluznij się, dużo odpoczywaj, regularnie spozywaj posiłki, staraj się o spokój i ciszę, unikaj zaduchu, stosuj zimne i gorące okłady, prostuj się smile. Oto co wyczytałam smile.
            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 14:55
              adakarola już się stosuję do rad twojej biblii smile (btw co to za powieść ;p?)

              boskajola sporo tego smile ja póki co tylko duphaston i folik, pytałam lekarza o jakieś witaminy ale powiedział żeby na razie nic nie brać, ciekawe czemu...
              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 16:02
                W oczekiwaniu na dziecko Heidi Murkoff, wiem, że lekarze bardzo sobie chwalą tę pozycję, jako kompleksowy poradnik dla kobiet w ciąży. Polecam, bo ma 600 stron mega ciekawych porad i wskazówek, zarówno tych dotyczących zdrowia, samopoczucia, matki, dziecka, a nawet ojca, diety, ćwiczeń, porodu itd. smile, a kosztuje 50 zł.
                • ewelcia195 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 16:11
                  Adakarola ja mam termin na 7 sierpnia kolejne usg 11 stycznia troszku mniej się udzielam teraz bo całe dnie mam okropne mdłości wiecej leże ....widzę że dużo nas tu sierpniówek jest smile
                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 16:27
                    Biedna jesteś Ewelcia w takim razie. Leż i odpoczywaj. Mam nadzieję, że poprawi się niedługo Twoje samopoczucie. Ja też mam mdłości, na szczęście mniej nasilone i jakoś funkcjonuję. 7 sierpnia - szczęśliwa siódemka smile. Pięknie smile.
                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 16:21
                  to chyba sobie nabędę tą książkę smile Na której stronie jesteś smile?
                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 16:35
                    Ewelcia, super, wszystkie będziemy mieć Lwiatka, ty dodatkowo termin ze szczęśliwa siódemka smile. Oby twoje dolegliwości szybko minęły!
                    Lili - doszłam już do drugiego trymestru wink.
                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 16:46
                      U mnie z tym lwiątkiem to nie wiadomo bo jedna lekarka wyznaczyła 24.07 a druga 22.07 smile A życie pokaże kiedy dzidziuś się zdecyduje smile

                      Z tym czytaniem to nie szalej tak bo zaraz do porodu dojdziesz smile Ja już kupiłam na allegro i mam nadzieję że przed świętami dojdzie smile
                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 17:00
                        Powiem tak, Rak też zły nie będzie smile. Sama jestem Rakiem, więc coś na ten temat wiem smile. To ty Lili prowadzisz nasz korowód.
                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 17:09
                          nie wiem czy przyszła_mamuśka nie ma wcześniejszego terminu smile
                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 19.12.13, 18:29
                            Musimy kalendarz ciążowy stworzyć smile. I kolejne bejbisy dopisywać!!!
    • sanzinia34 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 13:10
      Dziewczyny ja oszaleje, mialam nic nie pisać aż dowiem się czy jestem bądź nie jestem ale juz nie daje rady psychicznie .... jestem z watku wrzesniowego kiedy to lekarz oznajmil mi ze tylko komorka dawczyni przez pazdziernik leczenie na wlana reke i podejscie prywatnie do in vitro. Krotki protokol i 14.12 transfer. w 9 dniu po transferze 2 zarodków dwu dniowych zrobilam betę wyszła mi 11.47 głowy nie urywa no teraz 13 dni po transferze wynik tez taki sobie nic nie świadczący 99.31 nawet 100 nie przekroczyłam. Jestem zalamana jutro mam bete powtorzyc ale przeciez nie skoczy mi do 200 . Sorki za błędy. Dziewczyny czy któraś miała podobnie a na testach ciążowych wychodzi mi ledwie widoczna druga linia. Jeju tak sie boję.
      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 13:40
        sanzinia ja w 6dpt 5 dniowych zarodków bete miała 2,6... i się udało. Nie panikuj tylko spokojnie zrób jutro betę jeśli lekarz zalecił. I czekaj na wizytę żeby potwierdzić pęcherzyk ciążowy a potem zarodek.
        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:12
          Dziewczyny, pamiętajcie, że my nie jesteśmy lekarzami. Tylko lekarz może wydać opinię zgodną ze stanem faktycznym. A co, jeśli ktoś was niepotrzebnie zdoluje, lub da nadzieję, której mieć nie powinniście? Oczywiście, w dobrej wierze, często odwołując się do swojego przypadku. Ale jednak, każdy przypadek jest inny. Nie powiem, że ja też się nie denerwowałam, bo bardzo to przezywalam, tym bardziej, że moja beta też nie była zawrotnq, ale gdybym się sugerowała forum to byłabym w ciężkiej depresji...
          Dziewczyny, trzymam za was mocno kciuki i wierzę, że na pewno wszystko jest w porządku!!! Nie zamartwiajxie się tak, molestujcie jak najszybciej swoich lekarzy!
          A jak się czujecie po świętach? Ja jak ludzik Michelin, w nic się nie mieszcze, a to dopiero 2 m-c...
          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:14
            hej adakarola smile jak twoje mdłości? udało Ci się mimo wszystko skorzystać z potraw wigilijnych smile?
            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:22
              Lili, staralam się jak mogłam wink. Te cześć, która mnie nie odrzucała zjadłam z apetytem i nie odmawiałam sobie dokladek. W połączeniu z brakiem aktywności fizycznej przytylam pewnie jakieś 2-3 kg. Jestem tak opuchnieta, że masakra. Sukienki pękają w szwach. Mdłości się jakby kończą, po prostu już wiem, że jak mnie coś łapie muszę szybko zjeść coś porządnego, napić się herbaty i jest git.
              A jak u ciebie? Zmęczona? Czy wręcz odwrotnie zrelaksowana po świętach?
              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:32
                U mnie umiarkowanie zrelaksowana smile całe święta były u mnie więc może się nie napracowałam przy przygotowaniach ale namęczyłam gośćmi smile Mdłości na szczęście nie mam i generalnie jest ok oprócz takiego od czasu do czasu ciągnięcia w dole brzucha. Na początku stycznia planuję się zapisać na ten test i usg bo dzisiaj kończę 10 tc już smile Ale ten czas leci tongue_out
                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:50
                  Łaaaaaaa, faktycznie, to u ciebie już z górki wink. Gratulacje Lili! Jak ustalisz datę badania to daj koniecznie znać, żebyśmy mogły trzymać kciuki!
                  A słuchajcie, jak. Wasi bliscy? Jak reagują na ciążę? Nie zameczaja was pytaniami? Mówicie wszystkim o in vitro czy nie?
                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 18:58
                    A my nikomu nie mówiliśmy o in vitro. Nawet rodzicom. I nie chodzi o brak zaufania, ale chcemy aby to pozostało tylko miedzy nami i lekarzem... I ciąży wie na razie tylko moja mama, ale z uwagi na wcześniejsze przejścia też podchodzi do tego tematu ostrożnie..
                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 19:04
                      w naszym przypadku wiedzą najbliżsi i tak zostanie, nie uważam za słuszne opowiadanie o tym każdemu smile
                      • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 23:14
                        A ja tam powiedziałam większemu gronu. W rodzinie wszystkim bliskim - czyli łącznie z 16 osób wink najbardziej bałam się reakcji mega wierzącej babci lat 80 - ale pięknie sobie temat ogarnęła i wytłumaczyła. Poza tym wie grono przyjaciół - jedna para (również ze względu na głęboką wiarę) się wykruszyła. W pracy z 6-8 osób czyli mój zespoł też wiedzieli. Nie krzyczałam o tym, ale nie ukrywałam. Musiałam dość daleko dojeżdżać, znikałam na tydzień etc. nie chciałam kłamać i kombinować. A potem mi ktoś powiedział, że zupełnie niechcący zrobiłam kampanię społeczną oswajającą ludzi z tym tematem. I faktycznie ja też to widzę, że ludzie dużo pytali, sporo dyskutowali, ale przede wszystkim jednak dali mi ogromne wsparcie. Także można i tak, choć oczywiście to dość osobista decyzja.
                        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.12.13, 08:30
                          Cześć. Ja mam podejście do tematu trochę jak Koralik - krzewić wiedzę o in vitro.
                          Ja od początku mówiłam rodzicom (jednym i drugim) i najbliższemu gronu przyjaciół o in vitro. Ja jestem osobą, która nie lubi/nie umie kłamać, więc nawet, gdybym chciała, pewnie gdzieś bym się pomyliła, w coś zaplątała. A stwierdziłam, że nie ma to sensu, ponieważ in vitro to nie jest nic złego!!! Przecież nie zabiliśmy nikogo, nie ukradliśmy, więc dlaczego kłamać lub zatajać taki fakt? Nie udało się inaczej, trudno, ale przecież to jest krok który przybliżył nas do wyśnionego celu. Poza tym, najbliżsi byli na bieżąco w naszych wszystkich sprawach, więc ciężko by nam było kombinować odnośnie badań, obecności w klinice, zabiegów itd. Reszta rodziny, która nie pyta i dalsi znajomi nie wiedzą, natomiast obiecałam sobie z mężem, że jeśli padnie pytanie wprost, nigdy się tego nie wyprzemy. Nie chciałabym później też sytuacji, że przy kawie jednej babci "się chlapnie" i wygada drugiej i będzie awantura, że część osób wie, część nie. Mało tego, moim zdaniem in vitro to wręcz powód do dumy - że ludzie są w stanie poświęcić się całkowicie, finansowo, zdrowotnie i emocjonalnie i przejść przez tę niełatwą ścieżkę tylko i wyłącznie dla maleństwa, które nie pojawia się przypadkiem, a z wielkiej i bezwarunkowej miłości, która jest w stanie znieść nawiększe cierpienia.
                          Ale, jest to sprawa bardzo indywidualna i wiem, że nie każdy chce o tym mówić, przede wszystkim ze względu na dobro dziecka, bo wszycy wiemy, jacy potrafią być ludzie.
                          Ja, podobnie jak Koralik cieszę się, że część osób, którym powiedzieliśmy, wyedukowaliśmy na temat in vitro, o którym tak niewiele ludzie wiedzą.
                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.12.13, 12:08
                            Też uważam że nie można kłamać czy zatajać ale też nie mam zamiaru mówić o tym każdemu smile Są znajomi czy koledzy/koleżanki z którymi nie mam zamiaru się dzielić tak intymnymi tematami. I nie jest to kwestia wstydu tylko tego że ja już tak mam smile z założenia jestem skrytą osobą, nie zaprzyjaźniam się łatwo, Ci moi najbliżsi wiedzą bo taką miałam potrzebę, a resztę mam w głębokim poważaniu smile Nie mam potrzeby edukowania i szerzenia wiedzy na ten temat. I tak jak adakarola jeśli ktoś zapyta wprost powiem.
                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.12.13, 18:21
                              Lili, i bardzo dobrze. Masz rację, zrobicie jak uważacie.
                              Kurczę, już bym poszła na usg, a jeszcze półtora tygodnia...
                              • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.12.13, 20:53
                                I bardzo dobrze Dziewczyny, że są różne podejścia. Uważam, że wszystkie dobre smile byle się nie czuć nigdy winnym, ani gorszym. Oj miałam takie myśli, ale mi przeszło.
                                Adakarola - a co Ty byś chciała na tym usg zobaczyć co? wink żarcik oczywiście, a kiedy miałaś ostatnie? Standardowo wizyty co 4 tygodnie? Doskonale rozumiem, że można chcieć częściej oglądać swoje Szczęście wink
                                Ja miałam wczoraj. Lekarka zapierała się rękoma i nogami, żeby o płci nie mówić - podpuszczaliśmy ją, bo 2 tygodnie temu lekarz od USG genetycznego już obstawił dziewczynkę, ale stwierdziła, że ona dopiero za 4 tygodnie... No w każdym razie Dzieciorek wielkoludek ma już prawie 9 cm smile
                                • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.12.13, 22:38
                                  Koralik. Twój Dzidziuś juz jest powaznych rozmiarów osóbką. Fajnie. To na usg juz zapewne jest na kogo popatrzyć? A ktory to tydzień juz u Ciebie leci?
                                  A jezeli chodzi o mówienie lub też nie o in vitro innym, to bardzo dobrze, że każda z nas ma indywidualne podejście i tak też postępuje.

                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 29.12.13, 00:04
                                    no u mnie 15 tydzień smile no bardzo się cieszę, że się dziewczyny poodzywały, bo mi tu brakowało ruchu smile
                                • bianka2014 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 24.02.14, 22:06
                                  Część dziewczyny, jestem 19dpt i mam pytanie do Was jak czesto kazal Wam lekarz powtarzać betę?
                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 24.02.14, 22:16
                                    mi chyba raz, ale ja sobie biegałam co dwa dni chyba ze 3-4 razy zanim nie pojechałam na serduszkowe.
                                    A Tobie wcale czy ciągle? A przyrost jak?
                                    • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 24.02.14, 22:58
                                      Jola: dzięki, dzięki Kochana za wieści. Fajnie, że już sobie załatwiłaś. Ale to chyba żadna z tych położnych, o których wcześniej pisałaś. Ja jestem w szoku, że jest tak wcześnie - pół roku do porodu - a już są problemy z ich dyspozycyjnością. Fuck, muszę się szybko decydować. Tylko ja to bym chciała się z nimi spotkać, zobaczyć, kto, co i jak, bo ja wybredna jestem jeśli chodzi o kobiety wink. Chodzi o to, że jeśli mam już płacić te 1500 zł to lasce, z którą się zobaczę wcześniej niż na porodówce i z którą się dogadam, a nie np. będzie mnie drażniła lub irytowała np. Jolcia, czy ty wiesz, ile dodatkowo kosztuje jedynka? Bo w necie widzę info , że 500 zł, ale jakoś mało, jak na mój gust...
                                      Lili, Aeriss Św. ZOfia ma III stopień referencyjności i nie trzeba wykupować ani pokoju ani położnej. Tyle, że zdarza się, że odsyłają stamtąd z kwitkiem. Co do Madalińskiego - nie mam nikogo znajomego, kto tam rodził, więc nie mogę nic powiedzieć na temat samej porodówki. Jak leżałam tam tydzień to generalnie byłam zadowolona. Pielęgniarki z małymi wyjątkami przesympatyczne, lekarze bardzo kompetentni.
                                      Koralik cieszę się, że z Tośką jest ok i Pani doktor cię trochę naprostowała i uspokoiła. Jest dobrze i będzie dobrze, wszystko się wyrówna. Tylko się już więcej nie denerwuj tak!!! Kobito, bo się wykończysz!!! Buziaki dla Tośki od ciotki Karoli!
                                      Lili: przy umowie ona jest na telefon kilka dni przed terminem i kilka po. Ma wtedy obowiązek zadzwonić do szpitala, zarezerwować ci miejsce w konkretnej sali, poinstruować przez tel co i jak a następnie czekać na ciebie w spzitalu i opiekować przez cały okres trwania porodu i potem dzieckiem dopóki nie wyjdziesz. Ja się też zastanawiam, czy to oby nie jest zbytnia rozrzutność, ale z drugiej strony, może lepiej dmuchac na zimne....
                                    • bianka2014 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:45
                                      Ja 10dpt beta 67, 15dpt beta 199- lekarz powiedzial, ze OK, ale mi wydawala sie mal a, kolejna mam zrobic 22dpt, czyli pojutrze, ale chyba nie wytrzymam I jutro pojde.
                                      • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:50
                                        ja miałam 10 dpt 57, potem 14 dpt 630, Ale kolezanka tez miała niżej ode mnie i też było ok
                                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 20:01
                                          niunia ja mam np wykupiony przez pracodawcę pakiet zdrowotny w którym mam prowadzenie ciąży i wszystkie usg i min test papp-a. Dlatego napisałam, że jak masz za darmo to warto zrobić.
                                          bianka jak potrzebujesz to zrób jutro. Tylko pamiętaj że beta nie jest wyznacznikiem i poczekaj spokojnie na usg serduszkowe.
                                          boska monia ja też mam 34 lata smile na 99% zdecydowana jestem na Madalińskiego bo stamtąd mam lekarza prowadzącego, ale coś mi przez głowę przeleciało ostatnio Międzylesie smile Co do pokoiku to ja zamierzam odnowić póki co i tyle, dzieciątko zamierzamy przechowywać w sypialni dopóki nie trzeba będzie do niego co 3h wstawać.. Mój kumpel ostatnio przyszedł z jakimś newsem że są specjalne "pojemniki" do spania dzieciaka między rodzicami w łóżku i on taki sobie kupi.. ale on np pierwsze dziecko zamiast w wannie kąpał w wiadrze smile Ja aż taka nowoczesna nie jestem ;p
                                          • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 10:04
                                            Lili, moja kolezanka bedzie rodzila na Madalinskiego pod koniec kwietnia, wiec zdam relację smile Ona jeszcze nawet do połoznej nie dzwoniła, mze tylko ta Sw Zofia jest taka oblegana sad
                                            Adakarola - mnie Kukulska tez pytała o lekarza prowadzącego, wiec tak sobie pomyslalam, ze moze jak masz lekarza prowadzącego z Zelaznej, to wtedy ona znajdzie miejsce w kalendarzu,hmm, sama nie wiem. A ztym nacinaniem krocza, to muszę pomysle, co mysle smile bo chyba jeszcze nie mam opinii, a pracy siedzę teraz. Miłego dnia dziewczynki smile
                                            Monia, te pokoiki sa słodkie, my tez juz mamy parę koncepcji.
                                    • bianka2014 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 19:14
                                      Dziewczyny jak Wam przyrastala beta? Ja 10dpt 67, 15 dpt 199, 21dpt 577. Lekarz mow I, ze OK, ale czytalam w internecie ze ma min 66% przyrastac Co dwa dni. Jakby u mnie tak przyrastalo to byloby dzis ponad 900... a jak by lo u Was?
                                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 19:33
                                        Bianka, jesteś niezaprzeczalnie w ciąży smile. I jest ok smile.
                                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 19:52
                                        bianka jak lekarz mówi że jest ok to zaufaj i ciesz się każdą chwilą smile

                                        karola trzeba było zapisywać te nie miłe smile

                                        aeriss czekamy Kochana na wieści
                                        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 20:10
                                          Wiem Lili, ale ja byłam taka niegramotna w tym szpitalu... Wybacz. Jakby gdzieś były foty w necie to bym ci powiedziała.
                                          Ufff, udało mi się zapisać do położnej, bardzo sympatycznej z resztą, p. Kasi Grzybowskiej z Żelaznej. Nikt mi jej nie polecał, opinii w necie jest o niej strasznie mało. Ale za to bardzo dużo udziela się w mediach (pisze artykuły, występuje w DDTVN wink ), co najważniejsze jest współorganizatorską akcji Rodzić po Ludzku. Oby współpraca okazała się owocna smile.
                                          Boska Jola - w związku z tym przepisuję się do jej szkoły rodzenia (przy szpitalu św. Zofii, Dom Narodzin), żeby się zapoznać wcześniej i nawiązać jakikolwiek kontakt.
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 20:17
                                            Karolka właśnie byłaś gramotna smile przynajmniej wpadlaś na ten pomysł.. Ja bym pewnie przeryczała cały czas. Straszna beksa ze mnie ostatnio.. Dzisiaj sie poryczałam szefowej jak poszłam pogadać żeby z domu popracowacbig_grin
                                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 20:29
                                              Nie płacz kochana!!! Chociaż może czasami warto, żeby rozładować emocje, zamiast je kisić w środku. Ale nic się nie dzieje? Wszystko ok?
                                              • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 20:32
                                                No właśnie nic.. Jakaś fazę załapałam że wszystko mnie wzrusza, mam nadzieję że przejdzie bo to już jest meczacetongue_out
                                                • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 21:16
                                                  Lili, to też normalne wink a płacz sobie Dziewczyno smile acz faktycznie trudna faza, ja się np. wzruszałam jak ktoś był dla mnie dobry czy miły... wink i płakałam ze szczęścia, że mój mąż taki dobry wink
                                                  Monia, widziałam dziś w H&M na żywo te zestawy - zeberka i żyrafka - boskie, ale moja mama odpłynęła przy sówce, żabci etc. Na razie nie kupiłam nic, ale coś mnie w szarości, beże, błękity pcha, różowy ble.... wink mam nadzieje, że to tylko oznaka, że Tośka będzie łobuzicą, a nie że jednak ma peniska wink
                                                  Aeris, czekamy na wieści smile
                                                  Bianka - kiedy masz to USG? zobaczysz serce i wszystko bedzie jasnesmile
                                                  Olka Olka - wszystko ok?
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 14:20
                                                    > Monia, widziałam dziś w H&M na żywo te zestawy - zeberka i żyrafka - bos
                                                    > kie, ale moja mama odpłynęła przy sówce, żabci etc. Na razie nie kupiłam nic, a
                                                    > le coś mnie w szarości, beże, błękity pcha, różowy ble.... wink mam nadzieje, że
                                                    > to tylko oznaka, że Tośka będzie łobuzicą, a nie że jednak ma peniska wink

                                                    U nas sówki i żabki nie byłosad
                                                    Róż zdecydowanie odpada, ja nawet kiedy myślałam, że będzie dziewuszka, to wszystkich ostrzegłam, że z różowym do domu nie wpuszczę i nie ubiorę, bo nerwicy się nabawię. Chyba mój przekaz był bardzo wyraźny, bo pamiętam jak męża siostra zadzwoniła i się wygadała, że z mamą (teściową) były na zakupach i zobaczyły różowe buciki, Ulka chciała kupić, a teściowa, ze nie, bo różowe, hahhah.
                                                    Jest tyle pięknych pastelowych kolorów, a jak widzę ten wszechogarniający pink to mnie wzdryga. Dlatego bardzo się cieszę, że w przyszłości mój książę nie zrobi sceny w sklepie o różową sukienkętongue_out (mam nadziejęwink )

                                                    Koraliku, na pewno będzie łobuzicawink

                                                    https://lbdf.lilypie.com/TikiPic.php/EP5ohbk.jpghttps://lbdf.lilypie.com/EP5op1.png
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 15:34
                                                    hmm czyżbym tylko ja była za rózem u dziewczynki ?smile) jak będzie córcia to u nas będzie królował róż, róż i róż smile) może dlatego ze jestem blondynka i po prostu sama dobrze czuje się w tym kolorze (nie zebym tylko w tym kolorze ubrania miała, nie,nie)
                                                    Może ktoras z Was ogladala wczoraj rozmowy w toku o 16 ? było o rodzicach pank i gothic jednak dziecko ubrane na czarno to nie dla mnie smile nie zebym miała cos do innych kolorow bo wszystkie w miare toleruje
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 15:45
                                                    Olka, i bardzo dobrze - jakieś dziewczynki różowe muszą być, bo inaczej byłby koniec świata wink ja generalnie do brudnego i sprawnego i pudrowego różu nic nie mam - ale jak obok wisi wersja - błękit, beż, granat - no to mnie ciągnie w drugą stronę wink myślę, że Tośka sama w okolicach 3-4 roku życia wprowadzi róż wink
                                                    A Rozmowy w toku - widzialam dziś powtórkę i tylko chwilkę - szokujące te czarne, naćwiekowane dzieciaki wink
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:22
                                                    koralik35 napisał(a):

                                                    > Olka, i bardzo dobrze - jakieś dziewczynki różowe muszą być, bo inaczej byłby k
                                                    > oniec świata wink ja generalnie do brudnego i sprawnego i pudrowego różu nic nie
                                                    > mam - ale jak obok wisi wersja - błękit, beż, granat - no to mnie ciągnie w dru
                                                    > gą stronę wink myślę, że Tośka sama w okolicach 3-4 roku życia wprowadzi róż wink
                                                    > A Rozmowy w toku - widzialam dziś powtórkę i tylko chwilkę - szokujące te czarn
                                                    > e, naćwiekowane dzieciaki wink

                                                    AMEN

                                                    ps. Szary z wypłowiałym różem w zestawieniu, bardzo mi się podobabig_grin
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:07
                                                    Lili - to ty faktycznie szybko. Ale, spokojnie można, także daj znać koniecznie, czy zdecydowałaś się w końcu na 4D, czy lekarz okazał tym razem więcej serca i przede wszystkim, czy dzidziuś jest zdrowy.
                                                    Boska: ja jeszcze sie nie zapisałam na połówkowe, ale u mnie to wychodzi w ostatnim tygodniu marca, więc jeszcze troszkę. A ty?
                                                    Kurcze, połówkowe... Wierzycie, że to już połowa ciąży będzie za nami??
                                                    Ola: ja od czasu zajścia ciąży jestem zwolenniczką różu dla dziewczynki wink. Co do cery - mi się w ciąży poprawiła, mało tego, zmarszczki się jakby wygładziły smile. Jestem piękna smile. Uważaj na Retinol w kremach, nie wolno. Wiem, że Vichy dla 30+ mają.
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:17
                                                    o retinolu nie wiedziałam, dzięki za informacje smile czyli już wszystko wiem co i jak z cera - hormony smile

                                                    Dzieki jesteście kopalnią wiedzy dla mnie smile jakos tak wcześniej się nie interesowałam co mi wolno a co nie smile
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:17
                                                    karola nasze posty się rozminęły smile A co do usg 4d to mi lekarz powiedział, ze nie warto płacić teraz kasy bo skoro i tak przyjdę za m-c to będzie lepiej wszystko widać i zrobi mi pamiątkowe foty smile
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:01
                                                    Lili - cudownie, ze wszystko w porzadku, tak naprawde do konca nie wiem, co sie sprawdza na polowkowym, musze doczytac smile Wazne, ze Ty juz jestes spokojnieszja.

                                                    Adakarola - ja juz przy genetycznym zapisałam od razu n polowkowe, mam 28/03, nie moge się doczekać. Ja filmik z usg genetycznego ogladalam chyba z 5 razy.

                                                    Retinol to wit A. A ja wlasnie chcialam kupic do smarowania brzucha biool (wskazany dla kobiet w ciazy) i doczytalam,z e ma w skladzie retionol www.bio-oil.com/pl/product/ingredients
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:16
                                                    A w którym tyg są genetyczne ?? i jak to wygląda.. plisss
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:23
                                                    22niunia napisała:
                                                    > A w którym tyg są genetyczne ?? i jak to wygląda.. plisss

                                                    W połowie strony masz tabelkę, cojak i kiedybig_grin

                                                    parenting.pl/portal/11-tydzien-ciazy
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:16
                                                    Ale się zryczałam!

                                                    www.smog.pl/wideo/66672/noworodek_nie_chce_by_zabrac_go_od_mamy/?utm_campaign=o2cu&utm_medium=CU&utm_source=pudelek.pl
                                                    Boska, polecam Ci do brzucha kosmetyki z Palmersa. Cudownie się wchłaniają, od razu można ubrania zakładać, pięknie pachną i ceny są super.
                                                    maslokakaowe.com/pl/p/Balsam-do-Ciala-Maslo-Kakaowe-500-ml/9
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:40
                                                    Monika a uzywalas tej firmy Palmers kosmetyki do włosów ?
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:58
                                                    Z tej serii Faith in Nature szampon jojowa i odżywka żurawina i malina, polecam.
                                                  • makatka81 pytanie do doświadczonych :) 28.02.14, 09:04
                                                    Witajcie dziewczyny. Kiedyś już tu napisałam w poszukiwaniu Checka1978, bo długo się stymulowała tak jak ja. A teraz piszę na zaproszenie Lili, bo mam pytanie do was jako doświadczonych w temacie. Podczytuję was, bo tak jak ktoś już tu kiedyś napisał to jest najfajniejszy wątek na forum dla tych co się udało smile Tyle tu życzliwości, poczucia humoru i kopalnia wiedzy smile
                                                    No to wam posłodziłam tongue_out a teraz do rzeczy smile
                                                    Wczoraj zrobiłam betę w 10 dpt 5-dniowego zarodka --->146,22 smile Super-hiper, ale lekarz zalecił umiarkowany optymizm i betę w 14dpt tak jak było w zaleceniach kliniki. Mam problem z plamieniami w różnym natężeniu (nie krwawienie) i różnych kolorach. Wiem, że na tym etapie tak się zdarza, bo teraz mam termin, w którym powinien być okres, oczyszczanie macicy itp., dodatkowo biorę dopochwowy Utrogestan 3x1 (łącznie 600mg) i on chyba też mnie podrażnia, ale lekarz nie zalecił zmiany na inny lek ani na podanie doustne. Zbadałam też wczoraj progesteron - 14,93 ng/ml. I to jest moje pytanie...czy któraś z waz badała progesteron na tym etapie i co myślicie o jego poziomie? Lekarz powiedział, że szału nie ma, ale dawki leku nie zwiększył, bo uznał że 600 mg dziennie to i tak dużo, a poza tym na ten dzień 10dpt to i tak nie jest wynik wiarygodny. A ja się zastanawiam czy nie za niski wynik i czy przez to może też są te plamienia?
                                                    Rozpisałam się, ale liczę na pomoc smile Dzięki kiss
                                                    Pozdrowienia dla wszystkich wink
                                                  • koralik35 Re: pytanie do doświadczonych :) 28.02.14, 09:14
                                                    nie badałam progesteronu - to nie pomogę sad ale w analogicznej sytuacji miałam betę 157 i moja lekarka od początku była optymistką - jak widać na suwaku - słusznie.
                                                    Trzymam kciuki i po cichutku gratuluję smile
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 18:28
                                                    sprawdza się wszystko co się dawink czy organy wewnętrzne są w porzo - historię z żołądkiem znacie - ma być widoczny wink, rozwój struktur mózgowych i generalny dobrostan dziecka. Natomiast potwierdza się to, co rzekła moja lekarka poznańska - serduszko i przepływy - później - lepiej i stąd ja to poznanskie USG mam w 24 i 2 d. Mi ten gino-gej bydgoskie powiedzial, ze jak polowkowe wyjdzie dobre, to prawdopodobienstwo z genetycznego zmieniejsza sie dwukrotnie - tzn. ja na przyklad mialam ZD 1:4500 a po jego polowkowym stwierdzil, ze teraz moge traktowac jako 1:9000.
                                                    Jola, ten olejek to kurcze masa lasek stosuje w ciąży. Sama się zastanawiałam, ale kupiłam w promocji wielką butlę ELANCYLU i biorąc pod uwagę moją konsekwencję to mi na całą ciążę wystarczy. A propos i nie tylko może też dla naszych młodych stażem mamuś się przyda - program Katarzyny Bosackiej O MATKO! na TVN Style lub w sieci - np. dziś widziałam odcinek jak można a jak nie pielęgnować urodę w ciąży. Zszokowała mnie porada fryzjerska - ze można robić wszystko wink
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 15:46
                                                    Koralik... dziękuje póki co na razie wszystko OK, mało jestem przy kompie, ale wieczorkiem czytam was, nie udzielam się na forum bo ja na początku, wiec zadnych porad nie udziele, jedynie co to mogę się od Was dużo nauczyć i dowiedzieć smile)
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 15:55
                                                    Ola kiedy masz wizytę?? Ja mam w sobotę i strasznie sie boje !! Nie wiem czego !! Do 8 tygodnia miałam mdłości itd a terz czuje sie jakbym nie była w ciązy smile głupie myśli !! Ale ponoć wiekszość z Nas tak ma.. wiec tłumacze to sobie że to normalne..
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:01
                                                    22niunia, ja mam w ten poniedziałek wizytę, mam nadzieje ze mój doktorek już wroci z wakacji smile jak sobie radzilas z mdłościami ? bo mi trochę pomaga cola, ale znowu nie chce jej dużo pic bo potem żołądek mnie boli uncertain Ty już chociaż słyszałaś serduszko ? ja mam nadzieje ze usłysze w pon smile
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:09
                                                    Ja miałam tak że czułam się strasznie źle, nie chciało mi się jeść ale ogólnie nie wymiotowałam.. i przeszło smile Serduszko już słyszałam - mega uczucie- łzy same lecą ! 2 tyg temu dzieciątko miało 1 cm terz juz pewnie bedzie ok 2 cm smile najchętniej bym codziennie chodziła do lekarza smile straaaasznie dłużą mi się te dni...
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:17
                                                    ja na razie poki co nie wymiotuje, taka jak Tobie jest mi po prostu nie dobrze, apetytu nadal nie mam, chodzi za mna dobry pomidor ze szczypiorkiem i bułeczką, tylk ogdzie ja tego dobrego pomidora teraz znajde, bo co kupie to same pustki w srodku w ogole bez smaku smile)
                                                    To już wiem co mnie czeka w pon. jak uslysze serduszko to będę ryczała smile)

                                                    niunia, jak się czujesz w chwili obecnej ?smile
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:23
                                                    Od paru dni czuję się świetnie - zero objawów! czasami tylko jestem senna .. Jem już mięso ( do 7-8 tyg nie mogłam patrzeć!! I w sumie też miałam tylko ochotę na takie rzeczy jak np twarożek ze szczypiorkiem i ciemnym pieczywem i do tego obowiązkowo POMIDOREK !!
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:25
                                                    Kochana, ja mdłości miałam straszne do końca 12 tygodnia, najgorzej było wieczorem, ale pawia nie puściłam ani razu, ufff. Mi pomagał zawsze banan i migdały powoli gryzione, oraz płatki imbiru marynowanego. Spróbuj, dobre i zdrowe. Cole odstawiłabym, puste kalorie i CO2, potem zgagi się nabawisz...
                                                  • ola7706 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:29
                                                    teraz mi się przypomniało powiedzcie mi dziewczyny jak to jest z cerą ? bo tak piszecie ze macie sliczne buzki w ciąży ( bez krostek itp.) a u mnie chyba jest na odwrót przed ciaza wydaje mi się ze miałam lepsza cere niż teraz ? teraz używam kremu vichy zmienić na inny ? przed ciaza miałam tlusta cere
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:35
                                                    Ola, hormony... Ja na początku miałam wysyp i na usg dziewczynkę. Od 20tyg mam cudną cerę, jak nigdy, i koleżanka mówi; "będzie chłopak, zobaczysz" ja do niej "zaboboniara" i proszę, w 25tyg okazało się, że zabobniara miała racjęwink
                                                    Nie wiem czy Ci zmiana kremu coś da, bo to wszystko zależy w ciąży od hormonów...
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:39
                                                    A ja znou mam ,,skorupę,, na twarzy !! żaden peeling nie pomaga!!
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:52
                                                    ja teraz jestem w 17 tc i zauwazam poprawę cery, ale od 6 tyg było fatalnie, poza tym przy tych dawkach progesteronu, to nie ma cos sie dziwic. A Vichy zawsze mnie uczulało, wiec nie wiem, co doradzić. pamietaj, zeby nie uzywac kremów z retionelm, bo w ciazy nie mozna.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:06
                                                    Dziewczynki już wróciłam. Zaczynając od najważniejszego. Dzieciak zdrowy, prawie 300g, wszystko ma co dzieciak w tym wieku mieć powinien (to cytat). Nie robił anatomii serca bo uznał że za wcześnie i kazał przyjść za 3-4 tygodnie. Karolka słuchaj ja w ogóle jestem w szoku dr S. Nie ten człowiek. Miły, uprzejmy, wygadany, fakt, że to usg zrobił ekspresowo (niecałe 12 minut siedziałam w gabinecie) ale jak mówi że dla niego wszystko dobrze to mu wierzę, tym bardziej że i tak za 3 tyg idę do swojego lekarza. Aha i chyba będzie córa smile Tzn lekarz tak stwierdził ale po historii Moni nie mogę być tego taka pewna smile
                                                    Dzięki kochane za wsparcie kiss
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:24
                                                    Lili: bardzo się cieszę, że z dzieciaczkiem Twoim wszystko w porządku i zdrowo się rozwija. Dzieewczyna - super!!! Gratulacje!!! Fajnie, że tym razem wyszłaś z gabientu zadowolona z wizyty. Wiesz co, ja myślę, że ktoś, kto to robi rutynowo dzień w dzień potrzebuje mniej czasu. Tak sobie to tłumaczę przynajmniej. A jeśli zdjęcia będą później to też fajnie, może faktycznie nie ma co. My z moim mężem mamy bzika na ich punkcie, jak również na punkcie filmów, więc pewnie znowu poprosimy o płytę.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:34
                                                    Karola ja nie jestem fanką zdjęć czy filmików ale jedno pamiątkowe bym chciała smile Nie wiem czy nie wezmę za 3 tyg u swojego lekarza bo jest w tej samej cenie co normalne, a tu mi powiedzieli dopłatę 94 zeta. btw ciekawe czemu Ty płaciłaś 70 smile A co do córy to też się cieszę bo zawsze chciałam, i jakby u Ciebie się jednak chłopak okazał to nie będziesz musiała stać na bazarze smile Chętnie odkupię big_grin
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 17:38
                                                    Lili, no pięknie! Takie wiadomości lubię. Teraz z górki kochana!
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.02.14, 10:09
                                                    hej!
                                                    co do cery, to u mnie dopiero poprawa, a tak jak bralam leki to masakra..na dziewczynki smile
                                                    lili - super!!!jaki duzy Dzidz smile))a raczej Dzidzia smile) mi ten Makowski tez ekspresowo zrobil genetyczne. to tak pewnie jak pisze Karola - im czesciej sie to robi to sprawniej idzie smile
                                                    Ja polowkowe mam na 18.03. A do brzucha uzywam Tołpy - to co Karola kiedys polecala.
                                                    Koralik - ja za Bosacka tez nie koniecznie, ale czasem ogladam i wczoraj tez o tym fryzjerze ogladalam - dziwne, ze lekarze - i to mlodzi - zabraniaja, a tu wszystko mozliwe..na moj rozum to farba - chemia z niej dotykajac tak duza powierzchnie jak skora glowy jakos tam moze wplynac..
                                                    bianka - witamy smile ja poszlam na zwolnienie jak pojawilo sie krwawienie, a tak to zamierzalam pracowac.ale z tym zaswiadczeniem to moze wyjscie?
                                                    makatka - ja nie pomoge, bo na tym etapie nie robilam progesteronu, wiec nie mam pojecia.i mialam podane mlodsze zarodki,wiec z beta tez sie nie odniose
                                                    koralik, karola - ja czuje ruchy, ale chuda jestem, sa dwa i druga ciaza, wiec szybciej smile ale dziwnie sie czuje przy dwojce w brzuchu smile leza poprzecznie i czuje wszedzie czasami smile))
                                                    Ale wzruszajacy ten film z noworodkiem przy mamie..i ten blog tez bardzo poruszajacy..
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 16:00
                                                    Lili-ja tez cię rozumiem doskonale..ja mam za 3 tyg polowkowe i juz sie stresuje.trzymam kciuki
                                                    Ja nic do różu nie mam,chociaz sama nie kobiecznie..synek tez miał różowy sweterek-ja nie przywiązuje sie do tego,ze róż dla dziewczynki a niebieski chłopak.
                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 24.02.14, 23:03
                                    Bianka, przede wszystkim gratulacje!!! Mi lekarz w ogóle nie kazał powtarzać smile. Dopiero w 6 tygodniu miałam wizytę i potwierdzenie na usg. Sama na własną rękę zrobiłam mniej więcej w 4 tygodniu, bo nie mogłam wytrzymać. Betę generalnie robimy do 6 tygodnia tylko dla własnego komfortu psychicznego. Twoja decyzja czy chcesz i jak często smile.
                                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 07:23
                                      Dziewczynki wielkie dzięki za wyjaśnienie z tą położną smile To wobec tego też będę musiała się tym zainteresować. Karola na Madalińskiego np jest cennik i ta jedynka też jest w cenniku, zresztą myślisz że 500zeta za dobę to mało? przecież zakłada się że ze 3 dni posiedzisz a jak wypadnie weekend albo dzieciątko złapie żółtaczkę to i tydzień (żona kolegi tak miała na wołoskiej, równy tydzień siedziała z małą bo miała żółtaczkę). Więc to i tak chyba sporo wyjdzie..
                                      Bianka ja np w ogóle nie powtarzałam bety. Zrobiłam raz w 11dpt wyszła 170 i więcej mi lekarz nie kazał powtarzać smile Wiesz ja jakoś w tą betą nie wierzyłam w 100%, naczytałam się w necie o pustym pęcherzyku więc dopóki nie zobaczyłam serduszka to tak jakby nie wierzyłam w to, że w ogóle jestem w ciąży.
                                      ps. powiem wam dziewczynki że ja się do tej pory łapię, że albo zapominam że jestem w ciąży (np. na pytanie kiedy mam termin potrafię zdziwiona odpowiedzieć "ale czego?") albo nie wierzę do końca że się uda... byle do tego 30tc, może wtedy uwierzę..
                                      btw, pracuje ze mną dziewczyna która urodziła w 30tc i leżała z nią dziewczyna, która urodziła w 24tc, dzieciaczki są teraz zdrowe i w ogóle dogoniły rówieśników (ok 3 lat mają). Optymistyczne smile
                                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 08:13
                                        Lili, to jest dla mnie ogromna kasa, ale przy opłacie 1500 zł za polozna ten pokój to jakby pół darmo dawali wink. Ja też się zastanawiam, tyle się płaci m-c w m-c za zus, poza tym chyba łaski nie zrobią, że przyjmą poród na swojej zmianie. Z drugiej jednak strony tyle się nasluchałam o lekceważacym podejściu, zostawianiu pacjentki samej. Ja jestem panikara, jak Koralik, więc może wtedy też z innym podejściem będę rodzić, na większym luzie, bez potrzeby kontroli całej akcji.
                                        Kochana moja, nie martw się i nie myśl o takich rzeczach! Ja też mam różne myśli, tym bardziej, że jestem prawie miesiąc od ostatniej wizyty a objawów brak, poza tym odstawiam luteine... Będzie dobrze, jeszcze trochę, damy radę smile. A ten przykład z 24 tyg bardzo krzepiący smile.
                                        • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 08:29
                                          Wiesz Karola ja tak sobie myślę, że już te koszty biorąc pod uwagę całe koszty samego ivf to już jest drobnostka.. a jeśli ma szansę to wpłynąć na zdrowie maluszka i twój komfort to nie ma się co zastanawiać smile W końcu tyle lat o te dzieci walczyłyśmy, że teraz pieniądze nie powinny mieć większego znaczenia.. nie popadając oczywiście w przesadę jak łóżko za 3k ;p
                                          A tak na poważnie to ja się chyba zdecydują na pinio. Są śliczne tylko jeszcze muszę jechać je "pomacać" smile

                                          Karola, a ta opłata 1500 za położną to za całą "akcje"? Bo chyba nie za dzień..? I jak to jest z umową? Podpisujesz ją ze szpitalem ze wskazaniem położnej czy to umowa tylko z położną?
                                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 09:43
                                            Masz rację Lili, mój mąż się oczywiście upiera, że nie ma co się zastanawiać i brać dla świętego spokoju, więc chyba znowu nie będę miała pola do dyskusji. Oby tylko na wszystko nastarczył wink. Poniżej link do Św. Zofii i położnych.

                                            www.szpitalzelazna.pl/dla-pacjenta/polozne-swiadczace-indywidualne-uslugi-okoloporodowe
                                            Ja myślę, że najlepiej to zadzwonić do każdej z wybranych i pogadać sobie na spokojnie, niech one opowiedzą jak to dokładnie wygląda i na co możemy liczyć w ramach ich opieki, czy np. po wszystkim leją szampana i podają kawior. Jest tam info o opiece okołoporodowej, ale nie wiem, czy oznacza to, że np. później też zajmuje się dzieckiem, żebyś ty mogła sobie spokojnie odpocząć lub czy w grę chodzi porada laktacyjna.
                                            Co do mebelków Pinio to najlepiej pojechać do Świata Dziecka przy Al. Krakowskiej - są tam wystawione prawie wszystkie kolekcje w aranżacjach, więc można pooglądać i pomacać. Ceny nie są najgorsze.
                                            Boskajola: czy będziesz chodziła do szkoły rodzenia na Żelazną? bo myślę, że w razie czego z nią też się trzeba pospieszyc.
                                        • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 09:48
                                          Przykład z 24 tyg brzmi bardzo pocieszajaco😄
                                          Ada-tak św.Zofia i ja jeszcze nad klinicznym na Czerniakowskiej tez z III stopniem sie zastanawiam
                                          Bianka-gratulacje!Ja robiłam dwa razy,chociaz lekarz kazał raz i wizyta potem
                                          Ja pierwsze rodziłam w Trojmiescie a dokładnie w Wejherowie,bo tam z Gdyni blisko i tam troche inne realia-za nic nie placilam-tylko za jedynkę dodatkowo i chyba tyle.Tu jest kompletnie inaczej,i zwłaszcza na Żelaznej to chyba wskazane mieć położna-tak mi znajome tam rodzące mówiły.Chociaz kuzynka tam rodziła i położnej nie miała wykupionej o było super.Tylko był to październik,wiec może mniejsze oblozenie😉
                                          • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 09:55
                                            Aeriss - mnie właśnie Boska wystraszyła. Skoro już teraz (a mamy luty!!!) wykupione są prawie wszystkie położne, to co dopiero mówić o "normalnych porodach" w tym terminie. Może być ciężko się dostać, a wolałabym nie być odesłana.
                                            Warszawa w ogóle rządzi się swoimi prawami i tutaj nie ma zdroworozsądkowych limitów cenowych...
                                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 09:58
                                              Słuchajcie laski bo ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić... zakładając ze rodzimy z kilkoma innymi pacjentkami, i wszystkie położne akurat są "wykupione" przez te laski to znaczy że nimi się nikt nie zajmie?? chyba tak nie jest.. Gdzieś czytałam (nie wiem czy nie na stronie Madalińskiego), że jest jedna położna na dwie rodzące.. Koleżanka rodziła w kwietniu ubiegłego roku i była sama akurat. Więc miała chyba dwie położne dla siebie za free..
                                              Aeriss warto brać jedynkę?
                                              • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 14:57
                                                Lili-warto brać jedynkę -i poród w jednoosobowej lepiej,bo ja to taka jestem,ze nie koniecznie mi komfortowo jak ktoś obcy na mnie patrzy i wzajemnie(oprócz położnej i lekarza😄wink.A po porodzie wzięliśmy jednoosobowa i maz był cały pobyt w szpitalu ze mną.Bylam wykończona i super pomoc miałam-praktycznie nikt inny mam nie był potrzebny😄taka opcja jest chyba na Żelaznej.
                                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 15:22
                                                  Dziewczynki "doświadczone" plizz o radę.. od wczoraj mam ból w pachwinach, jak posiedzę dłużej to ledwo chodzę. Powinnam zacząć się marwtić czy to naturalne?
                                                  Wizytę u swojego lekarza mam dopiero 6.03 i nie za bardzo chcę panikować ale juz sama nie wiem...
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 15:26
                                                    Lili, naturalne, rozciągają się więzadła i macica. Weź nospęsmile Nie martw się. Pozdrawiam.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 15:31
                                                    Monia ale to nie za wcześnie? Ja jestem dopiero w 18tc...
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 15:44
                                                    Na co za wcześnie? Na rozciąganie? 18tydzień? Czas najwyższywink
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 15:45
                                                    wiesz.. wujek google mówi że to ok 30 tc powinno się zacząć, więc ten 18 to wcześnie. Ale dobrze, ze mnie uspokoiłaś smile Dzięki Kochana smile
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 17:02
                                                    Lili, to Tobie macica jeszcze nie rośniewink

                                                    Ze strony parentin.pl w 18 tyg;
                                                    "Rosnący, coraz cięższy brzuch oraz środek ciężkości przesuwający się do góry i do przodu sprawią, że twój kręgosłup doświadczy obciążeń, do których nie przywykł. Mogą zacząć pojawiać się bóle pleców, związane z przeciążeniem i naciąganiem pewnych partii mięśni grzbietu, miednicy oraz brzucha. Dużo odpoczywaj w pozycji leżącej, poproś też przyszłego tatę o masaż pleców. "

                                                    Gdzieś te Twoje 200gram szczęścia musi się pomieścićsmile
                                                    Tu masz opis co w 18tyg się dzieje. Polecam tę stronkę, ja na niej jadę od początku ciąży i wszystko się zgadza.
                                                    parenting.pl/portal/18-tydzien-ciazy
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 17:21

                                                    oooo Monia, dobrze ze bylas na posterunku, bo ja to wiadomo gdzie...na baseniewink i u psychiatry.
                                                    Btw pani psychiatra-super miesiąc temu urodziła, mówi ze to częste ze dobrze zorganizowane i pozytywne dziewczyny w ciąży nie dają radywink
                                                    A wiązadła i pachwiny i przykurcze boczne jakby mięśni brzucha to ja mam od dobrych 8 tygodni. W pachwinach bol właściwie stały, nie dramatyczny ale zauważalny i to jest Lili zupelniutko normalne.
                                                    Nospa i podobno czasem branie magnezu pomaga, ale to drugie skonsultuj ze swoim dr. A bol w pachwinach- pokochajwink
                                                    Tak sobie czytam te Wasze duskusje o położnych i po pierwsze też się muszę ciut zainteresować, a po drugie to jednak Warszawa jest chyba bardziej do przodu, u nas też funkcjonuje ale chyba bardziej na luzie, nie ma takich kolejek no i cena...max 600.
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 17:28
                                                    Dzięki za inspiracje mebelkowo-pokoikowe, piękne. Uwielbiam takie wyciszone kolory, ewentualnie coś żywszego z dodatków.

                                                    Dla małej chciałam pokoik w takim stylu i kolorze ścian...

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/hDr3960C1NFCnugGgB.jpg

                                                    ale dla Małego chyba pójdę w ten kolor, ale trochę jaśniejszy...

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/5dIEpT4bZk2dIgaDyB.jpg

                                                    i jeszcze taki motyw mi się podoba...

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/jhE2oidL46II4cOypB.jpg

                                                    a tak zaszalałam w H&M, no nie mogłam się oprzeć jak zobaczyłam zebrębig_grin

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/A8GA25crMPpts9FXQX.jpg
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/helvOwIB8jxtyBu3BX.png
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/i8yzym4CfbnJaAcJIX.png

                                                    Powiem Wam, że jak zobaczyłam te skarpetki, te kilka centymetrów... no popłakałam się, jak ja już chciałabym tego mojego bąka wycałować po stópkach i łapkach!!!

                                                    Witam nowe przyszłe mamysmile

                                                    Dziękuję za linka na warsztaty Bezpieczny Maluch, zapisałam się w Białymstoku 1 kwietnia.

                                                    Będę w ten weekend w Warszawie i zajadę do Ikei i do Świata Dziecka zobaczyć te mebelki Pinio, Barcelona chodzi mi po głowie, tylko z łóżeczka zrezygnuję jak cos, bo mam od siostry, a to i tak tylko na chwilę, wolę do łóżka potem dołożyćwink

                                                    Nakupiłam żonkili masę i powstawiałam w każdym pokoju i łazienkach, tak fajnie wiosennie się zrobiło, ptaki za oknem świergolą, wiosna tuż, tuż... i do szkoły rodzenia nie miałam się zapisywać, ale chyba jednak to uczynię, bo stwierdziłam, że czas szybciej mi zleci od spotkania do spotkania... Położnej nie muszę wybierać, bo ja cc będę miała, ale może jakieś ciekawostki się dowiemwink
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 18:13
                                                    Monia, ale boskie!!! Zwłaszcza ten niby "chłopięcy" czyli środkowy - wcale nie wiem czy nie będzie mnie inspirować przy Tosi pokoju smile hihihhi trochę Tosi, trochę nasz - sypialny, ja chyba jako jedyna na tym wątku nie mieszkam w domu, a z mieszkaniu dwupokojowym na 55 metrach... wink 12 lat temu miałam 3 pokoje prawie 70 i jeden pokój stał i czekał na dziecko... nigdy się nie doczekał. Mieszkanie zamieniłam na mniejsze przy rozwodzie i teraz będę musiała po jakimś czasie zrezygnować z sypialni po łącznie 16 latach... Ale to nieważne, ważne że wreszcie Tośka będzie smile
                                                    A propos stopek - dostałam zdjęcie z wczorajszego USG: serduszko i zapis - szybko jej biło wink, coś co podobno jest dowodem że to dziewczynka - mnie to za niczym nie wygląda wink oraz 3 zdjęcie - piękna wyraźna stopka - całe 4 cm!!!! Ma ta moja Pani doktor duszę artystyczną i fantazję.
                                                    Zebra piękna!
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 18:31
                                                    Ale boskie.... ajćć , aż serce ściska... te pokoiki !!!!!! A ta ZEBRA!!! Cudo !! A tu dopiero 9 tydzień ...
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 18:46
                                                    No, żeby żyrafa była brązowa też bym wzięławink Niunia, w 9tyg, nawet nie oglądałam takich cudeniek. Jak już będziesz kupowała, a zebry nie będzie, to oddam Ci mojąwink Mój Mały akurat wyrośnie, postaramy się nie poplamićwink

                                                    Właśnie na allegro znowu zaszalałam, matko, niech ktoś odetnie mi opcję "kup teraz". No musiałam, moja wina, moja wina...
                                                    allegro.pl/disney-slodkie-body-kubus-puchatek-56cm-62cm-i3989698858.html
                                                    Koraliku, ten pokoik też mi się podoba i mam właśnie dokładnie taki sam skos i wykorzystam go na półki, takie właśnie miejsce na kosze i zabawki. W późniejszym wieku na książki.

                                                    Kochana ,jak można zmienić mieszkanie na mniejsze, to i w drugą stronę teżwink Mała Tośka podrośnie i zamienicie na większe, spokosmile
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 18:54
                                                    Monia, a kupuj sobie! smile Słodki ten Kubuś. Ty, a imię wybrane jest???
                                                    Ja to się muszę przyłożyć do myślenia o pokoiku, takie fajne inspirki podrzucacie tu z Karolą, aż będzie ciężko się zdecydowaćsmile
                                                    Niunia, nie bój nic - zleci Ci, naprawdę! A wlasnie - masz zaplanowane prenatalne czy np. za młoda jesteś? wink
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 18:59
                                                    Imię powiadasz... no nie, nie umiem wybrać, ani się zdecydować! wrrrrrrrr. Zobaczę ten mój pyszczek i może samo się nasunie, na to liczę.
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:00
                                                    No jeszcze nic nie ogądam bo za wcześnie .. ale jak widze te pokoiki które wstawiłyście to odlatuje..
                                                    W sobotę mam wizytę i zobaczymy co mi powie lekarz - będę szła na wszystkie badania jakie sie da smile Ja w sumie jestem młoda bo mam 26 lat smile
                                            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 10:35
                                              BoskaJola - przepraszam, zapomniałam, że przecież pisałaś już o wybranej szkole rodzenia. Właśnie byłam na ich stronie - bardzo mi się to podoba. Kameralnie, w miłej atmosferze. Na kiedy i do której placówki jesteś zapisana jeśli można wiedzieć? Może dopisałabym się tam gdzie ty, zawsze to raźniej w znajomym gronie smile. Ja myślałam o terminie sobotnim lub o Grochowie od 18. do 21., bo z dojazdem na 17 do Centrum byłby problem... Tym bardziej, że mąż do 17. pracuje. Dzisiaj i jutro zrobię rekonesans po tych położnych. Ciekawe, czy p. Kukulska zgodziłaby się również na mnie, mając już ciebie praktycznie na ten sam termin zapisaną.
                                              Lili - dobre pytanie smile. Mi się wydaje, że na zmianie/na dyżurze sa te niewykupione, a wykupione są dodatkowo. Jeśli nie, to chyba i tak te wykupione nie ślęczą z nami przez cały czas, tylko wpadają systematycznie. W ogóle opieka i potrzeba "dodatkowych opcji" to kwestia przypadku i dobrego lub złego trafu w danym dniu. Tak jak piszesz, czasami pewnie jest tak, że rodzi naraz jedna lub dwie dziewczyny i wtedy w ogóle nie ma sensu wykupowanie czegokolwiek. My się raczej ubezpieczamy na wypadek, gdyby rodziło kilkanaśnie dziewczyn na raz, wtedy już nie jest tak kolorowo i komfortowo. Np. na jednej sali drze się oprócz ciebie jeszcze 5 innych... kobiet i dzieci smile.
                                              • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 16:37
                                                Adakorala, ja finalnie nie zapisałam sie do Kukulskiej, tylko do Łucji Talmy. Kukulska nie miala miejsca sad a duzi o niej czytałam i mowiac krotko "juz się napailiłam" . Te dwie, o kotrych wczesniej pisałam, polecone przez kolezanki, jakoś mi nie podpasowały po opniach w necie. Wiesz jak jest , przeczytasz jedno negatywne zdanie i juz sie zniechecasz. Łucje tez poleciła kolezanka, kolezanki. Nie wiem, czy bedzie mozlwiosc, zeby spotkac sie przed i pogadac i tak sobie wybierac. One sa na maxa zarobione, zazwyczaj nie ucza w szkołach rodzenia, bo nie mają na to czasu (a ja chcialam miec polozna, z kotra bede miala zajecia, zeby lepiej poznac...no ale z tym, to ciezko). Umowę podpisuję się chyba z położna, ona tez wyznacza zastepstwo, kilka poloznych (one pracują w teamach,wiec zawsze kotras będzie w gotowosci), wiec to, ze podpiszesz umowe z polozna X nie daje gwarancji, ze bedziesz z nią rodzić. Moja kolezanka miała popisaną umowę z jakaś jedną, a na zastepstwo była wyznaczona Jannette Kalyta smile Ja jestem umowiona na tel i spotkanie pod koniec czerwca, podpisuję z nią umowę, place 100 zł (na tym spotkaniu wlasnie mozna, pogadac, zadac pytania itp). 1500zł placi sie, przy wejsciu do szpitala w dniu porodu. Ja na pewno nie bede decydowała się na jedynkę, na zelzanej są sale podwojne, więc da sie przezyc smile Karola, a wiadomo, moze sie spotkamy wink
                                                Co do szkoly rodzenia, to zapisałam sie do Kululskiej, ale na Grzybowskiej we wtorki o 17. (polowa maja - pol czerwca).

                                                Dziś miałam wizyte w Enelmedzie, dramat sluchajcie, opiznienie 1,5 godzinne, same ciezarne (co akurat dobrze o lekarzu swiadczy). Ale co chwila jakas przychodziął i mowila, ze ona spoza zapisó wi sie wpycha. nawet nie zapyta, czy reszta nei ma nic przeciwko... Powiem Wam, ze ja nie korzystam z przywilejów ciezarnej jeszcze (norlanie w kolejkach, jak kazdy grzecznie czekam wink) A jak jest u Was? Aaa i moja wizyta trwała krotko, podejrzleismy na USG (sprzet maja tam fatalny, nawet nie był ws tanie powiedziec, ile maluch mierzy), no ale był i serduszko waliło. To njawazniesze. 13/03 kolejna, a 28/08 połowkowe smile

                                                PS. mam na imię monika smile
                                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:16
                                                  Moniko vel Jolu smile toś mnie zaskoczyła tym imieniem wink
                                                  Co do enel to rzeczywiście porażka.. ale jak masz to w pakiecie to może warto chodzić. A lekarza prowadzącego też masz z Enel. Ps. na pewno połówkowe masz w sierpniu ;p?

                                                  Koraliku dzięki za pocieszenie smile Lekarza na pewno zapytam, a co do tych "poukładanych" życiowo które po porodzie się rozwalały słyszałam nie raz.. Ja na szczęście z tych chaotycznych i nie zorganizowanych smile

                                                  Monia zebra mnie rozwaliła? Mówisz, że jest w H&M? Chyba kupię smile Jako pierwszy dziecięcy ciuszek smile Inspiracje pokojowe też śliczne.. żeby tylko wygrać teraz milion w totka i spełnić wszystkie marzenia smile

                                                  Ufff.. doszłam do końca smile I chciałam powiedzieć, że wszystkie jesteśmy młode smile Same mi tak jakiś czas temu mówiłyście więc proszę się tego trzymać!!

                                                  ps. a gdzie reszta dziewczyn?
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:19
                                                    Tyle czasu czytałam i pisałam, że nie zauważyłam wpisu niuni smile Wszystko będzie dobrze Kochana i niczym się nie przejmuj. A jak masz w pakiecie albo niewielka różnica to rób i prenatalne i test papp-a. Zawsze będziesz spokojniejsza.
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:22
                                                    lili80 , w pakiecie?
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:28
                                                    hehhe Lili, no cos mi sie 3 z 8 zamienilo... w sierpniu to ja mam miec nieprzespane noce, a nie połowkowe smile Enel mam w pakiecie, wiec chodze, lekarz tez jest ok, ale polowkowe robie tam, gdzie genetyczne, bylam bardzo zadowolona i maja dobry sprzet. Lili, a Ty juz zdecydowalas, gdzie porod? moze pisałas, ale jakos nie wyłapałam
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:29
                                                    ja ma 34, ale tez czuję się młodo wink
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:34
                                                    Kochane, apropos pokoików, bo u nas teraz dyskusja w domu, ,jak to ogarnac.. Mamy jeden maly pokoik wolny i tam mozemy zrobic pokoj dziecka, Zastanawiam sie, czy na poczatku nie bedzie wygodniej miec lozeczku w sypialni, ewentualnie jest jeszcze opcja, ze do tego pokoiku wstawimy jakas mini kanape do spania, karmienia dla mnie smile Jak Wy to planujecie?
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 19:59
                                                    Lili, tak, w H&M. Jak zapiszesz się na newsseller, to przysyłają ci kupon na pocztę na 25% zniżki na jedną rzecz, drukujesz i przy kasie oddajesz. Ja podrukowałam na męża trzy poczty i moje dwie i kupiłam ,jeszcze figi dla mnie w 3paku i tunikę ciążową big_grin

                                                    Mały na początku będzie spał z nami w sypialni, mamy dużo miejsca. Po pół roku będę starała się go z łóżeczkiem wyemigrować do jego pokoiku...ale jak to będzie wyglądało w praktyce???
                                                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 21:34
                                                  Jola - Monika smile, dzięki za wyczerpujące informacje. Ja nie wiem, ale moje szare komórki chyba na prawdę nie działają na najwyższych obrotach, bo byłam święcie przekonana, że udało ci się dostać do Kukulskiej. Faktycznie, opinie ma świetne, dobrze jej z oczu patrzy, też się nakręciłam na nią. Dzwoniłam do niej dzisiaj, ale usłyszałam to co ty - brak miejsc. Ale najbardziej zdziwiło mnie pytanie na wstępie - kto jest lekarzem prowadzącym. Jakie to ma znaczenie? Nie wiem... Reszta ma opinie pół na pół i ja dokładnie tak jak ty, zraziłam się po ich przeczytaniu. Została mi Edyta Dzierżak, ale cały dzień nie udało mi się do niej dodzwonić. Jutro spróbuję. Ja zapisałam się do Szkoły Rodzenia (o ile otrzymam potwierdzenie mailowe) czerwiec - lipiec na Grochów. My na 17 do centrum byśmy nie dojechali z Wilanowa w pół godziny...
                                                  Co do przywilejów ciężarnej - ja nie korzystam, bo szczerze mówiąc nie mam gdzie. Ostatnio stałam w mega długiej kolejce do kasy w sklepie, każdy (same kobiety!!!) udawał, że brzucha nie widać i po problemie. Grzecznie odstałam swoje. Przyznam, że opanowana jesteś, ja to bym już awanturę kręciła wink. Półtorej godziny to lekka przesada, szczególnie dla ciężarnych. Ale najważniejsze, że maluch ma się dobrze, plumka się beztrosko.Połówkowe pewnie będę miała podobnie jak ty, koniec marca.
                                                  Koralik: cieszę się, że pani psychiatra jest ok. Powodzenia w terapii! Z mieszkaniem się nie martw, dacie radę.
                                                  Monia: inspiracje piękne. Ja mam taki misz masz w głowie, za dużo tego wszystkiego, już sama nie wiem, na co się decydować, jeśli chodzi o aranżacje. ALe podsyłaj, podsyłaj, jeśli znajdziesz coś ciekawego jeszcze.
                                                  Niunia: to ty młoda dziewczyna jesteś. Czy ty również słyszałaś życzliwe uwagi na temat swojego wieku w kontekście in vitro, typu: zaczekaj, młoda jesteś, da się naturalnie, daj sobie czas?
                                                  Ja się wczoraj zapomniałam, notabene na urodzinach brata, i święcie przekonana szłam w zaparte, że w tym roku kończę 28. Niestety po kilku kąśliwych uwagach ze strony rodziny, musiałam zszokowana przyznać im rację - 29!!! Kiedy, dlaczego, jak??!?!?
                                                  A odnośnie badań - podobno po in vitro z automatu powinno się robić PAPPA bez względu na wiek, bo sam zabieg jest wskazaniem.
                                                  Lili: nie martw się, na pewno wszystko jest ok, niedługo sama się przekonasz na wizycie u dr. A dlaczego Międzylesie? Opinie, lekarze, odległość od domu decydowała? Ja wiem, że Kolejowy międzyleski szpital bym kiedyś prawdziwą legendą położniczą. Moja babcie była tam daaawno temu położną. Teraz nie wiem, nie mam nikogo znajomego, kto tam rodził. ps. podobno wiaderka do kąpieli są antykolkowe smile.
                                                  Bianka: beta ok, najważniejsze, że przyrasta. Ja miałam w 14 dpt 160. Nie martw się i cierpliwości!!
                                                  I znowu szybki powrót do Boskiej Joli wink Ja mam dosyć duży pokój dla małej, ale znowu nie chcę go zagracać, więc nie będę tam wstawiała kanapy, jedynie fotel bujany lub zwykły fotel do karmienia. Od małego chcę, żeby dziecko spało w swoim łóżeczku w swoim pokoiku, więc do naszej sypialni w ogóle nie biorę pod uwagę,. Jeśli mój plan nie zda rezultatu z jakiś przyczyn, będziemy modyfikować na bieżąco smile.
                                                  Uffff, dobrnęłam do końca.
                                                  A teraz pytanie ode mnie - co sądzicie o nacinaniu krocza? smile.
                                                  • 22niunia Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 22:01
                                                    Pierwsze co jak zdecydowałam sie na in vitro to lekarz powiedział ,,super że ma Pani tyle lat,, .. W sumie to nie słyszałam bo prawie nikt nie wie o in vitro, jedynie moi rodzice ale oni sa tacy że jeżeli ja sie na takie coś zdecydowałam to nie jest mój kaprys tylko widocznie tak musi być.. Może dlatego nie mówiłam o in vitro bo mam takie zdanie że ciężko jest komuś zrozumieć dlaczego MY decydujemy sie na in vitro.. jeżeli ktoś nie przeżył tego co my to ciężko moim zdaniem zrozumieć tak do końca.. Dla mnie posiadanie rodziny było zawsze piorytetem.. starania zaczełam szybko jak na mój wiek .. no ale coś w tym musi być..
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 25.02.14, 23:04
                                                    Karola,
                                                    popłakałam się normalnie... Napisałaś maila stulecia i pięknie, ale to pytanie na koniec-aż mnie zatkało wink w sensie że tak z zaskoczenia, że szok wink ja nie mam zdania, ale jak mówiłam mnie jakoś poród w ogóle mało zajmuje i interesuje - pójdę i zrobię swoje i na razie nie myślę.
                                                    Btw Tosia dziękuje za buziaki wink jest ostatnio słodko aktywna.
                                                    a mieszkaniem się nie martwię - ludzie gorzej mają zdecydowanie, a ja wolę wersję ciut za ciasno na troje niż ciut za obszernie na dwoje wink tak tylko sobie pomyślałam, że jedyny ze mnie "blokers" wink
                                                    Niunia i Karola - to Wy dzieciaki jesteście wink nie no żartuję, ale 30 to super wiek dla kobiety - same zobaczycie smile więc najlepsze przed Wami smile
                                                    Lili - naprawdę luzik z tymi bólami - ja to się chyba dwóch lekarzy pytałam, a w ogóle na początku to ja myślałam, że w tych pachwinach mam zakwasy wink bo to jakoś w SPA mi się ujawniło przy pierwszym kontakcie z basenem i dwa tygodnie sobie wmawiałam, że mięśnie przywodziciele mnie bolą od pływania wink
                                                    Jola = Monika - zaskoczenie roku wink
                                                    Bianka - to wlasciwie teraz sama chcesz robić czy doktorek kazał? A kiedy USG? Zrób jutro i daj nam znać smile
                                                    Olka - plamienia się uspokoiły bo coś Cię dawno nie było?
                                                    Audrey?
                                                    Przyszła_mamuśka - nadal bez neta?
                                                  • audrey81 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 00:06
                                                    Hej dziewczynki

                                                    Czytam, czytam i nadrobic nie moge wink
                                                    Koraliku - ciesze sie, ze badania wyszly dobrze, Toska pieknie rosnie i mamusia zdrowa i pelna zycia wink My tez poczatkowo bedziemy trzymac maluszka w sypialni, bo tutaj zalecaja, zeby pol roku szkrab spal w sypialni rodzicow. Po co? Nie pytalam.... Co kraj, to obyczaj... Takze nie jestes sama wink A propos - ja po rozwodzie zamienilam cztery pokoje na kawalerke wink dokladnie, jak piszesz - lepiej te ciasne, a pelne milosci....A propos psychoterapeutki - moja mowila mi zawsze, kiedy tylko wyplywal temat dziecka, ze prawdopodobnie bedzie mi bardzo ciezko, bo przywyklam za bardzo do niezaleznosci... w Polsce bylam bardzo aktywna - pracowalam na etacie, dodatkowo mialam swoj maly biznes, a w weekendy trzecia prace, na nieszczecie uk mocno mnie zmienilo, wiec mam nadzieje, ze nie bedzie zle wink wszystkie tyle czekamy, ze na pewno oszalejmy wink

                                                    Monia - inspiracje przepiekne, te drzewa na scianach sa fantastyczne, pomysl "na zas". Na pewno wykorzystam. Na razie mieszkamy w domu rodzicow, co prawda mamy caly parter dla siebie, jako osobne mieszkanie, ale w najblizszych planach budowa domu, wiec inspiracje przydatne jak najbardziej.... zeberka tez piekna wink az musze zajrzec do naszego h&m....

                                                    Adakarola - ja tez sie nad tym zastanawialam i wyobraz sobie, ze nawet pytalam w piatek te mloda mame, u ktorej bylam. Ona jest szczuplutka, ze ho ho, a to bylo jej drugie dziecko. Powiedziala, ze jej ani razu krocze nie peklo (w uk nie nacinaja w ogole), bo jak jest dobra polozna, to ona bedzie mowila, kiedy przestac przec i nie dopusci do pekniecia. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale jak mowie, az niemozliwe mi sie wydawalo, ze jej nic tam nie robili wink mnie wlasnie przeraza jedynie ten aspekt porodu - ze beda miec ciac i zszywac na zywca.... Smieszne, ale to jedyne, czego sie balam od zawsze smile w Polsce zawsze te mamy takie poszyte po tych porodach, ze strach....

                                                    Ja jutro mam pierwsza wizyte u poloznej i przez te zakupione w weekend ciuszki mam schize, czy na pewno z dzidzia ok, czy nie zapeszylam... Dam znac po powrocie, co i jak wink

                                                    Uff... sie rozpisalam... dobrej nocki wszykim wink
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 09:32
                                                    Hej Kochane!!
                                                    Jola to Monia??😄No to pieknie😉
                                                    Ja z przywilejów nie korzystałam w poprzedniej ciazy,a teraz tez z pół godziny czekałam w kolejce,chociaz brzuch juz widać..muszę być bardziej asertywna😄
                                                    Koralik-póki co dacie radę,a jak zacznie sie Wam robić ciasno to wtedy zawsze można pomyśleć o zmianach.Fajnie,ze psychiatra daje radę.
                                                    Monia-piękne te pokoje.Ja Małemu nie robiłam jakiegoś szczególnego,bo miejsca wtedy nie mieliśmy i był z nami w sypialni,ale teraz pomyśle-bo sa cudne!!
                                                    Wy to mlodziaki 😄Ja 35 w tym roku i tez muszę pomyśleć ile mam wiosenek,bo czuje sie i podobno wyglądam wyjątkowo mlodo😉
                                                    Lili-ja byłam na IP w Miedzylesiu i obsługa super,oddziału nie widziałam,ale podobno ok po remoncie.I maja gaz rozweselajacy😄to szpital najbliżej mnie i moja Sasiadka tam rodziła i super zadowolona.
                                                    Ja nacinana byłam,a tez szczupła jestem i by sie obyło,ale Mały szedł na supermena z łapka przy owie i musieli.Nic nie czułam,a szycie w znieczuleniu.Powiem Wam,ze to po porodzie to juz nic-ja czułam ulgę,ze koniec porodu i jest juz ok.Zreszta ja nie mam pozytywne zdanie na temat tych koniecznych zabiegów porodowych.Teraz to oni nie robią tego standardowo,tylko jak jest konieczność.
                                                    Dzis mam wizytę-dam znac,ale trzymajcie kciuki😄
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 10:01
                                                    Aeriss, to ty masz małego Supermana w domu smile, haha. Trzymam kciuki za wizytę, niech się dzieciaki dobrze uloza, żeby ciotki, ale przede wszystkim rodzice w końcu poznali płeć smile. Rozumiem, że wizyty dalej u Dr D?
                                                    Koralik - wiem, że tak z grubej rury o tym kroczu walnelam wczoraj, ale właśnie byłam po rozmowie z babcią położną. One wiadomo, w innych czasach żyły, takie zabiegi wykonywalo się rutynowo. Ja niby byłam przeciwna, ale po wysłuchaniu kilku niezbyt przyjemnych historii na ten temat, nie jestem już taka pewna. Tym bardziej, że teraz w większości rodzimy dzieci giganty, przy takim 5 kg dzieciaku nie wyobrażam sobie innej opcji...
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 10:53

                                                    Alez Adusia, to bylo przeurocze!smile A temat ważny, ale ja jeszcze nie myślę. Tzn myślę ze jakbym miała popekac jak dzika to niech lepiej natna. Gdzieś tu na forum laski pisały o jakiś masażach krocza, które mega uelastyczniają, ale się kurcze nie skupilam i nie pamiętam.
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 10:54

                                                    Aeris, oczywiście czekamy na wszystkie wiescismile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 19:13
                                                    Masaż krocza smilesmilesmile. To chyba fucha dla mężów wink.
                                                    Jeśli chodzi o pielęgniarki/położne z Madalińskiego, tak jak pisałam wcześniej - złote kobiety, z małymi wyjątkami. Nawet pamiętam, że chciałam nazwiska zapisywać swoich ulubionych, ale jakoś wena mi przeszła...
                                                    Aeriss - czekamy na wieści!!!

                                                    A ja obdzwaniam położne ze Św. Zofii dalej, chociaż tracę nadzieję...
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 22:07
                                                    hej hej!
                                                    ja po wizycie - zostalam u dr D. w szostym miesiacu pojde do jakiegos na konsultacje
                                                    Wszystko ok i dr na dzisiaj mowi, ze dwie dziewczyny smile Maz twierdzi, ze z chlopakiem latwiej, ale damy rade smile)) ja sie ciesze smile))) za trzy tygodnie polowkowe, ale zapisze sie rownolegle do Makowskiego. szyjka 40 mm - a martwilam sie, ze sie skraca, bo skurcze miewam, nie rozwiera sie smile
                                                    Masaz krocza robilam z Mlodym w ciąży, moze by i pomogl, gdyby nie inne komplikacje smile
                                                    Bianka- u mnie bardzo szybko, bo blizniaki, ale masz dobra bete i przyrasta, wiec sie nie stresuj!!!!
                                                    Karola - swietnie, ze sie udalo. Ale generalnie to masakra - mi sie wydaje, ze to jeszcze tyle czasu..a na szkole rodzenia warto bardzo. Ja notatki ze szkoly traktowalam jak biblie smile))super przydatna sprawa
                                                    lili - a Ty juz odpusc ta prace i odpoczywaj w spokoju!!!! smile
                                                    betti - trzymam kciuki i gratuluje!!!!u mnie w pierwszej ciazy tak bylo jak pisze koralik - za wczesnie bylo, ja juz na straty spisalam, a teraz prawie 6 lat ma smilewiec spoko i nie stresuj sie
                                                    przyszla - fajnie, ze jestes smile i to z dobrymi wiesciami
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 26.02.14, 22:22
                                                    Aeris, yuupi! Dwie dziewczyny! Superowosmile Gratki i spadam spać smile
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 00:10
                                                    Aeriss, gratulacje smile ale fajnie, jak duze są teraz córeczki? no i jakie imiona?smile Adakarola, fajnie, ze znalazłaś położną. Ja dziś mam jakis sredni humor, tez nie obyło się bez łez, ehh, juz niech ten dzień się skończy.
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 06:55
                                                    Te hormony wink. Nie placzcie dziewczyn, chyba, że ze szczęścia!!!
                                                    Aeriss, ja już niestety nie doczekałam Twojego wpisu. Moje pory do spania to teraz 8-9, 10 jeśli się przemecze, za to wstaje jak widać w okolicach 6 wink. W każdym razie - cudowna wiadomość!!! Maluszki zdrowe, z tobą ok, nic tylko się cieszyc. I dwie dziewczyny, niesamowite. Super, braciszek będzie im kawalerów podprowadzal smile.
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 10:51
                                                    Pięknie, super wiadomość, no cud malinabig_grin Gratuluję!
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 12:56
                                                    Dziewczyny ale mam fazę z tym połówkowym... idę dzisiaj na 16. I już mnie brzuch boli ze strachu... Bardziej się stresuję niż przed genetycznym. Nie jestem chyba normalna ;/
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 13:12

                                                    jestes. I ja Cię rozumiem.
                                                    Chociaż te nerwy to bez sensu, ale to będziesz wiedzieć po 17wink
                                                    Czekamy na wieści i wiadomość o plci!!!!
                                                    Trzymaj siesmile
                                                  • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 13:21
                                                    Lili, rozumiem. Ja na każde usg do połówkowego szłam jak na ścięcie głowy, z mokrymi plamami pod pachami i palpitacją serca. Musisz to przetrwać i teraz będzie z górki! Ostatnia moja wizyta była pierwszą radosną i bezstresową, bo wiedziałam, że na połówkowym było ok. Dlatego zaciskam kciuki i czekam na wieści. Życzę "spokoju i opanowania". Cmok.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 13:45
                                                    Dzięki Kochane za dobre słowo smile
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.02.14, 14:51
                                                    lili, kurcze, ale ten czas leci. Koniecznie pisz nam tu, jak już będzie po. Wieszę, ze wszystko będzie doberze smile Ty jeszcze płci nie znasz, prawda? więc to też będzie wielki dzień. moje połowkowe dopiero za 4 tyg crying Adakarola, a TY kiedy masz?
                        • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 28.12.13, 22:09
                          Witajcie,ja tu jestem codziennie...u nas wie cała rodzina,rodzice,tescie ,rodzenstwo,75l babcia-religijna ale popiera...i w pracy moi znajomi i pare znajomych....ok.20osob...dużo osob ciagle pyta kiedy i kiedy bedzie to dziecko,wiec jak sie dowiaduja o invitro,odrazu wszystcy rozumieja ze trzeba czasu...juz sie nie moge doczwkac 2.1.14.wizyta w 14dc.wtedy lekarz poda te magiczna date...pozdrawiam wszystkie uczestniczki
                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 01.01.14, 15:51
                            Hej Panienki smile
                            jak się czujecie po imprezach sylwestrowych? Ja przed 12 przespałam się dwie godziny i już o 1 grzecznie spałam smile
                            • amelcia30 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 01.01.14, 18:11
                              Hej laski. U mnie bez zmian.Usg dopiero 16 sty nadl nic nie wiem.Bardzo zle sie czuje caly czas jest mi slabo mdlosci.Jakas masakra.Nie wchodzilam na forum bo nie chcialam sie nakrec.Agnicha bardzo mi przykro. Mam pytaniee .Po jakim czasie po transferze zdecydowalyscie sie na sex.?ja sie boje caly czas ale juz nie daje rady i mam straszna ochote sie kochac
                              • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 01.01.14, 18:33
                                Czołem Dziewczyny,
                                ja tam zaległam na kanapie po kolacji - mniej więcej o 23 i bardzo walczyłam ze sobą, żeby do północy dotrwać wink koniec końców o 2 poszłam spać smile

                                Amelcia,
                                że kiepsko się czujesz, to rozumiem klasyczne ciążowe przypadłości? Współczuję, bo same nie doświadczyłam.
                                Jeśli chodzi o sex, to ja się zapytałam dopiero na pierwszej wizycie, a wizytę miałam 25 dni po transferze i lekarka powiedziala, że oczywiście, spoko, nie ma przeciwskazań, acz z ograniczeniem do dwóch razy w tygodniu. No ale wiesz, najpierw sobie wszystko obejrzała i w badaniu i na USG i dopiero powiedziała, że spoko. Więc nie wiem co by Ci tu poradzić. Moim zdaniem, jeśli nie masz żadnych plamień ani innych niepokojących rzeczy, to w sumie czemu nie? Byle bez szaleństw wink
                                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 01.01.14, 20:27
                                  Cześć!
                                  My byliśmy u znajomych, więc nie bardzo mogłam sobie pozwolić na sen, aczkolwiek co 10 min ziewalam. Ale, taka miałam ochotę na tańce, że mało brakowało, aż bym z resztą towarzystwa do klubu o 2.30 smile. Powstrzymałam się tylko ze względu na dzidzie.
                                  Co do seksu- mi akurat nie wolno, ale lekarz powiedział, że jak juz bedzie ok to trzeba koniecznie z prezerwatywą, bo sperma ma wrogie ph i bardzo delikatnie, bo przy takiej wczesnej ciąży można zrobić krzywdę dziecku.
                                  ps. Ja już tez chodzę po ścianach, a po nocach śni mi się David Beckham...
                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 11:25
                                    Witam w Nowym Roku smile Mam pytanie - do kiedy brałyście estrofem? Ja odstawilam przedwczoraj, ale zastanawiam sie czy teraz organizm sam sobie poradzismile
                                    • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 11:34
                                      aeriss, ja odstawialam stopniowo, zakoczylam pod koniec 7 tyg,
                                      • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 11:38
                                        dzieki smile - czyli ja i tak dlugo bralam do 10 tygodnia i tez stopniowo odstawialam
                                        • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 17:50
                                          Hej! Ja też odstawiłam w 8 tygodniu. Chyba jest ok. Ja się zastanawiam co z Luteina, bo już mnie męczy to wpychanie w siebie 3 razy dZiennie.
                                          Boskajola, czy ty już podjelas ostateczna decyzję ws lekarza prowadzącego?
                                          • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 19:07
                                            Czesc dziewczyny. Wychodzi na to ze ja jestem oziebla, bo nawet nie mysle o sexie big_grin
                                            Estrofem tez odstawialam stopniowo do 8 tygodnia. Jestem na etapie odstawiania luteiny. Poczatkowo bfalam 3x4, dzis koncze 3x2 a od jutra ostatni tydzien 3x1 i to bedzie do konca 11tyg. Z tego co czytalam od 12tyg.funkcje hormonow przejmuje lozysko.
                                            A jak tam wasza waga mamuski? Ja przytylam od poczatku jakies 30dag, ale pofolgowalam sobie po swietach...
                                            Pozdrawiam
                                            • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 20:02
                                              ja lutinus kończe i zaczynam luteine 3x2.W międzyczasie brałam jeszcze na infekcje dowcipnie, wiec teraz sama luteina juz nie jest taka zła smile
                                              Z waga u mnie to pewnie na minus, bo mialam jadlowstret i nudnosci przez ok.4 tygodnie - od soboty jest lepiej (tez mnie to martwi, czy dobrze sie Maluchy rozwijają, bo tak nagle to ustąpiło, że az dziwne..) i pewnie nadrobie smile
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 19:59
                                            cześć, ależ jestem wściekła, na medicover na firmę i na wszystko.. od dzisiaj mam pakiet zdrowotny w medicover dzwonię żeby się umówić na usg i co słyszę? że po pierwsze bez skierowania od ICH lekarza mnie nie umówią (od 10 lat mam prv ubezpieczenie i zawsze wszyscy honorowali skierowania zewnętrzne) jak już się dogadałam że mogę się zapisać RAZ w ciągu ciąży bez skierowania to się okazuje że nie ma miejsca do 21.01. Trzy tygodnie.. qwa mać co za qówno.
                                            sory dziewczynki ale musiałam dać upust swojej frustracji bo nie dość że płacę co m-c za to nie małe pieniądze to jeszcze będę musiała wywalać kolejne 200 zł na usg.
                                            • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 02.01.14, 20:06
                                              lili80: taa, wynika ze prywatna słuzba zdrowia czy panstwowa to jedno g...no.poki placisz to dobrze, ale jak cos chcesz w zamian to widzisz jak jest - ja nie jestem w zadnej takiej, bo im nie ufam smile
                                              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 08:25
                                                Ja, tak jak pisałam wcześniej, do 6 tygodnia miałam już 3 kg na plusie wink. Od tego czasu boję się ważyć, dowiem się 8 na wizycie. W każdym razie wyglądam strasznie, ale absolutnie nie ma to wpływu na mój niepochamowany apetyt smile.
                                                dobrze wam z tym Lutinusem, że już kończycie... Ja się mecze dalej.
                                                Lili, co do Medicover - daj mi jakiś namiar do siebie, bo nie chcę o tym pisać na forum, ale wszystko da się bez problemu załatwić - raz czy dwa zrobiłam awanti i wtedy dowiedzialam się, jak robić, żeby było dobrze. Teraz zapisuje się praktycznie z dnia na dzien. I broń Boże za nic nie płać.
                                                • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 11:29
                                                  adakarola:u dr D. bedziesz ciaze jednak prowadzila? ja tez mam wizyte 8, wiec jak u niego to moze sie spotkamy? smile
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 12:35
                                                    dziewczynki, no ja wlasnie jeszcze nie wiem,co z prowadzeniem ciazy... 8go mam wizyte u dr D. wiec we 3 jestesmy tego samego dnia smile ogolnie bardzo dobre wraznie na mnie zrobił w tej swojej prywatnej klinice, zwlaszcza, ze bylam u niego jeszcze przed wigilią, bo strasznie panikowalam z tymi bolami brzucha (ale mnie uspokoił) - wszystko było ok. Ogolnie to mam pakiet w enelmdzie i wszystkie badania, usg, wizyty za darmo, wiec chcialabym z tego skorzystac. Moze bede chodzila na konsultacje do dr D, a w enel bede robic wszystkie badania.
                                                    Co do luteiny, to wlasnie wczoraj wykupilam kolejna recepte i zastanawiam sie, dlaczego nie przepisuja mi refundowanej, roznica w cenie jest spora (3zl vs 30zł). A jak jest u Was?
                                                    W ogole to dopadło mnie przeziebienie, katar, kichanie, bol gardła. Nic nie pozostało, jak leczyc sie domowymi sposobami. Jestescie na zwolnieniu, czy normalnie "funkcjonujecie"? Ja poki co koncze 2 tyg urlop, troche sie rozleniwilam i nie chce mi sie do pracy wracac.
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 13:55
                                                    Boskajola, z ta luteina to naprawde dziwne. W ciąży jest refundowana, tyle ze na recepcie musi być zaznaczone R-moze przez nieuwagę ktoś Ci nie wpisał?
                                                    Ja tam siedzę na L4 od 7 tygodnia, bo po pierwsze "dla bezpieczeństwa", po drugie był listopad okres chorobowy i zeby się niczym nie zarazić i po trzecie lekarka oznajmiła ze w moim wieku 35+ to juz bez przesady, skoro to pierwsze zwolnienie odkąd pracuje 16 latwink i powiem Wam ze fajnie, ale psycha trochę siada-zwolnienie tempa powoduje wrażenie wykluczenia i trochę samotnosci-dobrze, ze Maleństwo ze mnawink
                                                    Infekcje przerobilam-wspolczuje. Gardło płucz woda z sola, do noska woda morska. A który to tydzień u Ciebie?
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 14:07
                                                    Koralik, ja koncze 8 tc. Z ta luteina, to moze nie zawsze maja podpisane umowy z NFZ, musze sie upomniec na kolejnej wizycie. No wlasnie zastanawialam sie, jak byloby mi w domu na zwolnieniu... pogoda malo zachecajaca, a nawet dolujaca. Troszke Cie rozumiem. Ja obiecalam sobie, ze jak już się zadowmowię, to nadrabie wszystkie zaleglosci ksiazkowe, i bede sie edukowac - ciekawa jestem, jak mi to wyjdzie. Niedawno dowiedzialam sie, ze moja bliska kolezanka zaszla w ciaze, dokladnie na takim etapie, jak ja, wiec troszke razniej. A u Ciebie który tc?
                                                  • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 14:38
                                                    Luteine mam caly czas refundowana, nawet zanim bylam w ciazy. Co do chorob to od jakis 3 tygodni sie mecze choc juz lepiej. Kaszel straszny. Mozna na kaszel syrop prawoslazowy bo pytalam lekarke. Z tego co pamietam na gardlo mozna tantum verde. Nawet psiklam 2 razy bo z bolu nie umialam wytrzymac. Na goraczke tylko paracetamol. Tyle przez pierwsze 3 miesiace a potem roznie to bywa. Ja w 5miesiacu mialam nawet 3dniowy antybiotyk. Lekarz zawsze mi tlumaczyl ze lepszy dla dziecka jest paracetamol czy antybiotyk niz wysoka goraczka czy inne bakterie.
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 15:06
                                                    No ja już 16 - jakies tam 15t4d. Książki czytam, tv ogladam, troche gotuje, troche spaceruje i chce sie uczyc wloskiego, ale szczerze mowiac intelektualnie to ja teraz gejzer nie jestem wink rozmawialam na ten temat z dwoma lekarzami i smiali sie ale mowili, że to niestety prawda - mozg nie stara sie nie obciazac sie niepotrzebnie i na czas ciazy odrobine zwalnia. Wiec z tego mojego wloskiego po pol roku moze sie okazac ze jedynie"si" i "gracie" mi zostanie, ale co tam.
                                                    Fajne jest bycie w domu, ale ma swoje minusy - tak Wam pod rozwage daje wink
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 15:25
                                                    Hej!
                                                    Ja niestety muszę zrezygnować z dr D, ponieważ jak już pisałam sama sobie wykupiłam wcześniej kartę w Medicover i abonament kończy się dopiero pod koniec maja, więc trochę szkoda mi podwójnie płacić za wizyty, a tanie nie są, dodajmy. Dodatkowo pod koniec ciąży pochodzę na kilka dosłownie wizyt do lekarki ze Św. Zofii, żeby załatwiła mi tam poród i położną. Więc w poniedziałek postanowiłam napisać uroczego smsa do Dr D z tą informacją smile. Tobie Aeriss życzę powodzenia, myślę, że jeśli nie miałaś wcześniej upatrzonego lekarza, to dobry wybór. Boskajola - ty się zastanawiaj, bo mało czasu zostało wink.
                                                    U mnie 9 tydzień, czuję się dużo lepiej, aż się zaczęłam martwić, czy oby na pewno wszystko jest w porządku.... Strasznie się martwię, choć wiem, że wszystko jest na 1000% ok!!! Oby do środy! Szalona łażę po sklepach i szukam ciuszków unisex, w necie szperam i czytam o wózkach, łóżeczkach itd.
                                                    Ja jestem 3 tydz na zwolnieniu i jeśli się uda to będę je przedłużać sukcesywnie do końca ciąży, bo jestem zdania że ciąża to nie choroba, ale po co siedzieć w pracy, jeśli można na spokojnie siedzieć w domu wink. Na nudę nie narzekam. Dodatkowo, mam własną firmę, więc finansowo też mi to na rękę.
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 15:46
                                                    Adakarola,

                                                    tez myslalam o sw Zofii, ale czy nie wystarczy "wykupic" tam polozna? to jest juz chyba gwarancja,ze Cie przyjma. moja kolezanka rodzila w tym roku tam i byla bardzo zadowolona, (miala tylko polozna). Ja tez cały czas sie zastanawiam, czy wszystko ok u mnie... jak nie czuję objawów,to zaczynam panikowac smile normalnie z 20 razy dziennie sprawdzam, czy piersi bolą smile
                                                    Koraliku tez wiele slyszałam, ze w ciazy jakoś ciężej się mysli (mi juz teraz zdarza sie zapominac, zawieszac na dluzej) wiec moze i mnie juz to dopadło smile Ale Ci fajnie, ze jestes juz w 16 tc. Czy pisałas moze tu na forum o badaniach w 12 tc? przeziernosc, pappa itp
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 16:40
                                                    Hihihihi - no ja trzy godziny temu powiedzialam do mamy, że się martwie, bo nic mnie dziś nie boli i bo brzuch mam prawie płaski wink no może wizualnie taki wzdęciowy, ale nie ciążowy. Teraz od poł godziny ćmi mnie prawa strona, czyli jakies jajniko-więzadło coś tam, więc marudzę mamie, że to niepokojące. A ona się śmieje, że zwariowałam. Objawy źle, brak objawów źlewink
                                                    A o testach owszem pisałam, ale nie chce mi się szukać, więc napiszę jeszcze raz - USG genetyczne polecam - fajne i stresik jest w sumie tylko przez moment z tą przyziernością i kością nosową, potem jak mi lekarz podał, że wszystko ok, to ja już sobie zrelaksowana leżałam, a on oglądał i sprawdzał te wszystkie cuda: serce, komory, przeplywy, pęcherz, rączki, nóżki etc. Balam sie wynikow krwi bo slyszalam, ze ona czesto dziewczynom podnoszą prawdopodobienstwo, a bardzo nie chcialam stanac przed wyborem robic amniopunkcje czy nie. Wiec pogadalam z tym lekarzem i on mi powiedzial, ze jesli USG genetyczne jest OK, a wyniki krwi nie ok, to w 95% potwierdza sie wynik usg genetycznego(czyli wszystko ok), a tylko w 5% wyniki badan - ze jednak mimo dobrego usg nie jest dobrze. Wyciszylo mnie to na tyle, ze spokojniej czekalam na wyniki krwi i wyniki calych badan. Na szczescie wszystko ok. Prawdopodobienstwo podstawowe dla mojej kategorii 1:228, po USG, wywiadzie i wynikach krwi 1:4500. Takze to na szczescie ja juz mam za sobą smile
                                                    A piersi nie maltretuj! hihihih chociaz ja sobie tez co wieczor ogladam czy piękne niebieskie żyły na nich mam (bo przed ciążą nie mialam) wink
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 16:55
                                                    Odnośnie Św. Zofii to słyszałam że ze względu na ogromna liczbę chętnych istnieje ryzyko nie przyjęcia do szpitala i tu nie wiem, czy położna ma taką władzę i moc, żeby kogoś mimo wszystko położyć. Powiem szczerze że nie wiem, jak to jest. A położonej nie znam stamtąd żadnej, jestem na etapie podpytywania znajomych. Jeśli ty kogoś fajnego Boskajola namierzysz to daj znać proszę. Weźmiemy w pakiecie wink.
                                                    Wiecie, że mi piersi od początku nic a nic się nie zmieniły? Nie bolą, nie powiększaja się, nie ma zylek, zero...
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 17:10
                                                    adakarola - i tez nic nie szkodzi z tymi piersiami! mnie nie bolaly ani moment. zylki pojawily sie pozniej - moze wlasnie kolo 9-10 tygodnia i też nie są jakieś tam meeega widoczne. urosły no może z pół rozmiaru - ja mialam niemałe, a teraz wyglądają jakby je ktoś zliftingował wink
                                                    Ale czytałam, że całej masie kobiet piersi się zmieniają, zwiększają tuż przed porodem jak się wypełniają mlekiem - więc się czasem nie stresuj smile
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 17:54
                                                    no tak z tymi objawami, to jak sa niedobrze, a jak ich nie mam to jeszcze gorzej. w sumie to taka indywidualna sprawa, ze nie ma co porownywac smile mojej kolezance w I trymestrze urosly z C do E, wygladala, jak po operacji plastycznej smile A co do wagi, bo widzialam,ze wczesniej taki watek sie pojawil, to mi chyba nie nie ruszylo, racej spadlo, na ostatniej wizycie bylo 51kg, chociaz dzis zjadlam cala pizze, niemala, wiec pewnie na wadze tez bedzie niedlugo na plusie smile Wybadam temat poloznych w sw Zofii, pare moich kolezanek tam rodzilo. Dam znac.
                                                    Koraliku, a Ty gdzie podchodzilas do ivf?
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 18:10
                                                    Jak dobrze, że sie przylaczylam do Wassmile - te same rozterki i pytania mnie nurtuja..u mnie tez od tygodnia jakby nie muli i lepiej mi i tez przeczesalam internet, czy tak moze byc, czy to cos zlegosmile ale skoro w wiekszosci przypadkow na forum jest wlasnie tak, to nie moze byc nic zlego smile
                                                    Ja tez jestem na zwolnieniu - plamilam i od tego momentu poszlam na urlop i potem od wizyty na zwolnienie. tez bylam zdania, ze ciaza to nie choroba, ale pojawilo sie plamienie i od razu stwierdzilam, ze nie warto sie meczyc i czas odpoczac.Glupio mi bylo tak od razu brac zwolnienie,ale dr nie widzial problemu, wiec mam nadzieje, ze dalej mi tez wypiszesmile
                                                    adakarola: nie mialam upatrzonego lekarza wczesniej (moj poprzedni zostal w Gdyni- bo sie przeprowadzilismy) i jestem generalnie zielona w kwestii szpitali i porodu.
                                                    Przez moment sie zastanawialam czy nie powinnam na prowadzacego wziac jakiegos pracujacego w szpitalu, bo w blizniaczej czesciej moge byc hospitalizowana, ale moze zrobie tak jak adakarola i pod koniec ciazy pojde do jakiegos ze szpitala, w ktorym bym chciala rodzic.
                                                    A co do objawow typu cycki smile to w poprzedniej ciazy zero zmian, a dziecko sie urodzilo zdrowe i cale, dopiero po porodzie byly piekne i duze smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 19:13
                                                    Dziękuję, za wasze wpisy - uspokoilam się smile. Nie jestem panikara, ale lubię sobie czasami coś głupiego wbić do głowy i tyle.
                                                    Gdynia, piękne miasto, mam do niego wielki sentyment. Ale, witamy w Warszawie!!! Gdybyś Aeriss czegoś nie wiedziała, potrzebowala, daj znać, chętnie pomogę lub podpowiem.
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 03.01.14, 20:36
                                                    adakarola: dzieki wielkie - na pewno skorzystam smile
                                                    Zapomnialam co do przeziebienia - mi pomoglo Prenalen gardlo (jest jeszcze syrop i cos do nosa chyba) - specjalnie dla kobiet w ciazy i polecamsmile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 09:08
                                                    Cześć kochane! Co u was? Cisza nastała na forum... Jak w nowym roku? Jak się czujecie? Jak wasze szkraby?
                                                    Lili - miałam nadzieję, że się ze mną skontaktujesz ws abonamentu.
                                                  • linka67 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 11:12
                                                    Cześć dziewczyny smile na przełomie listopada/grudzienia podchodziłam do pierwszego in vitro-nie udane niestety, lekarz mówił że za 2-3 miesiące mogę podchodzić ponownie ale nie spytałam się czy chodzi o miesiące w sensie miesiące czy cykle miesięczne. i jak to liczyć bo w grudniu miałam pierwszą @ po nie udanym in vitro w lutym będzie 3@ i tak się zastanawiam czy już w lutym będę mogła podchodzić. Pozdrawiam smile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 16:42
                                                    Jejku Dziewczyny - jaka tu cisza... To ja na chwilkę ożywię wątek, bo mnie dziś przedziwna sytuacja spotkała. Jak wiecie w sylwestra dowiedziałam się, że moja ciąża nie rozwija i nie ma na to szans. Zgodnie z zaleceniem lekarza odstawilam wiec leki i czekałam na poronienie. Do dziś zero krwawienia, wiec się udałam do lekarza po skierowanie do szpitala na lyzeczkowanie. A tu szok - na usg pokazał się maleńki zarodek z bijącym serduszkiemsmile Lekarz był chyba w jeszcze większym szoku niż ja. Nie każe mi robić sobie za ogromnej nadziei, ale od dzis znów zaczynam brać leki i czekam, co bedzie dalej. Trzymajcie za nas bardzo mocno kciuki, aby się mimo wszystko udało...
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 17:09
                                                    O matko boska! No szok. Nawet nie chce sobie wyobrażać co czułaś i myślałaś przez tydzień i teraz... Mam nadzieje, ze to bedzie cud. Dobra okazja - w końcu czasem się zdarzają. Sorry za wscibskie pytania, ale chciałabym zrozumieć: tydzień temu lekarz serduszka nie widział? Nie bilo? A który Ty jestes dzis tydzień? I jak się do tego ma wielkość Dzieciątka? Bądź z nami w kontakcie! Ja trzymam kciuki!
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 19:11
                                                    Koralik. Teraz jest 7 tydzień. Tydzień temu widać byli tylko maleńki pęcherzyk - nie odpowiadający 6 tc. Teraz zarodek jest bardzo maleńki, nawet nie wiem czy mierzalny. Ale serduszko bije i ciałko żółte czy tam zoltkowe jest O.K. Dziwna sprawa....
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 18:14
                                                    Niesamowite!!!Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrzesmiledaj znać i czy to ten sam lekarz?
                                                    Poza tym jutro mam wizytę -martwie sie,czy wszystko ok..ii odwazylam sie wejść na wagę..ponad 2,5 kg mniej,a i tak byłam chuderlawa..mam nadzieje,ze niedługo jedzenie sprawi na przyjemnośćsmile
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 19:13
                                                    Aeriss. Tak, to ten sam lekarz. Mocno dzis zszokowany. Kciuki trzymaj bardzo mocno proszę. A z ta waga to niepokojące. A który Ty tydzień?
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 19:52
                                                    cześć dziewczynki smile nie odzywałam się bo wróciłam od nowego roku do pracy i mnie wcięło... wracam padnięta że już nie odpalam kompa nawet.. w wolne dni spałam po 12-14 godzin łącznie. jakiś koszmar. mam nadzieję, że się przestawię big_grin

                                                    adakarola - napisz plizz do mnie aniaz2010(małpa)gmail.com, dzięki smile

                                                    agnicha - trzymam kciuki i wierzę w cuda smile kiedy idziesz na następną kontrolę?
                                                  • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 20:31
                                                    agnicha, a to historia, ja tez dołaczam do grona trzymajacych kciuki smile tez juz wrocilam do pracy i oczywiscie zaczelo sie, nadgodziny, mnostwo roboty uncertain Jutro ide na kolejne usg, mam ogromna nadzieje, ze wszystko bedzie ok!
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 20:38
                                                    ej, Wy wszystkie pracujecie i ja jeden taki leń?
                                                    w których jesteście tygodniach? Ja na zwolnieniu od 8 tygodnia, od jutra będzie 17.
                                                    Boskajola - a czemu masz nadzieję, a nie pewność? wink
                                                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 20:30
                                                    Agnicha, a Ty byś nie mogła/nie chciała na konsultację do jakiegoś jeszcze innego doktora pójść? Bo może ten ma jakieś kłopoty ze wzrokiem wink Najpierw serduszka nie widział, a teraz jest, a teraz nawet Ci nie powiedział wymiaru zarodeczka - ale jak słyszy serduszko to to jest już mierzalne - choćby 3-4 mm, ale mierzalne jest to Twoje Maleństwo. Bierz te leki oczywiście, my trzymamy kciuki oczywiście, ale może jednak jednak się spotkasz z jakimś doktorkiem co Ci powie wszyściutko? Dokładny wymiar, tętno jakie, i w ogóle wyjaśni co dalej?
                                                    Aeriss, Ty masz w dół, ja mam łącznie 4 kg w górę, a powinnam mieć max 2, więc odstawiłam zachcianki i słodycze. A dzieci to sobie i tak wszystko wyrównają smile
                                                    Lili pracujesz? Lubisz tę pracę, twarda jesteś czy jak? W sensie, że fajnie, ale rzadko się zdarza wink
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 21:29
                                                    Koralik. U mnie to maleństwo to na ekranie byla malenka kropka z jeszcze mniejsza białą kropką, która pulsowala sobie miarowo. Jakby ciaza tozwijala sie od poczatku prawidlowo, to byloby widac duzo wiecej. Ale tak nie bylo, beta tez mi za wolno rosla... Oczywiście rozważam wizytę u innego lekarza, ale póki co nie chce sobie robić za dużych nadziei. Spokojnie poczekam jeszcze tydzień biorąc zalecone leki. No i oczywiście licząc na cud. Od dzis też wzięłam zwolnienie, to sobie odpocznę i sie wycisze troche mam nadzieje.
                                                    Dzięki Dziewczyny za kciukiwink Trzymajcie mocno.
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 22:16
                                                    Agnicha, ja myślę, że Twoje dziecko mocno walczy, żeby być z Wami. Przepraszam za te metafizyczne wnioski, ale tak właśnie myślę. Jeśli teraz jesteś w 7 tygodniu, to jak byłaś wcześniej na usg, to lekarz miał prawo nie zobaczyć bijącego serduszka, bo z tego co wiem, widac je dopiero w 6 tygodniu!!!! Ja wierzę, bardzo wierzę, że Wam się uda i dziecko całe i zdrowe się urodzi!!! Bardzo Wam dopinguję!!! Dawaj znac na bieżąco co i jak.
                                                    Lili - napiszę do Ciebie jutro, bo już padam na pysk.
                                                    A propo, padam, bo ja też od dzisiaj wróciłam do pracy i zaczęło się!!! Chryste!!! Ja również idę jutro na wizytę, jeśli dostanę zwolnienie to na pewno na nie pójdę, ale nie jstem pewna, czy moja lekarka będzie skłonna mi je wypisać bo ostatnio coś marudziła. Poza tym czuję sioę rewelacyjnie, mam świetny humor i nie chcę tak kłamac w żywe oczy i wymyślać niestworzone historie.
                                                    Boskajola, aeriss - dajcie znać co jutro Wam nasz ulubiony Pan doktor powiedział. Ja jednak na 100% rezygnuję. Idę do lekarki z pakietu. Oby wszystko było dobrze, trzymajcie kciuki!!!!
                                                    Koralik - co do wagi, ja jutro się dowiem ile poszło mi w góre po świętach. Ja biję was wszystkie na głowę, bo od zabiegu przytyłam 3 kg, teraz dodałabym jeszcze 2, czyli w sumie 5 kg do 10 tc!!!! smile. Muszę przystopować!!!!
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 07:41
                                                    adakarola a u której lekarki z abonamentu zostajesz? I zdecydowałaś się jednak na ten prywatny poród? smile A i czekam na maila smile

                                                    koralik wróciłam do pracy raz, ze względu na kasę (taki dziwny układ podstawa+premia, której nie mam jak nie pracuje) a dwa że nie mam jakiejś mega ciężkiej pracy, z resztą dbają tutaj o mnie i starają się nie dowalać roboty - co skrupulatnie wykorzystuję. Lekarz powiedział że mogę pracować (co prawda mówił że najlepiej od 13 tc czyli od 10.01) ale uznałam że te kilka dni w te czy w te nie robi już różnicy smile W sumie to nawet było by ok gdyby nie wstawania ranne big_grin To mnie wykańcza smile

                                                    agnicha może jednak zamiast czekać w niepewności przez tydzień idź do innego lekarza? wiem, że to dodatkowa kasa ale może warto..? W każdym razie pójdziesz czy nie na kciuki możesz liczyć. I też jak adakarola wierzę, że dzidziuś walczy i ten cud się uda smile
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 08:52
                                                    Cześć Lili. Ja nie pracuje jeszcze, ale od 2 tygodni mam rozregulowany zegar biologiczny - padam o 22 a budze się 6-7. Nienormalna. Dzisiaj to mnie trochę emocje szarpia, mój mąż też widzę, że stresik złapał.
                                                    Zostaję jak pisałam u dr Małgorzaty Uchman. Dzisiaj będę u niej drugi raz, zobaczymy czy mnie nie zawiedzie. Co do porodu, to nie wiem, to zależy od kasy, czy ja mieć będziemy czy nie. W razie czego załatwiam sobie Św Zofię.
                                                    a ty do kogo w Medicoverze? Zaraz piszę maila smile.
                                                  • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 09:31
                                                    dzięki Lili i Adakarola, że wiezycie, że moze być jeszcze dobrze. Nie wyobrażacie sobie nawet jakie sprzeczności mną targają, jak myślę o postępowaniu lekarza, któremu parę miesięcy temu zaufałam... Ale teraz jestem na tym etapie, że po tygodniu żałoby - bo bylam przekonana, że mam martwy zarodek, ktoś znów dal mi malenka nadzieje... Wiem, że można iść do innego lekarza, ale po co? Nic więcej nie da się zrobić, jak czekać, brac leki i... modlić się i cud. A nie chodzi o kasę, ani problem z dostępem do lekarzy, bo pracuje w szpitalu. Ja po prostu wczoraj widziałam tą maleńką kropkę i wiem, że aby urosła, to nie lekarz a natura musi zadziałać. Moze to u mnie uraz z poprzedniego poronienia - wtedy nie zaufałam żadnemu lekarzowi, w przeciągu trzech tygodni odwiedziłam chyba pięciu. Kazda opinia wydawała sie być rozsądną, a i tak każdy kazał czekać... No i sie doczekałam... Teraz chyba nie chce podgladac kropka - niech sobie spokojnie rośnie. A co ma być, to bedzie. Co innego na późniejszym etapie ciąży - tu naprawde mocno zastanowię sie nad wyborem lekarza.
                                                    Ale naprawde bardzo Wam wszystkim dziękuję za troskę.
                                                    Boskajola- powodzenia! Daj znać po wizycie.

                                                    A nie mówiłam wczoraj, że ożywię trochę ten watek na forumwinkwinkwink
                                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 09:49
                                                    Kochana, masz rację, teraz to już niewiele możesz zrobić. Trzeba czekać i mieć nadzieję. Ja całą sobą jestem z Tobą smile. Będzie dobrze!!! Jestem strasznie dzielna, btw.
                                                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 10:37
                                                    oj agnicha ożywiłaś i to jak smile i musi być dobrze bo cuda się zdarzają.. bądź dzielna, módl się i będzie dobrze smile Ja trzymam kciuki moooocno..
                                                  • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 10:42
                                                    agnicha38.tak mocno trzymam kciuki,odpoczywaj i pisz co tam u was...wszyscy sa z wami
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 08.01.14, 12:39
                                                    koralik - to ja tez jestem len smile nie pracuje od plamien w 7 tyg i tak bym wolala, zeby zostalo - mam nadzieję, że nasz ulubiony dr smile nie bedzie robil problemow..do pracy wstawalam po 5 i szefowa wykorzystywala mnie ile mogla, chociaz o wszystkim wiedziala..teraz wyszlo jej prawdziwe oblicze i nie mam skrupułow..w poprzedniej pracy pracowalam do 7 miesiaca, bo bylo ok, ale teraz nie szalejesmileciaza to nie choroba, ale uwazac trzebasmile
                                                    dzis wizyta i dam znac, ale sie stresuje i trzymajcie kciuki
                                                    agnicha38:caly czas trzymam kciuki i male silne i da rade, bo chce byc na swieciesmilei tak jak pisala adakarola - w szostym tygodniu chyba rzeczywiscie nie zawsze widac serduszka, pewnie zalezy tez od sprzetu usg, wiec moze mial prawo nie zobaczyc
                                                  • koralik35 skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na wieśc 08.01.14, 15:27
                                                    jak w temacie smile piszcie dziewczęta co tam słychać, jakie wielkie Wasze Maleństwa etc.
                                                    ja sobie dodatkowo ustawiłam lekarza w piątek (dodatkowo bo mam co 4 tygodnie, a to będzie po dwóch), ale potem jadę nad morze i zamierzam mocno aktywnie żyć i chcę taką kontrolę przed czy mogę, a poza tym chętnie Maleństwo zobaczę smile
                                                    no to ja czekam smile
                                                  • adakarola111 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 15:50
                                                    Ja już jestem po i jestem bardzo szczęśliwą dumną mamą mojego dziecięcia. Nie wiem, ile mierzy, bo zapomniałam się zapytać, ale najważniejsze - ma głowę, ręce, brzuch, nogi i taki śmieszny balonik jakby w rączce. Ja się pytam co to za balon pływa obok głowy, a pani dr , że to lodówka dzieciątka wink. Rusza się pięknie, pływa, rączkami machał. Cudowne uczucie.... I wielka ulga.... Ja już mam małego człowieka w brzuchu, szok.
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 16:51
                                                    No cudownie! smile a wymiar na ogół jest na zdjęciu z USG pod hasłem distance lub później CRL smile,rzuć okiem może masz, chyba, ze lekarka nie dała akurat zdjęcia z mierzeniem.
                                                    I co - następne za 4 tygodnie?
                                                    No i czekamy na pozostałe dziewczyny smile
                                                  • boskajola Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 17:17
                                                    A ja wlasnie sie dowiedzialam,ze zwolnilo sie miejsce, wiec jade wczesniej na wizyte. Napiszę więcej, jak będę już "po". Stres jest.
                                                  • lili.80 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 17:46
                                                    ja jutro jadę na usg genetyczne więc trzymajcie kciuki smile
                                                    koralik czy może wiesz czy krew do testu papp-a też powinnam oddać w dniu badania usg czy mogę później?
                                                    adakarola ale super smile ja do tej pory widziałam tylko jakąś plamę i na słowo musiałam uwierzyć lekarzowi że do dzidzia smile
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 17:49
                                                    czołem, nie wiem czy musi być - ja oddawałam dokładnie tego samego. myślę, że może być dzień różnicy ale powiedz lekarzowi.
                                                  • lili.80 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 17:53
                                                    koralik a ile czasu czekałaś na wyniki?
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 20:20
                                                    myślę... w piątek koło południa oddałam krew, w poniedziałek po południu były wyniki, doktorek je odebrał i późnym popołudniem przesłał mi oszacowane ryzyka. także było meeeega szybko. Ale podobno zdarza się do 10 dni kalendarzowych. U mnie było tylko 4.
                                                    Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!
                                                  • aeriss Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 17:47
                                                    hismile ja tez po - wszystko ok - ja chudne, ale Małe jakby tydzień starsze niz wynika z obliczen i maja ie dobrze smile serduszka bija, lapki, nozki sa na miejscu i maja jeden 4,09cm, a drugi 4,21. mam brac zelazo, bo blisko anemii i dalej luteina 3x2 i kwas foliowy. Za dwa tygodnie USG genetyczne - za dwa, a nie trzy bo sa duze i mogloby byc za pozno(za duze).
                                                    Super, ze u Was ok i trzymam kciuki za dziewczyny przed badaniamismile
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 17:51
                                                    Aeriss, o matko jakie Ty masz wielkie dzieci! Który Ty jesteś tydzień że już na genetyczne?
                                                  • aeriss Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 18:03
                                                    wczoraj skonczylam 10, dzieci z USG na 11 i 11w1dz, wiec za dwa tygodnie lekarz mowi,ze bedzie ok, bo za trzy za pozno
                                                  • boskajola Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 19:55
                                                    Aeris, rzeczywiscie Twoje bobasy są duże smile Ja tez juz jestem po, szczesliwa smile bobasek ma ponad 2 cm, 9 tc. Cudowne uczucie zobaczyc glowke, tułów, zalążki rączek.... Ale ten czas leci dziewczyny.. juz USG genetyczne sie zaczynają, trzymam kciuki za Was. Ja na kolejne mam się stawić za 3 tyg, a genetyczne jakoś w 13 lub 14 tc, więc jeszcze trochę bedę musiała poczekac. Lili,a Ty w ktorym tc jestes?
                                                    Ja chodzę do pracy i na razie na zwolnienie się nie wybieram. Mysłałam, zeby wziąć jakoś od kwietnia lub maja.
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 20:24
                                                    Aeriss, ej ale jak wczoraj skończyłaś 10 tzn 10 i 6? czyli dziś 11, więc w sumie wszystko się zgadza. No nieważne, ważne że masz duże Maleństwa, bo przecież bliźniaki to raczej mniejsze a u Ciebie proszę jakie dorodne smile Też się tymi badaniami nie stresuj.
                                                  • agnicha38 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 20:56
                                                    o jejku, ile tu dziś niesamowicie wspaniałych wieści. Wszystkim Wam Dziewczyny gratuluje i cieszę się razem z Wami smile
                                                    Lili powodzenia jutrosmile
                                                  • ewelcia195 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 21:12
                                                    dziewczyny ile dobrych wieści wszystkim serdecznie gratuluje smile ja mam wizytę w sobotę mam nadzieje że wszystko ok i też będę miała się czym pochwalić smile pozdrawiam
                                                  • koralik35 ewelcia! 08.01.14, 21:23
                                                    No super, że jesteś, bo myślałam o Tobie dziś, że się dawno nie odzywałaśsmile To ja w piątek a Ty w sobotę smile Fajny ten tydzień!!! Wczoraj nadzieja u Agnichy, dziś tyle dobrych wieści u dziewczyn, jutro pojdzie świetnie u Lili, w piątek u mnie, w sobotę u Ciebie smile
                                                    Jeszcze parę Dziewczyn "do przeglądu" zostało wink
                                                  • aeriss Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 21:34
                                                    Wiesz co koralik,ja już sama sie pogubilam i chyba chodziło doktorowi o to,ze dziś mam 10tydz1dz(czyli rozumiem,ze jestem w 11),a Maluchy na 11tydz1dz.(na 12).ale pewna nie jestemsmile
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 21:44
                                                    aaa to by było logiczne. z tymi ich tygodniami to się można pogubić. Ja mam dziś 16 i 0 więc zaczynam 17 tydzień - no brzmi to jakby dziwnie wink w każdym razie dzieciaczki masz duuuże smile
                                                  • adakarola111 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 22:14
                                                    Koralik - ty już jesteś matka pełna gęba smile. Takie masz dorosłe dziecko. Sprawdziłam - u mnie 9 tydz i 2 dzień, dzidziuś ma 29 mm smile.
                                                    Boskajola - może po mnie się miejsce zwolnilo na 18 wink. Gratuluję! Super!
                                                    Aeriss - tobie również gratuluję! Cudowne wieści! Bliźniaki faktycznie duże, ale to bardzo dobrze smile.
                                                    Lili - trzymam kciuki za twoje jutrzejsze badanie. To będzie ważny dzień. Daj znać co u twojego dzidziusia. Mam nadzieję, że uda ci się w końcu uporać z abonamentem medycznym. Co do PAPPA - mi powiedzieli, że krew trzeba oddać najpóźniej 24 godz po usg.
                                                    ewelcia - ja o tobie też myślałam. Dobrze, że się odezwałas. Daj znać po badaniu co tam słychać nowego.
                                                    kochane, ja mam usg genetyczne 28 stycznia dopiero... Muszę się uzbroić w cierpliwość. Potem 5 wizyta.
                                                  • boskajola Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 09.01.14, 18:53
                                                    Adakarola, to i tak wczesnie, ja genetyczne pewnie bede miala za jakies 5 tyg. Pan D powiedzial, ze robi je tak jakos w 14 tyg
                                                  • lili.80 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 09.01.14, 20:33
                                                    Cześć Dziewczynki,
                                                    już jestem po smile najpierw lekarz myślał, że jeszcze za wcześnie ale okazało się że dzidziuś się ładnie ułożył i wszystko było widać. Przezierność 1,7 (NT do 2,5mm), Cały dzidziuś ma już całe 6cm smile Ma główkę, brzuszek, nóżki i rączki którymi machał smile niesamowite uczucie..
                                                    generalnie wszystko jest ok. Za m-c na kontrolę.
                                                    Co do testu papp-a lekarz nie odradził ale też nie powiedział że trzeba. Jak uda mi się wywalczyć w medicover to co mi się należy to zrobię. I podobno nie trzeba robić w ciągu 24h. Powiedział że mogę i w poniedziałek zrobić.

                                                    A teraz zabieram się do łózka bo nerwy ze mnie zeszły i padam z nóg..
                                                  • ewelcia195 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 09.01.14, 21:10
                                                    Lili super wiadomość aż miło mi się czytało smile
                                                  • koralik35 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 09.01.14, 21:12
                                                    Czesc Lili, a mówiłam ze USG genetyczne jest fajowe?!smile Trochę stresu zanim wymiar nt usłyszysz a potem juz sama przyjemnoscsmile przemysl pappa. USG wyszło dobrze. Ryzyka nowe Ci podali? Co im z wyliczeń wyszło? Moze możesz sobie te krew darowac co? Niepotrzebny stres i niepewność a i tak najważniejsze ze USG oksmile
                                                  • adakarola111 Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 09.01.14, 21:22
                                                    Boskajola, usg genetyczne robi się między 11 a 13,5 tc, u mnie 28 wypadnie połowa 12 tygodnia, więc nie wiem czy tak wcześnie., normalnie chyba.
                                                    Lili - super, strasznie się cieszę smile. Dzieciątko zdrowo rośnie. O tych 24h dowiedziałam się z recepcji kliniki, więc może wprowadzili mnie w błąd. Ja tam zrobię PAPPA, niech będzie w razie co.
                                                    Ewelcia, czekamy na Ciebie smile.
                                                  • koralik35 meldunek;) 10.01.14, 17:21
                                                    Cześć Dziewczyny,

                                                    melduję, że generalnie wszystko ok. Szyjka dluga, łożysko trochę przodujące (podobno na tym etapie tak bywa) ale podobno ma się przesuwać, bo jak nie to Cc, a jak chcę rodzić siłami natury więc musi wink Moje Antoniątko ma niecałe 11 cm od główki do pupy, więc z nóżkami ponad 15 cm smile złośliwie nóżką się zaparło o łożysko i płeć swą zasłoniło... więc nadal brak potwierdzenia, czy dziewczynka.
                                                    Zadałam tej lekarce masę głupio-śmiesznych pytań, ale dzielnie odpowiedziała na wszystkie wink np. nurtowało mnie - brzuszek głaskać czy nie i podobno lepiej mniej niż więcej. Łapkę trzymać, brzuszek przytulać, ale nie pocierać.
                                                    Także dziś ja już też spokojniejsza jestem smile i mogę wyjechać nad morze.
                                                    Buziaki.
                                                  • adakarola111 Re: meldunek;) 10.01.14, 18:58
                                                    Koralik, bardzo się cieszę smile. Super fajnie. Ty już jesteś tak daleko... Zazdroszczę. Oby następnym razem dzidzia dała się obejrzeć lepiej. Udanego wyjazdu! Wypoczywaj!
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 10.01.14, 20:41
                                                    Adakarola, chwila moment i tez bedziesz na takim etapie smile gdzies tak za 8 tygodni smile ach jak te dzieci szybko rosną - w naszym stanie to mega trafne powiedzenie smile
                                                  • agnicha38 Re: meldunek;) 10.01.14, 21:08
                                                    Ale fajniusiosmile Jak to milo usłyszeć tyle przemiłych wieści. Także ... przytulajcie i dotykajcie brzuszek i... miłego wypoczynku! A dokąd nad morze się wybieracie?
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 11.01.14, 16:58
                                                    Dziękuję Paniom bardzo smile jutro rano jedziemy do Kołobrzegu - morze jest cudne zimą, można spacerować bez końca smile i gofry niestety tez są wink ale lapka biorę więc będu kukać co się tu dzieje smile
                                                    może Lili napisze jakie wyniki masmile choc mniemam że będą bardzo dobre smile
                                                    Agnicha też we wtorek mam nadzieję nam oznajmi że jej Słodziaczek pięknie rośnie.
                                                    A może jakies kolejne Dziewczyny beda na podglądaniu smile

                                                    Trzymajcie się cieplo.
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 11.01.14, 18:40
                                                    koralik baw się dobrze i odpoczywaj smile Ja dzisiaj byłam na pobraniu krwi do testu papp-a. wyniki do 14 dni.. więc zdążysz wrócić jak mniemam smile
                                                  • przyszla_mamuska Re: meldunek;) 11.01.14, 20:33
                                                    Melduje ze ja ide we wtorek i niby wielki luz, ale dawno juz nie bylam i sie martwie. Do tego 20ego mam prenatalne, a wczoraj moja krewna miala i dzwonila mi z placzem bo przeziernosc wyszla 3... modlimy sie zegy bylo ok.
                                                  • adakarola111 Re: meldunek;) 12.01.14, 22:26
                                                    Przyszlamamuska, będzie dobrze, musi być! Trzymam kciuki za badania. Daj znać, jak będzie po wszystkim.
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 13.01.14, 15:45
                                                    przyszłamamuśka spokojnie... a twoja krewna robiła to usg tylko u jednego lekarza? może warto skonsultować to u kogoś innego? słuchajcie tak btw czy każdy lekarz musi mieć certyfikat Fetal Medicin Fundation, żeby robić to badanie?
                                                  • przyszla_mamuska Re: meldunek;) 13.01.14, 16:20
                                                    Dzisiaj byla w provicie sprawdzic i potwierdzilo sie. W srode wyniki krwi. Oby bylo ok.

                                                    Ewelcia, brak mi slow...

                                                    Dziewczyny jak tam wasze brzuszki? Ja ubieram dzis spodnie i... zonk wink nagle mi dzis brzuch wyskoczyl. Juz nie mieszcze sie w swoje ciuchy.. spodnie dopinam ale siadac juz w nich nie daje rady. Waga mniej wiecej +1kg. Dzis jest 11tyg.i 4dni. Modle sie zeby jutro u lekarza bylo ok, ale pociesza mnie rosnacy brzuch wiec chyba jest ok.
                                                  • adakarola111 Re: meldunek;) 13.01.14, 16:53
                                                    Przyszla mamuśka - ja, tak jak pisałam, mam kilka kg do przodu. Ale jakoś strasznie tego nie przeżywam. Jadę dzisiaj na zakupy po jakieś szersze swetry, tuniki, sukienki itd., bo w tym najwygodniej. Ja się mieszczę w spodnie, ale tylko w biodrówki. O tych bardziej obcisłych ciuchach mogłam zapomniec już jakieś 2 tyg temu.
                                                    Będzie dobrze na badaniach, zobaczysz!!!
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 13.01.14, 17:04
                                                    Lili nie wiem czy musi, ale chyba powinien? A Ty swojego o coś podejrzewasz? wink
                                                    Przyszlamamusia, no kurczak bedzie ok. Napisz zaraz jak wrociszsmile
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 13.01.14, 18:32
                                                    Nie podejrzewam bo ten mój akurat to ma smile Tylko się zastanawiam czy są lekarze którzy nie są przeszkoleni i mogą wprowadzić w błąd - to tak pod kątem kuzynki przyszłejmamuśki, ale skoro się potwierdziło to nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki żeby było ok. A będzie robiła amnio? Ja nawet pytałam lekarza ale mi na razie kazał przestać o tym myśleć bo póki co jest wszystko ok. Czekam więc z niecierpliwością na wyniki papp-a.

                                                    Co do wagi to moja wyjściowa była za duża ;p i jestem teraz -1kg od ostatniej wizyty. Nie martwię się tym póki co bo myślę, że jest to spowodowane zmianą sposobu odżywania (bardziej systematyczne i więcej owoców i warzyw)
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 13.01.14, 18:53
                                                    Moze być, ze taki nieprzeszkolony mógłby w błąd wprowadzić ale czy taki zupełnie bez kwalifikacji by się odważył usg genetyczne robić? A oni czasem nie maja dzięki temu dostępu do tej bazy danych i programu obliczajacego? To pewnie maja tylko ci certyfikowani.
                                                    Takie zwiekszone nt to tez nie PEWNOSC ze bedzie ZD a zwiększone pradopodobienstwo, więc trzeba mieć nadzieje ze bedzie ok. Ale bardzo ten dziewczynie wspolczuje.
                                                    lili szczesciaro!! Nie rzygasz a chudniesz! Ja też miałam wyjściowo za dużo, nie rzygalam, staram się jeść nie głupio + niezdrowe zachcianki i niestety mniej ruchu i na plusie 4 kg.
                                                    Ale wiecie co-ja zeby się nie stresować i też brzucha nie uciskać bezwiednie, kupilam sobie 3 pary spodni ciazowych i od 10 tygodnia takie noszesmile wtedy nie były jeszcze potrzebne teraz juz owszem ale są wygodnewink
                                                    A brzuch to mam głównie wieczorem jak się najem i wtedy to wyglądam ciazowo, ale rano mniej zdecydowanie.
                                                    Buziaki z jodem (ale nie z jademwink) z Kołobrzegu
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 13.01.14, 19:04
                                                    Koralik to chudnięcie to cisza przed burzą smile Aż się boję jak pójdzie w drugą stronę wink
                                                    Odpoczywaj, spaceruj i wdychaj jod za nas też smile

                                                    słuchajcie miałam się wcześniej zapytać i zapomniałam smile Kupujecie już może jakieś ciuszki czy cuś ;p
                                                    ja póki co omijam szerokim łukiem działy dzięcięce ale nie powiem, że mnie nie kusi. Ale jakoś tak rozmawiałam z przyjaciółkami i każda mówi żeby się nie wygłupiać i poczekać na później.. w sumie może mają rację. W dzisiejszych czasach wystarczy mieć kasę i w parę godzin kupi się co trzeba. Co sądzicie?
                                                  • lili.80 spec od prawa pracy poszukiwany 13.01.14, 19:36
                                                    Dziewczynki, czy któraś z was nie jest może super kadrową albo nie zna się (zawodowo) na prawie pracy? Potrzebowałabym pomocy i nikt znajomy nie przychodzi mi do głowy...
                                                  • aeriss Re: spec od prawa pracy poszukiwany 13.01.14, 20:40
                                                    lili80:jestem księgowa i coś tam o prawie pracy wiem,a jak za mało to moja mama jest kadrowa,wiec pisz na prv:anna.kufel@gmail.com Ja ubranek mam po synku i teściowa mi kupuje jakieś nowe-ja sama narazie sie nie odwazylam😄 Z waga ciagle prawie minus trzy,ale zmuszam sie do jedzenia,bo mnie te bliźniaki wykoncza😁
                                                  • lili.80 Re: spec od prawa pracy poszukiwany 14.01.14, 07:59
                                                    aeriss dzięki smile odezwę się dzisiaj wieczorem z domu smile
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 13.01.14, 20:21
                                                    ja omijam, się nie wkrecam, nie zapeszamwink dużo dostane od znajomych, wiec sama sobie termin zrobilam-nie wcześniej niż kwiecieńsmile
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 13.01.14, 20:28
                                                    koralik a na kiedy masz termin porodu?
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 13.01.14, 20:33
                                                    25 czerwca-także ja czekam do 6/7 m-ca. Nie ma takiej konieczności oczywiście, ale jakbym teraz wpadła w szal to nawet nie mam gdzie składować, bo pokój zrobimy właśnie w kwietniusmile
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 14.01.14, 08:01
                                                    Czyli m-c przede mną bo ja mam na 22.07 smile
                                                    My chyba nie będziemy robić pokoiku wcześniej bo tak sobie myślę, że maleństwo będzie na początku mieszkać z nami w sypialni. A potem się coś zorganizuje smile Z tymi ciuszkami i rzeczami dla dzidzi to chyba jestem jakaś sfiksowana ale panicznie się boję zaczynać kupować, żeby nie zapeszyć. Wiem wiem.. stara a głupia smile Ale chyba kupię to co niezbędne na przyjazd ze szpitala a resztę zostawię mężowi i teściom na głowie..
                                                  • adakarola111 Re: meldunek;) 14.01.14, 10:09
                                                    To ja 4 kg przytyłam do 10 tyg smile. Liczę włącznie z leczeniem hormonalnym, gdzie przez niecałe 2 tygodnie utuczono mnie hormonami jak kurczaka. Wczoraj zakupiłam swetry oversize i zamierzam je nosić i nie wciągać wcale brzucha, bo jestem z niego dumna!!!
                                                    Ja o zakupach już tu pisałam - kupuję i się nie przejmuję. Dla mnie to wielka frajda. Poza tym, taki mam charakter, niczego nie zostawiam na ostatnią chwilę, działam metodycznie i systematycznie. Nie potrafię odnaleźć się w chaosie, dlatego powolutku zaopatruję się w niezbędnik, żeby później się nie denerwować, że nie zdążę. Pokoik zostawię na sam koniec, czyli pewnie początek lipca.
                                                    Lili, możesz też do mnie napisać, ja jestem pracodawcą, więc muszę siłą rzeczy znać się trochę na prawie pracy.
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 14.01.14, 10:37
                                                    adakarola i bardzo dobrze smile z tymi zakupami. ja z kolei jestem z tych które najlepiej żyją w chaosie który tworzą big_grin a do tego jestem zabobonna i wierzę w przesądy smile
                                                    napiszę na prv jaki mam problem może będziesz wiedziała.
                                                    Aha i tak jeszcze na forum smile Jutro się zapisałam na 4D (dzięki info od adakarola zresztą) i powiem wam, że jestem nieźle podekscytowana big_grin
                                                    Dam jutro znać co i jak smile
                                                  • aeriss Re: meldunek;) 13.01.14, 20:42
                                                    Koralik35:odpoczywaj i wdychaj jod pełna piersia😄
                                                  • ewelcia195 Re: meldunek;) 11.01.14, 20:35
                                                    dziewczyny żegnam sie z wami u mojego dziecka serce przestalo bić w poniedzialek zabieg mam już dość wszystkiego trzymajcie sie
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 11.01.14, 21:28
                                                    ewelcia tak bardzo mi przykro.. nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić co czujesz..
                                                  • aeriss Re: meldunek;) 11.01.14, 22:02
                                                    Bardzo mi przykro..współczuje bardzo i sie trzymaj
                                                  • koralik35 Re: meldunek;) 12.01.14, 01:06
                                                    Strasznie mną trzasnelo. Ewelcia, dzis się dowiedziałaś? Ty zaczynalas juz 11 tydzień prawda? Kiedy to się stało? Przepraszam za te pytania ale nie mogę się pogodzicsad Jest mi nieopisanie przykro.
                                                  • edzka12 Re: meldunek;) 12.01.14, 11:22
                                                    ewelcia195,tak mi przykro...brak słów...
                                                  • checka78 Re: meldunek;) 12.01.14, 11:40
                                                    ewelcia195 przykro mi bardzo
                                                  • adakarola111 Re: meldunek;) 12.01.14, 22:23
                                                    Ewelcia, Nie ma słów, którymi mogłabym opisać, jak bardzo mi przykro. To straszne i niesprawiedliwe.Życzę ci wszystkiego dobrego! Trzymaj się kochana!!!!
                                                  • amelcia30 Re: meldunek;) 17.01.14, 09:11
                                                    A jeszcze jedno nie wchodze czesto na strone bo sie bardzo schizuje...Wole spokojnie odpoczywac a jak czytam wpisy to nie spie po nocach i płacze.Bardzo sie boje tym bardziej ze juz 2 razy straciłam naturalne cìaze.Tak bardzo mi przykro jak wam dzieje sie cos złego , przezywam to od nowa z wami.Wszystkim wam jak i sobie zycze cudownych maluszkow mniej stresow.♡♡♡♡♡♡♡
                                                  • lili.80 Re: meldunek;) 17.01.14, 09:53
                                                    amelcia ty tutaj w ogóle nie zaglądaj smile tylko informuj nas jakie są postępy u was. Trzymaj się cieplutko wink
                                                  • aeriss Re: meldunek;) 10.01.14, 21:56
                                                    Koralik-swietnie,to rzeczywiście na spokojnie wypoczywaj i nabieraj siłsmilei jod wdychajsmile
                                                  • aeriss Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 10.01.14, 13:28
                                                    lili.80 - super informacja,tez sobie takiej zycze smile
                                                  • aeriss Re: skoro dziś wszystkie u doktorów to czekam na 08.01.14, 22:19
                                                    smileno brzmi to dziwnie,ale chyba tak sie liczy jednak-jak miesiące-jak jest sie w 9miesiacu to znaczy,ze skończony 8 i ileś tam dni-tak to sobie wytlumaczylamsmile ale do końca to nie wiemsmile
                                                  • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.01.14, 22:25
                                                    Agnicha to świetna wiadomość, musi być dobrze, widać maluszek bardzo chce z Tobą zostać,
                                                    bardzo się cieszę smile
          • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:23
            Masz racje adakarola. Ale my baby juz chyba takie jesteśmy. Wszystkim się denerwujemy - czy trzeba czy nie... Tak ten świat jest poukładany. A takie wygadanie się, porównanie z innymi przypadkami a przede wszystkim wsparcie innych ludzi z tymi samymi problemami moze choc troche podniesie na duchu... pomoc faktycznie moze tylko lekarz.
            A powiedz - tzn. że już po Tobie widać, że dzidzia rośnie? Supersmile A jak znioslas święta i te pyszne potrawy. Mogłaś jeść?
            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:30
              Agnicha, tobie beta rośnie ładnie, więc głowa do góry i szeroki uśmiech poproszę smile. Prześlij swojemu dzidziulkowi pozytywne fluidy!!!
              Oj, po mnie widać wink. Aczkolwiek nie powinno jeszcze, więc to nie jest dobry znak. Ja po pierwsze rzucilam fajki przed in vitro, po drugie hormony, po trzecie sobie nie odmawiqm. I tym sposobem ustępują mi już miejsca w kolejkach !!!
              • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 15:02
                Adakarola. Czyli są pozytywy rosnącego brzuszkawink A z tymi fajkami to super zrobiłaś. Gratuluje. Moja beta - raczej słabo, niż dobrze, niestety podobnie jak przy poprzedniej nieudanej ciąży... Ale póki nie ma jeszcze tragedii, to staram się myśleć, że się uda. W Sylwestra idę do lekarza. Chciałam pójść juz w 2014, ale leki mi się kończą....
                • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 15:12
                  Pójdź czym prędzej, po co masz się trzymac w niepewności tak długo! Daj znać, co lekarz powie!
                • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 15:17
                  Witam dziewczyny. U nas po swietach... hie przejadlam sie bo wszystkie cieple porawy mi smierdzialy wink mulenie przez cale swieta. Zmuszalam sie do jedzenia. Jedyne na co przyszedlmmi smak i poddalam sie to sledzik korzenny.. niby surowych nie mozna ale zawsze sie mowi ze baby w ciazy to tylko kiszone ogorki albo sledzie. No nie moglam wytrzymac i zjadlam. Trudno. Stalo sie. Poza tym tez ciuchy robia mi sie ciasne. Dzis zaczynam 10ydzien i troche szybko sie to dzieje. Wizyte mam dopiero 14stycznia i juz sie martwie... wszystkie sie martwimy na kazdym etapie. Pozdrawiam.
                  Aaa u nas cala rodzina wie o in vitro i jie ylko rodzina.
      • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 27.12.13, 14:19
        Ej, przecież jest dobrze!!!!! Beta wyskoczyła pięknie. Jutro - a badalas dzis w 13 dpt tak??? To jeśli jutro jest 14dpt to beta bedzie conajmniej 150 a myślę ze więcej wiec jest dobrze! Czemu Ty jesteś zalamana zamiast się cieszyć?
    • koralik35 A gdzie reszta Dziewczyn? 28.12.13, 20:58
      Czy my tu tylko we trzy zaglądamy? Przeciez już nas było całkiem pokaźne grono? smile Pamiętam, że ktoraś z Dziewczyn miała mieć pierwsze USG 27 grudnia i cisza?
      • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 28.12.13, 22:11
        Ja tez naleze do ludzi lubiacych sie wygadac, dlatego duzo ludzi wie o naszym przypadku. Moja siostra sie "smieje" ze mamy najdrozsze dziecko w rodzinie wink a swoja droga swiat jest maly... wsrod znajomych mamy wiele podobnych przypadkow do naszego. Dzisiaj byla u nas wnuczka sasiadow pobawic sie z nasza corka. Latem zgadalam sie z jej mama i babcia... 6letnia dobra kolezanka mojej corci zostala "wyprodukowana" rowniez w provicie wink od razu zalapalam z sasiadka wspolny temat, bo wie ile jej corka musiala przejsc... a my podobnie. Wiedziala nawet ze teraz sie staralismy... ale sa tez i tacy ktory sie domyslaja ze mamy dziecko z in vitro i klepia na miescie ze dibrych ludzi to jie spotyka.. bez komentarza.
        Trzymajcie sie dziewczyny zdrowo. Jak sie czujecie? Oj mi dzis mieso na obiad nie weszlo niestety...
        www.suwaczki.com/tickers/km5szbmho6fif1yx.png
        • edzka12 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 28.12.13, 22:42
          Ludzie sa tak rożni,a najgorsi sa Ci ktorzy,probuja mi w mowic ze ivf.jest wymysłem lekarzy ktorzy nie chca leczyc tylko chca na nas zarobic...rece mi opadaja...skoro jestem w rakiej klinice czyli wykorzystalismy juz wszystkie inne drogi...ale ostatno ksiadz pod czas spowiedzi mnie zszokował,powiedział dzuecko jesli walczycie tak długo(8lat)i wiemy ze nie ma szans,to Bog bedziekochał i to dziecko ktore dopiero bedzie...pozdrawiam
          • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 29.12.13, 00:08
            no patrz edzka to i myślący ksiądz się trafił smile moja babcia pięknie to sobie wyjaśniła - że lekarze są narzędziem w rękach Boga, a in vitro nie jest żadną fabryką tylko ma w sobie taką samą iskrę bożą jak naturalne poczęcie, bo gdyby tak nie było to każdy zabieg kończył by się ciążą, a przecież się nie kończy i nikt nie może odpowiedzieć na pytanie dlaczego, więc widocznie jednak palec boży... A tak się o tę moją babcię martwiłam, ale widocznie bardzo chce być prababcią no i łącznie do się już z 15 lat o to modliła, chociaż pierwsze 10 to raczej jej za mocno w tym modleniu nie pomagałam wink
            • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 29.12.13, 07:37
              Ja też sie cieszę że się ruch w końcu zrobił. Dziewczyny zachęcam do większej aktywności i do dołączenia się do naszego zacnego grona!
              Koralik, a ja na tym usg chciałabym zobaczyć zdrowe dziecko, spokojnie pływające w moim brzuchu. Min do połowy stycznia będę sie jeszcze bardzo martwić... U mnie usg co 3 tyg.
              • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 29.12.13, 11:16
                adakarola dostkonale Cie rozumiem.. ja też ze strachem czekam na to usg przezierności karkowej.. modlę się codziennie, żeby wszystko było dobrze. Tym bardziej że rozmawiałam z przyjaciółką która właśnie idąc w 12/13tc na to usg dowiedziała się że dzieciaczek przestał się rozwijać..
                • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 29.12.13, 15:12
                  Proszę cię Lili, nawet nie mysl o tym!!! Wszystko będzie super, tylko muszę się nauczyć cierpliwości.
                • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 29.12.13, 15:19
                  o Lili i adakarola - doskonale Was rozumiem. Aż za dobrze. Ja sobie aż tak z tym wszystkim nie radzę, że do psychologa łażę - tzn zaczęłam z pół roku temu po pierwszym nieudanym invitro, potem się udało i myślałam, że koniec problemów, ale okazało się że psycha mi spłatała figla niemiłego i strach i lęk o Dziecko jest nie do zniesienia. Teraz jest na szczęście już lepiej, bo i 15 tydzień i USG genet. zrobione, i jakoś powoli uczę się nie wkręcać się w straszne wizje, ale jeśli możecie nad tym zapanować, jeśli jeszcze umiecie to zrobić same - to zróbcie. Naprawdę to straszne żyć w wiecznym lęku. I to niestety jest spirala, która wciąga. Bo najpierw beta, potem USG, potem pierwsze serduszkowe, potem oby do końca I trymestru... zobaczcie - kolejne progi i kolejne lęki. I zamiast wielkie szczęście, wielki spokój, wielka błogość - to jest lęk, strach itp. Okropność. Nie czytajcie strasznych rzeczy i spróbujcie sobie wmówić, że te straszne historie Was nie dotyczą, bo w sumie logicznie i statystycznie wszystkie już po serduszkowym USG mamy co najmniej jakieś 95% że wszystko będzie OK! I trzeba się skupić na 95 a nie na 5 wink i tak sobie tu pozwoliłam, bo chciałabym Wam i Waszym maleństwom tych strachów i lęków i nawet łez, które sama przerobiłam - oszczędzić.
                  A USG co 3 tygodnie to fajowo - zawsze to o tydzień lepiej niż co 4 wink
                  Trzymajcie się smile
                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 29.12.13, 18:28
                    Koralik, dobrze mówisz. Trzymam kciuki za ciebie i za terapię. Mam nadzieję, że niedługo okaże się niepotrzebna.
                  • annnas1979 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 11:10
                    Dziewczyny doskonale Was rozumiem i jakbym siebie slyszala... zamiast sie cieszyc ciagly strach. W zeszlym tyg mialam wizyte serduszkowa jest serduszko wielka ulga i radosc. A nastepne usg dopiero za 11dni i juz ''swiruje'' bo to 8tc i nie mam absolutnie zadnych objawow (obrocz braku miesiaczki)nic nie boli nie ciagnie biust nie jest wrazliwy... Koraliku gdzies znalazlam twoj post, ze mialas podobne objawy tzn. brak tych objawow i ekspert z novum odpisal zebys sie tym nie przejmowala. Moglabys mi napisac jak to u Ciebie wygladalo/a czy nadal nie masz objawow? Co na to twoj gin? Bede wdzieczna za pomoc pozdrawaim
                    • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 15:38
                      Dziewczyny, a ja się niestety melduję ze szpitala... Rano dostałam dosyć obfitego krwawienia. Karetka zabrała mnie do szpitala. Oczywiście, po dwóch godzinach czekania na korytarzu i płaczu naszej dwójki w końcu się dostałam na ostry dyżur. Najważniejsze - serduszko bije, to nie było poronienie. Ale na tym koniec - żadnych badań, żadnego więcej usg, żadnego lekarza w mojej sali. Wybłagałam godzinę temu (przyjęta byłam o 10), żeby jakikolwiek lekarz powiedział mi cokolwiek - co się dzieje, dlaczego, jakie rokowania. Pani przyszła i powiedziała, że mam leżeć i czekać... uncertain.
                      Dziewczyny, módlcie się za mojego robaczka!!!
                      • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 15:59
                        adakarola wszystko będzie dobrze.. w jakim szpitalu jesteś? dawaj proszę znać jak się już czegoś dowiesz i oczywiście trzymam kciuki i będę się modliła za was obydwoje..
                        Trzymaj się Kochana
                        • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 16:08
                          Na Madalińskiego mnie zawieźli. Najprędzej to ja się dowiem czegokolwiek, jak jutro pójdę prywatnie do przychodni... Dam znać.
                          • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 16:13
                            Jezus Maria co Ty piszesz Adakarola!!!! hmmm a masz to krwawienie jeszcze? a może to... no sama nie wiem co - ale najważniejsze że Maleństwo na swoim miejscu i ok - dawaj znać na bieżąco, plis.
                            • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 16:25
                              No właśnie najgorsze jest to, że lekarze tutaj w szpitalu nie chcą tego diagnozować!!! Słuchajcie, nikomu, najgorszemu wrogowi nie życzę tego, co ja dzisiaj przeżyłam. Jak zobaczyłam krew spływającą mi ciurkiem po nogach, pomyślałam, że świat się dla mnie kończy... Krew już powoli zanika, teraz już wygląda tak, jak pod koniec miesiączki. Zamierzam się jutro wypisać i pójść do normalnego lekarza, który powie mi, skąd i dlaczego się to wzięło, oraz przede wszystkim - co z moim dzieckiem!!!
                              Dzięki za wsparcie.
                              • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 16:53
                                Adus no przeszukalam internet i wszedzie pisza, ze krwawienie może byc i nie musi oznaczac nic zlego. nie moge sie doszukac co moze oznaczac. jakies łozyska - ale to do opanowania, jakieś jednak złuszczanie nabłonków - tez niegrozne - no kurcze nie wiem. Licze ze jednak się lada moment dowiesz.
                                • amelcia30 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 17:22
                                  WITAM DZIEWCZYNY.JA SIE DLUGO NIE ODZYWALAM.DZISIAJ BYLAM NA PIERWSZYM USG......WSZYSTKO JEST OK.DZIDZIUS ROSNIE JUTRO 9TYDZ ZACZYNAM.JAK Ja SIE CIESZE
                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 17:45
                                    ale się Amelcia naczekalas na to pierwsze USG. Super, że wszystko ok. Odzywaj się częściej smile
                                    • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 17:52
                                      Amelcia, gratulacje, bardzo się cieszę smile.
                                      • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 18:05
                                        Adakarola. Ale się Dziewczyno musiałaś wystarczyć. Współczuje tego stresu. Oczywiście musisz czym prędzej udać się do swojego lekarza, ale to, że w szpitalu nic nie robią i nic nie mówią raczej dobrze wróży. Chodzi mi o to, że jakby to było coś groźnego, to by nad Wami skakali. A widocznie nie ma potrzebysmile A wypuscili Was już? Trzymaj się i leż...

                                        Amelcia. Co za mila wiadomość! Super! A kiedy następna wizyta?
                                        • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 19:46
                                          Adakarola:matko,jak musiałaś sie wystraszyć..wchodzę sobie na forum i aż mi sie wierzyć nie chciało,ze Cię to spotkało..wiem,co musisz przeżywać,bo tez krwawilam i pojechałam na USG-właściwie od ręki przypadkiem trafiłam do dr Krolinskiego w Lux Med w Europlexie i to naprawdę super specjalista -radiolog położnik.Polecam.Mi w 7tyg bardzo dokładnie zrobił USG i nawet tetna wysłuchał i podał ilośc uderzeń.I mam nadzieje,ze będzie dobrze-myśle o Was i trzymam kciuki.
                                    • amelcia30 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:03
                                      Dziewczyny nastepna wizytz juz 30.01.Tutaj jest inaczej po pierwszym usg przejmuja cie polożne.Cala ciaze prowadza kobitki położne.,wszystkie badania ech itp wykonuja one.Dziwacznie troszke.Masz tu do wyboru porőd w domu albo w hotelu przy szpitalu a szpitsl to ostatecznosc.Nawet jak odejda wody nie mozna zadz po karetke i samej jechac do szpitala., najpierw dzwonisz po polozną mowisz jej co ile sa skurcze i ona albo przyjezdza albo sama dzwoni do hotelu badz szpitala i trzeba dojechac na wlasna reke albo z nia.Masakra jakas.Ale przy kazdym porodzie o ile chcesz dostajesz kroplowke badz zastszyk przeciwbolowy.Po porodzie po 3 godz wypuszczaja z dzieckiem do domu o ile wszystko jest ok..badz placisz za hotel szpitalny i zostajesz 3 dni.Po porodzie polozna do domu przuchodzi przez tydz i sama wybierasz na jak dlugo.Opcja 3 godz dziennie lub 8.Opcja 8 godz wszustko robi przy dziecku ale rowniez musi vi posprzatac i ugotowac.Podoba mi sie to....masz tydz na lezenie.
                                      • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:16
                                        Oj dziewczyny, jak was czytam to zastanawiam sie czy ten rok to jakies fatum czy co. Przeciez 2013 juz sie skonczyl... mialo byc lepiej. Dobrze ze u was ok dziewczyny, u mnie raczej tez na ta chwile ale u mojej krewnej potwierdzilo sie... z usg praedopodobienstwo wyszlo 1:46 a z pappa 1:5 sad wczoraj miala biopsje kosmowki zeby szybko reagowac. Nawet nie wiem jak ich pocieszyc bo sama sie poplakalam... pytalam co maja zamiar zrobic ale mowia ze kompletnie nie wiedza. Dziewczyny, mam nadzieje, ze nigdy nie bede musiala stac przed takim "wyborem"... koszmar jakis. Ciezko im tez zajs w ciaze. Rok temu poronila. Kilka lat staran a tu final tylko do placzu ; (
                                        Szkoda gadac.. do 10dni wynik wiec dalej mamy 1:5 a nie 1: wiec nadal mamy nadzieje... ja w poniedzialek mam badanie i nie chce nawet myslec... trzymajcie kciuki prosze. Trzymajcie sie zdrowo.
                                        • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:17
                                          Zapomnialam napisac... u nich wszystko wskazuje na zespol downa sad
                                          • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:32
                                            przyszła_mamuśka u mojej koleżanki też tak było, że papp-a pokazał jakieś duże prawdopodobieństwo, ale zrobiła amniopunkcję i wyszła ok, dzidziuś się urodził i jest zdrowy i śliczny.. dopóki nie zdiagnozują wszystkiego trzeba mieć nadzieje..
                                            • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:35
                                              Dalas mi odrobine wiary w to ze moze jednak bedzie ok.. dziekuje lili...
                                          • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:58
                                            Przyszła mamuska-strasznie tym ludziom wspolczuje. Ja mam trochę tak jak amelcia, ze się denerwuje i przezywam i się wkrecam. Ale u nich sytuacja z jeden strony wygląda bardzo zle, ale spójrzmy matematycznie: 1:5 oznacza jedna na 5 kobiet z takimi wynikami urodziła chore dziecko, to 20%, czyli 80% urodziło jednak zdrowe. Czyli maja 80% szans na zdrowe dziecko!! Brzmi lepiej? Moze ją tym pocieszysz bo wyobrażam sobie jak zle jej musi być. A ta biobsja kosmówki to jest ta amniopunkcja??
                                            • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 10:04
                                              Koralik to dwa różne badania ale wyniki mają podobno zbieżne i to samo prawdopodobieństwo wyliczają. Amniopunkcja to pobranie wody płodowej a biopsja kosmowki to pobranie kosmówki. Amnio wykonuje się później bo chyba po 14tc a biopsję można zrobić już w 11. Jest jeszcze kordocenteza (analiza krwi pępowinowej) ale to dopiero w 19 tc. Amnio i biopsja to ok 1% ryzyka poronienia. Nie wiem jak kordocenteza ale chyba więcej..
                                            • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 10:06
                                              Aminio robi sie kolo 15tyg.i na wyniki czeka sie 2-3tyg.podobno. lekarka zaproponowala jej pobranie kosmowki bo mozna to zrobic wczesniej i wynik jest w 7-10dni... dziewczyny musi byc dobrze. Mam kuzynke z dzieckiem z zespolem downa. Kiedys z nia o tym rozmawiala. Na razie jest ok ale jest przerazona bo wie ze takie dzieci zyja krocej, a co jak rodzicow zabraknie? Oj dziewczyny, czasem biadole ze mam w domu niejadka, z niskim poziomem hemoglobiny, wciskam w nia jedzenie i sporo stresu mnie to jej niejedzenie kosztuje, ale jak to sie ma do tych innych problemow. Chyba nigdy juz nie powiem nic na temat swojego dziecka!
                                              • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 10:07
                                                przyszła_mamuśka tak jak pisał koralik. Jeśli będzie nawet 1:5 to jest 80% szans na zdrowego bobasa. Trzeba wierzyć smile
                                            • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 10:17
                                              Aeriss - bardzo mi przykro. Dobrze, że powiedzieli ci od razu co i jak i dlaczego i wypuścili do domu. Cieszę się, że u was zakończyło się wszystko pozytywnie i dzieciaki są zdrowe.
                                              Przyszla mamuska - bardzo mi przykro z powodu twoich bliskich. Ja też uważam, że taki wynik to nie wyrok, aczkolwiek rozumiem w 100% ból i rozpacz rodziców, bo człowiek mimo wszystko ma różne scenariusze w głowie. Oby wszystko zakończyło się pozytywnie a dziecko urodziło całkowiecie zdrowe.
                                              Amelcia - fajnie, że u Ciebie wszystko dobrze. Jeśli chodzi o opiekę u Ciebie... hmmm... wszędzie są plusy i minusy. Najważniejsze, żeby te położne były kompetentne. Jeśli są, ja osobiście nie widzę problem, żeby one prowdziły ciąże i odbierały porody a nie lekarze. Btw, chciałabym, żeby taka położna przez tydzień po porodzie przychodziła i do mnie smile, szczególnie podoba mi się opcja sprzątania wink.

                                              Update o mnie - znowu nic a nic, czyli brzuch dalej boli, a ja dalej leżę (wypis najprawdopodobniej jutro popołudniu) i dalej nic nie wiem. Byłam pewna, że skoro karzą mi tu zostać , to dlatego, że chcą mnie monitorować. Nic bardziej mylnego. Diagnozy brak, badań zleconych brak. Błagałam prawie o usg, niestety, usłyszałam, że nie ma takiej potrzeby.
                                              • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 19:01
                                                Adakarola, jak tam? Jakieś zmiany w Twoim samopoczuciu? Albo w podejściu polskiej służby (tfu) zdrowia? Kurcze jak oni Ci nic kompletnie nie robią = nie pomagają - to TY może weź się stamtąd wypisz i jak najszybciej spotkaj ze swoim lekarzem? Jutro masz tak?

                                                Aeriss - wszystko ok?

                                                Lili - a Czemu Ty w końcu nie mialas tego 4D? Pytam bo bym chciala - no moze 3D - musze sie jakos dodatkowo na to umowic, a moze sa jakies specyficzne uwarunkowania?
                                                • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 19:52
                                                  koralik jak możesz to się zapisz smile Ja nie miałam z powodu własnego nie dopilnowania sprawy... robiłam usg 2 raz w medicover i dzwonią na infolinię zapisywałam się na 4d, na recepcji przed wizytą też mówiłam że chce. Pani potwierdziła, że widzi więc spokojnie poszłam na badanie. A po badaniu zonk. Powinnam to jeszcze lekarzowi powiedzieć i przypilnować, żeby zgrał na płytkę smile Istny kabaret...
                                                  Więc sobie odpuściłam tym bardziej że samo badanie pozostawało wiele do życzenia..
                                                  zrobię sobie 4d przy połówkowym ale to już u "swojego" lekarza, najwyżej więcej zapłacę.

                                                  Adakarola - daj znać bo zaczynam się martwić czemu tyle nie piszesz..
                                                  Aeriss - Ty już w domku? Jak się czujesz?

                                                  Dziewczyny odzywajcie się proszę bo my się tu o was martwimy.

                                                  ps. ja nie mogłam spać całą noc...
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 20:32
                                                    Hej hej,jesteście kochane😘 plamie dalej brunatno,ale poza tym jest ok,ja w domku i leżę prawie cały czas i staram sie odespac zarwana noc😄te plamienie jakby mniejsze i mam nadzieje,ze znikną zupełnie.
                                                    Adakarola:odezwij sie!!
                                                    Ja tez bym chciała jakiej 3 czy 4d i jak będzie dobrze to zrobię u mojego lekarza.
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 20:52
                                                    aeriss odpoczywaj, leż i się nie martw. 3/4D to fajna sprawa ale chyba rzeczywiście dopiero jak już "coś" widać smile Z opinii koleżanek najlepiej robić tak po 20tc bo wtedy dzidzia jest widoczna cała smile

                                                    Dziewczynki ja zawijam do łóżka bo miałam ciężki tydzień i jakoś nie mogę się pozbyć tego namolnego uczucia senności smile

                                                    Czekam jutro na raport co tam u was smile
                                                    Adakarola odezwij się bo jeszcze tylko nie wiemy co u Ciebie..

                                                  • edzka12 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 22:15
                                                    dzięki Lili.80.ale zastanawiam się nad Novum,ale nie wiem ile kasy tam będzie kosztować...ale chyba jest najlepszy,ja na NFZ się nie kwalifikuje.
                                                    a musze zacząc od nowa...a do invimed w-wa,nie wróce,napewno nie do tego samego lekarza...nie mam zaufania...
                                                  • edzka12 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 22:17
                                                    w 8 dpt 0.75. 10dpt0.34...myślicie ze jest sens robic w 12dpt test,mój lekarz nie odpowiada,juz ma mnie gdzieś....
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 10:24
                                                    Edzka12 ceny w Novum chyba są porównywalne. U mnie Novum odpadło przede wszystkim z powodu lokalizacji. Dla mnie to już koniec świata smile a podczas przygotowań do IVF nieraz musiałam jechać dwa razy dziennie do kliniki. Zresztą nie narzekam bo się udało smile A powiedz mi do jakiego lekarza chodziłaś? I czemu nie możesz się z nim skontaktować w sprawie wyników bety?
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 10:41
                                                    Cześć. Nie odzywałam się, bo nic się u mnie nie zmienia i dalej nic nie wiem. Leżę, już dzisiaj 3 dzień, ponieważ krwawienie nie ustępuje. CO prawda już końcówka, ale chyba się boją mnie puścić, zanim zupełnie mi ustanie. Wybłagałam dzisiaj na obchodzie u lekarza usg, obiecał, że do końca dnia mi zrobię. Jak będzie, zobaczymy. Tzrymajcie kciuki za mojego misiaczka. Musi być dobrze!!!
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 10:42
                                                    Odnośnie 4D, ja myślę, że jak macie kasę, to fajnie jest zrobić nawet to genetyczne. Ja widzę już całego człowieczka na 2D, więc myślę, że na 4D na 100% zobaczę i jeszcze fajniej to będzie wyglądać i może więcej się uda wypatrzeć?
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 12:06
                                                    Hej!adakarola:to chyba dobry znak,ze ustępuje to krwawienie-moze to było na skutek tworzacego sie krwiaczka i kosmowkowa sie sama przykleila i ta krew wpłynęła..u mnie tez tak sugerowali.ale bez usg to raczej trudno coś stwierdzić..trzymam kciuki -musi być dobrze!
                                                    U mnie plamienie brunatne jeszcze sie utrzymuje-ale tez chyba już mniej,więc czekam aż będzie dobrze..leze i odpoczywam
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 13:54
                                                    dziewczynki, właśnie dostałam maila z medicover że są już wyniki papp-a i że lekarz prosi o umówienie się na wizytę w celu omówienia wyników badań.. dzisiaj są czynni do 14 więc nie odbiorę już tych badań a wizytę mam dopiero na środę.. mam nadzieję, że to wezwanie na wizytę to standardowa procedura a nie to, że źle wyszły..
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 19:01
                                                    lili80: ja bym sie nie martwila na zapas - pewnie maja to w standardzie. A kiedy mialy byc wyniki? jak zadzwonili wczesniej, to raczej normalna procedura. Na pewno bedzie ok, trzymam kciuki smile
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 19:04
                                                    wyniki miały być do od 7 do 14 dni. Dzisiaj jest 7 dzień. I nie dzwonili tylko wysłali maila. Mam nadzieję, że to taki automat i standardowa procedura smile
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 19:41
                                                    Lili, nie denerwuj sie-z pewnością jest to standardowa procedura bo jak inaczej mieli by Cię poinformować że wyniki przyszły i możesz się umówić? No w NFZ by powiedzieli: pani dzwoni sie dowiadywacwink ale to NFZ nie jestwink a poza tym, tak, zeby Cię całkowicie uspokoić, juz to kiedyś pisalam-rozmawiałam z dr od tych badan i powiedział, ze jak USG Genet.jest Ok, to nawet jeśli wyniki krwi są nie ok, to w 95% z dzieckiem wszystko ok. Wyniki krwi bywają zakłócone przez brane leki. Najważniejsze USG a Twoje bylo OK. Nie boj sie!
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 20:57
                                                    Lili, na pewno standardowa procedura i na pewno wszystko jest dobrze, nie denerwuj się.
                                                    Ja już po usg, problem zdiagnozowali, bo między sobą mruczeli (tak, to z tego, tak, to się wypróżniało, tak, tak, pewnie tak). Ze mną już się tą wiedzą nie podzielili mimo pytań. Powiedzieli, że "wszystko zmierza ku dobremu". Dziecko się ruszało, serduszko biło. Dzięki za wsparcie i za kciuki, przydały się. Obym teraz tylko jak najszybciej wyszła ze szpitala.
                                                    Aeriss - u mnie już też tylko brązowa mazia.
                                                    Uffffff!!!! Obyśmy już na tym forum nie musiały więcej tego typu wątków poruszać i tak się zamartwiać o siebie!!!
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 19.01.14, 09:06
                                                    Dzięki dziewczynki smile mój mąż mi zabronił odbierać wyniki przed wizytą, żebym nie siedziała w domu i się nie zastanawiała czy jest ok czy nie smile

                                                    adakarola cieszę się że już wszystko zmierza ku dobremu wink I masz rację, oby już więcej tego tematu tutaj nie było potrzeby poruszać smile
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 19.01.14, 11:23
                                                    Adakarola:jak sie cieszę,ze w porządku u Ciebie..ja tez jeszcze trochę tak brunatnie brudze i tez życzę sobie,żeby temat już nigdy u nikogo nie powrócił..
                                                  • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 15:08
                                                    Jestem po prenatalnych. Maluszek ma 6, 68 cm, tj.12tyg.4dni ciazy. Nt wyszlo 1, 6. Ogolnie wszystko ok. Pobrali krew na test pappa. Wynik w poniedzialek. Lekarz powiedzial ze jak bedzie ok to nawet nie zadzwoni do nas. Jak cos bedzie nie tak, to wtedy da nam znac. Aaa i "raczej bedzie janek" wink wiec rosnie jam synus smile czulam od poczatku... maz byl przekonany ze druga dziewczynka. Oj ale odetchnelam z ulga ze wyniki ok...
                                                    Lilli jak tam?
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 15:20
                                                    przyszla_mamuska bardzo się cieszę smile Ja mam w środę dopiero wizytę. Więc zobaczymy co będzie..
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 16:09
                                                    Przyszła mamuska, bardzo się cieszę, że jest ok i grattuluję syneczka. To będzie parka, super!!! Najważniejsze, że zdrowy.
                                                    Lili, a ty jaką masz teraz wizytę? Bo wiem, że na 2 usg genetycznych już byłaś, więc co cię teraz w środę czeka?
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 16:11
                                                    Idę do medicover z tymi wynikami papp-a..
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 16:33
                                                    adakarola: a jak dzisiaj sie czujesz?
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 17:06
                                                    Co lekarz to inna opinia ws tych różnych badań. Chyba trzeba zaufać swojej intuicji.
                                                    No ja dziewczynki dalej leżę, myślałam, że dzisiaj wyjdę, a najprawdopodobniej będzie to dopiero pojutrze. Jutro będę miała kolejne badania, zobaczymy, co w trawie piszczy. Czuję się dobrze, psychicznie dużo lepiej. trochę brzuch boli, ale to chyba normalne przy tworzeniu się łożyska jak u mnie.,
                                                    A jak u Ciebie Aeriss? Wszytsko wróciło do normy?
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 17:51
                                                    adakarola a powiedzieli w końcu co się stało?
                                                    ja nie wytrzymałam i pojechałam po te wyniki. Nie bardzo mogę znaleźć jakiś ogólny wskaźnik ale mam jeśli chodzi o ZD 1:7107, drugie grubo ponad 16000 a to trzecie ponad 50.000.
                                                    Jak dla mnie wychodzi ok ale pójdę sobie jeszcze do gina żeby popatrzył wink
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 18:24
                                                    Powiedziałabym, że nawet bardzo ok. Chyba nie ma w tym przypadku żadnych wątpliwości smile. Bardzo się cieszę z twojego zdrowego dzieciątka.
                                                    Mi nic nie powiedzieli. Pewnie jutro.


                                                    lili.80 napisała:

                                                    > adakarola a powiedzieli w końcu co się stało?
                                                    > ja nie wytrzymałam i pojechałam po te wyniki. Nie bardzo mogę znaleźć jakiś ogó
                                                    > lny wskaźnik ale mam jeśli chodzi o ZD 1:7107, drugie grubo ponad 16000 a to tr
                                                    > zecie ponad 50.000.
                                                    > Jak dla mnie wychodzi ok ale pójdę sobie jeszcze do gina żeby popatrzył wink
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 22:05
                                                    Lili:super-na pewno są to świetne wynikismile
                                                    Adakarola:u mnie jeszcze z rana nitki krwi..tez dziś lezalam a jutro wizyta i usg genetyczne..trochę sie stresuje czy ok, to plamienie..już nawet mniej tymi wynikami genetycznego,a bardziej czy dzieciakom nic nie jest..jutro zobaczymy,ale musi być dobrze.Trzymam kciuki za Ciebie smile
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 22:21
                                                    To Ty sobie Lili możesz rozmowę z doktorkiem odpuścić wink przecież one są doskonale. I ryzyka duuuuuuuuużo niższe niż podstawowe w Twoim wieku (domniemanym oczywiście po nicku wink) Ale idz, idz posłuchaj że wszystko ok, to akurat jest przyjemne smile
                                                    Adakarola - jak ja bym wpadła to tego szpitala! No jak można pacjentce odmawiać informacji o diagnozie???? Ku..a, Leśna Góra czy Lekarze to jakieś bajki nie wiem na podstawie czego pisane, bo przecież nie polskich realiów szpitalnych. Brzuszek Cię boli? Mnie tam właściwie dopiero od niedawna nie boli, więc to nie musi być nic niepokojącego, ale chyba nie doczytałam, albo nie pisałaś - krwawienie już ustało zupełnie? A myślę, że teraz to Cię raczej przetrzymają za długo niż wypuszczą, bo po tej strasznej akcji we Włocławku, to przynajmniej przez kilka tygodni oddziały ginekologiczne pewnie będą gorliwsze.
                                                    Swoja drogą co oglądam w TV cokolwiek o tych dzieciaczkach z Włocławka to beczę. Brrr.
                                                    Przyszła mamuśka - gratki! Musiało być superowo i jest. A dasz nam znać, jak będą wyniki tej Twojej krewnej? Taką mam nadzieję, że będzie dobrze.
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 10:56
                                                    Aeriss, będzie dobrze. Pewnie się wszystko ładnie zagoiło,a usg genetyczne wyjdzie pomyślnie. Za to trzymam kciuki.
                                                    Ja dzisiaj powinnam zostać wypisana i wrócić w końcu do domu, o ile usg i badanie ginekologiczne (zaraz powinnam je mieć) wyjdą ok. Najgorsze jest to, że tu codziennie jest inny lekarz, nie ma jednego, prowadzącego. Każdy nowy umywa ręce, bo ja nie jestem jego pacjentką. Mało tego, jak pytam to każdy mówi co innego - jeden o krwiaku, drugi o tworzeniu się łożyska, inny, że w ogóle nie jest znana przyczyna. Może dzisiaj je przycisnę na usg. I też, jak się pytam co dalej to jeden : leżeć bezwzględnie, drugi: nie leżeć, ale oszczędzać się, a trzeci beztrosko: po co leżeć? Jak się ma poronić to i tak się poroni,
                                                    Bądź tu człowieku mądry. Myślę, że wyrocznią ustanowię moją lekarz prowadzącą ciążę i jej się posłucham.
                                                    A jak u reszty naszych ciężarówek? Co nowego?
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 11:15
                                                    a wiesz co adakarola z tym odsuwaniem od siebie i zrzucaniem na lekarza prowadzącego to chyba wszyscy tak mają... ja byłam po skierowanie u lekarza w medicover i zapytałam o go o jakąś pierdołę (chyba czy mam brać witaminy czy coś) a ten do mnie: proszę się pytać swojego lekarza prowadzącego.. zmowa jakaś czy co big_grin
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 13:34
                                                    Wiesz co Lili, oni się boją, bo nie znają historii ciąży i gdyby się okazało, że cos źle ci podpowiedzieli, co wpłynęło by na zdrowie twoje lub dziecka to byłaby afera. A tak to prowadzi cię jeden lekarz i on bieże pełną odpowiedzialność.
                                                    Ja już po kolejnym usg. Kolejny lekarz, kolejna diagnoza - torbiele na jajnikach rosną i one wywołały krwawienie. Boże, ja już nie wiem, kogo słuchać, co robić. W sobotę w kartę wpisali krwiak. Nie wiem, czy w takiej sytuacji nie wrócę do Dworniaka, bo on z tymi torbielami mnie widzxiał od początku....
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 13:50
                                                    Adakarola, ja to myślę ze jak wyjdziesz to zaraz pójdziesz na wizytę prywatna i tam się dowiesz najwięcej. A przy okazji USG widziałaś swoje Maleństwo? Zawsze to chociaż taki plussmile
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 14:16
                                                    Widziałam, serduszko słyszałam i to był dla mnie na tamten moment najważniejsze smilesmilesmile.
                                                    Musi rosnąć duży i zdrowy!!!
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 16:50
                                                    Hej! adakarola: wazne, ze z Malym ok smileNiech rośnie zdrowo!!!i Twoj lekarz na pewno wiecej Ci powie.
                                                    Ja po wizycie - mialam szybkie usg i badanie i wszystko w porzadku. Plamie z rana jeszcze, ale w badaniu nic niepokojącego - dziwne to, ale mam sie oszczedzac. Poza tym nie mialam genetycznego - za dwa tygodnie. Był poslizg w wizytach i mialam wrazenie, ze dr sie spieszy..tylko dwa tygodnie temu wizyta za trzy (czyli za tydzien od dzisiejszej) mogla byc juz za pozno, a dzisiaj wizyta za dwa tygodnie bedzie ok..troche mnie to martwi, ale wie co robi chyba..smile
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 16:57
                                                    Aeriss, na pewno wie co robi i co mówi. Dobrze, że wszystko w badaniach jest u was ok i plamienie nie jest groźne dla dzieciaczków.
                                                  • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 21:42
                                                    Dziewczyny, życzę Wam Wszystkim dużo zdrowia i pociechy z dzieciaczków.
                                                    Moja Kruszynka długo walczyła, ale niestety walke tę przegrała. W czwartek będzie zabieg - zaczynałabym już 10 tc...
                                                    Trzymajcie się i dzięki za wszystko!
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 21.01.14, 21:59
                                                    Agnicha, kompletnie nie wiem co Ci powiedzieć, wiec powiem Ci tak z głębi serca, jak i mnie kiedyś ktoś powiedział: niech Ci Bóg bogoslawi. da od tej pory samo dobro i radość równa bólowi jaki musiałaś znieść. Trzymaj się.
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 22.01.14, 09:28
                                                    Agnicha, powiem szczerze, że byłam pewna, że wszystko będzie ok.... Strasznie mi przykro kochana. Trzymaj się ciepło i zdrowo!!! Wszystko się ułoży.
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 22.01.14, 09:25
                                                    Agnicha38:bardzo mi przykro, mialam szczera nadzieje, ze bedzie jednak dobrze..trzymaj sie ciepło i strasznie wspolczuje..
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 22.01.14, 09:42
                                                    agnicha tak bardzo mi przykro.. trzymaj się Kochana
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 22.01.14, 19:10
                                                    koraliku tak sobie dzisiaj myślałam.. czy Ty przypadkiem nie jesteś jakoś przed usg połówkowym wink?
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 22.01.14, 20:05
                                                    Czołem Lili, no w sumie to jestem ale dokładnie nie wiem kiedy. W poniedziałek mam normalna wizytę u mojej dr i ona wtedy mi wyznaczy termin-to bedzie robił inny lekarz, wiec trzeba bedzie zgrać grafikiwink ale sadze ze najpóźniej za 2,5 tygodnia powinnam mieć. Najgorzej ze muszę dylac za każdym razem z Bydgoszczy (tu mieszkam) do Poznania (tu miałam zabieg i tu mam lekarza prowadzącego) a zima to średnia przyjemność. Wizyta lekarska zajmuje nam łącznie 6 godzin. Ale cieszę się ze Maleństwo zobaczę. Bo dzis zaczęłam 19 tydzień (18t0d) i jeszcze ruchów nie czuje, a baaaardzo bym chciała. A w poniedziałek szykuje się na bure od lekarki, za kilogramy-jest 5, a pozwoliła 3, bo ja miałam nadwagę jak zaczynałam. Ale dziękuję za pamięćsmile
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 08:18
                                                    Tak Cię właśnie o to podejrzewałam smile Co do tych ruchów to różnie mówią, może jeszcze za wcześnie? Myślę, że jeszcze zdążyć dostać nie jednego "kopniaka" od Maleństwa. A właśnie smile bo albo nie mówiłaś albo mi umknęło. Synuś czy Córa? Wiesz już?
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 09:05
                                                    No lekarka mi mówiła ze ruchy do 22, a ciocia ktora jest ordynatorem na neonatologii wiec mocno pokrewne, mówiła ze czasem laski w 24 lub w 26 jak właśnie kopniaczka dostana to dopiero rozpoznajawink a laski w necie piszą ze od 16 tygodnia czują no i mam presjewink
                                                    A co do plci - na genetycznym lekarz nieśmiało obstawil dziewczynkę, potem moja lekarka nie chciała potwierdzić (bo jest za wczesnie-czyli ona nie jest pewnawink), a potem Maleństwo noga zaslanialo...wink Mam nadzieje, ze się w poniedziałek dowiemsmile a u Ciebie na genetycznym nie wskazywali?
                                                    Na marginesie- Adakarola-wyszlas juz? Bo coś znowu cisza?
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 09:12
                                                    na genetycznym mówili że nic nie widać, że dopiero ewentualnie na połówkowym.. A co do tego co się czyta na forach.. ja się naczytałam, że laskom beta w 6dpt wyszła kilkadziesiąt i się załamałam jak mi w 6dpt wyszła 2,6.. Nie ma co brać sobie tego do serca bo każda jest inna.
                                                    Właśnie, Adakarola co z Tobą? Leżysz już grzecznie w domku?
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 09:42
                                                    Cześć Dziewczyny! Fora to najgorsze, co można sobie zrobić, mając jakiekolwiek wątpliwości. I ja również czytam czasami takie głupoty, że ręce opadają.
                                                    Koralik - to ty już jesteś w połowie drogi. Z tymi ruchami to baaardzo różnie. Moja mądra książka podaje, że czym jest grubsza tkanka tłuszczowa na brzuchu, tym mniej odczuwa się i później ruchy dziecka. Stąd wnoszę, że mi nie grozi szybkie ich poczucie wink.
                                                    Lili - Tobie na obu genetycznych nie udało się zobaczyć płci? Szkoda... Ja też się szykuję na 2 (może nawet 3) i wymuszę na lekarzach, żeby mi tę płeć podali!!! Żartuję, ale bardzo chciałabym się dowiedzieć.
                                                    Ja od wczorajszego popołudnia w domu. Nie piszę, bo już mi głupio, że narobiłam takiego rabanu na forum.... Generalnie czuję się dobrze, aczkolwiek psychicznie mam cały czas na końcu głowy o co się stało i ciągłą obawę o to, co będzie dalej. Wiem , że nie ja pierwsza i nie ostatnia z takimi krwawieniami, ale...
                                                    W poniedziałek i środę w przyszłym tygodniu lecę na konsultacje z nowymi lekarzami, polecanymi i wybpróbowanymi już z resztą. Zobacze, co oni powiedzą. Najprawdopodobniej na jednego z nich zmienię lekarza prowadzącego ciążę.
                                                    Ale nie ma tego złego... leżąc przez tydzień wybrałam już wózki dla dziecka, mebelki, pościel itd. smile. Po prostu już teraz musi być dobrze !!!
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 11:03
                                                    Prawda z tymi forami - czasem sie smieje, ze maz powinien mi blokade rodzicelska na internet zrobicsmile)
                                                    Ja ruchy w pierwszej ciazy poczulam w 17 tygodniu, ale ja chuda i to bylo jak delikatne dotkniecie motyla od srodka ( jak poetycko zabrzmialosmile)
                                                    Na genetyczne zapisalam sie do dr Makowskiego na 28.01., podobno jest super jesli chodzi o USG genetyczne i jak dzidzia sie dobrze ulozy to z duzym prawdopodobienstwem podaje plec. A zapisalam sie, bo obawiam sie, ze dr D umowil mnie za pozno na to badanie - to juz bedzie skonczony 14 tydz 1dz. W ogole mam takie odczucie, ze sie spieszyl na ostatniej wizycie i troche olal sprawe.
                                                    adakarola: a ty sie wcale nie stresuj, ze narobilas rabanu - to bylo calkowicie uzasadnione i kazdy sie tu powaznie martwil o Ciebie i zastanawia co tam slychac!!! Przynajmniej ja smile)) No i to byla powazna sprawa - uwazam, ze kazde krwawienie lepiej sprawdzic, niz potem sie zastanawiac i wyrzucac sobie, ze sie nie zareagowalo i cos zrobilo za pozno.
                                                    Pozdrawiam wszystkie smile
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 13:03
                                                    Aeriss, no właśnie miałam pytać, dlaczego nie D. A p. Makowski gdzie przyjmuje? Faktycznie, jeśli masz wątpliwości to idź do tego lekarza, który zrobi to na 100% a nie na odwal się. Przecież to jedno z najważniejszych badań!!! Ja mam 29.01. więc porównamy później wrażenia smile. Ja będę w 12 tyg i 2 dniu ciąży. Kolejne (to już w pakiecie, więc czemu nie) 04.02. w 13 tyg. i 1 dniu ciąży.
                                                    Aeriss, ale pamiętam, ze Boska jolę też D umówił prawie na 14 tydzień, bo mówił, że tak najlepiej. Może on woli po prostu robić badania jak już dziecko jest max duże?
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 15:16
                                                    Do D tez idę tego 04.02 to będzie juz 14-tylko wiesz dwa tyg temu zapisał mnie na za dwa,bo trzy za późno a teraz jeszcze za dwa -to tydzien pózniej niż pierwotnie.Wtedy było za późno,a teraz jeszcze pózniej jest ok?Nie chce przegapić.A Makowski przyjmuje na Łuckiej i gdzieś jeszcze-ale nie wiem dokładnie gdzie.No i rzeczywiście prawie tak samo mamysmile
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 16:16
                                                    Łucką polecam bardzo. Pracuje tam mama naszego przyjaciela dr Agnieszka Tymińska, bardzo dobry lekarz. Właśnie zastanawiam się nad przepisaniem do niej.
                                                    Aeriss, to my idziemy łęb w łeb wink.
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 16:46
                                                    No prawie tak samo-ja teraz jestem w 12tydz i 2dni to chyba podobniesmile a Łucka rzeczywiście dobra-byłam u Siekierskiego jeszcze przed ciąża i fajnie-tylko on troche drogi,bo ordynator na Żelaznej -przynajmniej wtedy
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 17:38
                                                    Faktycznie, mało nas. Jeśli ktoś chce dołączyć, to zapraszamy smile!
                                                    Mi jeszcze brakuje boskiejjoli.
                                                  • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 18:13
                                                    Dziewczyny, czytam was kazdego dnia.. pisze na tablecie wiec jak mi sie czasem zatnie to olewam i drygi raz nie chce mi sie pisac.
                                                    Co do ruchow dziecka to wiem tez ze znaczejie ma lozysko. Jak jest na przedniej scianie to trudniej je wyczuc. Ja tak mialam w pierwszej ciazy. Teraz mam na dnie. Mam nadzieje ze nie zagraza to naturalnemu porodowi. Nie martwie sie na zapas.
                                                    Trzymam kciuki za nasze "szpitalne"ciezarowki, wspolczuje ogromnie tym, dla ktorych ciaza sie zakonczyla.
                                                    U nas dzis ciezki dzien: maz mial lekka stluczke, umarla pediatra mojej corki (przyjaciolka rodziny mojego meza), a do tego potwierdzilo sie najgorsze... u naszych krewnych biopsja potwierdzila na 10% wady genetyczne ale trzeba czekac dluzej zeby dowiedziec sie o jakie wady chodzi. Jak ja ich mam pocieszyc???? Biedna siedzi w domu i placze. Koszmar jakis.
                                                    Poza tym mam nadzieje ze u nas ok, w poniedzialek wynik pappa.
                                                    Pozdrawiam was dziewczyny.
                                                  • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 18:16
                                                    Tablet... uncertain mialo byc na 100%!
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 18:34
                                                    Powiem tak, jeśli chcą urodzić na 100%, to trzeba mieć do końca nadzieję, że będzie ok, natomiast psychicznie też trzeba się nastawić, że być może trzeba będzie zmierzyć się z takim problemem, żeby później nie przeżyć szoku. Wiem, że łatwo się mówi, ale trzeba rozważyć na spokojnie i przemyśleć każdy scenariusz. Mam w najbliższym otoczeniu koleżankę, która dowiedziała się w ciąży, że dziecko zdrowe się nie urodzi. Chłopczyk (już teraz 8 latek) urodził się z poważną wada genetyczną i cóż... Musieli nauczyć się z tym żyć. Podziwiam szczerze tę moją koleżankę, bo nigdy nie usłyszałam od niej, że jest zła na los, że czuje, że to niesparwiedliwe, że jest nieszczęśliwa, zmęczona czy udręczona, mimo, że ma męża lenia i jeszcze dwójkę zdrowych dzieci, pracę na pełen etat i chałupę do ogarnięcia. Mówi zawsze, że nie wyobraża sobie, że mogłoby być inaczej, bo tak jak jest, jest dobrze.
                                                    Myślę, że na pewno potrzeba twoim krewnym dużo wsparcia i dobrego słowa. Oby to wszystko, co teraz przeżywają, okazało się jedna wielką pomyłką....
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 18:40
                                                    Oooo i przyszlamamuska dala się wywolacsmile super, ze jestes.
                                                    Dzień faktycznie okropniasty. I te wieści o biopsji... No kurcze miałam nadzieje, ze się badania przesiewowe nie potwierdzasad
                                                    A na marginesie-tablet taki nie za bardzo? Bo właśnie chce sobie kupić??? Myślałam ze to mega fajne a tu jednak zastrzeżenia są?
                                                    Daj znać jak wyniki, ale beda OKsmile
                                                    Lili, a Ty wczoraj nie bylas na pogadance u doktora?
                                                    Ja jeszcze bym chciała się dowiedzieć co u boskiejjoli i u checki78? Bo amelcia to się pewnie po 30.01 odezwie.
                                                    To razem jest nas 8big_grin a moze ktoś jeszcze czyta i wstydzi się pisać?wink
                                                  • checka78 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 20:07
                                                    koralik u mnie wszystko w najlepszym porządkusmile zaczął się 10 tydzień smile Czuję się dobrze, cóż oby tak dalejsmile Oczywiście czytam Was regularnie smile
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 20:10
                                                    no to ładnie checka78smile to się jeszcze do nas odzywaj regularnie wink może jak coś ciekawego - jakieś przeżycia, badanka etc - zawsze ciekawie jak nas tu więcej smile
                                                  • boskajola Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 20:44
                                                    Kochane, ja tez się melduje, sledze wątek na bieżąco, czasu jedynie brakuje, zeby cos skrobnąc. Troche na wysokich obrotach wszystko, ale teraz zwalniam. Cieszę się, ze Adakarola i Aeris juz mają to najgorsze za sobą i ze plamienia nie byly grozne, wierzę, że bardzo się wystraszyłyscie... Ja w sumie dobrze się czuję, ale ostatnio okazalo się, ze jedna kolezanka z pracy zlapala ospe! Kurcze nie wiem, czy ja chorowałam, moja mama nie pamieta. Poszłam dzis do lekarza po skierowania na przeciwciala (na wynik czeka sie 10 dni) i dostałam dwa tyg zwolnienia, wiec bede czesciej pisac teraz smile Jestem teraz w 11 tc. 29go mam wizyte u D. Tydzien temu bylam tez u lekarza w enelmedzie, bardzo fajny, mily, bede u niego prowadzic ciaze, ale USG bede robic u D (na pewno ma lepszy sprzet niz w enelmedzie). Z moich objawów, to tylko lekko bolace piersi, oczywiscie schizuje od czasu do czasu, czy z maluszkiem wszystko dobrze.
                                                  • boskajola Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 20:59
                                                    sluchajcie, a ktoras z Was kojarzy jako to jest z zasilkiem macierzynskim? wyliczana jest srednia za ostatnich 12 mcy. ale musi byc zachowana ciaglosc min 3 mce miedzy zwolnieniami. Jesli ja pojde na zwolnienie od jutra (2 tyg) i powiedzmy kolejne juz do urodzenia dziecka za 2 mce. To zasilek bedzie liczony sredni ostatnich 12 mcy od tego pierwszego zwolnienia?
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 21:19
                                                    Ja o zasiłkach nic, ale tu dziewczyny mądre są to może podpowiedzą.
                                                    To jak już nam się tu wszystkie zglosiły i zameldowały, że wszystko gra, to ja się uspokajam smile
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 21:23
                                                    To ja sie odmeldowuje bo jutro pobudka przed 6 smile dobrej nocy dziewczynki
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 24.01.14, 09:29
                                                    Cześć. Checka, boskajola, fajnie, że się meldujecie. Piszcie częściej!
                                                    Boskajola - jeśli jesteś na etacie nie ma to znaczenia, z tego co wiem, bo macierzyński liczony jest od twojej pensji, a podczas zwolnienia masz 100%, więc nie ma to znaczenia. Podpytaj może kadrową w swojej firmie.
                                                    Lili - oczywiście, że jesteś młodziutka, tak jak my wszystkie smile. Ja tam będę na siebie mówiła "młoda mamusia" , a nie "mamusia w średnim wieku" wink. To dobrze, że wyniki są w porządku. Można odetchnąć z ulgą.
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 24.01.14, 11:52
                                                    Hej! Ciesze sie, ze w koncu w wiekszym groniesmile))
                                                    Boskajola: chyba od tego pierwszego, ale kadrowa na pewno Ci wyjasni
                                                    Lili: ja jestem starsza, ale i tak jestem mloda smile))
                                                    przyszła_mamuska: wspolczuje znajomym, ale niech jeszcze nie mysla co robic, niech poczekaja na wyniki co to wada...wiem z doswiadczenia mojej przyjaciółki - jej w 24tyg stwierdzili wodoglowie u Malej, gryzli sie dwa tygodnie z myslami - bo ona byla za urodzeniem, maz przeciwny i w koncu okazalo sie, ze wodoglowie to nie bylo.
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 24.01.14, 16:20
                                                    no i moze tak byc, ze jest to wada - jak juz jest na pewno, ale z ktora mozna zyc i nie jest taka straszna. nie mowie oczywiscie, ze stana przed takim wyborem jak znajomi - oni tak mieli, ale ze moze sie okazac inaczej niz w tej chwili im sie wydaje
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 24.01.14, 16:25
                                                    no właśnie.. przyszła_mamuska czy już wiadomo jaka to wada? choroba?
                                                  • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 24.01.14, 19:54
                                                    Niestety musza dalej obserwowac kariotyp i wynik dopiero za 2 tyg. Wtedy na bank bedzie wiadomo co jest nie tak. Tam wszystko idzie w kierunku zd. Nawet na usg zbytnio kosci nosowej nie widac sad
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 26.01.14, 18:05
                                                    Cześć smile Aleście umilkły wink
                                                    w takim razie tylko w celu ożywienia napiszę wink, że jutro mam wizytę i USG i ... się boję i nie mogę doczekać smile pewnie jakbym czuła już ruchy, byłabym spokojniejsza wink ale to presja jest no. Albo gdyby brzuszek mi jakoś mocno rósł.. Na razie wygląda na przytyty i wzdęty bigosem wink Mam spisane pytania różne to moją ginkę będę przesłuchiwać wink
                                                    Odezwę się pewnie późno lub we wtorek, bo zanim z Poznania dojadę w taką pogodę...
                                                    Buziaki.
                                                  • boskajola Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 26.01.14, 19:18
                                                    KOraliku, daj znac koniecznie, kotry to juz tydzień u Ciebie? Znasz juz plec? bo nie pamietam ...
                                                  • boskajola Jak Wasza morfologia? 26.01.14, 19:21
                                                    Odebrałam dziś wyniki badań, zawsze to stres, na szczescie toxo w porzadku, czekam jeszcze z niecierpliwościa na p/ciala ospy (do 10 dni). Mam podwyzszone neutrofile, (skoczyły x 2 od ostaniego badania) i wynik 6,96 i 70,2%. Podobno w ciązy sa podwyzszone, ale tez moga oznaczac infekcje, zakazenie.. kurcze mam nadzieje, ze to nie ta ospa sad(((( Jak to u Was wygląda?
                                                  • przyszla_mamuska Re: Jak Wasza morfologia? 26.01.14, 19:32
                                                    Hej. Moja morfologia ok ale hem8gl8bina 12, 2 wiec bez szalu. W pierwszej ciazy bylo to samo ale lekarz jie kazal brac zelaza. Teraz sama od siebie kupilam witaminy femibion bo moj lekarz je zaleca ale kupilam te dodatkowo z mineralami m.in. z zelazem. Zobaczymy jakie teraz beda wyniki bo 7lutego ide do lekarza a tydzien przed wizyta mam zrobic badania.

                                                    Dziewczyny, w czwartek skonczylam 13tydzien i... dostalam pirrwszego kopniaka. Byl tak wyrazny ze mnie obudzil a ze wiem juz jak to jest to z niczym innym nie moglam tego pomylic. W piatek tez mnie lekko maly laskotal, a teraz znowu cisza. Ale nie panikuje bo to i tak bardzo wczesnie.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 26.01.14, 19:41
                                                    ja zrobię morfologię jutro, to we wtorek porównamy. Ale nie martw się.
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 09:43
                                                    Hej! Moja morfologia za każdym razem bardzo dobrze, właściwie nigdy, w ciąży i przed ciążą nie miałam problemów. Przeciwciała mam praktycznie na wszystko, ja nawet szkarlatynę przechodziłam wink, i od dziecka ze zwierzętami, więc tu bólu nie mam. Boska jola, u Ciebie też na pewno wszystko jest pod kontrolą. Dr D w razie co będzie czuwał.
                                                    Ja się nie odzywałam, bo znowu plamię - tym razem już tylko (na szczęście) brudzę. Po 2 tyg leżeniu, skoro nie było przeciwskazań, w sobote wstałam w końcu z łóżka i nie robiłam nic absolutnie oprócz jazdy samochodem jako pasażer, stania i siedzenia !!! przez ok. 5h. Okazało się niestety, że i tego mi widocznie nie można, bo od razu ból mi wszedł w plecy przede wszystkim tak przeogromny, że się ruszyc nie mogłam, no i to plamienie... I znowu ostry dyżur. Na szczęście okazało się, że z dzieckiem znowu wszystko ok smile uffff, lekarz i pielęgniarka mnie opierd...., że jak ja śmiałam w ogóle się z łóżka ruszyć przy takiej dawce luteiny (3x100). To dziwne, pierwsze słyszę, bo chyba większość z was bierze tę dawkę i żadna nie leży... Ehhhh, co lekarz to nowa opinia. W środę idę do kolejnego lekarza na konsultację, zobaczymy. Przy okazji zrobi mi genetyczne smile. Boję się tylko tego miąchania non stop, czy to oby dziecku nie zaszkodzi, jak oni mnie tak co kilka dni dopochwowo badają....
                                                    Aeriss - u ciebie skończyły się już definitywnie plamienia?
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 10:24
                                                    Hej😄
                                                    Adakarola:ja od dwóch dni nie plamie,ale zauważyłam ze tylko lekki wysiłek i coś tam sie pojawia.ale jest spokój -odpukac😄dr D nie kazał leżeć,ale nie sprzątać,nie robić zakupów,spacerować można.a z tymi lekarzami to tak roznie-ja tez biorę luteine 3 razy 100 i ta w szpitalu mówi,ze duża dawka-ale wydaje mi sie,ze to taki standard po in vitro.w normalnej ciazy to tylko w razie zagrożenia dużego a lekarze którzy nie wiedza,ze było sztuczne zapłodnienie czy tez nie orientują sie tak mogą pewnie reagowac😄
                                                    Moje wyniki krwi przed ciąża super-teraz erytrocytów na granicy anemii i leukocyty za wysokie-ale w ciazy sa inne normy i tak może być,ze prawie wszystkie parametry rozjechane mam.Zelazo na anemię biorę.
                                                    Koralik35:daj znac po wizycie,będzie ok😄ja tez brzucha prawie nie mam😄
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 11:13
                                                    Oj Adakarola, Ty to już musisz mieć stalowe nerwy, ja bym oszalaławink ale skoro z dzieciaczkiem OK, to w sumie... Tak mi od razu przychodzi na myśl niskie łożysko - koleżanka tak miała i miała krwawienie przez pierwsze miesiące, ale Wy chyba macie to wykluczone?
                                                    A ja dzisiaj na morfologię szłam i ... zapomniałam i o 2 w nocy zjadłam jogurt, ale piguła mówi że spoko luz - hemoglobina będzie niezakłócona, a białe krwinki będą wyższe, ale w ciąży zawsze są podwyższone więc luz... Więc się proszę infekcjami (ospa i innymi) nie martwić, bo białe podwyższone są wink
                                                    Odezwę się może wieczorkiem smile
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 11:18
                                                    Koralik, czekamy z niecierpliwością na wieści po wizycie smile.
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 14:55
                                                    a widzsz koraliku, ja na tę morfologie tez poszłam po jakims snaidaniu, wiec moze daletego biale krwinki wyszły mi podwyszone, hmm? smile
                                                    Adakorla, a Ty wybierasz się do D, czy jeszcze jakiegos innego lekarza? gdzie finalnei zdecydowalas prowadzic ciaze? no i jaki wozek wybralas? bo ja tez juz sie troszke orienotwałam w tym temacie wink
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 15:11
                                                    Boskajola, ja idę do zupełnie nowego lekarza, tzn do mojego dotychczasowego ginekologa, ale w ciąży mnie jeszcze nie widział smile. Do D już się nie wybieram, bo trochę straciłam po tym wszystkim do niego zaufanie.
                                                    Co do wózka wybraliśmy emmaljungę mondial de luxe z eko skóry. Ma bardzo dużą gondolę, jest bardzo solidnie wykonany i z opinii na forum i nawet wśród pracowników sklepów z akcesoriami dziecięcymi ma bardzo wysokie notowania. MAm nadzieję, że dwójka naszych dzieci w nim przejeździ smile.
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 15:47
                                                    Emmaljunga tez jest na mojej liscie smile podbaja mi sie, bo są klasyczne, bez udziwnień, ma tylko jeden minus, przednie kola nie są skrętne, ale rzeczywiscie ma super opinie, znajoma tez miała i bardzo poleca smileaa i cena jest spora ... chociaz i tak nie mogę sie doczekać tych wszystkich zakupów smilesmile Emma dla dwojki spokojnie, podobno jest nie do zdarcia!
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 16:16
                                                    Z tego, co się wyedukowałam w dziedzinie podobno najlepsze są właśnie koła nieskrętne, stąd świadomy wybór kół nieskrętnych o jednakowej wielkości. Ale ile ludzi tyle opinii pewnie. Ja w każdym razie stawiam na nieskrętne. Do największych minusów to ja bym jednak zaliczyła gabaryt - wózek jest ogromny również po złożeniu, więc trzeba mieć dużo miejsca w bagażniku i jest w związku z tym ciężki od cholery. Zobaczymy, może jeszcze coś innego nam się w sklepie spodoba i zmienimy zdanie.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 17:16
                                                    Z mojego wozkowego doświadczenia to polecam Roan Marita.Mielismy taki z Młodym-nie do zdarcia,teraz jeździ w nim synek mojego brata.Ma w mojej opinii wszystko co potrzeba-duże,nieskretne koła,dobra cenę,duża gondolę i wygodna spacerówka.Minusy-spory,ale nam sie mieścił spokojnie do bagażnika.Emaljunga tez dobre,tylko droższe.Teraz ja mam zagwozdke-bo blizniaczy o w/w cechach trudno znaleźć,a jeszcze gorzej obejrzeć-nie ma w sklepach za duzo😄
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 17:25
                                                    Moi znajomi dla bliźniaczek, z resztą chyba w tym samym wieku, co twoje smile zamówili Hartana niemieckiego. Mówili, że dla bliźniaków z tego co sprawdzali najlepszy. I też ma dobre recenzje w necie. Sprawdzę zaraz twój Aeriss smile.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 18:10
                                                    O,super-zaraz sprawdzam tego Hartana-dzięki adakarolasmile
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 27.01.14, 21:55
                                                    Uff dotarłam i ledwo żyję.
                                                    Po pierwsze Boskajola - sprawdziłam - mam większe te neutro i to nawet powyżej normy, ale generalnie białe mam powyżej przez to żarcie wink A miesiąc temu miałam w normie ale i tak większe niż Twoje bo 7,70, więc naprawdę ospy to nie oznacza smile
                                                    A teraz moje zeznania. Powiem Wam, że się prawie z nerwów popłakałam. Aż nie wiem od czego zacząć - może od najważniejszego - z dzieckiem ok. Ale ja mam wpisane w kartę Nadciśnienie Indukowane Ciążą - w skrócie NIC. Ale bynajmniej nie jest to nic. Trzeba mocno kontrolować i brać leki, żeby dziecku nie zaszkodzić. Zbijać ciśnienie lekami - juz receptę dostałam, żeby dziecko spokojnie rosło i się rozwijało. A więc leki, mierzenie ciśnienia 5 razy dziennie, olewanie wszystkiego, wizyta u kardiologa, być może sprawdzenie serca hotlerem etc. I zeby była jasność - mi nie chodzi o mnie, tylko byle z dzieckiem było ok.
                                                    A dzieciorek - natychmiast po przyłożeniu USG kopnał, aż lekarka podskoczyła i pyta: czuła pani? Niee. A więc jednak tłuszczyk na brzuchu wygłusza wink ale to mnie uspokoiło. Dziecko kopie, tylko ja taka nie czuła jestem wink
                                                    Wazy 260 gr, więc jest dokładnie odpowiedniej wagi jak na ten moment, serducho wali, ile ma centymetrów to nie wiem ale ponad 20. Za wagę nie krzyczała, ale zapytałam ile kalorii powinnam jeść i mnie zadziwiła - mówi max 1800, a ja jadłam 2100, stąd utycie.
                                                    A więc od jutra: olewka, leki, zmiana diety (i zmniejszenie i bez soli buuuu).
                                                    Potem ciśnieniomierz i kardiolog.
                                                    Następna wizyta za 4 tygodnie.
                                                    A połówkowe w moim przypadku ma być później w 24 tygodniu (po lekarsku) czyli po ludzku w 25, czyli za 5 tygodni. Bo skoro mam lekką (?! tak mówiła, ale bym dyskutowaławink) nadwagę to będzie lepiej później widać no i leki na nadciśnienie zaczną działać.
                                                    aaaaa płeć - ... pępowina między nogami, więc znowu pewności nie ma, ale dr stwierdziła: myślę, że to dziewczynka.
                                                    Ufff. Czyli dziewczynki pamiętajcie - nie denerwujcie się i wszystko olewajcie coby ciśnienie Wam nie rosło smile
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 08:52
                                                    Koralik, tak jak napisałaś - najważniejsze, że Twoja dziewczynka smile jest zdrowa, ma się dobrze i twoje problemy zdrowotne nie wpłynęły na jej kondycję.
                                                    A jeśli chodzi o nadciśnienie - wcześniej podczas rutynowych badań nie miałaś nadciśnienia? Teraz się to dopiero uaktywniło? Faktycznie słabo, bo to jednak serce, ale najważniejsze, że zostałaś szybko zdiagnozowana i przepisano ci odpowiednie leki. Na pewno wszystko będzie dobrze,a wasza dwójka będzie zdrowa.
                                                    Jeśli ma być olewka - proszę bardzo. Z mojego doświadczenia powiem - piękna sprawa. Mąż skacze, teściowa skacze (jak nigdy), obiad zrobiony, posprzątane, czego chcieć więcej. Może spokoju ducha i uciszenia emocji.
                                                    Co do wagi - ja się aż boje jak mnie będą jutro ważyć. W domu wagi brak, co wpływa pozytywnie na moje samopoczucie. Ale widzę, czuję, że chyba niebezpiecznie zbliżam się do +8 kg, a jestem dopiero w 13 tygodniu ciąży!!!! W 9 m-cu będę wielorybem!!!
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 10:05
                                                    Koralik: dobrze, ze wychwycone - musisz kontrolowac i bedzie dobrze, wazne ze jestes pod opieka. Najwazniejsze, ze z Dzidzią ok i oby tak dalej smileAle masz racje- nie jest to takie NIC, ale wydaje mi się, że nieleczone jest niebezpieczne, a u Ciebie bedzie ok.
                                                    Spojrzalam w swoje wyniki - neutrocyty mialam 8,10, a dr nawet sie do tego nie odniosl, wiec ospa raczej niesmile Leukocyty mialam 11,68, ale lekarz napisal obok nore dla kobiet w ciazy 15, wiec spokosmile
                                                    Ja co do wagi to mam w druga strone caly czas - waga bez zmian - pokazuje 3 kg mniej niz przed ciaza (49kg) i nie moge jesc za bardzo. Nie moge sie skupiac nad faktem jedzenia, bo mi staje w gardle i koniec..masakra - byle dzieci nie zaglodzic..zmuszam sie, ale latwo nie jest
                                                    Adakarola a ty sie waga nie przejmuj, potem Male wszystko wyciągnie smile Moja tesciowa moze tez by zaczela skakac, chociaz watpie..smile
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 10:16
                                                    Koraliku, to wrzucaj na luz szybko, najwazniejsze, ze z mała wszystko w porządku i juz ruchami nie musisz się martwic smile 20 cm, niesamowite w jakim tempie te maluchy sie rozwijają. Dobra juz sie nie smiejcie z moje domiemanej ospy, dziś dla odmiany ide do alergologa, w domu mam dwa koty, i chyba uczulenie mi sie uaktywniło, bo co chwila kicham (co o czywscie tez mnei martwi, czy to nie szkodzi dziecku) i ten katar to nie jest taki przeziębieniowy.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 10:07
                                                    no i zapomnialam, dzis wieczorem mam genetyczne -wiec trzymajcie kciuki smile Stresuje sie, ale musi byc dobrze..
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 10:16
                                                    Będzie dobrze! Trzymam mocno kciuki!
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 10:23
                                                    Aeris, a Ty genetyczne w koncu robisz u innego lekarza? nie u D? Koniecznie dziś wieczorem napisz, co i jak smile Ja mam wizytę jutro, ale z tego, co mowil ostatnio, to nie bedzie genetycze.. to będzie 11tc i 3d, wiec moze jednak czegoś więcej się dowiem.
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 10:32
                                                    Boże, dziewczyny, zaczynam świrować. Niepotrzebnie włączyłam inne forum.... Boję się, bo tym razem boli mnie od soboty brzuch, jak na okres, cały brzuch, podbrzusze i w środku. Czuję, że coś jest nie tak, chyba, że to przez nerwy, nie wiem. Najgorsze jest to, że wizytę mam dopiero jutro wieczorem a na ostrym dyżurze w obu przypadkach powiedzieli mi, że i tak mi nie pomogą niczym, bo nic więcej zrobić się nie da, biologia... Brązowe opiłki mam cały czas takie same, jak od niedzieli, bez zmian... Wykończę się....
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 11:08
                                                    Adakarola, a co tam na innych forach wyczytalas? Odpoczywaj, bierz nospe i luteine - tez dziala rozkurczowo.. ile luteiny bierzesz teraz? moze ten bol po krwiaku, kotry mialas?
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 11:47
                                                    Adusia, brzuch z nerwów - oczywiście ze moze bolec. Jeśli ja z nerwów się dochrapalam nadciśnienia, to Ty możesz miec nerwowy brzuszek. Czy bierzesz no-spe? Mi lekarze mówili ze można spokojnie. A nie miałaś wczoraj miec wizyty u jednego doktora, a jutro u drugiego? Twoje dzieciątko dobrze się trzyma, wiec plis nie wpadnij w panikę, bo będziesz się czuła gorzej.
                                                    A jeśli chodzi o kilogramy, to jasne ze wszystkiego się po porodzie jakoś człowiek pozbędzie, ale u mnie to one są podejrzane o to nadciśnienie. Bo przed ciąża nie miałam. Acz choleryk byłam zawsze.
                                                    Boskajola-katar moze być również jako ciążowy nieżyt nosa. Taki wodnisty, z kichaniem, nie przeziebieniowy, podobno zwłaszcza wieczorem. Ale do doktorka idź.
                                                    Aeris - 49 kg - od podstawówki takiej wagi nie pamietamwink podobno na swoje kg nie wyglądam, ale ja teraz widzę 8 na przedzie!!! wink A niedożywieniem dzieciaczków się nie martw-ważne ze coś jesz. No i czekamy wieczorem na wieści po genetycznym!
                                                    Coś Lili nie ma?
                                                    Sorry ze jeden mailik do wszystkich, ale nie mam sprzętu i dziergam z telefonusmile
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 11:59
                                                    No właśnie, ciekawe co u Lili.
                                                    Ja faktycznie miałam być wczoraj u lekarza, ale p. dr jak się dowiedziała, ze w sobotę znowu zaczęły mi się plamienia zakazała mi wychodzenia z domu i przełożyła wizytę na przyszły tydzień. Jutro miałam iść planowo do drugiego, ale nie doczekam. Ryczę od rana i nie mogę się uspokoić. Może na dzisiaj się gdzieś wcisnę. Trzymajcie kciuki za mnie!!!
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 16:35
                                                    Ada, jak się czujesz? I fizycznie i psychicznie? Wkrecilas się gdzieś na dzis do doktora? Daj znać!
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 16:48
                                                    Hej! Nie udało mi się, nie było miejsc. Mój mąż spanikował jak ja i zadzwonił do tego lekarza. Mimo, że w ogóle mnie nie kojarzył, mimo, że przez spazmy chyba ciężko mnie było zrozumieć wink i to, że chwilę wcześniej skończył operacje, kazał mi się uspokoić i na luzie przyjechać jutro. On też powiedział, że nic się nie da dalej ze mną zrobić i że na wizycie nic by mi nie pomógł oprócz tego, że powiedziałby mi w jakij kondycji jest moje dziecko.
                                                    Wypiłam podwójną melisę i nieco się uspokoiłam. Mus to mus, czekam jutro do 19 na wizytę. Mam nadzieję, że zobaczę swojego małego łobuza hasającego beztrosko w brzuchu i zdrowego rzecz jasna.
                                                    Dzięki ponownie za wsparcie!
                                                    Lili, zdrowiej!
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 18:52
                                                    adakarola wiem, że to Cię nie pocieszy ale moja przyjaciółka prawie od samego początku miała skurcze, musiała leżeć, cały czas bolał ją brzuch i brała leki na powstrzymanie skurczy (17 tabsów dziennie). I tak przez dwie ciąże. Dziewczynki są teraz zdrowymi ślicznymi brzdącami w wieku 3 lat a druga ok 9 m-cy. Chodzi mi o to, że dzisiejsza medycyna na prawdę dużo może i najważniejsze nie panikować..
                                                    Trzymam kciuki smile
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 12:07
                                                    adakarola: tez powinnas miec blokade rodzicielska na net..ja tez mialam takie brazowe dlugo - moze to koncówka..oby..a boli Cie tak ciagle?moze zadzwon do swojego lekarza i niech zdecyduje - moze jak uzna, ze to niepokojące to Ci na dzisiaj wizyte ustawi
                                                    boskajola: dzis u innego, a za tydzien u D (tylko nie wiem, czy nie bedzie za pozno na to badanie za tydzien - dlayrgo ide tez dzisiaj)
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 16:30
                                                    Cześć Dziewczynki, u mnie wszystko ok. Siedzę sobie obecnie w domku bo załapałam jakiś katar i wolę nie ryzykować biegając do pracy. Poza tym wszystko w porządku. Do lekarza dopiero za 1,5 tyg.
                                                    adakraola daj znać czy się załapałaś dzisiaj do jakiegoś lekarza i nie martw się na zapas bo dzidzi to nie pomaga.
                                                    koraliku zmartwiłam się bardzo tymi twoimi problemami z ciśnieniem. Bierz leki i wszystko będzie dobrze. A jak to wyszło? źle się czułaś?
                                                    aeriss trzymam kciuki za genetyczne i czekam na wiadomość od Ciebie smile
                                                    boskajola z tym genetyczny w 11 tc może się udać smile Ja miałam pierwsze w 11t6d, lekarz na początku mówił że może dopiero za tydzień albo dwa ale okazało się że wszystko było widać.

                                                    uff jakbym kogoś pominęła to przepraszamsmile starałam się ogarnąć ostatnie kwestie smile
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 19:32
                                                    Siedz Lili w domku i się wygrzewaj. Na katar dobry jest lek - ale uprzedzam homeopatyczny (niektórzy ludzie mają z tym problem światopoglądowy, więc od razu uprzedzam), natomiast polecił mi go lekarz neonatolog jako zupełnie OK w ciąży - lek nazywa się CORYZALIA. No i woda morska do noska. Czosneczek z mlekiem wink
                                                    A ja się w ogóle źle nie czułam. Ot tak zmierzyłam u rodziców i wyszedł mega zły wynik (150/80). zdenerwowałam się, ale potem uspokoiłam, że może z aparatem coś nie tak. A potem wczoraj na wizycie położnej powiedziałam - i się potwierdziło. Teraz to już się panicznie boję mierzenia ciśnienia i mi skacze na sam widok aparatu wink Ale dobrze się stało bo mi lekarka powiedziała że w książkowym wręcz momencie mi się to nadciśnienie pojawiało i w sumie lepiej szybko namierzyć i leczyć niż nie wiedzieć. No każdym razie leki wykupiłam, aparat już w domu mam. Odcinam wszystko co stresujące w tej ciąży. Mam brać też magnez a i to na ciśnienie pomaga.
                                                    Ada, a powiedz kochana czy w tej chwili jak się wyciszyłaś to coś czujesz? A bierzesz no-spe? Pamiętaj, że naprawdę psycha wpływa na fizis. A ja jakoś wewnętrznie jestem pewna, że wszystko jest OK. Że jakby mialo być źle, to byś bardzo, bardzo, bardzo krwawiła. Jest dobrze.
                                                    Będę czekać jutro na wieści.
                                                    aaaa genetyczne 11t 6 dni - chyba też dokładnie tak miałam i było widać.
                                                    A na połówkowe mnie dziś umówili ale późno... sad za prawie 6 tygodni - żeby leki ciśnieniowe już działały i żeby było lepiej dziecko widać przez mój tłuszczyk brzuszny wink to będzie chyba 24t3d - ale uzgodniłam od razu, że i filmik i zdjęcia 3D, już się tej buziulki nie mogę doczekać smile Mam nadzieję, że będzie miała buźkę po mnie, a figurę po mężu zdecydowaniewink a z resztą niech sobie będzie podobna nawet do sąsiada byle była zdrowa smile
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 21:52
                                                    hi!
                                                    ja po usg - wszystko oksmile przeziernosci,karczki,przeplywy jakies tam w porzadku.pytal kiedy u mojego bylam, i czemu tydzien temu nie zrobil genetycznego, bo za tydzien bedzie za pozno na to badanie..tak jak mowilam..powiedzial, ze dla jednego to piatek bylby za pozno, bo to tylko do 8,4 cm mozna zrobic, a jeden ma 8 cm.drugi 7,4...co do plci to powiedzial, ze w obu przypadkach nie widzi nic miedzy nogami smile zagadkowo to brzmi i nie wiem czy sie sugerowac, chociaz ja czuje, ze dwie dziewczyny smile no ale pozniej sie wyjasnismilewazne, ze zdrowesmile)
                                                    lili:czosnek zajadaj i wygrzewaj sie
                                                    adakarola: spokojnie i jutro sie upewnisz,ze ok
                                                    koralik: spokoj, cisza i sie nie denerwuj, a bedzie ok
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 22:03
                                                    Aeriss, gratulacje. Dobrze, że posłuchałaś swojego instynktu i zdecydowałaś się na to usg w innej klinice. Ciekawe co powie D podczas badania, czy mimo wszystko uzna że wszystko jest w porządku, czy przyzna się do błędu. Najważniejsze, że dzieciaczki zdrowe.
                                                  • amelcia30 Re: Jak Wasza morfologia? 01.02.14, 15:59
                                                    Witam dziewczyny.w czwartek mialam wizyte w szpitalu u poloznych.Cisnienie idealne♡11tydz...rosnie mala fasolka ...ja czuje sie fatalnie plecy bola mnie niesamiwicie...waga szkoda gadac nad2aga jest i to spora..11lutego kolejna wizyta.Pozdrawiam was wszystkie...trzymam kciuki.Do tego chora jestem gardlo mnie boli...glowa-masakra jakas.Pozatym ok.....
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 01.02.14, 17:01
                                                    Amelcia - fajnie, cieszymy się, że rośniesz zdrowo. Kilogramami się nie przejmuj, wrócimy do tematu za rok smile. Napisz proszę, jak wygląda taka wizyta z położnymi zamiast lekarzy, bo jestem strasznie ciekawa, czy jest w ogóle jakakolwiek różnica.
                                                    Boska jola - piękne emocje... Fajnie, to zawsze są takie wzruszające chwile.\
                                                    Koralik - cieszę się, że jednak nie taki diabeł straszny. Oby wszystko wróciło do normy.
                                                    U mnie ok, znowu plamię, znowu mam bóle brzucha, chociaż już teraz z większym spokojem do tego podchodzę. Chociaż spokoju tak czy inaczej nie mam, bo wczoraj zadzwoniła do mnie pani z ZUSu, która z ironicznym śmiechem oznajmiła, że nie wypłaci mi zasiłku chorobowego, bo mój .??!??!?1? mąż nie zapłacił jednej ze składek w terminie i przerwała się ciągłość. Para z uszu, piana z buzi. Takiej wiąchy to mój stary dawno nie słyszał (i moja teściowa, bo akurat się napatoczyła). Wojna trwa i raczej szybko się nie skończy. Niektórzy mężczyźni to bezmyślne dzieci, jak Boga kocham....
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 12:14
                                                    cześć dziewczynki, jak Wam mija weekend? Ja dzisiaj zaległam na kanapie i odpoczywam smile Adakarola jak się dzisiaj czujesz?
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 13:39
                                                    Hej. U mnie bez zmian. Brzuch boli, na szczęście zgodnie z zaleceniami lekarzy biorę 3 razy dziennie no spę, więc da się żyć wink. Pewnie to na tym etapie normalne, te pobolewania rozciągającej się macicy, pleców. Plamienia na szczęście ustały uffff. Była u mnie wczoraj przyjaciółka, która uspokoiła mnie, że przy jej pierwszej ciąży plamienia powtarzały się prawie do końca drugiego trymestru, a finalnie urodziła piękną , zdrową córę.
                                                    Wojna z mężem również trwa smile. Ja postanowiłam się dzisiaj mimo wszystko relaksować i skupić na sobie. I już nie mogę doczekać się wtorkowego usg!!!! smilesmile
                                                    Lili, miłego leniuchowania!
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 13:58
                                                    Z mężem to nie wiem czy jest już sens walczyć sad Jak nie opłacił w terminie to nic tego nie zmieni. Kiepska sprawa doskonale Cię rozumiem.
                                                    Z tymi plamieniami to też słyszałam, że się zdarzają i jak się jest pod kontrolą lekarza to nie grozi to dzidzi. Nie denerwuj się tylko, postaraj zrelaksować i myśleć pozytywnie. Wszystko będzie dobrze Karola smile
                                                    A we wtorek idziesz do Medicover?
                                                    To jeszcze CI opowiem w ramach rozrywek co mi wczoraj zrobili smile Pojechałam na pobranie krwi bo głownie mi zależało na tsh i ft3 i ft4, odbieram wieczorem wyniki i tadam nie ma ft3 i ft4, dzwonie dzisiaj bo oczywiście wczoraj o 20 już nie ma czynnej infolinii i okazuje się że mam na to skierowanie i nikt nie wie czemu miałam pobrane tylko tsh. I teraz muszę znowu lecieć się kłóć ;/ Ja się kiedyś przez nich wykończę big_grin
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 14:56
                                                    Lili, ja widzę, że ty masz strasznie złe doświadczenia z nimi. Kurcze, mi się takie rzeczy właściwie przez kilka lat abonamentu nie zdarzały, ale wierzę, że można się wkurzyć. Rezultat chyba będzie taki, że tak czy inaczej będziesz musiała mieć pobieraną krew raz jeszcze. Niepotrzebna strata czasu, energii.
                                                    Ja wiem, że walka nic nie da, ale musi się trochę podenerwować, żeby dostać nauczkę, bo generalnie mój ,mąż jest leniuchem życiowym, który ma nadzieję, że wszystko się samo załatwi (czytaj: cudzymi rękoma) a tego typu zaniedbania załatwi zwykłym "przepraszam". Tak czy siak mam nadzieję, że cokolwiek uda nam się wyegzekwować, chociaż cząstkę, bo składki były mimo wszystko płacone regularnie.
                                                    A usg faktycznie w Medicover u Sołowieja. Dam znać, jakie były moje wrażenia z wizyty.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 16:37
                                                    Hej!Ja tez dzisiaj luzuje,chociaz ciastka zrobiłam z dzieckiem-a nie przepadam za pichceniem😄
                                                    Lili-daj spokój-tacy roztargnieni w tym medicover?
                                                    Ada-może napisz pismo o przywrócenie do ZUS?
                                                    Ja we wtorek tez wizyta z rana,tez sie cieszę,ze znowu zobaczę Maluchy.
                                                    I dalej nie mogę jeść,ale najbardziej to mnie zniechęca mięso..masakra z tym jedzeniem-cały czas na sile..miłej pozostałej części niedzieli 😄
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 17:38
                                                    Aeriss, no ciekawa jestem, jak tam twoje maluchy i czy dr potwierdzi płeć. Daj znać jak będziesz po i oczywiście, czy ta wizyta będzie ostatnią u D, czy jednak nie.
                                                    Co do mięsa to mam podobnie, aczkolwiek lepiej idzie mi gotowane lub pieczone niż np. wędlina, której nie tknę za żadne skarby świata. U mnie na talerzy królują sery. Oczywiście nie wspominam o ogórkach kiszonych i kapuście kiszonej, z którymi się nie rozstaję smile.
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 17:44
                                                    Ja tez mam dziś dzień lenia smile wknd był dosyc intenstywny, wiec dziś odpoczywam. Nawet w ciągu dnia ucięłam sobie taka 3 godzinna drzemke smile jakos nie czuję się dziś najlepiej, trochę brzuch bol, katar męczy, to kichanie. Ja jutro przed południem mam genetyczne, trzymajcie kciuki smile Jak Wasze brzuszki, widac już? moj wieczorami jest całkiem spory
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 17:45
                                                    o, dodałam sobie suwaczki, ale chyba coś nie działa smile
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 17:55
                                                    Tu mogą nie działać suwaki. Mój brzuch, jak już wcześniej pisałam widać od dawna smile. Od jakiś kilku dni zmienił się i można go już uznać za ciążowy. Powiem wam, że jest fajny, kształtny, bardzo go lubię smile.
                                                    Będę trzymała jutro kciuki za Twoje badanie. Daj koniecznie znać, jak wrażenia i jak dzieciaczek smile.
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 18:18
                                                    Boska trzymam kciuki i daj jutro znać jak poszłosmile
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 18:48
                                                    Boska-ja tez czekam na wieści i trzymam kciuki
                                                    Ja wlasnie zachcianek nie mam,tylko niechcianki😞chociaz te ogórki może brzmią dobrze😄

                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 18:50
                                                    A moj brzuch wieczorami widoczny bardziej,generalnie troche jest -ale mały 😄

                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 19:39
                                                    Cześć Dziewczynki,

                                                    a ja miałam dziś wisielczy nastrój - nie wiedzieć po co znowu poczytałam o nadciśnieniach i stanach przedrzucawkowych brrrrr. Sama sobie internet zaraz zablokuję! Zwłaszcza na najbliższe dwa dni, bo będę miała od jutra tego holtera i wolałabym zobaczyć niskie wyniki wink
                                                    Mąż twierdzi, że jak przyłożył ucho do brzucha i posłuchał to usłyszał bąbelki, a potem poczuł lekkie puknięcie w ucho wink jasne, chyba pierwszy przypadek na świecie kiedy ojciec poczuł ruchy szybciej niż matka wink

                                                    Adakarola - a z tym ZUSem to nic się nie da zrobić? Co to w praktyce oznacza? Że do końca ciąży nie dostaniesz nic z ZUSu? Zawsze podziwiałam samodzielnych z własnymi firmami, bo ja od zawsze u kogoś na etacie.
                                                    Aaaaa no i czekamy we wtorek (?) na wieści genetyczne?

                                                    Boskajola - no to czekamy niecierpliwie!!

                                                    Lili i Aeris - a Wy nic nie macie? smile aaaa chyba Aeris ma podglądanko.

                                                    Wszystkie całuję i miłego wieczoru i całego tygodnia smile
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 19:51
                                                    Koraliku Ty mnie zawsze potrafisz rozbawicbig_grin
                                                    Nie czytaj tego okropnego interneta bo tam mnóstwo głupot. Jutro masz tego holtera wiec spokojnie sobie odpoczywaj. Ja na wizyte chyba w czwartek. Ale muszę zadzwonić i zapytać bo nie jestem pewna tongue_out
                                                    Idę się pouczyć bo mam jutro jakiś teścik z inglisza wink Milegokiss
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 03.02.14, 08:49
                                                    Ta blokada rodzicielska na internet to nie jest jednak głupi pomysł. Koralik, będzie dobrze, to, o czym czytałaś to są chyba jakieś skrajne przypadki.
                                                    W moim wielkim brzuchu też się coś cały czas przelewa, przewala, ale co to? Pewnie kiszki. Ja znowu wyczytałam gdzies na forum ?!!?!?!? że jeśli przyłoży się rękę do brzucha to dziecko czuje ciepło w tym miejscu i się do niego zbliża....
                                                    Sprawę zasiłku jedzie dzisiaj (już miał tam dawno być!!!) załatwiać mój mąż. Nie obchodzi mnie jakim sposobem, może tam nawet na kolana paść, albo krzyżem na wycieraczce, ale ma załatwić!!! On już dobrze wie, co oznacza mój niepochamowany gniew i raczej będzie chciał tego uniknąć wink.
                                                    Dzisiaj trzymamy kciuki za Boską, a jutro idziemy na prześwietlanko ja i Aeriss (o ile nic nie pomyliłam).
                                                    Buziaki i miłego dnia!
                                                  • przyszla_mamuska Re: Jak Wasza morfologia? 03.02.14, 09:42
                                                    Czesc laski. Niestety u mnie weekend tez kiepski... w sobote wybralismy sie na zakupy bo chcialam corce kupic kurtke zimowa na przyszly rok. Mialam upatrzona ale czekalam na cene wink i tak zamiast 130zl zaplacilam 60zl smile lubie takie okazje. No ale co... wcale duzo nie chodzilismg a po powrocie bolal mnie brzuch. Szybko nospa i lezenie. Nawet jie mialam sily dzidcka kapac i zaczelam bardziej wyreczac sie mezem... no i tu znowu problem, bo caly weekend wysluchiwlalam ze 3 lata minely on gadal a ja robilam swoje i teraz dzidcko wchodzi na hlowe (bo nie chciala np. Siedziec przy stole przy obiedzie ). Dziewczyny, nigdy sie nie klocilismy ale odkad jest dziecko to czas3m mam ochote go walnac, bo on wychowal sie w domu w ktorym dziecko nie moglo totalnie nic, a ja w domu gdzie dziecko bylo najwazniejsze i nie bylo zadnego terroru. Boze nie wiecie jaki to problem pochodzic az tak roznych dwoch swiatow. Nie powiem, jak mala jest grzeczna to dalby jej wszystko i jest super tata, problem pojawia si3 gdy dziecko sie sprzeciwia... od tesciowej tez notorycznie slysze ze rozpuszczona jak dziadowski bicz. U niej to ma siedziec przy stole, nie fikac nawet nogami i niczego nie dotykac. Jak mam tam jechac to mam goraczke. To tego w piatek posprzatalam dom na blysk z wyjatkiem mycia podlog bo to do meza teraz nalezy, w sobote jak to przy dziecku juz mega syf, mnie boli brzuch, marwie sie i ciagle slysze "no lez, nie rob nic"... no to pytam sie: kto ugotuje obiad, kto wstawi naczynia do zmywarki itd... po kilku godzinach nic mnie juz nie bolalo i ugotowalam obiad i ogarnelam kuchni3. Reszta niech plesnia zarosnie mam to wdu... oj al3 mam dosc ostatnio. Poza tym jak slysze ze mam lezec, to pytam jak przy 3 letnim dziecku, ktore ciagle mnie wola i ciagle cos ode mnie chce????
                                                    No wygadalam sie. Dzis piernicze, leze. Niech s2iat sie zawali! Och ci faceci, w dodatku "o co mi chodzi????" Dziewczyny jedna rada: od ooczatku angazujcie tatusiow do opieki nad dzieckiem, bo ja sie mojego pytam gdzie byl przez 3 lata skoro teraz to wszystko co zle to moja wina.
                                                    Wiem tez cos jeszcze... wymiekam z karmieniem piersia tym razem. Corke karjilam 2 lata i zrobilam sobie krzywde i obrzydlo mi to do granic mozliwosci. Teraz planuje gora miesiac, a potem buteleczka i jiech tatus sie zajmuje. Moze jak tatus wychowa to dziecko bedzie grzeczne. Bedzie mial pole do popisu tym razem. Niestety msciwa jestem sad a jak juz slysze moja tesciowa ze jej dzieci byly zawsze grzeczne i idealne to szlag mnie trafia. Chyba ze stresu mnie bardziej ten brzuch boli sad
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 03.02.14, 10:02
                                                    Przyszła mamuśka, dobrze, że się wygadałaś, pewnie lżej CI teraz na duszy. Ja jeszcze nie mam dzieci, ale wśród moich znajomych praktycznie 3/4 par ma ten sam problem. Wynika to z różnic charakteru, ale też z tego, co się z domu rodzinnego wynosi, tak jak napisałaś. Ma to ogromne znaczenie, kiedy oboje rodziców chce wychować dziecko jak najlepiej, więc cel jest ten sam, ale środki okazują się zupełnie inne... Przykro mi, że się denerwujesz i przeżywasz... Nie martw się kochana, na pewno się z mężem dogadacie. Musi tylko teraz na Ciebie uważać, bo przecież jesteś teraz bardziej wrażliwa na wszelkiego rodzaju uwagi, jak każda z nas. Co do teściów, to nie chcę broń Boże podburzać, bo wiem, że chcą dobrze, ale moje zdani ejest takie, że swoje wychowali, więc niech się do cudzych nie wtrącają, dopóki im się krzywda nie dzieje of kors.
                                                    Jeśli Cię to pocieszy to powiem Ci, że u nas będzie dokładnie ta sama sytuacja - u mnie zasady i konsekwencja, u mojego męża w domu samowolka i rozpieszczanie. My już teraz się kłócimy o planowany sposób wychowania Adusi, więc co będzie po jej narodzinach... uncertain.
                                                    Głowa do góry mamuśka - Twoja córcia jest teraz w takim wieku, że ma prawo grymasić i mieć humory, co nie oznacza wcale, że jesteś złą matką, na Boga!!! Ja jeszcze jak żyję, nie widziałam dziecka idealnego. Jeśli ktoś twierdzi, że potrafi takie wychować, to chylę czoła.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 03.02.14, 10:16
                                                    przyszla_mamuska: no wspolczuje strasznie, bo ja sobie nie wyobrazam, że maz by mi w niczym nie pomagal..od poczatku - juz od porodu spedzil ze mna w szpitalu caly pobyt i to on mnie uczyl w domu, jak dziecko przewijać, od poczatku kapal, angazowal sie jak mogl..nie powiem, ze bylo latwo, ale ani mi nie bylo, ani jemu.wiem co to znaczy spedzic lata (ja bylam 3,5 roku w domu z dzieckiem i karmilam piersia do 14 miesiaca), z dzieckiem w domu. z tym karmieniem to rzeczywiscie jest uwiazanie, bo nawet sciagnac nie moglam i bylam niezbedna. tylko to rzeczywiscie moze kwestia angazowania od samego poczatku, ale tez chyba kwestia charakteru..bo ja go nie musialam specjalnie go zmuszac, widzial, ze jest mi ciezko i sam pomagal i chcial jak najwiecej przy dziecku. Słuchaj, a moze Starszaka Twojejo na kilka godzin do przedszkola, czy klubiku - byloby Ci lzej. Moj jak mial 3 lata to na 4 godziny maz go wozil, a ja odbieralam- to spore udogodnienie, bo tak to caly czas jest mmmaaammmoooo!!! smile
                                                    ada- no my jutro, a za boska dzisiaj sciskamy kciuki i za serce koralika chyba tez dzisiaj
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 03.02.14, 10:23
                                                    a co do wychowania, to my tez nie mamy zawsze jednego stanowiska - ale sie staramy mowic jednym glosem, chociaz czasem nie jest latwo. na a co do rozpuszczenia, to oboje uwazamy, ze rozpuscilismy dziecko smile w koncu jedne jedyne bylo przez 5 lat smileale nikomu nie pozwalamy komentowac i nawet bliscy nie chca komentowac, bo my generalnie wiemy gdzie popelnilismy bledy..wiec ich sie nie uniknie raczej i grunt to nie brac tego tak do siebie - bedzie dobrze, a teraz to jeszcze hormony, poddenerwowanie..spokojnie, a bedzie dobrze smile
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 02.02.14, 17:50
                                                    To ja chyba jakaś dziwna jestem uncertain nie mam żadnych zachcianek typu ogorki kiszone na przemian z czekolada czy wstret do mieska czy wedliny. Mam nadzieje ze juz nie bede takich miała smile a wam wspolczuje z tym wstretem do jedzenia-to troche komplikuje życie smile
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 22:07
                                                    Aeris brawo!!!! i po nerwach. Ale Ty duże masz te dzieciaczki - naprawdę smile jakoś mi się tak kojarzy. Pamiętam że jak miałam 14 i 2 to miał 86 mm, no ale w sumie to podobnie, bo masz ciut młodsze i ciut mniejsze. No ale jak na bliźniaki to zdrowo rosną smile
                                                    Ja już po dwóch mierzeniach wink przed chwilą wzorcowe 126/75 smile
                                                  • przyszla_mamuska Re: Jak Wasza morfologia? 28.01.14, 22:20
                                                    Hej jo to witam w klubie tych co czuja sie gorzej...
                                                    Niestety chyba zapeszylam i dzis jakos dziwnie sie czuje. Najpierw wszedl mi jakis dziwny bol w posladek jakby od kosci ogonowej nie umialam ruszyc noga..l potem dotarlam do fryzjera nareszcie ale zaczelam czuc jakby szyjke jakby mnie cos szczypialo.. trudno to opisac. Wzielam nospe i leze. Ale jak tu odpoczywac przy dziecku ktore ciagle mnie wola... wizyta dopierom7lutego i niestty zaczynam sie martwic sad boze gdzie tam 40ty tydzien..
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 08:02
                                                    aeriss suuper smile też jestem ciekawa co Dr D powie smile A pisałam Wam, że mój lekarz z Invimedu nie zauważył 4 cm torbieli na jednym jajniku? Tego samego dnia byłam u innego lekarza i to ona mi zwróciła na tą torbiel uwagę, więc jak wieczorem pojechałam to powiedziałam że boli mnie jeden jajnik. A lekarz do mnie że wszystko jest ok, nic tam nie ma, jestem w ciąży to ma boleć. I powiem Wam, że po tym definitywnie postanowiłam spierniczać smile
                                                    przyszla_mamuska a nie możesz iść wcześniej do lekarza? Może do jakiegoś innego? Jak coś Cię niepokoi to nie warto tydzień czekać.
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 09:01
                                                    Nie, no kawki to ja w życiu nie piłam. Ja z natury jestem wulkan wiec gdybym coz jeszcze wypila... Pije 1zbozowa dziennie+woda+maslanka+soki warzywne (ble!).
                                                    Mysle ze to moze jednak waga (teraz po przytyciu ciążowym mam lacznie 10 kg za dużo), moze być ze temperament a moze tak po prostu. Opanuje tobig_grin
                                                    Przyszła mamuśka, nie wiem jak Cię pobolewa, ale takie klocie w środku, czasem mocniejsze i dłuższe też miewałam i miewam i na szczęście nic to nie oznacza. Ponieważ tych różnych pobolewan miałam szeroki wachlarz zapytałam dwóch lekarzy wprost co powinno mnie nie pokoic. Powiedzieli ze krwawienia oraz bol mega intensywny i długi. Bo np.minutowe intensywne naciąganie wiązadeł (taki skurcz jak mięśni z boku brzucha), to normalne. Jeden z doktorów stwierdził ze do 23-24 tygodnia to wszelakie bole bywać mogą.
                                                    Z własnych zachowan wiem ze najgorzej to się wkręcić, bo wtedy naprawde wszystko boli. Jeśli to Was mocno niepokoi idźcie to doktorów choćby po uspokojenie i dawajcie znać na bieżąco.
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 09:30
                                                    O wkręcaniu się to ja wiem chyba najwięcej na tym forum wink. Poza tym myślę, że w moim przypadku są to też syndromy pierwszej ciąży, kiedy człowiek jeszcze nie wie, co i jak, i wszystkim się denerwuje.
                                                    Przyszła mamuśka - ja tutaj powtórzę za Koralikiem. Jeśli coś cię niepokoi to leć do lekarza. Jak mnie lekarz wyśmiał ostatnio i na monitorze pokazał brykające dziecko to od razu się uspokoiłam (przynajmniej na 2 dni).
                                                    Koralik - cieszę się, że twoje ciśnienie się normuje. Może zapomnisz o tej przypadłości szybciej niż myślałaś?? Oby smile. I podziwiam cię, że potrafisz żyć bez kawy i herbaty. Ja co prawda przez całą ciążę wypiłam 3 latte, ale ciepłej herbatki sobie odpuścić nie umiem, przynajmniej 2 razy dziennie. Co do soków - rozumiem twój ból. Moja teściowa raczy mnie sokami z buraków, sałaty, natki i inne szajsu uncertain.
                                                    Lili - a tobie udało się wybrać lekarza?
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 10:13
                                                    przyszla_mamuska: lekarze sa od tego, zeby Cie uspokoic - wiec lec jak cos boli i sie martwisz
                                                    boskajola: daj znac co tam dzisiaj, a ja tylko USG, bo pappa przy blizniakach kompletnie niemiarodajne. tez jestem ciekawa, co dr D powie..i troche pojechal..tylko wiem, ze u niego nie wynika to z niewiedzy, tylko z ilosci i masowy - on sie na zakretach nie wyrabia..
                                                    zastanawiam sie, czy nie powinnam przejsc jednak do jakiegos pracujacego w szpitalu, bo i tak cesarka mnie czeka (tak mi ten wczoraj tez powiedzial, ze jak blizniaki to bezpieczniej)-a konkretnie z Zelaznej, bo oni maja najwyzszy stopien referencyjnosci (jest 5 takich w Warszawie)..chociaz mam jakies przeswiadczenie, ze ten D jest ok..
                                                    Kawy tez nie pije, ale herbate popijam smile cisnienie mam zazwyczaj 90/50, a w ciazy podniesione i jest książkowe
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 10:23
                                                    Aeriss- jeśli jesteś za D to zostań z nim, jeśli masz zaufanie. Nie wiem, czy gdzieś jeszcze, ale wiem, że odbiera porody na życzenie w szpitalu Medicover, jeśli interesuje cię poród w prywatnej klinice,.www.porody.medicover.pl/lekarze/
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 11:18
                                                    dzieki adakarola - nie wiedzialam,ze przyjmuje porody.wiesz,gdybym miala jedno, to spoko, ale z blizniakami licze sie z koniecznoscia wczescniejszego porodu i wczesniejszej hospitalizacji i musi to byc szpital za zapleczem intensywnej terapii noworodkowej.i dlatego sie zastanawiam..a myslisz,ze moze by wystarczylo pojsc na kilka wizyt do tego za szpitala, czy to nic nie da?bo tak myslalam, ale teraz po wczorajszej rozmowie z tym Makiewiczem to zwatpilam..
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 11:58
                                                    Wydaje mi się, że na pewno da. To jest kwestia dogadania się z konkretnym lekarzem. Chodzi o to, żeby znał twoją historię ciąży, widział cię przede wszystkim i badał przed porodem. Ale to pewnie u każdego ginekologa położnika inaczej. To może zacznij od drugiej strony - wybierz szpital, a potem z lekarzem już będzie łatwiej smile.
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 16:46
                                                    Aeriss, moja kolezanka rodziła blizniaki tu www.szpital-orlowskiego.pl/oddzial-kliniczny-neonatologii.html. Zapytam ją przy okazji, jak to "ogarneła"
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 17:05
                                                    A znowu w tym szpitalu pracuje moja ginekolog (jedna z) Małgorzata Uchman-Musielak, do polecenia.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 18:58
                                                    Dzięki Wam bardzo boskajola i adararolasmile Ada-czekamy na relacje z wizytysmile
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 19:00
                                                    Eva-braun dzięki wink na razie już jest lepiej bo kanapuję smile i jedynie porządek w domu i obiad zrobiłam i ciśnionko jakies 120/70.
                                                    Boskajola - jak jest dzisiaj? Postanowiłaś iść do jakiegoś dr?
                                                    Adakarola - to samo pytanko ale z naciskiem co powiedział doktor?
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 20:52
                                                    podbijam, bo czekam na wieści i specjalnie lapa nie wyłączam. Nawet ciśnienia mierzyć nie będę póki Ada i Boska się nie odezwą i nie powiedzą że czują się OK smile
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 06:12
                                                    Kochane, wiec ja wczoraj wrociłam wkurzona z wizyty, jakoś szybko zasnełam i już nie włączałam kompa, ale teraz zdaje relacje. Najwazniejsze, ze z maluchem jest ok, ma 5,5 cm, 12 tc. Jestem zła, bo oczywiscie nie zrobił mi usg genetycznego, a przeciez na tym etapie juz mozna. Sam powiedział, ze genetyczne robi sie od 4,7 cm. Powiedział, ze mozemy zrobic za tydzień (kurcze, jak jest sens robienia USG co tydzien, nie wsomne o kosztach wizyty 200zł), ale finalnie zapisał mnie 11 lutego, to będzie 13 tc i 1d, więc w tych ramach czasowych się mieści. Niemniej jednak czuję się troszkę oszukana i naciągnięta, od razu mógł ustawić wizytę na początek lutego.. Ehh, szkoda gadać/pisac wink Tak wstępnie powiedział, ze wszysko wydaje się byc ok, ale dokładnie pomierzymy za dwa tyg. Zauwazylam, ze usg bardzo przeszkadzało maluszkowi, bo strasznie sie wiercił. Powiedzice, na tym etpie macie USG dopochwowe jeszcze? a i zmniejszam dawke luteiny do 2x2. Adakarola, a jak u Ciebie?
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 08:49
                                                    boska może i lepiej że nie zrobił bo jakby miał coś źle zobaczyć albo wymierzyć to byś się tylko denerwowała smile Ale te dwa tygodnie to chyba długo.. Nie chcesz sobie zrobić gdzieś indziej wcześniej?
                                                    Ja usg miałam najpierw dopochwowo ale nie bardzo się dało obejrzeć i było przez brzuch. Też nie bez problemów bo mam duuużo tłuszczyku na tym brzuchu, ale najważniejsze, że się udało. Aż z ciekawości sprawdziłam, na pierwszym usg 11t5d maleństwo miało 5.9cm, a na drugim 12t4d już 7,5cm. Sprawdz do jakiej wielkości dzidziusia można w ogóle robić to usg.
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 08:51
                                                    znalazłam smile Aeriss pisała że lekarz jej powiedział, że do 8,4cm.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 08:58
                                                    hej!
                                                    boska: ja mialam identyczne odczucia po wizycie - spieszyl sie i olal sprawe (pisalam wczesniej), zapisal mnie na przyszly wtorek (mial zrobic dwa tyg temu), ale u mnie bedzie to 14 tydzien. Jezeli chodzi o wymiary, to mozna to robic do 8,4 cm. I tak mi powiedział Makowski, do ktorego poszlam na genetyczne. No i u mnie juz w ten piatek bedzie za pozno, bo za duze..ciekawe tylko, czy sie przyzna ze juz jest za pozno, czy bedzie szedl w zaparte..smile
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 09:08
                                                    Boska jeśli mogę Ci doradzić to jeśli masz kasę to idź i zrób to usg gdzieś indziej. Raz że już będziesz miała za sobą, a dwa, że nie będziesz się denerwowała czy nie będzie za poźno. Poza tym jeśli Dr D robi wszystko tak w pospiechu i na odwal się to też bym nie była pewna czy on to usg zrobi rzetelnie.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 09:14
                                                    lili - dokladnie tak samo uwazam..ja polecem boska tego Makowskiego na Łuckiej - poczytaj opinie w necie, ale uznawany jest za jednego z najlepszych w kraju od wad genetycznych plodu. do tego jest tak sympatyczny, spokojny i widac, ze absolutnie zna sie za tym, co robi. dodatkowo plyte CD dostalam (w cenie) smile)
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:00
                                                    Lili, Aeriss, chyba pojde gdzie indziej w takim razie, naprawde wczoraj jakos tak sie czulam oszukana po tej wizycie. Za dwa tyg bobas bedzie mial ok 8 cm, moze wiecej, nie chce ryzykowac. Czytam opinie o Makowskim, ogolnei ma dobre, ale w paru przypadkach nei wykrył ZD. Kurcze juz mam metlik w glowie
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:16
                                                    Mi mój doktor po raz kolejny polecił dr Piotra Sołowieja z Medicoveru do badań usg. Poleciłam go wcześniej Lili, która ma mieszane uczucia i chyba raczej się zawiodła, więc bardzo nie naciskam, bo sama ide do niego dopiero za tydzień i dopiero wtedy będę mogła się wypowiedzieć. Mój lekarz powiedział, że ma do niego bardzo duże zaufanie, że wszystkie pacjentki do niego wysyła bo zawsze jesteś pewien, że wszystko skrupulatnie sprawdzi, oceni a potem opisze.
                                                  • koralik35 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:51
                                                    Nooo!!! Uwielbiam takie wiadomości i ten spokoj który przychodzi po godzinach strachu, wkrętek i powiedzmy szczerze - histerii. Jakbym siebie widzialawink moze to dlatego ze imię mamy to samowink cieszę się ze wszystko ok, gratuluje dziewczynki i mam nadzieję że teraz juz będziesz spokojniejsza? Bądź bo się mojego nadciśnienia dochrapieszwink Ale za niepisanie wczoraj to na tyłek powinnaś dostać. Ale powiedz to wczorajsze USG nie moze być traktowane jako genetyczne? Będziesz szła jeszcze raz?
                                                    A przyszlamamuska jak się miewasz???? Ty juz tez spokojniejsza?
                                                    A ja sobie jutro do kardiologa idesmile a co tam - tam to mnie jeszcze nie bylowink ale niech zbadaja to moje serce-bede miała dowód, ze nie jestem kobieta bez sercawink
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:13
                                                    Cześć. Kochane, 'przepraszam was najmocniej za brak wiadomości wczoraj, ale wieczór był szczególny. Późno wróciliśmy z wizyty, po 20, dodatkowo z moją mamą i bratem, którzy po moim przedwczorajszym ataku paniki czym prędzej do mnie przyjechali, żeby mnie wspierać + z przyjaciółmi, babciami, ciociami czekającymi na telefon, co i jak. A potem biesiada do nocy. Ale do rzeczy smile.
                                                    Ze względów finansowych długo się wzbraniałam przed wizytą u mojego lekarza, dr C., ale tak jak myślałam, to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Nie mam wątpliwości, że z nim i tylko z nim chcę zostać (zabrzmiało to jak wyznanie miłości wink, choć przyznam, że wczoraj miałam ochotę go w podzięce przytulić). Otóż, Pan doktor po wszystkich moich opowieściach kilka razy pokręcił z dezaprobatą głową, raz wyrwało mu się "no kur... mać", po czym posadził mnie na fotel i od razu wszystko pięknie ładnie zobaczył i wyjaśnił.
                                                    10 lekarzy mnie badało, ale tylko on zauważył.... mięśniaka. Jakie to proste i oczywiste. No cóż.. widocznie, nie dla każdego. Od razu powiedział, że to by powód krwawienia, niegroźnego oczywiście na tym etapie ciąży i nic mi i dziecku nie grozi. Mimo, ze mnie straszono przez tydzień w szpitalu mówiąc bez pardonu, że "poroni pani, albo nie poroni, biologia". Mało tego, żaden z lekarzy oglądających moje wyniki badań nie zwrócił uwagi na niedoczynność tarczycy smile. Jak się dowiedział, że nikt mi leków na to do tej pory nie przepisał to dostał piany. Już mam smile. Dodatkowo powiedział, że najnormalniej w świecie zostałam przestymulowana i stąd te anormalne torbiele, że lekarz (każdy wie który) powinien był to kontrolować. FAkt był taki, że zajrzał do usg podczas stymulacji raz, więc nie dziwne.
                                                    A więc tak - mam torbiele, na które trzeba uważać, bo luteina je dodatkowo karmii i sztucznie utrzymuje przy życiu i mogą być niebezpieczne; dwa mam mięśniaka!!!, trzy mam niedoczynność tarczycy, cztery porozwalane bebechy od wkładania codziennie 3 razy luteiny. Ale co najważniejsze - ZDROWE DZIECKO!!!! smilesmilesmilesmile
                                                    Bardzo dokładnie zrobił usg, powiedział, że obraz jest piękny smile. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. BTW, Boska jola - wczoraj był mój 12 tydzień i 2 dzień ciąży - dało się? dało. Dziecko jest zdrowe, liczyliśmy razem paluszki, oczka, oglądaliśmy kręgosług i inne narządy. Słuchajcie, los płata figle, bo na 99% mamy dziewczynkę smile. Strasznie, strasznie się cieszę smile. Po wszystkim dr C mnie bardzo pocieszył, poklepał po ramieniu i obiecał, że wszystko będzie super. Jak go przepraszałam, że wczoraj z płaczem do niego dzwoniłam, to tylko powiedział z przekąsem: Karolina, przestań! Wszystko jest super!
                                                    To były jedne z najpiękniejszych 45 min w moim życiu!!! Wszyscy wczoraj we 4 płakaliśmy smile.
                                                    I rada dla dziewczyn, które zastanawiają się nad zmianą lekarza - na swoim przykładzie wiem, że równie ważne jak kondycja fizyczna jest samopoczucie i spokój psychiczny, oraz zaufanie do lekarza. Ja od razu czuję się pewniejsza i spokojniejsza.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:37
                                                    adakarola - no nareszcie, bo prawie spac nie moglam bez info co u ciebie smile))Super, ze wszystko ok i wszystko sie wyjasnilo. wiesz, ja to wlasnie tak mysle, ze kazde krwawienie w trakcie ciazy nie jest normalne i jest jakas przyczyna, tylko nie kazdy potrafi stwiedzic, co nia jest..no niestety u nas po stymulacji, to wlasnie te jajniki powiekszone..u mnie w 7 tyg po USG u Królinskiego w Lux-Medzie (tez polecam do USG), tez powiedzial, ze widac, ze stymulacja byla..ada, a ty tej luteiny masz juz nie brac? a ten obecny Twoj dr pracuje w jakims szpitalu? i prawda, poczucie psychiczne jest bardzo istotne i jeszcze to, co napisala boska sprawia, ze chyba poczucie pewnosci i zaufania do D mi sie zmniejsza..strasznie sie ciesze, ze wszystko dobrze i z Toba i z Małą smile
                                                    boska - ja od znajomych znalam opinie o Makowskim, wiec teraz sie troche zdziwilam, ze ma negatywne, ale ja tez odnioslam super wrazenie na temat jego fachowosci i wsrod znajomych korzystajacych z jego usług tez takie byly
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:43
                                                    Adakarola, no to fajnie, ze juz u Ciebie sprawa wyprostowana, z maluszkiem dobrze i najwazniejszy Twoj komfort psychiczny smile Z tymi lekarzami, to zwairiować mozna, kurcze załuje, ze wczoraj nie domagalam sie tego genetycznego!
                                                    Aeriss- wiesz, jak jest w necie z tymi opiniami, zawsze znajdzie się ktos niezadowlony, ale ogolnei Makowski ma bardzo dobre opinie.
                                                  • aeriss Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:52
                                                    boskajola - a co Ci konkretnie powiedzialdr D? bo u mnie ewidentnie mial poslizg czasowy i sie spieszyl do innej kliniki..powiedzial,ze cos tam sie nie da, na co mąż - co USG sie zepsulo? smile a on, ze nie, ale praeda jest taka, ze woli w innym gabinecie to robic..i tez wkurzam sie na siebie, ze cicho siedzialam ze swoimi watpliwosciami co do czasu badania
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 10:57
                                                    adakarola super!!!! najważniejsze, że wiesz że jest wszystko dobrze, a reszta się przecież wyjaśni, wyleczy i śladu nie będzie. Co do tarczycy to też miałam robione i wszyscy oglądali wyniki i dopiero ostatni się dopatrzył nieprawidłowości i dostałam leki. Chyba jednak najważniejsze trafić na dobrego lekarza. I takiego co Ci poświęci tyle czasu ile trzeba a nie spieszy się na następną wizytę.
                                                    koraliku a Ty miałaś wątpliwości co do istnienia swojego serducha smile?
                                                    aeriss - też mi się wydaje że Dr D leci na ilość i po prostu nie ma czasu dokładnie zbadać, i pewnie dlatego boska nie miała wczoraj usg gen bo nie było na to czasu.. 15 min wizyty a kasa zainkasowana. Jak w fabryce.
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 11:40
                                                    Aeriss, cytuje "USG genetyczne zrobimy na spokojnie na kolejenej wizycie, poza tym będzie bardziej dokladne, wlasciwie mozna je robic juz od 4,7cm, ale pozniej bedzie bardziej wiarygodne" dla mnie to jest wyciaganie kasy,, mogł mnie odrazu zapisac tydzien pozniej. Dodam, ze o dziwo nie było tlumów, poslizgu, wiec spokojnie mogle je zrobic. Nie no juz nie chce sie nakrecac, bo jestem wsciekla smile i to glownie na siebie, za to ze tak malo asertywna jestem. Moj narzeczony przynajmniej zadaje duzo pytan i mnie opieprzył, ze na wizycie siedze cicho, a jak wychodzę, to mam duzo do powiedzenia wink no i w sumie miał rację, pierdoła ze mnie, i tyle. smile Juz postanowilam, ze do D wiecej nie pojde. Na wotrek jestem zapisana na wzyte do Enel tam mam bardbi.gazeta.pl/i/16/forum/wyslijBtn.gifzo symaptycznego lekarza), wiec z nim pogadam. I na przyszly tydzien zapisze sie na USG moze to tego Makowskiego, kolezanka jeszcze poleca Anite Hamel-Olkowska...
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 12:37
                                                    Kurcze, przykro mi, że macie takie złe doświadczenia z D, bo powiem wam, że szczerze wierzyłam, że w swoim prywatnym gabinecie przechodzi metamorfozę i będzie ok. A tu dupa.
                                                    Co do luteiny - właśnie miałam się pytać dziewczyny jak to jest u was, bo z tego co słyszałam, schodzi się z niej z końcem I trymestru. To prawda? Ja od niedzieli przechodzę na mniejszą dawkę i 2 tygodnie i zupełnie mam przestać brać. Ufff.
                                                    Lili - a co z twoją tarczycą jest nie tak?
                                                    Koralik - wiem, wiem, jestem panikara smile, miałam chwilowy kryzys, ale już go zażegnałam smile. W terapii na pewno pomogą mi fioletowo- różowe zakupy smile. Z ciśnieniem u mnie na szczęście wszystko ok o dziwo smile. Powodzenia u kardiologa! Mam nadzieję, że to nic poważnego i będzie git.
                                                    Przyszła mamuśka - ja też ciekawa jestem, jak ty się miewasz. Twoje dolegliwości minęły?
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 12:59
                                                    karola bo widzisz jak to jest. Lekarze pracują w kilku klinikach, grafiki im się nakładają, czas goni i nie mają czasu dla pacjenta. Najlepszy przykład ordynatora z Włocławka..
                                                    Poza tym każdy może mieć gorszy albo lepszy dzień. To że mi się dr S z Medicover nie sprawdził nie znaczy że to zły specjalista. Ja już po prostu więcej do niego nie pójdę smile
                                                    mi wyszło że mam za duży poziom tsh (jakoś minimalnie ale zawsze), i dopiero ten ostatni lekarz to zobaczył (pomimo, że te badania oglądało 2 innych). Dostałam jakieś tabsy i na następną wizytę mam zrobić powtórkę. A tak btw, po usg genetycznym kazał mi przyjść dopiero za m-c, więc tak sobie myślę, że te wizyty co 2 tyg u boskiej to jednak wyciąganie kasy jest.
                                                  • adakarola111 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 13:17
                                                    To ty masz nadczynność Lili a ja mam niedoczynność. Oby na krótko. Z tymi lekarzami jest jak jest, faktycznie zgadzam się. Albo się jest lekarzem z powołaniem, albo takim, co sobie znalazł w tym dobry biznes i trzepie kasę. No i też każdy ma swoje lepsz ei gorsze momenty, zobaczymy, jak pójdę ja do niego, może okaże się, że będę miała takie same odczucia co ty.
                                                    Ja też teraz idę dopiero za miesiąc na konsultację (nie licząc drugirgo już na własną rękę usg genetycznego za tydz.). Mój powiedział, że wcześniej nie ma potrzeby, chyba, że coś się będzie działo.
                                                  • lili.80 zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 13:46
                                                    A tak zmieniając temat smile jak jest z waszymi włosami i pazurami? Bo mi jedne i drugie zaczęły rosnąć jak szatan. Tyle że włosy jak wypadały tak wypadają, ale pazury zaczęły się łamać i rozdwajać czego wcześniej nie było ;/ Nie wiem czy coś na to brać? Pewnie doustnie się nie da ale może jakieś odżywki. Poradzicie coś? smile
                                                  • adakarola111 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 14:17
                                                    Lili, tutaj to ja nie pomogę, bo nigdy nie brałam i teraz też nie biorę. U mnie faktycznie, włosy bez farby już prawie pół roku a wyglądają super, jak nigdy. I nie wypadają jak prze ciążą.
                                                    Czy wszystkie z Was kochane biorą już suplementy diety? Bo ja się martwię, że u mnie już 13 tydz. a nic nie dostałam...
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 14:24
                                                    ja zaczęłam brać od jakiegoś m-ca, może 3 tygodni. Biorę Pharmaton Matruelle. Zaczęłam brać przypadkiem bo przyjaciółka miała próbki i potem spytałam lekarza czy moge brać. Polecił coś innego ale sobie porównałam składy i w tym moim jest jednak więcej i większe dawki więc wolę to. Aha od razu jest z kwasem foliowym i omega3 smile
                                                  • adakarola111 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 14:35
                                                    Kurcze, zapomniałam o to zapytać.. Spróbuję zadzwonić, bo trochę się martwię, że nie mam właśnie przede wszystkim omega 3, B6...
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 14:44
                                                    zadzwoń koniecznie, albo podpytaj jak będziesz na usg. kiedy idziesz?
                                                  • koralik35 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 15:08
                                                    Mi włosy znaaaacznie mniej wypadają, ale chyba rosną tak samo. Paznokcie ok, ale bez szalu. Myślę ze witaminki ciążowe powinny wystarczyć na te kosmetyczne dolegliwości.
                                                    Biorę folik + witaminę D (w 2 trym dla koscca bo nie ma slonca) + magnez (to od teraz). Więcej lekarka nie kazała. Sama sobie kupiłam DHA czyli kwasy omega 3. Ale z takich naturalnych sposobów zamierzam wypróbować łyżkę oleju lnianego dziennie. Podobno cudny zamiast magnezu i DHA właśnie.
                                                    A powiedzcie - kombinowalyscie coś z dieta - w sensie i ilości i składu posiłków, bo ja bym chciała jeść mega zdrowo ale nie ogarniam tematuwink bo 1. To umieć zrobić zdrowy i zbilansowany posiłek,
                                                    2. Mieć na niego ochotę
                                                    3. Ugotować dla meza coś innego-"normalnego"
                                                    No i jakoś nie mogę tych 3 rzeczy zgraćwink
                                                  • aeriss Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 15:27
                                                    Mi wlosy rosna chyba szybciej, paznokcie zawsze szybko, a teraz to mega szybkosmile Wlosy ez farbowania juz od listopada..odrost jest, ale znajomi mowia, ze wyglada jakby tak mialo byc..pocieszyc mnie chca chyba smile))
                                                    ja witamin tez nie biore i luteine 3x2 i ciagle przez nia bujam sie z infekcjami..
                                                    koralik - ja o zbilansowanej diecie sie nie wypowiem, bo jestem zlym przykladem - nic mi sie nie chce sad ale staram sie jesc cos regularnie
                                                    przyszla_mamuska- odezwij sie
                                                  • boskajola Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 15:49
                                                    Moje paznokcie w sumie byly w zawsze dobrej kondycji i tak zostało, wlosy tez są ok, ale przestałam farbowac teraz smile Z witamin biore femibion (ma m.in. kwas foliowy w formie metylowanej, a ze ja mam wade MTHFR typu C, musze taka brac, to samo z wit B12 biore tez metylowaną. Do tego wit D i kwas foliowy 15 mg. Wlasnie nie biore DHA, reczywiscie olej lniany ma bardzo duze ilosci, ostatnio kupilam olej z awokado, ale on chyba omega3 nie zawiera uncertain
                                                    Aeriss: do Makowskiego niestety nie ma terminów w przyszłym tygodniu, zapisałam się juz do innej lekarki. do D się nie wybieram definitywnie.
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 15:58
                                                    dziewczyny a gdzie można ten olej lniany kupić?
                                                  • koralik35 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 16:17
                                                    Ten lniany, to mi wczoraj poleciła "potrójna" matkawink a ufam jej bo generalnie jest madra. Mówiła ze w sklepach ze zdrowa żywnością lub uwaga: w Piotrze i Pawle. Uprzedzala ze jest dosc drogi-buteleczka 20 zł. Ale za Pregne DHA zapłaciłam coś kolo 40 zł i gdybym chciała to dawkować jak zalecają, to by wystarczyło na 2 tyg. A poza tym co natura to naturasmile
                                                  • aeriss Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 16:26
                                                    Boska-a będziesz jakoś informować dr D,czy sie nie pojawisz i tyle?bo ja tez myśle o zmianie,ale nie wiem czy mu coś mówić..głupio mi(bo jestem głupia-powinnam mieć to gdzieś..)jeszcze we wtorek pójdę,i wtedy ostatecznie podejmę decyzje
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 16:34
                                                    aeriss ja jak rezygnowałam to po prostu odwołałam wizytę a potem napisałam maila, że bardzo dziękuje za dotychczasową pomoc ale zdecydowałam się na prowadzanie ciąży u innego lekarza. I już smile Zawsze sobie trzeba zostawić furtkę, bo ja bym chciała za półtora dwa lata wrócić po następne dzieciątko smile albo dzieciątka smile
                                                  • adakarola111 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 16:50
                                                    Jezu, ja to odwołałam wizytę i głupio mi było cokolwiek mówić, więc nie powiedziałam nic. W sumie też powinnam napisać chociaż kilka słow wyjaśnienia. Chociaż z drugiej str sobie myślę, że gdyby to było w Invimedzie to pewnie bym chciała powiedzieć uczciwie co i jak. W tym przypadku jakoś nie czułam się zobligowana i odpuściłam. Jak będę wracac po moją komóreczkę to się wtedy będę martwić.
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 16:56
                                                    adakarola a ile masz mrozaczków? Bo ja już ani jednego i pewnie będę zaczynała od początku smile
                                                  • adakarola111 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 17:44
                                                    Mi został jeden. Chciałam się ostatnio przy okazji o niego zapytać, ale okazało się, że muszę w tym celu udać się na wizytę, za którą oczywiście powinnam zapłacić. Zrobiłam awanturę i wyszłam. Strasznie się martwię, żeby ten mój ostatni przetrwał odmrażanie. Boję na razie przechodzić tego jeszcze raz. A drugie dziecko chcę szybciutko migiem po porodzie.
                                                  • boskajola Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 17:50
                                                    Aeriss, mam zamiar do niego napisac smsa, wiesz, zawsze staram sie załątwiac sprawy fair. Napisze mu, ze zdecydowałam ciaze prowadzic w enel i podziekuje za opieke, dokladnie, jak to Lili napisała smile A ja do invi bede wracac, mi zostało 5 zarodków, i 6 oocytów mam zamrozonych.
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 18:13
                                                    ale wam fajnie z tymi mrozaczkami.. ja muszę od początku. I wcale nie wiem czy wrócę do invimedu. Zastanawiam się nad Novum i chyba tam pójdę. Ale to jeszcze długi czas smile Zresztą jeszcze jest nadzieja na naturalną ciążę smile
                                                  • adakarola111 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 18:38
                                                    Oby, oby smile. Leżałam w szpitalu z dziewczyną, która miała in vitro w Novum i wiem jedno - nie jestem pewna co do sprzętu oraz kompetencji lekarzy, ale same procedury oraz sposób podejścia do klienta jest diametralnie inny, na plus oczywiście. My z mężem, jak słuchaliśmy o tym, jak u nich to wszystko wyglądało to oniemieliśmy z wwrażenia. Np. facet MUSI być obecny podczas zapłodnienia in vitro. Jemu pokazywana jest fiolka z zarodkami, żeby para miała pewność, że wszczepiane są ich, a nie sąsiada. Albo, że pary oglądają, jak każdy zarodek się dzieli, rośnie, jest info co się z każdym z nich stało i dlaczego. Szok jak dla mnie!
                                                  • boskajola Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 18:50
                                                    Ja mialam pierwsze podejscie w Novum i rzeczywiscie procedury przy invitro i inseminacji są nieco inne, jest na pewno bardziej intymnie, sama klinika jest o wiele przyjemniejsza, dostaje sie zdjęcia zarodków (partner jest obecny, zarodki są pokazywane ale moim zdaniem nie jest jakas gwarancja, ze są Wasze smile a reszta zalezy od lekarza prowadzącego, nie uwazam, zeby byli lepsi niz w Invimedzie, mam wrazenie, ze we wszystkich klinikach ida stalymi prodecurami, rzadko jest takie indywidualne podejscie. Dodam, ze w Novum, nie udala mi sie inseminacja i 3 transfery.. Moim zdaniem duzo zalezy od jakości zarodków i odpowiedniej diagnozy. Oczywiscie wazny jest nasz komfort, atomosferta, kotra panuje w klinice, i tu zdecydowanie NOvum wygrywa. Lili, a moze uda Ci się załapac na program jeszcze..
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 19:15
                                                    W invimedzie mi przeszkadzalo przede wszystkim brak wyczerpujacych informacji, wszystko musiałam na siłe wyciagac, do tego brak jakiejkolwiek dokumenacji z zabiegow. I to ze co chwila musielismy powtarzać badania. W invimedzie leczyłam sie prawie 5 lat wiec troche kasy tam zostawiłamsmile
                                                  • lili.80 Re: zmieniam temat na urodowy :P 30.01.14, 15:36
                                                    koraliku jak ogarniesz te diety to daj znać big_grin bo ja też bym chciała ale jakoś to ponad moje siły..
                                                  • lili.80 Re: Jak Wasza morfologia? 30.01.14, 09:57
                                                    adakarola, daj znać co u Ciebie? Byłaś u lekarza?
                                                  • eva-braun Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 09:12
                                                    Koraliku, a może to syndrom białego fartucha? Ja tak mam i lekarze już nawet nie wpisują mi w kartę ciąży tego pomiaru wykonywanego podczas wizyty, a ostatni z kartki z moimi pomiarami. Pomiary robię od 16 tc, regularnie o 8.00, 12.00, 17.00 i 22.00 i to jest wykładnia. A co do magnezu, to mi też lekarka mówiła, że on delikatnie obniża ciśnienie i ten z kolei od 11 tc brałam 3x1 (albo MagneB6 Max, który zawiera 100mg jonów magnezu w tabletce, albo MagMAX B6, który zawiera 110mg jonów magnezu - oba preparaty to cytrynian magnezu, który wg lekarki z CZD, do której od dwóch lat jeżdżę ze Starszą z powodu m.in bardzo niskiego poziomu magnezu we krwi, przyswaja się najlepiej). Co ciekawe, od piątku magnezu nie biorę (bo mi się skończył i nie chciało mi się kupić, a poza tym stwierdziłam, że w tym tc, w którym jestem mogę pozwolić sobie na doświadczenie z ewentualnie rosnącym ciśnieniem) i od tego piątkowego wieczora ciśnienie we wszystkich 4 pomiarach jest w okolicach 125/75-80, podczas gdy przez te wszystkie wcześniejsze tygodnie ciąży z magnezem było na poziomie max 118/65-68. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy rzeczywiście zasługa magnezu, ale na pewno on Ci nie zaszkodzi nawet w dawce 4/dobę, a przy okazji pomoże na skurcze, których na bank w ciąży doświadczysz wink
                                                  • boskajola Re: Jak Wasza morfologia? 29.01.14, 07:59
                                                    Aeriss, to super, fajnie, ze wszystko w porządku z maluszkami. Czyli pan D troche z tymi genetycznymi nie bardzo na czas jest, naprawde jestem ciekawa, co mi dziś powie. A Ty robisz usg tylko, czy tez PAPPA?
                                                    Koraliku, mam nadzieje, ze Ty kawy nie pijesze, herbata tez w duzych ilosciach podobno podnosi cisnienie, wiec tylko inka z mlekiem zostaje (ktora zreszta uwielbiam) smile
                                                    Lili mi na przeziebienie pomoga czosnek z mlekiem i miodem, czasem syrop cebulowy, ciepla woda z miodem, imbirem i cytryną ... takie oto wynalazki i na katar woda morska.
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 26.01.14, 19:39
                                                    Boskajola, no ja mam dziś 18t4 czyli po ludzku kończę 19 i zacznę 20 smile
                                                    Płeć - na genetycznym lekkie wskazanie na dziewczynkę (oby, oby) potem już nie potwierdzone - może jutro? A może na połówkowym za jakieś 2 tyg smile
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 20:25
                                                    No nie dziewczynki! Ja się tak nie bawię ;p nie ma być czytam regularnie tylko piszę regularnie ;p
                                                    Dobrze Koraliku pamiętasz, byłam wczoraj na pogadance smile Najbardziej mnie rozbawił lekarz (ten sam który mi dawał skierowanie) który wczoraj po wysłuchaniu mnie że chciałam poznać interpretację wyników mówi: "a po co my robiliśmy w ogóle te badania, przecież Pani taka młodziutka". Śmiałam się jeszcze wsiadając do samochodu tongue_out prawie 34 lata na karku a on do mnie "młodziutka". A wracając do wyników to powiedział, ze graniczą z pewnością że jest wszystko dobrze. Ale dopóki się nie urodzi zdrowe to ja pewności mieć nie będę.
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 21:10
                                                    te młodziutka nie wkurzaj koleżanki - ja mam wyniki tak chyba na połowę tego co Ty - ZD 1:4500, reszta też jakoś tak w połowie do Twoich i uważam że już moje dają pewność smile Niech tylko serduszko będzie OK to już odetchnę smile A komplementem od doktorka się trzeba było dzielić smile
                                                  • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 16:45
                                                    Oooo proszę ile mądrych wniosków!
                                                    Lili bardzo słusznie - na zwolnienie marsz kiedy tylko się da. I tak podziwiam, ze wstajesz i normalnie funkcjonujesz...ja juz na trybie: na pol gwizdka wink
                                                    Aeris, i dobrze ze się zapisalas do drugiego. Lekarz też człowiek, moze mu się pokrecic, spieszyć etc (choć nie powinnowink) a wydaje mi się ze wszędzie piszą, ze badanie do 13 t 6 d i jakoś nie bylo dodatkowych zastrzeżeń, ze można później jeśli bliźnięta, acz moze tak jest.
                                                    Adakarola - no jak to kwestia tłuszczu na brzuchu to ja przed porodem moze poczujewink ale wniosek ze Ci głupio pisać to akurat meeega niemądry. Jakby nas nie interesowało, to byśmy nie pytały!!!!! Także pisz zawszesmile
                                                    Ale słuchajcie, czy my tu tylko we 4 siedzimy? O przepraszam plus przyszlamamuska? Która się rzadko odzywa? Było nas chyba sporo więcej? Aaaa jeszcze Amelcia z Holandii, też rzadko piszaca. Odpadły nam dwie NIESTETYsad Ale naprawde nikogo więcej nie ma?

                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 11:15
                                                    Wiecie mi się jakoś nie spieszy zbytnio do poznania płci smile I tak planuje wszystko kupować pod koniec albo już po . Więc w sumie nie bardzo nawet naciskałam na to płeć, zapytałam tylko tego z medicover i tak na mnie popatrzył jakbym pytała czy ma 2 głowy czy jedną ;p

                                                    Adakarola, wcale nie narobiłaś rabanu tylko wszyscy się tutaj martwili bo każda z nam mogłaby być w twojej sytuacji. Dobrze, że wszystko się szczęśliwie skończyło. A i korzyści z leżenia w szpitalu masz.

                                                    Ja z twojej historii wysnułam sobie taki swój prywatny wniosek że nie ma co się wygłupiać tylko trzeba się oszczędzać, odpoczywać bo nigdy nie wiadomo co nas czeka następnego dnia.
                                                    Już postanowiłam, że robie w pracy porządek (ustalam z prawnikiem kwestie tego mojego zasiłku) i śmigam na wolne.
                                                  • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 12:40
                                                    No właśnie Lili, dobry wniosek wysnułaś. Ja, z racji tego, że mam swój biznes, którym jednoosobowo zarządzam, nie bardzo sobie wyobrażałam, żeby to w cholerę zostawić. Oczywiście jeździłam, a jak jeździłam (30 km w jedna stronę) to wyjść nie mogłam, bo zawsze trzeba było coś zrobić. I myślę, że się doigrałam. Zamiast zostawić pracownikom to ja sama chciałam wszystko robić (włącznie ze sprzątaniem!!!). Ale jak byłam tydzień w szpitalu zobaczyłam, że świat się nie zawalił, jak mnie nie było, wszystko gra. Mój mąż trochę tam za mnie pojeździ i też będzie dobrze,
                                                    Także dziewczyny, jeśli możecie, odpoczywajcie jak najwięcej, nie pracujcie.
                                                    Lili - czy udało ci się ustalić z prawnikiem, ile ci się należy na zwolnieniu?
                                                  • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 23.01.14, 12:46
                                                    Adakarola, na razie czekam na opinie prawnika czy w ogóle mi się należy a potem idę "negocjować" smile Mam nadzieje, że do końca lutego sprawa będzie wyjaśniona i wtedy uciekam na L4 wink
                                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 20.01.14, 16:31
                                                    przyszla_mamuska: to swietna wiadomosc!!!fajnie miec parke, ale najwazniejsze ze zdrowy Maluch smile
                                                    lili: bedzie ok, USG swietnie to i tu bedzie super. U mnie lekarz mowil, ze jak USG ok, to nie ma sensu robic pappa, bo to USG ( z tym, że on robi jeszcze dodatkowo jakies przeplywy) daje 94% pewnosci.
                                              • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 18.01.14, 10:26
                                                adakarola odezwij się dziewczyno i daj znać co z Wami bo już prawie obsesyjnie się o Was martwię smile
                                      • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 09:18
                                        Amelcia:brzmi to niepokojąco w porównaniu z warunkami u nas-a gdzie mieszkasz,bo przeoczylam😄brzmi podobnie jak poród mojej koleżanki w Holandii😄
                                        • amelcia30 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 10:09
                                          Aeriss mieszkan w holandii
                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 19:49
                                    Amelcia:gratulacje😄
                                    • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 20:43
                                      Dzięki dziewczyny! Jesteście kochane! Oni tak nie skaczą, bo pewnie tego typu przypadków jest od groma, a poronienia są na porządku dziennym. Na obchodzie dostałam zjeby od Pani Doktor ?!?!?!, bo poprosiłam o jakikolwiek komentarz. Przez 5 minut tłumaczyła mi, że ona nic na mój temat nie wie, nie ma moich wyników badań, bo przecież nie jest moim lekarzem prowadzącym. Szkoda tylko, że ja nawet nie wiem, kto nim jest... Ehhh.
                                      Jestem już umówiona do lekarza prywatnie na sobotę. Jak mnie wypuszczą lecę (w przenosni oczywiście, bo mam bezwzględnie leżeć) po informacje. Oby z dzieckiem było wszystko ok.

                                      Trzymajcie się! Miłej nocy!
                                      • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 00:53
                                        • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 01:01
                                          Hej,a ja Was witam ze Szpitala Miedzyleskiego..zaczęłam krwawic,ale wszystko okazało sie ok i wracam do domu.Dzieciakom biją serca,kosmowka w porządku-mam sie oszczędzać i odpoczywać.dobrej nocy
                                          • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 05:50
                                            O jejku. Co to za okropny dzień wczoraj był! Aeriss najważniejsze, że wszystko w porządku. A powiedzieli, co mogło być przyczyną krwawienia? Trzymaj się Kochana i odpoczywaj!
                                          • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 07:11
                                            Dziewczyny to jakiś koszmar.. jakieś fatum nawiedziło nasz wątek. Adakarola, Aeriss trzymajcie się dziewczynki i bądźcie dobrej myśli. Najważniejsze, że dzidziusiom bije serduszko.. I koniecznie meldujcie co i jak u was.. Adakarola kiedy się wypisujesz?
                                            • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 07:44
                                              Ja to sie normalnie boje tu zaglądać. Tym bardziej ze sledzilam na biezaco-wyświetla mi się na komorce-wstaje w nocy do toalety i takie straszne wieści czytam. No ale fakt ważne ze z dziećmi ok. Dziewczynki dajcie znać co było powodem - będziemy dzięki temu mądrzejsze na przyszłość, ale niech się juz to żadnej z tego wątku nigdy więcej nie zdarza!
                                              • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 17.01.14, 08:06
                                                Hej!Dzieki-jesteście naprawdę kochane.U mnie nie wiadomo,być może coś dzwigalam(siatki ze sklepu),pytali czy wspolzylam i za możliwe,ze tworzą sie jakieś mikro krwiaczki-oddziela sie kosmowka lekko i pod nią zbiera sie krew i oczyszcza sie tak,bo sie przytwierdza(to niby dość dobrze).Chociaz żadne krwawienie nie jest pożądane w ciazy.Teraz plamie na brunatno.A o północy (byłam juz w szpitalu)odpisał mi dr D.,ze sie zdarza i brać nospe i luteine.Uwazajcie na siebie,a ja dzis szczegolnie leżę i odpoczywam.
                              • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 17:39
                                karola musisz być dzielna..najważniejsze, że serduszko bije. Dzwoniłaś do swojego lekarza prowadzącego? Może zadzwoń do D? Niech Ci chociaż powie co podejrzewa.. Cholera te polskie szpitale to tylko w serialach pomagają ludziom.
                                Trzymaj się i koniecznie melduj co i ja z Wami.
                              • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 17:47
                                Aaa i jeszcze znalazłam polipy i jakies inne cuda - co mogą dawać krwawienie, ale nie są groźne dla Dziecka. Lili ma rację - może telefon do lekarza??? Co masz w stresie do jutra czekać? A Ty już 10 tydzień jesteś czy dalej? Kurna prawie II trymestr? A oni się zachowują w tym szpitalu jakbyś z kolką przyszła.
                    • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 16.01.14, 16:22
                      Annnas 1979, owszem i do końca pierwszego trymestru te najbardziej klasyczne objawy sie nie pojawily. A jak sie nie pojawily to sie juz nie pojawią, bo jestem w 18 tygodniu.
                      Nie wymiotowalam, nie bylo mi mdlo, nie mam wyczulonego węchu, piersi mnie nie bolały, choc w którymś momencie - koło 9-10 tygodnia może stały się ciutek wrażliwsze i ciutek urosły, albo raczej się wypełniły. Nie miałam migren. Zachcianki tez taki sobie - nie jakies obsesyjne.
                      Piękne i silne zrobiły mi się włosy, czasem pojawia się jakiś wyprysk na twarzy (szok bo nawet w okresie dojrzewania nie mialam za bardzo) i dość często chodzę siusiu. Myslałam, że to ostatnie minie po 14 tygodniu, ale nie za bardzo. pobolewal mnie brzuch, ale wszystko na szczescie niegroznie. Noo i zmienne nastroje, ale to moglo byc tez wynikiem napiecia, lęków o ciążę. No i ciut więcej chce się sexu. Aaaa a teraz ciągle mi się odbija i to wszystko.
                      Lekarze - chyba 3 róznych z którymi rozmawialam śmiali się i mówili że:
                      objawy klasyczne ma MNIEJSZOŚĆ kobiet ale sa tak spektakularne ze wydaje sie ze wszyscy maja
                      mam się cieszyć a nie martwic
                      ciąża bez objawow jest tak samo ok jak objawowa
                      zalezy czesto od uwarunkowan rodzinnych - moja mama tez wspomina ciaze dobrze bardzo.
                      Takze brakiem objawow sie nie martw.
                      Dbaj o siebie i o Was smile
              • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:05
                hej!Witam wszystkie forumowiczkismilepostanowiłam się dołączyc, bo pasuję chyba do watkusmile Jestem po pierwszym udanym in vitro - 2.11 zaczełam stymulacje,9.11 punkcja i 12 transfer dwóch zarodków. 17.12 pierwsze USG i ciąża bliźniaczasmilejuz dotarło do mnie powoli, ale oczywiscie tez sie wszystkim martwie sad mdlosci były: zle , od dwoch dni jest lepiej - tez zle, bo moze nie jest tak jak powinno..ehh,zawsze zmartwienia
                • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:14
                  aeriss witamy i gratulujemy bliźniaków smile i to za pierwszym podejściem smile wow smile
                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:20
                    dzieki i sama byłam w szoku, bo nie sadzilam, ze od razu sie udasmile
                • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:23
                  Aeriss. Witamy i przeogromne gratulacjebig_grin Jejku jak fajnie z tymi bliźniakami. Jeszcze troche stresu i będziecie wesoła rodzinką za parę miesięcysmile
                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:29
                    Dzięki za miłe przyjęcie i tez sie cieszymy bardzo, a rodzinka to juz bedzie na 200%, bo mamy juz starszego synka 5 latka poczetego naturalniesmile Nasienie meza bardzo sie pogorszylo - chyba na skutek stresu, 3 lata staran i decyzja o in vitro jako ostatnia próba smile
                    • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:33
                      aeriss skąd jesteś? I gdzie się leczyłaś?
                      • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 11:42
                        Z Warszawy, w invimedzie u dr dworniaka- jest tu jeszcze chyba kilka szczesliwych dziewczyn po invimedzie - podczytywałam Was wczesniejsmile
                        • lili.80 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 12:10
                          tak smile I chyba nawet ze dwie od dworniaka smile tym bardziej cieszymy się że do nas dołączyłaś.
                          • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 12:13
                            własnie tak mi sie wydawało, ze Ty i adakarola? smile Fajnie, ja tez sie ciesze smile)
                            • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 12:38
                              A ja też z Invimedu, ale w ... Gdynibig_grin
                              • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 14:02
                                Cześć Aeriss! Bardzo się cieszę, że do nas dołączylas. Faktycznie, ja i boskajola jesteśmy od dr Dworniaka. Z tego wynika, że jednak jest skuteczny smile. My się pewnie też na korytarzach mijałysmy, bo timingowo praktycznie in vitro wyglądalo u nas tak samo - ja miałam zabieg 18.
                                Gratuluje ci bardzo blizniKow! To piękna wiadomość! Szczerze zazdroszczę, bo ja bardzo chciałam, żeby i u nas były. No nic, napisz jeszcze proszę, kto będzie prowadzil twoja ciążę.
                                • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 14:21
                                  tak - to musiałyśmy sie pewnie spotkac w trakcie calej procedury smile zdecydowalam, ze zostaje u Dworniaka - raz mu zaufałam z pozytywnym skutkiem to zaufam mu dalej smile
                              • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 14:23
                                no to pieknie - czyli invimed ogólnie daje rade smile))
                                • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 14:42
                                  Z tego, co słyszałam Invimed ma najlepsze w Polsce statystyki.
                                  Słuchajcie, a czy macie jakieś przeczucia co do płci?
                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 14:45
                                    U nas zdania podzielone-ja obstawiam dwie dziewczyny(tak słyszałam,ze statystycznie częściej dziewczynki po in vitro),mąż dwóch chłopaków,a synek pół na pólsmile
                                    • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 15:27
                                      Ja tak daleko w przyszłość nie wybiegam. Jutro dopiero idę do lekarza zobaczyć czy w ogóle coś tam jest... Mam stracha jak smok.
                                      Aeriss, w Twoim przypadku można być pewnym, że ktoś z waszej trojki się nie mylibig_grin
                                      • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 15:33
                                        Agnicha, jest na pewno i ma się dobrze, jestem tego pewna!!! Daj znać po usg co i jak.
                                        • przyszla_mamuska Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 17:51
                                          A ja czuje ze bedzie synus..l nawet imie juz mam wybrane wink czuje sie calkiem inaczej niz z corka w ciazy. Teraz wreszcie mam apetyt. Z corka 3 lata temu mulilo mnie przez 6miesiecy. W sumie przytylam 10, 5kg a teraz koncze 10tydzien a juz prawie 1kg na plusie haha co to bedzie dalej..
                                      • checka78 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 22:01
                                        Agnicha Ty się nie stresuj, wszystko będzie ok, musi być smile
                                        Ja dzisiaj byłam na pierwszym usg, jest dobrze smile u Ciebie tez będzie smile
                                        • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 06:51
                                          Checka, pochwal się jak było na usg. Jak lekarz, czy słyszałas serduszko, na kiedy termin itd.
                                          • checka78 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 16:05
                                            adakarola serduszka jeszcze nie słyszałam to dopiero 5 t 4d lekarz mówi że za wczesnie. Widać pęcherzyk i zarodek smile
                                            Kolejna wizyta 11 stycznia juz powinno być serduszko smile Termin mam na koniec sierpnia.
                                        • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 12:53
                                          Ja niestety nie mam dobrych wiadomości. Ciąża nie rozwija u nie juz na to szanssad U dodatkowo na dobicie okazało się że żaden 4 zarodków nie przeżył do mrożenia... Także masakra. Jedyne co mnie dziś jest w stanie pocieszyć, to to że ten przeklęty 2013 rok się konczy. Za 3 miesiące mogę próbować zaczynając wszystko od początku... Oczywiscie jak zdobędziemy fundusze...
                                          Ale Wam wszystkim życzę spokojnych najbliższych miesięcy i radości!!!
                                          • edzka12 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 13:00
                                            Agnicha38.bardzo mi przykro,ja przezyłam to samo w pazdzierniku...jedynie co moge powiedziec po upływie tych 3miesiecy jest mi lzej,wiem jak to boli...trzymaj sie i powidzenia za 3miesiace;a teraz zycze spokoju,i wytrwałosci.
                                            • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 13:01
                                              Dziekuje edzka.
                                          • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 18:03
                                            agnicha38 : bardzo współczuje i życzę, żeby spełniły się Twoje marzenia w 2014
                                    • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 15:31
                                      A u mnie chyba hormony szaleją, bo ja przez całe życie chciałam miec 3 chłopców, bałam się miec córkę, a odkąd dowiedzialam się, że jestem w ciąży ciągnie mnie do dziewczynek, sukueneczek i różowego koloru, o co nigdy bym siebie nie podejrzewala.
                • checka78 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 30.12.13, 21:59
                  Aeris, gratulacje smile
                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 10:53
                    checka78: dziekismile fajnie, ze badania super: jak wrażenia? - ja zestresowana czy wszystko ok, a jeszcze musze tydzien czekac do wizyty
                    • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 12:43
                      Dziewczynki moje kochane! Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku!!!! Spełnienia wszystkich marzeń!!! Oby 2014 okazał się dla nas hojny w każdym względzie i obyśmy wszystkie kolejnego Sylwestra mogły spędzić w powiekszonym gronie! A tymczasem bawcie się dzisiaj szampansko!!!
                      • edzka12 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 13:04
                        Dziewczyny ja tez nam zycze owocnego w bobasy 2014....i dousłyszenia w lepszym 2014roku,udanego Sylwestra i Szczesliwego Nowego Roku...
                        • koralik35 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 14:03
                          Agnicha, tak bardzo mi przykro, ale (chociaż wiem że to słaba pociecha), pomyśl, że to oznacza, że możesz/jesteś zdolna zajść w ciążę. Niektóre laski nawet tak "zaskoczyć" nie mogą. Ja tez miałam pierwsze podejście z ciążą biochemiczną i też to odchorowywałam u psychologa.
                          To ja Tobie życzę kasy na kolejne podejście. Na jedno podejście. Udane.
                          • adakarola111 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 14:33
                            Agnicha, bardzo, bardzo mi przykro.... sad. Mogę sobie tylko wyobrazać, co przeżywacie... Trzymaj się i nie poddawaj! Oby następny raz w 2014 roku okazał się być tym ostatnim. Będzie dobrze, wierzę w to!!!
                            • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 15:42
                              Koralik, Adakarola. Dziekuje Dziewczyny za dobre slowa. Ja tez wierze w to, że następny raz bedzie ostatni, bo owocny. Dam Wam wtedy znaćsmile
                              Wszystkiego dobrego!!!
                              • checka78 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 16:10
                                Agnicha strasznie mi przykro sad życzę Ci w 2014 jednego podejścia- udanego smileTrzymaj się smile
                                • agnicha38 Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 17:05
                                  Dziekuje checka. Powodzenia i szczęśliwych paru miesięcy, a potem radosnego maciezynstwa!
                                  • aeriss Re: A gdzie reszta Dziewczyn? 31.12.13, 18:07
                                    Wszystkim życzę szczęśliwego Nowego Roku oraz spełnienia marzeń!!!
    • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 08:31
      Hej Dziewczyny. To znowu jasmile
      Jak pamiętacie, w zeszłym tygodniu podczas wizyty, na której miałam dostać skierowanie na lyzeczkowanie okazalo się, że zarodek żyje. Był bardzo maleńki, miał tylko ok. 1 mm chociaż widać było bijace serduszko. Lekarz nie kazal mi się jeszcze cieszyć i poczekać do wizyty za tydzień. Byłam wczoraj i .... znów usłyszałam, że nie mam jeszcze się cieszyć... zarodek co prawda urósł 4-krotnie przez tydzień, ale ma tylko 4,6 mm a to już 8 tydzień. .. I serduszko mu wolno bije, bo tylko 60-80. Ja jednak ciągle mam nadzieję, lekarz powiedział, że póki rośnie, to będziemy walczyc, choć mam być przygotowana na najgorsze... Proszę, trzymajcie za nas kciukismile
      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 09:34
        Kochana, ja trzymam kciuki za Was bardzo mocno. Jak pisałam wcześniej, dziecko walczy, żeby być z Wami i wierzę, że tak się stanie. Najważniejsze, że serduszko bije, dziecko rośnie i się rozwija. Oby coraz szybciej!!!
        • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 09:59
          Bylam wczoraj u lekarza, juz u "nowego" a nie w klinice. Na dzien dobry lekarz mowi "o widze znajoma twarz" wink w pierwszej ciazy tez do niego chodzilam. Siedzialam pol godziny. Posmialam sie niezle. Jak uslyszal ze w poniedzialek mam miec prenatalne to nie chcial mi robic usg, ale powiedzialam mu ze miesiac temu ostatnio bylam na usg i chce przynajmniej serduszko zobaczyc wink "no to po znajomosci zrobie pani darmowe szybkie usg". Serducho bije, buzke juz pieknie bylo widac. Badal mnie tylko i robil cytologie. Ja tym etapie wszystko jest ok.
          Dziewczyny a jakie witaminy bierzecie? Mialyscie juz cytologie? Plamilyscie troche po niej? Mi lekarz powiedzial ze moge plamic 2 dni i faktycznie troche plamie.
          • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 10:07
            agnicha38: trzymam kciuki - rozwija sie i rosnie to najwazniejsze - oby tak dalej, a nadrobi potem
            przyszla_mamuska: ja mam miec cytologie na nastepnej wizycie, ale mi lekarz mowil, ze mozna nawet plamic po zwyklym badaniu ginekologicznym, wiec tym bardziej po cytologii. Witamin nie kazal mi brac - tylko zelazo,kwas foliowy i luteine (po ktorej znow mam chyba infekcje..sad ). Tych witamin to w sumie nie wiem czemu nie biore - musze podpytac. W ciąży z synkiem bralam prenatal complex
            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 10:25
              Słuchacie, z tego o wiem, tendencja wśród lekarzy jest teraz taka, żeby (jeśli nie ma takiej potrzeby) nie faszerować suplementami kobiety w I trymestrze. Ja nic nie dostaję, biorę tylko kwas foliowy. Cytologię będę miała pewnie dopiero przy następnej wizycie.
              Przyszla mamuska: gratuluję zdrowego małego szkraba. Oby tak dalej!!!
              Lili: czekamy na info z ponownego USG. Daj znać, jak wrażenia po 4D.
              • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 10:56
                A ja brałam witaminy w I trymestrze - takie ciążowe, lekarka nie kazała, ale też nie zabraniała. Potem chyba od 11 tygodnia, witaminy mi się skończyły więc już nie kupowałam, a lekarka wyraźnie wskazała na folik i witaminę D 1000 j. (ale to jest dopiero na drugi trymestr i jeśli nie ma szans na naturalny kontakt ze słońcem przynajmniej 10 min dziennie, no a zimną to nie ma) a potem jeszcze na pregna DHA - to są kwasy omega 3 dla rozwoju mózgu. I nic więcej.
                PrzyszłaMamuśka - mówiłyśmy żebyś się nie bała smile ale ja myślałam, że Ty już teraz szłaś na te prenatalne, a to dopiero w poniedziałek.
              • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 12:46
                Zgadzam sie adakarola, ale ja juz jutro koncze 12 tydzien wiec zaczne juz cos brac witaminowego.

                Co do kupowaniq ubranek dla dziecka... przy pierwszym jeszcze przed 20tyg.kiedy poznalam plec kupilam przynajmniej skarpetki. Wozek odebralismy tydzien przed porodem, mebelki tez byly gotowe jakos 2 tyg. Przed. Ale pamietajcie ze roznie bywa. Mozna wczesni3j urodzic i potem zostaje si3 z reka w nocniku. Ja juz 3 tyg. Wczesniej mialam wszystko wyprane i wyprasowane... teraz nie ciagnie mnie na zakupy bo mam tony ciuchow, lozeczko, kolyske, wozek, wanienke... pozostaja kosmetyki i pieluchy smile wlasjie wyobrazilam sobie zapach malenstwa, takiego po kapieli, calego w oliwce... mmmm tesknie juz za tym wink
          • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 21:00
            przyszla_mamuska ja miałam cytologię i też lekarz mówił, że mogę plamić kilka dni. Plamiłam lekko, jeden dzień.
            A co do witaminek to też tylko kwas foliowy biorę, pytałam lekarza, powiedział, że nic więcej nie trzeba na tym etapie.
        • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 13:21
          Dzięki Dziewczyny. Kochane jesteściesmile
          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 14:36
            Agnicha dzidziuś walczy i musisz być dobrej myśli, wiem, że lekarz nie chce Ci robić złudnych nadziei i każe się "nie nastawiać" ale przecież bez nadziei i wiary że się uda, może się nie udać... Będę się modlić za Ciebie i twoje maleństwo.

            Adakarola napisałam CI na prv moją przygodę z 4D smile Tak po krótce: w wyniku mojego pecha, niedopatrzenia i pewnie palca bożego ;p było zwykłe usg. Jedyna korzyść z tego jest taka, że inny lekarz potwierdził, że wszystkie parametry wskazują na zdrową dzidzię smile

            Co do witamin to mi lekarz polecał coś takiego jak pregna plus. Ale ja od jakiegoś tygodnia biorę Pharmaton Matruelle i w sumie nie wiem które lepsze. Porównałam składy i wydaje mi się że w tym drugim jest po prostu wszystkiego więcej więc pewnie się na to zdecyduję.
            I też zaczęłam brać dopiero niedawno a wcześniej tylko kwas foliowy (zalecenie lekarza).
            • agnicha38 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 16:09
              Dziękuję Lili smile
              A ja jeżeli chodzi o witaminy, to ja biorę coś takiego jak beparent od dnia punkcji. Biorę też acard i oeparol femina, bo podobno wiesiołek jest dobry na wszystko smile A już na trzy miesiące przed in vitro i ja i mąż bralismy prenatal probaby i wiesiołek oczywisciesmile
      • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 10:01
        No ja też trzymam. Maleństwo rośnie i żyje, więc sytuacja nie jest beznadziejna. Tak strasznie bym chciała, żebyś latem urodziła i wszystkie będziemy opowiadać tę historię ku pokrzepieniu serc.
        Trzymajcie się oboje smile
      • edzka12 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 10:23
        Agniecha38,gratuluje,super 4 razy większy w ciągu tyg.to świetna wiadomość,dzidzia walczy,to najlepsza wiadomość...głowa do góry...pozdrawiam
        • checka78 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 15.01.14, 20:57
          Agnicha38, super że dzidziuś rośnie smile Bądź dobrej myśli smile
          • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:13
            6 lat starań. 2 podejście do transferu. Beta 909,9. Wita Was najszczęśliwsza kobieta na Świecie wink))
            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:17
              Sylunia jeszcze raz gratulacje smile jestes z poznania prawda? Jak nasz Koralik smile ale fajnie ze nas przybywa wink
              • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:22
                Tak, leczę/leczyłam wink się w Poznaniu u prof. P. a szczęśliwą rękę do transferu miał prof. S. Oby teraz wszystko ładnie się potoczyło. Jestem baaardzo szczęśliwa!!!
              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:22
                Sylwunia, gratulacje!!!! Cieszę się, że do nas dołączysz smile. Napiszesz coś więcej o swojej ciąży? Który tydzień u Ciebie, gdzie się leczyłaś itd.
                Koralik - a propo poprzedniego Twojego wpisu. Ja mama Karolina, córka Adrianna. Chyba sobie wykrakałam wink.
                • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:27
                  Ja dopiero 14 dni po transferze 5 dniowego zarodka.
                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:40
                    Najwazniejsze ze beta jak ładnie wyglada smile podziwiam ze doczekałas do 14dpt.. Ja pobiegłam juz 6dpt a potem 12dpt smile
                    • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:52
                      a najlepsze, że mówiłam, że przy mrozaczku idz 9 dnia wink, ale może cierpliwość Twa została doceniona smile
                    • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:42
                      Ostatnio poszłam szybciej i nic z tego więc postanowiłam tym razem cierpliwie poczekać co przyniesie mi los. I przyniósł wink
                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:51
                    No Sylunia, to zostań tu z nami - tu jest fajnie i dość optymistyczne wink chyba, że akurat wszystkie równo wpadamy w panikę, ale fajnie bo się dziewczyny o siebie nawzajem troszczą smile Poza tym moje Maleństwo też z tej samej lodówki na Polnej wink Musimy jeszcze tu drugą Sylwię ściągnąć wink A zetknęłaś się gdzieś podczas podjścia z moją lekarką - doc. Beata B? Ty u samego P, czyli wyżej się nie dało. Ważne że skutecznie. To co - teraz powtórka bety w sobotę??? a potem to już umawianie za jakieś dwa tygodnie na USG i będzie serduszko smile
                    • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:45
                      Mam zamiar tu zostać, dobrze mieć wsparcie na kolejnym etapie wink Ogromna, przeogromna radość łączy si teraz z obawą, dopóki nie zobaczę USG to pewnie będą nerwy, najwcześniej za 2,5 tygodnia. Wiesz, ja kojarze tą lekarkę z widzenia tylko, nigdy nie miałam z nią styczności. A z profesora jestem bardzo zadowolona. Wreszcie ktoś potraktował mnie poważnie i z szacunkiem i oto są efekty wink))))))))))))))))))))) Nie wiem co mi odpisze profesor i czy trzeba powtarzać betę?
                • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 19:55
                  wszystkie Karoliny to fajne dziewczyny wink ale chyba obie jesteśmy podszyte paniką wink ważne że do przodu.
                  • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 20:10
                    Troche paniki jeszcze nikomu nie zaszkodziło tongue_out a tak na poważnie to zawsze mozemy liczyc na zdrowy rozsądek reszty. Apropos.. Przyszła_mamuśka co u Ciebie? Byłaś u lekarza?
                    • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 20:39
                      Ja już to gdzieś pisałam - nie cierpię sama u siebie paniki, wpadam w nią regularnie ale uwielbiam ten błogi spokój jaki przychodzi po weryfikacji obaw kiedy się okazuje, że wszystko to moje wkrętkismile Ja Wam mówię - na to nadciśnienie to sobie sama zarobiłam wink
                      Właśnie przyszła_mamuśka!!! Halo, halo!!!
                      • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 20:47
                        jaka plodnosc dzisiaj na forum smile tylko na troche Was z oka spuscilam i juz nie wiedzialam, gdzie zaczac czytac smile)))
                        taa, panika idzie rownolegle z ciaza smile)) ja mam chyba 3 mrozaki jeszcze,ale dokladnie sie nie dowaiadywalam..
                        Sylunia - witamy smile ja sikanca zrobilam 11dpt, a 13dpt bete. A Poznan takie fajne miasto- bylam we wrzesniu na weekend pierwszy raz w zyciu smile
                        • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 21:02
                          Aeriss, no żartujesz - pierwszy raz w życiu?! To super miasto smile chociaż tam nie mieszkam. Mieszkam w Bydgoszczy. Ale urodziłam się w Poznaniu. Powiem więcej - urodziłam się w Poznaniu na Polnej ... czyli dokładnie w szpitalu, w którym teraz "powstało" moje Maleństwo. Ten szpital to moje przeznaczenie wink
                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 21:08
                            Koraliku a planujesz rodzić tez na polnej smile?
                          • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 21:09
                            smile no, pierwszy raz, ale nie ostatni smile) bylam pod wrazeniem miasta, ludzi, mieszkalismy przy Starym Miescie i lazilismy po okolicach - bylo super. Koralik - zamienilas piekny Poznan na Bydgoszcz? prawie cala rodzina meza mego z Bydgoszczy smileten szpital, to dobry znakw takim razie smile
                            • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 21:15
                              Lili, raczej nie dojadę wink to jednak 130 km. Szukam sobie alternatywnego lekarza w Bydzie, bo pod koniec ciąży nie wyobrażam sobie np. co tydzien na KTG do Poznania jezdzić.
                              Nie ja zmieniłam - mama, a dokładnie to tam studiowała, urodziła na Polanej, a po trzech dniach do Bydgoszczy wrocila. Ale w dowodzie mam miejsce urodzenia: Poznanwink i cos w tym musi byc bo moje przyjaciolki ktore tam mieszkaja od studiow, mowia ze szokujaco łatwo sie poruszam po Poznaniu wink
                              A jak maż powiązany z Bydgoszczą to też pozdrawiam wink
                              • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 21:43
                                Jestem smile caly dzien nie bylo mnie w domu, a teraz jak zobaczylam ile wpisow, to pol godziny czytalam. U mnie ch5ba ok, nic nie boli. Wczoraj troche polezalam... chyba bardziej mnie brzuch z nerwow boli, bo moja pierworodna ma strajk glodowy i totalnie nic nie chce jesc. Tak wiec wszystko przed wami mamuski. Nerwy mi chwilami siadaja... nie mam na nia sposobu.
                                Paznokcie rosna jak szalone, wlosy nareszcie zafarbowane bo 1szy trymetr skonczylam i czuje sie jak czlowiek. Odkrylam ze chyba przestaje mnie nareszcie bolec biust.
                                Sylwia gratulacje, wiem co czujesz wink
                                Ja tez biore femibion z dha bo ma metafolin. Tak kazal lekarz od 13tyg.
                                No i u mnie chyba na tyle... aaa wyjelam moje spodnie ciazowe bo reszta juz cisnie w brzuch wink
                                Widze tez ze ja chyba jako jedyna mam synusia smile
                                • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 30.01.14, 21:53
                                  ufff jak dobrze ze jesteś przyszla.. i jak dobrze, ze dobrze smile
                                  i dobrze ze masz jedyna syna - wojny nie bedzie wink a jakie beda fakty to my wszystkie na porodówce sie przekonamy wink
                                  to ja po tak płodnym dniu się odmeldowuję. Jutro będę wieczorem bo sobie plan stulecia zrobilam: 8.30 dentysta, 11 kardiolog i moze cos jeszcze wymysle wink a to wszystko MZK bo samochod mąż zabiera, będzie więc ciekawie. Hej przygodo! smile
                                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:22
                                    Co do paniki - bo widzę, że wiele się w tym temacie działo wczoraj, uwierzcie mi, że gdybym nie miała podstaw, to bym tak nie reagowała, bo domyślam się, że to o mnie w głównej mierze była mowa... Tez Wam nie o wszystkim pisałam, bo już było wyjaśnione i po jabłkach, ale reakcje sanitariuszy a potem lekarzy i wszystkie ich komentarze w temacie nakręcały tę całą spiralę, można było zwariować. Ja bynajmniej spokojna nie byłam, kiedy najpierw powiedziano mi, że raczej na 100% poroniłam a następnie, że poronienie może nastąpić w każdej chwili i jest to realna wizja, mimo hospitalizacji. Przepraszam, jeśli kogoś to denerwowało lub irytowało na forum.
                                    Sylwunia - ty do nas z innego forum przeszłaś, z tego co czytam? Fajnie smile. Życzę dużo optymizmu i wiary. Na pewno wszystko będzie super.
                                    Przyszla mamuska - uffff, odetchnęłam z ulgą, jak odczytałam twój post. Cieszę się, że jest wszystko w porządku a ty czujesz się dobrze. Powodzenia ze starszym dziecięciem, oby szybko zgłodniała smile.
                                    • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:43
                                      Karola absolutnie nikt nie chciał Cię wczoraj urazić, a panikuje każda z nas i mamy do tego prawo. Myślę, że nie tylko we własnym imieniu piszę ale martwiłam się o Ciebie i twoje maleństwo. I bardzo Ci współczuję, że musiałaś przez to przejść. Na prawdę Kochana źle zinterpretowałaś te nasze wczorajsze gadanie o panice. Nikt nie miał nic złego na myśli a już na pewno nie twoją historię.
                                    • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:49
                                      Tak przeszłam z forum poznańskiego wink Ja Ci się nie dziwię, bo pomimo że mi się udało to też z duszą na ramieniu będę czekała teraz na USG. Mam nadzieję że wszystko się uda i pozytywnie rozwiąże i przejdziemy wszystkie potem na forum o zupkach, kupkach i karmieniu niemowląt wink))))))))))
                                    • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 09:12
                                      Ada-No ale wymyslilas!!!chyba wszystkim chodziło tylko o to,ze w trakcie ciazy niestety zdążają sie tez rzeczy nie zawsze miłe i przyjemne-zawsze coś nas niepokoi i w moim odczuciu jest to normalne,ze o tym piszemy,martwimy sie i wspólnie podtrzymujemy na duchu.A zawsze problemy mogą wystąpić,wiec trzeba mieć rękę na pulsie-ja tez leciałam do szpitala i tez wydzwanialam po lekarzach i myśle,ze fakt pisania co u mnie w tym okresie nikogo nie urazil,bo czułam od Was wsparcie.😄
                                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 09:41
                                        ps. a wsparcie jest, jak najbardziej i strasznie za nie dziękuję!
                                    • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 09:21
                                      Karola, nie, zle zrozumiałaś! Juz spieszę wytłumaczyć:
                                      1. Ja jestem straszna panikara i miałam wizje że u Ciebie też wyglądało strasznie a skończyło się dobrze. I poczułam ze nie jestem osamotniona w moich zachowaniach. Ale jednak jestem bo ja bez powodu się martwię a Ty miałaś meeega powód.
                                      2. Pisz nam o wszystkim bo miałyśmy tylko ułamek wiedzy jak okropne chwile przeżywasz
                                      3. Takie tam głupie moje pisanie olej i czasem się nie gniewaj
                                      4. Polska służba zdrowia jest jednak poj....na! Lekarze laske robią ze są, sanitariusze komentują - za stres można by ich pozwać.
                                      Także jeśli Cię czymś dotknelam to wybacz i ustalmy ze najwieksza panikara jestem ja- bo to w sumie prawdasmile
                                      • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 09:38
                                        Spoko, ja się nie gniewam moje drogie, może jedynie jestem trochę nabuzowana przez hormony wink. Nie wiedziałam, jak rozumieć te posty, więc w razie czego napisałam co myślałam i przeprosiłam, ale luz - ja spokojny człowiek jestem. Teraz to już tylko błogie czekanie na przyrost wagi smile.
                                        Ja od tego tygodnia czuję zdecydowanie zmiany zachodzące w moim brzuchu. Chyba isę tam teraz wszystko układa, rośnie, zmienia i ROZCIĄGA!!!
                                        • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 10:33
                                          A który to tydzień?
                                          • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 10:52
                                            Dziewczynki, to ja jeszcze dorzuce swoje trzy grosze apropos panikowania smile jak najbardziej nam ono przysługuje, bo w ciążę nie zaszłysmy tak sobie, przypadkowo, za pierwszym razem, kazda z nas na pewno dużo przeszła i normalne, ze dmuchamy na zimne. Tak dla rozbawienia (pamietacie o szalejacej ospie w moim towarzystwie) .. no to ja już miałam obajwy naturalnie, osłabienie, już widziałam zmiany na skórze .. i co? dziś odebrałam wyniki, mam przeciwciała, ospę przechodziłam smile ehh, tylko się do siebie uśmiechnęłam.
                                            Co więcej dziś moze wielki dzień, bo powiem o ciąży rodzicom, wyobraźcie sobie, ze udalo mi się dochować w tajemnicy tyle czasu smile
                                            • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 10:54
                                              Sylunia, witamy na naszym wątku i dawaj znac na bieżąco o swoich rozterkach, pomożemy smile Trzymam kciuki!
                                            • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 11:05
                                              boska - ale jestes twarda, ze tyle wytrzymalas!!!!Super smile u mnie to bliscy wiedzieli od poczatku
                                            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 11:16
                                              wow boska ależ Ty jesteś twarda, że tyle wytrzymałaś wink U mnie teściowie byli że tak powiem na bieżąco bo "sponsorowali" całą akcję smile A Mamie i bratu powiedzieliśmy przed samymi świętami, a w święta reszcie rodziny. Czyli tak jakoś w 9 tc.
                                              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 11:32
                                                Boska jola - jestem pod wrażeniem. U mnie też wszyscy na bieżąco byli, więc nie było nawet jak nie informować. To dopiero będzie radość w rodzinie smile.
                                                Sylwunia - jeśli pytanie dot. tygodnia było do mnie (choć pewna nie jestem) to 13 tydzień smile.
                                      • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 17:37
                                        Koraliku jak tam dzień pełen szaleństw smile Jak u kardiologa? Mam nadzieję, że wszystko ok?
                                        Ja pół dnia sprzątałam w szafie i trochę mnie brzuch rozbolał więc zaległam na kanapie. I jeszcze się dowiedziałam, że moja zaprzyjaźniona fryzjerka właśnie poroniła w 17 tc sad
                                        Kurcze jakie to szczęście w brzuchu jest kruche sad
                                        • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 18:40
                                          Powiedziałam, powiedziałam smile była radość, łzy, mama to płakała, tacie się łezka zakręciła no i oczywiście ja też się rozkleiłam. Boze nie piszcie o tych poronieniach, 17 tc to już bardzo pozno, dramat, bardzo wspołczuję sad
                                          • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 18:57
                                            Boska super!! A to bedzie pierwszy wnuczek albo wnuczka smile?
                                            • boskajola Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 19:17
                                              Lili, mają juz 9- letniego wnuka (syn mojego brata), ale podobno od corki, to jakoś bardziej się przezywa smile poza tym widziałam po reakcji moich rodzicow i "tesciów".
                                              Koraliku, sery mozemy wszystkie byle z pasteryzowanego mleka ,,podziwiam Cię za te dojazdy, jeszcze w tę pogodę, juz na samą mysle cisnienie moze się podnieść wink
                                            • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 19:24
                                              Aaaa Boskajola- masz u mnie tytuł najdyskretniejszej i najbardziej tajemniczej ciężarówkiwink szok, ja bym chyba pękła! Najbliżsi byli na bieżąco, rodzina i praca 7-8 tydzień, szersze grono znajomych 13-14 tydzień. Ale fajnie ze mieliście dzis takie wzruszające emocjesmile
                                              • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 19:37
                                                Boska - ale fajnie smile) to wazny dzien dla Was dzisiaj byl smile
                                                Koralik- bedzie dobrze, bo pod taka kontrola jestes, ze nikt nie pozwoli aby do jakiegos niebezpiecznego stanu doszlo
                                                a z tym poronieniem to masakra..ja juz czekam do konca I trymestru, bo potem juz spada niebezpieczenstwo poronienia, a tu takie straszne rzeczy..no ale wszystko sie zdarza - zycie niestety..oby nam wszystkim super przeszla ta ciaza smile
                                                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 19:53
                                                  Trzeba wierzyc że bedzie dobrzesmile szkoda mi bardzo tej dziewczyny bo wiem ze tez pare lat sie starali a ona juz ma bliżej do 40 niż 30..
                                                  A wiecie że na innych watkach pojawiła sie Agnichawink? Szykuje sie do kolejnej walki. Bardzo podziwiam ta dziewczynesmile
                                                  • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 20:52
                                                    Oglądajcie może TVNstyle teraz?program o in vitro w USA,ale z wyborem płci,adopcja komórek.Dla mnie to troche kontrowersyjne jednak te niektóre motywacje..
                                        • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 19:06
                                          Ach, bo wróciłam po 6 godzinach wyprawy i zasnęłam. Aaaa grzech popełniłam strasznywink zjadłam sałatkę ze szpinaku, rukoli, gruszki i 4 plastrów koziego sera (a nam podobno nie wolnowink) ale sałatka pyszna w pizzy hut. A jeśli chodzi o kardiologa - zaprzyjaźnionego (bo gdyby nie to pierwsza możliwa wizyta na NFZ koniec listopadawink)- ciśnienie zmierzył 135/75 (w domu 120/70) orzekł ze nie jest zle, ze chyba moja lekarka przekroczyła granice miedzy ostrzeżeniem i straszeniem i ze nadciśnienie ciążowe oczywiscie trzeba kontrolować, ale zdarza się często i nie jest takie straszne. W poniedziałek założą mi na dobę Holtera i we wtorek powiedzą co dalej. Bardziej wyczekuje tych ruchów i nic. Tzn moze któryś z moich ruchów jelitowych jest ruchem dziecka ale ja nie czaje a jutro polowa 20 tyg. Wiem, wiem: beda na pewno, niektóre kobiety później, nie ma się co martwic...Ale bym juz chciała i juzsmile
                                          • monika.j.76 koraliku 03.02.14, 12:40
                                            Hej Panikarowink znalazłam Cię tu gdzie mówiłaśbig_grin

                                            Kochana, spokojnie z tymi ruchami, poczujesz. Myślę, że czujesz, ale nie umiesz odróżnićwink
                                            Zapytam Cię o podstawową sprawę i grubej rury, najwyżej lej! Jak u Ciebie z tkanka tłuszczową na brzuchu? Miałaś "zapasy" przed ciążą? Jeśli tak, to później możesz poczuć przy pierwszej ciąży, nawet w 22 tyg. Jeśli byłaś "suchotnicą", to dziecko może jest tak ułożone, że kopie w jelita i nie czujesz tego tak bardzo i mylisz to z pracą jelit.

                                            Ja małą poczułam pierwszy raz w 16 tyg, potem cisza, potem delikatne smyrnięcia. Od 19tyg ruchy i kopniaczki do rozpoznania, teraz, mała skacze, kopie w pęcherz, w pępek, w boki. Czuję jak podskakuje, wiem gdzie ma główkę i nóżki, czasami czuję jakby pajacyka zrobiła, w pięciu miejscach! Ale dużo ćwiczyłam przed ciążą i nie miałam praktycznie tkanki tłuszczowej na brzuchu... nie, nie pracowałam nad kaloryferemwink teraz tyję w biodrach, w owiewkach czyli schabach i mega ogromnym biuście! Brzuch tylko wypycha się do przodubig_grin

                                            Dlatego, jeżeli dziecię Twoje rośnie i rozwija się prawidłowo, to czekaj spokojnie, po połówkowym zacznie szalećsmile

                                            Poza tym, witam się z wszystkimi przyszłymi mamami i życzę spokojnych i zdrowych ciążsmile
                                            • boskajola Re: koraliku 03.02.14, 13:27
                                              Dziewczynki kochane, jestem juz po genetycznym. Cala szczesliwa. Wszystko dobrze, przeziernosc 1,6, reszta w porzadku, niskie ryzyko trisomii. Samo badanie i lekarka - fantastyczna , jak ja się cieszę, ze zrezygnowałam z pana D. Maluch miał dziś 7 cm (w zeszły wtorek 5,5), wiec to USG za tydzien, to byłoby juz za pozno - tak dziś stwierdziła lekarka. USG trwało ponad 30 min, wszystko dokladnie zbadała, pokazala, tłumaczyła, naprawde byłam pod wrażeniem tej mlodej lekarki. Oczywsicie w trakcie badania łzy mi same leciały, nie mogłam sie powstrzymac, jak powiedziała na koncu: wszystko wskazuje na to, ze macie zdrowego chłopca" smilesmile Widzielismy kilka razy, ze to chlopiec - nie powiem ,tata był bardzo dumny wink Mordka dziś sie sama smieje. Zapisałam sie do niej juz na to usg w 20 tyg. A i z CRL wynika, ze to 13t i 1d, termin mam na 10/08.
                                              • lili.80 Re: koraliku 03.02.14, 13:30
                                                boska bardzo się cieszę!!!!!! I chłopak smile super. To chyba tylko ja nie wiem jaka płeć smile Mam przeczucie, że tak będzie jeszcze długo big_grin
                                                • adakarola111 Re: koraliku 03.02.14, 13:49
                                                  Boska, super wiadomość! Fajnie, że dałaś znać i miałas takie cudowne wieści do przekazania. Trzymam kciuki za pozytywną zmianę lekarza prowadzącego, oby z Panią Doktor Ci się pięknie ułożyła współpraca smile. I przede wszystkim gratuluję chłopca!!! Będzie syneczek mamuni smile. I między nami jest dzień różnicy ciążowej, u mnie dzisiaj równo 13 tydz. i 11 sierpnia termin.
                                                  Ja się dowiedziałam, że jeszcze dzisiaj czeka mnie zaległa wizyta u tej znajomej lekarki, co to płaczy moich i mojego męża wysłuchiwała przez tydzień, kiedy to leżałam w szpitalu. Mimo, że wizyta już nie jest potrzebna, to trochę nam głupio teraz się z nią nie zobaczyć. Także kochane, mnie czekają 3 wizyty dzień po dniu smile. Oby moje dziecko się nie poirytowało zbytnio do naświetlania i zaglądania.
                                                  Koraliku, a jak Twoje badania?
                                              • checka78 Re: koraliku 03.02.14, 19:19
                                                boska, super wiadomość smile Gratulują zdrowego synusiasmile
                                                • aeriss Re: koraliku 03.02.14, 20:38
                                                  boska - super, gratuluje!!!!
                                                  koraliku - to znaczy, ze caly czas masz jakis aparat mierzacy na sobie? ja dokladnie nie wiem, na czym to polega, ale jak tak, to mega stresujace - i musi minac troche czasu zanim przywykniesz.nie stresuj sie zatem i luzik smilebedzie ok
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 03.02.14, 21:22
                                                    Checka, a co u Ciebie?
                                                    Koralik, kurde, a może faktycznie ty po prostu masz te objawy ze stresu? Tak sobie myślę, to podwyższone wybiórczo ciśnienie i latanie do kibelka na siku.
                                                    Ja po wizycie u znajomej ginekolożki. O matko i córko, oczywiście znowu usłyszałam, że nic nie widać i nie wiadomo, skąd te krwawienia i plamienia (czyli mięśniaka nie zobaczyła), i żeby się nie stresować wynikami TSH że tylko kontrolować, ale bez leków na niedoczynność. I bądź tu człowieku mądry... Poza tym wszystko gra, cycki ok.
                                                    Słuchajcie, ja nie wiem o co chodzi, co ja takiego piję lub jem, bo na każdym z 4 ostatnich usg moje dziecko czka!!! Non stop tylko podskazuje i czka smile.
                                                  • boskajola Re: koraliku 04.02.14, 07:11
                                                    Adakakrola, a co Tobie finalnie z tym mieśniakiem poradzili? jakiej wielkości jest? Pamietam, ze moja kolezanka miała i jej usuwali, ale to podobno mogła byc przyczyna niepolodonosci u niej, a sam w sobie chyba jest niegrozny. Ja tez dziś ide na wizyte do enel, taka wiecie kontrolna wink juz nie bede robila usg, ani badania, moze pobierze cytologie i poprosze o skierowanie na usg piersi, kiedys wyszły mi zmiany, niegrozne, miałam biopsje, ale trzeba kontrolowac. Zastanawiam sie, czy ciaza takie zaminy nasila, czy łagodzi. Aeriss daj znac, co powie dziś D na badaniu i czy bedziesz u niego prowadzic ciążę?
                                                  • przyszla_mamuska Re: koraliku 04.02.14, 09:37
                                                    No wlasnie, co lekarz to inna opinia... uwielbiam to uncertain
                                                    Adakarola, ja przy pierwszej ciazy tak mialam. Caly brzuch mi skakal bo mala wiecznie miala czkawke. I do teraz jej zostalo, jak ma atak smiechu to od razu mega czkawka, wiec mysle sobie ze w brzuszku tez ciagle sie smiala wink
                                                    U nas znowu wielki przelom. Wczoraj bylo 14tyg. I 4 dhi i maly juz tak fika ze sama sie do siebie smialam. Dzis od rana tez juz mnie przywital wierceniem wink fajne uczucie, ale gdyby to byla pierwsza ciaza to na bank bymnie wiedziala ze to bejbik.

                                                    Boska, ciesze sie ze tez synus. Nasz bedzie miec forumowego kuzyna jednego przynajmniej wink
                                                  • aeriss Re: koraliku 04.02.14, 15:06
                                                    hej!
                                                    ja po wizycie-bardzo milej i uspokajajacej..bo nabuzowana szlamsmileWszystko ok. Maluchy duze - 9,2 cm i 8,9cm. wdac jednak w porownaniu z dr M, ze specjalista od usg nie jest - tamtemu to szlo szybko i uzyskal taki obraz jaki chcial..tu spokojnie, poogladalismy wszystko - glowki, zoladki, lapki, nogi, przeziernosc wyszla nizsza niz tydzien temu (chociaz jeden nie chcial profilem sie ustawic, wiec nie wiem jak mozna zmierzyc przeziernosc, ale wpisana mam). co do plci to nie wypowiedzial sie.poza tym chcialam wybadac jak by wygladal porod (to nie jest najwazniejsze, ale wazne do podjecia decyzji o zmianie prowadzacego)- czy da mi skierowanie, czy jak. on na to, ze w tej chwili najwazniejsze, zeby uniknac problemow w czasie ciazy i zeby donosic - bo blizniacza to wieksze ryzyko, a potem to spokojnie mnie pokieruje..bo w 95% cesarka..no i kurcze nie wiem co robic..bo ginekolog poloznik (nie spec od USG- na polowkowe i tak pojde gdzie indziej) jest z niego dobry..i daje poczucie, ze opieka jest wlasciwa..sama nie wiem dziewczyny, czy powinnam zostac, czy do jakiegos ordynatora pojsc by miec latwiej przy porodzie (CC)..mam problem decyzyjny..jak to baba w ciążysmile)))
                                                    czekam na dalsze dzisiejsze wiesci co u was smile
                                                    aa- i nie wiem, czy to nie za wczesnie (moze jelita, bo z Młodym to w 17tyg poczulam ruchy), ale wydaje mi sie, ze poczulam cos od srodka smile)
                                                  • boskajola Re: koraliku 04.02.14, 19:50
                                                    Aeriss, to fajnie, ze dzisiejsza wizyta potwierdzila, ze z maluszkami, nawet juz nie takimi maluszkami, bo prawie 10 cm, wszystko jest w porzadku. NIe wiem, co Ci doradzic z tym szpitalem... jedna moja kolezanka (miala ivf w Novum) i byla tam na kilku wizytach u pana J (kierownik kliniki na woloskiej). Bardzo polecała, za kazdym razem przyjmowana bez kolejki, traktowana po krolewsku. No taką mamy rzeczywictosc polską, jak nie "posmarujesz"...
                                                    Z tą, która rodziła na Czerniakowskiej jeszcze nie rozmawiałam, ale dowiem się, promise smile Sluchaj, a D nic nie mowil, ze 9,2 cm to nie za dzuo na genetyczne? wszedzie jest info, ze powinno byc do 8,4 cm, pozniej przeziernosc zanika.
                                                  • boskajola Re: koraliku 04.02.14, 19:51
                                                    Przyszła mamuska, a masz imie wybrane?
                                                  • aeriss Re: koraliku 04.02.14, 19:57
                                                    Dzieki Ci bardzo boska😄nie mówił nic..ale rzeczywiście przeziernosc dużo niższa niż tydzien temu-nie wiem jaka jest zasada:czy powinna zanikać,czy rosnąć wraz ze wzrostem.nic nie powiedział,ale na polowkowe na bank pójdę do Makowskiego.on tez mówił,ze za tydzien-czyli dzis będzie za późno.wiesz,ale ja to traktowałam jak zwykle USG .a z ta rzeczywistością u nas,to niestety racja..
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 04.02.14, 21:45
                                                    Cześć. Mam czasami problem ze ściągnięciem wiadomości od was - dzisiaj nie miałam żadnego powiadomienia, a wpisy są. Czary wink.
                                                    Ja po genetycznych. Zadowolona z p. S. Lili, powiem tak - faktycznie niezbyt rozmowny i kontaktowy, ale widać, że zna się na robocie.Wszystko dokładnie zbadał i kochane moje, mam zdrowe dziecko!!! Wszystko jest w porządku na ten moment. Mówił tylko, że na polowkowym serduszko do dokładnego zbadania, ale że nie ma stresu, bo nic niepokojącego nie znalazł. Dziecko oczywiście czkalo, czyli norma. Jest piękne smile. Jedynie płci nie potwierdził, ale na info o tym że lekarz wskazał na dziewczynke lekko sie uśmiechnął, więc myślę, że tak też widział.
                                                    Boska - Miesniaka wcześniej nie miałam, więc to mój nowy nabytek, podobno niegroźny.
                                                    Aeriss - trudny orzech... Zastanów się jeszcze i zróbcie z mężem co wam intuicja podpowiada. Zaprzeczyć nie można, że D to fachura. Ale ale, gratuluję ponownego dobrego wyniku badań!!! Oby bobasy dobrze się miały i dały pokazać swoją płeć.
                                                    a propo płci, to u nas jak na razie pół na pół smile.
                                                  • lili.80 Re: koraliku 04.02.14, 21:53
                                                    Karola fajnie że jesteś zadowolona smile ja mam inne zdanie co do fachowosci S ale widać u mnie mu sie nie chciało dokładnie dzieciaka ogladac tongue_out dobrze ze to było 2 usg bo od niego bym wyszła z niepewnościa i niewiedza smile
                                                  • checka78 Re: koraliku 04.02.14, 22:03
                                                    adakarola u mnie wszystko dobrze. Maluszek rośnie, czuję się super. Czekam teraz na prenatalne, mam umówione na 14 lutego smile Troszkę się denerwuję, ale wierzę, że będzie dobrze smile
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 05.02.14, 12:07
                                                    Checka, w Walentego smile. Musi być dobrze.
                                                    Lili, powiem Ci, że u mnie tak długo np. skupiał się i miąchał tą głowicą przy serduszku i mózgu, że już myślałam, że coś jest nie tak, a mówił, że po prostu musi się dobrze przyjrzeć i wszystko z każdej strony obejrzeć. Ja idę do niego na połówkowe. Zobaczymy.
                                                    Ja byłam dzisiaj na 3 z rzędu usg smile. Znowu usłyszałam zupełnie cos innego. Ale najważniejszy jest jeden spójny dla wszystkich lekarzy wniosek - dziecko jest zdrowe, ma się dobrze i nadal czka smile.
                                                    Miłego dnia!!!
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 05.02.14, 12:09
                                                    ps. wy też miałyście sprawdzane przepływ przez żyły, fale mózgowe i jakieś inne rzeczy, które nawet nie wiedziałam czym sa w kolorze (w takich jakby kontrastach)? ja to nie wiedziałam, że takie cuda ludzie wymyślają i można je na takim wczesnym etapie zbadać.
                                                  • aeriss Re: koraliku 05.02.14, 12:50
                                                    ada- to swietnie, masz juz pewnosc, ze wszystko z dzidzia oki smile tak, jakies takie kolorowe sprawdzali mi na ekranie - cuda normalnie smile a jeszcze kilkadziesiat lat temu to usg nie robili w ciazy..ja bym nie wytrzymala, chociaz moze jak bym nie wiedziala, ze mozna, to bym dala rade smile)
                                                  • przyszla_mamuska imie 05.02.14, 18:35
                                                    Boska, nie mam pojecia. Pewnie jeszcze 3 razy mi sie zmieni. Maz chce jasia, mi sie nawet stas podoba maz jednak nie chce. Nasza corcia od poczatku mowi ze to adas, ona miala miec na imie bruno, mi sie jeszcze julian podoba i aleksander, ale piernik wie. Nie mam pojecia. Nic nie podoba mi sie tak na 100%. A wy juz wybraliscie imie?

                                                    Ciesze sie ze kolejny zdrowy czlowieczek rosnie nam na forum! Oby tak dalej.
                                                  • adakarola111 Re: imie 05.02.14, 18:46
                                                    Przyszla mamuska - widzę moje typy u Ciebie, Adam i Aleksander (z zakazem zwracania się per Olek). Wszystkie Twoje imiona właściwie mi się podobają. Jeśli potwierdzi się dziewczynka to nie ma opcji - musi być Adrianna smile. A jak u reszty z Was?
                                                  • boskajola Re: imie 05.02.14, 19:33
                                                    U mnie tez M chiał Jasia, najlepiej Jan Adam smile teraz jest Franek, zobaczymy, czy zostanie/
                                                    Polecam Wam te stronę, nie pamietam, czy ja wrzucałąm tu, więc na wszelki wypadek raz jescze

                                                    gorny.edu.pl/imiona/index.php?rok=2013
                                                  • checka78 Re: imie 05.02.14, 21:20
                                                    boska u nas też ma być Franek smile oczywiście jak będzie chłopak, M tak twierdzi smile Jak będzie dziewczynka to Hania smile
                                                  • makatka81 Re: koraliku 06.02.14, 12:44
                                                    Witajcie smile Ja tylko na moment z wątku "staraczkowego".
                                                    Mam pytanie do Checka1978, bo doszły mnie słuchy, że długo się stymulowałaś, a u mnie tez narazie idzie opornie. Czy mogłabyś napisać jak to było u ciebie?
                                                    Kalafior - tu jest dużo, a właściwie wszystkie w ciąży, bo to wątek "Udane invitro..." wink
                                                    Zapraszamy również do nas:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,191,148915829,149394241,Re_IVF_styczen_luty_2014_.html?v=2#p149394241
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,191,147520166,149390931,Re_starania_rok_2014.html?v=2#p149390931
                                                    Życzę wam wszystkim bezproblemowych dni aż do rozwiązaniasmile Pozdrawiam
                                                  • kala82fior Re: koraliku 06.02.14, 12:49
                                                    makatka81 dzięki za zaproszenie, chętnie skorzytam. W końcu od przybytku głowa nie boli smile
                                                  • checka78 Re: koraliku 06.02.14, 19:49
                                                    makatka stymulowałam się 17 dni, co wizyta to większa dawka i średnia poprawa. Miałam tylko cztery pęcherzyki, były dwie komórki i obie się zapłodniły smile Podali mi dwie i .... jestem właśnie w 12 tygodniu ciąży smile
                                                    nie martw się makatka, będzie dobrze, ja wierzę, że pozytywne myślenie pomagasmile
                                                    Trzymam kciuki smile

                                                    makatka81 napisał(a):

                                                    > Witajcie smile Ja tylko na moment z wątku "staraczkowego".
                                                    > Mam pytanie do Checka1978, bo doszły mnie słuchy, że długo się stymulowa
                                                    > łaś, a u mnie tez narazie idzie opornie. Czy mogłabyś napisać jak to było u cie
                                                    > bie?
                                                    > Kalafior - tu jest dużo, a właściwie wszystkie w ciąży, bo to wątek "Uda
                                                    > ne invitro..." wink
                                                    > Zapraszamy również do nas:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,191,148915829,149394241,Re_IVF_styczen_luty_2014_.html?v=2#p149394241
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,191,147520166,149390931,Re_starania_rok_2014.html?v=2#p149390931
                                                    > Życzę wam wszystkim bezproblemowych dni aż do rozwiązaniasmile Pozdrawiam
                                                  • makatka81 Re: koraliku 06.02.14, 20:14
                                                    Checka - baaaardzo dziękuję za odpowiedź smile Na razie myślę jak najbardziej pozytywnie big_grin
                                                    Gratuluję ciąży i życzę wszystkiego dobrego dla WAS
                                                  • checka78 Re: koraliku 06.02.14, 20:25
                                                    Dzięki makatka smile
                                                  • boskajola Re: koraliku 07.02.14, 06:12
                                                    O matko, jeden dzień nie zaglądałam, a tu tyle wiadomości smile jak widzicie, ja to nie moge spac rano, dziś wstałam 4:30, to chyba juz stres na powrót do pracy, brrr, w poniedziałek. Nie powiem, przyzwyczaiłam się do siedzenia w domu smile w pracy jeszcze nie wiedzą, wiec w pon ogłaszam dobrą nowinę.
                                                    Lili i Przyszła - dawajacie znać, co z Waszymi wynikami, rzeczywiście z moczem to jest tak, ze co chwila pojawiają się jakieś infekcje w ciąży.
                                                    Kochane, jakie macie teraz dawki luteiny? mi ostanio zmniejszył i teraz 14 tc mam 2x2 dziennie, nie wiem, czy to nie jakoś mało. Koraliku, Ty jestes najbardziej "zaawansowana", bierzesz jeszcze luteinę? No wlasnie, moze ustawicie sobie suwaczki, to bedziemy miały wielkie odliczanie smile
                                                  • koralik35 Re: koraliku 07.02.14, 07:56
                                                    Czesc Boska,
                                                    A Ty na pewno chcesz do tej pracy wrocic?wink A nie zorientowali się ze ciąża po kodzie na zwolnieniu? Ja juz luteiny faktycznie nie biore. Mniej więcej od miesiąca. Czyli tak jakoś od 16-17 tygodnia, ostatnie 2 tygodnie to brałam 2 x1 a potem 1x1 aż mi się opakowanie skończyło i juz.
                                                    myślisz ze ja sobie umiem suwaczka ustawić?!wink No dobra, w weekend spróbuję.
                                                    Lili jak po doktorze? (ściągam przez telefon i nic od Ciebie nie widzę?)
                                                  • lili.80 Re: koraliku 07.02.14, 08:14
                                                    Cześć Dziewczynki,
                                                    po lekarzu dobrze, tzn kazał się za bardzo nie przejmować wynikami ale zrobić posiew moczu i jak wyjdzie źle to dzwonić. Zwiększył mi też tabsy na tarczycę i kazał przyjść za m-c smile
                                                    Dokładnie też wszystko obejrzał i nic złego się nie dzieje, szyjka się nie skraca więc bóle najprawdopodobniej wynikają z rozciągania się wszystkiego. W sumie nie było o co panikować.
                                                    Umówiłam się też już na połówkowe ale dopiero na 20 marca bo mojego szanownego małżonka nie ma w wawie przez dwa tyg marca a chciał być, więc wypada mi to połówkowe na 23 tydzień. Podpytywałam też o płeć ale oczywiście nic nie było widać. Mój mąż stwierdził, że złośliwe po mamie więc marne szanse żeby się wcześniej dowiedzieć ;p

                                                    Dziewczynki, a luteina to to samo co duphaston? Bo ja w ogóle nie brałam tej luteiny przy crio, brałam duphaston do wczoraj i kazał odstawić. Podobno bierze się go do 16-17tc.

                                                    Boska a Ty musisz wracać do pracy? Jak Ci dobrze w domu to po co się narażać na te szalejące zarazki, btw przypałętała mi się dzisiaj opryszczka, nie wiecie co mogę stosować? Napisałam już maila do lekarza ale obawiam się że szybko nie odpowie a wiadomo że przy opryszczce im szybciej się zareaguje tym lepiej..
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 07.02.14, 09:18
                                                    Lili, dzięki za dobre wiadomości z rana smile. Dzidziuś zdrowy, wszystko ok, to najważniejsze. To chyba tylko mi się tak szybko udało tę płeć poznać.
                                                    Luteina to nie to samo co duphaston, ja znowu tego drugiego w ogóle nie brałam.
                                                    Ja też jestem za siedzeniem na zwolnieniu, a co wink. Z resztą marzyłam o od dawna - 7 miesięcy laby smile. Co prawda mam niedotleniony mózg i zaczynam być bardzo marudna, ale da się przeżyć smile. Plusów jest zdecydowanie więcej.
                                                    Co do opryszki - nie pomogę, nigdy nie miałam...
                                                  • koralik35 Re: koraliku 07.02.14, 09:39
                                                    Kurde Karola, ale masz piękny suwak!!! Tez chcewink jak się Ada zmieni w Aleksandra będziesz robić w Internecie wyprzedaż sukienekwink ale pewnie się nie zmieni. Ja pierwszy raz usłyszałam ze dziewczynka w 12i2 i na razie wszyscy potwierdzają (łącznie 3 lekarzy się chyba mylić nie może nie?).
                                                    Lili ufff. Czyli wszystko gra. Ja też bede next week robić badania jeszcze raz, bo po pierwsze od weekendu zaczynam basen, po drugie znalazłam sobie chyba wreszcie lekarza w Bydzi (ciekawostka: gej) i do niego idę, wiec niech rzuci okiem, bo w Poznaniu bede dopiero 24.02.
                                                    A połówkowe mam ustawione na 25 tydzień, podobno serce lepiej widać, tylko czasem się juz cale dziecko w obrazie nie miesciwink
                                                    A duphaston to nie do końca to samo, ale blisko i czasem zamiennie (ale czemu to nie wiem).
                                                  • boskajola Re: koraliku 07.02.14, 09:58
                                                    Kurcze, wlasnie napisałam dlugiego posta i wszystko mi sie skasowało uncertain

                                                    jeszcze raz... :0

                                                    KOraliku, suwaczki tu sobie ustawisz www.suwaczki.com/krokpierwszy/pregnancy.html, krok po kroku wybierasz, pozniej wpisujesz date porodu lub ost miesiaczki i gootwe. Na koncu daj Ci kod (rzeba wkleic ten BBCode do ustawien w Twoim profilu na gazecie). Lili nie tez pobolewa brzuch,wczorja juz tak konkretenie, lekarka powiedziala, ze to normalne, cala ciaza taka bedzie, wiezdala sie rozciagają... staram się tym nie stresowac. A co do opryszczki, to juz kiedys mialaś, czy to Twoja pierwsza? niestety nie wiem, czy w ciazy sa jakies ograniczenia w leczeniu opryszczki.....

                                                    Z moja praca to jest tak, ze troche boje ie isc teraz na zwolnienie i miec taka dluga przerwe. W pracy nei wiedza, to ostatnie zwolnienie poprosilam na 80%, zeby przypadkiem z kadr sie nie dowiedzieli o ciazy - nie chcialam takiej sytuacji niezrecznej. ZObacze, pogadam z szefowymi, najdluzej chce byc do konca marca - moze jakoś wytrzymam ....

                                                    Jesli nie widzialyscie tego filmiku, to polecam
                                                    testy.rodziceprzyszlosci.pl/przemoc-emocjonalna/
                                                    ja się oczywiscie wzruszyłam
                                                  • boskajola Re: koraliku 07.02.14, 10:00
                                                    Karola,
                                                    ja tez juz powoli kupuje ubranka dla malucha smile w smyku są ostatnie przeceny, w Resereved widzialam jeszcze dla dziewczynek fajne rzeczy, dla chlopców juz nie ma. no w ogole dla dziewczynek są slodsze te ciuszki :0 ale i tak się ciesze z mojego chłopaka !!!!!
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 07.02.14, 10:46
                                                    Ja słuchajcie przechodzę przemianę duchową (to chyba wina hormonów). Wychowałam się z 3 braćmi, wiecznie latałam z chłopakami, łaziłam po drzewach, gardziłam lalkami i misiami, teraz łapię się na tym, że :
                                                    a.) maluję pokój na różowo + kupuję białe mebelki
                                                    b.) wszystkie ubranka, rajstopki, opaseczki wybieram w różu, czerwieni lub fiolecie. Numeerem jeden są sukienunie.
                                                    c.) generalnie wali mi mocno na głowę

                                                    Koralik - odnośnie suwaczka to już boska podpowiedziała - tworzysz krok po kroku ze strony suwaczki.com. Dobrze, że znalazłaś gina w swoim rodzinnym mieście. Zawsze to oszczędność czasu i pieniędzy. Gej, czy nie gej, chyba nie ma znaczenia w tym przypadku.
                                                  • aeriss Re: koraliku 07.02.14, 10:58
                                                    Ja zakupow jeszcze nie robie, ale wpadlam w poploch, ze nie zdaze smile))
                                                    Suwaczka nie umiem ustawic, ale z instukcja boskiej moze mi sie uda smile) Co do luteiny to schodze jak adakarola - przez ten tydzien 2x100, nastepny 1x100 i koniec (zalecenie dr D)- czyli u mnie wyjdzie do 17 tygodnia. A czy to to samo co luteina? wiem, ze ma takie samo wskazanie, wiec prewnie cos w tym stylu.
                                                    lili- wazne, ze ok i chyba musimy sie przyzwyczaic do tych rozciagan
                                                    ja tez na zwolnieniu - czasem chcioalabym wrocic do pracy, ale jak przypomne sobie atmosfere i szefowa to mi przechodzi smile tesknie tylko czasami za dziewczynami z pracy, bo fajne smile
                                                  • aeriss Re: koraliku 07.02.14, 10:59
                                                    koralik - nawet lepiej, ze gej smile))
                                                  • koralik35 Re: koraliku 07.02.14, 12:16
                                                    Haaaaa, jasne ze lepiej ze gej! Bedzie subtelniejszy niż kobieta (mężczyźni ginekolodzy na ogol są subtelniejsi, bo nie wiedza chyba co nas moze zabolecwink), a ja się bede mniej krępować niż u hetero. Na razie bede jeździć do Poznania też, ale rodzic bede w Bydzi wiec muszę mieć jakas zaprzyjaziniona dusze w tym szpitalu.
                                                    Suwaczek sprobuje wieczorkiem.
                                                    Monia, a jak tam Twoja Mala? Ty juz zaczęłaś chyba 3 trym co?
                                                    Lili, wiązadła to juz taki standard u mnie, ze nawet nie wspominamwink albo bol w pachwinie jakbym noga za dużo fikala, albo wersja hard, po bokach brzucha taki bol jakbym miała meeeega zakwas-i to chwyta przy zmianie pozycji, trzyma krotko-minutkę ale ostro, także tym się nie stresujmy.
                                                  • monika.j.76 Re: koraliku 07.02.14, 12:34
                                                    > Monia, a jak tam Twoja Mala? Ty juz zaczęłaś chyba 3 trym co?

                                                    A dziękować, dziękować...Mała fika, bryka, tańczy, podskakuje, wczoraj pierwszy raz już brzuch mi falowałwink Jak czasem kopnie w pełny pęcherz, to nawet "dwie" krople popuszczę i biegiem tam gdzie Król chadzał piechotą, hahah. Co to będzie później?/?
                                                    Właśnie kończę 24 tydzień, czyli do początku trzeciego trymestru jeszcze dwa tygodnie zostaną, oj leci ten czas! Ale czekam jak zbawienia 30 tyg, wtedy nawet przy przedwczesnym porodzie jest już duża szansa na zdrowe dziecko i jego przeżycie...

                                                    Czyli Twoja Tośka bryka, a Ty nie czujeszwink Mam nadzieję, że świadomość, ze można nie czuć dziecka na tym etapie ciąży(a wszystko jest dobrze), trochę Cię uspokoiła?

                                                    Koraliku, postaraj się przy zmianie pozycji nie angażować mięśni brzucha, przenoś ciężar ciała na ręce, ramiona i barki, wtedy mniej boli, a nawet wcalewink

                                                  • przyszla_mamuska Re: koraliku 07.02.14, 14:28
                                                    Witam. Ja tez dzisiaj po wizycie. Znowu nie mialqm usg, bo moj lekarz twierdzi ze dla wczesnej ciazy nie pozostaje to obojetne. Podobno maluszek sie przegrzewa od tych fal... no to nie negocjowalam. Pokazal mi tylko doplerem serduszko. Jestem spokojniejsza. Badala mnie i... byl w szoku jak wysoko mam juz macice. Jakis kolos mi rosnie wink
                                                    Poza tym podobno wszystko ok. Moj poziom glukozy po 2 godzinach 125 i podobno jest ok. Zaraz go pytalam dlaczego tak wczesnie kazal mi to zrobic. Wg niego powinno sie zrobic do 24tygodnia a im wczesniej tym lepiej bo w razie czego mozna szybko interweniowac. Nie musze juz tego robic drugi raz. Kolejna wizyta 25 lutego i juz mi zrobi usg na moje zyczenie wink mowi ze na poczatku robi tylko gdy jest krwawienie lub bole brzucha. I tak dzisiaj mial operacje. Dziewczyna z ciaza jajowodowa z trzema litrami krwi w brzuchu. Stan ciezki. Przerazil mnie. Ale ogolnie wyszlam uspokojona. Przepisal mi duphaston... zaraz go pytam dlaczego bo wiem na co jest i czy cos nie tak. Mowi ze wszystko ok ale ze ja po in vitro to troche na wyrost mnie traktuje. Do tego gunoflor i nystatyna zeby utrzymac prawidlowa flore bakteryjna gdzke trzeba. Cytologia wyszla mi 1 widc super. Ogolnie mowi ze jakos super u mnie z flora bakteryjna bo zwykle sa problemy. No i mam sie tak czy siak oszczedzac. Jie lezec ale niczego ciezkiego jie nosic. Tyle u mnie.

                                                    www.suwaczki.com/tickers/km5szbmho6fif1yx.png
                                                  • przyszla_mamuska Re: koraliku 07.02.14, 14:30

                                                    A moja hemoglobina mimo brania witamin z zelazem nasal 12, 2 ale pytalam lekarza i mowi ze jest ok.

                                                    www.suwaczki.com/tickers/km5szbmho6fif1yx.png
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 07.02.14, 14:36
                                                    Przyszła mamuśka, ale mnie wystraszyłaś z tym usg.... Ja już chyba ze 20 razy miałam robione, czasami codziennie, lub co drugi dzień... Fuck...
                                                    Fajnie, że u Ciebie wszystko dobrze, zdrowa mama i zdrowe dziecko smile.


                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/f2w39n73fkicst36.png
                                                  • lili.80 Re: koraliku 07.02.14, 14:41
                                                    Karola, ja pytałam o to USG przecież smile I powiedzieli że jak jest potrzeba to się robi, z tego co czytałam też nie jest nigdzie udowodnione, że nie można robić często bo to źle wpływa na dzidzię. Nie przejmuj się, lekarze wiedzą co robią a przecież nie robisz sobie usg 3xdziennie big_grin

                                                    ps. walczę z suwaczkiem, ciekawe czy wyjdzie ;p
                                                  • lili.80 Re: koraliku 07.02.14, 14:45
                                                    przyszła_mamuśka super że wszystko u Ciebie dobrze smile Lubię takie dobre wiadomości smile
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 07.02.14, 15:16
                                                    Już zapytałam wujka google - zdania są podzielone. Ale przeczytałam jeden, wydaje mi się dosyć sensowny artykuł. Była w nim mowa o tym, że usg generalnie jest bezpieczne, a tak na prawdę ważniejsza niż częstotliwość jest długość trwania badania. Podobno, żeby przegrzać dzieciaka trzeba trzymać głowicę długo w jednym miejscu, a zazwyczaj badanie trwa kilka chwil i lekarz jeździ po całym brzuchu. No nie wiem, może tak się pocieszam, bo jaak naliczyłam, to od pocztku ciązy miałam 12 usg...

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/f2w39n73fkicst36.png
                                                  • lili.80 Re: koraliku 07.02.14, 15:19
                                                    Karola, ja też policzyłam i mam 7 albo 8. I jakoś się tym nie przejmuję smile
                                                    Nie martw się o to, przecież nie robiłaś dla widzimisie tego usg. A lekarz przyszłej mamuśce na pewno tak powiedział bo nie było wskazań do badania.
                                                  • lili.80 Re: koraliku 08.02.14, 11:41
                                                    Cześć dziewczynkismile jak mija weekend? Ja sobie dzisiaj funduje fryzjera. I to drastycznie bo z rudego wracam do blondu i obcięłam ze 20 cm. Mam nadzieje że nie przeryczę reszty weekendu z powodu koszmaru na glowietongue_out a bo własnie zapomniałam wspomnieć że do nowej fryzjerki poszłamsmile Miłej sobotysmile
                                                  • boskajola Re: koraliku 08.02.14, 13:52
                                                    Lili, to duza zmiana smile u mnie dziś pracowicie, kupilismy nowy mebel i robimy porzadki i male przemeblowanie.
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 08.02.14, 14:25
                                                    Lili, odważna jesteś smile. Choć wierzę, że efekt będzie warty ryzyka. Przede wszystkim wszelkie zabiegi kosmetyczno-fryzjerskie bardzo poprawiają humor i o to chodzi!!! Oby częściej!!!
                                                    Ja znowu dzisiaj od samego rana latam, bo mama przyjechała, a ona mobilizuje mnie do aktywności, więc nagotowałyśmy na 3 dni, posprzątałyśmy w chałupie, od razu człowiekowi lżej na duszy.
                                                  • aeriss Re: koraliku 08.02.14, 15:09
                                                    lili: ja tez z pol roku temu wracalam do blondu z rudego i u mnie to byla to super decyzjasmile a wlosy odrosna jak za krotko bedzie smile
                                                    karola: ale fajnie, ja tez chce do mamy!!!smile mielismy dzis jechac (250 km), ale wczoraj Mlody sie rozchorowal i siedzimy
                                                    Ja dzis pazurki robilam i zalazlam tez do fryzjera pogadac. Dr D nie dal mi zielonego swiatla na farbe - ze amoniak (kupila nawet farbe fryzjerska bez amoniaku) i zwiazki chemiczne..wiec moze zrobie balejaz farba bez amoniaku, bo nie dotyka skory, a wlos to martwa tkanka, wiec bezpiecznie..A wy farbujecie wlosy? Ja w ciazy z Malym w 4 miesiacu farbowalam normalnie i ok..ale teraz jakas lekliwa sie zrobilam smile
                                                  • aeriss Re: koraliku 08.02.14, 15:10
                                                    boska: mi sie nie chce porzadkow robic, wiec podziwiam smile) chociaz odzyskuje powoli sily smile ale przemeblowania to lubie smile))
                                                  • aeriss Re: koraliku 08.02.14, 15:26
                                                    walczylam z suwaczkiem - sprawdzam, czy sie udalo smile tylko z opisu wynika, ze dzieci powinne byc mniejsze, a moje w takim razie to wielkoludy, bo maja ok.10 cm smile
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 08.02.14, 16:27
                                                    Aeriss, faktycznie twoje dzieciaki są dosyć spore, ale to akurat dobrze, w mojej opinii.
                                                    Ja z tym farbowaniem słuchajcie też mam problem, bo ja farbuje się po całości, więc farba jak najbardziej dotyka skóry głowy. Stąd moje rozterki, aczkolwiek powrót do natury nie wyszedł tak źle. Włosy mi się w ciąży poprawiły, mam ładny w sumie brąz z ciut jaśniejszymi końcówkami, pozostałością po ombre. Chociaż marzy mi się nie powiem ciemny brąz, ale chyba jednak zaczekam do tego 20 tygodnia. Chociaż wdzystkie znajome z dziećmi się dziwią, włącznie z fryzjerka, bo mówią, że w pierwszym trymestrze farbowały na luzie.
                                                  • lili.80 Re: koraliku 08.02.14, 16:36
                                                    Karola ja farbowałam już dwa razy w ciąży za pozwoleniem lekarzasmile ale u mnie inna sytuacja, mam tyle siwych że bez farby nie idzie smile
                                                    Dzisiaj mi dobry kolorek dobrała tyle ze za bardzo obcieła... Z dlugości do pupy mam ledwo za ramiona.. Nie moge sie przyzwyczaić uncertain
                                                  • koralik35 Re: koraliku 08.02.14, 18:01
                                                    A ja wczoraj sprzatalam 4 godziny (nie ze tak dokładnie, tylko tak wolno-jednak nie te siły i nie ta energiawink), gotowalam, bo dzis mamy pasierba na obiedzie, dzis od rana nie odmówiłam przyjaciółce shopingu i teraz leze i odpoczywam, bo jakoś tak coś mnie z lewej strony brzuszka pobolewa. Coś miedzy jelitem,wiezadlem a nie wiem czymwink
                                                    Jeśli chodzi o farbe, to ja miałam zakaz do 13 tyg. A zależało mi bo jestem brunetka, farbuje ton w ton, a tu tona siwych przez 4 miesiące się pojawiła. A potem lekarki zapytałam i pozwoliła ale zeby moze coś bez amoniaku. Za miesiąc pewnie znowu zrobię.
                                                    Seria mówiłam Ci ze masz wielkoludki, ale też myślę ze to bardzo dobrze, bo bliźniaki na ogol za małe.
                                                    Jak mi energia wróci i przestane ściągać przez komórkę to sobie suwaczek ustawiesmile
                                                  • boskajola Re: koraliku 08.02.14, 18:38
                                                    Kochane, z tym farbowaniem to jest tak: wiele farb (te kotre rozjasniaja i trwale koloryzują) nie zawiera amoniaku, ale dokladnie taki sam skladnik o takiej samej funkcjonalnosci i szkodliwosci, tylko bezzapachowy (to akurat wiem od producenta). Adakarola Tobie polecam Castinga, bo to łagodna koloryzacja i mają bardzo ładne brązy. Ja mam zamiar za jakis miesiac zafarbowac, tylko na razie nie mam pomysłu, czy wrócić do brązu, czy je dalej rozjaśniać smile
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 08.02.14, 19:23
                                                    Boska, dzięki, kilka lat farbowałam się Castingiem ciemnym brązem, bo niewiele się różni od mojego naturalnego koloru włosów, a fajnie odświeżał i nadawał połysku. Odkąd chodzę do swojej ulubionej fryzjerki farbuje mnie jakąś fajną profesjonalną farbą (przyznam, że nie wiem co to, ale jestem zadowolona, więc nie dopytuję). Wiem, ze są bez amoniaku, ale mimo to jeszcze się chwilę wstrzymam.
                                                    Dziewczyny - żeby była jasność, ja się dzisiaj nie sprawcowałam smile. Teraz to chwile się pokręcę i muszę się położyć, bo od razu brzuch boli, krzyż rwie, tak , że nie mogę się ruszyć, więc w praktyce jest tak, że więcej robię sztucznego tłoku z wyrzutów sumienia niż pracuję smile. mamusia to faktycznie super sprawa. Na szczęście mamy do siebie blisko i może do mnie wpadać raz na jakiś czas, zawsze coś mi pomoże, bo mój mąż to by mnie kanapkami wiecznie karmił, a dom pajęczynami by obrósł.
                                                    A mam pytanko do Was kochane, czy Wasi faceci też się tak zmienili pod wpływem wieści o ciąży i samego dziecka? Mój zaczyna się zachowywać jak suka, która broni swoich małych i z zębami wyskakuje do wszystkich, którzy chcą się do mnie zbliżyć, np. właśnie moja mama.... Nie wiem, czy to zdrowy objaw wicia gniazda...
                                                  • lili.80 Re: koraliku 08.02.14, 19:34
                                                    Ciekawe spostrzeżenie co do reakcji twojego męża.. A czym to się objawia dokładnie? bo ja przyznaję, że jakoś nie zauważyłam zmiany w zachowaniu mojego męża.. Nawet się dziwił ostatnio że nie chce jechać na firmowy wyjazd integracyjny 200 km od domu smile Więc raczej nie ma syndromu suki posiadającej szczeniaki smile
                                                  • boskajola Re: koraliku 09.02.14, 07:47
                                                    U mnie to właściwie bez zmian, ale nie mogę narzekać, bo zawsze gotował i dbał o porządek, wstyd się przyznac, to ja jestem tą bałaganiarą uncertain ale nie zauwazyłam, zeby jakoś specjalnie mnie chronił przed innymi.. jest bez większych zmian, ale jest dobrze. Fajnie, że bardzo się angażuje w całą ciążę i dziecko .. oglada wózki, czyta opinie, porównuje, szuka mebelków do pokoiku itd
                                                  • koralik35 teścik suwaczkowy 09.02.14, 18:44
                                                    jest czy nie ma? wink
                                                  • koralik35 Re: teścik suwaczkowy 09.02.14, 18:46
                                                    nie ma, bo ja chyba nie wiem gdzie to wkleićuncertain
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
                                                  • koralik35 Re: teścik suwaczkowy 09.02.14, 18:46
                                                    no dobra, ale teraz to ja to po prostu w wiadomość wklejam
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
                                                  • lili.80 Re: teścik suwaczkowy 09.02.14, 18:59
                                                    Koraliku wstaw url w ustawieniach jako podpissmile
                                                  • koralik35 Re: teścik suwaczkowy 09.02.14, 19:07
                                                    no i teraz będzie działać! Lili jesteś niezawodna smile
                                                    no to teraz jest już super i chyba wszystkie mamysmile
                                                  • sylunia9 Re: koraliku 12.02.14, 12:17
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8dhl5nak8k.png
                                                  • monika.j.76 Re: koraliku 07.02.14, 10:33

                                                    Lili, na opryszczkę możesz stosować Erazaban lub Antivir. Ja miałam już 3 razy w tej ciąży i stosowałam właśnie te maści. Z tego co słyszałam już kilka razy, to nie można Zoviraxu. Jak szybko posmarujesz, to szybciej zejdzie. Sopkojnie, nie denerwuj się tylkosmile
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • adakarola111 Re: koraliku 07.02.14, 09:11
                                                    Hej! Ja też się właśnie zastanawiałam, co z tą luteiną. Ja dotychczas brałam 3x100, od niedzieli zeszłam na 2x100 i mam od przyszłego tygodnia, również na tydzień zostać przy 1x100 i skończyć ją brać. Czyli wychodzi na to, że w 16 tyg. Trochę się boję po tych plamieniach, ale znowu brać luteinę do połowy ciąży?
                                                    ps. zaczynam szaleństwo na wyprzedażach internetowych w Endo!!!! I będą to sukienunie, więc niech moja córunia nie wywinie mi numeru i nie okaże się chłopcem smile.




                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/f2w39n73fkicst36.png
                                                  • lili.80 Re: koraliku 07.02.14, 09:51
                                                    Karola, ja też chce taki śliczny suwak smile skąd masz? Naucz smile
                                            • koralik35 Re: koraliku 03.02.14, 18:08
                                              Czesc Moniasmile milo ze wpadlassmile z tymi ruchami to jest tak, ze wiadomo - kazda mama chce poczuć. Ja wypatruje ich juz ponad 3 tygodnie, ale prawda jest ze mam dwie oponki na brzuchu-moze nie od tira, ale też nie od roweruwink wiec przebić się przez ten tłuszczyk moze być ciężej. Trochę też włączyła mi się panika związana z tym nadciśnieniem - w sensie, ze może ja tych ruchów jeszcze nie czuje bo dzidzia od tego nadciśnienia... Och szkoda gadać. Jak wszem i w obec wiadomo jak mi się panika włączy myślenie rozsadkowe się wyłącza i zapadaj się w tych moich strachach.
                                              A dzisiejszy dzień jest do d!!! Jak mi założyli tego Holtera i zrobił pierwsze mierzenie to bylo 150/80! Wiec się wystraszylam. Dojechalam do rodziców weszłam na 3 piętro i bylo 160/90 i tu juz wpadłam w histerie. Po wyciszeniu 135/80 - wszystko duuuuzo za wysokie. Ten Hotler mnie koszmarnie stresuje. Jak wczoraj mierzylam w domu to bylo 120/70 lub 115/65, a dzis jestem tak poddenerwowana ze domowy też pokazuje 135.... Czyli mam całodzienny efekt białego fartucha. I do tego od kilku dni biegam do toalety co pol godziny. Nic nie boli, badanie moczu bylo tydzień temu ok, wiec mam nadzieje ze to Maleństwo mi na pęcherz naciska.
                                              Cieszę się ze prenatalne takie udane!!!! Faktycznie to jest kamień z sercasmile i gratulacje chłopca!
                                              Adakarola i co z tym ZUSem? Załatwił chłopina coś?
                                              A z ta sprzeczka o wychowanie - coś czuje ze też mnie i meza czeka. Ale podobno pieniądze i dzieci to dwa najczęstsze powody kłótni w związkach, wiec moze tak już jest.
                                              i piszcie jak tam wizyty, doktory i fajne USG to się może wyciszesmile
                                • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:51
                                  Dziękuję!!! wink
                        • sylunia9 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 31.01.14, 08:47
                          Ja też mam jeszcze 3 mrozaczki wink)) To mamy coś wspólnego wink Fajnie, cieszę się że jestem tu z Wami wink
          • kala82fior Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:20
            Cześć dziewczyny
            Prześledziłam troszkę wasz wątek...muszę przyznać, że dość długi tongue_out
            I bardzo mi się spodobało wasze pozytywne nastawienie i to, że jest tu dużo dziwczyn kórym się udało...
            Jeśli pozwolicie chciałabym się do was przyłączyć.
            Ja jestem dopiero na początku tej drogi. Choruję na endo III st.
            Zrobiłam juz wszystkie badania i od 2 miesięcy biore anty.
            Dziś mam wizytę i dowiem się czy będę przystępować i kiedy do IVF.
            Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i zaczniem już niebawem.
            • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:29
              kala82fior witamy serdecznie smile cieszymy się, że Ci się u nas podoba i mamy nadzieje, że na dłużej zostaniesz.

              koraliku gdzie jesteś?? zdjęłaś już tego holtera? hop hop odezwij się smile

              ja dzisiaj idę na wizytę kontrolną do gina z jakimiś niebywale nieprawidłowymi wynikami morfologi i moczu.. prawie wszystko poza normą.. i znowu mi tsh skoczyło, jeszcze mam małą nadzieję, że te wyskoki poza normę to "standard w ciąży" i nic złego się nie dzieje. Ale i tak prośba o trzymanie kciuków smile
              • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:40
                Lili kochana, trzymamy kciuki. Co się stało z tymi badaniami? Cholera... Będzie dobrze, zobaczysz, to pewnie jakieś chwilowe wahania.
                A powiedz mi proszę, na którego lekarza się w końcu zdecydowałaś? Gdzie się przeniosłaś?
                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:54
                  No właśnie nie wiem co się stało sad
                  ostatnio robiłam w grudniu badania i wszystko było w normie, a w sobotę odbieram i oczom nie wierzę, w moczu wszystko co może być, jakieś leukocyty, erytrocyty, bakterie itd. Powtórzyłam badania wczoraj i wyniki jeszcze gorsze ;/
                  Do tego do soboty non stop mnie boli brzuch (nie wiem czy to nie z nerwów) a od wczoraj mam jeszcze jakieś dziwne kłócie w pachwinie.
                  co do lekarza to zdecydowałam się jednak w końcu na dr Gawlaka z Madalińskiego. Jakoś mu się udało największe zaufanie u mnie zdobyć. A jak będzie to zobaczymy smile
                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 13:41
                    Na szczęście Lili mamy wybór i nie musimy się trzymać jednego lekarza, zgodnie z zasadą klient płaci klient ma. U mnie się okazuje, że ja mam np. 3 lekarzy prowadzących!!!!, ale muszę zmienić tę sytuację, bo moje dziecko niedługo zacznie świecić od tych codziennych usg.
                    Kurcze, a nie byłaś na basenie ostatnio? No bo tak właściwie to dziwne, że bakterie by się pojawiły same z siebie... Bierz no spę na bóle brzucha i się nie denerwuj, na pewno się wszystko wyjaśni i szybko poprawi. A za nowego doktora trzymam kciuki, mam nadzieję, że się w 100% sprawdzi.
                • lili.80 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:58
                  Karola a co tam u Ciebie? Jak się czujesz? Wstyd mi bo jak ostatnia świnia nie zapytałam ;p
                  • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 13:50
                    No przestań. Ja to teraz mogę robić codziennie kopiuj/wklej, bo bez zmian. Leżę, śpię, łazienka, jem, piję i od nowa. Taki to mój żywot. Co jakiś czas przyjmuję kogoś na audiencji wink. Nic mnie nie boli, nie dolega, oby tak dalej. Dlatego się tak martwię tymi twoimi dolegliwościami....
                  • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 13:54
                    Czesc Dziewczyny.
                    Troche zaniklam bo w nocy z pon/wt zgłosiłam się do szpitala. Miałam tego Holtera (ktoras z Was pytała jak to działa - to taki ciśnieniomierz przypięty na stale, mierzący ciśnienie co 15 min przez cala dobę), okazało się ze dla mnie to piekielnie stresujące. Tak się zdenerwowałam, ze ciśnienie mi urosło do 180/110, nie mogłam leżeć bo bylo mi duszno a do tego coś z pęcherzem się przyplatalo-biegałam siusiu co 10 min. Stwierdziłam ze jedziemy do szpitala niech mi dadzą cokolwiek bylebym mogła usnac. Pojechaliśmy, zostawili mnie sobie na 3 dni. Zbadali wszystko włącznie z TSH, przyszedł kardiolog, powiedział ze ginekolog mnie za bardzo nastraszyl i do stałego poziomu 140-150 ciśnienia - nic się nie robi. Nie bede się wdawać w szczegóły - potrzymali, poobserwowali, posprawdzali i wypuścili. Moje Maleństwo ma się świetnie i fika a ja nadal tego nie czujewink aaaa i a propos imion to na pewno juz jest Tosiasmile
                    I jeszcze jedno dla mnie szokujące odkrycie - wszyscy w tym szpitalu byli mili!!!!
                    Wieczorem obczytam wszystkie newsy, ale teraz Lili - a jak morfologia? Moczem się nie stresuj - są leki będzie dobrze.
                    Karola - mam nadzieje ze ok?
                    Aeris - matko wielkoludkow! Z czego te Twoje dzieciaki takie dorodne jak matka chudzina?wink
                    Przyszła i boska - z tego co czaje to wszystko ok?smile
                    Checka78 - odzywaj się czesciejsmile
                    Sylunia9 -kiedy usg?
                    • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 14:12
                      Koralik, no w końcu... Bo już popłoch na forum się zrobił w związku z Twoją przedłużającą się nieobecnością. Czyli generalnie wszystko dobrze? Może lepiej nawet że byłaś w szpitalu, bo lekarze i to ci znający się najlepiej na tego typu dolegliwościach byli na miejscu i mogli cię monitorować. Dzięki temu już wiesz, że strach miał wielkie oczy, bo z tego, co zrozumiałam z twoim serduchem jest wszystko ok.
                      Tosiaaaaa!!!! smilesmilesmile
                      • aeriss Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 15:31
                        Witam kala82fior i makatka81 i trzymamy kciuki😄
                        U mnie z imionami to nie wiem,poczekam aż płeć sie wyjaśni.
                        Lili-może tak być z tym moczem,w ciazy on związany z morfologia mocno-ja tez ostatnio miałam i bakterie i leuko i erytrocyty i lekarz nie przejął sie,wiec ja tez nie😄ale sprawdź to,ale będzie ok.a z tymi kluciami to pewnie macocha i jej więzadła-w tym trymestrze mocno rośnie.dawaj znac.
                        Ada-u mnie podobnie i niech tak zostanie ten kopiuj wklej😉
                        Koralik-to ja pytałam i to mega stres..dobrze,ze cię przebadali i uspokoili mam nadzieje😄czy ty przypadkiem do Leśnej Góry nie trafilas😉?Tosia fajne imię-tez uwzglednie😄
                      • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 15:52
                        Z sercem w porzo. Skoki ciśnienia faktycznie mam, ale jak ograniczę negatywne emocje do minimum powinno być dużo lepiej, a poza tym kardiolodzy orzekli ze czasem skoczyć moze i opowieści o zagrożeniu dla dziecka są ciutek przesadzonesmile
                        No nigdy nie myślałam ze to powiem: podobało mi się w tym szpitalu. Przebadali, uspokoili. Acz też mi podejrzanie niska hemoglobina u nich wyszla-to tak a propos Lili- tydzień temu 14, a teraz 12,9.
                        • przyszla_mamuska Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 16:28
                          Czesc wszystkim. Hemoglobina... cala pirrwsza ciaze mialam 12, 2 i lekarz nic nie mowil bo norma od 12. Tyle ze cala ciaze nie jadlam miesa bo mialam wstret. Teraz mieso jem a hemoglobina znowu 12, 2. Na wszelki wypadek kupilam ten femibion z magnezem, zelazem itd. Dzis robilam morfologie to zobaczymy co wyszlo.

                          Co do wynikow moczu. Moja znajoma tez w ciazy juz drugi antybiotyk bierze bo znowu cos z pecherzem, ale niestty taki urok ciazy. Duzo pijcie dziewczyny.

                          Ja dzis bylam na tym cudownym badaniu na ktorym trz3ba sobie walnac szklanke glukozy.... fujjj jakie to slodkie. Ja naet do herbaty daje plaska lyzeczke a to... no ale przezylam, tyle ze musialam tam siedziec 2 godziny. Ja wytrzymalam, gorzej z moim 3letnim xzieckiem. Peawie rozniosla przychodnie bo to nie usiedzj ani 5 minut. Badanie robi sie miedzy 24 a 28t.c. a ja dzis koncze dopiero 15, ale mysle ze lekarz wie co robi. W pierwszej ciazy miala troche przekroczony wynik wiec moze chce juz wczesniej spraedzic.
                          • koralik35 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 19:18
                            Przyszla_mamuska - oj współczuję tej krzywej cukrowej. Brrrrrrrr. I to siedzenie i ten niesmak. Mi lekarka tez jakoś wcześnie kazała zrobić - bo mialam lekką insulinooporność przed ciążą - a potem faktycznie w 26 tygodniu, także lada moment - za jakiś miesiąc. No a jak Twoje wyniki tej krzywej?
                            Ja sie z tą hemoglobiną zdziwiłam bo zaczynałam ciążę od 16. Spadała przez cały czas, ale to normalne - była 14 tydzień temu, a teraz 12,9? Eeee tam - najwyżej jakieś żelazo mi dadzą i już.
                            W szpitalu leżała na sali ze mną kobietka w 10 tygodniu - hemoglobina 8,7. W ciągu 5 dni podciągnęli ją prawie do 10, więc spoko.
                            Lili czekamy na wieści smile
                            Boska - masz suwaczek jaki fajny smile
                            Aeris - no wlasnie trafilam do szpitala, który co prawda ma najwyzszy stopien referencynosci w Bydgoszczy, ale bylam do niego meeeeeega uprzedzona - zupelnie niepotrzebnie.
                            Sama im tlumaczylam ze histeryzuje i zeby sie nie przejmowali tylko dali cos na uspokojenie -a oni ze mam tak nie mówic, bo mam prawo sie niepokoic (zwlaszcza jak slyszeli in vitro) i ze oni sobie wszystko sprawdza i juz.
                    • monika.j.76 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 07.02.14, 11:34
                      > Moje Maleństwo ma się świetnie i fika a ja nadal tego nie czujewink aaaa
                      > i a propos imion to na pewno juz jest Tosiasmile

                      To powiedz, czy teraz się uspokoiłaś? Może być fikanie i nie czucie tego przez mamę? Ciesz się zdrową ciążą i się nie nakręcajwink
            • adakarola111 Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:36
              Cześć Kala82fior!
              Większość z nas przeniosła się z forum dot. podejścia do in vitro w listopadzie, stąd większość z nas jest w ciąży i w dodatku praktycznie w tym samym miesiącu. Później nasze grono powiększało się o dziewczyny starające się, takie które właśnie podchodziły do transferu jak również takie (jak nasz Koralik), które są daleko, daleko przed nami.
              Przykro mi bardzo z powodu Twoich kłopotów zdrowotnych. Mam nadzieję, że dostaniesz od lekarza zielone światło na zabieg i wszystko zakończy się pomyślnie. Napisz proszę, gdzie się leczysz. I przede wszystkim, jak było na wizycie. Będziemy trzymać za Ciebie kciuki!!
              • kala82fior Re: Udane IN VITRO listopad/grudzień 2013 06.02.14, 12:42
                Dziękuje dziewczyny za przyjęcie smile
                Leczę się w Gyncentrum, wydaje mi się, że u doktrora znanego tu jako Dr M tongue_out
                Dam znać wieczorem co powiedział i jak dalej potoczy sie mój los...
    • przyszla_mamuska nadcisnienie 03.02.14, 09:54
      Dziewczyny, przez przypadek wpadla mi ulotka z apteki w rece o magnezie... on jest t3z stosowany przh nadcisnieniu.
      No i z3 skrajnosci w skrajnosc... maz dzwonil z pracy jak ja sie czuje, ze mam lez3c i czy dziecko grzeczne...

      www.suwaczki.com/tickers/km5szbmho6fif1yx.png
      • adakarola111 Re: nadcisnienie 03.02.14, 10:04
        No widzisz. Może wczoraj go coś ugryzło smile. Leż i odpoczywaj!!!
        • sylunia9 Re: nadcisnienie 03.02.14, 13:39
          Dziewczynki, czy Wy na początku także odczuwałyście lekkie pobolewanie, kłucie w pachwinach?
          • adakarola111 Re: nadcisnienie 03.02.14, 13:53
            Tak, spokojnie, to normalne, o ile to nie bóle skurczowe. A oprócz tego jak się czujesz?

            sylunia9 napisał(a):

            > Dziewczynki, czy Wy na początku także odczuwałyście lekkie pobolewanie, kłucie
            > w pachwinach?
            • sylunia9 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:05
              A dziekuję - bardzo dobrze się czuję pomimo coraz wiekszego bólu piersi. wink Już nie moge się doczekać 1 USG, trochę się uspokoję jak już zobaczę choćby kropeczkę na monitorze wink
              • adakarola111 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:06
                A na kiedy jesteś umówiona Sylunia? Za m-c?
              • lili.80 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:21
                sylunia z tym bólem piersi to ja ma do dziś czasem taki że nie mogę spać na brzuchu, najgorzej jak zmarznę smile bez gorącego prysznica nie chce przestać boleć smile
                najważniejsze, że dobrze się czujesz, Kiedy masz usg?
            • boskajola Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:21
              Adakarola, to moze na Zelaznej sie spotkamy, tak blisko jestesmy terminami. Oj ulga duza jest po tej wizycie, Zastanawiam sie, co zrobić z powrotem do pracy, troche sie boje tego siedliska zarazków i chorob sad
              Lili, a jak u Ciebie nie było widac, to moze bedzie dziewczynka?smile Macie jakies preferencje?
              Sylunia, takie bole s ajak najbardziej normalne, mi dziś lekarka powiedziala, zeby bolami w machwinach sie nie przejmowac, to normalne, najbardziej niebezbieczne, to te pod pepkiem, tam, gdzie jest macica.
              • lili.80 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:22
                boska mam wrażenie, że maleństwo po mamie jest złośliwe i do końca nie pokaże kim jest tongue_out
              • lili.80 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:24
                boska a gdzie pracujesz? tzn czy stykasz się z dużą liczbą ludzi? I jak jeździsz? komunikacją miejską? Bo powiem Ci, że ja jakbym miała jeździć do pracy autobusem to bym jednak nie ryzykowała. U mnie w pracy jest sporo ludzi więc też co chwila kichają i kaszlą. Nie wiem czy długo tak pociągnę smile
                • boskajola Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:34
                  Lili, dojeżdżam samochodem, ale firma jest spora, duzo matek małych dzieci pracuje, wiec co chwila, kotras cos posrednio z przedszkola przynosi. Klima cały czas włączona, wiec to sprzyja przenoszeniu zarazków. A kiedy masz LIli wizyte kolejną?
                  • lili.80 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:39
                    boska to może lepiej posiedz w domu jak możesz smile Ja chyba w czwartek idę. Ale muszę jeszcze zadzwonić i zapytać bo tak jakby nie pamiętam big_grin ja mam pamięć bardzo dobrą ale krótką do tego tysiąc spraw na głowie i jak nie zanotuję to nie pamiętam smile
                    • adakarola111 Re: nadcisnienie 03.02.14, 14:52
                      Boska, ja też uważam, że jeśli możesz to idź na zwolnienie. Dadzą tam sobie radę bez ciebie wink. Ja już drugi miesiąc na zwolnieniu prawie siedzę i nie narzekam smile. A na Żelaznej faktycznie być może się spotkamy, oby oby. Tylko musiałybyśmy się umówić na jakiś znak dymny, bo inaczej to się chyba tak czy inaczej nie poznamy wink.
      • eva-braun się wtrącę ;-) 07.02.14, 21:35
        i polecę swój post, który w tym wątku umieściłam a propos magnezu i nadciśnienia wink
        forum.gazeta.pl/forum/w,191,148350439,149249904,Re_Jak_Wasza_morfologia_.html
    • koralik35 z innej beczki ;) 09.02.14, 19:12
      a ja byłam dziś na basenie. relaksacyjne 40 min pływania, chyba 30 długości i kurcze - polecam smile ciśnienie mi spadło, poziom endorfin wzrósł, chyba to będzie moja aktywność ciążowa. Nie mogłam się jakoś ogarnąć, żeby znaleźć gimnastykę - tzn znalazłam - dwie jogi i w jednym miejscu jakąś inną gimnastykę, ale wszystko jakoś nie po drodze, a basen mam bardzo niedaleko. Postaram się 3 x w tygodniu, poza tym codziennie godzinkę spaceru i kondycja powinna być super smile
      • lili.80 Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 19:51
        Działa smile
        Ja dzisiaj nadrobiłam wczorajsze zaległości w porządkach domowych (pranie, prasowanie itd). A teraz podłam i oglądam TV smile
        Podziwiam Cie Koraliku za to samozaparcie z ćwiczeniami.. Ja sobie obiecywałam pół godziny spaceru dziennie i dupa. Jak wracam z pracy ok 17-17.30 to już na nic nie mam siły.. jem coś i do wyra.
        Ale na szczęście jakoś mocno nie przybieram. Od ostatniej wizyty +1 czyli wróciłam do wagi z początku ciąży.
        Jak tam pozostałym Mamuśką minął weekend?smile
        • koralik35 Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 20:21
          Lili, ale Ty pracujesz!!!! A ja sie byczę i z nudów w głowę dostaję smile w sensie, że jak nagle po 16 latach wiecznej pracy i ruchu, zatrzymałam się w biegu, to muszę coś znaleźć. Ja też się jakoś na razie z wagą zatrzymałam 5,5 od początku ciąży. I w sumie przez ostatni miesiąc to nic. Ale lekarka mi kaloryczność obcięła wink A Tośka z tych 5,5 kg - to w tej chwili jakieś 400 grsmile
      • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 19:57
        Oooo. Koralik, super pomysł z tym basenem. Zazdroszcze, bo sama nie mogę a uwielbiam pływać. Ps. piękny suwak.
        Lili - ja jestem ciemnota, bo nawet nie wiedziałam, że moge sobie ustawić coś takiego jak podpis i klęłam, że za każdym razem musze w treść maila suwak wklejać wink.
        Odnośnie szarych komórek - wczoraj byli u nas znajomi i m.in. graliśmy w planszówki. Moją najczęstszą odpowiedzią podczas zabawy było: eeeeyyyyyy. Mam nadzieję, że rozum mi wróci po porodzie.
        Dzisiaj byliśmy kolejny raz oglądać wózki i w końcu już na 100% zdecydowaliśmy się na Emmaljungę Mondial De Lux Paris. Co prawda jestem strasznie wybredna ostatnio i nie czułam się powalona na kolana żadnym wózkiem, tak jak miałam nadzieję, ale jest spoko.
        I jeszcze tylko na koniec pytanie - wybaczcie, bo było o tym wiele razy na forum,. ale ponieważ każda z nas jest na innym etapie ciąży, chciałam się dowiedzieć dokładnie w którym tygodniu ciąży przestałyście, albo przestaniecie definitywnie brać Luteinę, bo trochę się boję mimo wszystko ją odstawić i się zastanawiam, czy na własną rękę jej nie przedłużać. Boska, jakbyś ty mi mogła przede wszystkim odpowiedzieć, bo my mamy dzień różnicy... Będę wdzięczna.
        Buziaki!!!
        • koralik35 Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 20:26
          Adakarola, dzięki - się starałam wink
          Z inteligencją się nie martw - wróci wink Moja ciotka lekarka mówi, że no cóż - ciężarówki na ogół za mądre nie są - i dobrze - cała energia idzie nie w naszą błyskotliwość, a w Maleństwo smile
          Ja luteinę wycofałam mniej więcej miesiąc temu - czyli jakiś 16-17 tydzień i to chyba było dość długo. Generalnie wszystkie funkcje przejęło łożysko, więc chyba nie masz się co bać, nie wiem tylko czy np luteina nie ma jakiegoś wpływu (dobrego/złego?) na to co Ci się tam stworzyło i czasem plamienie powoduje. Pytaj lekarza - albo nawet dwóch - i jeśli obaj powiedzą że nie trzeba, to nie przedłużaj smile
        • lili.80 Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 21:05
          Karola jeśli uznać ze duphaston i luteina maja te same własciwości to ja też przestałam dopiero teraz tj w 16tc. Lekarz kazał odstawić. Ogladalam ten twoj wybrany wózek fajny ale jest ze 3 razy za drogi jak dla mniesmile 6k to ja planuje na całość wyprawki wydać i zaczynam zbierać kasę na nastepne inv bo już nie mam mrozaczkow niestetysad
          • aeriss Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 22:02
            koralik i lili: ja podziwiam - jedna za prace, a druga za aktywnosc fizyczna smile tez bym poplywala, ale bujam sie z infekcjami i basen nie wskazany smile
            karola - piekny wozek, drogi, ale fajny smile luteine odstawiam chyba jak ty - teraz 2x100 i nastepny tydzien 1x100, wiec do 17 koniec. i dobrze, bo te infekcje ciagle to od tego u mnie sad
            • aeriss Re: z innej beczki ;) 09.02.14, 22:04
              no a u mnie weekend minal pod znakiem choroby mojego dziecka - wirus jakis przedszkolny, ale goraczkuje i taki trafiony jest sad
            • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 12:32
              Cześć. Dziękuję za Wasze odpowiedzi ws luteiny. Watpliwość pojawiła się, ponieważ 2 lekarzy każe brac ją cały czas, a 1 (ten, którego wybrałam na prowadzącego) mówi, żeby odstawić całkowicie w 15 tygodniu. Wynika z tego, że powinnam jednak jeszcze chwilę się wstrzymać i może jeszcze chociaż tydzień się przeciągnąć z nią, nawet po 1 dziennie.
              Co do wózka - tu niestety nie mam żadnej możliwości manewru i dyskusji, ponieważ wyboru dokonał mój mąż, a wybór ten wiąże się z dolegliwościami emocjonalnymi, o których wam wcześniej pisałam wink. Mój mąż niestety złapał fazę, że jeśli nie kupi dziecku najdroższego wózka w sklepie to będzie gorszym ojcem ?!?!?!?!?. Obawiam się, że jak tak będzie dalej, to pójdziemy z torbami....
              • lili.80 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 12:39
                Karola z tą luteiną to masz rację, poczekaj jeszcze z tydzień, nie zaszkodzi smile Co do wózka to osobiście uważam, że nie ma sensu kupować najdroższego w sklepie, wolę więcej kasy wydać na dobry i bezpieczny fotelik do samochodu. Jakoś taka dziwna jestem big_grin
                A z historii o mężach, mój mnie w weekend rozbawił do łez. Siedzi i coś tam sobie duma gdzie by urządzić młodemu lub młodej pokoik, i padało na taki mały pokój obok naszej sypialni tyle, że on jest dosyć ciemny więc mówię że nie wiem czy to najlepszy pomysł. Na co mój mąż że na razie będzie dobry a jak dziecko pójdzie do szkoły to on go na piętro wyprowadzi smile Dzieciaka jeszcze na świecie nie ma a mój maż już kombinuje co będzie jak pójdzie do szkoły big_grin I przypomniała mi się historia kolegi z pracy który mówi jakoś tak przy kawie z rana że musi się przyzwyczaić do rannego wstawiania, bo jak młody pójdzie do szkoły to trzeba będzie wcześniej wstawać. Więc ja zainteresowana ileż to dziecko ma lat, pytam i otrzymuję odpowiedz że własnie jest w trakcie produkcji smile I tak to jest z tymi tatusiami smile
                • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 12:46
                  Ależ ja się z Tobą Lili zgadzam w 100% procentach, ja jestem ogólnie z natury oszczędna i racjonalna, mój mąż natomiast przechodzi teraz ciężkie chwile !!!, ale z drugiej strony widzę , że sprawia mu to radość, jest z siebie dumny, więc jeśli chce to niech ma.
                  • lili.80 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 12:56
                    Pewnie smile jak mu to sprawia przyjemność i może sobie na to pozwolić to niech szaleje smile
                  • lili.80 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 12:58
                    W sumie najważniejsze że się interesuje smile Zmieniając temat. Oglądałyście Bejbi blues? Zryczałam się wczoraj jak bóbr. Zresztą ostatnio ryczę non stop, z radości z żalu itd. Mam nadzieję, że to przejdzie...
                    • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 13:36
                      Nie płacz kochana! Chyba, że ze szczęściasmile. Niby ten film został zmiażdżony przez krytyków, ale mi się też podobał bardzo. Mocny!!!
                      Ja znowu oprócz odmóżdżenia mam zaniki pamięci, robię się strasznie roztrzepana i niestety mało skoncentrowana - ostatnio wjechałam samochodem w słup na parkingu wink.
                      • lili.80 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 14:04
                        Jakoś nie potrafię nie płakać smile Wzruszam się byle czym, mój mąż już nawet przestał się pytać co mi się znowu stało, bo wie że pewnie czytam o jakichś bezpańskich zwierzakach smile
                        U mnie z myśleniem nie najgorzej tzn nie zauważyłam spadku formy intelektualnej - czy to znaczy, że moje dziecko będzie głupie ;p?
                        • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 14:53
                          Nie, to oznacza, że powinnam zacząć rozwiązywać zadania logiczne dla rozruszania szarych komórek, żeby znowu być w formie, zamiast spędzać cały dzień na necie.
                          • lili.80 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 15:01
                            Nie przesadzaj Karola smile z tego co Cię znam to wcale inteligencji Ci nie brakuje.
                            A tak zmieniając temat muszę Ci się przyznać, że znowu się zapisałam na USG do dr S smile
                            Chyba jest mi przeznaczony ;p A było to tak, mój mąż wyjeżdza w delegację na 2 tyg marca a chce być na usg połówkowym więc się do swojego lekarza zapisałam na 20.03, a potem stwierdziłam, że ja tyle nie wytrzymam.. i zapisałam się na 27.02 big_grin I znowu trafiłam na Pana S.
                            Do dwóch razy sztuka smile
              • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 15:27
                Z tymi wozkami to jest cyrk... oczywiscie przy pierwszym dziecku, bo sama szalalam, jezdzilam, sprawdzalam. Ostatecznie kupilismy mutsy ktore z wszystkimi dodatkami kosztowalo pomad 3tys. Nie powiem wozek solidny a co najwazniejsze ogromny kosz na zakupy a na tym mi zalezalo. Final byl taki ze nasze dziecko tylko kilka razy w nim lezalo gora pol godziny bo mala byla mega uczulona na woz3k. Wyla w him w nieboglosy. Polubila jak miala 2 lata, ale t6lko wtedy gdy mialo sie na kimanie, wtedy byl szybki spacer i zakupy. Gondola nowka wink dobrze ze kolor uniwersalny i mam nadzieje ze synus bedzie bardziej chetny do wozka.
                Osobiscie wybralabym teraz gondole jedna z tanszych a spacerowke lepsza, prosta do skladania, lekka.ll ale to czlowiek po czasie dopie4o madrzeje. Co do ciuchow mam tony kartonow przez 3 lata, z czego polowa tak niepraktyczna ze byla ubrana moze raz. Ale tez szalalam w pierwszej ciazy i wszystko musialo byc "najlepsze". Teraz wiem ze moje podejscie sie zmienilo. Ale w sumie jakby policzyc ile zaoszczedzilam na karmieniu piersia przez 2 lata to cala wyprawka sie zwrocila wink
                • lili.80 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 15:59
                  przyszła_mamuśka wydaje mi się, że przy pierwszym dziecku każda ma prawo poszaleć z zakupami smile Oczywiście w granicach rozsądku i zasobności portfela.. bo i takich przypadkach jak branie kredytu na wyprawę najlepsza na świecie też słyszałam.
                  Najważniejsze to być szczęśliwym i żeby dzidzie były zdrowe smile
                  Ja chodzę do lekarza prowadzącego do kliniki gdzie równolegle o tej samej porze co mój lekarz przyjmuje neurolog dzieciecy. I ostatnio czekałam godzinę na wizytę i widziałam kilkoro chorych dzieci i powiem Wam, że dla mnie teraz jest tylko najwazniejsze żeby dzidzia była zdrowa.. a czy chłopak czy dziewczynka wszystko mi jedno, tak samo w jakim wózku będę je wozić...
                  • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 16:27
                    Lili no wlasnie o tym pisalam. Ze kazdy z nas przy pierwszym dziecku dalobybmu caly swiat. Zwlaszcza my po dlugiej walce o dziecko. Wiemy jakie to szczescie je miec. Ja teraz zyje natomiast tym zeby dotrwac przynajmniej do 35tygodnia... z corka juz w 26 tyg.mialam skurcze i skracala mi sie szyjka i do konca bylam na jospie i luteinie pod jezyk. Teraz lekarz przepisal mi duphaston bo roznie moze byc a ze ciaza "nie typowa" to dmucha na wszelki wypadek.
                    Luteine bralam do konca 11 tygodnia. Miesiac przerwy i znowu duphaston wink ale ufam i wierze ze lekarze wiesza co robia.
                    • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 16:29
                      Adakarola, mam nadzieje ze sie na mnie jie pogniewalas. Nie pilam do ciebie tylko ogolnie pisalam z kojego doswiadczenia jak to jest przy pierwszym czy kolejnym dziecku smile
                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 16:37
                    Zgadzam się z Tobą w 100% Lili! Dla mnie nie ma nic gorszego na świecie niż cierpienie dziecka i oddałabym wszystko, włacznie z własnym zdrowiem za zdrowie mojego dziecka. Powiem Wam, że my się tyle wszyscy naczekaliśmy na tego dzidziusia, i my z mężem i nasze rodziny, że chyba stąd to szaleństwo... Te kilkuletnie zmagania zrobiły swoje.
                    Lili, powiem Ci, że ja po twojej historii poszłam do niego z mega dystansem, ale też z uśmiechem na ustach i bardzo pozytywnym nastawieniem. I tak jak pisałam wcześniej - był bardzo skrupulatny i na koniec nawet się uśmiechnął. Obyś tym razem była zadowolona!!!
                    • aeriss Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 17:56
                      hej, hej!
                      wiecie co, a ja to juz bylam tak pogodzona z tym, ze wiecej nie bede miec dzieci, ze teraz sie troche az boje kupowac - boje sie, ze zapesze... to kompletnie glupie, ale tak mam - przyczajona jestem smile no i ja musze te istotniejsze sprawy, typu wozek kupowac od nowasmile
                      karola- fajnie, ze tak maz sie angazuje - supersmile jak chce, to mu na to pozwalaj smile))
                      lili - racja, najwazniejsze by zdrowe byly Maluchy..jak sie nie widzi codziennie cierpienia wokol, to o tym nie myslimy, ale wystarczy pojsc do szpitala..i dziekujesz, ze nie masz takich problemow..najgorsza jest choroba dziecka
                      no i tez zauwazylam u siebie zastoje pamieciowe smile))
                      • koralik35 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 18:30
                        A więc Dziewczynki, myślę, że wpaść w szaleństwo każdego rodzaju przy pierwszym dziecku, zwłaszcza tak wyczekanym - normalna rzecz. Stwierdzić potem, że 1/4 wyposażenia by wystarczyła, jeszcze normalniejsza smile A ja mam tak jak Aeris - na razie nic nie kupuję, swoją drogą jak zacznę to myślę, że szybko temat ogarnęwink ale też jak mówiłam, sporo różnych rzeczy dostanę.
                        A z płakaniem Lili doskonale Cię rozumiem - też mogę, bardziej ze smutku różnego rodzaju - np. ostatnio sobie wkręciłam, że jestem niedobra dla mamy i męża i w ryk wink ale też potrafię się kulać ze śmiechu słuchając w samochodzie reklam w radio - co niezmiennie zadziwia mojego męża wink
                        A teraz pytanko do doświadczonych - z pewnością do przyszłej_mamuśki, ale może i Aeris a może i ktoś jeszcze: temat pierwsze ruchy. Od dwóch/trzech dni co jakiś czas, głównie wieczorem czuję w brzuchu coś jakby drgnięcia - podobne do uczucia drgającej powieki, ale w brzuchu. Jak położę rękę na brzuchu to czuję taki właśnie ruch i drgnięcie. Dzieje się to głównie na leżąco, bo wtedy czuję faktycznie dziecko a nie tłuszczyk. Na leżąco brzuszek staje się twardszy niż miękki tłuszcz na stojąco... I to np. jest kilka drgnięć i poruszeń a potem spokój. Mąż trzymając rękę twierdzi, że to czuje i czujemy to w tym samym momencie. Dziś miałam wrażenie że dostałam takim drgnięcio-kopnięciem w szyjkę macicy, a potem w połowie brzucha. Pytanie: czy to jest to???? czy może jednak brak magnezu powoduje takie drgnięcia mięśni? Czasem inne mięśnie też mi tak drgną - ale nie codziennie. A może zwłaszcza takie kłucie w szyjkę to coś niedobrego??? Szyjkę miałam sprawdzaną 2 tyg temu i była 38mm więc ok. No więc jak Doświadczone Kobiety - czuję ruchy czy z czymś to mylę??
                        • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 19:24
                          Koralikubig_grin
                          ... napisałaś "Tośka kop!"... no i kopiebig_grin Mówisz masz,hahha. Z czasem będzie mocniej i częściej, i wtedy nie będziesz już miała wątpliwościwink
                          • koralik35 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 19:31
                            czyli, że to jest to? To ja bardzo grzeczną córcię mam smile
                          • aeriss Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 19:32
                            Koraliku-tez mysle,ze to Tosia puka😄teraz to sa delikatne i lekkie ruchy,ale za moment to Ci zasunie😄na początku to jest łatwo pomylić z jelitowymi ruchami-bo tez sie tak jakby przelewało w brzuchu😄a ten magnez to bierz-bo nie jestem pewna jak z ta szyjka
                            • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 20:37
                              Koraliku to jest wg mnie to smile moj lobuz ostatnio zajechal mi noga w okolice szyjki.. nie bylo to zbyt przyjemne, ale jak potem po zebrach dostaniemy to tez nie bedzie nam do smiechu smile

                              Co do hormonow to u mnie paznokcie szybko rosna a nogi.. malo kiedy trzeba depilowac. Tez to lubie. Z corka w ciazy mialam podobnie.

                              Co do zdrowia dzieci to mi juz nic jie mowcie... u naszych krewnych potwierdzilo sie najgorsze sad plakalam w sobote do 3ej w nocy ; (
                              • koralik35 Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 17:42
                                Ej, co tak cichutko ciężarówki siedzą? Chyba moje wczorajsze podejrzenia sie sprawdzaja. Dzis lezałam sobie na plasko i obserwowalam moja mala pileczke, poglaskalam, poklepalam i nagle dostalam lekkiego kuksanca a potem na sekunde ta pileczka sie smiesznie odksztalcila - czad. wiecej ruchow nie bylo, ale ja jestem tak ruchliwa i glosna ze musze sie polozyc i wyciszyc na razie zeby je poczuc.
                                Zaraz lece na basen - hurra.
                                przyszla_mamuska - bardzo tym Twoim krewnym wspolczuje. rozumiem ze sie potwierdzilo, ze bedzie dziecko z zespolem D, tak? Gowniane to pocieszenie i w buty takie opowiesci wsadzic, ale mam kolege z firmy, ktory ma synka z zespolem - mocno go rehabilituja i maly jest kontaktowny. A w gazecie naszej w Bydgoszczy byl artykul o chlopaku z zespolem, ktorego rodzice mocno rehabilitowali i uwaga - chlopak licencjat na normalnej uczelni zrobil. A oprocz tego okazalo sie ze ma talent "filmowy" i jego krotkometrazowe filmy gdzies na zachodzie w amatorskich festiwalach biora udzial. Wiem, ze teraz to oni przezywaja dramat, ale moze potem jakos trzeba bedzie im pomoc zobaczyc, ze sa drogi, sposoby etc...
                                • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 18:03
                                  Koralik - w końcu się doczekałaś!!! Gratuluję!!! I strasznie zazdroszczę, bo sama marze o tym, żeby w końcu poczuć ruchy, choć przede mną jeszcze masa czasu.
                                  Przyszła m - bardzo współczuję sad.
                                  • boskajola Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 19:31
                                    Koraliku, to gratuluję pierwszych ruchów Toski smile super, super.
                                    Ja wrocilam do pracy i mam zaległosci na forum, kurcze wyszłam o 7 i wrocilam o 19 sad masakra.
                                    Skrobne jeszcze pozniej, bo kilka obowiązków domowych czeka ....
                                    • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 20:03
                                      skrobnij kochana, bo faktycznie dawno cię nie było, więc musisz zdać relacje z ostatnich dni smile.
                                      • boskajola Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 20:43
                                        Dziewczynki, dziś w pracy powiedziałam o ciazy, domyslali sie juz.. szefowa pogratulowała i zapytała do kiedy mam zamiar byc, wiec ja na to, ze jeszcze nie wiem, planowałam do końca kwietnia, a ona na to,ze beda miec mało czasu na rekrutację nowej osoby... bez komentarza. Zobacze jeszcze, jak sprawy sie potoczą, dziecko i zdrowie jest priorytetem.
                                        Widze, ze czesc z Was uaktywniła sie fizycznie, ja tez mam ochote pochodzic na basen.. Aeris tak ja Ty zawsze cos łapie, ale chyba z tamponem, to powinno byc ok smile
                                        • koralik35 Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 21:14
                                          Boska, no wierzyc sie nie chce w taka reakcje... No ludzie kochani! Przeciez Ty za kolejne prawie 3 miesiące będziesz prawie wchodzić w 3 trymestr... no szok. Moi się musieli ogarnąć w miesiąc, no i potem przez kolejne 2 pomagalam zdalnie, a zajmowalam sie trzema roznymi dzialami w firmie - naprawde to tylko kwestia, zeby sie szefowej chcialo chciec. Pamietaj że Ty jesteś najważniejsza!
                                          I nie pracuj tak ciezko (7-19!)
                                          • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 21:46
                                            A ja dzis nieoczekiwanie wyladowalam u mojego lekarza bo po duphastonie tak mnie boli glowa ze nie funkcjonuje. Dzwonilam do niego i kazal przyjechac zeby zmienic leki. No i mam moja znienawidzona luteine pod jezyk, ktora powoduje u mnie odruch wymiotny. Ale mam nadzieje ze samopoczucie bedzie lepsze.
                                            • koralik35 Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 22:03
                                              Przyszla, a ta glowa to tylko dzis? A jestes pewna ze po leku? Ja w koncu dzis na basen nie dotralam, bo mialam dwie godziny takich zawrotow głowy ze szok. jak nigdy - moze to cos pogodowego? mi na szczescie minelo, ale bylo dziwne.
                                            • aeriss Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 22:04
                                              boska - szkoda gadac o tych szefowych..i tez kobiety..jestes bardzo dzielna, ze pracujesz i planujesz tak dlugo..i trzy miesiace to krotko???? pina jakas.ja to zalatwilam swoja - poszlam z dnia na dzien i tyle mnie widzieli smile nie mialam takich planow, ale krwawienie sie pojawilo i natychmiast priorytety mi sie przestawily smile na wlasciwe miejsce oczywiscie smile)
                                              przyszla_m- ja to bym chyba wolala pod jezyk ta luteine i mam nadzieje, ze bedzie lepiej.i wspolczuje znajomym..
                                              ja dzis jakies twardnienia brzucha mialam..mam nadzieje, ze jutro juz bedzie ok, bo tak wczesnie to podobno moze sugerowac skracanie sie szyjki. a czasem taka uroda, ale z Młodym tak wczesnie nie mialam
                                              koralik - podziwiam za ten basen. i moze tampon to byloby dobre wyjscie by infekcji uniknac
                                              • boskajola Wysypka na brzuchu 11.02.14, 22:42
                                                szkoda gadac o tej pracy, baby są tysiac razy bardziej zlosliwe niz faceci, a u mnie głownie panie sa na stanowiskach zarzadzajacych, wiec rozumiecie, co się dzieje smile a zmieniajac temat....
                                                Wlasnie zauwazyłam, ze na brzuchu pojawiła mi sie taka delikatna wysypka, na poczatku mysłalam, ze to skóra jest wysuszona od bluzek, ale to chyba cos innego.. to nawet nie sa krotski, tylko jakies takie czerwone delikatne paseczki, mialyscie cos podobnego? jakis pomysł, co to moze być?

                                                https://www.suwaczki.com/tickers/uwo93e3kepplvhgc.png
                                                • monika.j.76 Re: Wysypka na brzuchu 11.02.14, 23:10
                                                  > . to nawet nie sa krotski, tylko jakies takie czerwone delikatne paseczki, mial
                                                  > yscie cos podobnego? jakis pomysł, co to moze być?

                                                  Rozstępy???
                                                  ps. Mam nadzieję,że niewink
                                                  • boskajola Re: Wysypka na brzuchu 12.02.14, 08:52
                                                    monika, na rostepy to chyba za wczesnie smile ale na szczęście rano tego nie było już smile moze reakcja na kremy... kupiłam oliwke i chyba to najlepsze rozwiązanie
                                                  • adakarola111 Re: Wysypka na brzuchu 12.02.14, 10:14
                                                    boska- Ja miałam dwa razy taka typową uczuleniowa kaszke po lewej strony od pępka. Bezsprzecznie związaną z kremowaniem sie balsamem perfumowanym, ja głupia. Zmieniłam na oliwkę na rozstępy Tolpy i jest super.
                                                    Dziewczyny, moj brzuch wygląda na 6 miesiąc!!! Nie przesadzam!!! Przerażające! Wkleilabym zdjęcie ale nie wiem jak sad.
                                                  • aeriss Re: Wysypka na brzuchu 12.02.14, 10:45
                                                    boska - uczulenie pewnie i baby sa najgorsze na wysokich stolkach - ja tam wole pracowac z facetami
                                                    karola - nie jest tak zle na pewno smile nie bierz do glowy brzucha - zginie szybko smile ja jeszcze nie uzywam na rozstepy, ale usze cos kupic. Po Mlodym nie mialam nic, ale teraz to wole sie zabezpieczyc, bo pewnie bede wygladala jak hipopotam smile
                                                  • monika.j.76 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 12:19
                                                    Dziewczyny polecam kosmetyki tej firmy, są rewelacyjne! Koleżanka mi poleciła i jestem zachwyconabig_grin Pięknie pachną czekoladą, wchłaniają się w sekundę, nie zostawiają nic tłustego na skórze, a oliwka jest cudowna. Ceny są super, bo kosmetyki są bardzo wydajnesmileJa od początku ciąży używam każdego dnia, balsam do ciała, a oliwka do brzucha jak słucham bicia serca małej(cudownie się wchłania i nawilża, cud malina)
                                                    Zero uczulenia i najmniejszego swędzenia skóry po posmarowaniu.
                                                    maslokakaowe.com/pl/p/Balsam-do-Ciala-Maslo-Kakaowe-500-ml/9
                                                    maslokakaowe.com/pl/p/Nawilzajaca-Oliwka-do-Ciala/14
                                                    ps. Ja cały czas zachodzę w głowę, dlaczego baby są takie dla siebie wredne? To musi być zapisane w genachwink
                                                  • koralik35 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 12:42
                                                    ej a które baby są dla siebie wredne? bo ja sie chyba nie odnalazlam w wątku? I druga rzecz ktora mnie zaintrygowala - oliwki uzywasz jak sluchasz serca dziecka?? A gdzie i jak? czyżbyś kombinowala ze stetoskopem albo innym detektorem? Bo chyba nie jestes kobieta guma i sie do wlasnego brzucha nie schylisz???
                                                  • lili.80 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 12:47
                                                    koralik, jakoś nie mogę sobie pozwolić póki co na rewolucje żołądkowe ;p ale może jak już zasiądę w domu na dłużej to spróbuję smile I też nie wiem o co Monice chodził z wrednymi babami, chyba nie o nas pisała smile Przynajmniej ja nie zauważyłam tu wrednych bab.
                                                    Będę chyba musiała wymyślać jakieś soki warzywne i do tego dolewać. Gdzieś czytałam że idzie, aaa i mojej teściowej poleciłam ten cud olej (że na spadek cholesterolu ponoć) i ona codziennie 3 łyżki leje na spodek, macza chleb albo bułkę i wcina. Może spróbuję tej metody.. tylko że z kolei ja nic rano nie jem. Dopiero w pracy jem śniadanie ;/
                                                  • koralik35 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 12:54
                                                    no z tym chlebem to tak po grecku, srodziemnomorsku wink oni tam tak maja, ze maczaja. Mam tutaj te mądrą książkę i jest duzo salatek roznych, jest majonez z tego oleju i twarozku (!), jest pesto z tego oleju i groszku do spagetti, shake mleczny z jagodami i tym olejem - takze troche pomyslow jest. Jakbys pragnela bardziej - to daj znac, cos Ci wyszukam i przepisze.
                                                    Zapomnialam ze Ty do pracy chodzisz! A wlasnie wyjasnilo sie z prawnikami i kadrowymi co z Twoim wynagrodzeniem? Pamietam, ze wspominalas ze moze do konca lutego sie wyjasni i bedziesz mogla przestac?
                                                  • monika.j.76 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:16
                                                    Nie, nie Koraliku, nie miała zaiste żadnej z Was na myśli kochana!
                                                    Boska pisała o sytuacji w pracy i tak się krótko odniosłamwink

                                                    Ja mam koleżankę, która znała moją sytuację i niby kibicuje, ale jakąś zawiść wyczuwam i wredotę bijącą z jej słów. Pamiętam jak w 12tyg zadzwoniła i zapytała się "no i jak?". Powiedziałam, że super, no i chyba wreszcie się uda, i mdłości przechodzą, M pomaga we wszystkim, nic nie pozwala mi robić, "usługuje" z chęcią, traktuje jak królową...Ona po krótkim zastanowieniu mówi tak; "to ciesz się, bo po porodzie spadniesz z piedestału i będziesz kopciuszkiem usługującym jemu i dziecku, już nie będziesz najważniejsza..." Odpowiedziałam krótko; "jaki mąż takie traktowanie przez całe życie, jak sobie wychowasz, tak masz, a Tobie, pozostaje mi współczuć, co teraz czynię". Zatkało ją i powiedziała, że jestem złośliwa w tej ciąży. Nie skomentowałam big_grin

                                                    Co do akrobatycznych zdolności mych, czyli umiejętności przyłożenia ucha do brzucha, hahhaha, Koraliku, zakupiłam detektor tętna płodu;

                                                    allegro.pl/detektor-tetna-plodu-angelsounds-i3811181535.html
                                                    Jestem zachwycona tym urządzeniem, bo mogę Małą podsłuchać, jak pływa, stuka, rusza się , no i jak serce bije big_grin To mnie bardzo uspokaja, polecamsmile

                                                    A, i zakupiłam przy okazji uzupełniania produktów do sushi takie cudo na próbę, z polecenia) i mogę teraz ja polecić big_grin

                                                    sklep.kuchnieswiata.com.pl/product-pol-236-Olej-z-aromatem-z-owocow-Amla-do-wlosow-KTC-165-ml.html
                                                    Włosy mam farbowane, zawsze suche i sianowate, mimo stosowania nietanich odżywek... a tu już po pierwszym użyciu oleju, włosy gładkie i błyszczące!!!
                                                  • sylunia9 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:24
                                                    Monia- ale cudo zakupiłaś- nawet nie wiedziałam że takie cudo jest w zasięgu ręki wink
                                                    za 6 tygodni też pewnie to zakupię wink
                                                    Tak, tak, znam takie niby fajne i życzliwe osoby. Mnie wkurza straszenie typu: "no to teraz to najgorsze tygodnie, wszystko się może stać, czasem nikomu nie mów bo wiesz to początek i może być różnie"
                                                    Jakby człowiek miał mało stresu. takie słowa nie pomagają tylko szkodzą bo ja cały dzień miałam do niczego przez takie coś! ;-( Ale są i osoby które ogromnie się cieszą, pocieszają, nie dają odczuć żadnych złych emocji i myśli. I takich się trzeba trzymać a nie nietaktownych spowalniaczy! wink))
                                                  • monika.j.76 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:38
                                                    Sylunia, tylko trzeba pamiętać, że takie cudo może napędzić strachuwink
                                                    Najlepiej używać od 18-20tyg, bo wcześniej można nie znaleźć tętna i wtedy panika. Trzeba pamiętać, że to nie jest sprzęt szpitalny. Ja nie słyszałam tylko raz, widocznie tak się ułożyła, że odbite fale nie doszły do detektora (chyba), ale słyszałam jak się rusza i pływa, więc byłam spokojna. Teraz już rzadziej używam(do 22 tyg każdego dnia rano), bo czuję Małą bardzo wyraźnie i często, a le tak raz na trzy dni posłucham przez chwilę i buzia się śmieje, bo zawsze tam gdzie przyłożę, to po chwili puk i brzuch w tym miejscu się wypina big_grin

                                                    Co do "miłych" uwag do Pań Dobra Rada, olewać i nie brać do siebie i szukać kontaktu z przyjaznymi osobami co przekażą dobrą energię!
                                                  • koralik35 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:46
                                                    Sylunia,

                                                    to sławetne - oooo to jeszcze sie wszystko moze zdarzyc ...normalnie nienawidzilam tego tekstu. I mialam stracha i dola przez to. Ale nie sluchaj bo to najlepsza metoda. I badz dobrej mysli, bo tak naprawde szanse na powodzenie sa meeeeeega duze w porownaniu z szansami na niepowodzenie.
                                                    A to dzisiaj wielki dzien smile Napisz wieczorem, chociaz godzine wizyty to masz straszna! Ja raz u doc. Beaty mialam 23:45 wink a potem powrot do Bydy. Teraz sie staram umawiac z duzym wyprzedzeniem i zawsze jako pacjentka nr 1,2 lub 3 czyli wczesnie smile maz sie ciut burzy ze z pracy sie musi zwalniac o 13, ale mowie mu, ze sie inaczej nie dalo wink
                                                  • sylunia9 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:53
                                                    No ja tez tego tekstu szczerze nienawidzę i przyprawia mnie o ciarki...brrrr....
                                                    Pewnie jeszcze będzie opóźnienie. Ale co zrobić. To przez takie jak ja wink wciskają się pomiędzy zapisane dużo wcześniej pacjentki wink Ale chyba mi wybaczą w tym wyjątkowym dniu wink))
                                                  • lili.80 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:31
                                                    Monika ale fajny ten detektor big_grin
                                                  • koralik35 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:38
                                                    Ależ pięknie znajomą załatwiłaś wink ja też w tej ciąży jestem mega szczera co ludzie podciągają pod złośliwość wink i tez mamy takich znajomych, ktorzy wydawalo sie ze kibicuja a teraz jakas dziwna rywalizacja... a nie wazne.
                                                    Nad detektorem tez myslelismy tydzien temu - jak bylam w szpitalu to pielegniarki przychodzily 2 x dziennie i wtedy to odkrylismy...ale jednak nie. Bo czytalam na forach, ze czasem laski nie moga namierzyc tetna - a bo dziecko sie przekrecilo na boczek albo cos tam i wpadaja w panike... i ja bym z pewnoscia nalezala do tej grupy. Teraz jak juz czuje ruchy to nie mam az takiego cisnienia. Ale ciesze sie ze masz - bo jak niektorym o tym mowilam, to naprawde patrzyli na mnie jak na wariatke, a przeciez to nic nienormalnego smile nawet moj bardzo racjonalny i zdystansowany na ogol mazbyl przez moment zapalony do tego pomyslusmile
                                                    a co do wrednych bab i spraw dziecieco-ciazowych - bylam kiedys swiadkiem sytuacji, jak laska po macierzynskim chciala do pracy wrocic i dyrektorka jej powiedziala - nie masz po co wracac, bierz wychowawczy.... A zrobila tak dlatego, ze na czas nieobecnosci tamtej przyjela swoja znajoma - z reszta obiektywnie denna. I wtedy pomyslalam, jesli kobieta kobiecie, a co tam - matka matce utrudnia tak zycie i powrot do pracy, to my nigdy nie bedziemy miec wyzu demograficznego.
                                                  • monika.j.76 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:47
                                                    Dokładnie tak Koraliku, to nie jest sprzęt dla "panikar", absolutnie odradzamwink

                                                    Aj, temat wrednych bab, temat rzeka...Jak dobrze, że ja na L4 od 7 tygodnia, o ile spokojniejsza, nikomu nie chce się przyjechać w odwiedziny, bo mieszkam za miastem, a 12km dla niektórych to wyprawa na koniec świata...Pewnie jak już będę się toczyła w maju, to przyjadą zołzy wredne, żeby dobić, żem gruba i napawać się tą chwilą i powiedzieć, że teraz najzgrabniejsza nie będziesz,hihiih

                                                    Dzisiaj obserwuję z okna dzięcioła czarnego jak obrabia brzozę big_grin i jest mi błogo na sercu! Znaczy brzozy mi szkoda, że tak w nią puka, ale skoro puka, to już jest chora...aj, dobra, bo zaczynam się plątać, hahha. Dzięcioł cudny, cały czarny z czerwonym berecikiemwink
                                                  • lili.80 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:48
                                                    koraliku, a powiesz co to za książka? To sobie ją wyguglam albo kupię smile
                                                  • koralik35 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:52
                                                    Monia, widzisz niby sprzet do uspokajania czyli dla panikar, a jednak nie dla panikar wink mam instynkt - nie kupie wink ale jest fajowy - i polecam bo frajde mialam w szpitalu a jeszcze ruchow nie czulam.
                                                    Lili, Dr Hans - Ulrich Grimm
                                                    Cud oleju lnianego
                                                    źródło zdrowia i witalności
                                                    najpierw jest o tym co mu sie przypisuje, potem o tym co sie potwierdzilo naukowo, a potem troche przepisów.
                                                  • sylunia9 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 13:55
                                                    To ja chyba też nie kupię. Tez jestem panikarą wink
                                                  • monika.j.76 Re: Wysypka na brzuchu 13.02.14, 14:11
                                                    Hahhaah, grunt to znać siebie i żyć w zgodzie ze sobąwink

                                                    Ja gdzieś przez przypadek zobaczyłam, bez czytania o tym cudzie techniki zakupiłam. Potem poczytałam zanim przyszło, panika i strach, powiedziałam, że jak przyjdzie to rzucę od razu o podłogę, żeby nie kusiło. Ale... oczywiście ciekawość wygrała, na szczęście usłyszałam za pierwszym razem, hiihih.

                                                    Zjadłam teraz ciastka owsiane i Hanka skacze góra dół big_grin
                                                    Jak chcecie zdrowa przegryzkę to polecam, pycha!

                                                    www.lekkowkuchni.pl/2012/09/ciastka-owsiane-dietetyczne-bez-maki-i.html
                                                    https://fajnamama.pl/suwaczki/6dy7cau.png
                        • koralik35 Re: z innej beczki ;) 10.02.14, 19:28
                          aaaaaa i jeszcze w kwestii ruchów - bulgotania w brzuchu to mialam co najmniej od kilku tygodni, ale zadnego z nich nie umialam przypisac Dziecku wiec wszystkie podczepialam pod jelita, ale teraz od tych kilku dni to takie nowe odczucie chyba jest z tymi drganiami i raz dziennie przynajmniej sie chyba pojawia.

                          i jeszcze mi sie cos przypomnialo jesli chodzi o szalenstwa hormonalne w ciazy - nie tylko plakanie i smianie bez wiekszego uzasadnienia - kazdego prawie dnia na moim gladkim ZAWSZE czole znajduje malenkiego hmmm pryszacza. Przeszlam bez tego przez cale dojrzewanie i prosze - teraz nagle jest! I nie wiem czy pisalam czy nie - fajna sprawa - depilacja nog praktycznie zbedna - rowniez pierwszy raz w zyciu, bo jako rasowa brunetka zawsze mialam z tym klopot. Takze ciąża to jednak zaskakujący stan smile
                          • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 11.02.14, 17:33
                            Mi się wygładziły zmarszczki wink.
                            • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 12:39
                              Dziewczynki, ja jutro jadę na moje pierwsze USG . trzymajcie kciuki wink
                              • lili.80 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 12:41
                                Sylunia wszystko będzie dobrze smile Trzymamy kciuki i daj koniecznie znać po smile
                              • aeriss Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 12:43
                                sylunia - kciuki zacisniete smile ciekawe, czy zobaczysz jedno, czy wiecej smile ja mialam dwa zarodki i dwa sie przyjely smile ale i tak mnie to troche zaskoczylo - pierwsze podejscie i taki efekt smile
                                • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 13:19
                                  Ja miałam podany jeden zarodek, a on chyba się nie może już podzielić?? Czy może?? wink Obojętnie. Byle było i było zdrowe. Choć nie powiem zaskoczyła mnie wysoka betka bo w 13 dni po transferze wynosiła prawie 1000.
                                  Objawy są już bardzo wyraźne. Ból piersi dopadł również szanowne brodawki których nie da się po prostu dotknąć wink Do tego takie ciągnięcia w pachwinach i delikatne ukłucia po prawe i lewej stronie podbrzusza. 2 kilo w górę. No i wczoraj w nocy po prostu masakryczne mdłości i wymioty i latający helikopter w głowie (bardzo się wystraszyłam). Ale jeśli tak ma być- niech będzie. Przyjmę na klatę wszystko wink
                                  • aeriss Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 13:40
                                    Sylunia - teoretycznie moze sie podzielic - podzial nastepuje chyba do 6 doby po zaplodnieniusmileja 13 dnia po transferze mialam bete 501, ale zarodki dwudniowe podane
                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 14:21
                                    Sylunia, to czekamy jutro na wieści i wrażenia smile
                                    Robilas potem jeszcze betę? Ja pamiętam, że ze 3 razy robiłam do pierwszego USG, bo się nacieszyć nie mogłam wink
                                    No i mdłości współczuję.
                                    • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 14:27
                                      Ja tez zaciskam mocno!
                                      • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 14:44
                                        Wiesz co, nie robiłam, to byłby znowu kolejny stres dla mnie. Jak profesor nie kazał powtarzać bety to dałam sobie już całkiem spokój. Mam nadzieję, że usłyszymy i zobaczymy tam jutro same dobre wieści. Takie maleństwo a potrafi już takiego "zamieszania" narobić w organizmie wink
                                        • koralik35 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 14:51
                                          A jak stres, to dobrze, że nie robiłaś. Ja sobie latałam, bo jakoś tak głupio mi było ciągle testy sikane robić wink
                                          No to czekamy na wieści smile
                                          • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 12.02.14, 15:04
                                            Ja też trzymam kciuki za Ciebie Sylwia i za dobre wieści jutro smile. Będzie dobrze, zobaczysz. Jak dla mnie to pierwsze usg było najbardziej stresujące, więc wiem co przeżywasz. Później będzie już sama radość smile.
                                            • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 08:32
                                              Bardzo dziękuję adakarola wink No właśnie, mam nadzieję że później ten stresik minie, jak już zobaczę serduszko. Tak to już jest że pewnie na każdym etapie jest jakaś niepewność.
                                          • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 08:34
                                            Ja zrobiłam też 3 testy sikane- na pamiątkę wink Dziś wizyta, mam nadzieję że same pozytywne wieści. Odezwę się pewnie jutro bo wizyta dopiero przed 22 wink
                                      • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 08:35
                                        Dziękuję Moniko ;-**
                                        • koralik35 ostrzeżonko 13.02.14, 11:18
                                          Słuchajcie, kupiłam ten olej lniany. Mama dostarczyła książkę - no faktycznie jest to cudo naturalne. Mozna w salatkach i innych potrawach, ale ja postanowilam twardo jak lekarstwo - lyżkę rano. I chcialam ostrzec - ze się dziś tym zaprawiłam. Łyknęłam na czczo, a zaraz potem śniadanie. Przeczyscilo mnie kompletnie, a ja najpierw nie skojarzylam i się przestrachałam, że może jakas grypa żołądkowa wink Więc ostrzegam - uwaga na olej na czczo smile
                                          • lili.80 Re: ostrzeżonko 13.02.14, 11:22
                                            koraliku ja też nabyłam ale nie mogę się zmusić do jedzenia tego łyżką.. póki co dodałam raz do sałatki. Muszę cos wykombinować jakby to znośnie przyswajać smile
                                            • koralik35 Re: ostrzeżonko 13.02.14, 12:37
                                              Lili - a moze sobie wmów ze to lekarstwo i ze dla dziecka? Ja biore lyzke i w drugiej rece juz mam butelke z wode. Sekunde jest niefajnie a potem luz... czasem jak widac az za duzy ten luz wink
                                              I od razu sie czuje jak matka-polka-bohaterka wink
                                        • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 11:40
                                          Sylunia, jak pomyślę, że ja jeszcze parę chwil temu miałam pierwsze usg...
                                          Matko, jak ten czas leci! Każdy dzień, dzień, tydzień, miesiąc, wydawał się wiecznością! A teraz, leci jak z bicza trzasnął! Brzuch duży, w nocy ciężko z boku na bok się przekręcić, mała tańczy z wymachami jak baletnicawink, brzuch podskakuje... Człowiek cieszy się każdą oznaką, bo wreszcie wierzy, że się uda! Tym razem się uda! Do siedmiu razy sztuka! Jak pomyślę, że został marzec, kwiecień i maj...i utulę, ucałuję, dotknę, powącham...to przysięgam, ale łzy same napływają do oczu z radości...do oczu, które tyle łez rozpaczy wylały...

                                          Trzymam mocno kciuki i zobaczysz sama (zobaczycie) na własnym brzuchu, jak to wszystko szybko się zmieniabig_grin

                                          https://fajnamama.pl/suwaczki/6dy7cau.png
                                          • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 12:16
                                            Monika.j.76- Aż mi się łezka w oku zakręciła <3 . te nasze kruszynki wyczekane, wymodlone, wychodzone. Zasada jest jedna- trzeba wierzyć że będzie dobrze. Ufać, że nie bez powodu zostały nam dane- w końcu, po tylu latach. My czekaliśmy prawie 6 lat na ten cud. teraz drżę o każdy krok, każdy wysiłek, żeby tylko wszystko było dobrze. Już się nie mogę doczekać aż poczuję te cudowne ruchy pod sercem. Utulimy, wycałujemy nasze maleństwa. I będziemy najlepszymi mamami na świecie- będziemy potrafiły docenić ten skarb jakim nas Bóg obdarzy.
                                          • koralik35 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 12:39
                                            no pięknie to Monika napisalas... smile
                                            • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:10
                                              Ależ tu się wzruszająco zrobiło... kiss. Powiem Wam, że ja się trochę boję myśleć o dziecku i je sobie wizualizować... Nie boję się kupować wyprawki, ubranek, robić planów, ale przeraża mnie na razie to, że mogłabym już myśleć o noworodku... Hmmm, to się nadaje na psychoterapię wink.
                                              Z tym olejem to ja chyba też spróbuję. Ja jem i piję wszystko bez problemu, więc przeżyję i to. Skoro to taki cud.
                                              Sylwunia - a co tak późno??? Czy jesteś w USA? smile. Pisz kochana, choćby w nocy o północy, bo będziemy z pewnością o tobie myślały. Teraz to już tylko pozytywne myślenie i uśmiech na ustach@@!!!
                                              • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:16
                                                Dziękuję , dziękuję, dziękuję wink takie kolejki do profesora wink a jeszcze muszę dojechać kilkadziesiąt kilometrów więc w domku będę zapewne po 24 ;-O
                                                • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:31
                                                  A teraz się doczytałam, że debatowałyście o wrednych babach. Wredne baby są wredne, ale wredne baby szefowe to już jest armagedon. Jak dla mnie (CZYTAJ: Z MOIM CHARAKTEREM) nie do przejścia, nie do zaakceptowania i przetrawienia. Dlatego też zdecydowałam na własną firmę i mam spokój święty, nikt mi nad głową nie brzęczy, nie jęczy i nie denerwuje.
                                                  A co do: UWAŻAJ, NIE CIESZ SIĘ ZA WCZESNIE, tu prym wiodła o dziwo moja mama, która jest największą pesymistką, którą znam. Oczywiście źle nie chciała, ale zna mnie i pewnie wie, jak bardzo przeżywałabym ewentualną porażkę. Chociaż to i tak nic w porównaniu z moją teściową, która podczas wizyty u mnie w szpitalu powitała mnie zdaniem: " no takie gó... się teraz produkuje i je, nie dziwne, że się dzieci nie donosi". To samo z resztą mówiła, kiedy decydowaliśmy się na in vitro, że " zamiast się postarać i przejść na zdrową, bio dietę to wolicie się faszerować hormonami i antybiotykami i rodzić chore dzieciaki". No ale moja teściowa to już temat rzeka....
                                                  • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:39
                                                    Twoja teściowa- powinna się wstydzić- i nie odzywać- może wtedy by się tak nie kompromitowała. Po prostu sa ludzie którzy sami mając dzieci i nie mając problemu z poczęciem wciskają te swoje teorie i rady. Nie rozumieją tylko że w przypadku niektórych chorób to jedyne wyjście. Tak jak u mnie. Gdyby nie cud in vitro pewnie byśmy się męczyli i męczyli.
                                                    Baby są wredne, już rzadko się zdarza żeby spotkać kobietę która jest życzliwa- ja znam kilka takich kobietek- które są prawdziwie życzliwe. I one mi dodają otuchy że ten Świat jeszcze całkiem nie zszedł na psy.
                                                    My prawie nikomu nie mówiliśmy o in vitro, a i tak są pytania typu- naturalnie poczete czy nie? Nie raz mam ochotę powiedzieć- Z MIŁOŚCI POCZĘTE- Z MIŁOŚCI. Na kretynów nie ma lekarstwa. Trzeba z tym żyć wink
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 15:02
                                                    Sylunia, bez ogródek tak odpowiadaj tym co wchodzą Ci do łóżka, bo pięknie powiedziane "z miłości poczęte". Amen.
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 15:05
                                                    Dobrze powiedziane Sylwia, zapamiętam!!!
                                              • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:24
                                                Nie pamiętam ja się wstawiało tu zdjęcia, ale spróbuję...
                                                https://imageshack.com/i/f6gcs8j
                                                • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:28
                                                  Upsss, czyli nie tak to było, hmmm

                                                  Chciałam wstawić zdjęcie Małej z usg z 21 tyg, od tego momentu umiem ją sobie wyobrazić i chciałabym ta śliczną buźkę ucałowaćbig_grin

                                                  Spróbuję inaczej, jeszcze raz...
                                                  https://imageshack.com/i/f6gcs8j
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 14:44
                                                    Monia, nie dziala sad
                                                    ja wlasnie sie doczekac nie moge mojego polowkowego, co to bedzie w 25 tygodniu ;/ bo licze na zdjecie 3D mordki Toski smile
                                                    Adakarola - kup sobie olej pycha wink jokewink tylko nie pij na czczo wink
                                                    a Sylunia nie w USA tylko w slawetnym Poznaniu... wink tam tych 5-6 sławnych lekarzy wszyscy tak oblegani.
                                                    A ja sobie dzis walnelam badanka. Mocz - uff w porzadku, na posiew poczekam z tydzien, glukoza w porzadku 84 - czyli sie nie boje za 3 tyg isc na krzywa wink, morfologia... generalnie niby w porzadku. Leukocytow ciutek za duzo 12,16 - spoko = ciaza. Hemoglobina faktycznie mi poleciala na leb na szyje - jest 12,9, zaczynalam od 16, czyli Mala sie pasie zelazem wink, neutrofile mnie martwia - norma do 8, ja mam 9,35. 3 tygodnie temu tez tak mialam. niby pisza spoko - w ciazy bywa, ale sie doktorka gejka w sobote zapytam smile
                                                    ide na spacer smile
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 15:11
                                                    To ja się pytam jakimi samochodami ci sławetni lekarze jeżdżą... A może nie chcę wiedzieć... Monika, super zdjęcie!!!
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 15:17
                                                    Ada, im starcza ledwo do pierwszego, a Ty o brykę się pytasz, hahhah. Pieszo chodzą, bo na benzynę nie mawink
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 15:15
                                                    > A ja sobie dzis walnelam badanka. Mocz - uff w porzadku, na posiew poczekam z t
                                                    > ydzien, glukoza w porzadku 84 - czyli sie nie boje za 3 tyg isc na krzywa wink,

                                                    Czemu się nie boisz iść na krzywą cukrową?
                                                    Ja mam glukozę z wczoraj 79. W poniedziałek mam wizytę i zapewne skierowanie na wypicie glukozy, też mam się nie bać?

                                                    > morfologia... generalnie niby w porzadku. Leukocytow ciutek za duzo 12,16 - spok
                                                    > o = ciaza. Hemoglobina faktycznie mi poleciala na leb na szyje - jest 12,9, zac
                                                    > zynalam od 16, czyli Mala sie pasie zelazem wink, neutrofile mnie martwia - norma
                                                    > do 8, ja mam 9,35.

                                                    Hemoglobinę mam 12,1
                                                    Leukocyty 11,5
                                                    Neurofile 8,33 norma do 7

                                                    Czyli mamy bardzo podobniewink

                                                    Wiem, że nie działa, nie pamiętam jak się wstawiało, buuu. Dodałam do suwaczkabig_grin
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 16:39
                                                    Wróciłam i już uprzejmie donoszę smile
                                                    Moja pani dr jeździ nowiuteńką terenówką BMW - mój mąż orzekł: 300 tys. Ale wiecie co - jasne ze bym tak chciala, ale z drugiej strony uczą się non-stop, pracują długo - w dni przyjęć do 1 w nocy...a paragon zawsze dostaję wink
                                                    Monika, z tą glukoza to skomplikowane wink no i to mój optymizm troche wylazł (przed ciążą byłam taka non-stop wink) - bo tak prawidłowy poziom na czczo już jest dobrą informacją i zmniejsza prawdopodobieństwo niedobrego poziomu po glukozie. Gdybysmy mialy na czczo cukier kolo 100, prawdopodobieństwo cukrzycy by rosło. Poza tym moja mama jest cukrzykiem i ostatnio badałam sobie u niej glukometrem poziom godzinę po obiedzie - i było 99, więc super super.
                                                    Noo jeśli i Ty masz te neutrofile zawyżone i Twój doktorek nic nie mówi, to może to faktycznie z cyklu: norma w ciąży dopuszczalna?
                                                    A zdjęcie superowe. Takie wlasnie chce i wrzucam w ramkę smile
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 16:48
                                                    Co do BMW, wiedziałam wink. A niech mają, należy im się, ciężko pracują w końcu, po drugie - to jest ogromna odpowiedzialność! Ja szczerze mówiąc nie zazdroszczę.
                                                    Dziewczyny, właśnie, jak z waszymi wizytami? Która teraz i kiedy idzie? Oprócz Sylwii oczywiście, bo to wiemy smile. Ja dopiero 5 marca.
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 17:03
                                                    ja mam teraz na bogato wink
                                                    w sobotę doktorek nowy w Bydgoszczy smile
                                                    w Poznaniu 24.02 standardowa wizyta
                                                    7.03 połówkowe - 25 tygodniowe wink też w Poznaniu
                                                    19.03 standardowa wizyta Poznań
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 17:16
                                                    Koralik - grubo smile.
                                                  • checka78 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 17:32
                                                    jeśli chodzi o olej lniany, to ja robię pastę z twarogiem i jogurtem naturalnym, łatwiej przełknąć i podobno przyswajalność większa smile
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 18:01
                                                    Poczytałam o tym oleju, no i trzeba zakupić, koniecznie! Ja uwielbiam greckie i włoskie maczanie w oliwie pieczywa, więc dam radęwink

                                                    Mój lekarz mówił, że w ciąży te neurofile i inne "file" mogą być podwyższone i nic się nie dziejesmile więc spokojna jestem i nie drążę tematubig_grin

                                                    Ja w poniedziałek mam wizytę na 17tą, czyli pewnie wejdę o 18.30...

                                                    Koralik, no Ty szalejesz z wizytamiwink No to zaraz Ty wstawisz taką foteczkę Małej Tośkismile
                                                  • boskajola Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 19:20
                                                    Normalnie z 40 min zajeło mi przeczytanie dzisiejszej wymiany poglądów, tak się rozpisałyscie smile Wracajac do wrednych bab, u nas pani prezes to matka trojaczków (pewnie ivf), a wielu dziewczynom robi problemy z powrotem do pracy po macierzynskim, oczywiscie kwestie personalne wchodza w gre... komentarz zbędny.
                                                    Karola, a Twoja teściowa to dała czadu... u mnie podobnie, tesciom powiedzielismy na wigilii, a ona skomentowała po jakims krotszym zastanowieniu, "no ale nie martwcie sie, jak bedzie dziewczynka, to nie poronisz". No to mozecie sobie wyobrazic, jak mi zepsula humor, wcielo mnie, nie wiedzialam co odpowiedziec. Pozniej kilkanascie razy przepraszała, ale slowo się rzekło.
                                                    Monika - piękne to zdjęcie Haneczki smile
                                                    Ja już nie mogę doczekać się kolejnej wizyty, mam dopiero 25/02. ALe tez mam skierowanie na usg piersi i jak moze pojde wczesniej, to na sekunde podejrzymy maluszka smile
                                                  • aeriss Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 21:04
                                                    O ja nie moge - tworcze dzisiaj jestesciesmile
                                                    olej lniany u mnie odpada, bo mam problemy z jedzeniem i nie moge sobie wyobrazic picia go, chociaz ten sposob grecki nie glupi - z pieczonym chlebem..smile
                                                    te babska to wredne sa i nie ma co sluchac "dobrych rad" - ale wkurza. a te szefowe to szybko zapomnialy, jak same byly w ciazy
                                                    ja detektora chyba nie kupie, z tych samych powodow co Koralik - za bardzo bym panikowala smile
                                                    monika - ale ty musisz w przepieknym miejscu mieszkac smile tylko sie luzowac i odpoczywac smile
                                                    sylunia - dawaj znac koniecznie! chocby o polnocy smile
                                                    adakarola - z tym podejsciem do in vitro to roznie bywa z tymi ludzmi..przeciwnicy nie wiedza chyba co to znaczy walczyc i chciec dziecka, a to ostatnia deska ratunku i ja osobiscie uwazam, ze taka pomoc medyczna to cud, a tak jak pisala Sylunia - poczete z prawdziwej milosci.ja osobiscie nie spotkalam sie z negatywnym podejsciem( chociaz moze ktos nie mial odwagi mi wprost powiedziec)
                                                    wizyte mam teraz 26.02
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 21:41
                                                    wróciłam z basenu smile słuchajcie ja tam chyba zamieszkam! ciśnienie zmierzone po wejściu do domu, bez większego odpoczynku 105/65! Tadau! Czuje sie doskonale smile
                                                    Cieszę się że lniany się Wam spodobał - myślę, że naszym Dzieciom się przysłuży smile
                                                    a te wizyty mi sie tak posypały, bo połówkowe jest robione nie przez moją dr, ona od marca chce się ze mną widywać co 3 tyg, a ja muszę się zapoznać z kimś w bydzi i stąd taki grafik.
                                                    Monia, dzięki za wieści o filach neutro wink ja mojej nie zwróciłam na to uwagi i bym się niepotrzebnie stresowała. Ide zjeść i potem spać smile
                                                  • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 13.02.14, 22:19
                                                    O jeee ale sie was dzis naczytalam smile co do wrednych bab znam wiele. Jedno z "fajniejszych" hasel dot. In vitro uslyszelismy ze "dobrych ludzi to nie spotyka" haha usmialam sie i tylko pomyslalam ze w zyciu wszystko jest oddane i zeby kiedys kogos jie skaralo.
                                                    Ja jiestty wczoraj zle sie czulam, bolal mnie brzuch wiec lezalam i poczulam nawet jeden skurcz a brzuch byl twardy jak kamien. Szybko nospa, magnez i przeszlo, ale wystraszylam sie jieziemsko bo dzis dopiero koncze 16 tydzien. Gdzie tam final... dzis juz dobrze, nic jie boli, ale oszczedzam sie.
                                                    Glowa po luteinie mnie nie boli, maly fika, moje starsze dziecko kochane i grzeczne, wystarczy powiedziec ze zle sie czuje i juz przykrywa mnie kocykiem i caluje brzuszek wink
                                                    Adakarola, mowilas kiedys o pokoju dla malej. Proponuje ten najblizej waszej sypialni. Moje dziecko ma 3 lata a tyle razy czasem w nocy biegam ze szkoda gadac. Dzis 3 razy "mamusiu siku" i od razu o tobie adakarola pomyslalam wink a ja jiestty nie mam sypialni obok pokoju malej i sie nabiegam a potem rozespana nie potrafie zasnac.
                                                    No dobra wystarczy na dzis wink
                                                  • sylunia9 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 08:48
                                                    Witajcie dziewczynki. przepraszam że wczoraj nie pisałam ale powrót do domu po 24 i ścięło mnie z nóg.
                                                    Nasz maluszek ma 6 mm, serduszko bije i pulsuje- jaki to piękny dźwięk. Każdemu życzę takich kilku chwil szczęścia. No i oczywiście łezki się same pokulały- mężowi również. Profesor też bardzo zadowolony. Ach...dla takich chwil warto żyć. No i dzisiaj od rana się wpatruję w zdjęcia jak głupia..wink
                                                  • lili.80 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 08:55
                                                    Cudownie Sylwia smile
                                                    Jak ja lubię czytać takie posty z rana big_grin
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 10:00
                                                    duże dziecko! smile moja pamiętam na tym etapie miała 4 mm wink
                                                    super, to teraz juz spokojnie i na luziku.
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 10:29
                                                    Sylwiabig_grin, cudowna wiadomość! Teraz spinamy pośladki i czekamy następnej wizyty z uśmiechem na twarzy, a stres odstawiamy w kąt!

                                                    Koralik, basen faktycznie działa na Ciebie cudotwórczobig_grin

                                                    Co do miejsca zamieszkania, to prawda, mieszkam w miejscu gdzie można sobie odpuścić, wyluzować i zaznajomić się z naturą. Dopiero po pięciu latach doceniałam to co mam pod nosem (byłam 100% mieszczuchem).
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 11:00
                                                    Ej Monia, codziennie zmieniasz suwaczka wink normalnie jak pokaz mody suwaczkowej wink bardzo nice!
                                                    Mam pytanko - ja te moje ruchy co to czuje od max 5 dni, to czuje tylko jak sie poloze wycisze tak ze 3 razy dziennie. Wczoraj po basenie sie walnelam i zasnelam, obudzilam sie przerazona dzis o 5 rano i pol godziny brzuszek stresowalam zeby sie Mala poruszyla, ale nic (szczerze mowiac nigdy przed sniadaniem jej nie czulamwink), a potem musialam wyjsc i zalatwiam milion spraw i jestem na pelnych obrotach i nic nie czuje. Monia moze tak byc?? Na poczatku, ze to jest mega nieregularne, bo ja oczywiscie shizuje teraz wink
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 11:50
                                                    Sylwunia - cudowne wieści!!! Kamień z serca smile. Gratuluję zdrowej, malutkiej fasolki i trzymam kciuki, aby tak dalej pięknie wszystko szło.
                                                    Koralik - na pewno wszystko jest w porządku. Może coś tam kopie, tylko lżej niż zawsze i nie czujesz tak wyraźnie? Będzie dobrze.

                                                    Ja wczoraj na wieczór dostałam od mamy na zachciankę schabowego z frytkami i tak już od kilkunastu godzin umieram!!!! Oj ja nieroztropna!
                                                  • przyszla_mamuska Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 12:00
                                                    Sylwia super. Bedzie dobrze.
                                                    Karola, ja po tlustych daniach od razu goraca herbata bo tez wymiekam. A juz po czyms ciezkostrawnym to tylko herbata mietowa wchodzi w gre. Inaczej umieram.

                                                    Z tymi ruchami bobaskow tak jest, raz wyrazniej a raz prawienwcale. Ja tez tak mam i luzujenzeby nie zwariowac. I tez czuje jak sie poloze. W biegu niemmam czasu nawet o tym pomyslec.
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 12:16
                                                    No widzisz jaka ja zdecydowana!? Co chwila co innego mi się podoba, hhaha. Ubrać się jak człowiek nie można, bo w domu siedzę i nic się nie chce(i nie trzeba)... to z suwaczkami szalejęwink

                                                    Tak Kochana, tak na początku jest, raz poczujesz trzy raz w ciągu dnia, a innego dnia nawet razu. To jest jak najbardziej ok. Od 25-26 tyg ruchy są regularne. Mnie Mała budzi od tygodnia ok. 9(na pobudkę i śniadanie), potem przypomina o sobie ok. 12(drugie śniadanie), 15(Obiad), 17(przekąska), 19-20(kolacja), 23(jak czytam książkę), w nocy śpimybig_grin
                                                    Podobno to jest taki przekaz jak będzie po porodzie mój dzień wyglądał, jak tak to "pasi", dam radęwink

                                                    Tak więc Ty się uspokój, bo wszystko jest ok! Nie nakręcamy sięwink Macica w stosunku do dziecka jest na tym etapie jeszcze duża i dzieć ma dużo miejsca do fikania i w zależności jak się ułoży, tak go czujesz. Po 26 tyg już ma dużo mniej miejsca i wtedy czujesz wyraźnie i często. Uspokoiłam? Cmok!
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 12:38
                                                    Ufffffff. Bardzo mnie obie uspokoiłyście smile dzięki
                                                  • aeriss Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 12:53
                                                    Sylunia - rewelacyjne wiesci!!!!
                                                    Z tymi ruchami, to jak dziewczyny piszą- potwierdzam smile)
                                                    Ja w dalszym ciagu nie mam na nic checi sad schabowy tym bardziej, bo mnie cos od miesa odrzuca..mam nadzieje, ze minie niebawem
                                                  • aeriss Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 13:42
                                                    aaa, no i milosci wszystkim z okazji dzisiejszego dnia Sw. Walentego smile)
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 10:11
                                                    hej! Czytam teraz o tym oleju lnianym, faktycznie dużo ddobrego w sobie zawiera, ale pojawiają się artykuły o tym, że wg najnowszych badań powodują poronienia. Ja sie chyba jednak wstrzymam do wizyty u ginekologa.
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 11:31
                                                    Aleś Karola dała do pieca! Aż się wystraszyłam. To ja się też dzisiaj doktorka zapytam, ale hmmm nie chce mi się wierzyć, żeby łyżka dziennie mogła krzywdę zrobić. Zaraz poszukam co w tym necie piszą.
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 13:57
                                                    Przepraszam, że was zaniepokoiłam. Podejrzewam, że to jest tak jak ze szkodliwością usg, co lekarz to opinia. Jeszcze raz przeszperałam i generalnie wszystlkie strony, na których jest wątpliwość odnośnie oleju dot. badań , jak w linku poniżej:
                                                    kopalniawiedzy.pl/olej-lniany-przedwczesny-porod-Anick-Berard,6009
                                                    Ale to chyba faktycznie jakaś bzdura...
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 14:53
                                                    spoko, spoko - wydrukowalam, zaraz doktorka zapytam i bedziemy wiedziec. A on chyba madry jest bo jest lekarzem bez granic wiec chyba nie jakis zapyzialywink a faktycznie brzmi to dziwnie i dobrze ze napisalas! w razie czego bede siemie lniane jadla nadal, ale tych naturalnych omega 3 to by mi bylo meeeega szkoda - bo to przeciez na rozumek dla Malenstwa. odezwe sie wieczorkiem bo po doktorku to moze znowu...na basenik wink
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 15:58
                                                    Odezwij się koniecznie Koralik i daj znać, co nowego u Tośki!
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 20:30
                                                    Otóż jestem i jestem skonfundowana wink ładne słowo nie? wink
                                                    Facet młody - jakieś 35-38, krótki, rzeczowy, szczery momentami do bolu. Widać, że wiedza i obycie duże jest. Szczerze mu powiedzialam ze jestem histeryk ciążowy, po głowie nie głaskał, ale też powiedział, że się ciut dziwi, bo zdrowa baba, ze zdrową ciążą a się boi. Dość mocno jechał na moje poznanskie kontakty lekarskie;/ USG połówkowe zrobił teraz bo orzekł, że po 22 tygodniu to za pozno i kto mnie tak pozno zapisal. Wszystko ok, tylko mnie meeeega nastraszyl bo mowi ze zołądka nie widzi.... Bo dziecko ma pusty brzuszek. I czy byl zołądek na prenatalnych. Na szczescie mialam raport i znalazlam, ze oczywiscie ze byl. Na to on stwierdzil a to ok, aaaa chyba sie wlasnie napelnia.... Faktem jest ze obwod brzuszka dziecko ma niewielki - taki o tydzien za maly (wg jego USG, a wedlug info w necie - spoko miesci sie na luziku). Reszta w porzo. Potwierdzil ze dziewczynka ale powiedzial, ze dziewczynki sie dosc czesto w chlopcow zmieniaja przy porodzie.
                                                    Nadcisnienie obsmial, ze przesada. Kazal duzo marszowac (w sensie spacer krokiem marszowymwink), basen go jak widac nie usatysfakcjonowal.
                                                    Kazał przyjść za ...6 tygodni. Ale wiedzial ze ja jeszcze do Poznania pojade.
                                                    Ginekologicznie nie zbadał (minus dla niegowink). Także jestem skołowana. Musiałabym mu mega zaufać.
                                                    Na razie mój grafik znacie - do konca marca mam rozpisany, a potem sie pomysli.
                                                    I tak Was przeciagnelam przez całą opowieść wink a teraz
                                                    OLEJ LNIANY - nie zakazał całkowicie - ale sugerowal, zeby raczej nie jako lek - lyzke codzinnie, tylko ewentualnie normalnie w potrawach od czasu do czasu - czyli jak salatka to wtedy, ale nie ze codziennie, acz stwierdzil ze to takie chuchanie na zimne ze względu na to, ze nie wiadomo ile tam jest witamy A. I ze jesli cos moze zrobic jakas krzywde to to moze byc wit. A i to nie poronnosc mu chodzilo, bo to powiedzial ze spoko nic nie bedzie. Tylko o jakies rozszczepy czy cos tam.
                                                    Takze tyle Dziewczyny. Teraz jest mi meeeega głupio że Was namówiłam sad ale na prawde chcialam dobrze.
                                                    uffff ale sie rozpisałam - sorry ale koles mi tak zamieszal, ze nawet basen mnie do konca nie zrelaksowal.
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 16.02.14, 08:26
                                                    Koralik - faktycznie, wizyta mogła cię trochę skolowac. Z tym brzuszkiem Tosi i jego zawartościa na pewno jest wszystko ok, może akurat pod takim kątem patrzył że nie zobaczyl!!! A poza tym w polowkowych wszystko wyszło dobrze? Toska kopie dalej?
                                                    Co do lnianego - przestań się wyglupiac z tymi przeprosinami smile. Na pewno nikomu nie zaszkodził i nie zaszkodzi, ja po prostu w przypadku sprzecznych informacji w necie wolę sie dopytac swojego.
                                                    Sylwia - witam na forum! Ja jako pierwsza panikara w naszym gronie zachęcalabym jednak do konsultacji z usg, po prostu, żeby spać spokojnie, bo z pewnością to nic takiego.
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 16.02.14, 10:05
                                                    Tak, wszystko dobrze. Generalnie powiedzial, ze z takimi wynikami to wszystkie ryzyka spadly hmm o 100% - tzn jak mialam po prenetalnych ryzyko ZD 1:4500, to teraz po tym USG bo wyszlo ok, to jest 1:9000. No ale ten brzuszek mnie martwi - w sensie ze czemu on taki chudziutki - zawsze byl akurat a teraz mniejszy o tydzien, acz lekarz na ostateczne wyniki zadnego larum nie podniósł, wyniki w widełkach się mieszczą, ale chcę dziecka tłuścioszka wink
                                                  • koralik35 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 11:51
                                                    Adakarola, jak możesz to wrzuć linka - bo nic takiego nie mogę znaleźć, a tak bym wydrukowala i doktorkowi pokazala - niech się odniesie. O 15.00 wychodze, wiec jakbys zdążyła to by było super. Ale myślę, że będzie tak jak z tymiankiem i innymi przyprawami i ziołami zaliczyła moja ciężarna koleżanka - spisała listę przypraw ziołowych szkodzących w ciąży, poszła do doktora i go pyta co on na to, bo ona nie może ich używać, a chciała zamiast soli, żeby potrawy były zdrowsze etc. On się jej zapytał, czy zamierza to każdego dnia jeść na kilogramy, albo pić po 2 litry wywaru z tych ziół, a potem rzucił - a najlepiej niech pani odetnie internet wink także mam nadzieję, że tu będzie tak samo smile
                                                  • lili.80 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 12:18
                                                    Koraliku zapytajsmile też sie zmartwiłam bo od dzíś zamierzam uczciwie łyżke dziennie wciągać smile
                                                  • monika.j.76 Re: z innej beczki ;) 15.02.14, 13:00
                                                    Ej, dziewuszki brzuchate, nie panikować. Dobrze Twój lekarz Koraliku powiedział o litrach i kilogramachbig_grin

                                                    Ja dzisiaj nie przespałam nawet godziny w nocysad miałam tak brzuch napięty i twardy, że pozycji nie mogłam znaleźć, dzisiaj jestem jak z krzyża zdjęta... Mała chyba mi się ułożyła plecami do brzucha, bo miałam taki wystający...co to będzie później???
                                                  • adakarola111 Re: z innej beczki ;) 14.02.14, 11:44
                                                    Nawiązując do przyszłej mamuśki - ja zawsze powtarzam - karma is a bitch.
                                                    I dziękuję za rade co do pokoiku dziecięcego - planujemy właśnie przerobić nasz mini salon ściana w ścianę z naszą sypialnią, więc idealnie. Nie nalatam się w nocy.
                                                    ps. ale ty masz kochane dziecię. Serce rośnie, jak się czyta o takich szczerych gestach malutkich dzieciaków.
                                                  • ola7706 zapytanie 15.02.14, 16:21
                                                    Hej Dziewczyny smile mam pytanko do bardziej doświadczonych przyszłych mam smile w poniedziałek wkraczam w 4 tydzień, pierwsze hcg miałam ok. 196, nastepna ok. 660 a potem ok. 1880, robiłam ja co trzy dni, ale dzisiaj zauwazylam lekkie brazowe plamienie, czy to jest naturalny objaw ?? zasami lewy jajnik mnie pobolewa, ale ogolnie to bardzo dobrze się czuje.
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 15.02.14, 16:24
                                                    Ola ja miałam plamienia krwia, okazało sie że kosmówka sie odkleja. Brałam nospa, duphaston i leżałam dwa tyg. Może nic złego sie u Ciebie nie dzieje z tym plamieniem ale radziłabym Ci iść do lekarza.
                                                  • ola7706 Re: zapytanie 15.02.14, 16:30
                                                    co do lekow to tez biore duphastion, luteinę i estrofem, dzwoniłam do dr, ale on powiedział ze jeżeli nic więcej oprócz plamienia nie dolega to nie ma się czym przejmować ze to naturalne, chyba ze będą ostre bóle to mam się do niego zglosic, lecze się w invimed wawa dr Rokicki
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 15.02.14, 18:25
                                                    Troche nas z invimedu wawa tu jestsmile Ola jak lekarz kazał sie nie przejmować to nie masz sie o co martwić. Wie co robismile oszczędzaj sie tylko i staraj polegiwać nie zaszkodzi a może pomóc smile
                                                  • aeriss Re: zapytanie 15.02.14, 20:29
                                                    Ola-ja tez tak miałam nieco pózniej,spanikowalam i pojechałam na USG,ale okazało sie,ze wszystko ok.Tak mi tez mowil dr,ze może tak być i nie panikować.Ale u mnie strach był silniejszy.Ja tez z invimedu😄weź nospe i odpoczywaj
                                                    koralik-jakie wieści?
                                                    --
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/gannkw7icz415pm6.png
                                                  • ola7706 Re: zapytanie 16.02.14, 09:40
                                                    aeriss - jak długo to u Ciebie trwało ? noc, spokojna nic się nie dzialo ale teraz znowu widze brązowe plamki uncertain
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 16.02.14, 10:07
                                                    Ola,
                                                    tu dziewczyny walczyly czasem chyba i tydzien, ale naprawde fajnie by bylo jakby lekarz jednak zobaczyl. Bo jak on zobaczy, glowice od USG uruchomi i Ty zobaczysz ze z Malenstwem ok to tez się uspokoisz.
                                                  • aeriss Re: zapytanie 16.02.14, 10:09
                                                    Ola - za pierwszym razem tak z trzy dni, a za drugim (chyba w 11 tyg) takie wieksze krwawienie i potem przez tydzien brazowe plamienia. i tez bylo ok w tym drugim przypadku, wiec sie przyzwyczailam do tych brudzen..wiesz, ja czytalam, że czasami po estrofemie tak moze byc i on jest przyczyna.
                                                    koralik - jakis pewny siebie gosc..tylko kurde czasami ci lekarze powinni uwazac co mowia, bo pewnie Ci cisnienie skoczylo na info o braku zoladka..najpierw cos walną, a potem dopiero mysla..
                                                  • ola7706 Re: zapytanie 16.02.14, 11:55
                                                    Dzięki Dziewczyny za informację kiss w poniedziałek polece zrobić hcg a do lekarza jestem zapisana na czwartek bo dr Rokicki wyjezdza na urlop.
                                                  • ola7706 Re: zapytanie 16.02.14, 15:50
                                                    Wlasniemoja nadzieja sie ulotnila dostalam okresu i zaczyna mnie brzuch pobolewac. Pierszy raz rok temunie udany i wyglada na to ze drugi raz tak samo sie skonczy uncertain Powodzenia dla przyszlych mam
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 16.02.14, 18:53
                                                    Ej Olka, czekaj czekaj. Z taką betą jaką miałaś to przecież kurcze no... Nie możesz dokądś podjechać na USG? Piszą, że czasem krwawienia zbliżone do miesiączki bywają. A wlasciwie który to tydzień? Pisałaś że zaczynasz 4? ale 4 od transferu chyba? No mam nadzieję, że coś jeszcze dobrego Ci się zadzieje!
                                                  • aeriss Re: zapytanie 16.02.14, 19:33
                                                    ola, pojedz moze na usg - jak radzi koralik, czasami tak jest, ta beta byla naprawde obiecujaca..
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 16.02.14, 19:50
                                                    Ola, ja też uważam, że powinnas skonsultować to z lekarzem, albo jeszcze dzisiaj na ostrym dyżurze, albo jutro w klinice. Dopóki lekarz nie potwierdzi twoich obaw, nie wszystko stracone. Bądź dobrej myśli.
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 16.02.14, 19:53
                                                    Koraliku, z brzuchem Tosi na pewno jest wszystko ok, zobaczysz, wszystko się wyjaśni i pozytywnie zakończy.
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 16.02.14, 20:03
                                                    Czesc dziewczyny wink Przepraszam, ze sie tak wbijam na to forum, ale czytam Was od poczatku, bo dawalyscie mi nadzieje i duzo pozytywnych emocji wink to na pewno najlepsze forum o in vitro wink

                                                    wszystkim mamusiom gratuluje serdecznie wink aeriss - Tobie nawet ciut zazdroszcze, ale tylko pozytywnie wink tez marzylam o blizniakach, ale zostal z nami tylko jeden blastus wink

                                                    Ale do rzeczy - Olu, to nie przesadza niczego, jak dziewczyny mowia, lec na usg, albo poloz sie spokojnie i biegnij jutro z rana. Mojej przyjaciolce czerwona krew sie lala po nogach, kupila wino, upila sie pewna, ze to koniec, a nastepnego dnia lekarz potwierdzil, ze malenstwo w macicy i wszystko z nim dobrze. Trzymam kciuki, zeby u Ciebie tez tak bylo!

                                                    Pozdrawiam wszystkie mamy z tego forum wink
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 16.02.14, 20:13
                                                    Audrey, my też pozdrawiamy i zapraszamy do nas!!!
                                                    Fiu, fiu, najlepsze forum kiss. Dziewczyny, slyszycie?
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 16.02.14, 20:39
                                                    Olu powiem to samo co dziewczyny, bierz nospa i jutro biegnij do lekarza. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Wszystko będzie dobrze trzymam mocno kciuki.

                                                    Koraliku przeczytałam wczoraj wieczorem o sytuacji z żołądkiem u Tosi i biegiem (po 23) biegłam zobaczyć co mi tam powpisywali w papiery (i kto tu jest panikarą ;p). A tak na poważnie teraz.. Uważam, że lekarz wiedząc że ma do czynienia z ciążą długo wyczekiwaną i utęsknioną powinien zanim będzie rzucał takie wiadomości sprawdzić co było w poprzednim badaniu. Odrobina empatii w takim zawodzie powinna być wymogiem ustawowym wink
                                                    Cieszę się, że wszystko jest ok i że masz to już za sobą... Ja chyba sobie pójdę pod koniec m-ca. Tyle że to będzie dopiero koniec 18tc i nie wiem czy przez moje oponki będzie coś widać big_grin
                                                    Audrey witamy serdecznie smile Napiszesz coś o sobie? Ps. też zazdroszczę aeriss bliźniaków smile
                                                    Adakarola trochę off topic ale nie mam kogo zapytać smile Czy czat z medicover jest pisany czy video? Bo chciałam się połączyć ale że już jest późno a i robiłam sobie różne upiększające zabiegi na twarz wyglądam teraz wyjątkowo nie pięknie smile Nie chciałabym żeby ktoś się wystraszył i uciekł tongue_out
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 16.02.14, 21:05
                                                    Lili, hahahaha, ale się ubawilam smile. Kochana, pisany. Korzystaj ile możesz smile. Położne odpowiadaja na najgłupsze pytania, wiem z doświadczenia wink.
                                                    Co do usg, spróbuj, jeśli dzidzia będzie za mała to lekarz pewnie powie ci to na wstępie i odesle.
                                                  • aeriss Re: zapytanie 16.02.14, 21:19
                                                    smile audrey - witamy i fajnie slyszec (czytac smile) takie mile rzeczy
                                                    dziewczyny, ja to jestem troche przerazona tymi blizniakami, ale sie cieszesmile zreszta wszystkie tu jestesmy szczesciarami smile)))
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 16.02.14, 21:15
                                                    Adakarola, Lili

                                                    Dziekuje za zaproszenie. Z checia skorzystam. Macie racje, ze to nieuczciwe, ze wiem tyle o Was, a Wy nic o mnie. Juz spiesze nadrobic zaleglosci.

                                                    Rocznik znacie po nicku, na imie mi Ania. Chwilowo mieszkamy w uk (chwila przeciagnela sie na 2 lata) ale mamy nadzieje wrocic na dobre przed rozwiazaniem. Ja mam endometrioze i z tego powodu niepekajace pecherzyki graafa. Jeszcze w pl mialam kilka stymulacji, ale nie daly one efektu, wiec zakwalifikowali nas do ivf. Zycie potoczylo sie tak, ze podchodzilismy do niego w Oxfordzie. Na szczescie udalo sie za pierwszym podejsciem. Mialam 17 pecherzykow, z czego zaplodnilo sie 16, tyle tez bylo 2 dnia po transferze. Niestety, gdy 5 dnia przyjechalismy po maluszki, zostaly juz tylko 4 najwyzszej klasy blastusie. Z dwoma wyjechalam 07 stycznia, dwie poszly na zimowisko. 8 dpt wyszedl mi test sikany, oczywiscie powtarzany kilkakrotnie wink zadnej bety, pecherzykow ciazowych, nic. Wiecie, ile sie naczekalam wink Pierwsze usg mialam dopiero pod koniec 7 tyg, na szczescie okazalo sie, ze malenstwo dobrze rokuje, serduszko pieknie bije, a dzidzia jest calkiem spora jak na swoj czas. Teraz czekam na pierwsza wizyte u poloznej 26 lutego, a potem na genetyczne....

                                                    Jak Was czytam, to troszke zazdroszcze tych lekarzy pod reka, mozliwosci ogladania malenstwa i sluchania serduszka bo tutaj to wszystko inaczej wyglada wink po ivf nie dostalam zadnych lekow ale jako lekka panikara zadzwonilam od razu do mojej lekarki w pl po porade i zalatwilam sobie Duphaston, ktory jem z nadzieja, ze nie zaszkodzi. No i kupie sobie na pewno tego dopplera do sluchania serduszka, bo jak juz wspominalam, na niewiele wiecej moge tu liczyc wink usg w ciazy robia tylko 3 razy, czyli czeka mnie jeszcze tylko w 12 tyg genetyczne, a w 20 polowkowe.... nie wiem jak wytrzymam, bo na razie dni mi sie ciagna niemilosiernie... tez Wam tak powoli ta ciaza leci?

                                                    Uff... sie rozpisalam... na dzisiaj wystarczy.

                                                    jeszcze raz dziekuje za zaproszenie wink pozdrawiam serdecznie wink
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 16.02.14, 21:24
                                                    Dzieki Karolasmile na czat sie nie doczekam bo jestem 11 czyli jakieś 1,5h czekanieuncertain nie na moje nerwy. Napisałam wiadomość do doktorka może jutro odpisze.
                                                    Audrey nie zazdroszcze.. Troche jesteście zostawione same sobie. Duphaston nie powinien zaszkodzićsmile ja brałam 3x1 do 16tc.
                                                    Idę spać bo jutro znowu do pracy. Kolorowych snów smile
                                                  • aeriss Re: zapytanie 16.02.14, 21:38
                                                    audrey - no nie zazdroszcze tej opieki w uk - u nas to spokojniej wyglada i rzeczywiscie bedac na Twoim miejscu tez bym kupowala detektor tetna smile sporo mialas pecherzykow i duzo sie zaplodnilo - ja mialam 8 i zaplodnilo sie 6 - i az dziwne, ze tylko 4 zostaly. ale moze oni maja jakies wyzsze kryteria?
                                                    u mnie ta ciaza dosyc szybko leci, mija tydzien za tygodniem i czuje, ze wcale nie bedzie tak latwo..ale damy rade smile
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 16.02.14, 21:58
                                                    Lili - no wlasnie czytalam, ze bierzesz ten duphaston. Mi moja ginka polecila brac progesteron do 15tyg, obojetnie jaki. Na szczescie kolezance zostalo 10 opakowan duphastonu przepisanego w Polsce i mam!

                                                    Aeriss - masz racje opieka moze kiepska, ale ma tez swoje plusy. Chyba mniej sie stresuje, bo po prostu musze wierzyc, ze bedzie dobrze... a Wy same wiecie ile stresu dostarczal przyrost bety, usg na pecherzyk, serduszko itp. Wiadomo, jak kazda kobieta po in vitro mam napady paniki, np. mdlosci mam okropne od 5tyg., wiec jak sie rano budze bez nich to strach, a potem ulga - mdlosci, nareszcie jestescie! Nie wiedzialam, ze bede sie az tak cieszyc z tych wszystkich przykrych objawow wink w kazdym razie, z ta opieka to na dwoje babka wrozyla... i dobrze i niedobrze, Mam tu sporo znajomych ktore donosily zzczesliwie ciaze, albo je koncza wink
                                                    aeriss tez sie ciagle zastanawiam nad tymi zarodkami, ale juz sie tego nie dowiem niestety...

                                                    Dziewczyny - powiedzice mi jeszcze tylko prosze, czy Wy tez jestescie ciagle glodne? Ja juz wygladam jak w 5 miesiacu, ale to chyba ciaza spozywcza (fakt, ze jajniki jeszcze powiekszone). Nie dopinam sie w zadne spodnie... masakra jakas, ale cieszy big_grin

                                                    Uciekam obejrzec jakis film z moim wink
                                                    Dziekuje Wam wszystkim za cieple przyjecie wink
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 16.02.14, 22:17
                                                    Czołem Audrey smile
                                                    taka mówisz z Ciebie tajna kula szpiegula wink to jak się teraz ujawniłaś to liczymy na czynne uczestnictwo, chociaż faktycznie bidoku za dużo wieści z USG to nie będziesz dla nas miała ;0 też myślę, że musisz mieć spokojniej - bo inaczej mieć nie możesz. Ale miło, że Ci się u nas spodobało smile
                                                    A propos spokojniej - kończąc temat doktorka (spotkanie z którym tak przeżyłam, że az mi się śnił), to powiem Wam że ja go tak odebrałam i ja się tak nastrachałam, bo mój mąż który był cały czas obecny ma zupełnie inne odczucia. Że krótki i konkretny i że przecież podsumował, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, to po co ja się skupiam na ciut za małym obwodzie AC ... skoro w normie ... czyli to jednak wszystko zalezy od podejscia - kazdy słyszy i skupia się na czym chce wink
                                                    Lili - no co z tą Twoją pracą - kończ waść wstydu oszczędź wink
                                                    coś nam się dawno boskajola i przyszła mamuśka nie odzywały?? Dziewczynki - ok jest?
                                                    Wszystkie cmokam w noski na dobranoc i tez ide spac smile
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 17.02.14, 10:59
                                                    Czesc dziewczyny wink

                                                    Jak juz zaprosilyscie i przyjelyscie serdecznie, to cicho siedziec nie bede wink
                                                    Koraliku - zawsze tyle opinii o lekarzu, ilu pacjentow, ale skoro maz go dobrze odebral, to pewnie mozesz mu zaufac wink ja zawsze wolalam zwiezlych i rzeczowych, bo oni nie osladzaja, gdy dzieje sie cos zlego, wiec z reguly ich opinie sa miarodajne, Pamietam, jak w wieku 21 lat kwestionowalam u mojej lekarki koniecznosc operacji z powodu endometriozy, a ona wprost zapytala "a ty anka chcesz miec kiedys dzieci? czy zamierzasz celowo zostac bezplodna?" ten strzal w twarz wtedy postawil mnie do pionu i nigdy juz nie przestalam jej ufac ( dodam, ze oczywiscie konsultowalam sie z najlepszymi specjalistami na slasku, a jej diagnoza okazala sie najlepsza).... tak wiec bezposredni i obcesowy nie znaczy zly, chociaz wszystkie chcialybysmy byc traktowane jak ksiezniczki smile wiem cos o tym wink

                                                    Aeriss - ja zawsze myslalam, ze lepiej miec bliznieta, niz dzieci rok po roku. Maluszki przynajmniej sa na tym samym etapie rozwoju, to samo jedza, podobnie spia, wiec glowa do gory. Starsze dziecko masz juz na tyle duze, ze bedzie Ci pomocne czasem, a nie tak samo wymagajace wink Na pewno na poczatku bedzie Ci najtrudniej z nas wszystkich, ale potem jaka radosc wink cudownie wink

                                                    adakarola - tak czytalam starsze watki i mam podobnie jak Ty. Zawsze chcialam miec tylko synow, nie myslalam nawet o corce, a teraz wariuje na widok dziewczecych ubranek i mam wewnetrzne przeczucie, ze bedzie dziewczynka... ciekawe, czy sie sprawdzi wink

                                                    sorki, ze sie tak rozpisuje, ale tak naprawde nie mam tu nikogo, oprocz mojego ukochanego i jednej ciezarnej kolezanki, z kim moglabym podzielic sie ta radoscia, chociaz Wy wszystkie jestescie o wiele dalej w drodze do macierzynstwa wink

                                                    Milego dnia wszystkim zycze wink
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 17.02.14, 11:01
                                                    Jeszcze jedno - ten opis pod usg chyba cos oszukuje wink nasz maluch mial juz 13 mm w 7tyg. i 5dc, wiec teraz powinien rosnac o milimert dziennie, czy sie myle?
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 17.02.14, 11:14
                                                    Audrey - pisz ile chcesz kochana, ja się osobiście bardzo cieszę z każdej kolejnej osoby na tym forum. A i my się trochę rozbujamy dzięki temu, bo czasami to już nie wiemy same o czym pisać wink. A my jesteśmy tutaj na przeróżnych etapach ciąży, wiec tym się nie przejmuj. Sylwunia jest w 6 tyg, więc jeszcze wcześniej niż ty.
                                                    Ja niestety powiem wam, że przechodzę już w stadium emeryta. Za każdym razem jak wyjdę z domu i chwilę pochodzę mam taki ból pleców, czasem brzucha i zwalone samopoczucie, że stwierdziłam, że nie ma to chyba sensu. Zaszywam się w domu, jak lekarz przykazał. Choć ciężko mi to znieść, bo jak wiecie już, jestem człowiekiem huraganem...
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 12:14
                                                    Heja brzuchate!

                                                    Nie odpalam kompa w weekend, kiedy mąż mój jest w domu. W tygodniu siedzę sama i w weekend lubię się z nim na maxa ponudzić i coś porobić wspólnie.

                                                    Witaj Audrey, pisz. pisz, bo tu fajne babeczki są. Ja nie jestem po In Vitro (mam za sobą 6 poronień), ale widzę, że tylko na tym forum jest tolerancja na strach i zrozumienie w każdej obawie, a to bardzo dużo! Dlatego "po cichu" się wkręciłam w towarzystwobig_grin

                                                    Olu, napisz co u Ciebie, martwię się i trzymam nadal kciuki!

                                                    Koraliku, patrz jak to jest...Ty słyszysz jedno, mąż drugie...a słuchacie tego samego w tym samym czasiewink
                                                    Ja dlatego biorę swojego na wizyty, bo ja się skupiam na wizji, a on na fonii. Pytania ja przygotowuję na każdą wizytę, a mąż ma nakaz totalnego skupienia i zapamiętania każdego słowa. Jak mi powtarza już w aucie co zanotował, to dopiero do mnie dociera, że chyba jednak też tam byłam,hahha

                                                    ps. Super, że wszystko ok!

                                                    A ja Wam się pochwalę, że kupiłam wózek!!! Tak, wiem, że jeszcze trzy miesiące zostały, ale postanowiłam nie myśleć już, że będzie źle, tylko, że w czerwcu leżę na hamaku z Małą. I na allegro wyczaiłam wózek do którego się przymierzałam z kupnem. Na moje leśne drogi i nierówności...i na pierwsze pół roku (chodziło mi o gondolę), taka bryka jak znalazł. Mam 1000zł w kieszeni i spacerówkę gratiswink Za ten tysiąc akurat kupię mebelki w Ikei do pokoiku Małej. I gęba mi się cieszy big_grin Marzyła mi się Emaljunga combi duo, ale drogie to i podobno i toporne na leśne ostępy. Dlatego trzeba było wybrać coś innego, a spacerówkę mam od siostry po jej dzieciach, taki wózek do biegania, wiec na następną wiosnę jak znalazłbig_grin
                                                    Wózek kupiłam taki ( granatowy, a budka w białe groszki i na średnich czarnych kołach )

                                                    www.roan.pl/#marita.html
                                                    A mebelki z Ikei takie będą, tylko jakieś naklejki bajkowe muszę znaleźć i nadać jakiś charaktersmile
                                                    www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/departments/childrens_ikea/series/11937/
                                                    Pokoik będzie lawendowo-wrzosowy, taki delikatny, nie krzykliwywink

                                                    Matko jak się rozpędziłam! Powstrzymajcie, bo wczoraj kupiłam już bodziaka w biedronki na lato!
                                                    allegro.pl/na-lato-nowe-body-na-ramiaczkach-z-falbanka-56-cm-i3927920814.html
                                                    Dobra, spadam do łazienki. Mam dzisiaj wizytę na 17, a muszę włosy zafarbować, nogi pozbawić futra, piętki zeszlifować na błysk, no i mam nadzieję, że się nie zabiję maszynką między nogami, bo brzuch już skutecznie zasłania widoczność!
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 12:22
                                                    monia uwielbiam Cię za to wrzucanie linków kiss
                                                    Wózek super, mój maż co prawda wybrał taki: allegro.pl/3w1-wozek-x-lander-wozki-xa-fotelik-maxi-cosi-grat-i3949871174.html ale pokażę mu ten twój, może też mu się spodoba smile
                                                    Ja też potrzebuję raczej bardziej terenowego bo mieszkami blisko lasku i pewnie będę tam śmigać.
                                                    Mebelki też się przyznam, że pewnie kupimy w ikea bo raz, że nie są drogie, a dwa że sprawdzone (mam parę mebli). I lawendowo - wrzosowe dodatki brzmią super big_grin

                                                    Biegnij kochana robić się na bóstwo a ja wracam do pracy smile

                                                    Miłego dnia
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 12:50
                                                    Monia, nasze dziewczyny będą miały te same meble!!! smile U mnie ściany szare chyba a dodatki soczyście zielone i turkusowe - takie ożywiające smile chyba ze mi sie na róż jednak odmieni wink
                                                    Ot czego doczekałyśmy, że wizyta u gina jak najlepsza impreza natychmiastowe zabiegi kosmetyczne powoduje wink
                                                    Olka, huuuuurrrraa! A co Ci stare ciężarówki mówiły - nie przekreślaj! Dobrze, że wszystko dobrze, Ty się połóż i odpocznij smile
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 13:22
                                                    O nie, róż u mnie odpada, nienawidzę całym sercem. Dopóki ja mogę wybierać, bo Mała będzie miała przez jakiś czas mało do gadaniawink, to mówię stanowcze nie różowi. Jeszcze taki wyblakły, mysi pastelowy róż przejdzie, ale pinkowy pink, odpada,hahah
                                                    Zielony i turkusowy uwielbiam, i pewnie też gdzieś wstawię coś...jakieś pudełka czy kartoniki do chowania bibelotów...
                                                    Żebym to ja umiała wstawiać zdjęcia tutaj... aj, człowiek stary zacofany!
                                                  • sylunia9 Re: zapytanie 17.02.14, 14:34
                                                    Monika.j.76, Ty to potrafisz poprawić humor wink Kupuj kochana, należy się. Myślimy tylko pozytywnie wink Mówisz że wózek dobry na leśne drogi? Ja właśnie też potrzebuję jakiegos dobrego pokonywacza leśnych dróg bo praktycznie w lesie mieszkam i takie spacery będą codziennością. I żeby gondola nie była taka maciupka- bo widzę że czasem moda przerasta niektórych ;-/ U mnie jeszcze stanowczo za wcześnie na myślenie o akcesoriach ale pomarzyć zawsze można wink
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 12:33
                                                    Audrey, ale suwaka też masz pięknego smile nie wiem jak to dzieciątko rośnie, pewnie każde trochę w swoim tempie. Ja pamiętam, że sobie sprawdzałam na www.parenting.pl w kalendarzu ciążowym, ale teraz patrzę, że w Twoim tygodniu to oni tam chyba mają jeszcze pęcherzyk ciążowy. A poza tym co źródło to inne dane wink
                                                    Karola, jak doktorek kazal się w domu zaszyć - to nie ma wyjścia. Ja niestety dostałam zalecenia odwrotne wink i basen i marszery (czyli marszowe spacery) - wlasnie byłam na takim 30 min takim tempem po lesie, ze wrocilam spocona wink a wieczorem basen. Swoja drogą już sama nie wiem - sprawdzalam dziś wagę 6,5 na plusie. Dramatem to mi się żadnym nie wydaje. Chociaż pewnie lepsze byłoby 4. Może te doktory tak o moją figurę dbająwink albo zeby cukrzycy sie nie dochrapac, albo zeby cisnienie obniżyc? albo zebym na myslenie głupot nie miala czasuwink to ostatnie to najpewniej wink
                                                    Jak chce jednak wiedziec kiedy Lili bedzie mogla przestac pracowac? tam jakies prawniki w to wkraczaly nie?
                                                  • ola7706 Re: zapytanie 17.02.14, 12:39
                                                    Hej Mamusie smile humor mi dopisuje, wróciłam z invimedu i wszystko z moja kruszynka jak narazie jst OK, ciaża rozwija sie prawidłowo, dr. kazał mi polegiwac i sie nie przemęczać, następna wizyta po 3 marca, ale wczoraj stracha sie najadłam, moze to nie bedzie mile co napisze ale wyciekały mi az skrzepy krwi, a dzisiaj rano jak reką odjął, zero krwawienia tylko delikatne brazowe plamki. Do 15 w pracy a potem do domku uciekam, az chce sie zyc, słoneczko świeci i dobre wiesci z rana smile)
                                                    Pozdrawiam Mamusie smile

                                                    Ps. Monika uśmiałam sie z Twojego postu smile)
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 12:40
                                                    ola ale super!!!!!! nawet nie wiesz jak się cieszę smile
                                                  • ola7706 Re: zapytanie 17.02.14, 12:48
                                                    A jeszcze jedno, czy Wy tez nie miałyście apetytu na początku ciąży ? cały dzień prawie moge nic nie jesc, zmuszam sie do jedzenia bo wiem ze powinnam sie dobrze odżywiać, ani na owoce nie mam ochoty, ani na jogurty, na mięso mnie rzuca uncertain
                                                  • betti257 Re: zapytanie 18.02.14, 21:15
                                                    Ola u mnie to smamo. Zmuszam się do jedzenia zero apetytu.
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 12:54
                                                    Olka, ja to jadłam normalnie, chociaż wspominiane przez Audrey napady dzikiego głodo-łakomstwa też mi się zdarzały, ale mam koleżankę w dwa tygodnie młodszej ciąży, która nie jadła prawie nic i ciągle wymiotowała, a z dzieckiem ok, chociaż nie polecam - jako możesz to jednak staraj się coś tam zdrowego jeść.
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 17.02.14, 13:21
                                                    Uhuhu, ale ruch na forum

                                                    Olu - gratulacje dla Ciebie wink bardzo cieszy taka wiadomosc z rana wink
                                                    Koraliku - wlasnie to bylo samo dzidzi, normy wszedzie sa inne, gdzies tam sie w gornych granicach miesci. Wazne, ze lekarka powiedziala, ze zdrowo-duze i serduszko bije miarowo i mocno wink tak pytalam, bo probuje sobie w myslach obliczyc, ile moze teraz miec wink

                                                    Dziewczyny, Wy juz macie prawo szalec z wozkami, bardzo fajne i praktyczne powybieralyscie.... ja chociaz jeszcze nie powinnam, wybrany juz mam od zawsze. Co prawda tani nie jest, ale rodzice z radosci powiedzieli, ze dla pierwszego wnuka chca kupic w prezencie dino.sklep.pl/nowy/classica-inglesina-balestrino-20132014-podwoziegondola-kurier-gratis-p-15556.html.... co sie bede z nimi klocic wink chociaz i mama i maz przekonuja, ze praktyczny to on nie jest... ale buty tez wolalam zawsze ladne, nie wygodne.... I wiecie co, zawsze bylam taka praktyczna jezeli chodzi o zakupy i z litoscia patrzylam na znajomych, ktorzy kupowali dla dzieci same drogie rzeczy, a teraz sama szaleje bardziej niz maz adykaroli... chyba przez te lata staran i brak nadziei na potomstwo teraz mi z radosci odbija wink

                                                    Mebelki z Ikea jak najbardziej popieram, sa ladne i w rozsadnej cenie. Sama tez o nich mysle, chociaz na razie uparlam sie na lozeczko takie www.preciouslittleone.com/product-information/51/9141/tutti-bambini-louis-cot-bed-+-drawer-+-foam-mattresss-(white)/
                                                    ale tylko pod warunkiem, ze znajde uzywane w dobrej kondycji i cenie... nie odwalilo mi jeszcze az tak, zeby dac 350 £ za lozeczko.... poza tym sama nie wiem, czy jest sens transportowac je do pl, bo wazy 50kg... jeszcze na szczescie mam czas.... ale plany sa wink

                                                    szalenstwo, szalenstwo....
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 12:39
                                                    Koraliku na pewno chodzi o troskę lekarzy o nasze figury smile Karola pewnie chuda jak patyk dlatego ma leżeć i tyć big_grin
                                                    U mnie z pracą jest teoretycznie unormowane ale jakoś jeszcze nie mam potrzeby żeby uciekać. Nie jest mi źle smile Mogłabym się tylko trochę więcej wysypiać, ale to pikuś, obijam sobie wieczorami. Wstępnie planuję do końca marca pracować tj do końca 23 tc ale jeszcze zobaczę.

                                                    A gdzie jest boska i przyszła? Coś się też Agnicha do nas nie chce odzywać ostatnio.. a żem ciekawa jak u niej.
                                                  • agnicha38 Re: zapytanie 17.02.14, 22:41
                                                    Hej Dziewczyny.
                                                    Lili. Jakie to przemiłe że o mnie pamiętasz. Ostatnio nic się u mnie nie dzieje, chciałam więc zobaczyć co tam w świecie słychać, weszłam więc na forum i zaczęłam od Waszego, bo tu najwesej, a tu taka miła niespodzianka. Ktoś o mnie pamięta. Się aż wzruszylam i choć już tu nie pasuje nie mogłam się nie odezwać smile
                                                    A mnie raczej nudno: byłam u lekarza w piątek ale nic się do przodu nie posuneło. Nie ma jeszcze wyników naszych kariotypow, więc lekarz z niczym dalej nie ruszy... Czekam też na pierwszą @ po poronieniu, potem jak będą już wyniki i będą OK, to zaczne antyki i dluuuuugi protokół. Cholera jak ten czas się wlecze.... I tyle u mnie. Fizycznie się pozbieralam, z psychą też coraz lepiej, chce jak najszybciej podjąć kolejną walkę.
                                                    Cieszę się że u Was OK, brzuszki pięknie rosną. Tak trzymać!
                                                    Lili. Serdecznie dziękuję za pamięć. I pozdrawiam.
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 17.02.14, 23:17
                                                    Agnicha - walcz kochana. W końcu się uda, musi. Cieszę się, że samopoczucie u ciebie lepsze.
                                                    Monika - niebywałe... Gratuluję chłopaka! Teraz się tylko boję, że na bazarze będę musiała stanąć z moimi sukienusiami, jeśli spotka mnie podobna historia. A mebelki uniwersalne, dla chłopaka też się nadadzą.
                                                    Odnośnie mojego brzucha do was wszystkich - dzięki za miłe słowa. Mam nadzieję, że przetarlam szlaki i teraz pokazecie swoje. Odwagi!!!
                                                    Przyszla - nie wiem, co się konkretnie dzieje u ciebie, ale ja zauważyłam dwa dni temu zielonkawe uplawy i nie wiem, co z nimi robić.
                                                    Boska - Ja też, po rozmowie z wami przeciagam luteine. Teraz biorę 2*100 i chyba do końca tygodnia tak zostawie, a potem tydzień po 2*50. Też się boję...
                                                    Koralik - Ja prosiłam o wycene tego większego łóżeczka, szafy i komody i tyle usłyszałam jeśli chodzi o Barcelonę. Ale tak jak pisałam, część z mebelków jest z mdfu, więc będzie dużo tańsza, a mi się strasznie podobaja również te zestawy. Zawsze jakaś alternatywa dla Ikei.
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 23:53
                                                    No powiem Ci Adakarola, że ten zestaw Barcelona , bardzoooooo mi się podoba. Muszę jeszcze pomyśleć, skoro wózek tak tanio kupiłam, to może w meble zainwestuję, dużo dłużej będą użytkowane niż wózek. Potem można np. fronty pomalować na jakiś kolor i będzie odmianawink

                                                    Śluz może zmieniać kolor, od białego do zielonego, jeżeli nie ma przy tym swędzenia i brzydkiego zapachu, to nic się nie dzieje. Jeżeli bardzo się niepokoisz to zadzwoń do lekarza, może coś Ci podpowie...

                                                    Zdjęcie jutr postaram się wrzucićsmile

                                                    A o olej lniany zapomniałam się zapytać mojego Profesorka,wrrrr. Trzymam się opinii Twojego. Amen.
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 18.02.14, 07:48
                                                    Dziewczynki, czy Wy spać nie możecie? Nocne Marki ;p
                                                    Tadam, zapomniałam Wam napisać, że odebrałam ten posiew z moczu i jest ok. Kamień z
                                                    serca bo już się trochę martwiłam, że może jakieś paskudztwo siedzi.
                                                    Przyszła Mamuśka co do śluzu to chyba mam najróżniejszy, zależy kiedy. Ale przychylam się do opinii dziewczyn, jak nic nie wzbudza twojego niepokoju to jest dobrze smile
                                                    Boska ja duphaston odstawiłam z dnia na dzień tak jak mi lekarz kazał, i szczerze to się jakoś nad tym nie zastanawiałam smile Powiedział, że nie trzeba to przestałam, chociaż mam jeszcze 3 opakowania. Ale liczę, że na następny raz się szybko przydadzą smile
                                                    Monia jak to facet?? A ja cały czas myślałam, że prawie moją imienniczkę mieć będziesz big_grin A tak na poważnie to super że wymarzony chłopaczek smile
                                                    Agnicha jakże bym mogła nie pamiętać smile Zrobiłaś Dziewczyno na mnie ogromne wrażenie za wolę walki i taki chart ducha, i w ogóle musisz do nas niedługo dołączyć już na stałe smile A teraz koniecznie się odzywaj. Co do kariotypów to my czekaliśmy dokładnie równe 3 tygodnie. Ale podobno nawet 4-5 można czekać. Trzymam kciuki, będzie dobrze smile
                                                    Karola to Ty się teraz dobrze zastanów czy chcesz Aleksandrę czy Aleksandra tak w głębi serducha bo jak przykład Moni pokazuje prawda i tak wyjdzie na jaw ;p A jakby co z ciuszkami poczekasz do następnej dzidzi smile
                                                    Co do imion to w ogóle nie mam żadnych swoich typów. Pewnie będę robić losowanie, albo zobaczę coś los przyniesie, byle nie Hermenegildę i Zygryda ;p. Mebelki znalazłaś super, można je gdzieś "na żywo" obejrzeć?
                                                    Koraliku zapytaj koniecznie o ten olej, ja też zapytam jak będę. Poszukam też dzisiaj więcej info na ten temat. Bo może bezpieczniejsze są jakieś tabsy. Dam znać smile
                                                    Uff.. Miłego Dnia Dziewczynki smile

                                                    PS.
                                                    Słuchajcie wymyśliłam sposób na ogarnięcie tego ruchu u nas na wątku smile Otwieram sobie edycję w drugim okienku, a w pierwszym po koleii czytam wszystkie posty i na bieżąco odpisuje smile
                                                  • przyszla_mamuska Re: zapytanie 18.02.14, 08:39
                                                    Co do sluzu, to chodZilo mi o to czy gesty czy jaki, bo ja bo ostatnim wkladaniu babletki mialam schiz ze szyjka sie skraca i czop odchodzi taki gesty sluz mialam. Ale wczoraj oprzytomnialam. W pierwszej ciazy tez taki mialam a odchodzenie czopa to calkiem inna sprawa.
                                                    Schiz wzial sie stad ze nagle po badaniu lekarz przepisal mi progesteron niby na wszelki wypadek bo nasze ciaze sa inne, ale nie czuje sie juz tak idealnie jak na poczatku ciazy wiec nie wiem co o tym myslec. Kazal sie szanowac ale nie koniecznie lezec, a ja troche pozamiatam, ogarne dom i juz mnie brzuch pobolewa i leze... olalam porzadki. W domu syf. Maz sprzata w weekend. Mam to gdzies. Tylko gotuje. Juz nawet zakupow nie taszcze ze sklepu.

                                                    Co do akcji z brokatem... placze ze smiechu big_grin

                                                    Monia, to my tylko we trzy z boska mamy chopakow a res
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 18.02.14, 08:42
                                                    Mamuśka z tym babińcem to chyba nie do końca big_grin bo chyba zdeklarowana dziewczynka tylko u Koralika i Karoli, reszta (tak jak ja nie wiem) albo nie mówi smile Chyba, że kogoś przeoczyłam smile
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 18.02.14, 11:32
                                                    Co do mebelków dziewczyny, to powiem Wam, że nie są jakoś mega drogie, da się przeżyć. Można też ponegocjować w sklepie, jeśli weźmie się kilka rzeczy, na pewno jakiś rabat dodatkowo będzie. Czytałam, że dużo gwiazd ma te mebelki smile. Dla mnie to inwestycja, bo chciałabym, żeby po Adzie szybko Aleksander mógł z nich korzystać, więc mebelki (oby) mają służyć na długo, więc nie mogą być byle jakie. Można je zobaczyć w wielu sklepach, poszukajcie w necie w swoich miastach. Ja oglądałam je w Warszawie w Świecie Dziecka, w Otwocku w sklepie Dzidziuś, przy Dolince Służewieckiej jest sklep z art. dziecięcymi. Widziałam je na żywo, obok innych wybijają się zdecydowanie na plus jakością, szczegokgr3@tlen.pl<kgr3@tlen.pl>; te drewniane zestawy.
                                                    Lili : ja bym chciała jak Aeriss bliźniaki - Adę i Aleksandra smile. A tak na poważnie strasznie chciałam Aleksandra, ale hormony w ciąży zrobiły swoje oraz nastawienie się na dziewczynkę po info od lekarza. Teraz z całych sił walczę o Adę smile. Z nią też w piłke pogram smile.
                                                    Przyszla: nie martw się i nie schizuj, pewnie faktycznie profilaktycznie ci zapisał ten progesteron. A może zasugerował się Twoim info o bolącym brzuchu? Progesteron sam w sobie chyba nie jest szkodliwy, więc bierz jeśli tak doktor mówi i nie przemęczaj się. Ja mam tak samo jak ty, chwilę się pokręcę i musze się położyć, bo wszystko boli.
                                                    Co do porodu, ja się boję, że będę sceny na porodówce robić i będą mnie faszerować środkami uspakajającymi wink. Wróciło poczucie sytości smile. Yeah
                                                    Sylwunia: suwaczkiem się nie sugeruj, on zawiera jakieś uśrednione dane, każde z naszych pociech ma różne wymiary w tym samym momencie ciąży, nie ma się co martwić.
                                                    Ja niestety ćwiczyć nie mogę, bo mam wszystkie możliwe przypadłości, ale strasznie za nimi tęsknię...sad
                                                    Koralik: ja się tylu opowieści od znajomych nasłuchałam, jak to cała wyprawka i pokoik dl adziewczynki przygotowany, a z brzucha wyjmują istotkę z siusiakiem i odwrotnie. Trochę kłóci mi się to z zaawansowaną technologią usg, ale kto wie, kto wie....
                                                  • aeriss Re: zapytanie 18.02.14, 11:36
                                                    Nie wiem czy to karola pisala, ale o tym zielonym sluzie - u mnie zielony=infekcja. I tylko pimafucin pomaga w globulkach i to na krotko..moze po odstawieniu luteiny bedzie lepiej
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 18.02.14, 11:42
                                                    Aeriss - ja ja smile. Tak się właśnie domyślam. Nie jest to cały czas, jakieś pojedyncze wypadki, ale nic i tak z ttym nie zrobię, bo lekarza pierwszego mam dopiero 5 marca. Nic nie boli i nie piecze, wiec może jakos dociągnę.
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 13:13
                                                    Koraliku, na pocieszenie, ja już 10 kilo do przodu! Jak i kiedy się upasłam??? No jak, ktoś mi powie? Ano wiem po dłuższym zastanowieniu, bo doopsko pasę na kanapie od pół roku. Ćwiczenia mam zakazane, miałam trzy łyżeczkowania i lekarz dmucha na zimne. Przed ciąża byłam bardzo aktywna, spacery, zbiory grzybów, a kto zbierał kilogramy grzybów każdego dnia przez dwa miesiące, to wie ile to skłonów, przysiadów, czołgań po mchu wykonaćwink Do tego rower zakupiłam na koniec sierpnia, to jeszcze popedałowałam trochęwink
                                                    I teraz jak tak leżę i leżę, to chciał nie chciał się pasę... i tak oto podliczyłam te moje kilogramy spoglądając bardzo obiektywnie na swoje kształty...A więc(nie zaczynaj zdania od "a więc" ,język polski podstawówka);
                                                    3kg w cycki, 2kg w brzuch, 2 kg w owiewki i 2kg uda i 1 w doopę no jak nic wychodzi 10kg,hahhah
                                                    Znalazłam gdzieś, że jak przed ciażą BMI było ok, a u mnie było, bo 20, to mogę przytyć w ciąży spokojnie do 15-16kg. Jeszcze Miesiąc temu się nie martwiłam, bo przytyłam 6kg od początku ciąży, ale w tym ostatnim miesiącu, porażka, bo 4kg, czyli 1kg na tydz. Licząc, zostało mi jeszcze max 6kg,żeby spokojnie po ciąży nie zarzynać się ćwiczeniami, ale widzę, że to jakieś marzenie moje może być tylko ciche...
                                                    A tu mała tabelka jak przyrastaćwink
                                                    parenting.pl/portal/przyrosty-masy-ciala-w-ciazy-wykres
                                                    Dlatego Koraliku jak masz pozwolenie, a raczej nakaz, to brykaj ile wleziebig_grin

                                                    Ja jadę na kalendarzu parenting od początku ciąży, wszystko mi się zgadza idealnie, co do dnia można powiedziećwink

                                                    Lili, a to na temat Xlandera, opinia mojej siostry, która przetestowała 12 wózków w 4 lata, może Ci pomoże. Mi pomogła bardzo w wyborze i kilku zadowolonym koleżankom.
                                                    "Podstawowe wady tego wózka:
                                                    1 ciężki
                                                    2 zero amortyzacji
                                                    3 spacerówka tylko w jedną stronę (tylko przodem do świata)
                                                    4 duży po złożeniu
                                                    Na pole ścieżki nie polecam.
                                                    Napisz jaki mają budżet i czy ma być nowy czy może być używany, to pomyślę nad czymś. "

                                                    Jeśli interesuje Cię pomoc z jej strony, to piszwink
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 13:14
                                                    A!!!!! Ola, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cudowna wiadomość! Leż jak najwięcej!
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 13:19
                                                    Ale Ty chuda byłaś, to sobie tyj - nic Ci nie będzie smile A ja zajadam sałatkę przepyszną: szpinak i rukola, gruszka, serek kozi (pasteryzowany), ocet balsamiczny i zurawina - odlot wink
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 17.02.14, 13:25
                                                    Aaaa i Koraliku, nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszcze tej mobilizacji.... ja codziennie obiecuje sobie, ze wyjde na spacer, ale tutaj ciagle leje - powodzie jak w 97 w Polsce.... eh... na basen sama sie zebrac nie umiem, a ze pracuje na wieczorna zmiane, to rano nie mam z kim chodzic.... gratuluje wytrwalosci wink i podziwiam...
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 13:25
                                                    > Ale Ty chuda byłaś, to sobie tyj - nic Ci nie będzie smile A ja zajadam sałatkę pr
                                                    > zepyszną: szpinak i rukola, gruszka, serek kozi (pasteryzowany), ocet balsamicz
                                                    > ny i zurawina - odlot wink

                                                    O matko, pycha!!!! Kocham takie cuda! A jeszcze ostatnio odkryłam najpyszniejszy kozi ser w Piotrze i Pawle, matko padam jak go jem!

                                                    Dobra, gonie do łazienki na dalsze zabiegiwink
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 13:36
                                                    Koraliku, sama robiłaś? Daj przepis smile
                                                    Monia, chętnie skorzystam z rad siostry smile Budżet pewnie max 2k. Może sobie być ciężki bo nie będę go nigdzie wciągać, a do samochodu mąż jak wybrał to będzie dźwigał. Zależałoby mi głównie na dobrym foteliku do samochodu i dobrze, żeby było żeby był w komplecie. Taki żeby potem ten fotelik wsadzić w stelaż czy jakoś tak.

                                                    Co do pinkowego różu też mam wstręt smile Ale u mnie nie wiadomo jaka płeć więc tym się jeszcze nie martwię. smile

                                                    właśnie wciągnęłam talerz ogórkowej i teraz bym poleżakowała big_grin
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 13:58
                                                    garść szpinaku świezego i rukoli, korojona w plasterki gruszka, garść żurawiny, 3-5 plasterków koziego (ja mam presidenta z Biedry) - najlepiej grilowane, ale moze być po prostu pokrojony, a ja sobie teraz ciuteczek podgrzałam na patelni, wszystko polane octem balsamicznym - jakiś taki wodnisty mam, a w pizzy hut mieli taki jak roztopiona czekolada gęsty, wiec sobie domieszałam łyżeczkę konfitury malinowej i odleciałam wink 250 kcal, cały talerz zieleniny, WW (wymienniki węglowodanowe) 3,5. Smacznego wink
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 17.02.14, 14:01
                                                    Co do pokoiku - Boże broń mnie przed szałem hormonów - zdecydowałam się na blady, pastelowy róż.... Aż się sobie dziwię, jak to piszę, ale taka prawda. Mebelki koniecznie białe, nie ma innej opcji z firmy Pinio:

                                                    www.pinio.com.pl/kolekcja/marsylia/2
                                                    Podoba mi się to, że łóżka są duże 140/70 + jest mnóstwo różnych mebli w jednej serii, więc można zagracić cały pokój jak tylko się chce, oraz dokupować nowe rzeczy w miarę, jak dziecko rośnie, np. skrzynia na zabawki, mały stoliczek z krzesełeczkiem.
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 14:08
                                                    a ja tez mówiąc o różu myślałam o bladym, pastelowym albo nawet brudnym lekko. acz na razie ide w soczysta zielen i turkus, ale mebelki Karola piękne!!!!! Drogie? z pewnoscia drozsze niz w IKEI, ale jak nie szokujaco to bym przemyslała, bo naprawde sliczne.
                                                  • aeriss Re: zapytanie 17.02.14, 14:14
                                                    znowu z pol godziny czytałam smile
                                                    monika - ja tez ten wozek z Mlodym mialam- roan Marita - i z calego serca polecam smile zwlaszcza na takie tereny - idzie jak burza smile teraz jezdzi w nim synek mojego brata. polecam, bo cena ok i w mojej opinii spelnial wiekszosc moich wymagań.
                                                    A mebelki z ikei tez chyba zakupie, bo lubie taki styl, chociaz jeszcze nie patrzylam jakie tam sa
                                                    Od lekarza mam zalecenia raczej odpoczywania, a i dobrze mowil, bo czuje, ze jakos szybko sie mecze i brzuch czasami twardnieje jak aktywna ja a bardzo smile Ale basen by mi pewnie dobrze zrobil, bo uwielbiam smile
                                                    Ola- widzisz, czyli spokojnie! To suuuuper informacja!!! smile strasznie sie ciesze!U mnie tez tak bylo i juz ryczalam do meza, ze po sprawie, a tu okazalo sie wszystko ok smile I z jedzeniem tez tak mialam - teraz mi troche lepiej, ale dalej mi raczej nie po drodze z jedzeniem..meczace to i wkurzajace, ale mam nadzieje, ze bedzie lepiej.
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 17.02.14, 13:45
                                                    Słuchajcie, od kilkunastu minut próbuję się wbić w wątek, ale ilość nowych wiadomości sprawia, że nie nadążam czytać, a potem to już nie pamiętam, co chciałam napisać.... Boszee..

                                                    Kochane, jako pierwsza odważę się na wrzucenie foty swojego brzucha. Tadam!!!

                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c301f29d25307a0b.html
                                                    Proszę się nie śmiać z mojego porządku w pokoju (przecież lężę!!!) oraz seksi dresiku ala smerfetka. Taki to mam brzuch w 15 tyg! Za jakość zdjęcia też przepraszam, pierwszy raz strzeliłam zdjecie z rąsi odbite od lustra, btw to wcale nie jest takie proste....

                                                    a propo wielkości brzucha i higieny. Ponieważ ja odczuwam spory dyskomfort pod prysznicem,a wanny nie posiadam, wczoraj z mężem mym nabyliśmy w Ikei stołeczek pod prysznic!!! Żebym to mogła sobie przysiąść i bez stresu się wydepilować, bo pewne czynności stają się dla mnie powoli bardzo ciężkie do wykonania... Wyglądam teraz jak królowa na tronie wink.

                                                    Olcia!!! Gratulacje!!! Ale cudowne wieści!!! Wiedziałam, że będzie dobrze!!!
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 13:51
                                                    Karolka toż Ty szczuplutka jesteś smile A brzusio śliczny smile
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 14:04
                                                    A idź chudzielcu wink a brzuszek masz chyba nie podpadający mocno, ale bardzo zgrabny, może byłby wiekszy z rączkami na doł. U mnie mieszane opinie - lekarz się zdziwił, że ciąża taka wysoka, bo jak siedziałam to w luznej sukience nie zauwazył i myślał, że jestem na początku, na imprezie w piątek obcy ludzie dopiero koło 1 w nocy się zorientowali w sytuacji a podkreślałam sukienką i łapkami jak tylko mogłamwink ale koleżanka co dwoje dzieci urodziła mi powiedziała- boże duży, ja taki miałam w 7 miesiącu... także nie wiem nie wiem, ale mąź zdjęcie zrobi to wrzucę.
                                                  • sylunia9 Re: zapytanie 17.02.14, 14:29
                                                    No własnie ja też jestem bardzo ciekawa jak to jest z tym wzrostem? Ile dziennie, czy rzeczywiście 1mm?
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 14:31
                                                    sylunia, może być spróbowała pisać do wszystkich w jednym poście smile dostaję powiadomienia i trochę tego spływa jak odpisujesz każdemu z osobna.. nie wspomnę o tym, że ja mam ustawione od najnowszego i jak nie piszesz komu odpowiadasz to nie kumam do kogo to big_grin
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 17.02.14, 14:42
                                                    No właśnie, to forum jest trudne do ogarnięcia, a powrót do wątku sprzed kilku dni graniczy z cudem, jakiś jest straszny bałagan.
                                                    Sylwunia, a ty jak się czujesz? Pełnia szczęścia?
                                                    Tak patrzę na to zdjęcie - faktycznie, jakoś wyjątkowo korzystnie jeśli chodzi o wymiary wyszedł. Chyba taki kąt robienia. I nie jestem chuda, proszę, bez żartów!!! To jest 70kg żywej wagi!!! Tyle, że brzuch faktycznie kształtny (ale tu stawiam, jeśli chodzi o powód na wzdęcia), bo rośnie od piersi, a nie od pępka, jak u niektórych dziewczyn.
                                                    Koralik - to jest lite drewno, w większości przypadków, więc te drewniane to koszt ok. 3tyś zł za komodę, szafę i łóżeczko (to w przypadku Marsylii lub Barcelony, na które my się decydujemy). Resztę musisz przez strony pośredników sprawdzać, bo nie pamiętam. Ale część jest z MDFu, więc jest dużo tańsza a równie piękna. Jak widziałam na żywo, popukałam, porównałam to na prawdę dobrze się prezentują.
                                                    Audrey - na Inglesinę sama polowałam, bo strasznie mi się podobała, ale niestety w PL ich nie ma zbyt wiele, nie jest tak popularna jak w innych częściach Europy, a w ciemno nie chciałabym kupować, acz wózki są piękne i bardzo żałuję.
                                                  • audrey81 Re: zapytanie 17.02.14, 15:08
                                                    Adakarola - brzuszek masz cudowny.,, moj wyglada podobnie, a nie jestem nawet w polowie drogi do Ciebie... na razie zwalam na powiekszone jajniki i wzdecia, zobaczymy, jak bedzie dalej... ja jestem niska, wtedy podobno bardziej widac (przynajmniej mam taka nadzieje)
                                                    Wozek chce wlasnie kupic w pl, bo jak juz pisalam to zamierzamy w lipcu, ale to wszystko zalezy od pracy mego lubego... ja ciagle mam do czego wracac, wiec powinno sie udac.... tez sie boje go kupowac w ciemno, ale w uk ich jeszcze mniej i ciezko sie przymierzyc.... zobaczymy...
                                                    Mebelki masz boskie, trzeba bylo nie wstawiac, bo wszystkim sie zachce wink ja juz o nich mysle.... kolekcja barcelona tez piekna wink

                                                    Sylunia, milo, ze ktos jest podobnie jak ja wink nie bede sie czula jak niedoswiadczona gowniara smile czytalam gdzies, ze od 6 tyg malenstwo przyrasta jakis 1mm dziennie, takze moje ma juz 2 cm wink mala rzecz, a cieszy wink
                                                  • boskajola Re: zapytanie 17.02.14, 16:14
                                                    no naprawde niezła produkcja dziś na forum, ja to już chyba nigdy nie nadrobię, zeskanowałam tak na szybko wszystkie posty smile
                                                    Adakarola - brzuszek masz fajny, chociaz moj wydaje mi sie większy, ale to raczej od jedzenia, w ogole moj taki jakis otłuszczony jest uncertain Mebelki też sa urocze, ja bardzo lubie taki skandynawski styl, chociaz widze, ze tu napisali, ze to klimat francuskich domków plażowych smilesmilesmile
                                                    Monia - wózek tez fajny, a tesotowałas go sama , czy tylko na rekomendacji siostry? Pytam, bo wczoraj przymierzałam się do wozków BEBECAR i mi idealnei prowadziały się te ze skretnymi przednimi kołami (360) i były lzejsze niz te klasyczne. Ale pewnie na Twoje drogi taki z duzymi kołami bardziej praktyczny. Jakby siostra miala jakaś wyrobiona opinie nt bebecara, to chetnie się zapoznam smile
                                                  • boskajola Re: zapytanie 17.02.14, 16:19
                                                    aa i apropos depilacji i innych zabiegów kosmetycznych, gdzieś wyczytałam, ze wosk nie jest wskazany, bo gorący i intenstywny zapach. Probowałyscie, slyszalyscie cos? A jak z Wasza cerą? ja czuję się jakbym przezywała drugą mlodość, fatalnie wyglądam, nawet w liceum nie mialam takich problemów z cerą. Wybieram się do kosmetyczki i zastanawiam się nad mikordermabrazją, tylko nie wiem, czy mozna w ciąży. I na koniec: Lili, Adakarola, Aeriss - jak Wam idzie odstawianie luteiny? ja chyba mam jakis psychiczny problem i się boję trochę, teraz zmniejszyłam dawkę do 150/dzien...
                                                  • aeriss Re: zapytanie 17.02.14, 20:32
                                                    boska - ja od dwoch dni raz dziennie po 100 tej luteiny. i tak troche przedluzylam 2x100, ale juz teraz slucham dr D smile
                                                    przyszla - ja to ze sluzem malo wiarygodna, bo infekcje ciagle, ale chyba bialy powiniem byc
                                                    ada- mebelki cudne
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 21:34
                                                    Boska, pamiętaj, że w ciąży masz ograniczone pole do leczenia. Łatwiej łapiemy infekcje i trudniej je leczyć, wiele leków odpada. Jeżeli robiłaś wosk(prawidłowo powinien być ciepły, a nie gorący) przed ciąża, to ok, ale microdermaabrazji nie polecam. Mi moja kosmetyczka odradziła, bo na początku ciąży tez miałam wysyp. Ale pozostawiam wybór Tobie, ja bym nie ryzykowaławink
                                                    Teraz mam piękną cerę, jak nigdy, bo od 16 roku życia walczyłam z pryszczami, a teraz ani jednego! Koleżanka ostatnio powiedziała, że taka cera chłopaka, hiiihih... no i wykrakała big_grin
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 22:16
                                                    O matko, jaka szybka zmiana...A Ty Monia crejzol jesteś wink najpierw Haneczka super, a potajemnie o synku marzyłaś wink I widzicie jak to jest z tą płcią! A lekarz coś skomentował taką zmianę? GRATULUJĘ! przemyśl ten wrzosowy wink a meble białe to chyba są unisex? W każdym razie trzymajmy się tego, że każdemu zgodnie z marzeniami - więc u mnie niech Tosia zostanie Tosią wink
                                                    Aaaa historia z brokatem - do popłakania (się).
                                                  • monika.j.76 Re: zapytanie 17.02.14, 22:49
                                                    > O matko, jaka szybka zmiana...A Ty Monia crejzol jesteś wink najpierw Haneczka su
                                                    > per, a potajemnie o synku marzyłaś wink I widzicie jak to jest z tą płcią! A leka
                                                    > rz coś skomentował taką zmianę? GRATULUJĘ!

                                                    Kochana, właśnie często przy porodzie okazuje się, że zamiast dziewczynki jest chłopak. Jak zobaczyłam na usg,ze cos między nogami zafalowało, to chciałam się zapytać, czy to przypadkiem nie siusiak? Ale wyprzedził mnie i zapytał się, czy wcześniej miała być dziewczynka? Yhm... to teraz jest chłopakbig_grin Aż się popłakałam i krzyknęłam z radości! Ja cały czas po cichu liczyłam, że jednak ten penisek wyrośnie jeszczewink Zawsze marzył mi się synek. Chłopaki mają łatwiej w życiu, nie ma okresu i życia według hormonów, nie muszą się depilować, włosów farbować,itp.


                                                    > przemyśl ten wrzosowy wink a meble białe to chyba są unisex? W każdym razie trzymajmy się tego, że każdemu zgodnie z
                                                    > marzeniami - więc u mnie niech Tosia zostanie Tosią wink

                                                    Czyli co? wrzosowy dla chłopaka??? Nie, zrobimy czekoladkęwink z turkusowymi pastelowymi dodatkami big_grin Mówisz, że biały to unisex? To super, tylko,że te meble mają takie wykończenie pofalowane, bardziej dla dziewczynki chyba pasują?
                                                    Ta seria Barcelona, bardziej by pasowała... No nic, zastanowię się jeszcze.
                                                    Oj, ale Mały będzie miał bodziaka babskiego w biedronki,hahhaha. Koleżance dam w prezencie, ona za miesiąc rodziwink ajjaj, a takie ładne te biedroneczki sąsad
                                                  • boskajola Re: zapytanie 17.02.14, 23:15
                                                    Monika,, gratulacje smile u mnie tez chłopiec, potwierdzony na usg w 13tc. i mam nadzieje, ze tak juz zostanie smile masz imie wybrane? my cały czas szukamy.... miał byc Franek, ale jeszcze nie na 100%. Jakie pomysły kochane, na imie męskie ?smile
                                                  • adakarola111 Re: zapytanie 17.02.14, 23:23
                                                    Boska- z tego co obserwuje, jest wysyp Kacprow i Jankow, Antosiow i Jakubow. Moja koleżanka ma Leosia i Bruna, bardzo mi się ta para podoba smile. U mnie miał być ( albo będzie) Aleksander, zdrobnienie Alek, nie Olek, lub Adam. Kiedyś miałam fazę na Szymona, ale brat mi go ukradł...
                                                  • monika.j.76 wybór imienia 18.02.14, 10:43
                                                    Co do imienia dla chłopaka to zawsze chciałam Kacper, ale to imię teraz mi się kojarzy z wiecznym chłopcem. Odpada. Zresztą teraz co drugi to Kacper.

                                                    Biorę pod uwagę Miłosz, Filip, Gabriel, Dawid, Marcel i Ignacy...ale to może ulec zmianie, więc nic na 100% wink

                                                    Kiedyś sobie myślałam, a co to takiego wybrać dziecku imię? ...a teraz, to jeden z większych problemów. Już cos wybierzesz, powiesz komuś i słyszysz np. "co? Filip? będą wołać Fifi, takie to nie męskie"... no i czar pryska i dalej szukasz...
                                                  • sylunia9 Re: zapytanie 17.02.14, 17:27
                                                    Łatwo powiedzieć smile Ja się tu wcale polapac nie moge smile)
                                                  • przyszla_mamuska Re: zapytanie 17.02.14, 17:36
                                                    Jak zwykle... czytam i czytam i konca jie widac wink

                                                    Brzusio ciazowy piekny, mam mniej wiecej tej samej wiekkosci a jestem w 17tygodniu, tylko jeszczenmam troche tluszczyku na bioderkunostatnio wink

                                                    Wozki, meble piekne. Pamietam jak wybieralam dla corci smile teraz mam to z glowy. Za jakis czas zrobimy synusiowi drugi pokoj.

                                                    Ja czuje sie jako tako i wlaczyl mi sie schiz przedwczesnego porodu wiec raczej jic jie robie tylko leze. Biore dalej po 2 luteiny pod jezyk 2xdzienne.

                                                    Dziewczyny sorki ze pytam ale wkladam sobie wieczorami gynoflor i... jaki macie sluz? Bo ja juz zapomnialam jak to jest w ciazy...
                                                  • lili.80 Re: zapytanie 17.02.14, 19:32
                                                    Dziewczynki, co robicie z olejem lniany? Bo ja się wciągnęłam już tak szczerze powiedziawszy i wcinam jedną łyżkę, wlewam sobie do soku warzywnego. Napisałam do doktorka czy mogę jeść 2-3 łyżki dziennie (wiem wiem, pojechałam, ale byłam ciekawa co on na to) i odpisał cytuję "sądzę, że na jednej możemy poprzestać smile", zapytam jeszcze drugiego na początku marca ale póki co będą jeść/pić smile
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 20:11
                                                    Lili,
                                                    ja łyżkę co drugi dzień wink aż do zakończenia buteleczki. Zapytaj jeszcze drugiego, ja za tydzien będę w Poznaniu i tez zapytam smile

                                                    I chciałam powiedzieć że mnie się osobiście bardzo ruch na naszym wątku podoba smile i jak jest dużo i na każdy temat smile
                                                    Sylunia - ja wchodzę - ustawiam od najświeższych i czytam wszystko najpierw a potem piszę wink
                                                    Rośnie nam to grono i super bo to znaczy, że:
                                                    - przybywa szczęśliwych ciężarówek
                                                    - jest u nas niezła atmosfera
                                                    - nie będziemy się nudzić i kisić skoro ciągle świeża krew przybywa smile

                                                    Przyszla_mamuska, a skąd ta wkrętka? Tak po prostu? leż sobie i odpoczywaj ale wkrętki wykręcaj, bo to życie zasmuca - specjalistka od wkrętek Ci to mówi wink
                                                    A propos - za tydzien idę do pani psychiatry - świeża mama, polecona przez gina-geja wink niech mnie wreszcie naprostuje jakoś, bo przecież obiektywnie moja ciąża jest bardzo ok, a ja się ciągle martwię czymś zamiast wyluzować. Tzn nie że ciągle - ale dużo za dużo.

                                                    Karola - 3 tys. za komode + łóżeczko + szafę? To bym przeżyła, a są naprawdę ładne.

                                                    i wlasnie w tym momencie zapomnialam czy jeszcze cos komus chcialam napisac wink więc resztę pozdrawiam wink
                                                  • koralik35 Re: zapytanie 17.02.14, 20:17
                                                    Nooo mam resztę wink
                                                    Przyszla>mamuśka - sluz jak sluz, czasem wiecej czasem mniej, ale podobno w ciązy moze byc wszystko byle nie kolorowy i brzydko pachnacy bo to moga byc bakterie, ale jak Ty tam coś wkładasz to moze mozesz miec jeszcze jakies dodatkowe atrakcje wink
                                                    Boskajola - a ja chodze na wosk - dostalam zgode od ginki. Nie jest goracy - raczej delikatnie cieply i wcale nie pachnie i nie boli, ale - chodzilam tez przed ciaza, wiec skora sie przyzwyczaila no i jak wspominalam ilosc spadla o 75% a bylam kobieta niedzwiadkiem wink wiec teraz jest wreszcie normalnie - dzięki Ci Córciu wink
                                                    Monia- czekamy na wieści wink a moze tez zapytalas gina o olej?
                                                  • sylunia9 Re: zapytanie 17.02.14, 14:27
                                                    audrey81- super wink jesteś jakies 2 tygodnie przede mną wink
                                                  • sylunia9 Re: zapytanie 17.02.14, 14:20
                                                    Witaj wink dosyć często dziewczyny właśnie mają brązowe plamienia. Moja koleżanka take miała ale lekarz powiedział że wszystko w porządku. Idź oczywiście na kontrolę dla własnej spokojności. Ps. jej jeszcze powiedział że gdyby to była żywa czerwona krew to trzeba od razu do lekarza, ale jak jest brązowe to ok. Będzie dobrze ;-*
                                                  • monika.j.76 wizyta 17.02.14, 16:07
                                                    Dobra dziołchy, zadzieram kiecę i lecę! Jestem piękna, że ho ho wink Nie powiem jak walczyłam ze szczeciną i co ja tam nawydziwiałam, najwyżej doktorek padnie ze śmiechu! Matko, chyba było lepiej na łyso się ogolić. Jak coś ,powiem, że to taka nowa moda:p
                                                    Nastukałyście znowu od groma, jak wrócę poczytam!
                                                    Strzałka!
                                                  • ola7706 Re: wizyta 17.02.14, 16:10
                                                    Dzieki Dziewczyny za wsparcie smile

                                                    Lecę coś zjeść :] śniadanko i teraz drugi posiłek uncertain
                                                  • aeriss Re: wizyta 17.02.14, 16:11
                                                    Adakarola-rzeczywiście cieżko sie troche połapać-dopiero z kontekstu wywnioskowałam,ze jest gdzieś Twój brzuszek😄Cudny!!!!!A ty chuda jesteś i to razem wszystko ksztaltne😄
                                                  • lili.80 Re: wizyta 17.02.14, 16:11
                                                    Monika, trzeba było jeszcze brokatu użyć i byłoby prawie sylwestrowo ;p
                                                    baw się dobrze i daj znać co tam u Hani słychać smile
                                                  • monika.j.76 Re: wizyta 17.02.14, 21:07
                                                    Jestem big_grin

                                                    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA, dziewczyny, ale jestem szczęśliwa!
                                                    Będzie chłopak!!!!!!!!!!!!!!! Tak marzył mi się synuś! Jest piękny penisek i jajeczka,lalalallala. I ma wielki namiętne usta po mężu big_grin Matko jak się cieszę. Całe 700gram szczęścia. Wszystko dobrze. Serce bije jak dzwonbig_grin

                                                    Co do moich wygibasów w wannie, ano nawet nie zajrzał miedzy nogi,uffff.
                                                    A taka historia nawiązująca do brokatu...

                                                    Koleżanka miała umówioną wizytę do ginekologa. Przystrzygła boberka, umyła się i prysnęła perfumą. U gina położyła się na fotelu, a on uśmiech i mówi; "o to dla mnie, jak miło". Ta buraka strzeliła, pomyślała, ale cham i wieśniak i już nic nie słyszała co do niej mówi. Wróciła do domu, usiadła na tron spuścić uczucia i patrzy na półkę z perfumami i olśniło ją, zamiast prysnąć perfumą, to brokatem prysnęła...

                                                    Dostałam skierowanie na glukozę, mam wypić 75ml tego słodkiego czegos, ale mogę wycisnąć kilo cytryny, uffff. Poza tym odczyn Coombsa, toxoplazmozę, bo ujemne były.

                                                    Teraz tak, przeczytałam co u Was, ale co która napisała, to zabijcie nie pamiętam. Trzeba tu jakiś porządek zrobić z odpowiedziami.

                                                    Co do wózków, jutro o ten Bebecar zapytam siostrę i odpowiedź wkleję.

                                                    Mebelki, któraś pokazała. One są cudne i też takie chciałam na początku, ale cenowo drogo jak na moją kieszeń, dlatego wybrałam te z Ikei. Chociaż teraz to nie wiem, czy takie dla chłopaka pasują???

                                                    Łóżeczko te wygięte z 350F, jest bajeczne! Uwielbiam takie cuda!

                                                    Brzuszek, którejś z Was piękniusi malusi. Jutro pobawię się na tym fotosiku i też pokażę swój bębenek.

                                                    Śluz w ciąży się zwiększa. Dopóki nie swędzi, nie kłuje, nie piecze i nie zmienia na nieprzyjemny zapach, to jest ok.

                                                    Tyle zapamiętałam. Jak coś pominęłam to wybaczcie!

                                                    Synuś, synuś, syneczek mamusibig_grin Będzie pomocnik tatusia, młotek będzie podawałwink
                                                  • sylunia9 Re: wizyta 18.02.14, 08:56
                                                    Adakarola- te mebelki sa przecudne, zwłaszcza łóżeczko. Ale jak weszłam na allegro i zobaczyłam cenę to niestety muszę zrezygnować wink Ale cudne są, nie ma co. Ja będę miała wszystko używane, mam tyle koleżanek które już mnie informują że zasypią mnie mnóstwem rzeczy, tak więc począwszy od wózka skończywszy na łóżeczku- wszystko dostanę. Bardzo się cieszę bo są to rzeczy nie zniszczone i bardzo ładne. wink
                                                    Wczoraj miałam taaaką ochotę na bułkę z dżemem, że mąż musiał jechać do miast po bułki wink mniam mniam wink
                                                  • sylunia9 Re: wizyta 18.02.14, 08:57
                                                    Ps. Ten suwaczek sugeruje że moje maleństwo ma 6 mm w 7 tygodniu ciąży- 6mm to miało w czwartek na badaniu wink
                                                  • przyszla_mamuska Re: wizyta 18.02.14, 09:09
                                                    Weszlam przed sniadaniem na wage... mam +3kg wiec jie jest zle. Bardziej martwi mnie ze apetyt mija..l nie wiem co jesc. Niech juz jest wiosna bo zimowe jedzenie zupelnie mi nie odpowiada sad a jak u was z tym tematem?
                                                  • lili.80 Re: wizyta 18.02.14, 09:19
                                                    Dobrze Ci Sylunia, że wszystko dostaniesz smile Ja niestety muszę kupować bo wszyscy najbliżsi mają już wyrośnięte dzieci, albo czekają na następne smile Mebelki są śliczne i się zaczynam zastanawiać bo np te łóżeczka (nie pamiętam tylko w którym modelu) można potem przerobić na normalne niskie łóżko, więc teoretycznie na kilka ładnych lat się przyda smile
                                                  • sylunia9 Re: wizyta 18.02.14, 09:40
                                                    No tak, wśród nas albo świeżo upieczeni rodzice, albo małe dzieciaczki i wszystkiego nie zdążyli się pozbyć. To łóżeczko jest przepiękne. Pewnie gdybym nie miała to bym szukała na allegro takiego. Tym bardziej że mam białą sypialnię i tylko białe łóżeczko wchodzi w grę wink
                                                    Dziewczyny, czy Wy wykonujecie jakieś ćwiczenia w ciąży? Ja wykluczyłam je na 1 trymestr. Od 2 lat ćwiczę jogę i powiem Wam że już ponad 2 miesiące jestem bez rozciągania i mi kręgosłup zaczyna dawać się we znaki. No i pomimo że się wcale nie objadam, słodycze odstawiłam to przytyłam na początku 3 kilogramy. Na szczęście okazało się że chyba to było chwilowe. Pewnie woda zbiera się w organizmie.
                                                  • koralik35 Re: wizyta 18.02.14, 10:49
                                                    Boskajola,
                                                    z imion popieram Leona (tu sie chyba serial Lekarze kłania i ciepły boski ordynatorwink) i Juliusza lub Juliana - w zdrobnieniu Julek - znalam jedengo - bynajmniej nie Słowackiego wink) i był przystojny, mądry i mega symatyczny wink z twardych męskich imion Joachim - zdrobnień mnóstwo - choćby Chimek - ale tez pozytywne skojarzenie - bardzo fajny kuzyn.
                                                    Agnicha
                                                    bezdyskusyjnie zapraszamy, mam nadzieję, że szybko będziesz miała jakieś wieści i będziesz mogła zaczynać.
                                                    widzicie jak to z tą płcią... Lekarz mi powiedział, że stwierdzenie chłopca daje prawie 100% pewność, stwierdzenie dziewczynki - do samego porodu mogą być zmiany... także, żeby się nie okazało, że wszystkie będziemy miały synów wink
                                                  • aeriss Re: wizyta 18.02.14, 11:27
                                                    monia - super - chlopaki sa ekstra!!!! Moj jest cudny i zwie sie Krystian smile Po pradziadku smile Niezle mieli jaja w tamtych czasach nie? takie dosc nowoczesne imie smile
                                                    a historia z brokatem..dobra, a ja bym chyba lekarza zmienila ze wstydu smile))
                                                    Moja cera niestety gorzej niz przed ciaza - pewnie te dziewczyny beda jednak smile
                                                    agnicha - dawaj znac co u Ciebie, ja trzymam kciuki za sukces!!!
                                                    lili - ja mam ten sam sposob z forum, bo sie gubie smile swietnie. ze posiew ok - ja w piatek badania ide robic
                                                    przyszla - ja porodu naturalnego bym sie nie bala, chociaz 5 lat robi juz i jakis taki niepokoj pewnie bym odczuwala, a cesarki sie boje. Bo to w koncu jakas operacja..a z jedzeniem dlaej kiepsko, a tez odmiana moze bylaby wskazana
                                                    sylunia - ja na fitness i pilates lazilam, chcialam nawet pojsc teraz na pilates, ale znowu cos sie dzialo wiec odpuscilam. teraz jest lepiej, wiec moze na pilates polece
                                                  • adakarola111 Re: wizyta 18.02.14, 11:40
                                                    Aaaa, Lili zapomniałam - cieszę się, że badania wyszły w porządku!!!
                                                  • monika.j.76 poród 18.02.14, 11:42
                                                    Ja nie wiem gdzie ta edycja, nie widzę, wrrrr

                                                    Ja od zawsze na słowo poród dostawałam mdłości. Jedyna forma przyjścia na świat mojego dziecka którą widzę, to cesarka. Chodziłam z tym strachem do psychologa, ale nie pomogło. Jak pomyślę o cc, to jestem spokojna. Na szczęście, mój Profesor robi cc i już powiedział, że dla mnie to najlepsze wyjście. Pytałam gdzie mam rodzić?....u niego w klinice niepłodności czy w prywatnej, powiedział, że dla mojego i personelu spokoju, poleca prywatną, ale wybór należy do mnie. Poza tym w Białymstoku, poród w klinice prywatnej jest stosunkowo "tani", 2tys sn, a cc ok. 2,5tys. Postanowiłam, ze jeżeli będzie z Małym wszystko ok do końca, to rodzę w prywatnej i mój Proferorek mi zrobi ciecie. Jesteśmy umówieniwink

                                                    Co do ćwiczeń, to ja kocham Zumbę, ale odpada, tam się skacze do niebawink Pozostają mi spacery z psem moim po lesiebig_grin
                                                  • sylunia9 Re: poród 18.02.14, 11:46
                                                    Ja kiedyś słyszałam że po in vitro raczej robi się cesarskie cięcie. Mam nadzieję że to prawda. Po moich przejściach z endometriozą nie wyobrażam sobie tego bólu. wink
                                                  • adakarola111 Re: poród 18.02.14, 11:48
                                                    Monika, to faktycznie tanio. 2 tysiące za poród w prywatnej klinice? To tyle, co za samą położną w Warszawie... Ehhh, obawiam się, ze jednak nie dojechalibyśmy do Białegostoku...
                                                    Ja nie widzę innej możliwości jak poród naturalny ze znieczuleniem zo, a najlepiej dodatkowo z gazem rozweselającym, ale on nie jest zbyt popularny w Polsce..
                                                    Koralik - jeśli mogę zapytać, pisałaś ostatnio o psychologu. Jak ci idzie? Jesteś zadowolona? Lepiej ci po tych wizytach? Ja dla pocieszenia mogę napisać, że sama od lat z przerwami chodze na terapię z innych powodów (nie, nie do AA wink ), musiałam przerwać ze względu na ciążę, ale też myślę, że by mi się w głowie poukładało.
                                                  • aeriss Re: poród 18.02.14, 11:57
                                                    Karola-w miedzylesiu maja gaz rozweselajacy.Ja nie miałam zo-chociaz anestezjologa miałam umowionego-bo to do rozwarcia jakiegoś,a u mnie za późno bylo
                                                  • lili.80 Re: poród 18.02.14, 11:55
                                                    Monia, to ja tak po koleiismile w ustawieniach konta mam: Sortowanie wątków - daty ostatniego listu. I wtedy jak wchodzę i się zaloguję to widzę wiadomosci od najnowszej. Potem sobie otwieram "odpowiedz" w nowym oknie i czytam po koleii wszystkie wpisy i jak chce się do czegos odnieść to przeskakuję na nowe okienko i tam piszę. Ale to tylko niestety opcja na kompa, bo z fona się tak nie da.

                                                    A co do porodów to ja do niedawna nie wyobrażałam sobie niczego poza CC, ale ostatnio rozmawiałam z kumpelą i dała mi do myślenia, że po CC nie można przez rok do dwóch lat zachodzić w ciążę, a ja bym bardzo chciała jak najszybciej drugie.. i teraz powoli zaczynam myśleć jednak o porodzie sn.. Sama nie wiem..
                                                  • koralik35 Re: poród 18.02.14, 12:12
                                                    Adakarola - a mogę tak szczerze? Gó...anie idzie. Nawet przez 3 tyg teraz nie bylam bo nie widze sensu. Nie w psychoterapii jako takiej, ale w tej konkretnej. Laska pomogla mi sie pozbierac po pierwszym podejsciu do in vitro w czerwcu, jakos mnie tak naprostowala ze wyluzowalam i w pazdzierniku w ciaze zaszlam, ale teraz z moimi schizami ciazowymi - nie radzi sobie, w sensie ze zadnej ulgi i poprawy nie czuje. Wlasnie bede zmieniac - za tydzien pierwsze spotkanie - tym razem psychiatra. Ja Wam powiem ze nie mam z tym problemu, nie wstydze sie - jest problem trzeba go rozwiazac - normalna rzecz. To moje drugie podejscie pierwsze 6 lat temu mialam po rozwodzie jak sobie z poczuciem winy nie moglam poradzic, facet-psychiatra w 6 miesiecy mnie na nogi postawil gadajac godzinke w tygodniu, wiec wiem ze mozna mnie okielznac wink
                                                    A poród - przy wszystkich moich lękach ciążowych tych dwóch nie mam: nie boje się sexu i porodu wink Jestem crejzol - bo lękam się o tyle rzeczy a o to nie. Z tym ze lęk przed porodem moze jeszcze przyjsc wink Wolałabym SN, bo mam chrzestna neonatologa i sie nasluchalam ze normalny (nie jakis mega dluugi i ciezki) porod naturalny jest lepszy dla dziecka, poza tym na ogol goi sie kobieta szybciej i mniej boli po porodzie, ale powiem Wam ze się że tak powiem dostosuję do sytuacji wink I będzie wskazana cesarka to oczywiście niech będzie cesarka.
                                                    A nie przeraza mnie to, bo sobie myslę tak: miliardy kobiet przede mną sprawę jakoś ogarnęły, to i ja jakoś ogarnę chyba wink
                                                    Monia, Ignaś - super. Jak przy pierwszym podejsciu mialam nadzieje, na bliźniaki to Ignaś i Julek.
                                                    taka piękna pogoda a mi się tylka na spacer nie chce ruszyc, albo raczej na marszer, bo przeciez nakaz mam prawie biegów wink
                                                  • lili.80 Re: poród 18.02.14, 12:24
                                                    Dziewczynki ale u nas (w wawie) jest super pogoda smile słoneczko świeci, jest ciepło, ehhh.. aż szkoda siedzieć w biurze.
                                                    Wyskoczyłam przed chwilą do kiosku po toto-loto i siłą musiałam się zmusić do powrotu smile
                                                  • adakarola111 Re: poród 18.02.14, 12:43
                                                    No widzisz Lili - to jest znak, że trzeba sobie dac spokój z praca i korzystać z życia na wolności, poza murami biura.
                                                    Koralik - zgadzam się z Tobą, nie ma co ukrywać i czego się wstydzić, normalna rzecz. Trzymam kciuki za powodzenie terapii i oby nowy psychiatra okazał się leszy niż obecny psycholog.
                                                    Aeriss - a ty będziesz rodziła/rodziłaś w Kolejowym w Międzylesiu?>
                                                  • monika.j.76 zdjęcie 18.02.14, 13:02
                                                    pierwsza próba
                                                    16 tydz (14 grudzień)
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/jfIbwi753dIfUVPatX.jpg

                                                    a to z dzisiaj (18 luty) 26 tydz (początek)
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/RqOaC1vSiL3o3upt1B.jpg
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/psEN3bLkHHg5Mej1BB.jpg
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/VFIrzhSJG78YAwJqvB.jpg

                                                    pysiorek
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/zkBBadFT35cBzrTlCB.jpg

                                                    W podglądzie widziałam zdjęcia, mam nadzieję, że na forum też będą widoczne...
                                                  • monika.j.76 Re: zdjęcie 18.02.14, 13:05
                                                    Tadam! Udało się!

                                                    Lili, dzięki za podpowiedź, faktycznie łatwiej ogarnąćbig_grin

                                                    Jak któraś chce wiedzieć jak dodać fotki, służę pomocąwink

                                                    Co do psychologa, to miałam miesiąc temu kryzys, chodziłam i płakałam, ale wypłakałam strach i teraz jest ok. Ale też myślę o wybraniu się do niego na kilka pogaduszek. Pomógł mi w wielu kwestiach.
                                                  • adakarola111 Re: zdjęcie 18.02.14, 13:09
                                                    Monika - brzuch piękny!!! Zarówno ten z 16 tyg jak i obecny !!!! Ty to jesteś dopiero chudzinka!!!
                                                    Ja poproszę o pomoc przy wklejaniu zdjęć, bo chętnie bym je dodała w treść wiadomości, ale chyba jestem ciemna masa, bo nie mam pojęcia jak...

                                                    Piękna wink.
                                                  • monika.j.76 wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 13:38
                                                    1. Wchodzimy w ustawienia
                                                    2. Po prawej mamy ; dodaj zdjęcie, wchodzimy w to
                                                    3. Pokazuje się 5 linijek na dodanie zdjęć, dodajemy te co chcemy i klikamy DODAJ
                                                    4. Czekamy, aż się wgrają i wyskoczy komunikat, wciskamy OK
                                                    5. Pokazuje nam się zdjęcie i tabelki na opis, jak chcemy opisujemy, jak nie to wciskamy ZACHOWAJ ZMIANY
                                                    6. Pokazuje nam się galeria, klikamy na zdjęcie, które chcemy skopiować, mamy je duże, a pod nim po prawej klikamy na LINKI DO ZDJĘCIA
                                                    7. Kopiujemy pierwszą linijkę (wklej na forum duże zdjęcie)
                                                    8. Nad zdjęciem jest ULUBIONE, wybieramy forum (np. nasze) i wklejamy w odpowiedzi (na czyjś post)
                                                    9. Amen.
                                                    Jak chcesz kilka zdjęć dodać w jednym poście, to ja otwieram dwie strony jednocześnie. Na jednej otwieram okno, żeby dodać odpowiedź, a na drugiej dodaję zdjęcia i kopiuję do otwartej odpowiedzi. Może można to łatwiej zrobić, ale mi tak szybko idziewink

                                                    Powodzenia i czekam na Wasze brzuchy.
                                                    ps. Dzięki za komplement, przed Wami 69,5kg żywej wagi wystąpiło,hahaha
                                                  • koralik35 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 14:16
                                                    sprawdzam wink
                                                    bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/39/95/11/01336202a7.jpg
                                                  • koralik35 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 14:19
                                                    i coś nie wyszło sad ale jak klikniecie na link to chyba zobaczycie? robione wczoraj, wiec 21 i 5. ciągle jeszcze bardziej pod pępkiem i trochę taki tłuszczowy, ale co tam wink a wiecie że kolezanka jest w 2 tygodnie mlodszej ciązy i nie ma nic, a nic, a nic. Jakby dziecko sie do kręgosłupa przytuliło.
                                                  • monika.j.76 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 14:21
                                                    Spoko, jak się wejdzie to widać.
                                                    Ja mam koleżankę, która rodzi za miesiąc i ma mniejszy niż mój wink
                                                  • koralik35 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 14:30
                                                    hihihi dziękiwink ja mam raczej luz. w sensie, że zawsze tzn od 20 roku życia byłam okragła - chudłam i tyłam jak to przy PCO. Od 38 do 46 rozmiaru. Szczęsliwie moi mężczyźni (w sensie mąż nr 1 i mąż aktualny) zawsze to w pełni akceptowali, do tego zawsze się czułam raczej kobieca, seksowna i akceptowana, więc nie mam teraz jakiegoś dramatu. Jak się postaram to rodząc będę ważyła tyle, ile kiedyś kilka lat temu przed większą dietą ważyłam i bez ciąży wink 73 kg moje kochane to od wielu lat był mój najlepszy i najniższy wynik, więc trochę te Wasze cyferki nie w mojej kategorii wink ale podobno jest mega ubita i ludzie (np. polożne) ważąc mnie się mega dziwią jakim cudem jestem taka ciężka chociaż nie wyglądam wink ale do czego zmierza ten wywód - otóż do tego, że tydzien temu zrobiło mi się przykro w tym temacie chyba po raz pierwszy. Otóż teściowa (mocno starsza pani) oglądała brzuszek i mój i mojego chudego męża - bo chudy się dorobił przez zimę i w ramach utożsamiania się z żoną w ciąży wink i skwitowala - Ty to zaraz będziesz jeździł na rowerze, to schudniesz, a Ty byś mogła się ciut poodchudzać i mniej jeść żeby się nie roztyć... mogę niecenzuralnie? wredna stara wiedźma wink kobiecie w ciąży o odchudzaniu. Kobiecie w ciązy co przytyła 6,5 kg. Brrr - teściowa to jednak zawsze obcy człowiek wink a teraz idę się kompać bo po południu idę się rozstać z moją psychoterapeutką wink
                                                  • monika.j.76 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 15:06
                                                    tydzien temu zrobiło mi s
                                                    > ię przykro w tym temacie chyba po raz pierwszy. Otóż teściowa (mocno starsza pa
                                                    > ni) oglądała brzuszek i mój i mojego chudego męża - bo chudy się dorobił przez
                                                    > zimę i w ramach utożsamiania się z żoną w ciąży wink i skwitowala - Ty to zaraz b
                                                    > ędziesz jeździł na rowerze, to schudniesz, a Ty byś mogła się ciut poodchudzać
                                                    > i mniej jeść żeby się nie roztyć... mogę niecenzuralnie? wredna stara wiedźma ;
                                                    > ) kobiecie w ciąży o odchudzaniu. Kobiecie w ciązy co przytyła 6,5 kg. Brrr - t
                                                    > eściowa to jednak zawsze obcy człowiek wink

                                                    Koraliku Ja bym dodała, że Twoja teściowa jest wredna i niemiła oraz niedouczona. Dokładnie, jak można kobiecie w ciąży powiedzieć, że powinna się odchudzać... Ręce opadają.
                                                  • koralik35 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 15:11
                                                    no troche się zgadza - jest niedouczona i pusta (jakoś dziwnie to brzmi jak się mówi tak o kobiecie po 70tce), ale taka prawda miała ograniczony horyzont - dwoje dzieci, caly czas w domu i byle dobrze wygladac na rodzinnych imprezach - ot cale jej zycie wink ale powiem tak - tesciowa nr 2 (mimo takich wrzut od czasu do czasu) i tak jest o niebo lepsza od tesciowej nr 1 wink
                                                  • adakarola111 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 16:49
                                                    teściowe, jak pisałam wcześniej, temat rzeka. Na szczęście można równie miło odpowiadać, bo przecież zawsze można się zasłonić ciążowymi humorami i nastrojami.
                                                    Teściowa z piekła rodem nr 1 jest teściowa mojej przyjaciółki, która kupiła jej w tym roku pod choinkę - szampon na porost włosów dla skóry ze skłonnościami do łysienia oraz wkładki do butów na haluksy ;8.
                                                  • koralik35 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 19:58
                                                    O losie, ale jędza z tej teściowej. Koszmar. Nie no moja na "co dzień" nie jest az taka okropna, ale czasami jak wredny pustak zajedzie. Ale to starsza prosta kobieta - moj mąż mi tłumaczy, żebym luzowała i olewała to na ogół się staram, ale odchudzanie w ciąży mnie powaliło wink
                                                    Wróciłam od psycholki - nie pozwoliła się rozstać wink mówi, że jak chce skonczyc terapie to jeszcze ze 2-3 spotkania, ale jej zdaniem nie powinnismy konczyc bo wsparcia potrzebuje - ot wniosek odkrywczy wink na razie za tydzien ide do tej psychiatry i zobaczymy, ale faktycznie dzis mi moja pani psycholog pomogła.
                                                    Co tam Dziewczyny? Olka - jak się czujesz?
                                                    Audrey - zanikłas?
                                                    Checka78??
                                                    i generalnie co tam co tam u Wszystkich????
                                                  • ola7706 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 19.02.14, 09:15
                                                    Jestem, jestem, poczytuje Was, tak na wstępie śliczne macie brzuszki, zgrabne, małe, cudnee smile) u mnie brzuszka jeszcze nie ma (a tak w ogole to od którego tyg. już widać ? ) czuje się dość dobrze, wczoraj polegiwałam, a dzisiaj zamierzam poprasować bo się trochę nazbierało tego uncertain (nie cierpie prasować) krwawienie, plamienie na szczęście ustapilo, ciesze się ta chwila bo wszystko się może zdarzyć smile
                                                    Ps. Moja tesciowa to anioł, w nic się nie wtrąca, ciepła fajne kobietka smile haha troszczy się o mnie :p nie kaze mi się kapac w gorącej wodzie, mam nie odkurzac smile ogolnie jest OK smile
                                                    Pierwsza dzidzia w rodzinie to każdy kolo mnie skacze big_grin
                                                  • boskajola Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 20:17
                                                    Dziewczynki, dziś znowu produkcja niezła na forum smile fajnie się czyta to wszystko.
                                                    Piękne macie brzuchy, zaraz ja sie postaram swoje fotki wrzucic. Dziekuje za inspiracje do imion, Leosia tez rozwazałam, oczywiscie tez po Lekarzach smilesmile i Joachim tez mi sie podoba, ale narzeczonemu już niekoniecznie smile
                                                    Co do porodu, to wolałabym sn, jakoś jeszcze się nie boję, oczywiscie, jesli będa wskazania do cc, to trudno. Szpital wybrany Sw Zofii. Konsultowałam sie z doswiadczonymi kolezankami i one juz na tym etpaie mialy wybraną polozna, umowe podpisywały pozniej, ale juz wstepnie rezerwowały, więc powoli trzeba się zastanawiać
                                                  • boskajola Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 20:34
                                                    img]fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ag/rg/ov2g/5qhtO0jnKObauVOJTB.jpg[/img]
                                                  • boskajola Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 20:35
                                                    Dupa, nie udało sie z tym zdjęciem smile
                                                  • boskajola Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 20:37
                                                    fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ag/rg/ov2g/5qhtO0jnKObauVOJTB.jpg
                                                  • koralik35 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 20:45
                                                    Wow!!!! Ty to taka boskaseximama smile!!!!!
                                                  • monika.j.76 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 20:52
                                                    No boska, to już wiadomo czemuś Ty boska, ulala, fiufiu
                                                  • aeriss Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 21:48
                                                    Boska-ale ty jesteś boska!!!😄
                                                  • audrey81 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 19.02.14, 07:14
                                                    Hej Dziewczyny

                                                    Ale pokaz ciazowych brzuszkow, bosko! Co jeden to ladniejszy, az sie chce miec juz taki. Wow, wow... Ja na razie nie mam co wklejac, ale dajcie troche czasu.... smile

                                                    Monia - gratulacje! Ale to ciekawe wiesci. Dobrze, ze kupilas tylko jedno body :p ja wlasnie tego najbardziej boje sie w uk, ze po tym ostatnim usg w 20tyg. nakupuje sukieneczek itp, a potem mi wyskoczy synus wink no coz... takie ryzyko smile Co do imion, to ja na pewno chce Franka lub Leona, ale moj mezczyzna nie bardzo... On mowi o Filipie lub Michale, wiec nie wiem, czy dojdziemy do porozumienia wink

                                                    Tesciowe tez dziewczyny macie pierwszorzedne! Pusty smiech po prostu....
                                                    Monia - historia z brokatem cudowna, poplakalam sie wink

                                                    Ja wczoraj nie zagladalam, bo po pierwsze mialam jakis napiety dzien. Pogoda byla cudna, wiec poszlam na dlugi spacer wachac wiosne i ogladac krokusy i zonkile zakwitajace. Jak to jest, ze ciagle tu leje, a wiosenne kwiatki powychodzily na przekor pogodzie? Potem ciacho z kolezanka, obiadbi praca....
                                                    A po drugie zlapalam jakas mega irracjonalna schize, ze za duzo szczescia na raz mnie spotyka i na pewno cos sie zepsuje... bez powodu po prostu zaczelam wariowac na punkcie obumarcia plodu itp. Brrr... jakbym chciala mieszkac teraz w pl i moc biec szybko do ginekologa, aby to sprawdzic... straszne uczucie...

                                                    A tak poza tym to bardzo mile Koraliku, ze o mnie pamietasz wink

                                                    Milego dnia wszystkim wink
                                                  • audrey81 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 19.02.14, 07:20
                                                    Betti - witaj na forum, nie wiem czy moge, bo jestem tu nowa, ale zapraszam smile a co do seksu, to wierze - Boska, bo u nas tez w tej materii posucha... Probowalismy dwa razy, ale w polowie wymiekalam z powodu dziwnej obawy o malenstwo i zupelnie innych, zdecydowanie nie nakierowanych na przyjemnosc, odczuc. Na razie pozostaniemy pewnie przy innych przytulankach wink
                                                  • lili.80 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 19.02.14, 07:41
                                                    Dzień dobry smile
                                                    Zacznę od totka. Miałam całą jedną trafioną liczbę więc jestem całe 9 zeta do tyłu smile
                                                    Brzucha Wam nie będę pokazywać bo póki co mam swój tłuszczowy a nie ciążowy ;p Więc nie mam się czym chwalić smile wasz śliczne smile
                                                    Co do teściowych, serdecznie współczuję tym co mają takie zołzy, ja na szczęście oboje teściów mam wspaniałych i oby już tak do końca zostało smile
                                                    Checka78 cudownie, że genetyczne wyszło dobrze. Teraz już z górki smile
                                                    betti257 witamy serdecznie smile co do sexu to mi jakoś tak z tydzień czy półtora po becie wyskoczyło krwawienie więc zakaz mieliśmy przez 3 tygodnie. A potem bez szaleństw smile Też bym Ci radziła zapytać lekarza smile Ps. Koralik ma racje, wcale nie głupie pytanie smile
                                                    audrey rozumiem Cię doskonale bo ja mam tak samo.. w sumie to chyba dopiero niedawno zaczęłam wierzyć, że może się uda. Do tej pory mam, że jak chodzę do toalety to najpierw sprawdzam czy nie krwawię.

                                                    Miłego Dnia Dziewczynki smile
                                                  • ola7706 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 19.02.14, 09:17
                                                    Boska, dokładnie TY to sexi mamusia jesteś, 5 m-c i taka szczuplutka smile
                                                  • korneliabe Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 20.05.14, 09:07
                                                    Co myślicie o takiej idei strony ?
                                                    www.facebook.com/SelfieThing
                                                    mi się pomysł bardzo podoba
                                                  • adakarola111 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 16:38
                                                    Koralik - ty też chudzina jesteś! I super ekstra masz brzuszek!!!

                                                    Haha, fajne te nasze zdjęcia z obcieta głową wink. Która następna się odważy?
                                                  • monika.j.76 Re: wklejanie zdjęć-krok po kroku :) 18.02.14, 14:20
                                                    Koraliku, ale Tośka ma fajne m2! A gdzie Ty masz tą oponkę o której wspominałaś, a? Piękny, zgrabniutki Tośkowy domek big_grin
                                                  • adakarola111 Re: poród 18.02.14, 12:50
                                                    Coś mi się wiadomość rozjechała...
                                                    Aeriss - a ty będziesz rodzić/rodziłaś w kolejowym w Międzylesiu?
                                                    Koralik - trzymam kciuki. Mam nadzieję, że zmiana lekarza przyniesie upragniony spokój ducha i cię naprostuje smile. Ja bardzo tego również potrzebuje, ale może sobie poradzę z pomocą przyjaciół....
                                                  • aeriss Re: poród 18.02.14, 14:48
                                                    Karola - nie bede rodzic w Miedzylesiu, bo oni maja II stopien referencyjnosci, a ja chce rodzic w takim, co ma III - najwyzszy (musze sie tak obstawic ze wzgledu na blizniaki i czesniejszy porod pewnie - chociaz mam nadzieje na donoszenie..) i mysle nad Zelazna lub Orłowicza.
                                                    Monia - pisior jak sie patrzy smile i brzuch cudny - tez swoj zamieszcze jak dam rade smile
                                                    Koralik - jaki to wielki brzuch - super!!! i wy chyba macie cos na punkcie wagi - super wygladacie wszystkie!!!!
                                                  • checka78 Re: poród 18.02.14, 20:22
                                                    Witam wszystkie brzuchate smile
                                                    u mnie wszystko dobrze, czujemy się z maluszkiem świetnie smile
                                                    jestem już po prenatalnych i wszystko jest ok.

                                                    a co do porodu to boję się i mam nadzieję na cc
                                                  • betti257 Re: poród 18.02.14, 21:09
                                                    Strasznie fajne te wasze forum. Gratuluję wszystkim przyszlym mamusiom i proszę o przyjęcie mnie do waszego grona. U mnie 13 dpt beta 460 więc jestem pelna nadziei że mi też się uda. I do doswiadczonych mam pytanko z innej beczki... tylko Proszę się nie śmiać. .. ile dni po transferze dopuszczalne jest współżycie? Zapomniałam dzis zapytać doktorka a nie wiem czy to ma znaczenie, a taki jeden szczęśliwy tatus się dopytuje smile ja jakoś zupelnie bez ochoty. A jak z tą kwestią u was?
                                                  • koralik35 Re: poród 18.02.14, 21:43
                                                    zapraszamy betti wink ja pamiętam że miałam zakaz do testów, potem cholerka nie pamiętam - kolejne półtora tygodnia, a potem po pierwszej wizycie obejrzeniu serca i innych usłyszałam - róbta co chceta byle bez szaleństw i max 2 razy w tygodniu wink kiedy masz wizytę serduszkową u doktora? Bo wtedy już można zapytać, albo kurna zapytaj smsemwink i wcale nie jest to głupi temat!
                                                  • betti257 Re: poród 18.02.14, 22:01
                                                    Ide na pierwsze usg w nast środę to bedzie 21 dpt uprzedzil mnie że moze niewiele tam jeszcze zobaczymy niestety.
                                                  • boskajola Re: poród 19.02.14, 07:01
                                                    no własnie apropos sexu, uwierzycie, ze u mnie od transferu jeszcze nic a nic.. jakos mamy opory. Generalnie przeciwwskazań nie ma ( ale Beti ja na Twoim miejscu poczekałabym, do wizyty serduszkowej). Mam nadzieje, ze jak odstawie luteinę, to moze cos sie ruszy w temacie smile to miłego dnia wszystkim, jarzę tu pewnie do Was wieczorem, jak wróce z pracy smile Lili, wygrałaś tę szosteczkę w lotto?smile jesli tak, to pamietaj, ze zbieram na wóżek wink
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:18
                                                    Monika, ale cudowny masz brzuszek, taki zgrabny. I piękne wnętrze w którym robiłaś fotki.
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:23
                                                    Koraliku, również piękny brzuszek!!!!
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:27
                                                    Koraliku..nie przejmuj się takimi docinkami. Normalny człowiek, kulturalny nigdy nie zwróci uwagi na forum o tuszy. Ja przez takich ludzi wpadłam w ogromne kompleksy, wzięłam się i schudłam 13 kilo, teraz pewnie wróci wink)) W dup... trzeba mieć takich i tyle.
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:35
                                                    Boskajola- Ty to ale masz figurkę. Super! wink
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:36
                                                    Betti 257- witaj kochana wink)) Gratulacje!! ;-**
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:39
                                                    Betti- ja byłam 2 tygodnie i 3 dni po zrobieniu bety. Wtedy już widać, słychać serduszko. Wcześniej mi nie kazał przyjeżdżać.
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:41
                                                    Audrey wink Ja nawet nie dopuszczam myśli o seksie jak na razie. Pewnie będziemy się bały aż do samego zakończenia ciąży wink)) Ale tak to już z nami jest wink Ale masz rację, lepiej poprzytulać się inaczej wink))
                                                  • sylunia9 Re: poród 19.02.14, 08:45
                                                    Dziewczynki, ja też, sprawdzanie papieru toaletowego już jest u mnie chore ale nic na to nie poradzę. Zawsze jest jakiś strach, starqam się go przezwyciężać natłokiem pozytywnych myśli czego i Wam życzę. ;-** Ps. mój mąż trafił wczoraj 4 w lotka wink Buziaki!!
                                                  • ola7706 Re: poród 19.02.14, 09:26
                                                    Sylunia gratki 4 w totka smile)
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 09:38
                                                    Ola, jak ja się cieszę, że u ciebie wszystko dobrze z dzidziusiem i że plamienia ustąpiły. To dobry znak. Oby tak dalej!
                                                  • aeriss Re: poród 19.02.14, 14:57
                                                    U nas z sexem kiepsko - niby moglismy, wiec troche poszalelismy, ale to raczej przytulanki byly a na drugi dzien na izbie przyjec wyladowalam i chociaz to nie mialo zwiazku, maz powiedzial,m ze mnie nie dotknie smile))
                                                    Audrey - strach zawsze bedzie niestety, a jak wszystko sie za dobrze uklada to podejrzliwe sie robimy - bedzie dobrze! mnie czasem pobolewaly jajniki we wczesnym etapie, ale to chyba normalne po stymulacji. Ja wlasnie dzis po farbowaniu - lekarz mi zabronil w I trymestrze, a teraz zrobilam ze wzgledow bezpieczenstwa balejaz farba bez amoniaku. Lekarz generalnie sie skrzywil, ze amoniak amoniakiem, ale jeszcze inne zwiazki chemiczne. Ale juz nie wytrzymalam - od pazdziernika nie farbowalam, a blondynka jestem i odrost juz byl baaardzo widoczny. I ta bez amoniaku pokryje siwe spokojnie.
                                                    betti - witamy!paracetamol bezpieczny w ciazy i czosnek jedz popijajac herbate z miodem i cytryna
                                                    checka78 - super, ze ok smile
                                                    Sylunia - czworka w totka to juz swietny poczatek, ja jeszcze nie sprawdzalam swojego
                                                    smile
                                                    ola - swietnie, ze krwawienie ustapilo, teraz juz pewnie spokojniejsza jestes. Ja tez zostalam u Dworniaka, ktory in vitro przeprowadzal
                                                    koralik - ta kolezanka to bluzni rzeczywiscie..szok, ze dla niektorych ma to takie znaczenie..
                                                    monika - tez chce rzodkiewke!!!! smile
                                                  • monika.j.76 wózek 19.02.14, 17:22
                                                    Dziewczyny, które chciały rad o wózkach, czy w grę wchodzą używane?

                                                    Po rzodkiewkę do warzywniakawink męża wysłać;D
                                                  • lili.80 Re: wózek 19.02.14, 17:49
                                                    Monia ja pytałam, i wchodzą w grę używane ale pewnie długo je najpierw pooglądam zanim się zdecyduję smile
                                                  • audrey81 Re: wózek 19.02.14, 23:58
                                                    A propos wozkow. U nas jest szal na quinny - szczegolnie te systemowe 3 w jednym. Cztery znajome je maja i wszystkie wychwalaja pod niebiosa... probowalam. naprawde leciutko sie prowadzi wink sama sie zastanawiam nad takim uzywanym, bo duzo podrozujemy, a on leciutki i latwo sie sklada... inglesiny do bagaznika raczej nie spakuje....
                                                  • monika.j.76 Re: wózek 20.02.14, 13:14
                                                    O nie, nie mój styl, ale wiem, że wielu osobom się bardzo podoba. Ja jestem klasyczna i wózki Emaljunga to mój numer one, ale wielkość gabarytów, waga i prowadzenie, odwiodły mnie od tego pomysłu. Ten wózek (duo combi) zająłby nam cały bagażnik. Dlatego wybrałam z pomocą mojej siostry Roana Maritę gondolę, bo to tylko na pół roku, a lepszą spacerówkę, bo nawet do 3 roku może się przydać. A taka to bryka, na wszystkie drogi miejskie i leśne, a nawet po piasku nad morzem śmiga rewelacyjnie.
                                                    www.bangla.pl/opinie/p36328/outnabout-nipper-360-single
                                                    Trzem swoim koleżankom doradziła ten wózek i wszystkie zachwycone. Dwójkę swoich dzieci w nim woziła(Antek jeszcze śmiga do czasu, aż przejmę w styczniu). A i można z tym wózkiem biegać, czyli dwa w jednymwink
                                                  • monika.j.76 Re: wózek 20.02.14, 23:26
                                                    Siostra poszperała i napisała tyle;

                                                    na forum wózkowym najbardziej polecane wózki to:
                                                    www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=905&%3CosCsid%3E
                                                    www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1618
                                                    www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=6276&%3CosCsid%3E
                                                    www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=3586&%3CosCsid%3E
                                                    www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1197
                                                    Z tańszych:

                                                    www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=2191
                                                    Tu trochę narzekają na spacerówkę, ale gondola i amortyzacja super.
                                                    Bebecar nie polecam bo są toporne, ciężko się prowadzą i bardzo szybko zaczynają skrzypieć, nie tylko koła ale też stelaż.

                                                    Wybór należy do Wasbig_grin
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 09:35
                                                    Cześć!
                                                    Checka: cieszę się, że u Ciebie wszystko dobrze i że maluch zdrowy. Udało się lekarzowi określić płeć?
                                                    Boska: poważnie z tym szpitalem? Ależ mnie wystraszyłaś, że już tak późno z tym ogarnianiem św. Zofii. Jakbyś miała jakąś polecaną położną to daj proszę znać, chętnie skorzystam smile. Ja też się podpytam moich koleżanek, które tam rodziły i mogę ci przekazać nazwiska. my to w ogóle się możemy kosztami na pół podzielić i samą położną jak dobrze pójdzie i się w ten sam termin wstrzelimy wink. A będziesz chodziła tam do Szkoły Rodzenia?
                                                    A Twoje zdjęcie... Niezła laska z Ciebie smile. Ja tu zdjecie w niebieskim dresie... Aż wstyd.
                                                    Betti: Witamy, zapraszamy smile. Ja już zapomniałam co to seks, wiec ci nie pomogę, bo już nawet nie dopytuję lekarza..

                                                    Miłego dnia!!!
                                                  • ola7706 Re: poród 19.02.14, 09:51
                                                    Hmmm nie ogarniam dodawania fotek ? czy gdzies dodalo moją ?
                                                  • ola7706 Re: poród 19.02.14, 09:59
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/gb/vb/nrje/DhkbyD5n9UZASlZHZB.jpg
                                                  • ola7706 Re: poród 19.02.14, 10:00
                                                    Ja bez brzuszka ale z fasolką smile
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 10:10
                                                    Ola, piękna fasolka!!!
                                                    ps. Wybrałaś już lekarza prowadzącego? Zostajesz w klinice?
                                                  • betti257 Re: poród 19.02.14, 10:13
                                                    Strasznie połamana jakoś jestem lekarka mówi, że to pewnie tylko mnie przewiało. Zaleciła paracetamol i poleżeć. Brałyście?
                                                  • lili.80 Re: poród 19.02.14, 10:24
                                                    Betti ja brałam 2 razy w ciągu ciąży apap ale dlatego że już z bólu głowy nie wytrzymywałam.. Ostatnio byłam podziębiona i miałam gorączkę (ok 38), poszłam do lekarza i kazał leżeć, wygrzewać się, i brać coś do nosa (mogę sprawdzić jak się nazywa), a pytałam o apap powiedział że w razie dużej gorączki i żebym się nie wygłupiała że 38 to gorączką.. więc sama nie wiem.. Nie możesz iść na zwolnienie? Dobrze by było jakbyś się wygrzała.
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 10:32
                                                    Lili, z tym papierem to faktycznie paranoja juz. Ja oczywiscie naczytalam sie, ze krwawienie to nie jedyny objaw, ale jak mowie, irracjonalna panika, bo dalej mam wielkie i bolesne piersi, mdlosci i wilczy apetyt, wiec powinno byc, ok.

                                                    Mam pytanie do bardziej zaawansowanych kolezanek - pobolewal Was brzuch czasem? Bo mnie jajniki bola wieczorami i brzuch mam po pracy taki twardy i napiety.... Lekarka mowila, ze jeszcze powiekszone po tych 17 pecherzykach i wroca do normy okolo 12 tyg., mam nadzieje, ze te bole to przez nie i nie musze sie niepokoic....

                                                    Za bledy przepraszam, ale pisze z taba i czasem cos mi sie zle nacisnie wink
                                                  • koralik35 Re: poród 19.02.14, 11:37
                                                    Aleście naprodukowały od ranawink! czytałam na telefonie w łóżku, ale musiałam wyleźć z sypialni, żeby normalnie na lapie na kablu poczytac - bo coś wifi na razie nie teges.

                                                    Audrey - bole brzucha jak najbardziej chyba wlącznie do 4 miesiąca. Pamiętam że mnie przerazały, jak widać niepotrzebnie. raz lewej raz z prawej - choć czasami już sama nie wiedziełam gdzie boli. Opinia lekarza - normalne, wszystko sie rozciąga i rośnie - no-spa 40 3 x 1 i lezeć. No-spy wziełam 3 - przez całą ciążę, ale jednak zawsze w torebce mam.
                                                    Apapu nie brałam wcale - nawet jak bolała głowa, bo przed ciąża nigdy na mnie nie działał, więc jak nie pomoże to po co?
                                                    Przeziębienie - ale bez temperatury w 10 tc leczyłam mlekiem z miodem i czosnkiem, płukałam gardło wodą z solą i jakiś lek homeopatyczny na katar - Coryzalia, a do nosa sól morska.
                                                    Sex ja tam uważam że większosc kobiet rezygnuje i dobrze - jak maja się obawiać, albo zmuszać - bez sensu, ale ja jestem taka pełna obaw i schizek, że jak one tego jednego nie obejmują to ja się meeeega cieszę - taka moja wiecie - jedyna przystań normalności wink
                                                    Schizki - pod tytułem kontrolowanie papieru są chyba tak powszechne, że aż nie wiem czy nie nazwać tego normą ... no może w przypadku wieloletnich staraczek.
                                                    a mi się dziś nic ale to nic nie chce. pogoda się zepsuła i najchętniej bym przespala cały dzień, ale to takie nieprzyzwoite kurcze.
                                                    aaaaa z cyklu ciekawostki ze swiata. kolezanka poszla wczoraj na polówkowe i dowiedziala się ze ma zdrowego synka i rozpaczala (nie przesadzam) 3 godziny. Ja rozumiem ze chciala córeczkę, że marzyła... ale zachodząc w ciążę w 3 cyklu starań, to ona kompletnie nie wie co mówi. Najpierw ją pocieszałam, że synuś mamusi etc, ale potem to już jej powiedziałam że grzeszy i tak sobie pomyslałam, że jakby na forum nieplodnosci taka histerię z powodu płci odprawiła, to by ją babki po kablach zlinczowały chyba wink takie to widzicie życie sprawiedliwe.
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 12:09
                                                    Dzieki dziewczyny, juz sie nie martwie. Adakarola - tez czasem mysle, ze to kwestie tej wolnej przemiany materii, bo apetyt mam niepohamowany.... tragicznie nie jest, ale dobrze sie upewnic, ze to normalne wink
                                                    Koraliku - sa takie panny madre na swiecie. Moja kolezanka nie zaszla w ciaze w pierwszych 2 cyklach po odstawieniu tabletek i cyrk robila nie z tej ziemi. A jej maz przyjezdzal do nas i prosil, bysmy ja pocieszali, bo w ciaze zajsc nie moze.... Oczywiscie w trzecim cyklu w ta ciaze zaszla....Swietne to bylo po prostu. A potem okazalo sie, ze w pracy wszystkim opowiadala, ze dziecko z wpadki, bo jeszcze nie planowali... Nigdy pewnych ludzi nie zrozumiem i chyba juz nie probuje wink
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 12:36
                                                    Dziewczyny, wykorzystam, ze jestescie, bo mam kolejne pytanie. Jak z farbowaniem wlosow? Powiem, ze sie boje, ale mam juz tyle siwych, ktore przez ten ciemny braz przebijaja, ze ciezko je maskowac.... wstyd troche, ale go przezyje jesli mialoby to szkodzic malenstwu... Wiem, ze watek byl juz kiedys na forum, ale jakos znalezc nie moge. Dzieki wielkie za porady wink
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 12:46
                                                    Wiem, że dziewczyny normalnie bez stresu farbują się już w I trymestrze farbami bez amoniaku. Ja czekam o połowy II trymestru, w razie co... wink.
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 13:03
                                                    Dzieki wielkie Adakarola wink tylko ta bez amoniaku i tak chyba nie pokryje tych siwych pasemek wink jeszcze jakos sie moze przemecze wink
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 13:15
                                                    Koralik - czy Tośka się opamiętała i wróciła do kopania cię od wewnątrz?
                                                  • koralik35 Re: poród 19.02.14, 13:34

                                                    Oj, tak, dzięki. Ta panika była w piatek bo od rana nic nie czułam, ale kolo 17 się rozkopalabig_grin
                                                    Teraz widzę ze Maleństwo miewa dnie aktywne bardzo i leniwe też. Np. Niedziela aktywna, poniedziałek leniwy, wtorek średni ale wieczorem aktywny itd.

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
                                                  • lili.80 Re: poród 19.02.14, 13:42
                                                    Człowiek pójdzie na jedno spotkanie a potem musi nadrabiać czytanie ;p
                                                    Co do włosów, ja farbowałam pierwszy raz chyba w 8 tc (za zgodą lekarza) i drugi z 2 tyg temu. Jakoś się tym nie spinamsmile A co do zoviraxu monia to mi ostatnio lekarz pozwolił. A tak w ogóle to ja się leczę na łojotokowe zapalenie skóry, mam specjalne kremy z antybiotykami albo sterydami i zanim się dowiedziałam że jestem w ciąży to stosowałam, wiec poleciałam szybko do dermatologa z paniką a ten do mnie żebym się nie wygłupiała bo żeby dziecku zaszkodzić to musiałabym się cała codziennie tym smarować a nie tylko twarz raz na tydzień. Więc tak samo podeszłam do opryszczki. Taka ilość nie powinna zaszkodzić smile
                                                  • monika.j.76 Re: poród 19.02.14, 13:52
                                                    Lili, wiem kochana, że to mała ilość, ale jak można brać Paracetamol a Ibuprofenu nie, to z maścią podeszłam do tego tak samo...kilka razy słyszałam, że Zoviraxu w ciąży nie. Nie dopytywałam, ale głowie zanotowałam., a czy to prawda?..kto to wie? Koleżanka stosowała w ciąży kilka razy Zovirax i dziecko zdrowe, tak więc... Ostateczny wybór należy do nas samychwink
                                                  • lili.80 Re: poród 19.02.14, 13:54
                                                    No wiec dokładnie big_grin to tak jak z olejem lnianym smile Koralika doktorek mówił nie codziennie a ten mój że łyżka dziennie jest ok smile
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 14:13
                                                    Dzieki dziewczyny smile jestescie skarbnica wiedzy. W takim razie sprobuje jeszcze wytrzymac.... W razie czego zaczne lansowac w pracy styl arabski wink
                                                  • lili.80 Re: poród 19.02.14, 14:19
                                                    Dziewczyny jeszcze tylko słowo odnośnie "można - nie można", pamiętajcie że laski zachodzące w sposób naturalny czasem i do 8-9tc nie wiedzą, że są w ciąży, robią wszystko i dzieci rodzą się zdrowe. Moja poprzednia szefowa o ciąży dowiedziała się w 4 m-c (przynajmniej tak twierdzi), prowadziła taki tryb życia że się nie zorientowała wcześniej, ciągle w biegu, w delegacjach, praca po 20h dziennie. Ona w ogóle była ewenementem bo po tym jak się dowiedziała o ciąży pracowała do dnia porodu (cc). A po tygodniu chciała już wracać do pracy ale prezes ją pogonił. Ale ja nie o tym smile generalnie chciałam powiedzieć, że my przez te nasza długoletnie starania bardziej na wszystko uważamy i analizujemy po kilka razy zanim coś zrobimy, a może trzeba po prostu wrzucić na luz i cieszyć się ciążą smile
                                                  • monika.j.76 Re: poród 19.02.14, 14:23
                                                    Lilismile

                                                    AMEN!
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 14:34
                                                    Tak Lili. swiete slowa smile
                                                    pisalas, ze do dzisiaj masz schize z tym papierem? big_grin
                                                    Moja kolezanka tutejsza po 6 poronieniach nie schizowala tak jak ja, ale badz co badz, zachodzila bezproblemowo naturalnie... i dopiero po moich i kolezanki slowach poprosila lekarza o progesteron, teraz maly ma juz miesiac.... Tutaj lekarze w ogole nie traktuja ciazy do 3miesiaca powaznie, wiec dobrze miec Was, bo jak prosilam lekarke o zwolnienie na 5-6 tydzien (mialam schize, ze moge poronic, bo tak mialo tu kilka kolezanek) to mi powiedziala, ze nigdzie nie jest udowodnione, ze podnoszenie ciezarow w pracy ma wplyw na utrzymanie ciazy.... ( takich 15kg).... wiecej dowiem sie od Was i z tego forum niz z angielskiej sluzby zdrowia wink bless them!
                                                  • lili.80 Re: poród 19.02.14, 17:49
                                                    audrey tak, mam. I nie tylko z papierem. Być może dlatego że tą krew na papierze któregoś dnia znalazłam. I absolutnie nie zamierzałam w żaden sposób negować twojego prawa do obaw czy lekceważyć pyta o farbowanie włosów. Jeśli tak to odebrałaś (a po twoim komentarzu mam takie wrażenie) to przepraszam. Postaram się na przyszłość zwracać większą uwagę do tego co piszę.
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 23:50
                                                    Lili
                                                    moja odpowiedz miala byc zartobliwie-ironiczna, i to nie tylko w stosunku do Ciebie, ale nas wszystkich panikar wink nie mialam nic zlego na mysli, zart sie po prostu nie udal. Ja absolutnie nie poczulam sie urazona, jezeli urazilam Ciebie, to przepraszam smile wiadomo, ze kazda z nas swoje przeszla w drodze o to dzieciatko i kazda sie boi, chociaz wie, ze to irracjonalne...
                                                  • monika.j.76 Re: poród 19.02.14, 13:22
                                                    Witam Brzuchatesmile

                                                    "Owsianka" zaliczona, czyli płatki górskie z owocami, cynamonem i jogurtem zaliczone. Kopytka właśnie wszamałam z korniszonem.
                                                    Za dwie godziny zjem omleta i zagryzę pomelo. Prawdziwki moczą się na risotto na obiad, a na kolację serek wiejski z rzodkiewką. Jak dobrze mieć plan big_grin

                                                    Znam ból siwych włosów bardzo dobrze,wrrrr. Ja się wstrzymałam do końca I trymestru. W 13 tygodniu doprowadziłam się do porządku Castingiem Loreala bez amoniaku. Zmywa się dziadostwo szybko, ale przez miesiąc wyglądam jak człowiekbig_grin Farby odpuściłam sobie na czas ciąży i pewnie przez kilka miesięcy po porodzie... Teraz włosy rosną mega szybko i nie wypadają, a po porodzie, mega szybko wypadnąsad Dlatego, znim gospodarka hormonalna nie wróci do siebie, to odpuściłam farby.

                                                    Paracetamol/Apap brałam w ciąży może z 5 razy po jednej tabl. Dwa razy migrena i trzy razy rwa kulszowa. Największy ból przechodził, a potem ratowałam się maściami chłodząco-rozgrzewającymi.
                                                    Na opryszczkę wargową Erazaban lub Antivir (Zovirax zabroniony).

                                                    Korakiku, czyli jeszcze trzy spotkania z Panią Psycholog...powodzenia.

                                                    My mamy zakaz współżycia ze względu na wywiad, 6 poronień i 3 łyżeczkowania, trzeba oszczędzać szyjkę. Przyjęliśmy tę wiadomość z ulgą, bo i tak dmuchamy na mnie jak na jajko.
                                                  • koralik35 farba 19.02.14, 12:58
                                                    w pierwszym trymestrze miałam od lekarki zakaz - a mialam ten sam problem siwe pomiedzy wlasnymi, a na poczatku drugiego trymestru - chyba 14 tydzien, dostalam pozwolenie, ale lepiej bez amoniaku i samodzielnie w domu - a nie u fryzjera, zeby np. za duzo obcej chemii nie wdychac przez 2 godziny. A w domu to sama w 30 min zrobisz smile Takze na razie czekaj grzecznie, chociaz tak jak mówi Karola - znam takie co farbowaly i luzik.
                                                  • audrey81 Re: poród 19.02.14, 10:25
                                                    Betti

                                                    Ja bralam kilka razy paracetamol na migreny, bo 3 razy dopadly mjie tak straszne, ze bez niego ani rusz. Polknelam moze ze 3 tabletki w trakcie ciazy. Tu lekarze mowia ze mozna, tylko rozsadnie i ze to lepsze dla dziecka, niz sie meczyc, bo przemeczenie bardziej mu szkodzi...

                                                    Lili, Adakarola - cudownie, ze nie jestem sama.... Czlowiek sie naslucha opowiesci o dziewczynach, co w ciazy popedu nie potrafia pohamowac i z chlopem sie rozstac, to mu sie wydaje, ze on jeden na ten planecie nie teges....
                                                  • ola7706 Re: poród 19.02.14, 10:34
                                                    Na razie póki co to zostaje w invimedzie i u dr. Rok. co prawda nie jest zbytnio rozmowny ale z tego co czytałam to chyba dobrym lekarzem jest, ja strasznie nie lubie zmian i jeżeli mi cos odpowiada to zostaje przy swoim smile
                                                    Ty tez invimed ?
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 11:29
                                                    To powodzenia Olcia z dr Rok. Ja się, jak reszta dziewczyn przeniosłam z Invimedu do innych lekarzy spoza kliniki. Została chyba tylko Aeriss.
                                                    Audrey - mnie brzuch pobolewa i twardnieje. Jak pytałam w szpitalu lekarzy - każdy jak jeden mąż mówił, że to są kwestie żołądkowo-wątrobowe i jest to spowodowane jedzeniem, spowolnionym metabolizemem, praca jelit i zatwardzeniami. U mnie chyba faktycznie ma to z tym związek, wczoraj np. na kolację zjadłam zapiekanki, pepisy, deser jogurtowy z truskawkami, kurczaka z kasza jaglaną, a to wszystko popiłam sokiem pomarańczowym i litrem zielonej herbaty.,
                                                  • ola7706 Re: poród 19.02.14, 12:15
                                                    Adakarola a moze masz jakies informacje o invimedzie i dr Rok. ? Bo wszystkie informacje poki co mam znetu ale moze masz cos na bierzaco ?
                                                  • adakarola111 Re: poród 19.02.14, 12:42
                                                    Tak, uwielbiam laski, które opowiadają wszem i wobec, hihi - taka wpadka zobacz, a pół roku schizy, czy więcej, prób po odstawieniu wszelkiej antykoncepcji. Ale, ludzie są różni.
                                                    Ola - nie wiem nic kochana o nim, bo sama chodziłam do dr D i do dr K i tylko o nich się mogę wypowiadać. Nie znam, nigdy nie byłam u niego. A znanylekarz.pl? Może tam o czymś ciekawym na jego temat piszą?
                                                  • checka78 Re: poród 19.02.14, 20:18
                                                    adakarola co do płci to powiedziała, że ma podejrzenia ale nic nie powie.
                                                    W poniedziałek idę do swojego doktorka więc może coś więcej powie smile
                                                  • 22niunia Re: poród 19.02.14, 21:34
                                                    hej kochane !! Gratuluję wszystkim smilesmile mi też się udało...
                                                    Pierwsza próba in vitro nieudana, podejście drugie z mrożaczka - udane , jestem w 8 tygodniu ciąży (wg lekarza) smile Samopoczucie? spać, spać, spać, spać.. Od jakiś 3 dni nabrałam apetytu bo nie miałam go wcale !! Wstręt do mięsa bleee a tak ogólnie to ok smile Miałam już 2 wizyty smile Słyszałam serduszko smile)) mmm bezcennne smile moje szczęście ma już 1 cm ;p
                                                    Nie wiem kompletnie jak liczyć tygodnie ... czy któraś wie jak to jest??
                                                  • koralik35 witaj 19.02.14, 21:51
                                                    Czołem 22niunia.
                                                    Cudnie nam się grono powiększa smile na marginesie Dziewczyny - jak dojdziemy do 2000 postów i trzeba będzie nowy wątek założyć proponuję UDANE INVITRO-WĄTEK CIĄŻOWY smile
                                                    Niunia, po pierwsze gratulacje, zwlaszcza ze to mrozaczek mojemu sercu bliskie wink, a po drugie liczy się następująco: pierwszy dzień ostatniej miesiączki - start od tego momentu liczysz tygodnie. Teoretycznie wiec w momencie kiedy robisz betę jestes 4/5 tydzien.
                                                    Bywa to ciutek zaklamane, bo np. ja mialam owulacje chyba 19 dnia, wiec moje Malenstwo jest mlodsze o te 4-5 dni od tego co wskazują tygodnie ciąży, ale to już kosmetyka jest wink
                                                    Zapraszamy do pisania o wszystkim smile
                                                    Lili - mnie się wydaje, ze Ty tam źle zrozumialas (zaczepki nie byłowink) a akurat kto jak kto, ale Ty jesteś bardzo w słowach wyważona wink
                                                  • ola7706 Re: poród 20.02.14, 09:30
                                                    22niunia - Witaj, co Ty jadlas jak nie mialas apetytu ? bo ja mam ten sam problem, na mięso nie mogę patrzeć, na jogurty, serki nie mam ochoty, ostatnio zaczelam jesc banany i mam ochote na drozdzowki z budyniem smile ale to wszystko takie śmieciowe jedzenie, nic konkretnego uncertain
                                                  • adakarola111 Re: poród 20.02.14, 10:07
                                                    Checka - mam nadzieję, że następnym razem lekarz już się przełamie i poda płeć twojego dzieciątka.
                                                    Niunia - witamy, zapraszamy!
                                                  • koralik35 się pożalę 20.02.14, 11:12
                                                    Czołem Dziewczyny,

                                                    chciałam z cyklu lekarze i ich różne opinie oraz biedna ciężarówka po środku.
                                                    Wiecie o tych moich ciśnieniach. Lekarka główna nastraszyła, przepisała leki ciśnieniowe kazała brać. Kardiolodzy zrobili Hotlera i dobowy pomiar, nadciśnienie wykluczyli i kazali nie brac. Nie brałam 2 dni - ciśnienie ok. Potem stwierdziłam że lekarki-ginekologa trzeba słuchać bo ona mysli nie tylko o mnie ale i o dziecku, więc dawka o połowę mniejsza i biorę kilka dni. Ciśnienia ok, chociaż czasem i tak jakiś wyskok. Na moje - emocjonalny. Trafiam do gina - geja i on oglada zapisy z moich ciśnień i mówi, że bzdura i mam leki odstawic. Odstawiam na 3 dni ... 4 pomiary kazdego dnia sa ok, piąty 140/80, ale od momentu wizyty u niego caly czas sie martwie o chudy brzuszek Małej i jestem cały czas poddenerwowana. Pisze do mojej lekarki, opowiadam o kardiologach, pomiarach etc i ze raz dziennie mam taki wyskok - ona odpisuje - brac dwie tabletki i juz. I co ja po środku mam zrobić??? Tzn zrobie jak lekarka kaze (widocznie ona ma przekonanie ze cisnienie ma byc jak najnizsze i juz) i będę brała te leki, ale jak potem pojde do geja za 5 tygodni (bo on ma byc moim doktorem tutaj) to co mu powiem - ze on zabronil a ja biore... Oj powiem Wam dziewczyny lepiej miec jednego doktora i móc mu ufać na milion procent, bo ja od tych roznych opinii to sama kołomyi w głowie dostaje, się stresuje i ciśnienie mi rośnie. Sorry za przynudzenie od rana, ale musiałam się wyżalić.
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 20.02.14, 11:14
                                                    a najważniejsze że moje leniwe Maleństwo, wczoraj wieczorem tatusia ostro w ucho kopnęło, potem w nocy jak się obudziłam to też fikało smile życzę Wam wszystkim jak najszybciej bo to fajne uczucie.
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 20.02.14, 11:56
                                                    Koraliku

                                                    To naprawde masz niezly metlik w glowie... mysle, ze powinnas zaufac swojej intuicji. Skoro opinie sa skrajne, to kazda na swoj sposob dobra. Rob, co uwazasz za sluszne, jak Ty bedziesz spokojniejsza, to i dzidzi tez. Mi tutaj lekarz zakazal brac jakichkolwiek lekow oprocz folika po transferze, a ja sie uparlam i wcinam ten duphaston, tylko dla swojego spokoju psychicznego. Moja polska lekarka powiedziala - jedz, a im sie nawet nie przyznawaj wink co tez czynie.... czyli z tymi lekarzami to na dwoje babka wrozyla smile fajnie, ze masz ich tylu pod reka i praktycznie na zawolanie, ale namieszac tez potrafia wink ja nie moge sie juz doczekac na pierwsza wizyte u poloznej smile uwierzycie, ze od poczatku ciazy nie mialam zadnych badan? Tylko jedno usg... Mniej stresow i rownoczesnie wiecej.... wink
                                                  • adakarola111 Re: się pożalę 20.02.14, 14:11
                                                    Audrey: no widzisz, czasami jednak ten nadmiar lekarzy, dobrych rad jest znacznie gorszy niż ich brak, jak w twoim przypadku, więc jak dla mnie ciągle na dwoje babka wróżyła z tą dostępnością lekarzy w PL.
                                                    Koralik: nikt cię tak nie rozumie, jak druga panikara. Miałam dokładnie tak samo z tymi moimi ustrojstwami i też się boję, że jak odstawię już luteinę, to po a.) dostanę zjebę od lekarza nr 1, ze o 2 tygodnie za długo brałam i stąd infekcje, po b.) dostanę zjebę od lekarza nr 2, że brać przestałam, skoro wyraźnie mówiła, że nie dostawiamy uderzeniowej dawki 3x100 jeszcze dłuuuugo. I bądź tu człowieku mądry. Głowa do góry, intuicja matki jest najważniejsza. Ja bym się sama chyba jednak skłaniała przy powrocie do brania tych leków, jak twoja lekarka mówi, tak dla świętego spokoju. Najważniejsze, że Tośka ma się dobrze i kopie smile.
                                                    Ola: ja nie biorę żadnych witamin, tzn kompleksów, bo każdy z moich lekarzy mówi, że nie ma sensu przy dobrych wynikach. Po tych kompleksach podobno rodzą się dzieci giganty,,,
                                                    A ja kochane moje po kolejnych zakupach. Mam już tyle worów ubranek, bucików i bibelotów, że miejsca mi w pokoiku dziecinnym nie starczy. Musze się trochę uspokoić, bo to już się robi niebezpieczne...
                                                    A moje piersi również, jak po jakiś zabiegach ujędrniających. Piękne i pełne smile. Yeah!
                                                    Niunia: jeśli chodzi o twoje zachcianki i niechcianki jedzeniowe, powiem tyle - witaj w klubie ciężarówek!!!
                                                  • 22niunia Re: się pożalę 20.02.14, 14:25
                                                    Chyba też odstawie ten vitaminer ..
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 20.02.14, 14:28
                                                    Adakarola

                                                    Zazdroszcze tych szalenstw... Ja juz sie doczekac nie moge smile pewnie nie wytrzymam i jutro po poludniu mojego wyciagne wink juz od czasu, jak zaczelam hormonki szalalam na wyprzedazach, tlumaczac sobie, ze tyle ciezarnych wkolo...i niestety faktycznie wszystko rozdalam... a zal mi sie bylo rozstawac, ze hej! Jutro rano ide calowac kolejne dzieciatko i pozbede sie ostatniego zestawu sad wczoraj mialam sen, ze nasze dziecko urodzilo sie w 6 miesiacu, jakies takie slabe i biedne, a wszyscy mi wyrzucali, ze to przez mnie, bo zapeszylam tymi ciuszkami.... Makabra jakas straszna.... Czasem jednak tak ciezko sie oprzec, jak widzi sie cos pieknego w kuszacej cenie.... Aj tam, nie wierze w zapeszanie wink
                                                  • koralik35 dzięki :) 20.02.14, 14:32
                                                    A moja intuicja tez skołowana wink ale najbliżej mi do tego co mówiła Ada - wracam do leków dla świętego spokoju i stałego niskiego ciśnienia smile
                                                    a co do witamin - stanowiska są również podzielone - jedni żeby tylko folik i nic więcej inni, że te wszystkie mamowe witaminy jak najbardziej - i tu bym się kierowała intuicją. Bo np. jeśli dieta jest do d... bo nie macie ochoty jeść, to bym witaminy jadła, a jak się odżywiacie mega zdrowo to może sam folik?
                                                    Buziaki Dziewczyny i dzięki za wysłuchanie i zrozumienie smile
                                                  • koralik35 zakupy 20.02.14, 15:02
                                                    z tym zapeszaniem to śmiszna sprawa - to straszna bujda i wszyscy to wiedzą, ale i tak niektórzy się obawiają - w tym ja wink najbardziej rozbawiała mnie moja matka chrzestna - wyśmienity neonatolog, uwierzcie mi - cudowny lekarz, z ogromną wiedzą i praktyką 30 letnią, otwartym umysłem, kochany przez rodziców, ordynator w jednym ze szpitali...kiedy mi powiedziała że do 34 tygodnia to mam nic nie robić - żadnej wyprawki, remontów nic. Więc jej pytam - żebym się nie przemęczyła tak? A ona - nie, żeby nie zapeszyć a po 34 tygodniu to rób co chcesz bo to już fajne donoszone dzieci są - nawet jak na wcześniaki. No padłam trupem! Moja mądra logiczna i bardzo racjonalna ciocia jest ZABOBONNA! Także powiem Wam tak - chwała tym dziewczynom (brawo Adakarola), które potrafią myśleć logicznie i nie dać się "przestraszyć" takim durnym wierzeniom ludowym, a ja należę do tej drugiej grupy, która na wszelki wypadek niech sobie kompletuje wyprawkę w swoim tempie i czasie i się nie stresuje. A jeśli chodzi o ciuszki to mnie jeszcze ciągle powstrzymuje fakt takiej zmienności diagnozy co do płci... jak to ostatnio u Moni się zdarzyłosmile
                                                  • monika.j.76 Re: zakupy 20.02.14, 15:25
                                                    >A ona - nie, żeby nie zapeszyć a po 34 tygodniu to rób co chcesz bo t
                                                    > o już fajne donoszone dzieci są - nawet jak na wcześniaki. No padłam trupem!

                                                    Hmm, neonatolog powiadasz takie cuda Ci opowiada... No ja też padłam trupem...

                                                    Oj tak, z ciuszkami to może być problem jak kupisz wszystko różowe( a znam takie "nawiedzone, tylko pink i nic innego, dziecko pink i jest mała rózowa Pigiwink ), a tu pysior przy porodzie ukazuje się naszym oczom... Dlatego mam szczęście ,że po pierwsze pysior teraz się pokazał , a po drugie, najbardziej mi unisexy się podobają i neutralne kolory (piaskowe, szarości, czekoladowe, granat, biały).
                                                    Dzisiaj przyszły mi pierwsze zakupy wyprawkowe smile wiaderko na zużyte pieluchy i śmieci, termometry do wody i pokojowy oraz zestaw do pazurków. Mają akurat wyprzedaż;
                                                    www.mamasandpapas-polska.pl/produkty/promocje/5
                                                    Na początku ciąży powiedziałam sobie, że dopóki nie zobaczę żywego dziecka, nie utulę...to nic nie kupię. Teraz jak czuję, że kopie, że ma swój rytm dnia, ze na każdym usg jest cud malina, to nabrałam chęci i odwagi. Widzę też ile czasu zajmuje szukanie, czytanie opinii, podejmowanie decyzji... a teraz mam full wolnego czasu, wiec na spokojnie oglądam, czytam i daje mi to dużą radości dodaje odwagi, serio. Mówię sobie, że tyle już wiem i tyle kupiłam i tyle czeka od znajomych, że musi się urodzić, basta! I naprawdę pierwszy raz wierzę, że się uda, a wierzcie mi, ze po 6 poronieniach nie jest łatwo uwierzyć w cudawink
                                                  • audrey81 Re: dzięki :) 20.02.14, 16:19
                                                    Koraliku, prawda, prawda.... racjonalnie czlowiek nie wierzy, ale gdzies tam w podswiadomosci to tkwi.... ja tak jak pisalam, kupuje czasem, tlumaczac sobie, ze na pewno sie przyda dla kogos na prezent... ze niby nie dla naszego potomka wink a jak sie nie przyda, tym lepiej.... ja mam w domu nawet cudna lampke ledowa z wiszacych wazek, ktora kupilam w trakcie studiow z mysla o pokoju dzieciecym... (promocja byla w Ikea, rzecz jasna) 10 lat juz czeka w kartonie i moze w koncu przyjdzie jej czas.... mam nadzieje, ze jeszcze dziala smile
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 20.02.14, 11:57
                                                    A kopania tez sie juz nie moge doczekac, chociaz na razie marze o tym, zeby posluchac znowu serduszka... mam nadzieje, ze ciagle zdrowo bije.... smile
                                                  • ola7706 Re: się pożalę 20.02.14, 12:08
                                                    A jakie bierzecie vitaminy ? zaczelam brac falvit mama i do tego brac kwas foliowy ?? czy wystarcza te jedne witaminy ?
                                                  • sylunia9 Re: się pożalę 20.02.14, 12:27
                                                    Z tego co widzę, to są tak różne sytuacje i zalecenia lekarzy. każdej każą co innego. Ja od transferu biorę duphaston i luteinę a oprócz tego Omegamed- więc foliku już dodatkowo sobie nie serwuję. Myślę, że te leki nie zaszkodzą, więc bez obaw można je brać.

                                                    Audrey- bije bije, i nie mysl inaczej wink Ja mam koleją eizytę 20 marca więc już też się doczekać nie mogę, zwłaszcza że to już będzie coś więcej widać wink Będzie to 11 tydzień ciąży więc mam nadzieję już małego człowieczka ujrzeć wink. A jak się czujesz? mNIE MDLI, MDLI CODZIENNIE- NIE RANO A POPOŁUDNIU I WIECZOREM I MAM WSTRĘT DO SŁODYCZY, NIE SMAKUJE MI MIĘSO. No i piersi bolą coraz bardziej. Ale cieszę się z tych objawów, przynajmniej czuję że jestem w ciąży wink
                                                  • sylunia9 Re: się pożalę 20.02.14, 12:31
                                                    niunia- gratulacje!!! jak miło że nasze grono się powiększa. Są tu bardzo miłe dziewczyny więc polecam zaglądać bo czasem potrafią rozśmieszyć do łez wink
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 20.02.14, 12:39
                                                    Sylunia

                                                    Ja mdlosci mam praktycznie non stop, najgorsze wieczorem. Jednego dnia odrzuca mnie od jedzenia, innego mam niepohamowany apetyt. Smakuja mi potrawy, ktorych wczesniej nie jadalam, szczegolnie wszystko kwasne i mnostwo zup, a odrzuca mnie od ulubionych, w szczegolnosci smazonych i pieczonych....na slodycze tez patrzec nie moglam, ale juz mi przeszlo wink piersi bola okrutnie, ale sa jak po liftingu wink duze i bardzo jedrne. Wszystkie staniki mam za male juz od 3 tyg. No i siusiam co chwile, szczegolnie w nocy po kilka razy, ale ja zawsze mialam pecherz wielkosci sliwki wink w tym tygodniu jestem dodatkowo tak slaba, ze nie jestem w stanie do niczego sie zabrac.... najchetniej bym spala i lezala.... takze caly wachlarz objawow smile
                                                    Ty tez masz pozno wizyte wink naczekasz sie biedactwo smile ja mam za tydzien, a juz dni odliczam wink

                                                    Olu - ja biore na razie tylko folik i duphaston, staram sie odzywiac w miare roznorodnie, by niczego malenstwu nie brakowalo. wink
                                                  • monika.j.76 Re: się pożalę 20.02.14, 12:44
                                                    Ola, ja brałam od pozytywnego testu Febibion Natal 1, a od 13 tyg Femibion Natal 2. Czułam i czuję się po nich dobrzesmile
                                                  • monika.j.76 Re: się pożalę 20.02.14, 12:51
                                                    Łoj biedaku, no masz problem. Czy nie możesz cały czas trzymać się jednego lekarza? To oszaleć można od tylu opinii. Co innego brać Duphaston bez wiedzy lekarza, a co innego leki na nadciśnienie, którego nie ma, albo nie brać kiedy jest... Kucze, no beznadzieja z tymi lekarzami, a niby wszyscy uczą się tego samego,wrrrr. Ja Cię przytulę wirtualnie, ale nie potrafię doradzić co masz zrobić, buuu.
                                                    Pisałaś, że raz miałaś te 140/80, a tak ok... to może jednak taki jednorazowy wyskok to nie nadciśnienie, może się zdenerwowałaś, może za wcześnie po wysiłku zbadałaś???
                                                  • 22niunia Re: się pożalę 20.02.14, 13:13
                                                    No więc.. ogólnie miałam taki tydzień ostatnio, że NIC MI SIE JESĆ nie chciało - wiec strałam sie chociaż jakieś owoce, warzywa typu borówki, jabłka, jakiś banan - MASAKRA!! Na mieso nie mogłam patrzeć !! teraz już powoli.. powoli.. Jem jakieś twarożki ze szczypiorkiem, pieczywko świeże hm.. jabłka .. sałatki.. soki warzywne...krewetki.. wczoraj zupę rybną hm.. boże ja tylko chyba to jem :!! nie no nie jest aż tak źle... Biorę folik ale też vitaminer prenatal,2x luteinę i 3xduphaston smile
                                                  • 22niunia Re: się pożalę 20.02.14, 13:14
                                                    A i nie wiem jak ustawić suwaczek ;p
                                                  • ola7706 Re: się pożalę 20.02.14, 16:35
                                                    choleraaa, znowu zaczynam plamić uncertain kiedy to się skończy uncertain
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 20.02.14, 18:12
                                                    Ola, spokojnie. Dziewczyny Ci tu pisały, że może tak być więc się czasem nie denerwuj. Połóż się, no-spę łyknij i się wycisz (ja miewam problem zwłaszcza z tym ostatnim, ale nie ma wyjścia). A jakby się coś działo bardziej niepokojącego, to albo dzwoń do doktora, albo do szpitala z ginekologią jedź. Mam nadzieję, że Cię nic nie boli?
                                                  • aeriss Re: się pożalę 20.02.14, 18:50
                                                    Ola-nie denerwuj sie,odpoczywaj.Moze coś dzwigalas dzisiaj?Spokojnie obserwuj.
                                                    Koralik - popatrz jaka ciocia przesadna😄Myślałam,ze każdy lekarz taki racjonalny..
                                                  • adakarola111 Re: się pożalę 20.02.14, 20:35
                                                    My dzisiaj już zamówiliśmy i wózek i mebelki. Niech się dzieje wola nieba! + oczywiście wyszła z kolejnym workiem, bo nie reklamówką a workiem, ubranek.
                                                    Odebrałam w końcu wyniki badań, w tym PAPPA - są bardzo dobre, dziecko jest zdrowe smile.
                                                  • ola7706 Re: się pożalę 20.02.14, 20:21
                                                    z tym nie denerwowaniem się to będzie problem bo ja z tych nerwowych i kazda plamka na wkladce to mi już ciśnienie rosnie, tak było ostatnio, lekkie plamienie a potem jak się ruszylo to nie nadarzyłam z wkładkami uncertain lekarz prowadzący jutro ostatni dzień jest w klinice - urlop, nastepna wizyte mam u niego 3 marca, a w szpitalu to co ? powiedzą mi ze tak ma być i oleją mnie, gdzies czytałam na portalu ze do 12 tygodnia to dla lekarzyciąza się nie liczy, wiec boje się z tym szpitalem uncertain
                                                    na razie poki co nic mnie nie boli, ćmią mnie czasami jajniki, ale da się to wytrzymać.
                                                    Kurde kiedy zacznie się cieszyć ciążą ! bo teraz to tylko jest patrzenie na wkładkę czy cos na niej jest uncertain
                                                  • adakarola111 Re: się pożalę 20.02.14, 20:33
                                                    Ola, ty w PL jesteś, dobrze pamiętam? Nie oleją cię w szpitalu. Najwyżej cię nie przyjmą na oddział, ale zbadać muszą i ocenić stan zdrowia twój i dziecka. Jeśli uważasz, że coś niepokojącego się dzieje, tzn. boli cię brzuch lub krwawienie jest obfite, toi jedź i się nie zastanawiaj,.
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 20.02.14, 21:06
                                                    Olka, Ada ma rację. Nie wywalą Cię ze szpitala. Może nie będą suuper uprzejmi i wylewni, ale tak wywalić bez rzucenia na Ciebie i dziecko okiem - nie mogą. Uwierz mi - zwłaszcza po sprawie z Włocławka trochę się jednak boją nie zareagować. W razie czego wal w prost - że ciąża jest z in vitro i nie po to się tyle walczy, żeby ktoś olewał. Jak przez moment byłam w szpitalu to mialam na oddziale laskę w 9 tygodniu - byla przyjęta z powodu niskiej hemoglobiny. Więc spoko - to nie tak że do 12 tygodnia się nie zajmą. Ale przede wszystkim się rybka połóż i wyślij choćby smsa do swojego doktorka.
                                                    Adakarola, gratuluję dobrych wyników smile i udanych zakupów smile
                                                    Aeris - moja ciotka jest mega racjonalną, twardą kobietą...i takie zabobony po przyjęciu na świat kilkunastu tysięcy dzieci wink
                                                    Lili, czy mi się zdaje czy ja Cię tu dziś nie widziałam???
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 20.02.14, 23:26
                                                    Ola - trzymam kciuki, zeby to nie bylo nic powaznego. O tych 12 tyg. to ja pisalam, ale to w uk, nie w pl. Sluchaj dziewczyn, one wiedza, bo same to przezywaly.
                                                    Adakarola - gratulacje!
                                                  • monika.j.76 Re: się pożalę 20.02.14, 23:37
                                                    Olu kochana, dobrze byłoby badania jakieś wykonać, przynajmniej progesteron, może masz za mała dawkę w tabletkach...? nie wiem ,gdybam...mam nadzieję, że będzie dobrze. Dziewczyny dobrze piszą, to nie UK, na IP Cię nie oleją, najwyżej na patologię ciąży położą i badania porobią.

                                                    Adakarola gratuluję! Pochwal się co zakupiłaś i zamówiłaśwink

                                                    Ja dzisiaj przeżyłam ledwo wypicie glukozy(75ml), cały dzień mnie mdliło, ale pawia nie puściłam, ufff. Teraz czekam do środy na wyniki, bo jeszcze toxoplazmozę i odczyn Coombsa robiłam.
                                                  • martyna1985 Re: się pożalę 21.02.14, 08:01
                                                    cześć dziewczyny, przyznaję, że Was podczytuję od kilku dnismile Ja co prawda z lipcowego iv (nieudanego), w styczniu stal się cud i zaszlam naturalnie w ciążę,ale ja nie o tym.

                                                    Przede wszystkim gratuluję Wam ciąży! Jedna z Was audrey jest na tym samym etapie, co jawink

                                                    Chciałam napisać głównie do Oli, że w poprzedniej ciąży pojechałam z plamieniem do szpitala i nikt a nikt nie patrzył na mnie krzywo, czy był zły. Fajnie się mną zajęli, przyjęli na oddział na kilka dni. Jestem zdania, że wolę 3 razy za dużo pojechać, niż raz za późno. Z córką w ciąży od 26 tyg bylam częstym gościem na IP, a to skurcze, a to wydawało mi się, że wody odchodzą, a że ciąża była zagrożona, wolałam jechać sprawdzić.
                                                    Powodzenia!
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 21.02.14, 08:24
                                                    Czołem Martyna,

                                                    gratulacje! Zwłaszcza cudu naturalnego smile Jeśli masz ochotę - zachęcamy do pozostania z nami smile Jesteś już doświadczona mamą tak jak nasza Aeris czy Przyszła_mamuśka i Twoja wiedza będzie dla nas nieoceniona smile
                                                    Mam nadzieję, że Olka ośmielona przez te wszystkie wypowiedzi nie będzie się już bała "w razie co" pojechać do szpitala, ale mam też nadzieję, że nie będzie to konieczne bo plamienie minie.
                                                  • adakarola111 Re: się pożalę 20.02.14, 20:27
                                                    Olu, bidulo! Trzymaj się! Wiem, że to żadne pocieszenie, ale będzie dobrze. Nie wiem skąd to ustrojstwo się wzięło i dlaczego się ciebie trzyma, wiem doskonale, jak się to przeżywa bardzo. Będzie dobrze, tylko [powiadom koniecznie lekarza!
                                                  • sylunia9 Re: się pożalę 21.02.14, 08:59
                                                    Olu kochana, przykre to co przeżywasz ale może Cię pocieszę że także nie umiem się jeszcze w pełni cieszyć tą ciążą. Stale siedzi we mnie taki lęk, podsycany dodatkowo przez nietaktownych ludzi. Czekam tylko aby minęło te 12 tygodni i wtedy może trochę oddechu złapię. Ja nie krwawię a mam takie same schizy i obawy chociaż staram się czasem nawet na siłę wmawiać sobie że BĘDZIE DOBRZE. Bo będzie . Musi, po prostu musi.
                                                  • martyna1985 nietaktowni ludzie 21.02.14, 09:28
                                                    sylunia, a propos tego co napisałaś. Pochwaliłam się ciążą mojego męża szwagierce, żyjemy dość dobrze ze sobą, więc chciałam, żeby była w kręgu wtajemniczonych. Już po kilku dniach żałowałam. Słynie ona z tego, że mówi, co ślina na język przyniesie i po pierwszej radości zaczęło się dopytywanie, jak się czuję, czy wierzę, że będzie OK itd. Odpowiadam więc, że pewnie, że się cieszę, jednak obawa jest ogromna. A ona: "no pewnie, Ty już z doświadczenia wiesz, że bańka może zaraz prysnąć, to się nie ciesz za bardzo"...albo nasza wspólna koleżanka w pracy (pracujemy razem) pochwaliła się ciążą i terminem na 4 dni przede mną (o mojej ciąży nikt nie wie jeszcze) i niestety poroniła. Moja kochana szwagierka pierwsze co, to przyleciała i zapytała, czy słyszałam o tym...poczułam się jakbym w ryj dostała. Od tamtej pory dawkuję jej informację jak tylko mogę.
                                                  • ola7706 Re: się pożalę 21.02.14, 09:32
                                                    Dzięki kochane ze się tak mna zainteresowałyście, brak mi słów jak jestem wam wdzięczna smile
                                                    Noc minęła spokojnie, z rana plamka wielkości wit. C. czasami mam taki ból jak bym miała gazy ? (sory za to określenie ale nie wiem jak inaczej delikatniej to napisac ) ale to trwa sekundę, dwie, na pewno to nie jest po jedzeniu bo jak wiecie apetytu nadal nie mam. co do lekarza to ostatnio po akcji w niedziele, zaczelo się już w sobote , dzwonie do niego zaryczana i mowie ze mam brazowe plamy a on czy tylko, to ja ze tylko, brzuch boli, nie, to nie ma się czym przejmować to tak ma być....
                                                    Z lekow to biore luteinę, duphaston i estrofem, do tej pory nie miałam żadnych badan oprócz usg ? wiec nie wiem czy to norma ze się nie robi badań na początku ciąży ?
                                                    Przemeczac się nie przemęczam bo jestem w domu, wiec tylko co wstane do wc, do kuchni i wypuścić psa na dwór, staram się codziennie po 10-15 min na dworku pobyć żeby chociaż powietrza złapać, nie odkurzam, nie sprzątam....wiec nie wiem skad mam te plamienia?
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 21.02.14, 10:12
                                                    Olu - dobrze, ze przeszlo, ale moze faktycznie podjedz do szpitala lub ginekologa, jak dziewczyny radza? Ustala przyczyne plamienia i bedziesz spokojniejsza.

                                                    Martyna - witaj, to ze mna jestes na tym samym etapie wink zostan z nami, jak pisze Koralik, bedzie weselej wink gratuluje naturalnej ciazy smile jeszcze niunia jest kilka dni za nami, tak wiec jest nas sporo wink -
                                                  • martyna1985 Re: się pożalę 21.02.14, 10:32
                                                    Dzięki za miłe przyjęciesmile Na co dzień "urzęduje" w szczecińskich, ale do Was też będę zaglądać.

                                                    Ola, ja też plamiłam na brązowo, przed spodziewaną @ i kilka dni po, jak już test wyszedl pozytywnie. Biorę 3x1 Duphaston. Może "taka Twoja uroda"? Ja po raz pierwszy zbadana bylam tydzień temu na wizycie, czyli w 8 tygodniu. Jeśli mam być szczera, wolałabym nie być badana, po co gmerać w szyjce? A Ty w którym tygodniu jesteś?

                                                    Audrey, też tak panikujesz? Mi optymizmu wystarcza na 3-4 dni po wizycie uncertain. Kolejną mam 04.3., później już co miesiąc i nie wiem jak ja m-c wytrzymam, jak 2 tygodni nie mogę wink Ale liczę, że jak teraz zobaczę całego malucha z bijącym serduchem, trochę odpuszczę.
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 21.02.14, 10:57
                                                    Martyna, dokladnie tak samo wink mieszkam w uk i tutaj, od poczatku przygotowan do ivf nikt w zyciu nie badal mnie dopochwowo. Raz tylko wymaz do cytologii pobrali, nic wiecej. Ale dziewczyny w pl sa tak badane, wiec chyba to ok. Ja ostatnia wizyte mialam 11 lutego, teraz mam tylko polozna 26 lutego i ona mnie bedzie prowadzila do konca ciazy. Tak bardzo chcialabym zobaczyc maluszka na usg, ale to dopiero w 12 tyg. na prenantalnych....Oni tutaj maja jakas schize z tym usg, mowiac, ze nie wiadomo, czy to bezpieczne do konca. Chyba przesadzaja, bo tyle zdrowych dzieci sie w pl rodzi, a dziewczyny chodza czesto.... Argumentuja tym, ze jeszcze w latach 60 rentgen tez byl bezpieczny w ciazy... sama nie wiem... zeby pojsc prywatnie ma usg musialabym wydac jakies 200 £, a za to wole kupic cos fajnego dla malenstwa. Czekam do 12 tyg, bo zamierzam sobie kupic dopplera i podsluchiwac malenstwo w ciazy. Mojej przyjaciolce po kilku poronieniach doppler zapewnil spokoj do czasu, az poczula ruchy... Ale tak, mam te same schizy. Teraz caly tydzien sie stresuje, chociaz objawy ciazowe dalej mam wzzystkie i nic sie nie dzieje... bezsens jakis wink ok, uciekam do kolezanki calowac angielskie baby smile
                                                  • audrey81 Re: się pożalę 21.02.14, 10:59
                                                    Martyna - teraz przeczytala Twoja stopke.... Moja historia identyczna - endometrioza, LUF i zrosty....tylko starania dluzsze, bo zaden lekarz nie wykluczal, ze ten pecherzyk moze kiedys w koncu peknie naturalnie.... pieknie wink
                                                  • martyna1985 Re: się pożalę 21.02.14, 11:10
                                                    Audrey, to masz rzeczywiście kurs cierpliwości wink W zasadzie, po naszej długiej drodze oczekiwań każda powinna być mega cierpliwa smile
                                                    Ja wlasnie nie mam jakiś typowych objawów, bardzo rzadko mnie zemdli, piersi bolą raz mocniej raz lżej, ale są chyba najczęściej ugniatanymi cycuchami w mieście wink co chwilę sprawdzam, czy mnie bolą, a po Duphastonie to norma tongue_out

                                                    U mnie też mówili, że pęcherzyk może kiedyś pęknie wink, ale jak zrobili badania AMH, to powiedzieli, że nie ma na co czekać (0,32).
                                                  • sylunia9 Re: się pożalę 21.02.14, 11:43
                                                    Martynko kochana. Generalnie niektórzy ludzie mówią takie bzdury że szok. Straszenie, hamowanie naszej radości. Po co? Pewnie część z nieświadomości a częśc z głupoty. mi wczoraj sąsiadka też zaczęła coś napominać o poronieniu swojej koleżanki. Ja po prostu tego słuchać nie mogę. Nie chcę. Chcę się cieszyć- i tak non stop w strachu o dzieciątko. W szkole powinni uczyć dzieci od małego zachowania w każdej sytuacji aby potem jako dorośli nie popełniali takich gaf.
                                                  • sylunia9 Re: się pożalę 21.02.14, 11:47
                                                    Ja też choruję na endometriozę! Zrosty gdzie się tylko da... ta wstrętna małpa wink
                                                  • monika.j.76 Re: się pożalę 21.02.14, 11:53
                                                    Oluśka...mam do Ciebie wielką prośbę...
                                                    Z tego co pamiętam, to nie miałaś jeszcze usg... Proszę Cię, idź do swojego lekarza lub na IP na usg i niech potwierdzą ciążę. Chodzi o to, żeby zobaczyć, czy umiejscowiła się w macicy. Niech to będzie sam pęcherzyk, ale, że jest w macicy. Powiedz, że plamisz i się strasznie boisz, nie możesz uspokoić...spokój jest bardzo ważny w ciąży, wiem co mówię. Kończąc, proszę idź gdzieś zobaczyć dlaczego plamisz.

                                                    Do wizyt co miesiąc można się przyzwyczaić. Ja też do 12 tygodnia miałam co dwa tygodnie wizytę, a teraz co miesiąc. I uwierzcie, to szybko leci. Teraz ciężko uwierzyć, że już miesiąc minął, wcześniej było dopiero tydzień... Jak widzisz, że dzieć rośnie, wyniki i usg są ok, to nabierasz spokoju.

                                                    Ja jestem w 26 tygodniu, a do tej pory mój Profesorek mi nie "grzebał" ręcznie. Powiedział, że jeszcze nie czas. Jedni badają na każdej wizycie i inni nie Ja swojemu ufam i nie będę się z nim wykłócać o badania. Zawsze idę z listą co mam zrobić, a on mi mówi co z tej listy tak, a co wykluczyć i dlaczego. Mi taka forma odpowiadawink Najważniejsze znaleźć lekarza, którego darzymy zaufaniem.
                                                  • ola7706 Re: się pożalę 21.02.14, 12:41
                                                    Monis ja mialam juz usg w ten poniedzialek i dr. Powiedzial ze wszystko ok nic zlego sie nie dzieje zarodek jest, tzn nie powiedzial zarodek tylko ze jest ciaza. A co to IP bo ja zielona w tym jeszcze jestem smile wczoraj troche pozwolilam sobie zlazeniem po domu dzisiaj wiecej leze i poki co narazie jes ok. Piszemaila do swojego dr zobaczymy co mi odpisze
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 21.02.14, 12:45
                                                    IP - izba przyjęć smile pisz pisz i czekamy na wieści.
                                                  • 22niunia Re: się pożalę 21.02.14, 12:52
                                                    Ola ja też biore luteine, duphaston i estroferm i też ostatnio miałam lekkie plamienie (co prawda tylko z rana jeden dzień) ..
                                                  • 22niunia Re: się pożalę 21.02.14, 13:36
                                                    Ola - przepraszam , że tak zapytam w którym jesteś tygodniu?? nie mogę się doczytać nigdzie smile
                                                  • ola7706 22niunia 21.02.14, 14:51
                                                    Niunia ja dopiero zaczynam smile w poniedzialek zaczynam 5 tydzien
                                                  • koralik35 Re: Olka 21.02.14, 16:05
                                                    Olka, mnie się coś te Twoje tygodnie nie zgadzają wink czy Ty sobie ciąży nie odmładzasz? wink przepraszam za pytanie wprost - kiedy mialas pierwszy dzien ostatniej miesiączki?
                                                  • ola7706 Re: Olka 21.02.14, 17:51
                                                    transfer miałam 23 stycznia to licząc dni wypada na ok 4 tydz ?
                                                  • adakarola111 Re: Olka 21.02.14, 18:07
                                                    Ola, do terminu po transferze dodaje się 2 tygodnie, czyli jak na mój gust jesteś w 6 tygodniu ciąży.
                                                  • koralik35 Re: Olka 21.02.14, 18:33
                                                    Nooo Olka, to dobrze kombinowałam, że sobie ciążę odmładzasz smile Rybuś, można tak jak pisze Adakarola - do transferu dodać dwa tygodnie, a można od faktycznego pierwszego dnia ostatniej miesiączki. W każdym razie mi wychodzi, że ostatnia miesiączka zaczęła Ci się koło 8-9 stycznia (dobrze obstawiam????) i od tego momentu liczymy. To jest skończone 6 tygodni i 1 dzień!!! Czyli możesz mówić 6t1d lub jestem w 7 tygodniu (lekarze używają tego pierwszego sposobu, a "ludzie" na ogół drugiego). W każdym razie żaden 5 a 7. Nie zgadzało mi się, bo jakbyś zaczynała 5 to jeszcze USG by nie było, dopiero teściki byś robiła.
                                                    Lilka, gdzie jesteś założycielko wątku??? Dwa dni nie ma Cię na forum??
                                                    Monia, a co to jest ten odczyn Coombsa? Bo co to toksoplazmoza to wiem - łazi tu taka jedna toxo wokół mnie i ogonem zaczepiawink ale może dzięki niemu jestem już od dawna odporna wink i kiedy ta Twoja krzywa się okaze - jestem ciekawa bo za jakieś 2 tygi sama będę piła, fuuuuuuuj.
                                                    A ja dziś była i już odebrałam - morfologię - idealnie, hemoglobina unormowala się na 12,9 i ok, neturtofile zniknęły, reszta tez ok, mocz bez żadnych dodatków, posiew negatywny - no jestem zdrowa jak krowa i mogę pływać bez końca wink
                                                  • adakarola111 Re: Olka 21.02.14, 18:36
                                                    Ja się dopytuję również o Lili, ale również o Boską Jolę! Boska, czekam na Twoją odp. ws położnej!!!
                                                  • boskajola Re: Olka 21.02.14, 18:44
                                                    Adakarola, no ja juz za watkiem kompletnie nie nadazam, bo duzo wpisów mamy smile a w pracy raczej tu nie zagladam. Co do poloznych to kolezanki polecają: Agnieszkę Pilaszek, Monikę Drozdziel (dwie z nimi rodzily i byly zadowolone) Podobno tez warto z Ania Kalinowska. Ja w ten wknd mam zamiar podzwonić i wstepnie zarezerwowac.
                                                  • adakarola111 Re: Olka 21.02.14, 19:11
                                                    Dzięki Ci kochana. Ja czekam na info od moich koleżanek, które tam rodziły, co prawda jakieś 7-8 lat temu, ale mam nadzieję, że dane będą aktualne. Daj proszę znać po weekendzie, co udało ci się ustalić i jak to wygląda od strony organizacyjnej i finansowej. Będę wdzięczna!

                                                    -
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/f2w39n73fkicst36.png
                                                  • koralik35 Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 21.02.14, 18:50
                                                    Ponawołujmy również pozostałe Dziewczyny!
                                                    Przyszła_mamuśka!!!
                                                    Aeriss!!
                                                    Checka!
                                                    Oooo Amelcia!
                                                    chyba z Holandii, co rzadko zagląda do netu.
                                                    Wszystkie pozostałe dziewczyny mamy tu chyba w miarę na bieżąco?!
                                                    Olka jest, Audrey jest, Niunia jest, Sylunia jest, Monia jest,
                                                    oo Betti nie było już dłuższą chwilę???
                                                    Patrzcie ile nas tu! A jeszcze jak x 2 każda a Aeris x3 to już wielka drużyna smile
                                                    czekamy na wieści, że wszystko cudownie jestsmile
                                                  • aeriss Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 21.02.14, 21:35
                                                    Cześć Kochane!!!Melduje sie😄dzieki za nawolywania😉
                                                    Swietnie,ze badania -pappa Karoli i inne standardowe Wam swietnie wyszły.
                                                    Ja jutro ide z moczem swym i morfologie robić-mam nadzieje,ze polepsza sie po braniu żelaza.Dzis ostatni dzień brania luteiny i troche sie obawiam,bo dzis coś gorzej sie czułam-twardnial i bolał brzuch tak nisko.Po leczeniu i spaniu lepiej,ale nie wiem czy tej luteiny nie zostawić..
                                                    Monia-to prawie juz z gorki😄ja tez jak pomyśle,ze juz prawie półmetek to szok..
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 21.02.14, 22:24
                                                    Aeris, słuchaj a to twardnienie brzuszka bardzo nisko to nie są jelitka? Ja tak chyba miałam - tzn do końca nie ustalono co to, ale okazalo się niegroźne i obstawili wszyscy wypychanie przez macicę jelit własnie - głównie tak miałam wieczorami=żołądek pełen. Może to to?
                                                    Daj znać jak wyniki.
                                                    Monia - no to wkładaj czerwone gatki i na studniówkę! smile to jak Ty masz 100 to ja mam 120 mniej więcej smile ale mnie się wcale tak mało to nie wydaje wink panika to moze być na 30 dni wink
                                                    to szczęśliwie Combsa mam z głowy - jestem plusowa smile daj znać co z tą krzywą, ale stawiam 1:10 że będzie okey.
                                                    A Lilki jak nie było tak nie ma sad
                                                    Aaaa ja dzisiaj kupiłam Maleństwu śliczne letnie ogrodniczki do 4,5 kg. Jako, że te ciepeczki się w peniski mogą zamienić to kupiłam biało błękitne wink
                                                  • betti257 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 21.02.14, 23:00
                                                    Hej, jestem jestem. Wieczorkiem nie nadążam nadrabiać z czytaniem smile Fajnie, że tak dużo piszecie. U mnie w środę pierwsze USG czekam niecierpliwie czy wszystko ok bo same wiecie, że różnie to może być na tym etapie. Też mam stresa, ale to nam już pewnie do końca zostanie... a nawet jeszcze dłużej.

                                                    A powiedzcie czy normalnie pracujecie, siedzicie w domku czy tak w kratkę?
                                                    Ja na razie w pracy staram się na pół gwizdka ale nie zawsze się tak da... sad
                                                  • przyszla_mamuska Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 21.02.14, 23:35
                                                    część wam. Niestety nie pisze bo mam problem z Internetem sad czasem wieczorem tylko zerkam na telefonie męża co u was ale nie jestem w stanie wszystkiego przeczytać. U mnie ok, odpukać nic nie boli. We wtorek idę do lekarza. Mały dzis szaleje niewiarygodnie wink pozdrawiam
                                                  • audrey81 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 22.02.14, 04:14
                                                    Lili , odezwij sie w koncu! Nie gniewaj sie juz....

                                                    Beti - ja pracuje, ale przenioslam sie z ponad pelnego etatu na polowke... Bardziej mi sie oplaca, niz siedzenie w domu, bo tutaj zasady troche inne, ale tez staram sie nie przemeczac smile duzo obowiazkow mi odjeli i jest ok.

                                                    Monia - a mozemy sie zamienic? smile mi sie wydaje, ze taka dluga droga przede mna....

                                                    Koraliku, gratuluje wynikow. Ja dzisiaj, a w zasadzie wczoraj tez poszalalm na zakupach... w pierwszych trzech sklepach odkladalam ciuszki przy kasie, zeby jednak nie zapeszac.... ale w czwartym sie juz nie oparlam... kupilam boska sukienusie i kurteczke... cudo po prostu... to teraz juz pewnie dla przekory syn bedzie.... smile
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 22.02.14, 07:47
                                                    Audrey, a czemu Ty kobieto nie śpisz o 4? wink nie martw się Lili nie zniknęła przez Ciebie - tym bardziej, że nic nie zrobiłaś smile a powaznie to się trochę zaczynam martwić - mam nadzieję, że może "tylko" tak jak przyszłej_mamuśce internet jej odcięło a w pracy była np. na delegacji??
                                                    Lili!!!
                                                    Przyszła_mamuśka - przez telefon wyczytać wszystko faktycznie trudno. Super, że u Ciebie ok, zazdroszczę odczuwania szaleństw Małego, bo ja to jeszcze ciągle muszę się położyć i mocno skupić żeby poczuć ruchy. Tzn w ciągu dnia też mi się wydaje że je czuję - nie jako kopniaczki ale podskoki w środku, ale nie jestem pewna, a poza tym jeszcze nie tak mocno. Czasem tylko jest tak wyraźnie, że np. milknę wpół słowa wink no ale przez moją nadruchliwość i dość dużą tkankę tł na brzuszku to mi lekarz mówił, że pierwsze ruchy poczuje mniej więcej teraz, więc i tak nie jest źlewink
                                                    Betti, ja myślałam, że popracuję do 4-5 m-ca, ale moja lekarka dała zwolnienie w 8 tygodniu - trochę, żeby chuchać na zimne, trochę pod hasłem - najmłodsza to pani nie jest wink (prawie 36) a trochę dlatego że miałam wariactwo w pracy i pracę po 10 godzin i chciałam trochę przystopować, ale ona mówi: no pół zwolnienia żeby pani pracowała na pół gwizdka to ja pani nie dam... wink A tak zupełnie nieczynna zawodowo jestem od miesiąca - w sensie nie dzwonią, nie udzielam rad etc. i uwaga na taką zupełną bezczynność - bo mi się np. lęki lęgły w głowie chyba właśnie z bezczynności wink
                                                    Miłego dnia wszystkim smile
                                                  • betti257 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 26.02.14, 21:10
                                                    Podczytuję Was regularnie, tylko siedzę cichutko bo u mnie dopiero początek i cierpliwie czekam na rozwój sytuacji oczywiście też cała w nerwach, bo jak wiecie inaczej się nie da. Fajnie, że niektóre z nas są już tak daleko w tej drodze... Ja właśnie dziś miałam pierwsze USG, serduszek niestety jeszcze słychać. A właśnie serduszek, bo zapowiada się na tą chwilę na 2 bobaski smile To taki mój news na dzisiejszy wieczór. Jeden wygląda na słabszy, różnie to może być. Następna wizyta za tydzień doktorek mówi, że już wtedy na pewno będą serduszka.

                                                    Miłego wieczorku dla wszystkich mamusiek smile
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 26.02.14, 21:18
                                                    Betti, ale pęcherzyki są w macicy, tak? to już też jest dużo smile pamiętam że koleżankę też doktorek odesłał "na za tydzień" - ona rozpaczala ten tydzien, że to pewnie źle że odesłał ... a dziś 20 tydzień kończy smile W każdym razie dobry fajny news smile
                                                  • betti257 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 26.02.14, 21:32
                                                    Nadgorliwa jestem i za szybko się zjawiłam. Za tydzień wybieram się do lekarza w Invimedzie przekazać, że się udało. Czekam cierpliwie na wizytę smile
                                                  • przyszla_mamuska Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 26.02.14, 21:35
                                                    Hej. Byłam wczoraj u lekarza. Szyjka trzyma ale lekarz mówi ze juz po jednym porodzie i lyzeczkowaniu po poronieniu ma mnie na oku i nie wykluczone ze bedzie krążek. Na chwile obecna nie ma takiej potrzeby. Mały rośnie prawidłowo. Wazy juz 220gram. Skończony 18tydzien.
                                                  • adakarola111 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 26.02.14, 21:45
                                                    Mamuska, fajnie, że się odezwałaś. Świetne wieści smile. Oby tak dalej! Niech maluszek zdrowo rośnie!
                                                    Betti, od ciebie też pozytywne wieści napływają! Gratuluję! A niecierpliwosc to mam wrażenie cecha wszystkich ciężarówek smile.
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 26.02.14, 22:01
                                                    Przyszła_mamuśka, mam nadzieję, że "bycie na oku doktorka" Cię uspokaja wink jeśli dużo sobie polegujesz to szyjka raczej powinna się trzymać. Spotkałam w szpitalu dziewczynę, która jak przyszła to miała mieć szef, polezała 2 tygodnie i się poprawiło i było wskazanie na krążek, poleżała jeszcze tydzień i stwierdzili, że może w ogóle bez niczego, a może ten krążek trochę tak na wyrost. Także odpoczywaj sobie spokojniutko.
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 27.02.14, 20:16
                                                    Czesc betti257, ja tez jestem NA poczatku: zaczal sie 4 tydzien PO transferze. NA razie jestem NA etapie badania przyrostu bety: Co tydzien. NA wizyte pierwsza ide dopiero PO 9.03.
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 27.02.14, 20:42
                                                    Czesc dziewczyny, chcialam sie przylaczyc do watku. Jestem w 4tyg PO transferze, wiec dopiero NA poczatku drogi. Tez man pytanie o prace. Codziennie PO 9-10 godz, a jeszcze chca mi dolozyc Bo kolega poszedl od dzis NA 2 tyg L4sad I Co zrobic? Tez zwiac NA L4? Kiedy powiedzialyscie w pracy, ze jestescie w ciazy? To chociaz wtedy tylko 4godz przed kompem.... a ja codziennie PO 9-10 godz przed kompem w pracysad I caly czas Presjasad
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 27.02.14, 20:54
                                                    Bianka, ciezka sprawa z ta praca. Bo na L4 to możesz iść po wizycie u lekarza. Chyba ze od internisty weźmiesz na coś innego i dotrzymasz do wizyty u gina. Piszesz ze zaczynasz 4 tydzień po transferze, czyli od ostatniej miesiączki jakoś 6? To max za tydzień byś mogła do gina iść chyba. Nie da się tego przyspieszyć? A komputerem się nie martw aż takiej krzywdy nie robi, ważne zebys nie dzwigala, chemikaliów nie wachala i się specjalnie nie denerwowała.
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 27.02.14, 20:54
                                                    Bianka witajsmile ja powiedziałam w pracy też tak ok 4 tyg po transferze ale dlatego że musiałam iść na m-c zwolnienia bo zaczełam krwawić. Jakby nie ta sytuacja to planowałam z tym poczekac przynajmniej do końca 12tc. Też pracuje przed kompem po 9h ale jakoś nie miałam z tym problemów. Tyle że ja nie miałam żadnych dolegliwości jak mdlości czy sennośc. Dopiero od paru dni zaczynam odczuwać dyskomfort w zwíązku z siedzeniem. Nie wiem czy ktoś Ci tutaj doradzi bo żadna nie jest w twojej skorze i nie wie jak sie czujesz. Pytanie też na ile masz stabilna pracę i czy jak teraz pójdziesz na L4 i nie daj bóg coś sie stanie bedziesz miała gdzie wrocić.
                                                  • adakarola111 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 27.02.14, 22:33
                                                    Lili, ja jestem czas pod wrażeniem tego twojego usg i dziewczyneczki smile.
                                                    Bianka, przynieś zaświadczenie o tym, że jesteś w ciąży, bez zwolnienia, jeśli nie możesz jeszcze go zdobyć. Każ mu podpisać swój egzemplarz, żebyś miała dowód, że został poinformowany. Wtedy pracodawca musi cię traktować, jak kobietę w ciąży i stosować się do praw i obowiązków wobec ciebie wynikających z kodeksu pracy, o ile masz umowę o pracę. Nie będzie już mowy o pracy po 10 h. Warto egzekwować swoje prawa.
                                                    Koralik - przepraszam cie z góry, ale ja Bosackiej tak nie znoszę. Denerwuje mnie ta baba strasznie. Aczkolwiek obejrzałam wszystkie odcinki i bardzo mądrze i fajnie mówią.
                                                    Boska - to ja pewnie dokładnie tak samo będę miała to usg. Już się nie mogę doczekać.
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 07:52
                                                    haloziemia.pl/list-do-corki/
                                                    Zryczałam sie jak bóbr smile Makijaż mi się rozpłynął i zaraz wszyscy będą się pytać co mi jest smile
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 08:43
                                                    Lili, a idź tak od rana... musiałam przerwać czytanie bo bym się pobuczała w owsiankę wink
                                                    Karola, a Ty mnie nie przepraszaj - ja z tej samej frakcji - Bosacka jest mega irytująca - szczerze mówiąc jeszcze bardziej w swoich programach z cyklu wiem co jem i co kupuję, te jej przebieranki i przaśne żarty ... ale programy skarbnicą wiedzy są - więc oglądam wink
                                                  • adakarola111 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 08:50
                                                    mi też łzy lecą, tylko żeby tak od rana? Mądry, dojrzały facet, świetny tekst.
                                                    Lili, czy ty już czujesz ruchy dziecka?
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 09:01
                                                    Karola, nic nie czuję smile znaczy może czuję ale nie wiem czy to to smile Nie przejmuję się tym zbytnio bo z moim tłuszczykiem na brzuchu ponoć mam prawo czuć później.
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 09:18
                                                    Och Lili, jakie masz dobre i mądre podejście w tej sprawie! Pamiętasz jak ja tu histerowałamwink a poczułam tak na milion procent, że byłam pewna w 20 i 3, a doktorek w szpitalu jak byłam mówił mi wtedy że spoko nawet jeszcze 2 lub 3 tygodnie też może być. Jak jest tłuszczyk na brzuchu to z doświadczenia wiem - że lepiej czuć jak się położysz na płasko - to się trochę tłuszczyk rozejdzie na boki a Maleństwo będzie bliżej pod skórą. Najlepsza jest ciepła dłoń na chłodnym brzuchu wink
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 09:23
                                                    Pamiętam Kochana smile Ale też ja nie panikuję bo się trochę uczę na twoich doświadczeniach smile Zresztą sobie myślę, że jak to maleństwo ma niecałe 300 gram to jak ma się przebić przez te oponki big_grin Najważniejsze, że wczoraj wyszło ok. Cholernie się bałam tego połówkowego. Jeszcze tylko żeby to serduszko za 3 tyg dobrze wyszło...
                                                  • betti257 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 09:53
                                                    bianka ja jestem dopiero 24 dzień po transferze a już ginekologa zaliczyłam 2 razy, przynajmniej przepisał mi jakieś witaminki i lepiej się poczułam psychicznie to już tydzień temu. 2 dni temu miałam USG wprawdzie serduszek brak, ale przynajmniej wiem, że zagnieżdżają się dalej 2 maluszki. Myślę, że ze zwolnieniem nie byłoby problemu.
                                                    Co do pracy to wszystko zależy jakie masz warunki, stosunki i jaka panuje atmosfera. Czy podjdą do tematu po ludzku czy wręcz przeciwnie będą krzywo patrzeć, że już w 4 tygodniu masz niezrozumiałe dla nich oczekiwania. Na tym etapie kiedy my jesteśmy wszystko się niestety jeszcze może zdarzyć i potem wszyscy wiedzą, że nie wyszło czego oczywiście nikomu nie życzę. Ja bym nie mówiła chyba jednak jeszcze...
                                                  • adakarola111 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 10:02
                                                    A ja się nie zgodzę. Betti, informujesz swojego pracodawce dla dobra swojego i dziecka, żeby cię nie zajechał. Nie musisz przy tym informowac połowy biura. Jest to informacja poufna i pracodawca powinien to uszanować.
                                                    Lili- spokojnie, wszystko przed toba. Jest piękna i zdrowa dziewczynka, nic tylko się cieszyć wink.
                                                    A u mnie się przelewa, szczególnie jak zmieniam pozycję albo się nachylam. Łaaaa!
                                                  • betti257 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 10:09
                                                    adakarola może i masz rację, ja patrzyłam na swoją firmę, gdzie pracowałam i akurat tak bym postąpiła. Informacja jest poufna, ale jeśli ma się pracować 4 godziny przed komputerem, nie wiem czy tak jest nie znam się na prawie, to przy trybie pracy 9-10 godzin (masakra i współczuję) o ile chcemy zachować ciąże dla wąskiego grona to się może nie udać. Bianka jak sytuacja w pracy u Ciebie? Jak mogą zareagować na info o ciąży?
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 19:59
                                                    Czesc betti, mi dopiero zaczal sie 4 tydz PO transferze. Dzis jest 23 dzien. Idziemy leb w lebsmile moj ginekolog z invimedu kazal mi przyjsc dopiero 10.03sad odliczam dni.... u Ciebie juz by lo widac kropeczke w macicy NA usg? Bo ja caly czas sie boje zeby nie by la CIA a pozamaciczna.
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 20:45

                                                    Bianka ja tak sobie myślę, ze takie banie się musi być mega obciążające, wiec moze nie czekaj do tego 10.03 i idź na USG szybciej. Moze do kogoś innego-no wszystko jedno bylebys zobaczyła ze pęcherzyk jest tam gdzie być powinien i będziesz spokojniejsza. Bole różnego rodzaju-np.mocne kłucie jajnika osobiście pamiętam.
                                                  • 22niunia Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 22:46
                                                    Bianka Tak patrzę na mój kalendarz i pierwszy raz byłam u lekarza 17 dpt (sama poszłam nie pytając sie lekarza kiedy mam przyjsc, bo bym nie wytrzymała) i już było coś tam widać, potem byłam 24 po transferze i już było bijące serduszko smile
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 08:38
                                                    Niunia, przekonalas minesmile dzwonie sie umowic NA wizyte!
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 09:35
                                                    Niunia ja pierwszy raz byłam 18dpt i było widać w macicy pęcherzyk ciążowy, potem w 30 dpt było widać zarodek z serduszkiem. Koralik ma racje idz do lekarza wcześniej i nie denerwuj sie jak bo tylko zaszkodzisz dzidzismile
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 09:36
                                                    Oczywiście BIANKA smile przepraszam ale jeszcze śpie:tongue_out
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:11
                                                    Wlasnie wracam od lekarza. Pani powiedzila, ze NA razie nic pewnego nie widac w macicy, ale zeby sie nie martwic Bo to za wczesnie. Mam powtorzyc usg za tydzien. Cost tam przyuwazyla pulsujacego I porownala z moim tetnem- by lo duzo szybsze to cos. Ale powiedziala, ze nic NA 100% nie moze powiedziec. Bardzo sie zdziwila natomiast, ze man bete zalecona Co tydzien, a nie Co dwa dni... kazala powtorzyc, ale w odstepie dwudniowym. A Wam jak kazali robic bete? Spytalam, czemu mi take wolno rosnie, I ponoc PO stymulacji gonatropina (go al, gonapeptyl) ten przyrost moze by zachwiany. Uspokoila mine Co do pobolewania w okolicach miednicy- to dlatego ze jest bardzo ukrwione wszystko Teraz I wrazliwe. Wiec mimo, ze jeszcze nic pewnego nie widac, to bardzo mine uspokoilasmile
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:25
                                                    Bianka bardzo sie cieszę że sie uspokoiłassmile Karola wygladasz prześlicznie z tym brzuszkiemsmile ja dzisiaj poszłam na pobranie krwi i znowu burdel w medicover.. Zdenerwowałam sie tak że nie mogły pobrać mi krwi bo nie chciała leciec.. Mam skute obydwie rece i jeszcze dłonie. Oni mnie kiedyś do grobu wpedzasmile w pon piszę następna skargeuncertain
                                                  • adakarola111 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:30
                                                    Bianka, będzie dobrze, niech dzidziuś sobie spokojnie rośnie. A ty się nie martw, tylko spokojnie czekaj na kolejną wizytę.
                                                    Lili, kurcze co tam się znowu dzieje? Ty masz ewidentnie jakiegoś pecha? O co chodzi? Co z tym pobraniem?
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:44
                                                    Karola, brzuch bardzo w porzo smile Może i ja sobie jutro jakąś ładną sukienkową fotkę trzasnę smile Nie wiem jak jest u Ciebie, ale ja mój brzuch podkreślam, wypinam, uwypuklam - niech mnie cały świat widzi - tyle się naczekałam i taka dumna jestem wink podobno w kolejnej ciąży sie raczej chowa...a w trzeciej modli, żeby najlepiej wcale nie był widoczny aż do porodu wink tak mi potrójna matka żartem opowiadała wink
                                                  • adakarola111 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:48
                                                    Koralik i reszta dziewczyn - wrzucajcie swoje foty! Niech no porównam wink. Ja się jeszcze jakoś specjalnie nie staram podkreślać, bo trochę mi wstyd, że na tym etapie jest taki duży. Ale też w workach nie chodzę smile.
                                                  • lili.80 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:52
                                                    Chyba mam pechauncertain w pakiecie ktory mam wykupiony jest prowadzenie ciąży i jest pakiet badan na ktore nie potrzebuje skierowania min mocz i morfologia i robiłam je już bez problemu wiec nie biorę na to skierowania. Poszłam dzisiaj, odsiedziałam swoje i w gabinecie się okazuje że nie mogę zrobić tych badań bo od dwóch tygodni sie pozmieniało i nie ma już badań na życzenie. Co ciekawe to usg w czwartek też robiłam na życzenie i nie było problemu. Pani z uśmiechem że to nie jej wina że ktoś nie zauważył i mi sie udało. Już mnie szlag trafił. Kazałam sobie zrobić za kasę te badania i Pani laskawie mi dopisała do innego skierowania (na tsh) że niby lekarz zlecił. Poszłam po 20 min kłocia do recepcji a tam panienka mi mówi że mam te badania na życzenie i nie wie dlaczego mi nie chciały pobrać w zabiegowym i żebym wyjaśniała to z tadam!! ...pracodawcą. Załamałam sie i wyszłam. Prywatna opieke medyczna mam od prawie 10 lat. Tylko tam jest taki burdel.
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 18:40
                                                    Lili ja ma w lux Med I tam taki Sam syfsad najpierw naciagna cie NA abonament, placisz, placisz, a potem jak czegos potrzebujesz, to sie okazuje, ze CI swiadczenia okroili, ale nic nie informuja, dopiero jak chcesz te badania zrobic. Masakra. Tylko place I place, a potem fig a z makiem.
                                                  • basia610_op.pl Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 22.04.14, 23:19
                                                    ja się nie zgodzę z tym. korzystam od dawna z leczenia w lux med, płacę abonament i nigdy nie miałąm problemów z dostępem do lekarza.
                                                  • koralik35 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 16:41
                                                    Bianka i dobrze. Zawsze ciut spokojniejsza będziesz. Co do bety - przychylam się do Pani doktor dzisiejszej - co dwa dni.
                                                  • bianka2014 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 08:11
                                                    Czesc Dziewczyny, nie odzywalam sie dlugo, bo bylam zalamana. Okazalo sie, ze moja ciaza to puste jajo plodowe. Obecnie czekam na krwawienie, jak sie nie pojawi, to lyzeczkowanie w szpitalu. Doktor z Invimedu powiedzial, ze po lyzeczkowaniu juz w kolejnym cyklu mozna mi podac mojego mrozaczka. Inna Pani Ginekolog, ze powinnam odczekac optymalnie 4 m-ce, az sluzowka macicy sie zregeneruje, gospodarka hormonalna powroci do rownowagi po poprzedniej ciazy. W inetrnecie czytam rozne wypowiedzi lekazy (czekac od 1 do 3 m-cy). Komu wierzyc? Czy ktoras z Was miala kiedys taka sytuacje? Dodam tylko, ze do dra z Invimedu powoli trace zaufanie, bo kazal mi badac bete jedynie co 7-8 dni. Moim zdaniem od poczatku rosla za wolno, ale on utrzymywal, ze wyniki sa prawidlowe. Czas zeby mnie przyjac na wizyte mial dopiero w 7tc! I tam dopiero po usg potwierdzil moje obawysad Obawiam sie, ze chce mi podac tego mrozaczka tak szybko, bo tylko zalezy mu na kasie, a nie na sukcesie.
                                                  • bianka2014 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 08:14
                                                    Czesc Dziewczyny, nie odzywalam sie dlugo, bo bylam zalamana. Okazalo sie, ze moja ciaza to puste jajo plodowe. Obecnie czekam na krwawienie, jak sie nie pojawi, to lyzeczkowanie w szpitalu. Doktor z Invimedu powiedzial, ze po lyzeczkowaniu juz w kolejnym cyklu mozna mi podac mojego mrozaczka. Inna Pani Ginekolog, ze powinnam odczekac optymalnie 4 m-ce, az sluzowka macicy sie zregeneruje, gospodarka hormonalna powroci do rownowagi po poprzedniej ciazy. W inetrnecie czytam rozne wypowiedzi lekazy (czekac od 1 do 3 m-cy). Komu wierzyc? Czy ktoras z Was miala kiedys taka sytuacje? Dodam tylko, ze do dra z Invimedu powoli trace zaufanie, bo kazal mi badac bete jedynie co 7-8 dni. Moim zdaniem od poczatku rosla za wolno, ale on utrzymywal, ze wyniki sa prawidlowe. Czas zeby mnie przyjac na wizyte mial dopiero w 7tc! I tam dopiero po usg potwierdzil moje obawysad Obawiam sie, ze chce mi podac tego mrozaczka tak szybko, bo tylko zalezy mu na kasie, a nie na sukcesie.
                                                  • adakarola111 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 08:29
                                                    Bianka - tak mi przykro!!! Kochana, trzymaj się!!! To twoje pierwsze, czy kolejne in vitro? Strasznie ci współczuję. Jeśli chodzi o łyżeczkowanie nie pomogę, bo nie wiem. Co do lekarza, nie wiem, jakie są procedury, ale u mnie było powiedziane wprost - beta po 14 dniach od transferu, a później już nic poza usg w 6tc. Też w Invimedzie. A widełki prawidłowej bety są tak duże, że ciężko stwierdzić.
                                                    Życzę powodzenia przy następnym podejściu, oby tym razem się udało!!! I jeśli straciłaś zaufanie do lekarza, to jak najbardziej zmieniaj!
                                                  • lili.80 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 08:50
                                                    Bianka bardzo mi przykrosad ja też jestem z invimedu i nie sprawdzałam czy beta przyrasta. Widocznie takie procedury. Trzymaj sie kochana!
                                                  • koralik35 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 10:05
                                                    Bianka, strasznie mi przykro. Pamiętam z poczatków ciąży, że chyba właśnie pustego jaja bałam sie najbardziej - to okropne - już się cieszysz że jest, a tu niestety.
                                                    Jesli chodzi o tego lekarza - zmieniałabym. Pamiętam jak wspominałaś o powtarzaniu bety co tydzien i ze jemu się poziomy podobają mimo za małych przyrostów - to takie jakieś szarlatańsko nieprofesjonalne. Tak jak mówi Ada - widełki dla bety są bardzo szerokie, ale zawsze i wszędzie wszyscy trąbią - nieważny poziom ważna dynamika przyrostu.
                                                    Mnie też moja lekarka po pierwszej dobrej becie nie kazała powtarzać, ale powtarza się generalnie jeden - dwa razy w odstępach 48 godzin. Tego, że przyjął Cię na USG w 7 tygodniu, bym się nie czepiała - mnie moja lekarka przyjęła 6t6 dzien, czyli po ludzku licząc koniec 7 tygodnia, ale po to, żeby już było wszystko widać. Jeśli chodzi o czas do odczekania - chyba bardziej 3 miesiące - ten czas pozwoli zagoić się fizycznie a może i Tobie psychicznie da chwilę, żebyś jakoś się wyciszyła i pogodziła. Bardzo mocno Cię ściskam. I cieszę się, że masz mrozaczki - że nie musisz zaczynać teraz całej procedury od początku. Trzymaj się.
                                                  • aeriss Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 10:26
                                                    Bianka-ściskam Cię mocno i współczuje.Ja tez z tym lyzeczkiwaniem to nie wiem,ale tak jak piszą dziewczyny z ta beta to przyrost istotny.Ja tez z invimedu i tez kazali tylko raz Beatę i potem USG w 7 tyg-wiec to raczej normalna procedura.A bete po kilku dniach sama robiłam,żeby zobaczyć czy przyrasta.Walcz i trzymaj sie!!
                                                  • monika.j.76 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 16.03.14, 11:00
                                                    Bianka, współczuję z całego serca.
                                                    Ja miałam w pierwszej ciąży puste jajo płodowe, wiem jak to boli. Kilka razy usłyszałam, czego płaczesz, skro tam nic nie było...Pozostawię to bez komentarza.
                                                    Mi lekarz kazał odczekać 3 miesiące, to minimalny czas na dojście psychiczne i fizyczne.
                                                    Lekarza bym zmieniała, tym bardziej, że mu nie ufasz, a to podstawa.
                                                    Trzymaj się dzielnie.
                                                  • bianka2014 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 21.03.14, 11:14
                                                    Czesc Dziewczyny. Dziekuje Wam wszystkim za slow a otuchy! Juz jestem PO zabiegu- w prywatnej klinice, Bo w szpitalu nie mieli wolnych lozek. Dwa dni czekalam w kolejce na SORze, ten Sam komentarz- prose przyjsc jutro- moze beda miejsca... Co za masakra!
                                                    Man nadzieje szybko dojsc do siebie.
                                                  • adakarola111 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 21.03.14, 12:12
                                                    O Boże, Bianka to jakiś horror, po prostu nie wierzę, że takie rzeczy się dzieją w cywilizowanym świecie. Dużo zdrówka kochana! Będzie dobrze!
                                                  • monika.j.76 Re: Lyzeczkowanie- puste jajo plodowe 21.03.14, 14:57
                                                    Bianka, współczuję i trzymam kciuki za szybki powrót do "formy". Buźka.
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 01.03.14, 08:25
                                                    Dzien dobry. Dzieki Koralik, chetnie bym poszla, faktycznie, zeby sie nie denerwowac. By lo juz u Was cost widac w 4 tyg PO transferze-chociaz kropeczke w macicy?
                                                  • bianka2014 Re: Dziewczyny dajcie znaki dymne ;) 28.02.14, 19:46
                                                    Dzieki dziewczyny za radysmile wizyte mam u lekarza dopiero 10.03. Mam nadzieje, ze bedzie juz cost widac NA usgsmile to be a moje urodziny, wiec bylby wspanialy presentsmile PO I co, to caly czas sie martwie, zeby tylko nie by la CIA a pozamaciczna, Bo mojej betce daleko do ksiazkowejsad nie przyrasta min 66% Co drug I dziensad 10dpt mialam 67, 15dpt 199, 21dpt 553. Lekarz twierdzi, ze niby prawidlowo, ale mam jeszcze powtorzyc 29dpt. Czy ktoras miala z Was podobne wyniki I by lo wszystko OK? Do tego lekko mine pobolewa w okolicach lewej miednicy, czy ktoras z Was take miala? Caly czas mysle, zeby tylko nic Lego to nie znaczylo.
                                                  • monika.j.76 Re: Olka 21.02.14, 19:26
                                                    > Monia, a co to jest ten odczyn Coombsa?

                                                    bezpiecznaciaza.diag.pl/9-eksperci-radza/27-konflikt-serologiczny-a-bezpieczenstwo-ciazy.html
                                                    Ja mam ABRh - , a mąż ARh +. Jeżeli Mały ma po tacie plus, to mój organizm może "odbierać" dziecko jako "wroga" i go "zwalczać". Kobiety w ciąży z minusem, muszą robić odczyn Coombsa 3 razy w ciąży. Pierwszy miałam ujemnywink
                                                    Jutro dzwonię po wyniki i dowiem się czy cukrzyca ciążowa mnie ominęła, mam nadzieję, że szerokim łukiem!
                                                  • monika.j.76 Re: się pożalę 21.02.14, 13:34
                                                    Miałaś? Uffff. To musiałam z kimś pomylić, wybacz. To daj znać co Doktorek powie.

                                                    Koraliku, mój sprawdza szyjkę na usg, szczelnie zamknięta i 5cm. Pytałam się koleżanki, czy jej też nie badał w ciąży, to powiedziała, że też jakoś późno jej "grzebał"...to się uspokoiłam. Myślę, że jakby coś go zaniepokoiło na usg, to kazałby na fotel śmigać.
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 21.02.14, 13:55

                                                    oj Monia juz ja wiem co Ci chodziło po głowie, na szczęście nie w tym przypadkusmile
                                                    A to ja mam sekundę na fotelu, potem długość na usg. To Ty masz meeega dluga szyjkesmile ja mam 38 mm i dumna chodziłam ze taka dlugasmile
                                                    A ja znowu na basenie idę się pluskacsmile
                                                  • monika.j.76 Re: się pożalę 21.02.14, 15:10
                                                    Tak, tak dobrze myslałaś o co mi chodziło...

                                                    No, ja też się cały czas dziwię, że po tylu łyżeczkowaniach jest tak dobrze, tfu,tfu.
                                                    38mm też pięknie. Wiem, że dolna granica to 25mm Tak więc kochana, jest dobrzebig_grin
                                                  • adakarola111 Re: się pożalę 21.02.14, 12:05
                                                    Ola, ja bym zbadała, jak któraś dziewczyna wcześniej napisała, poziom progesteronu, chociaż jeśli bierzesz luteinę, to powinien być powyżej normy. Zrobisz jak uważasz z lekarzem. Z IP nic nie stracisz, a możesz zyskać - spokój i pewność, że jest ok.
                                                    Ja jestem badana dopochwowo na każdej wizycie, a było ich sporo u różnych lekarzy. Żaden z nich nie wspomniał o tym, że jest to niewskazane lub niebezpieczne, tym bardziej, że takie badanie trwa kilka sekund.
                                                  • koralik35 Re: się pożalę 21.02.14, 12:32

                                                    ja też jestem badana dopochwowo na każdej i myślałam, ze to normo/standard
                                                    No, bo przecież chyba kiedyś ginekolodzy tylko i głównie tak badali ciężarne? A ja nie jesteście to jak doktory kontrolują Wasza szyjkę? Bo ja myślałam ze to głównie po to?
                                                    A propos Olki, to Olka chyba gdzieś pisała, po tym ostrym krwawieniu, ze miała USG i ze bylo ok?
                                                  • checka78 Re: się pożalę 21.02.14, 20:09
                                                    ja też na każdej wizycie jestem badana dopochwowo, wydaje mi się że to norma .
                                                  • monika.j.76 100 dni 21.02.14, 20:41
                                                    Laski, dopiero zobaczyłam na suwaczku, ze zostało mi 100 dni do porodu!!!
                                                    I panika jak ta mać! Tylko co sikańca robiłam, pęcherzyk widziałam, serduszko bijące, skaczące pare milimetrów, potem cipieczkę, teraz pysiorka i już 700 gram szczęścia we mnie bryka!
                                                  • 22niunia Re: 100 dni 21.02.14, 20:52
                                                    Monika ale super !!! zleci jak nie wiem co !!! super !!
                                                  • monika.j.76 Re: 100 dni 22.02.14, 12:14
                                                    Oj tak, zleci szybko, chociaż podobno najgorszy czas przede mną, ale damy radę wink Tym bardziej, że pomiar cukru po wypiciu glukozy w normie big_grin Koralik, jaki cudem zgadłaś? Toxoplazmoza ujemnabig_grin czekam jeszcze na Coombsa.

                                                    Dzisiaj ciasteczka owsiane planuje zrobić, wycisnęłam 10 cytryn na tę glukozę i muszę sok wykorzystać,haha. Będą cytrynowewink
                                                    Wieczorem zamieszam ciasto na chleb i jutro rano będzie pachniało w całym domu, uwielbiam ten zapach jak się budzę! Nie ma jak własny ciepły chleb na zakwasie z masłem czosnkowym. Brakuje mi tylko ogórków gruntowych i pomidorów soczystych i słodkich. Jeszcze 2 miesiące i pyszne warzywa będąbig_grin Dobrze, że teraz mnie ciągnie do korniszonów, kiszonych i grzybów w occie, zapasy zrobione jesienią zaspokajają moje zachcianki ciążowo- zimowewink

                                                    Mąż dzisiaj w pracy, a ja chyba porządek w garderobie zrobię?

                                                    Miłego łikendubig_grin
                                                  • 22niunia Re: 100 dni 22.02.14, 12:52
                                                    Oj mi toxo wyszła dodatnia sad tzn dodatnia igg a ta druga ujemna i ponoc to oznacza ze kiedyś przez to przechodziłam i teraz organizm jest tak jakby odporny na toxo.. Ale i tak się stresuję sadsad
                                                  • monika.j.76 Re: 100 dni 22.02.14, 12:57
                                                    Ej, niunia22, to czym się stresujesz? Była i nie ma, masz p/ciała i możesz być spokojna, to ja mam się czym martwić i muszę bardzo uważać, bo nie miałam. Kobieto luz, przynajmniej w tej kwestiiwink
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 22.02.14, 14:00
                                                    Ninunia, oczywiście że Monika ma rację - masz i ja z resztą też najlepszą możliwą wersję - oznacza to że miałaś kontakt, przechodziłaś i jesteś odporna, w związku z tym możesz się miziać z kotami wink a ciąży nic nie grozi. Monia ma gorzej bo musi na kocury i surowe mięso fukać wink
                                                    Monia, zgadłam albo raczej słusznie obstawiłam po rozmowie z mamą cukrzyczką, że jak ma się dobry niski poziom glukozy na czczo to meeega rzadko wychodzi coś po glukozie. Gratuluję i mam nadzieję, że też będę miała taki wynik. Chleb kiedyś też piekłam taki cudny z ziarnami, ale potem musiałam go sama jeść bo mężuch jak francuski piesek woli białe świeże bułeczki wink A się właśnie zdziwiłam że Ty w weekend na necie?
                                                    A ja po shopingu i lunchu z przyjaciółką i się zastanawiam czy jak pójdę dziś na basen (piąty dzień pod rząd) to będzie oznaczało, że mi odbiło i jestem kompletny zbok? wink iiii tam - są gorsze zboczenia smile
                                                  • monika.j.76 Re: 100 dni 22.02.14, 14:39
                                                    Dokładnie tak jak mówi Koralikowa, masz najlepszą możliwą wersję dot. toxoplazmozy. To może nie martw się tym ,bo nie ma czym. Ja rozumiem martwienie się, kiedy jest powód, ale jak go nie ma...??? To cieszyć się pozostaje!
                                                    Wiesz jak ja się bałam toxo, nigdy nie miałam mimo dużego kontaktu z kotami, psami, ogródkiem(kopaniem, a tam koty chodzą) ratuję każdego kociaka, odkarmiam i na tablicy wystawiam, na szczęście schroniska nie mam, bo koty jak świeże bułeczki schodzą...a;e za każdym badaniem mam pełno w gaciach czekając na wynik. Jeszcze tylko 3 miesiące muszę na wszystko uważać, myć łapy po wszystkim, każdy liść sałaty i może uda się do końca ciążywink
                                                    Ja rozumiem strach związany z donoszeniem, kiedy plamimy, coś okrutnie boli, szyjka się skraca, bakterie, itp., ale nawet te dolegliwości są do wyleczenia i słuchając lekarza, stosując się do jego zaleceń, mamy ogromna szansę donosić ciążę i urodzić zdrowe dzieci. Dlatego Niunia, dla Twojego i dziecka zdrowia, nie nakręcaj się bez powodu, szkoda pięknego czasu, który został Ci ofiarowany.

                                                    Koralik, to Ty też cukrzyca nie musisz się martwić big_grin ( na zapas)

                                                    Chleb, tak z ziarnami, słonecznik, dynia, siemię, płatki górskie, formę obsypuję oregano i chleb jest przepyszny. Na szczęście mój mąż bardzo lubi i w pierwszy dzień potrafi jeden bochenek wszamać wink

                                                    Koralikowa, goń na basen jak chcesz i możesz, korzystaj, to dla Ciebie i dla zdrowia "zboku"tongue_out
                                                  • 22niunia Re: 100 dni 22.02.14, 14:03
                                                    Sama nie wiem czym.. chyba juz tak do konca bedzie.. jakies glupie mysli itd ale z tego co widze to noe tylko ja tak sie stresuje.. taki juz nasz urok smile
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 22.02.14, 14:12
                                                    odganiaj głupie myśli bo sobie zapracujesz tak jak ja na nadciśnienie emocjonalne!!!! tak się wkręciłam zamartwianiem się bez sensu. Ale fajowe jest to, że od dwóch dni nie pozwalam sobie na żadne lęko- smutki. Tośka kopie - nie za dużo, nie za mocno, ale każdego dnia wieczorem sesyjka 10 kopniaków jest, więc resztę olewam i nie pozwalam sobie na żadne złe myśli i co? i ciśnienie od tych dwóch dni nie przekroczyło 122/75! Jednak psycha to potężna siła smile nie martw się Niunia smile
                                                  • lili.80 Re: 100 dni 22.02.14, 16:22
                                                    Cześć wszystkimsmile jestem, mam się dobrze, nic mi nie jest tylko miałam jakieś szalenstwo w pracy przez ostatnie dwa dni. A dzisiaj odsypiam i odpoczywamsmile lecę teraz na spacer. Miłej sobotysmile
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 22.02.14, 17:56
                                                    Lili: bardzo się cieszę, że cię widzę kochana. Odpoczywaj!
                                                    Boska: ja dostałam namiar na razie na Joannę Szeląg-Błachowic, jako osobę polecaną. Czekam na resztę nazwisk. Gdybyś ty już coś ustaliła, coś załatwiła daj znać.
                                                    Monika: gratuluję studniówki!!! Wypadałoby w związku z tym na jakiś bal się wybrać z mężem i dziecięciem z tej okazji!
                                                    Trzymajcie się wszystkie! Miłego weekendu!
                                                  • 22niunia Re: 100 dni 22.02.14, 18:24
                                                    Dziekuje dziewczyny smile kochane jestescie !
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 22.02.14, 19:33
                                                    ps. przesyłam link do sklepu/studia, w którym dzisiaj byłam. Aranżacje są PRZEPIĘKNE! Polecam raczej jako inspirację, ponieważ ceny są zabójcze.
                                                    www.studiocaramella.pl/
                                                  • goskab.40 Re: 100 dni 23.02.14, 12:50
                                                    Cześć dziewczyny czytam was już od paru dni chciałabym bardzo dołączyć do waszego forum bo bardzo mnie podnosi na duchu to co piszecie ,bardzo ciekawie i bije od was mnóstwo życzliwości a co najważniejsze rozumiecie się praktycznie bez słów każda z nas przeszła bardzo długo drogę do tego upragnionego macierzyństwa ja leczyłam 6 lat doczytałam że z koralik35 mamy nawet wspólną panią doktor docent .Beatę to dzięki niej właśnie nigdy nie straciłam nadziei że nam się uda jestem jej największa fanką , a początki w 2007 .7 lipac roku po 7 wspaniałych latach narzeczeństwa bierzemy ślub mijają miesiące a tu nic a że miałam już wtedy 33 lata teraz"39"a mąż 5 lat starszy udajemy się do zwykłego ginekologa on nas oczywiście uspokaja że nie ma paniki że wszystko ok po badaniu ginekologicznym ale profilaktycznie każe zapisać się do poradni niepłodności na polną czekamy od stycznia do maja i tu następuje najstraszniejszy dzień mojego życia pani doktor stwierdza że nasienie męża nie daje nam żadnych szans na posiadanie wspólnego upragnionego dzidziusia ,oczywiście proszą o powtórkę badania ale mówią ze zaczyna się prawdziwa walka o i musimy przemyśleć czy jesteśmy na nią gotowi oczywiście powrotu do domu nie pamiętam ból który rozrywał moje serce nie da się opisać a tu jeszcze trzeba pomyśleć o emocjach męża dla którego to też był szok,ale że z natury jestem urodzoną działaczką postanowiłam walczyć niestety w sierpniu 2008 pani doktor Beata robi usg i się okazuje że mam mięsniaka 9 cm ,szok tym bardziej że od listopada nikt mnie nie badał bo skoro problem po stronie męża to mnie zostawili ,następne 3 tygodnie wycięte z życia zgoda na wycięcie narządu w razie komplikacji procedura standartowa ale wiecie jak wtedy działa nasz umysł,ale udało się narząd ocalony operował mąż pani doktor ,dziękuje losowi że spotkałam ich na swojej dzrodzę oczywiście szybko się pozbierałam bo w głowie została nadzieja najpierw inseminacja 6 razy potem pierwszę inv listopad 2011 i okazuje ze marzenia się spełniają mieliśmy podane 2 zarodki ciąża nie mogłam uwierzyć we własne szczęście niestety nie trwało ono długo styczeń okazuje się że serduszko nie bije łyczeczkowanie ,znowu trauma dlaczego przecież byliśmy tak blisko ale znowu motywacja pani doktor w maju podchodzimy drugi raz tym razem 3 zarodki 2 podane jedne na zimowisko niestety tym razem nie mieliśmy tyle szczęścia i się nie udało potem znowu zwątpienie ,pomysł na rodzinne zastępczą przechodzimy wstępną selekcje i się okazuje że to nie ten czas za dużo bólu w sercu że musimy czekać na uspokojenie emocji, potrzebowałam przeszło roku żeby wrócić w lipcu po mrozaczka niestety znowu nic ,ale pani doktor każe wpisać się na program refundowany kwalifikacje dostajemy w sierpniu na początku stycznia pani doktor dzwoni gdzie się podziewam bo przeciąż jestem na styczniowej liście myślałam że może luty marzec a tu taka niespodzianka,jaki zbieg okoliczności pani doktor dzwoni w pierwszy dzień mojej miesiączki "jak tu nie wierzyć w przeznaczenie" tak bez zbędnych emocji co będzie "nie miałam na to czasu" krótki protokół 22 stycznia transfer 2 zarodków ,instrukcja beta 10 lutego poniedziałek ja zrobiłam oczywiście w piątek beta 39 powtórka w poniedziałek 160 w środę 600 w piątek 1800 podejrzenie ciąża mnoga w poniedziałek pierwsza wizyta podejrzenia pani doktor jak zwykle trafione w 100% mamy 2 zarodki czekamy na 03.marca wizyta serduszkowa mamy nadzieje że tym razem nam się uda ale lęk w głowie ogromny ,teraz zalecenie leżenie wiec dzień za dniem cała wieczność więc was odnalazłam i mam nadzieje że będę mogła się do was przyłączyć przepraszam ze tak się rozpisałam ale ja już o was dużo wiem a wy o mnie nić dlatego wydawało mi się uczciwie o sobie napisać
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 23.02.14, 13:28
                                                    Hej Goskab!
                                                    Właśnie przeczytałam o Twojej poruszającej historii. Większość z dziewczyn tutaj przechodziła przez podobny horror, stąd wnioskuję, że znajdziesz wśród nas zrozumienie.
                                                    Kochana, trzymaj się i walcz. Tym razem musi się udać. Jak napisałaś, może tak właśnie miało być, może to właśnie przeznaczenie,,, Dużo dobrego dla Waszej rodzinki!!! Dawaj znać na bieżąco, jak się czujesz i oczywiście, po wizycie serduszkowej co z dzieciaczkami. Buziaki
                                                  • aeriss Re: 100 dni 23.02.14, 13:35

                                                    witaj goska! smile
                                                    bardzo wzruszajaca Wasza historia i trzymam kciuki!!!! Bedzie dobrzesmile No i jestes druga na tym forum z dwojeczką - ja też bliźniakow się spodziewam. Chociaz u Ciebie tak szybko beta przyrastała, ze może więcej będzie smile)) No gratuluje i strasznie sie ciesze!!!



                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/gannkw7icz415pm6.png
                                                  • goskab.40 Re: 100 dni 23.02.14, 14:11
                                                    aeriss bardzo dziękuje za miłe słowa mam nadzieje ze zostaną z nami 2 jesteśmy już po pierwszym usg były 2 zarodki ,ale pani doktor mówiła na wizycie ze musimy być przygotowani na każdą wersje ,dlatego zalecenie leżenia podobno dmuchanie na zimno ale w mojej głowie ,przyjmuje tylko taka opcje chociaż wiem że nie będzie to łatwe na początku,40 lat na karku w ''sierpniu kończę'' praca zawodowa na szczęście w domu a do tego od 15 lat działam w Caritasie nie wyobrażam sobie mojego życia bez wolontariatu ,ledwo mogę uleżeć tak mnie ciągnie do świata,chociaż mąż szczęśliwy bo nie pamięta czasów kiedy po powrocie z pracy mógł mnie tam spotkać ciągle w ruchu . adakarola111 moja historia na pewno nie różni się od tego co każda z was przeszła ,w końcu tylko w telewizji mówią ze in vitro to kaprys kobiet które za wszelką cenę dążą do zaspokojenia swoich zachcianek
                                                  • ola7706 Re: 100 dni 23.02.14, 15:02
                                                    Hej Gosia, który tydzień u Ciebie ? ja tez mam 3 marca wizytę i kolejne usg smile
                                                  • audrey81 Re: 100 dni 23.02.14, 15:15
                                                    Czesc dziewczynki

                                                    Adaakarola - przepiekne te stylizacje... Bajka po prostu...
                                                    Ja mam w glowie metlik, bo nie wiem czy robic remont domu na odleglosc, zamawiajac wszystko przez internet, wynajmujac ekipe i liczac na rodzicow, ktorzy wszytskiego dopilnuja, czy czekac, az wrocimy... Chcialam na nowo pomalowac wszystko, bo 2 lata mnie nie bylo, wiec pewnie kurzem zaroslo... jako ze planujemy powrot na poczatku sierpnia (termin porodu mam na 25.09) to nie wiem, czy bedzie mi sie chcialo ten syf w domu znosic...ale z drugiej strony tak nie dopilnowac i nie dopiescic samej tez ciezko.... doradzcie cos dziewczyny smile

                                                    Gosiu - witam na forum i trzymam kciuki wink
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 23.02.14, 15:07
                                                    Czołem Goskab,

                                                    bardzo miło, że do nas dołączysz smile Cieszę się, że mamy wspólną doktor Beatę wink chociaż ja aż taaaaaka fanką to nie jestem, nie no w sensie, że raz czy dwa to mnie nastraszyła aż za bardzo więc jakby nie wyczuła co z taką pacjentką można a z czym trzeba uważać, nie mniej jednak fachowość myślę, że wysokiej klasy. Właśnie czytając Twoją historię dotarło do mnie jaką jestem szczęściarą! Pierwszy raz byłam u B. 31 stycznia 2013 roku-13 miesięcy później zaczynam 6 miesiąc ciąży...więc ogarnęła temat w 7-8 miesięcy - no mega szybko. Wlaśnie się jutro wybieram do Poznania i mam nadzieję, że orzeknie, że wszystko OK.
                                                    A Ty sobie leż i odpoczywaj i bądź dobrej myśli, a my będziemy trzymały kciuki za piękne USG za tydzień smile
                                                  • goskab.40 Re: 100 dni 23.02.14, 15:53
                                                    KORALIK35.A z panią docent to nie tylko malinki z ust sobie jemy ,ja mam "trochę nadwagi" a jak wiesz to konik pani doktor ,ale imponuje mi jej wiedza podejście do pacjenta optymizm że na pewno się uda "mimo słabej wiary pacjentki",ale też sprawdziła się w innych sytuacjach jak pisałam działam od 15 lat w caritasie i mam do czynienia z drugiej strony z wielodzietnością moja podopieczna 30 letnia miała 7 dzieci po urodzeni ostatniego poszła na rejon aby się zabezpieczyć pani doktor zapisała jej wkładkę ona zakupiła po czym bez wytłumaczenia stwierdziła że ona jej nie założy ,a jak wiadomo na prywatną wizytę ją nie było stać ,właśnie na kolejnej wizycie opowiadam z poruszeniem pani doktor ona kazała ją przywieść za darmo zrobiła cytologie i wytłumaczyła ze po 7 porodach macica jest tak wielka że wkładka to żadne zabezpieczenie ,przepisała zastrzyki hormonalne co 90 dni teraz tylko pilnujemy żeby jej przypadkiem nie wyleciało to z głowy ona odzyskała radość życia ,a wystarczyło tylko trochę serca ,ale niestety taką mamy służbę zdrowia.ale pani doktor Beata naprawdę życzliwie podeszła do tematu a wcale nie musiała ,pozdrawiam
                                                  • amelinda2011 Re: 100 dni 23.02.14, 15:59
                                                    Rzeczywiście cudowny sklep!! Szczerze mówiąc ceny nie są aż tak wysokie! Szczególnie jeśli chodzi o tak ponadczasowe meble i kolory. Dość tych obrzydliwych krzyczących barw!
                                                    My będziemy mieć kolejną dziewczynkę i ja jestem zauroczona tymi rzeczami. smile Dzięki za namiar! Cały czas na rynku szukałam czegoś idealnego do pokoju naszej córci. smile
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 23.02.14, 16:24
                                                    Koraliku, daj znać jak będziesz po wizytach!
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 23.02.14, 17:02

                                                    Karola, jasne ze damsmile
                                                    Goskab, no jestem pod wrażeniem! Wiedziałam ze Beata pozytywna, ale za taka bezinteresowność to zdecydowanie dodatkowe punkty!smile url=https://www.suwaczki.com/]https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png[/url]
                                                  • lili.80 Re: 100 dni 23.02.14, 16:57
                                                    Karola, meble rzeczywiście piękne ale nieprzyzwoicie drogie... 2,5k za łóżeczko to naprawdę gruba przesada. Jak dla mnie smile Jak ktoś śpi na kasie i go stać to może kupować.
                                                    gosia witamy i zapraszamy smile
                                                    audrey ja dzisiaj też w dylematach remontowych smile U Ciebie pewnie zależy co masz do zrobienia. Jeśli tylko malowanie i odświeżanie to może warto wynająć ekipę i zaufać rodzicom że dopilnują. Zresztą nie wiem jak to jest pilnować bo u mnie zazwyczaj wszystko sami (znaczy maż ;p) robimy. Teraz planujemy malowanie i kładzenie wykładziny w sypialni i przyszłym pokoju dzieciaka. A dylemat mam z panelami. Mamy werandę która jest prawie cała oszklona i w lecie bardzo się tam nagrzewa, musimy zmienić podłogę i zastanawiamy się czy panele podłogowe dadzą radę wytrzymać tą temperaturę. Któraś może ma doświadczenie w tej kwestii smile?
                                                    Koraliku powiesz kiedy dokładnie robiłaś połówkę? Bo ja niby mam wizytę w tym tyg ale nie wiem czy jest sens jechać.. to będzie mój 18t6d.
                                                    eariss, gosia pisałam Wam już że zazdroszczę tych bliżniaków smile
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 23.02.14, 17:10

                                                    Lili, te nieplanowana u ginageja miałam 21i3. Kumpela miała teraz 19i2, wiec w sumie tylko 3 dni starsze niż Ty i bylo ok. No mówią ze od 18-22 także chyba okok.
                                                  • audrey81 Re: 100 dni 23.02.14, 17:14
                                                    Lili, u mnie w tylko malowanie, porzadny remont robilam 5 lat temu. W zasadzie gdybysmy to zostawili na sierpien, to tez sami bysmy dzialali na pewno, tak zawsze robimy... ale zeby juz przyjechac na gotowe, to musumy ekipe wynajac... ciezka sprawa. Co do drewna, to ja mam na tarasie polozone, chyba juz z 5 lat. Nic mu sie nie dzieje, ani na mrozie, ani na sloncu czy deszczu, tak wiec na werandzie tez powinno dzialac. Jednak zabij mnie, ale gatunku nie pamietam....wiem, ze w jakims markecie budowlanym kupowane, potem tylko impregnowane porzadnie wink
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 23.02.14, 17:46
                                                    Lili, to już będzie prawie 19 tydzień. Ja również uważam, że będzie ok. Tym bardziej, że to usg o ile dobrze pamiętam będziesz miała z pakietu, więc za darmo, także ja bym śmiało na Twoim miejscu szła. Jeśli czegokolwiek nie będzie widać i tak za kilkanaście dni powtarzasz u innego lekarza, prawda? Czy z pracą się już wyjaśniło u Ciebie? Co do mebelków, jak pisałam, przesłałam jako inspirację, sama też bym tyle nie zapłaciła za mdf.
                                                    Audrey, nie wiem, czy jesteś typem szef-kontroler jak ja smile. Jeśli tak, radziłabym wstrzymać się z remontem i zrobić go pod własnym nadzorem. Zawsze to pewność, że będzie po waszemu.
                                                  • lili.80 Re: 100 dni 23.02.14, 18:12
                                                    Dobrze Karola pamietaszsmile teraz mam w pakiecie a 20 marca biegnę do swojego. A tak btw robiłas to 4d? Warto? Mebelki jako inspiracja super, jakbyś znalazła jeszcze jakieś to chetnie obejrze. Z pracą powiedzmy że jest ok. Poki co zakladam ze zostane do konca marca. Ale jeszcze sie łamiesmile zobaczę jak bede sie czuła.
                                                    Jakoś nie umiem sobie wyobrazić siedzenia w domu..
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 23.02.14, 18:45
                                                    Siedzenie w domu nie jest takie złe, wiem co mówię smile. Da się przeżyć. Dlatego mam czas, żeby szwędać się po necie. Jak znajdę coś fajnego, dam znać. Chociaż ja od czasu do czasu jeżdżę do swojej firmy na kontrol wink, a poza tym pracuję prawie codzinnie zdalnie, więc nie do końca mam labę. A propo, dla tych z was, które są z Warszawy i okolic, może będziecie zainteresowane:
                                                    Targi: MAMAVILLE, ul. DOmaniewska 37a, Warszawa, 30 marca, godz. 11.00-18.00
                                                    TARGI RODZINNE, 15-16 marca, godz. 10.00-17.00, Stadion NArodowy
                                                    Bezpłatne warsztaty: mama-wie.pl/

                                                    Co do 4D - tego 4D to było jakieś 3 min z całej wizyty, cała diagnostyka w normalnym D smile. Na koniec pokazał nam dzidzię w 4D jako ciekawostka. To zupełnie co innego, coś niesamowitego, jakbyś patrzyła na dzieciaczka z wewnątrz własnego brzucha smile. Tak czy inaczej masz płytę dodatkowo. Nasza zrobiła furorę, mimo, że to był dopiero 13 tydz. Obejrzała cała rodzina ze łzami w oczach, znajomi. Piękna pamiątka dla kogoś , kto jest sentymentalny. My na pewno będziemy chcieli za każdym razem, czyli teraz na połówkowym róznież brać ten sam pakiet.
                                                  • audrey81 Re: 100 dni 23.02.14, 18:53
                                                    Dzieki dziewczyny za rady wink adakarola - jestem taka, ze wszystko muze miec pod kontrola, ale boje sie, ze w sierpniu nie bedzie mi sie juz chcialo... a jesli, tfu fu, dzidzia sie pospieszy, to zostane z reka w nocniku... Chyba zalatwie to jednak stad, jak mowi lili i aeriss, a potem sama dopieszcze wink
                                                    Widze, ze to 4d to rzeczywiscie piekna sprawa... u nas kosztuje jakies 250 £ i myslalam, ze szkoda kasy, ale moze jednak sie skusze... w koncu tyle na to malenstwo czekamy.... wink
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 23.02.14, 18:59
                                                    U Was za wielką wodą to zupełnie inne koszty i ja sama bym się 3 razy zastanowiła czy faktycznie jest sens czegoś takiego. 250 f to już niezły wydatek. Ja płaciłam 70 zł, więc nieporównywalnie mniej, dlatego też się nie wahaliśmy.
                                                  • audrey81 Re: 100 dni 23.02.14, 19:36
                                                    Czyli generalnie taniej byloby kupic bilet i przyleciec na to polowkowe wink hm... tez to jakis pomysl wink z drugiej strony na ile to latanie w ciazy bezpieczne...mam sporo kolezanek, ktore lataly w ciazy, ale po tym ivf to czlowiek sie jakos tak trzesie....
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 23.02.14, 19:49
                                                    I jeszcze jedno darmowe szkolenie:
                                                    bezpieczny-maluch.com.pl
                                                    Jeśli któraś się zdecyduje w Warszawie, dajcie znać!!! Ja się z nudów zapisałam na wszystkie smile.
                                                  • aeriss Re: 100 dni 23.02.14, 21:58
                                                    Karola - na tego bezpiecznego malucha to bym poszla. potwierdz tylko, czy bedziesz 5.03 na 11, Wola? to tez sie zapisze moze smile
                                                  • aeriss Re: 100 dni 23.02.14, 22:11
                                                    Karola - zarejestrowalam sie i mam zamiar byc smile
                                                  • aeriss Re: 100 dni 23.02.14, 22:12
                                                    aaa - i dzieki za info smile
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 24.02.14, 06:14
                                                    Aeriss, ja 5 mam wizytę u ginekologa, dlatego zapisałam się na 3 na Ursynów. Przynajmniej wymienimy się spostrzeżeniami po. Może w innym miejscu uda nam się spotkać.
                                                    Ach, te bezsenne noce...
                                                  • aeriss Re: 100 dni 24.02.14, 11:26
                                                    Karola- ja nie mialam juz wyboru, tylko ten 5 mi sie pokazal
                                                  • adakarola111 Re: 100 dni 24.02.14, 11:34
                                                    Nie ma problemu Aeriss, następnym razem może jakoś uda nam się zgrać smile.
                                                  • boskajola Re: 100 dni 24.02.14, 19:05
                                                    Dziewczęta, to ja mam już szpital i położną wybrane. Swieta zofia, pani Łucja, z polecenia jedenej kolezanki, czytałam opinie, są dobre, więc się zdecydowałam. Wcześniej dzwonilam do dwóch innych, jedna (Kukulska) nie miala juz miejsc, a druga miała zaplanowany urlop. Trochę się przeraziłam, no ale się udało. Umowę podpisuje się ok miesiac przed porodem. Teraz jeszcze szkoła rodzenia, chyba do tej kukulskiej (www.polozna.com.pl). Aaaa i na targi jak najbardziej się wybieram smile Jutro mam wizytę, wiec juz się nie moge doczekać... Zaraz zabieram sie za lekturę Waszych postów, bo mam ogromne zaległości...
                                                  • lili.80 Re: 100 dni 24.02.14, 20:45
                                                    Jola oświeć mnie proszę smile Rozumiem po co położna podczas porodu ale po co umowa? I skąd masz pewność że jak zaczniesz rodzić to akurat ta konkretna będzie na dyżurze..?
                                                    I doradźcie czy zwracać uwagę na stopień referencyjności? Aeriss o tym wspominała smile Ja chyba się zdecyduję na Madalińskiego (ma II stopień), nie wiem czy porywać się na III stopień, ale chyba lepiej na zimne dmuchać..
                                                    ehhh...
                                                  • aeriss Re: 100 dni 24.02.14, 21:50
                                                    Lili:ja gdybym nie miała bliźniaków,to tez na Madalińskiego bym sie zdecydowała.II stopień to ok,a ja muszę patrzeć na III bo zazwyczaj bliźniaki to wczesniaki,wiec tak sie muszę nastawić.
                                                    Koralik-spokojnie z tym brzuszkiem-na tym etapie to przecież normalne-raz coś za duże,raz za male😄a ty lataj na ten basen i sie relaksuj-bo obniża to ciśnienie skutecznie😄i sie nie martw niczym-przecież wszystko super idzie!!!
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 24.02.14, 22:02
                                                    Lili, umowa po to, żeby miec gwarancję, że położna będzie - albo będzie miała dyżur i będzie z urzędu, albo będzie miała wolne i kiedy Ty dzwonisz - ona wsiada w co tam może, przyjeżdża i Ci towarzyszy. Przynajmniej ja tak to rozkminiam.
                                                    Aaaa zapytałam o lniany - pierwsza reakcja: bardzo zdrowy, potem ja ją podpuszczam o witaminę A- ona mówi no bez przesady, przecież to też jest zdrowe, ale jak chce pani dmuchac i chuchac to sobie proszę łyżkę do sałatki co drugi dzień dodać.
                                                    Aeris - tak to widzisz jest z panikarami wink nie mam nic przeciwko, żeby dziecko miało coś za duże, ale żeby za małe?? Żarcik - po prostu do tej pory szło idealnie a teraz się pojawiły pierwsze odchylenia i w sumie to chyba normalne bo z wiekiem coraz bardziej zaczynami się różnic wink Na marginesie ona mówi: no tak, a jakbym Ci powiedziała, że brzuszek jest za duży jak na wiek dziecka to byś się zaczeła bać cukrzycy... Hmmmm nie wiedziałam - ale mi podpowiedziała wink Nie no temat zamykam ostatecznie. JEST OK smile
                                                  • koralik35 Re: 100 dni 24.02.14, 20:53

                                                    Zeznaje wiec: z nerwów w gabinecie miałam ciśnienie 160/80 puls 112... Dla porównania w domu 120/70 i puls 75wink Położna była przerażona, lekarka nakazała branie lekow-choćby profilaktycznie, zeby takich skoków nie bylo. Powiedziałam jej ze sama siebie o zjechana psyche podejrzewam i najpierw była sceptyczna generalnie (trochę pod hasłem: weź się w garść) ale potem sama stwierdzila-znalam Cię przed ciaza-taka nie bylas, wiec to hormony ciążowe. Tak czy inaczej do psychiatry jutro idę. A brzuszek...no jest mniejszy-ja mam dzis 22 i 5 z OM a z faktycznej owu to 22 i 1 a brzuszek wg jej USG jest 21 i 4, czyli różnica max tydzien- powiedziała ze to wcale nie jest martwiące i żebym się pie...nie czepiala. Wiec luz. Sprawdziłam na patentingu - wg nich to wcale brzusio za mały nie jestsmile Tosia nadal jest dziewczynkasmile i wazy juz 485 gram. Ja mam szyjke i cala resztę w porządku i mogę sobie latać na basen nawet 7 razy w tygodniu. Dużo mi dzis wsparcia dala.
                                                    Ufffffffffffffffff
                                                    smile
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
                                                  • goskab.40 Re: 100 dni 25.02.14, 11:59
                                                    Koralik35.Ciesze się że wszystko u was ok ,a pani docent uspokoiła twoje nerwy no niestety nasze ciąże to przecież kosztowały nas dużo zdrowia przed zaistnieniem w głowie mamy pełno leków które czekają na słabszy moment żeby nas dopaść ,niestety pewnie nie opuszczą nas do rozwiązania ale super że masz zgodę na taką aktywność ,basen to naprawdę fajna sprawa na odprężenie,teraz jesteś podobno w najlepszym "trymestrze "więc jak możesz korzystać z budzącej się wiosny to tylko korzystać
                                                  • aeriss Re: 100 dni 23.02.14, 18:25
                                                    Ada-inspiracje ze sklepu cudne😄
                                                    Lili-mi lekarz mowil,ze w dwudziestym,ale chyba tak minimalnie wcześniej będzie ok.
                                                    Audrey-ja bym odświeżenie domu robiła zaocznie pod okiem rodziców-jak to tylko taka kosmetyka ma być
                                                    My na tarasie,gdzie jest piekielnie gorąco mamy zaimpregnowane drewno,ale nie jakieś egzotyczne,tylko normalne i daje rade😄
                                                  • ola7706 :) 27.02.14, 09:14
                                                    Czesc Mamusie smile u mnie w chwili obecnej jest OK, tfuu tfuu aby nie zapeszyć, czuje się calkiem dobrze, mało mnie przy kompie, staram się więcej na powietrzu bywac, ptaszki świergolą, zielen budzi się do życia, nie ma to ja polazic po ogrodzie i sprawdzać czy np. bzy maja już pączki smile a nie udzielam się na forum bo ja na początku, nie wiem jeszcze czy będzie chłopczyk czy dziewczynka smile w poniedziałek jade do dr. wiec może będzie już cos widać ? słychać ? na ciuszki nie zwracam jeszcze uwagi, żeby nie zapeszyć smile

                                                    Ps. Fotki z pokoikami cudne, pokoik dla dzidzi tez ma skosy wiec pewnie wykorzystam ten pomysł smile
                                                    Ciesze się ze same dobre wiadomości u Was, mnie zaczynają meczyć mdłości, na chwile obecna cola pomagała smile
                                                    Miłego dnia cudne słonko mamy w Wawie dzisiaj smile
                                                  • betti257 Re: :) 28.02.14, 10:37
                                                    Ola na pewno już coś będzie widać smile Daj znać po wizycie.
                                                  • adakarola111 Re: :) 28.02.14, 11:04
                                                    odnośnie progesteronu ja też nie pomogę. Ja miałam zawsze bardzo wysoki, a teraz to już w ogóle jest powyżej normy po luteinie.
                                                    Aeriss - no tak, ty przy dwojeczce faktycznie wcześniej niż my powinnas poczuć. Ależ ci zazdroszczę!!! Dziewczyny walczą o miejsce wink.
                                                    Lili, Boska - na nas też przyjdzie czas smile. Już chwila moment.
                                                  • boskajola Re: :) 28.02.14, 12:30
                                                    Lili, a ile mierzy Twoje malenstwo z ostatneigo usg? no ja juz nie moge sie doczekac ruchów. To wszytsko wtedy będzie juz takie realne.
                                                    Makatka - ja progesteron na tym etapie mialam ok 30 (przy poprzednim podejsciu), dwaki masz spore. Zbadaj bedet po 48h, czy prawidlowo przyrasta.
                                                  • lili.80 Re: :) 28.02.14, 12:33
                                                    Jola - Monia wink powiedział mi lekarza że teraz już się nie mierzy tylko waży big_grin sprawdziłam w papierach z usg i nie ma już długości, więc może tak jest. Jak będę na drugim to zapytamsmile
                                                  • boskajola Re: :) 28.02.14, 13:01
                                                    Adakarola, pytalas moze, ile par bierze udział na zajeciach szkole rodzenia? w tej MKukulskiej 10 par. Nie jakoś specjalnie mało, bo to sie 20 osob robi, ale słyszałam, ze bywają i liczniejsze w innych szkołach
                                                  • adakarola111 Re: :) 28.02.14, 15:46
                                                    Boska Jola - nic mi nie chce ta położna napisać. Powiedziała, że wszelkie inf prześle bezpośrednio przed rozpoczęciem zajęć uncertain. Na stronie nie ma nic na ten temat, innego nr telefonu ani maila również... Jakbym się czegoś w końcu dowiedziała, dam znać.
                                                  • 1invimed Re: :) 28.02.14, 17:09
                                                    W dniach 3 – 9 marca 2014 trwa Światowy Tydzień Świadomości Endometriozy. Serdecznie zapraszamy Państwa na Dzień Otwarty - 8 marca 2014.

                                                    Oferujemy wykonanie badań pod kątem endometriozy.

                                                    Zespół Medyczny Kliniki InviMed.
                                                  • makatka81 Re: :) 28.02.14, 13:25
                                                    boskajola - dziękuję, betę oczywiście zrobię, ale w poniedziałek. To będzie 4 dni po tej pierwszej, bo akurat weekend wypada i lab. nieczynne, a co ma pokazać, to pokaże
                                                  • lili.80 Re: :) 28.02.14, 13:42
                                                    Makatka nie martw się smile beta jest bardzo ładna jak na ten dzień, a progesteronu większość nas nie robiła więc chyba nie jest to jakiś mega ważny czynnik.. Trzymam kciuki i daj koniecznie znać.
                                                  • makatka81 Re: :) 28.02.14, 13:47
                                                    Tylko te ciągłe plamienia mnie martwią Lili. Oby do poniedziałku, dam znać smile
                                                  • lili.80 Re: :) 28.02.14, 13:57
                                                    Kurcze, zapomniałam o tym.. Makatka a skąd jesteś? i gdzie miałaś całą procedurę? Bo wiesz może trzeba zapytać innego lekarza.. bierzesz lutinus? Ja brałam po 1 tabletce 3 razy dziennie po pierwszym transferze. Ale po crio już nic oprócz duphastonu. Więc może te twoje 600 jest akurat i nie ma co przesadzać..
                                                  • makatka81 Re: :) 28.02.14, 14:02
                                                    Lili - W Novomedica Mysłowice. Biorę Utrogestan 3x1 (200mg). Ja generalnie mam niski progesteron...poczekam do poniedziałku, zobaczę co wtedy lekarz powie.
                                                  • ola7706 Re: :) 28.02.14, 14:53
                                                    Makatka, ja tez po transferze plamiłam, mało tego jeden dzień miałam tak jak bym okresu dosłała, żywa czerwona krew, skrzepy, ale trwalo to jeden dzień, potem się poki co unormowało, plamiłam po tym jeszcze ok 3 dni, glowa do góry będzie ok, wiem co czujesz bo sama to przechodziłam.
                                                  • makatka81 Re: :) 28.02.14, 14:58
                                                    dzięki Ola - dajesz nadzieję smile
                                                  • martina_74 Re: :) 01.03.14, 13:16
                                                    Witajcie Kobietki!!, jestem tutaj nowa i mam nadzieje ze mnie przyjmiecie...
                                                    Bardzo serdecznie GRATULUJE Wszystkim ktorym sie udalo i mocno trzymam kciuki!!!! smile
                                                    To jest moje drugie podejscie , pierwsze 03.2010 i totalna katastrofa, ciaza pozamaciczna, depresja, itd. Przez dluzszy czas nie chcialam do tego temtu wracac, ale wkoncu dalam sie przekonac ,bo albo teraz albo nigdy - 40stka na "karku" wiec sie rozumie...
                                                    Drugie podejcie: Transfer 2dniowych embrionkow 03.02.1014 i oczekiwanie..., pierwsza Beta 17.02 - 23 sad , 19.02- 37 , 24.02- 87 katastrofa ... nie wim co tym myslec???!!!, pozatym 24.02 zaczelam widziec slady brazowej krwi na pap.toal...., coraz gorzej , po 3 dniach 26. 02 zywa krew krew i tak do dzisiaj... W czwartek27.02 bylam na IP beta 136 . Katastrofalnie wolny przyrost bety , a na dodatek to plamienie..., kontaktuje sie z centrum, kaza dalej brac progesteron, ale nie daja zbyt duzych szans, to samo na pogotowiu bo oczywiscie przy takiej becie nic nie widac... , masakra juz nie wiem ile wylalam lez, maz juz nie moze ze mna wytrzymac, taki mam schizy z tych nerwow...
                                                    Przepraszam ze sie tak rozpisalam , powiedzcie czy ktoras z Was tak mia????, czy jest jakas szansa???..., z gory dziekuje za odpowidzi!
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko!!!!!!!! kiss kiss
                                                  • adakarola111 Re: :) 01.03.14, 13:29
                                                    Martina! Witamy! Pisz u nas, oczywiście! Kochana, ja tak nie miałam. Nie wiem, jak inne dziewczyny, ale napiszę to, co kilkukrotnie na tym forum już padało - my nie jesteśmy lekarzami, nie ocenimy twoich, ani niczyich szans. Jedynie lekarz jest w stanie wydać miarodajną opinię. Wiem, jak się denerwujesz, denerwowałam się i ja... Na tym etapie najbardziej potrzebna jest cierpliwość i wiara. Ja wierzę, że wszystko będzie dobrze, że mimo powolnego przyrostu Wasze marzenia się spełnią. Trzymaj się ciepło!!!
                                                  • adakarola111 Re: :) 01.03.14, 14:33
                                                    Kochane moje, mnie od tygodnia tak wywaliło, że znajomi pytają, czy rodzę w kwietniu... Mama się martwi... Ja się śmieję, ale faktycznie, wyglądam już jak foka. Poniżej zdjęcie, ale znowu kijowe, bo nie widać moich rozmiarów w tej sukience w pełnej okazałości:

                                                    http://images64.fotosik.pl/710/05b6bcc6af893db4m.jpg

                                                    BoskaJola: hmmm, drugi raz zadałam Pani położnej pytanie odnośnie ilości osób w grupie w szkole rodzenia, ale drugi raz je zignorowała. Na stronie szkoły jest tylko jej numer, więc nawet nie mam jak pokombinować. Na forach też żadnych informacji znaleźć nie mogę.
                                                  • ola7706 Re: :) 01.03.14, 16:54
                                                    martina_74 nie chce Cie martwic ale jak masz do tej pory żywa krew to chyba nie jest dobrze, ja w pierwszym podejściu tez tak miałam wszystko było ok, plamienie brazowe a potem jak się krew polała to i beta spadła i lekarz stwierdził ciąze biochemiczną i kazał natychmiast odstawić leki, zrob w pon bete zobaczy czy rosnie i do lekarza idź
                                                  • koralik35 Re: :) 01.03.14, 17:13
                                                    martina, nie wygląda to mega optymistycznie, ale Twoje nerwy to nic tu nie zmienią sad do męża to Ty się przytul, żebyś się nie czuła samotna w tych trudnych przejściach. Bardzo bym chciała, żebyś ładnie "zaskoczyła", ale faktycznie taka wolniutka beta + krew... A teraz tekst pocieszyciel - gó...any, ale moja lekarka pamiętam mi tak powiedziała po pierwszym podejściu zakończonym ciążą biochemiczną, a co najdziwniejsze potem zupełnie inny lekarz powtórzył to samo - jedno jest pewne, umiesz, możesz, jesteś zdolna zajść w ciążę - a to już sporo. Niezależnie od tego jak to się zakończy teraz - nie poddawaj się, powalcz jeszcze. Bo możesz być w ciąży - trzeba popracować nad donoszeniem. Rozumiem że cztery lata temu przeżyłaś traumę i bardzo bardzo bardzo Ci współczuję, ale jeśli możesz odcinaj przeszłość. Patrz przed siebie, a uda się. Czy masz jakieś mrozaczki? Tule Cię mocno!!!!
                                                  • adakarola111 Re: :) 01.03.14, 17:34
                                                    Lili, to faktycznie, nie dziwię się, że się wkurzylas. Finalnie rozumiem, że okazało się, że można zrobić tę badania na życzenie? Może ta recepcjonistka jakaś nierozgarnieta była. Jeśli byłyby jakieś zmiany to powinni wcześniej o tym powiadomić. Ja sama będę robić sobie w przyszłym tygodniu na życzenie - zobaczymy, jak będzie w moim przypadku. A do którego oddziału chodzisz?
                                                  • lili.80 Re: :) 01.03.14, 17:46
                                                    Karola, ja już nie wiem co ja mam a czego nie. Niestety jak idę to nie mam żadnej pewności że cokolwiek mi zrobią. Oczywiście znowu napiszę na nich skargę do pracodawcy, ale i tak wiem że to nic nie da. Pobrali mi dzisiaj krew ale chyba tylko dlatego, że pielęgniarki się zlitowały i dopisały mi je że niby lekarz mi je przepisał. Kurcze idę do zabiegowego Pani patrzy w system i widzi że mi nie przysługuje, po czym Pani w recepcji 10 min póżniej patrzy w ten sam system i wg niej mi przysługuje. I wiesz co mnie jeszcze wkurzyło, że nikt tego nie chciał wyjaśnić. Kazali się zapytać pracodawcy. Po prostu jakaś kpina.
                                                    Dzisiaj byłam na poligonowej bo mam najbliżej i chyba tam są tylko takie jaja bo jak jeździłam dwa razy na wilanów to zawsze było szybko i sprawie. Tyle że ja z pragi wiec mi nie po drodze na wilanów ale chyba będę musiała tam jeździć.
                                                  • aeriss Re: :) 01.03.14, 19:10
                                                    martina - teraz to tylko mozaesz spokojnie czekac i sie nie denerwowac..nie brzmi to wszystko optymistycznie, ale takie rzeczy sie zdarzaja, ze trzeba miec nadzieje, ze bedzie ok..ja trzymam kciuki
                                                    karola - pieknie wygladasz! ja tez swoj brzuch chcialam dodac i zatracilam instrukcje i nie wiem jak..czy przez to foto gazeta? jak odpowiadasz na post to po prawej dodaj zdjecia? u mnie chyba gorzej z mysleniem smile
                                                    bianka - spokojnie czekaj i sie nie denerwuj! i beta co dwa dni - tak podobno trzeba
                                                    lili - ty to masz przeboje z tym medicover..
                                                    koralik - cos w tym jest, co mowila Twoja znajoma smile ja tez jakos nie eksponuje brzucha teraz smile
                                                  • adakarola111 Re: :) 01.03.14, 19:47
                                                    Lili, może faktycznie, jeśli masz taką możliwość to odwiedzaj Wilanów albo Woloska. Ja nie narzekam.
                                                    Aeriss - ja to robię przez darmową stronę fotosik.pl i tam jak wgrasz zdjęcie jest link dzięki któremu widać zdjęcie na forum. Albo jeśli się doszukasz, Monika jakiś czas temu instrukcje rozpisala umieszczania zdjęć bezpośrednio w treści wiadomości. A ja bym tak chciałam ciebie i bliźniaki zobaczyć!!! smile
                                                  • aeriss Re: :) 01.03.14, 21:50
                                                    😘Dzieki Karola😄-jutro przez fotosik będę próbować.Ta instrukcje pamiętam Monia zamieszczała,ale wtedy coś sie pogubiłam i potem nie próbowałam.
                                                  • aeriss Re: :) 02.03.14, 19:57
                                                    to ja i moje dziewczyny w 18 tygodniu smile
                                                    p.s. mam nadzieje, ze sie uda (przez fotosik)

                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2ad162c7750c19de.html
                                                  • koralik35 Re: :) 02.03.14, 20:44
                                                    Aeris, Ty szczypioreczku!!!! Jak na 3 laski, to niewiele miejsca zajmujecie wink ale wszystkie 3 rośnijcie sobie zdrowo - dwie ogólnorozwojowo a jedna brzusznie wink
                                                  • ola7706 Re: :) 02.03.14, 21:05
                                                    Aeris jaka TY szczuplutka jesteś smile) tak przeglądam Wasze fotki dziewczyny i Wy to kurde super laski jesteście, brzusie macie takie cudne, zgrabne ze tylko pozazdroscic smile) niech zdrowo rosną dzieciaczki smile

                                                    Koralik a TY swój pokazywałaś ?
                                                  • koralik35 Re: :) 02.03.14, 21:19
                                                    pokazywałam - mniej więcej w tym samym czasie co inne dziewczyny, ale w formie linka, bo nie umialam inaczej wink
                                                  • adakarola111 Re: :) 02.03.14, 21:37
                                                    Koralik - to czekamy na update.
                                                    Aeriss - piękna jesteś!!! I to jest niesprawiedliwe, bo ty z blizniakami, tydzień później masz mniejszy brzuch ode mnie...sad.
                                                    Martinko- daj znać, jak już się wyjaśni, co z wami. Ja wciąż trzymam kciuki, że się uda.
                                                  • aeriss Re: :) 02.03.14, 21:46
                                                    Dzięki Kochane smile A brzuch mi pewnie urosnie i bede wieeeelka smile Z Mlodym tez nie mialam za duzego, ale teraz na tym etapie jest wiekszy i wczesniej wyszedl. Ale to nie za dobrze z tym malym brzuchem - Młody urodzil sie z przykurczem nozki, bo nie mial miejsca, a byl duzy - 62 cm i 3610.
                                                  • adakarola111 Re: :) 02.03.14, 21:56
                                                    Aeriss- długi ten twój chłopak był, ale wagowo w normie. Teraz już wszystko ok z jego nozka?
                                                  • aeriss Re: :) 02.03.14, 22:08
                                                    tak - teraz jest wszystko w porzadku, tylko do trzeciego miesiąca musielismy cwiczyc i wrocilo do normy smile
                                                  • lili.80 Re: :) 03.03.14, 13:25
                                                    Hej Dziewczynki, co tu taka cisza smile?
                                                    makatka masz już wynik bety?
                                                  • makatka81 Re: :) 03.03.14, 13:39
                                                    mam wynik, generalnie pu.pa zbita - 162 (4 dni temu 146)
                                                    ALE...dzwoniłam do lekarza i już nic nie rozumiem, wg mnie serwuje mi ułudę, żeby zachować procedury...powiedział, że na ten wynik z 10dpt wogóle mam nie patrzeć i samodzielnie nie interpretować wyników. Liczy się wynik z dziś, tak jak kazali zrobić w 14dpt i on oznacza ciążę. Mam nadal brać leki, wziąć zwolnienie i przyjechać na USG w piątek, bo dopiero USG da jakiekolwiek potwierdzenie
                                                  • lili.80 Re: :) 03.03.14, 13:51
                                                    Makatka, musisz zaufać lekarzowi i mieć nadzieję, najważniejsze, że beta rośnie. Ja w ogóle nie robiłam powtórki bety więc też nie wiem czy mi nie przyrastała za wolno. A co z lekami? Masz nie zwiększać dawki?
                                                  • makatka81 Re: :) 03.03.14, 14:01
                                                    lili - mam brać do piątku takie same dawki 3x200mg
                                                  • martina_74 Re: :) 02.03.14, 17:49
                                                    Aeriss i Adakarola, dzieki za slowa pocieszenia i pozytywna energie.
                                                    Tobie Koraliku za duzo ciepla i wsparcie..., tak bardzo gleboko w sercu mam nadzieje ze to sie moze udac... , ale mam tez swiadomosc ze tak jak pisze Ola ze sa marne szanse, i najgorsza jest ta niepewnosc , juz dwa razy szlam po odbior bety ze swiadomoscia ze to juz koniec, a tu znow nowa nadzieja, ale taka marna ... Jutro ide znow na bete i wszystko sie okaze...
                                                    Milo jest sluchac o tym jak tak wielu z Was sie udalo i wszystko uklada sie dobrze to daje nadzieje i naprawde duzo dobrej energii siòly do dzialania. bardzo mocno Trzymam za was kcuki!!!!!!!!!!
                                                    Makatko , nie martw sie , bo jak na poczatek betka jest ladna , wazna zeby ladnie przyrastala, z calego serca powodzenia!!!!!!!!!!

                                                  • ola7706 martina_74 02.03.14, 21:07
                                                    Martina ja nie chciałam Cie zdołowac czy zyczyc Ci zle, opisałam Ci swój przypadek w pierwszym podejściu, tez tak miałam i nie skonczylo to się dobrze uncertainale z całego serca życze Ci aby fasolka została z Toba !!
                                                  • betti257 Re: :) 03.03.14, 19:15
                                                    aerisss super wyglądasz, u mnie dopiero pierwszy miesiąc a mam brzuch chyba jak Twój hihi
                                                    Mnie dopada spanie codziennie po południu. Godzina 16 punkt krytyczny i lepiej mnie trzymać z daleka od łóżka inaczej przepadam. Także ostatnio podsypiam sobie codziennie.
                                                    martina życzę powodzenia, mam nadzieję na pozytywne wyniki i wiadomości od Ciebie smile
                                                  • adakarola111 Re: :) 03.03.14, 22:18
                                                    Makatka, jeśli w 14dpt masz 162, to tyle co miałam ja. Miałam podane 3 dniowe zarodki. I jak widzisz udało się smile.
                                                    Dziewczyny, ja właśnie wracam z warsztatów Bezpieczny Maluch. Jeśli są one organizowane w waszych miastach to szczerze polecam. Info odnośnie instalowania fotelika i przewożenia bezpiecznie dziecka - bezcenne. Pierwsza pomoc dlA noworodka i ciężarnej - nie wspominam. A wiem, jakie to ważne z autopsji, mój bratanek się zachłysnął i ledwo go odratowali. Matka i ojciec dziecka oczywiście w panice rozłożyli ręce... Poza tym było trochę o karmieniu dziecka i inne poboczne wątki, związane głównie z kryptoreklamą, ale spoko. Mam tysiące próbek Palmersa, smoczki NUKa itd. Oczywiście, pół sali wygrało dosyć fajne nagrody, włącznie z fotelikiem Maxi Cosi, tylko ja się smakiem jak zwykle obeszłam sad. Aeriss, ty masz za dwa dni, prawda? Idź kochana, warto.
                                                  • adakarola111 Re: :) 03.03.14, 22:23
                                                    Boska Jola, a ty nie byłaś jakos niedawno na wizycie u lekarza? W zeszłym tygodniu, jeśli dobrze pamiętam. Jak u Ciebie? Co nowego?
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 10:52
                                                    Adakarola, byłam u gin w zeszły wtorek, chyba nawet pisałam tu na forum, ze wizyta opozniona o 1,5 godz, same ciezarne w kolejce, co chwila pojawiala sie jakas bez zapisu.. i ani slowa wytłumaczenia, tylko wchodzily sobie do gabinetu, Moja wizyta trwała ktorko, na chwile podejrzelismy na usg naszego maluszka. Juz nie moge sie doczekac polowkowego (28/03)
                                                    Takze Lili bałagan to jest we wszystkich sieciowych prywatnych przychodniach.
                                                    U mnei w sumie bez zmian, czam na polowkowe i zbieram sie, zeby podzwonic po szkolach rodzenia, moze znajdzie sie jakas jedna, kameralna smile
                                                    Aeris - ale fajnie, ze Ty juz czujesz maluchy, bo brzuszek masz taki niewielki, ale pewnie niedlugo wyskoczy.
                                                  • adakarola111 Re: :) 04.03.14, 12:31
                                                    Boska Jola - oczywiście, że pisałaś, a ja nawet na tą wiadomość odpisywałam uncertain. Boszeeee, z moją pamięcią nie jest najlepiej.... Spróbuj zadzwonić do tego Domu Narodzin, może tobie podadzą przez telefon informacje o ilości osób, a szkoła wygląda ok.
                                                    Koralik - to ty masz zdjecie i się nie chwalisz??? Nie daj się prosić...
                                                  • aeriss Re: :) 03.03.14, 23:54
                                                    Karola-ide na pewno,wlasnie dostałam maila przypominającego.W środę ide-a myślałam,ze Ty jutro.Fajnie,ze warto było pójść i ze coś rzeczywiście skorzystać-mam nadzieje,ze ja tez będę tak zadowolona😄
                                                    Makatka-rzeczywiście może będzie ok-może ta beta nie przyrasta na tak wczesnym etapie tak szybko..trzymam kciuki
                                                    Dzieki za miłe slowa😄
                                                  • makatka81 Re: :) 04.03.14, 00:06
                                                    Lili, Aeriss, Adakarola - dzięki dziewczyny smile
                                                    Generalnie wynik 162 w 14dpt jest super, ale jak go porównać z 146 w 10dpt to już wygląda blado. No nic - poczekamy - zobaczymy.
                                                  • martina_74 Re: :) 04.03.14, 10:26
                                                    Hej smile, nie mam niestety dobrych wiadomosci, beta spadla wczoraj 120, kazali mi zaprzestac z progesteronem i za jakis czas sprawdzic bete czy sie wyzerowala sad niestety, na tym etapie to chyba byloby natyle...
                                                    Olus, wcale nie odebralam Twoich slow jako dolowanie, tylko tak troche na zimno sobie to analizowalam, to wszystko..., dzieki za mile sowa, ale jednak chyba sie sprawdza ten gorszy scenariusz. Niewiedziec czemu czuje jaki dziwny spokoj.
                                                    Powiedz mi Olu po jakim czasie znow podeszliscie do invi.
                                                    Piekne Brzuszki macie dziewczyny, zazdroszcze wam troszeczke, ale zycze z calego serca wszystkigo dobrego.
                                                    Makatko jak tam u Ciebie, mam naprawde nadzieje ze Tobie sie uda i bedzie dobrze!!!
                                                  • adakarola111 Re: :) 04.03.14, 10:33
                                                    Martina, przykro mi... sad. Życzę dużo wytrwałości w dążeniu do tego upragnionego celu!!!
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 10:34
                                                    Martina bardzo mi przykro sad Ale widzę, że twarda babka z Ciebie i się nie poddajesz smile Podziwiam i trzymam mocno kciuki żebyś jak najszybciej podeszła do kolejnej próby smile
                                                  • koralik35 Re: Martina 04.03.14, 10:38
                                                    Nie daj się Dziewczyno. Kolejne podejście po ciąży biochemicznej - bo tak się to chyba fachowo nazywa, to spokojnie za 3 miesiące można, jeśli musisz się stymulować - czyli cały proces od początku. Jak wracasz po mrozaczka, to wystarczy miesiac-dwa. Ale najważniejsze, żebyś zdołała się poskładać i poukładać i być spokojniejsza i pogodzona. Mi po biochemicznej powrót po Tosię mrożonkę zajął 4 miesiące z czego 3 na psychoterapii. I udało się w momencie, kiedy myśl "będę bezdzietna na zawsze" przestała budzić panikę, kiedy zaczęłam się z tym oswajać.
                                                    Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki. Przytulam mocno i kiedy znowu zaczniejsz - daj nam znać - będziemy trzymać za Ciebie kciuki!!!
                                                  • koralik35 Re: :) 04.03.14, 10:32
                                                    Kurcze Maxi Cosi fotelik... no akurat bardzo by mi się przydał wink Wózek dostajemy - na wypożyczenie od przyjaciółki Quinny Speedi i tam pasuje jedynie Maxi Cosiwink
                                                    Ale jak o tym Karola wspomnialas to ja wreszcie zaczełam troche się tym tematem interesować.
                                                    Zrobiłam zdjęcie brzuszka - no chyba ze 3 tygodnie to minęły. Moim zdaniem brzuch mi urósł znacząco a na zdjęciu nie widać - może później załączę wink
                                                    Makatka - czekamy na Twoje USG.
                                                    Dawno nie było Audrey??? Monia też po weekendzie by się mogła odezwaćsmile
                                                    Mnie wczoraj Tośka tak skakała przez godzinę po szyjce, że aż zapragnęłam, żeby poszła spać. A potem wiecie co - pomyslałam, że to może była ... czkawka, bo to nie były mocne kopniaki tylko takie dość rytmiczne drgnięcia, słyszałam że mamy śmiesznie taką dziecięcą czkawkę odczuwają wink
                                                    I w ogóle Dziewczęta na moje to Wy teraz wszystkie jakieś wizyto-USG chyba macie co?? Czekamy na wieści o Wszystkich smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:27
                                                    Dziewczynki, ja bym się nie sugerowała tą betą. Moja koleżanka własnie się zasugerowała, beta nie przyrastała prawidłowo a mimo to jest wszystko ok. Ja nie powtarzałam bety bo nie chciałam się denerwować. Czekałam 2,5 tygodnia od dnia spodziewanej miesiaczki i dzieki temu udało się zobaczyć serduszko. Wiem że ciężko jest wytrzymać ale zamęczanie się betami naprawdę nic nie da a może nas wprowadzić w czarną rozpacz ;-/
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:29
                                                    Jeśli chodzi o toksoplazmozę- czy któraś z Was ma kotka w domu? Ja jestem posiadaczką pięknego kocura. Zrobiłam mu badanie krwi na obecność tej cholery toksoplazmozy- na szczęście okazało się że jest zdrowy. Uważam tylko bardzo przy obróbce surowego mięsa a ziemniaki obieram w rękawiczkach wink Taki mój mały świr na tym punkcie wink
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 11:41
                                                    Sylunia9, ja mam dwa koty smile ale to domowe, nie wychodza na zewnątrz i nie jedza surowego miesa, wiec tokosplazmozy raczej nie mają smile niestety jestem na nie uczulona. Bardziej sie boje toksplazmozy w kontekscie sushi, czasem chodze do knajp sushi, zawsze zamawiam pieczone, niemniej jednak jakis taki strach jest.
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:46
                                                    Doskonale Cię rozumiem kochana. Ja teraz każdy owoc i warzywo myję dokładnie a te co można ...wyparzam. Tak się boję tej choroby ;-/
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 11:42
                                                    sylunia ja mam dwa koty w domu smile Ale na szczęście (jeśli można tak powiedzieć smile) przechodziłam już toksoplazmozę więc się nie spinam z tym smile
                                                    A Tobie wyszło, że nie przechodziłaś?
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:45
                                                    No niestety nie przechodziłam nigdy tego diabelstwa pomimo moich czestych kontaktów z kotami wink Ale ulżyło mi że ten mój kochany mruczek nie zagraża bo nie wyobrażam sobie go nie głaskać i nie przytulać się do jego mięciutkiego futerka wink Mamy też psiutka, ale z ich strony na szczęście nie ma zagrożeń wink
                                                  • aeriss Re: :) 04.03.14, 11:46
                                                    sylunia - ja mialam kota jak bylam w pierwszej ciąży - tylko kuwety nie sprzatałam, bo te cysty w kale lub ziemi. Nie przechodzilam toxo wczesniej - chociaz koty byly u nas zawsze. teraz badam co kilka miesiecy, bo brat z kotem nas odwiedza i sasiadka kocia nas odwiedza smile a maz ma alergie i nie chce sie wiecej meczyc smile a ja kocham koty sad
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:50
                                                    Koty sa fajne wink i smieszne wink Uwielbiam patrzeć jak sie "przekomarzają" z psem wink Te dziewczyny które już przeszły tę chorobę mają zapewne lepiej bo sie już nia ponownie zarazić nie mogą.
                                                    Najbardziej to nie mogę słuchać gadania ludzi którzy mówią wprost że mam wydać tego kota bo mi udusi dziecko lub inne tego typu dziwne szatańskie zabobony ;-///
                                                    Oboje z mężem uwielbiamy zwierzęta i przyrodę i tak chcemy wychhhowywać także nasze dziecko..czy coś w tym złego i dziwnego..
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 11:55
                                                    sylunia nawet mi nie mów o tych debilach co każą wyrzucać albo oddawać do schronisku zwierzaka bo dziecko w drodze, ja w ogóle mam alergię na ludzi którzy tak myślą.

                                                    A wracając do toxo to moja koleżanka złapała w ciaży właśnie od sushi w knajpie i też podobno starała się tylko pieczone jeść. Ale najważniejsze, że dzieciak zdrowy smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:59
                                                    Dużo jest takich ludzi, ja uważam że dla każdego stworzenia jest miejsce na tym świecie. Mój dom dzięki zwierzętom może nie jest idealnie czysty i sterylny bo wiadomo- sierść i te sprawy, ale dają mi wiele radości i miłości co wynagradza nawet najcięższy dzień.
                                                    Podobno nawet jak się kobieta zarazi to nie jest na 100% ze dziecko też, poza tym po to się robi badania aby ją wykryć, no ale wiadomo strach pozostaje..
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 12:02
                                                    lili,ale mnie wystraszylas, kurcze akurat teraz mam na skierowaniu toxko, wiec zrobie niedlugo i juz do konca ciazy nie wejde do knajpy sushi. Ja mam dwa kocury, synek w brzuchu, wiec u mnie meskie grono. Mam dwa maine coony, duze sa bardzo, kochane, ale i mcono do nas przywiazane, czesto spia z nami w lozku smile wiec bedziemy miec wyzwanie.
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 12:13
                                                    Monia ja wcale nie chciałam Cię wystraszyć.. Ona to sushi żarła gdzieś na zagranicznej wycieczce i może jakieś "z ulicy", nie przejmuj się plizzz.. zrób badanie i na pewno będzie dobrze. A czy słyszałyście że nie możemy jeść w ciąży łososia? Ktoś mi kiedyś coś nagadał, że zawiera dużo metali cieżkich i nie wolno w ciąży.. a że ja z ryb to tylko łosoś to jestem w kropce sad
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 12:16
                                                    Myślę że jak się zje kawałek łososia raz na jakiś czas to nic się nie stanie. Gorzej gdybys jadła go co drugi dzień. Ja natomiast mam ochotę na smażoną wątróbkę a 2 źródła podają sprzeczne informacje, więc też nie wiadomo co robić. Tak samo jeśli chodzi o kosmetyki..i badź tu mądry człowieku jak Cię zasypuja tymi wszystkimi "nowinkami"... wink
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 12:23
                                                    Lili, ja slyszałam o tunczyku, łosos chyba az tak obciazony nie jest, poza tym ma tez wiele wartosci odzywczych, ja raz na jakis czas jem. Watrobka ma duzo witaminy A 9co w nadmiarze nie jest dobre), ale ma tez zelazo.
                                                    Wklejam, to co znalazłam w necie:

                                                    Normy na witaminę A

                                                    Wątróbka zawiera bardzo dużą ilość witaminy A:

                                                    - wątroba cielęca - 21926 mikrogramów,

                                                    - wątroba wieprzowa - 13000 mikrogramów,

                                                    - wątroba wołowa - 14400 mikrogramów,

                                                    - wątroba drobiowa - 9304 mikrogramów w 100g produktu.

                                                    Obecnie przyjmuje się, że zapotrzebowanie na tę witaminę wynosi 530 mikrogramów (na poziomie średniego zapotrzebowania), a górny tolerowany poziom spożycia (czyli taki, który nie zagraża zdrowiu matki i dziecka) wynosi dla ciężarnych poniżej 18 roku życia 2800 mikrogramów, a powyżej - 3000 mikrogramów, a więc znacznie mniejszy, niż zawiera wątróbka"

                                                    chyba lepiej z watrobką nie przesadzac smile
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 12:25
                                                    www.niam.pl/pl/artykul/320-produkty_niewskazane_w_ciazy i tu wiecej informacji i jest o rybach
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 12:28
                                                    Dzięki dziewczyny- czyli z wątróbki rezygnuję na czas ciąży. Dobrze że Was mam ;-*
                                                  • adakarola111 Re: :) 04.03.14, 19:41
                                                    Same kociary widzę smile. I ja się do tego grona zaliczam, mam przekochaną kotkę. W dalszym ciągu się całujemy na przywitanie i jakoś ciężko mi z tym zerwać... Na sushi chodzę, za bardzo lubię. Ale teraz wybieram same smażone albo pieczone mięsko i też jest pysznie.
                                                    LILI- łososia można, jak najbardziej, z tuńczykiem gorzej. Ja nie jestem z rządowego, ale z tego, co się orientowałam, to kolejek nie ma. Jeśli jest wskazanie, podchodzisz. Sama jestem ciekawa, jak to będzie w moim przypadku z drugim dzieckiem, czy uda nam się bez probelmu.
                                                    Monika - kocham twoje wiadomości smile. Żeś dała czadu. Ja nadgonię ze zdjęciami jutro. Ty już jesteś tak daleko... I info dla Ciebie również odnośnie mebelków poniżej, u Koralika smile.
                                                    Koralik - to ja czekam na to zdjęcie! Powodzenia z nową terapeutką! Może ona coś na to ciśnienie pomoże... A te ceny Pinio mebelków, które wpisała Monika to jakieś z kosmosu!!! Ja się dowiedywałam w kilku sklepach i można dostać dużo taniej. Spróbuj podzwonić i popytać, jeśli ci się podobają. Ja wyceniałam cały pokoik (meble drewniane, a te co się wam podobają o ile pamiętam są z mdf, więc powinny być tańsze), włącznie z półkami i fotelem bujanym na 5 tyś.

                                                    Trzymajcie za mnie kciuki jutro - na 12 udaję się po miesiącu męczenia się i trwania w niewiedzy do lekarza. Ado, Aleksandrze, mama nadchodzi!!!
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 19:49
                                                    adakarola111 napisał(a):

                                                    > Monika - kocham twoje wiadomości smile. Żeś dała czadu. Ja nadgonię ze zdjęciami j
                                                    > utro. Ty już jesteś tak daleko... I info dla Ciebie również odnośnie mebelków p
                                                    > oniżej, u Koralika smile.
                                                    > Koralik - to ja czekam na to zdjęcie! Powodzenia z nową terapeutką! Może ona co
                                                    > ś na to ciśnienie pomoże... A te ceny Pinio mebelków, które wpisała Monika to j
                                                    > akieś z kosmosu!!! Ja się dowiedywałam w kilku sklepach i można dostać dużo tan
                                                    > iej. Spróbuj podzwonić i popytać, jeśli ci się podobają. Ja wyceniałam cały pok
                                                    > oik (meble drewniane, a te co się wam podobają o ile pamiętam są z mdf, więc po
                                                    > winny być tańsze), włącznie z półkami i fotelem bujanym na 5 tyś.

                                                    To są ceny ze sklepu Świat Dziecka w Warszawie, jeżeli są gdzieś taniej, to cudownie. Powiedz gdzie dzwonić i pytać, a uczynię to, zapewniam big_grin Widzisz jak to dobrze być na jakimś forum, zawsze ktoś coś podpowie! Dzięki wielkie Kochana!




                                                    https://lbdf.lilypie.com/TikiPic.php/EP5ohbk.jpghttps://lbdf.lilypie.com/EP5op1.png
                                                  • adakarola111 Re: :) 04.03.14, 19:58
                                                    Tzn., ja w Świecie Dziecka też pytałam, ale mnie udzielili jeszcze 8% rabatu, więc taka kwota finalnie mi wyszła. Ja kupuję w Otwocku (wiocha pod Warszawą), mam tam taki zaprzyjaźniony sklep z asortymentem dla dzieci i oni tam zawsze na minimalnej marży jadą. Jak chcecie, mogę się podpytać, bo i tak muszę do nich zadzwonić z prośbą o zamówienie fotelika.
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 20:02
                                                    Karola podpytaj bo może jak hurtem tam pojedziemy to dadzą jeszcze jakiś rabat smile
                                                    ja się w weekend wybieram do świata dziecka zobaczymy czy mi się na żywo też tak spodobają.
                                                    A patrzyłyście w allegro? Było parę mebelków ale nie pamiętam jak z cenami..
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 20:30
                                                    Na allegro te same ceny co w sklepie. Znalazłam też na mebelkowo.pl i są te same ceny...
                                                    www.mebelkowo.net.pl/
                                                    Kochana, zapytaj jeśli nie problem, o komodę i szafę 1 i 2- drzwiową oraz regał z serii Filoo. Dziękuję z góry. A! I jak z wysyłką? Ile kosztuje? Czy trzeba samemu odebrać? I czy mają od ręki, a jak nie to ile czasu trzeba czekać?
                                                    Cmok.
                                                  • koralik35 Re: :) 04.03.14, 21:07
                                                    Monia, dzięki.
                                                    Ja znalazłam, ale BARCELONĘ w Agata Meble. Łóżeczko, komoda, szafa (2drzwiowa), regał duży - razem 4650 zł.
                                                    Karola - trzymam kciuki i czekam na wieści zaraz po smile
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 09:28
                                                    Koralik - ja dla porównania podam cenę z Otwocka. Barcelona: łóżeczko-tapczanik 140x70 z szufladą, komoda z przewijakiem oraz szafa 4 drzwiowa (ta sama cena co 2 drzwiowa) 3400 zł. Sam regał raczej wątpię, żeby kosztował ponad 1000 zł.
                                                    Dowiem się na pewno, tylko dajcie mi chwilę, bo pewnie osobiście zjawię się tam w przyszłym tygodniu. Muszę czekać na decyzję mojego męża, który znowu dostał amoku. Mieliśmy już zamówiony fotelik Maxi Cosi Cabrio Fix, ale na szkoleniu dopadł wykładowcę i pół godziny po debatował z nim, co może być jeszcze lepsze. Oczywiście wykładowca, jednocześnie doskonały sprzedawca opowiedział mu o najnowszym modelu którego chyba nawet nie ma w sklepach jeszcze, więc teraz mój mąż planuje go upolować. Reasumując, czekam, aż podejmie decyzję, co w końcu bierzemy i wtedy całościowo ogarnę temat akcesoriów.
                                                  • koralik35 Re: :) 05.03.14, 09:48
                                                    Regał w Agata - 1200 - ten szerszy. Ale sie u nas giełda fajna zrobiła wink
                                                    A mój mąż nie chce takich mebli - czytaj uważa, że meble i tak trzeba zmienić po 3 latach i nie wyobraża sobie żeby się z nimi bujać np.6 lat, więc stwierdził że na 2-3 lata 5000 nie wyda + jeszcze spanie dla nas, + fotel do karmienia... Także mam w piątek najpierw wizytę w IKEA a potem spóźnione połówkowe USG. No zobaczymy smile
                                                    Karola, ten sam fotelik wczoraj wybrałam. Ale rozumiem że do momentu tego spotkania, Twój mąż miał to przemyślane i to dobry fotelik jest? Bo Wasz wybór by mnie utwierdził smile
                                                    Czekam dziś na wieści!!!!!
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 10:06
                                                    To w takim razie te same pieniądze. Na to wygląda. To już decyzja indywidualna. My znowu staramy się kupować mniej i rzadziej, tak, aby było na lata. Z meblami również. Chcielibyśmy, żeby te meble znalazły się docelowo w pokoju dziecka, później drugiego i tak służyły jednemu z nich do czasu, kiedy trzeba będzie zamiast komódki kupować toaletkę wink. To samo z wózkiem, fotelikiem i ubrankami. Te też kupujemy z zamiarem przekazywania tej wyprawki dalej kolejnym maluszkom.
                                                    Co do fotelika to tak - z tego, co sami wyszperalismy i tego, co mówią sprzedawcy, to jakościowo najlepsze, najbezpieczniejsze i w przystępnej cenie są Maxi Cosi Cabrio Fix. Dodatkowa zaleta - są dosyć duże.
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 10:09
                                                    Cześć, właśnie przed chwilą odbyłam rozmowę z kumpelą która ma synka a jej brat po sąsiedzku mieszkający dwie bliźniaczki i trochę mi dała do myślenia, że dzieci są różne i np te jej bratanice bardzo niszczą tzn malują po meblach, ścianach itd i ponoć nie da się w ogóle ich tego oduczyć. I że nie za bardzo te meble wytrzymają 6 czy 7 lat. Sama nie wiem już..
                                                    I podesłał mi coś takiego: www.meblik.pl/kolekcje/10/meble-dla-niemowlat/
                                                    przejrzałam szybko i też wyglądają całkiem całkiem.
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 10:23
                                                    Widziałam Meblika na żywo, większość zestawów dla Maluszków. Jak dla mnie cena wygórowana (drożej niż w Pinio) i tu wszystko z mdf. Ale zestawy bardzo fajne, typowo dziecięcie. A jakie wypasione dla nastolatków wink.
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 10:27
                                                    Dzięki Karola smile zaoszczędziłaś mi wycieczki big_grin
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 10:48
                                                    tzn. ty się nie zrażaj, idź, zobacz, pomacaj. One nie są złe. Jedyne co, to mnie cena przeraziła. Ja w ogóle nie rozważałam ich zakupu, bo ja od razu zakładałam, że będę kupowała gładkie, dlatego też bardzo nie wnikałam i nie dopytywałam u sprzedawcy.
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 11:04
                                                    Karol ja myślałam że one są tańsze od pinio, jak droższe to nawet jak dadzą rabat to i tak nie wezmę.
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 11:32
                                                    Jeju, dziewczyny, ale Wy zakupy meblowe robicie wink Aż troszkę zazdroszczę tego projektowania i wybierania wink My do sypialni włożymy tylko białe łóżeczko i szafkę do przewijania z Ikea. Wszystko używane i za małe pieniążki. Natomiast oszalałam jak zobaczyłam strone udostępnioną zresztą przez jedną z Was:
                                                    www.studiocaramella.pl/
                                                    Strona ta jest dla mnie inspiracją. Ja robię sobie sama dużo rzeczy więc na pewno coś pokombinuję bo ceny na tej stronie są niestety zabójcze! wink
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 11:40
                                                    Sylunia u mnie pewnie też się skończy na ikea big_grin jeszcze nie podsumowałam wszystkich kosztów i coś mi sie wydaje, że na mebelki już kasy nie starczy ;/ ale może z czasem. Też planuję wstawić do sypialni łóżeczko przynajmniej na kilka pierwszych m-cy.
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 11:43
                                                    pewnie, pierwsze miesiące i tak cały czas przy mamie i tacie wink zresztą, pomimo tego że obiecałam mężowi i sobie że nie zwariuję i nie bedę przesadzać to instynkt nie pozwoli mi zasnąć bez dziecka przy boku wink))) A wiecie może gdzie szukać takich fajnych ochraniaczy do łóżeczka? Zależy mi na białych, z koronką. Mam sypialnię w stylu prowansalskim i takie by mi się własnie przydały wink
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 12:04
                                                    Sylunia ja tak z innej beczki smile jesteśmy prawie na tym samym etapie smile Jakie do tej pory miałaś badania ? smile mebelki śliczne ale ja jeszcze nawet o tym nie mysle smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 12:07
                                                    Ja na razie tylko o tym marzę i za nic się nie zabieram wink Ale czasem powstrzymać się nie mogę aby nie przeglądać niektórych stron wink
                                                    Ja mam kolejną wizyte 20 marca, i tam jadę z badaniami moczu i krwi- to chyba te podstawowe, które się robi w ciąży. Nic więcej na razie nie dostałam. A Ty?
                                                    Ps. Jak się czujesz? Ja mam mdłolści i zmęczona jestem ale poza tytm jest ok wink Martwi mnie tylko brzuch bo mi już wyskoczył i nie wiem czy tak być powinno...?
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 12:18
                                                    JA już te badania robiłam 3 tyg temu min badanie ogólne moczu, tarczyca, taxo, glukoza, krew.. nie pamietam wiecej. Na wizycie byłam 1 marca smile i maluszek ma już 3 cm ;p wszystko ok smile Lekarz chciał mnie widziec na kolejnej wizycie za 3 tyg ale ja powiedziałam ze nie wytrzymam i mam być 15 marca.. ;p MI już mdłości mineły .. tylko zostało zmęczenie.. Brzuch ?? oj ja mam tak samo już 2 tydzień !! Ponoć normalne smile Każda z Nas jest inna smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 12:23
                                                    Ja pewnie co miesiąc będe jeździła na wizyty, w sumie koszty ;-/// Jest tylko kilka dni różnicy miedzy nami, miło mi będzie wymieniać się z Tobą spostrzeżeniami wink ja za 2 tygodnie pojadę już po spodnie doo H7m te z gumką bo już chodzę w odpietych, tak mnie cisną. Martwi mnie jeszcze jedna sprawa. Przytyłam 3 kg mimo iż uważam co jem i zrezygnowałam całkowicie ze słodyczy. Mam nadzieję że nie będę tyła w takim tempie??? ;-OO A u Ciebie waga ruszyła? wink
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 12:29
                                                    Widze idziemy wagowo tak samo smile też już przybrałam 3 kg !! Ja spodnie już tydzień temu kupiłam smile leginsy w h&m za 39,90 i był to zakup życia ;p WYGODA !! też już nie dopinałam się sad Ponoć to początek i może tak być ze nabieramy ale niby ma byc potem wolniej z tą wagą smile np jak byłam na wizycie 3 tyg temu to ważyłam 57 kg a teraz (czyli dwa tygodnie później) 57,2 kg czyli tak naprawde nic nie przytayłam przez 2 tyg , a to dziwne bo normalnie jadłam smile A 3 kg nie wiem skad mi sie wzieły (normalnie waże 53-54) smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 12:34
                                                    ufff, już myślałam że zaraz zacznę przybierać nawet od picia wody wink Nawet na kolację jem owoce z jogurtem żeby chleba nie jeść, mam wielką nadzieję że to się utrzyma w rozsądnych granicach wink))))))))
                                                    No własnie też planuję kupić leginsy w H&m, widziałam na ich stronie że mają 3 rodzaje. Fajne takie dopasowane do brzuszka. Dobrze że nadchodzą ciepłe dni i nie będzie problemu z ubiorem wink
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 12:36
                                                    A bierzesz jakieś witaminy?
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 12:42
                                                    Ja od samego początku starań do in vitro biorę Omegamed. Takie mi profesor przepisał, ponoć bardzo wartościowe, aczkolwiek prawie 60 zł kosztują. Do tego biorę duphaston i luteinę. A Ty?
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 12:44
                                                    ja biorę kwas foliowy, 3x duphaston, 2 x luteina dopochwowo, 1x estrofem i tak co drugi dzień vitaminer dla kobiet w ciąży
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 12:47
                                                    a powiedz mi czy ten duphaston masz na 100 %? jaki lekarz Cię prowadzi?
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 13:42
                                                    tak 100 % płacę, ja jestem chyba jako jedyna ze Szczecina smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 05.03.14, 13:45
                                                    Sylunia i Niunia, Wy na początku drogi jesteście, jeszcze macie czas na oglądanie i kupowaniesmile Teraz najważniejsze, żeby Wasze fasolki zamieniły się w fasole. My tu wszystkie trzymamy kciuki!

                                                    Co do witamin, poszukajcie na allegro, albo w aptekach internetowych. Ja dzięki temu zaoszczędziłam 20zł na opakowaniu, wzięłam 5 opakowań i 100zł w kieszeniwink

                                                    Waga... moja rada, olejcie. U każdej działają hormony, one też odpowiadają za odkładnaie wody w organizmie, co nie pokazuje rzeczywistego wzrostu wagi, objętość krwi się zwiększa, macica rośnie, dzieć rośnie, piersi rosną. Jeśli nie miałyście nadwagi przed ciazą, to spokojnie możecie przytyć do 15kg, jeśli niedowaga, do 18kg, a jeśli z nadwagą to najlepiej do 10kg(mowa o maksymalnej wadze). Jeżeli przytyjecie więcej, to po ciąży to będą zbędne kilogramy do zrzucenia ćwiczeniami.
                                                    Zasada jest prosta, jeść często 5-6 posiłków, ale małych. Czyli jak wcześniej jadłyście np. dwie kanapki podczas jednego posiłku, to teraz lepiej zjeść po jednej co 2 godz. Nie róbcie dużych 4-5 godzinnych odstępów między posiłkami. Owoce do 16, bo to cukier, a po 16 metabolizm zwalnia i odkłada się w postaci tłuszczu, a i nie jeść owoców na noc, bo gniją i fermentują i mamy gazy i wzdęcia. Po 16tej zupy, warzywa surowe i białko, węglowodany( ryz, makaron, ziemniaki i pieczywo) do 16tej. Można podjadać różnymi pestkami i orzechami, tylko też nie pół kilo, a garść w ciągu dnia (3 migdały, 4 laskowe, 3 włoskie, 2 łyżeczki pestek słonecznika i dyni) same witaminy, a sycą na długosmile
                                                    Te zasady są od znajomej dietetyczki.

                                                    A! Pamiętajcie wszystkie ciężarne o piciu wody!!! 1,5-2 litry dziennie powinno Wam wejść w nawyk, jeśli nie chcecie mieć problemów z nerkami i układem moczowym, mamy tendencje do odkładania się pisku w nerkach. I jeżeli pijemy dużo wody, to wypłukujemy pięknie na bieżąco, a jak nie, to ból jest niemiłosierny i szpital na kroplówkach i cewnikowanie(bardzo bolesne w tym stanie). Mam nadzieję, ze nastraszyłam i będziecie pić wodę każdego dniatongue_out, to dla Waszego dobra, cmok.

                                                    Cóż tam jeszcze?
                                                    A! Mam pytanie... może Wam przeszkadza, że ja tak wszystko pokazuję, typu ciuszki i mebelki? Wiem, ze niektórym się nie udało(jeszcze), niektóre są na początku drogi...ja tu jestem jakby najbliżej końca...ale tak czas szybko leci, a nie chcę rozmawiać ze znajomymi na te tematy, bo pewnie ich nie interesują, a do tego na długi czas się od wszystkich odsunęłam z powodu poronień i braku zrozumienia...
                                                    Mam nadzieję, że nie działam Wam na układ nerwowywink Jeżeli tak, to proszę piszcie, nie obrażę się, naprawdę zrozumiem.

                                                    Co do mebli...pokój dziecka jest jedynym pokojem bez mebli, bo miał być dla małego...ale lata mijały, kolejny zawód i z roku na rok, pokój dziecięcy stał się graciarnią.
                                                    Na górze mamy sypialnię i w niej meble z Ikei z serii Hemnes(białe) i jestem z nich bardzo zadowolona, a że Mały ma mieć pokój obok i w jego pokoju jest tylko jedno okno dachowe i jest ciemno, dlatego tez chcę białe meble, żeby rozjaśnić. Fotel mam bujany i taki duży miękki z Ikei, będzie o karmienia(który wygodniejszy się okaże), łóżeczko z Ikei od siostry, dlatego chcę kupić tylko komodę i szafę. Na początku będzie spał z nami w sypialni w łóżeczku. Mam duża i wysoką komodę(tata zrobi przewijak na wymiar), dostawię łóżeczko i mam wszystko w jednym miejscu. Po pół roku, Małego eksmitujemy do jego królestwa. Plan jest taki, a czy wykonalny? Wyjdzie w praniu.

                                                    A! Może, którąś zainteresuje i się susi, bo dobra cena. Ja się skusiłam, na biel/turkussmile
                                                    allegro.pl/wiosenny-kocyk-maluszka-minky-75x100cm-promocja-i4002933760.html
                                                    Koraliku, jak po psychologu???
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 13:53
                                                    Nie no , coś Ty. Pokazuj jak najwięcej, poźniej się przyda wink Ja sobie oglądam ale na pewno długo nie kupię...za duża panikara ze mnie. Za kilka miesięcy pomyślimy o wszystkim, całym wyposażeniu. dzięki za namiar na witaminy wink
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 14:37
                                                    Sylunia powiem Ci że mam tak samo smile Nie chce zapeszyć i nic nie kupuję. Znajomych którzy chcą coś dać czy pożyczyć też póki co odganiam. Dopiero niedawno odważyłam się oglądać mebelki ale tylko w necie. Do sklepu dziecięcego dopiero się wybieram smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 05.03.14, 14:48
                                                    Lili kochana, tak to jest własnie. Tyle się naczekałyśmy, już by się chciało coś pooglądać ale strach jest silniejszy wink. ja tez dostanę wszystko od koleżanek i znajomych, to miłe z ich strony, ale też długo jeszcze tego nie przywioze do domu. Na razie jesterm na etapie epicentrum mdłości i patrze tylko gdzie by się tu położyć wygodnie i zasnąć choć na chwilę wink
                                                  • 22niunia Re: :) 05.03.14, 14:54
                                                    Ja mam tak samo.. przerażające myśli - wiem powinnam myśleć pozytywnie no i myśle ale czasami to jest silniejsze ode mnie.. Lili ty to już na półmetku smile) super!!
                                                  • monika.j.76 Re: :) 05.03.14, 15:11
                                                    Dziewczyny, ja dopiero od kilku tygodni zaczęłam "szaleć" z zakupami. Uwierzyłam, ze będzie dobrze, skoro z każdym usg jest dobrze i dzieć prawidłowo się rozwija. Wcześniej nawet słyszeć o niczym nie chciałam i nic w domu mieć związanego z dzieckiem. Jak się poczuje pierwsze ruchy, to zaczynasz wierzyć, że jest szansa i nadzieja robi się ogromna.
                                                    Od trzech dni, tak mnie mały kopie, że oszaleć można, brzuch się rusza, podskakuje...szok, ciężko uwierzyć, że już zostało 12 tygodni, a jeszcze przed chwilą sikałam na test! Różnie jest w ciąży, teraz jest dobrze, ale muszę już być przygotowana na szpital, dlatego kupiłam koszule, bo śpię w koszulkach i figach, a z tyłkiem na wierzchu w szpitalu raczej nie wypada wink

                                                    22niunia napisała:

                                                    > Ja mam tak samo.. przerażające myśli - wiem powinnam myśleć pozytywnie no i myś
                                                    > le ale czasami to jest silniejsze ode mnie.. Lili ty to już na półmetku smile) sup
                                                    > er!!

                                                    Niunia, to jest normalne, że takie złe myślenie się włącza, tylko wygrana w tym, aby jak najszybciej je od siebie odgonićsmile Będzie dobrze, trzeba mocno w to wierzyć! Na wszystko przyjdzie czas, powoli i Wy zaczniecie z Sylunią wyprawki robić, zobaczyciewink Zobaczycie jak czas szybko leci, mówię Wam. Zapytajcie Koralika, sama chwilę temu macała się po cyckach i wmawiała sobie, że nie ma objawów ciążowych i pewnie nic z tego, pamiętam to jak dziśtongue_out
                                                  • koralik35 Re: :) 05.03.14, 17:00
                                                    wywołana do tablicy potwierdzam wink macałam się po cyckach okropnie, bo nie miałam ani mdłości, ani wymiotów, ani specjalnych zachcianek - no ciąża bezobjawowa wink oczywiście zamiast się cieszyć to się stresowałam wink
                                                    U psycholki spoko - konczymy. Za tydzien juz ide do nowej. Ale oczywiscie bylam wczoraj tak spieta i zdenerwowana ze po powrocie cisnienie mialam tryliard na pierdyliard wink czyli poczatkowo 140, potem sie na szczescie unormowalo i spadlo do 120.
                                                    Jejku jak ja bym chciala to ciśnienie miec malusienkie od teraz na zawsze wink Ale nic, bede dalej z wlasna glowa pracowac.
                                                    Monia, wrzucaj wrzucaj - laski mlodociane sobie na razie tylko beda ogladac i sie inspirowac smile a czas szybko im zleci i za 3 miesiace juz tez beda szalec.
                                                    Adakarola - no ile Ty u tego doktora siedzisz co?? wink
                                                    Caly czas mi jakos brakuje Audrey???
                                                  • koralik35 Re: :) 05.03.14, 17:03
                                                    Karola,

                                                    wiadomości się minęły - już wszystko obczytałam smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 05.03.14, 17:35
                                                    Sylwunia szukaj na allegro, ja znalazłam taki, moje wzory i kolory(cena już mniejwink )
                                                    allegro.pl/ochraniacz-do-lozeczka120x60pinkgray-traditio-i3945076785.html
                                                    Koralik, czyli Twoje nadciśnienie jest związane z głową, koniec kropka. Pracuj nad sobą ciężko i wytrwalewink

                                                    Adakarola, super. Czas cieszyć się wystającym brzuchem tongue_out Ja też już dobiłam do 71kg.
                                                    A jak te dwa szczypiory będą jeszcze narzekać na wagę, ze tyją, to dostaną burę od grubszych koleżanekwink tongue_out

                                                    Wyczaiłam naklejki na ścianę i chyba się skuszę...
                                                    Oczywiście podsyłam linkiwink
                                                    allegro.pl/naklejki-na-sciane-sowa-drzewo-170cm-150m-i3996880881.html
                                                    allegro.pl/naklejki-scienne-na-sciane-drzewo-zoo-xxl-duze-i4004461595.html
                                                    allegro.pl/naklejki-scienne-na-sciane-drzewo-malpki-xxl-i3990968452.html
                                                    allegro.pl/naklejki-scienne-na-sciane-drzewo-dla-dzieci-sowa-i3927941210.html
                                                    allegro.pl/naklejki-scienne-na-sciane-drzewo-zoo-sowa-xxl-i4012023716.html?source=mlt
                                                    Może, którejś się spodoba i będzie chciała wykorzystać big_grin
                                                    Ja osobiście będę miała problem w decyzją która!!!
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 17:36
                                                    Karola mi powiedzieli że nic nie ma na życzenie, ani morfologii ani ogolnego moczu. Skíerowanie na tsh dostaje zawsze jak poprosze lekarza przez medicover online. Cennik dostałam, dziekismile
                                                  • boskajola Re: :) 05.03.14, 18:43
                                                    Adakarola - fajnie, ze dzisiejsza wizyta w porzadku, gdzie Ty w koncu ciaze prowadzisz? Ja tez się przymierzam do odstawienia luteiny, teraz biorę po 1tab na dzien i na noc, wiec bardzo niewiele.
                                                    Kochane, apropos zakupów to ja rozwazam jakos juz teraz zakup rogala, cos takiego allegro.pl/rogal-do-spania-w-ciazy-motherhood-wysylka-24h-gra-i4008249877.html Podobno w koncowych miesiacach bardzo przydatny i do karmienia super. Ma ktoras z Was? albo zamierza kupic?
                                                    Koraliku, zainspirowana Tobą wybieram sie jutro na basen (zakupilam kostium na te okazję, dwa rozm wiekszy niz zwykle). Mam kolezanke na takim samym etapie ciazy, jak ja, wiec idziemy razem, będzie rażniej.
                                                  • monika.j.76 Re: :) 05.03.14, 19:22
                                                    Boska, ja się przymierzam. Moje trzy kumpele mają i bardzo sobie chwalą, są na końcówce i mówią, ze bez rogala by nie przetrwały. Potem wykorzystujesz go podczas karmieniasmile Reasumując, polecam jeszcze przed kupnemwink Ja już ledwo śpię, poduszka z prawej, poduszka z lewej i jak się przekręcam to wkładam między nogi, ale to nie to... Dlatego jeszcze chwila i kupuję rogalabig_grin
                                                  • koralik35 Re: :) 05.03.14, 19:58
                                                    Boskajola - basen jest cudny, wspanialy i fantastyczny smile tylko sie nie zniechęć po pierwszym razie, bo poczatki bywaja trudne wink
                                                    A rogala wlasnie rozkminiam od wczoraj smile
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 20:55
                                                    No więc właśnie, Koralik - czy z brzuchem pływa się inaczej niż bez? Ja mam taki cellulit, że nawet gdybym mogła, to bym się nie zdecydowała. Dziewczyny, zazdroszczę wam, woda najlepsza na wszystko, na ducha, na ciało, super.
                                                    Boska Jola: ja się prowadzę teraz u dr z Praskiego, ale w związku, że mam kartę w Medicoverze, za którą i tak musze płacić, wykorzystuję na badania krwi i moczu, wszelkie usg i inne rzeczy, które mam w pakiecie. Więc mam jednego prowadzącego już teraz i jedną panią doktor z Medicoveru, która myśli że jest prowadzącą i jej z błędu nie wyprowadzam smile, bo musi mi te wszystkie skierowania wystawiać.
                                                    Monika: widzę, że motyw drzewny u ciebie zagości. Bardzo mnie się to podoba smile.
                                                  • koralik35 Re: :) 05.03.14, 21:03
                                                    nie, z brzuchem nie pływa się inaczej wink czasem tylko jak przesadze z tempem to mam chwilowy skurcz-przykurcz wiązadeł, to musze minutke odetchnac. I troche dziwnie ludzie patrza na brzuchata wink ale mam to w d....pie! smile i cellulit tez tam mam! znaczy sie w d..pie i na z resztą tez wink Jeśli lubisz pływać - miej na to zlew - i tak bardziej beda patrzec na brzuch wink
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 20:57
                                                    A odnośnie rogala, pewnie później będzie inaczej, ale na razie fenomenalnie śpi mi się na lewym boku i nie mam żadnych problemów. Jeśli się pojawią, pewnie rozważę ten zakup. Na ten moment jest mi niepotrzebny. Ale wiem, że tak jak Monika, mnóstwo dziewczyn z nich korzysta i bardzo sobie chwali.
                                                  • lili.80 Re: :) 05.03.14, 14:57
                                                    Sylunia bardzo Ci współczuję z tymi mdłościami, u mnie na szczęście przeszło bez objawowo. Ale te mdłości chyba zaraz przejdą? A jak możesz to śpij smile
                                                  • aeriss Re: :) 05.03.14, 20:58
                                                    Monia - mi nie przeszkadza - oszalalas??? Super, bo moge sie tez zainspirowac smilePiekne te kocyki - tez chyba kupie w przyszloscismile
                                                    lili - ja tez sie boje, chociaz z drugiej strony nie chce sie obudzic z reka w nocniku..smile
                                                    sylunia - ja tez mdlosci straszne mialam..wspolczuje.wiesz, czasami mysle, ze lepiej byloby zwymiotowac i miec chwile spokoju, a te mdlosci mula i mula..
                                                    karola - super, ze jest super!!!smile ja luteiny prawie dwa tyg juz nie biore.tez sie balam..i zniknely infekcje smile
                                                    koralik - wyluzowana ty i basen i relaks to i cisnienie w normie!!! smile
                                                    boskamonia smile - basenu zazdroszcze - musze tez sie wybrac smile a rogal super - teraz juz z nim spie, a potem ekstra do karmienia
                                                    no i bylam dzis na warsztatach bezpieczny maluch - fajna sprawa - polecam smile wygralam spiochy smile)wyklad o fotelikach samochodowych super, Zawitkowski swietny i pierwsza pomoc fajna, reszta taka troche reklama sponsorow, ale ogolnie warto!
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 21:06
                                                    Aeriss - gratuluję wygranej! Proszę bardzo, jaka szczęściara z ciebie. Cieszę się, że info o warsztatach się przydało i ci się podobało. Napisz proszę, czy czułaś jakieś zmiany po odstawieniu luteiny? Czy mogę się czegoś spodziewać? Np. bóli, zmiany koloru śluzu itp.?
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 09:32
                                                    Karola, mysle ze niczego specjalnego sie po odstwieniu luteiny nie spodziewaj. Ja przynajmniej z mojego odstawienia nie zapamietalam nic szczegolnego, wiec chyba nie bylo smile
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 10:21
                                                    Hej Dziewczyny

                                                    Podgladam Was na biezaco ciagle. Piekne macie brzuszki, wybrane mebelki i ciuszki. Same cudownosci.

                                                    Koraliku - serdecznie dziekuje Ci, ze o mnie pamietasz, to naprawde przemile wink

                                                    U mnie nic sie nie dzieje. Wizyta u poloznej niewiele dala, oprocz badan krwi i moczu. Nie udalo nam sie nawet jeszcze posluchac serduszka...,

                                                    Teraz mam straszna schize, ze dzieje sie cos zlego, bo ustaly mi objawy - jak mdlosci, wrazliwosc na zapachy i zachcianki. W sobote zlapal mnie bardzo silny bol brzucha, ale wydaje mi sie, ze to z powodu zaparc, chociaz pewna nie jestem. Nospa troche pomogla....Bardzo sie boje, wiec sie nie odzywam. Tylko piersi ciagle duze i bola, ale to na bank po duphastonie...Poszlabym do poloznej serduszka posluchac, ale boje sie ze jeszcze za wczesnie i znowu nie uslyszy, czym spowoduje u mnie jeszcze wiekszy stres....

                                                    Czekam jak na szpilkach na genetyczne - 18.03. Mam nadzieje, ze wtedy sie wszystko wyjasni....

                                                    Tyle u mnie. Pozdrawiam wszystkie ciezaroweczki wink
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 10:29
                                                    audrey81 kochana nie martw się.. na pewno wszystko jest dobrze. Ja też jakoś późno usłyszałam serduszko bo moja pierwsza lekarka mówiła że słuchać nie powinna się w pierwszym okresie ciąży. Ale było widać jak taka mała plamka sobie pulsowała na usg. Może żeby się uspokoić idź na usg żeby chociaż obejrzeć maleństwo? Nie wiem czy masz taką ale jeśli tak to warto. I daj koniecznie znać po.
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 10:37
                                                    Lili Kochana, ja juz widzialam maluszka w 8tyg. i wtedy wszystko dobrze rokowalo. Duzy byl i dobrze sie rozwijal. Teraz tylko mam jakies straszne przeczucia, do tego znowu mam bole jak na okres... nie wiem co sie dzieje, Moj mezczyzna lezy chory z mega grypa i goraczka i mnie juz tez lapie i panika mi sie wlacza.... jakbym test zrobila, to tez chyba nie bedzie wiarygodny, co? Beta nie spada do zera w dwa dni.... koszmar jakis....
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 10:46
                                                    audrey test nie będzie wiarygodny moim zdaniem. Najlepiej jakbyś poszła na usg. Masz taką możliwość?
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 10:57
                                                    Nie za bardzo Lili, niestety. Jedynie nie ostry dyzur do szpitala i jezeli do jutra nic sie nie zmieni, to chyba tak zrobie... Na razie sprobuje wziac nospe i polezec.
                                                    Aeriss - dzieki, troche mnie to uspokoilo, ale sama wiesz jak jest... Od meza nie dam rady z daleka, bo maly maly dom i ktos sie nim musi opiekowac uncertain mam nadzieje, ze przezyje bez wiekszych klopotow....

                                                    Dzieki dziewczyny za pocieszki. Jestescie wspaniale wink
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 10:57
                                                    Audrey: nie martw się i nie myśl tyle!!! Ciesz się, że nieprzyjemne objawy ustały i masz lepsze samopoczucie. Doskonale cię rozumiem, bo miałam tak samo. Ja się przestałam martwić mniej więcej w 14 tygodniu ciąży. Teraz już mam luz. A serducha nie wiem dlaczego twoja położna nie może usłyszeć, przecież dziecko jest na tyle duże, że spokojnie powinna móc je zbadać. A bóle brzucha jak na miesiączkę miewam do tej pory regularnie, więc don't worry!!!
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 11:01
                                                    Adakarola

                                                    Te bole brzucha mnie uspokoily, dobrze nie byc sama.... Polozna nie ma usg tylko dopplera i powiedziala, ze za wczesnie, bo to byla koncowka 9 tyg. Ja mam macice w tylozgieciu i chyba ukryl sie za daleko.... wink na usg w 8 tyg. posluchalismy serduszka i to bylo wspaniale. Czekam na zakup dopplera, ale to podobno tez od 12 tyg, wiec na razie nie kupilam, bo dopiero hym panikowala... Jak dobrze Was miec tutaj wink
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 11:10
                                                    audrey jeśli nie możesz jechać gdzieś na usg tylko na ostry dyżur to chyba nie ma większego sensu. Nie wiem jak u was działa ta instytucja ale u nas nasiedzisz się tylko pół dnia i nocy i tak nic się nie dowiesz smile Dziewczyny dobrze radzą. Bierz nospa, leż i wygoń męża.
                                                    I spokojnie smile Każda z nas ma takie obawy, bez względu na to na jakim etapie jesteśmy.
                                                    A pisanie tutaj może trochę pomóc, bo kto Cię lepiej zrozumie niż inne ciężarówki ;P
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 11:15
                                                    Lili, Adakarola, Aeriss, Sylunia - anioly z Was prawdziwe. Dziekuje... Jako ze bardziej mnie boli jak leze niz chodze, opuszczam to siedlisko zarazkow i zmykam na kawe do kolezanki. Ona za 2 tyg, rodzi, po mega przejsciach z leczeniem i poronieniami, wiec samo patrzenie na jej brzuszek da mi nadzieje smile sciskam wszystkie ciezrowki smile
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 11:28
                                                    O nie!!! Teraz wkracza do akcji panikara i histeryczka nr 1 smile A jak mówię, to wiem wink
                                                    Po pierwsze - objawy juz mają pełne prawo ustępować!!!!!!!! Najwyższa pora.
                                                    Po drugie - boleć to Cię bidoku może jeszcze długo - ja chyba pierwsze 4 miesiące miałam różne bóle - wszystko się rozrasta i rozpycha. A jak się skończyły te bóle to od razu zaczęły się w pachwinach i jakby mięśnie boczne brzucha - czyli więzadła.
                                                    Po trzecie - z tą chorobą męża... lepiej jakbyś się nie zaraziła, bo się będziesz męczyć lecząc naturalnie, ale ja zachorowałam w 10 tygodniu, i moja ciotka neonatolog powiedziala mi - masz szczescie, bo kolo 9,10 tygodnia konczy się organogeneza - najwazniejsze narzady wyksztalcone, wiec przeziebienie teraz jest juz mniej grozne niz np. miesiac wczesniej, wiec bez stresu!
                                                    Po czwarte - nic dziwnego ze dopler nie wysluchal tentna!!! To jest bardziej prawdopodobne od 12-13 tygodnia. W Polskich szpitalach robią to 2 razy dziennie od.... 20 tygodnia, bo mowia ze wczesniej mozna nie znalezc.
                                                    Po piate - wszystkie Twoje lęki i strachy sa dla mnie jasne i oczywiste i bardzo Ci ich wspołczuję tak jak samej sobie tez tych wszystkich strachów wspolczuje, ale nie zamykaj sie z tymi myslami sama... My tu po to jestesmy i na prawde tu sie zebralo grono dziewczyn, ktore nie skrytykuja, nie powiedza ze przesadasz... zrozumieja i pociesza.

                                                    Karola - piekne wielowodzie wink
                                                  • ola7706 Re: :) 06.03.14, 12:55
                                                    Czesc Dziewczynki melduje sie i ja smile u mnie wsumie bez zmian trochr dobrze troche zle, zle bo od wczoraj zlesie czuje uncertain zlapal mnie katar i pobolewa gardlo, leze i lecze sie miodem, cytryna i czosnkiem , najgorsze jest to ze nie umiem oddychac przez usta, wiec zawalony nos to masakra dla mnie. Smaruje sobie nos mascia wick nie wiemczy moge ? Ale czytalam gdzies ze ewentualnie mozna uzywac kropli do nosa dla dzieci bo sa delikatniejsze? A z dobrych wiesci to bylam na usg i juz mala kijaneczke widac, lapke miala/mial podniesiona do gory , mala plamka pulsuje jako serduszko smile ja zostaje u doktorka z invimedu, tak ustalilismy z mezem ze zostaje u niego, zaufam dr. Ostatnio przegladalam na allegro wozki tak aby sie zorientowac w cenach mimo ze u mnieto za wczesniena taki pojazd smile . Pozdrawiam Mamusie smile
                                                    U
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 13:18
                                                    Ola, fajnie, że wszystko dobrze u ciebie. Powodzenia z doktorem. Będzie cię przyjmował w Invi, czy w innym gabinecie? Co do lekarstw to nie mam pojęcia, jak na razie od momentu zajścia w ciążę nie przeziębiłam się nawet, więc temat jest dla mnie obcy.
                                                  • ola7706 Re: :) 06.03.14, 13:28
                                                    Doktorek mnie juz przejal do swojego priv gabinetu, juz nie bedzie spotkan w invimedzie smile
                                                  • 22niunia Re: :) 06.03.14, 13:57
                                                    Audrey jak ja Cię doskonale rozumiem !! Przed wizytą (1.03) byłam przekonana że Du..a!! BO objawy ustąpiły, ból brzucha itd Na wizycie jak usłyszałam serduszko - obiecałam sobie że już tak mysleć nie będę - chociaż nie jest łatwo.. No ale taka nasz uroda kobitki!! Zamartwiamy się .. życze Wam i sobie żeby te myśli jak najszybciej odeszły..
                                                    Wszystko bedzie dobrze !!! - MUSI BYĆ smile
                                                  • aeriss Re: :) 06.03.14, 14:04
                                                    Karola-piękny brzusio-i jakie wielowodzie!!na moj gust to malowodzie lub normowodzie😉
                                                    Olunia-ja tez zostałam u dr z invimedu z dokładnie tych samych przyczyn co Ty😄jakaś taka przywiązana zaufaniem jestem😁
                                                    Audrey-ja brałam prenalen gardło,jest tez syrop i cała seria dla kobiet w ciazy
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 14:29
                                                    Dziewczyny, melduje, ze wrocilam od kolezanki i znalazlysmy serduszko. Slabo, przez szumy, ale bylo. Ja nie bylam pewna, czy to nie moje, ale doswiadczona w szukaniu panikara zapewnila, ze nie, za szybko. Troche mi lepiej. W kazdym razie wszystkim Wam razem i kazdej z osobna bardzo dziekuje kiss Koraliku, z tym przeziebieniem tez mnie troszke uspokoilas, bo wszyscy wkolo tylko o tym, jakie to w ciazy grozne... dziekuje smile A propo, ta kolezanka polecila mi szczepionke przeciw grypie. Powiedziala, ze sama brala, co prawda juz dosc pozno, bo w 5 miesiacy, ale nic jej nie zlapalo, mimo ze wszyscy w domu chorzy byli i na zwykla i wirus zoladkowej panowal. Wiecie cos o tym? Bralyscie?

                                                    Adakarola - piekny brzuszek wink
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 14:48
                                                    Audrey, Słońce nasze, spokojnie. Koralik pięknie wszystko ujęła w słowa. Mi w pierwszym dniu 12 tyg wszystkie objawy jak ręką odjął, pozostały duże i bolące piersi(teraz balony!!!). Bóle brzucha w różnych miejscach , były, są i będą. To macica rośnie i naciąga, to więzadła się rozciągają, to mięśnie napinają, żeby to wszystko w szalonym tempie rosnące podtrzymać. Kochana, jak boli, to nospa i magnez B6. Jeżeli nie masz plamień, krwawień, kłujących bóli, to tylko to lekarz Ci przepisze. Jeśli bóle się nasilają, zmieniają w kłujące i promieniujące... to na IP(izba przyjęć).
                                                    Twoja Fasola jest na tyle mała, że doppler ma prawo nie znaleźć tętna...dzieć schował się np. przy kręgosłupie i szukaj wiatru w polu. Widziałaś Fasolę z sercem, było wszystko ok i tego się trzymamy. Ja mam detektor tętna płodu, ale dopiero od 17 tyg zaczęłam słuchać, bo wcześniej ciężko znaleźć i można umrzeć ze strachu. Mam koleżankę położną i też mówiła, że często Dopplerem w 20 tyg nie mogła znaleźć tętna, więc usg i okazuje się, że dzieć się schował i odwrócił, i fale nie dochodziły.
                                                    Mężowi na pyszczek maseczkę i sobie też! Koniec kropka. Z dala od niego, nie przytulać, nie całować, nie jeść w bliskiej odległości, spać w innych pomieszczeniach i wietrzyć mieszkanie ile się da. Ja 4-5 razy miałam przeziębienie w ciąży, nie licząc opryszczki wargowej. Na gardło ssałam Propolisy dzika róża i malina, a na nos używałam maści z olejkami eterycznymi. Smarowałam całe czoło i pod nosem i wszystko spływało. Na ból głowy i rwę kulszową jest tez cudowna. Jest wydajna, bo jedna kropla na całe czoło i spokój. Podsyłam linka, może któraś się skusi. To maść na pierwszą pomoc bólową w domu, uwierzcie działa cuda. Moi wszyscy znajomi maja w domu i każdy potwierdza, że to najlepszy przyjaciel w domu(raka nie leczywink ). Ja mam tę tubę już dwa lata, a nie wiem czy połowę zużyłam?

                                                    www.zdrowie.brat.pl/teifu-8211-uniwersalny-balsam-stawy-miesnie-przeziebienia-katar-elulit-p-3023.html
                                                    Jak tak Was czytam, Wasze obawy z teraz, to tak się cofam w czasie i pamiętam, ze miałam tak samo. Ja powiedziałam sobie, że po prenatalnych i dobrym wyniku Pappa, daje na luz, bo inaczej oszaleję. Jak powiedziałam tak zrobiłam, nie powiem, czasami nachodzi mnie panika, ale przecież jest dobrze, to szybko staram się znaleźć jakieś zajęcie, żeby odpędzić te złe myśli. Jakoś to działa i serio, mimo sześciu poronień, można uwierzyć, że TERAZ się udawink

                                                    Ada, jakie wielowodzie? Ładne wzdęcietongue_out

                                                    Miłego dnia brzuchatebig_grin

                                                    ps. Przyszedł mi koccyk ten w sówki, cudowny, mięciutki, pięknie uszyty! Polecamsmile
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 14:54
                                                    Dziewczyny czy nie uważacie, że przydałoby się nam jakieś miejsce, gdzie byśmy się dzieliły linkami? Bo ja ostatnio chciałam coś znaleźć co wrzuciła Monia i cholera mnie trafiała jak musiałam całe forum przekopać. Może założymy nowy "nasz" wątek tylko do linków?
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 15:00
                                                    Monia - dziekuje bardzo kiss bole sa do ogarniecia, klujacych i ostrych brak, raczej po bokach i ciagnace, czyli jak wszystkie mowicie - wiazadla i macica wink juz tylko 12 dni do genetycznych, wytrzymam smile dzieki Wam wszystkim nie zwariuje smile

                                                    kocyki przepiekne, tez zamowie na bank, ale jeszcze nie teraz smile chociaz za dlugo pewnie nie wytrzymam, patrzac na te 2 reklamowki ciuszkow w szafie smile po genetycznych na bank smile))

                                                    ja to w ogole taka glupia jestem, ze jak widze cos pieknego i w promocji (w sobote w Mother care disneyowskie tygryski i kubusie) to nie moge sie oprzec i kupuje, a potem nachodzi mnie panika, ze zapeszam wink czysta idiotka, ale ze zawsze bylam w goracej wodzie kapana powstrzymac sie nie moge... wink tlumacze sobie, ze tu wszystko tansze niz w pl i lepiej koszty rozlozyc.... na glupote nic juz nie poradzisz wink

                                                    Tak czy inaczej, dobrze, ze jestescie i wariatki pocieszacie wink)))
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 15:03
                                                    audrey argument że tam jest taniej niż pl jest bardzo dobry i tego się kochana trzymaj smile Na lęki i strach w naszym przypadku pomoże tylko wyluzowanie i wiara. Komu ma się udać jak nie nam big_grin?
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 15:16
                                                    Lili, można byłoby założyć, jeśli uważasz, że tak byłoby wygodniej. Ja sobie zaznaczam ważną wiadomość od was flagą na poczcie i sobie wracam bezpośrednio do niej.
                                                    Monika, tak, te kocyczki i podusie są boskie. W sklepach mega drogie, więc warto zamawiać przez allegro.
                                                  • makatka81 Re: :) 06.03.14, 15:43
                                                    Witajcie, chciałam się tylko podzielić wiadomością, że niestety do was nie dołączę.
                                                    Beta spadła tak jak myślałam 10dpt - 146, 14dpt - 162, 17dpt - 62. Byłam na to przygotowana, więc przyjęłam to spokojnie.
                                                    Jutro mam wizytę, ustalimy co dalej. Nie mam mrozaczków, więc nowe podejście pewnie standardowo za 2-3 cykle?
                                                    Życzę wam dużo spokoju i radości na dalsze miesiące ciąży big_grin
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 15:47
                                                    Makatko - niezmiernie mi przykro.
                                                    Jestem z Toba calym sercem, chociaz wiem, ze to niewiele Ci teraz pomoze.
                                                    Sciskam najmocniej.

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/m3sxhqvkmgc83q66.png
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 15:54
                                                    Makatka - przykro mi. Następnym razem na pewno się uda!!!
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 16:04
                                                    Makatko, mi też strasznie przykro, pozostaje mi Ciebie przytulić mocno wirtualnie i przesłać moc siły i nadziei. Nie poddawaj się, a zostanie Ci to wynagrodzone...

                                                    Audrey, jak ja Ci zazdroszczę tych przecen!!! Ja teraz szaleję na allegro z używanymi kubusiowymi i tygrysowymi. Kocham i uwielbiam nad życiebig_grin a jak pomyślę, ze mój Mały Ksiażę będzie oko me cieszył w tych cudach, aż gęba mi się śmieje!
                                                    Ostatnio przegrałam licytację;

                                                    allegro.pl/disney-wyprawka-dla-malucha-kubus-puchatek-56-62-i4001393116.html
                                                    ...bo w ostatniej chwili komp mi się zawiesił, matko, myślałam, że oszaleję i piz** tym sprzętem diabelskim o ścianę, wrrrr
                                                    U nas wszystko takie drogie i jak masz świadomość, ze to tylko na chwilę te szmatki, to szlag cię trafia!
                                                    Z drugiej strony jakbym miała tyle przecen co Ty, to majątek poszedłby się ...
                                                  • ola7706 Re: :) 06.03.14, 16:10
                                                    Monia cudny komplecik az zal ze ten cholerny komp sie zawiesil smile a sprzedawca nie wystawil drugiego?
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 16:20
                                                    Ja szaleje na ebayu wink disneya uwielbiam tez smile u nas w niedziele zaczynaja sie car boot sale - gdzie ludzie sprzedaja wszystko, co im zbedne, a w szczegolnosci ciuszki i inne dzieciece graty wink mozna tam upolowac prawdziwe cuda za grosze, bo ciuszki z nexta, marks&spencer i innych dobrych firm sprzedaja od 50p do funta, wiec az boje sie tego szalenstwa. Moje kolezanki maja stamtad prawdziwe skarby wink zreszta dziewczyny, gdybyscie czegos stad potrzebowaly - np kamerki dzieciece z motorolki sa o wiele tansze (wiem, bo kupowalam juz rodzinie z pl) to smialo wink pomoge, jak moge wink
                                                  • ola7706 Re: :) 06.03.14, 16:27
                                                    allegro.pl/disney-polarkowy-mega-tygrysek-ideal-i4007068005.html allegro.pl/disney-tygrysek-pajacyk-pajac-niedrapki-unikat-56-i4016093062.html
                                                    Monika a na tygryska nie polujesz ?smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 17:34
                                                    Oj Oluska, już upolowałam i poluje dalejsmile Tego zestawu już nie ma niestety, ale będę śledziła na bieżąco, może jeszcze się pojawi? Ten pajacyk granatowy super! Z długim rękawem na noc nie mamwink Dziękibig_grin

                                                    Moje perełki na które czekam z dostawą, aż iskry spod nóg idątongue_out
                                                    allegro.pl/disney-sliczny-rampers-i4001434673.html
                                                    tablica.pl/oferta/szlafrok-polarowy-dla-dziecka-tygrysek-CID88-ID4zADH.html
                                                    allegro.pl/rampers-disney-at-george-0-3-mies-i4010453892.html
                                                    allegro.pl/rampers-na-lato-tygrysek-disney-62-cm-i4007394489.html
                                                    Dzisiaj zrobiłam miejsce w komodzie w sypialni na pieluchy i ciuszki na pierwsze miesiące. Zapełniłam w sekundę, a jeszcze trzy torby do rozpakowania! Matko jakie to meczące, dobrze, że teraz się za to biorę, bo widzę, że potem z jeszcze większym brzuchem, nie dałbym rady. Muszę dalej szukać miejsca na pozostałe szmatki i chyba jednak ta szafa i komoda do Małego pokoju będą wcześniej niż planowałam, gdzieś to muszę pochować, wrrrwink
                                                    A kto to poprasuje??? Tak nienawidzę prasowania! Wszystko inne tak, ale jak podchodzę do deski to mnie nie powiem co dopada!

                                                    Audrey, o jakiej kamerce mówisz, do czego???

                                                    Ja się zastanawiam nad kupnem monitora oddechu...ale jak Mały będzie spał obok mego łóżka, a mnie w nocy mucha w pokoju obok budzi, to czy to mi niezbędne??
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 18:01
                                                    Monika, o macie monitorującej oddech też myślę, kumpela używała w dwóch ciążach i raz jej się przydało, tzn zadziałało, do końca nie wiadomo czy małej się zatrzymał oddech czy tylko urządzenie źle zadziałało. Ale ona zdążyła zareagować wzięła małą na ręce i ta się rozpłakała. Więc możliwe że jednak coś z tym oddechem było nie tak. Ja na pewno kupię albo pożyczę od niej.

                                                    Ja przed chwilą wróciłam z kontrolnej wizyty u swojego gina. Zlecił mi już obciążenie glukozą i znowu przeciwciała rh- (drugi raz wiec może to jest ten odczyn coombsa?). Wszystko ok, dzieciątko macha łapkami. Na 20 jestem umówiona na drugie połówkowe (fajnie brzmi ;p) Karolka, Ty chyba też masz 20.03?
                                                    Koraliku, Monika jak przetrwałyście tą glukozę? Bo ja nie herbaty nie słodzę i nie przepadam za słodkimi napojami.. Ponoć cytrynę można wcisnąć. Oby pomogła.
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 18:09
                                                    Lili, tak, p/ciała rh-, to odczyn Coombsa. Glukozą powiem Ci się nie stresuj i nie nakręcaj. Ja poszłam cała w nerwach, ze będzie paw zwrotny, wzięłam z domu 10 cytryn wyciśniętych... do glukozy wlałam, tyle co bym z połowy cytryny wycisnęła i wypiłam. To taki słodki odgazowany sprite wyszedł. Jak ja wypiłam, to i Ty dasz radę, ja nic nie słodzę od 20 lat, jak robię ciasta, to zawsze połowę cukru z przepisu daję. Dlatego nie nastawiaj się źle, spoko, da się przeżyćwink Weź ze sobą połówkę cytryny i przed wypiciem wyciśnij i chlup w ten wykrzywiony dzióbtongue_out

                                                    A w urządzenie pewnie zainwestuję....
                                                  • aeriss Re: :) 06.03.14, 18:14
                                                    lili - ja w poprzedniej ciazy robilam 100 - dziwily sie pielegniarki i dzwonily do lekarza..smile ale tak mialo byc i ja sobie cytryne wcisnelam - nie bylo zle, a slodkiego nie znosze smile ja mam polowkowe 18 u dr D i 20.03 tez u dr M smile
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 18:16
                                                    Lili, glukoza to na luzie wink obrzydliwe, ale do przeżycia. Ja już mialam co najmniej z sześć razy w życiu i dałam radę smile A kiedy teraz idziesz? Bo ja za półtora tygodnia we wtorek. Aaaa i ja ogarnialam bez cytryny, lekarka mowila zebym plasterek sobie wzięła, ale baby w laboratorium mi zabroniły. wrr.
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 18:18
                                                    Ej, a co Wy tak wszystkie słodkiego nie lubicie???? Tak jak większość z nas ma koty wink tak ja się z grona nielubiących słodkiego wyłamuję - UWIELBIAM AŻ DO PORZYGANIA wink a do tego kluchy, pierogi, makarony i sery - w końcu jakoś na moją nadwagę musiałam zarobić smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 18:34
                                                    Koraliku, kluchy, makarony, pierogi, sery, mogę na potęgę, do tego wszystko co z zimniaka! Ze słodkich to Prince Polo i żelki obsypane cukrem, takie kółka z lidla, mniam. Ale najbardziej na świecie, to owoce, jem dużo i może dlatego nie mam chcicy na słodkie? Nie powiem, szarlotkę z kruszonką mogę pół blachy zjeść na ciepło z lodami algidy toffi, ale potem wyrzuty sumienia przez rok!!! O rzesz ku**a, no i szarlotkę musze zrobić!!! Fak, fak,fak! Koralik, zabiję!
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 18:49
                                                    nie miaucz, po glukozie już jesteś, ja teraz będę przez połtora tygodnia bardziej słodyczowo powściągliwa, ale dziś sobie zrobię naleśniory smile tzn nie sobie - dziecku! smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 19:13
                                                    Weź i nie miaucz, jak się chce, a zrobiłam sobie szlaban na słodkie. 11kg do przodu, a zostało 3 miesiące, w których mogę przybrać jeszcze tylko 4kg...mnożę to przez dwa, zaokrąglam i jak nic będzie 20kg!
                                                    Nie no, i makaronu się zachciało. Mam pomidory w puszcze, oliwki czarne, cebulę, czosnek, szynkę prosciutto i tagiatelle, a i parmezan i bazylię świeżą... Dobra, idę robić. A jak chcica na szarlotkę nie przejdzie do soboty, to mus zrobić, koniec kropka!

                                                    A! Właśnie kupiłam rogala, bo dzisiejsza noc była koszmarem! i jeszcze gratisy do niego będąbig_grin
                                                    allegro.pl/motherhood-poduszka-kojec-kobiet-dla-ciazy-4gratsy-i4026295806.html
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 19:34
                                                    No mnie rogala ma dać kumpela, ale nie wiem czy aż taki wielki i fachowy, bo ona coś mówiła, że to głównie do karmienia i że ma około metra. Dostanę w sobotę to się zwierzę.
                                                    Makaronik mniam, chociaż ja bym wolała ze szpinaczkiem wink
                                                    A z kg mam cały czas 6,5 do przodu, ale pływam 4-5 razy w tygodniu i jem 1800-2000 kcal bo mi tak lekarka pozwoliła. Też sobie myślę że jeszcze z 5 mogę przybrać lekko do końca, więc będzie +11-12. Lepiej mają te laski co na początku rzygają i chudną a potem sobie 10 przybiorą i kończą z 7 na plusie... Ale rzygania nie zazdroszczę!
                                                    Aaaaaa - jutro kciukasy proszę trzymać - mamy to spóźniono połówkowo-serduszkowo-przepływowe w Poznaniu. I może buźkę Tosiuni w 3 D wreszcie zobaczę smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 20:05
                                                    Taki do karmienia dostałam od siostry, ale za mały i on ma kulki jakieś w środku, do spania się nie nadajesad

                                                    No ja nie pływam i ogólnie leżę, ruszam się przy kuchni i jak z psem na spacer i to mnie gubi, ale mam zakaz na wysiłek, więc...

                                                    Jak ja się cieszę, że ani razu pawia nie puściłam, tylko o to się modliłam i wymodliłam. Trudno, będziemy biegać z Małym i jakoś się zgubiwink

                                                    Sos pyrka, makaron wstawiony, zaraz mąż z pracy wraca i kolacja redi, ale głodna już jestem!
                                                  • ola7706 Re: :) 06.03.14, 20:43
                                                    Monia Ale smaka narobiłaś ją dzisiaj wszamałam pyzy (mamusia zrobiła :p) z pieczarkami a teraz leżę z herbatka i oglądam na wspólnej smile
                                                  • boskajola Re: :) 06.03.14, 21:05
                                                    Monia, jak juz przetestujesz rogala, koniecznie napisz, jak wrazenia i czy wygodny do spania smile
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 21:34
                                                    No i dziewczyny trafilam z wlasnej woli do szpitala. Nie wytrzymalam w pracy, bo ciagle bolalo i pojechalam.... I co? Nic. Nawet usg nie zrobili, bo chyba nie maja! Doktor pierwszego kontaktu. Zaden ginekolog. Serduszka nie znalazl, powiedzial, ze za wczesnie. Nic mi nie poradzil, jedynie badanie mocz zrobil i wykryl infekcje, na co przepisal lekarstwo. Na wizyte z usg moge prywatnie do kliniki 30 mil stad, koszt ok £150. Jednak nie polecil jechac, skoro i tak mam genetyczne za 12 dni. No nic, mam nadzieje, ze kiedys bede sie z tego serdecznie smiala, ale na razie do smiechu mi nie jest, uwierzcie ;/ sorki, ale musialam sie wyplakac.

                                                    Monia - ja pisalam o takich. Kolezanka ma i bardzo zachwala. Daleki zasieg, zdalnie sterujesz kamerka, mozesz spokojnie maluszka w sypialni zostawic i w ogrodzie siedziec. Ja na pewno kupie, bo dom mamy spory, a po swoich stresach teraz wiem, ze potem tez spokojna nie bede wink allegro.pl/motorola-mbp-36-elektroniczna-niania-video-i4001547936.html
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 21:48
                                                    Audrey to rzeczywiście bez sensu tyle jechać i taka kase placic.. A boli bo musismile tak mi lekarka powiedziała: jest pani w ciąży to musi bolec smile
                                                    Nie martw sie kochana bo to nic nie da. I wracaj jak najszybciej do pl bo to jednak inaczej wyglądasmile
                                                    Jak boli to bierz nospa i odpoczywaj..
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 22:00
                                                    Dzieki Lili wink tak wlasnie uczynilam i zamierzam wlaczyc jakis film i zakopac sie pod koldra smile skoro musi bolec, niech tak bedzie wink a o powrocie do pl marze juz tak bardzo jak o wakacjach na bora bora smile spokojnej nocki wink
                                                  • ola7706 Re: :) 07.03.14, 09:27
                                                    Audrey kamerka jest super, maz od tygodnia sie mnie pyta czy przegladalam kamerki bo to bedzie nasz pierwszy zakup, a jeszcze chyba sa takie co monitoruja oddech?
                                                  • audrey81 Re: :) 07.03.14, 10:42
                                                    Dziewczyny - u mnie ciut lepiej, chociaz pol nocy szukalam w necie prywatnych klinik i znalazlam taka ze scanem za £75 funtow. Moze sie zlamie. W kazdym razie dziekuje ponownie smile

                                                    Adakarola - to ladne lato Ci sie kroi... przynajmniej maz bedzie sie czul bezpiecznie, jak pojdziesz szalec na panienskie wink pewnie szczesliwy, ze zazdrosny byc nie musi wink

                                                    Sylunia - mialam dokladnie tak samo. Na mieso patrzec nie moglam, ani na slodycze, jadlam tylko zupy albo chleb z pomidorem. Zwymiotowalam moze 3 razy, a tez jestem do przodu o 4 kg. Na szczescie teraz mi stanela i waga i brzuszek. Spodnie na gumce to juz od 8tyg. nosze, bo w nic sie nie dopinalam wink

                                                    Lili - nie strasz, bo ja mam juz 2 reklamowki wink ciesz sie tym i urzadzaj na spokojnie. Moja przyjaciolka (ta po 4 programach i 2 poronieniach) miala juz wszystko do 6 miesiaca, a potem juz spokojnie pokoik urzadzala, prala, prasowala itp....Teraz od 3tyg wszystko ma gotowe na cacy i czeka bez stresu wink

                                                    Co do kamerki - nie wiem, czy sa takie z oddechem. Jak robilam rozeznanie wsrod znajomych, to najbardziej zachwalaja ta motorolke, Ci z philipsami narzekaja (czemu, nie wiem, bo chyba wtedy nie bylam jesczze zbyt zainteresowana tematem). U nas ostatnio byla w promocji za niecale £80 funtow. Nie kupilam, bo za wczesni3, a teraz zaluje. Moze jeszcze promocja wroci wink
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 10:41
                                                    audrey81 napisał(a):
                                                    Kolezanka ma i bardzo zachwala. Daleki zasieg, zdalnie sterujesz kamerka, mozesz spokojnie
                                                    maluszka w sypialni zostawic i w ogrodzie siedziec. Ja na pewno kupie, bo dom mamy spory, a po swoich stresach teraz wiem, ze
                                                    potem tez spokojna nie bede wink rel="nofollow">allegro.pl/motorola-mbp-36-elektroniczna-niania-video-i4001547936.html

                                                    Kochana, a jak ma się taką kamerkę, to ona też monitoruje oddech? Kurcze, jeszcze nie zgłębiałam tematu tak dogłębnieuncertain Ile taki cudo u Ciebie kosztuje?

                                                    >Serduszka nie znalazl, powi
                                                    > edzial, ze za wczesnie. Nic mi nie poradzil, jedynie badanie mocz zrobil i wykr
                                                    > yl infekcje, na co przepisal lekarstwo.

                                                    Skoro masz infekcję, dlatego też może Cię boleć. Dobrze, że miałaś zbadany mocz i krew(zapewne crp) i szybko wyszła ta infekcja w wynikach, bo lekarstwo masz podanesmile Pij dużo wody! Może to jakieś zapalenie układu moczowego? Spokojnie, bierz leki i czekamy jeszcze(zaczynamy Twoje odliczanie) 11 dnismile
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 19:05
                                                    Ja też słodyczowa ale w postaci stałej a nie ciekłej smile apropos właśnie skończyłam piec marchewkowe (z okazji wczorajszego dnia teściowej), zaniosłam teściowej i przy okazji wciągnęłam mega duży kawałek. Z polewą czekoladową i płatkami migdałów. Mniammm..
                                                    Kluchy i makarony też nie moja bajka, sery od czasu do czasu. Ale pierogi ubóstwiam big_grin
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 22:30
                                                    Właśnie cała widomość mi się skasowała. Fuck! Pisze w skrócie od nowa.,
                                                    Monika: podziwiam i powodzenia w porządkach i szykowaniu przyborniczka dla Małego. Ja jak patrzę na wyprawkę dla Adusi, to nogi się pode mną uginają, jak sobie pomyślę, że takie ilości ciuchów będę prała przez 2 tygodnie, a przez kolejne dwa prasowała. Chyba musze sobie zakupić krzesło barowe do pralni.
                                                    Lili: nie spotkamy się pod gabinetem. Ja jestem umówiona na 27.03. Między naszymi córkami jest 2 tygodnie różnicy, u mnie 20 tydz wypada w ostatni tydzień marca dopiero. Cieszę się, że na wizycie było dobrze i że córa jest zdrowa i aktywna.
                                                    Aeriss: trzymam kciuki za oba usg. Ciekawe, co tam dr D powie nowego odnośnie twoich pociech.
                                                    Dziewczyny, ja was podziwiam, na prawde podziwiam, że wam się chce przy garach stać. Ja się obraziłam na gotowanie i od kilku miesięcy do kuchni to wchodzę co najwyżej po jogurt do lodówki. NIE CHCE MI SIĘ I JUŻ.
                                                    Koralik: Trzymam kciuki za twoje usg. Melduj się jutro!!!
                                                    Audrey: Współczuję. Dasz radę, wytrzymasz do wizyty. Zobaczysz, na pewno wszystko jest ok. A elektryczna niania jest super, też chyba kupię z kamerką.
                                                    Ja właśnie wróciłam z knajpki ze spotkania z przyjaciółkami. Słuchajcie, to jakaś złośliwość losu, jak się nic nie działo przez lata, to się nie działo. Teraz jak zaszłam w ciążę czekają mnie 3 śluby najbliższych przyjaciółek i 3 wyjazdowe panieńskie, o których dyskutujemy minimum od 10 lat. A będę wtedy w 7-8 m-cu ciąży... Się nabawię jak nigdy smile.
                                                  • lili.80 Re: :) 07.03.14, 09:06
                                                    karola nie spotkałybyśmy się i tak smile bo ja idę do "swojego" na usg, w medicover byłam w zeszłym tygodniu.

                                                    Dziewczyny złamałam się wczoraj i nabyłam pierwszy ciuszek, i dzisiaj siedzę i się zastanawiam czy aby nie za szybko ;/ Ja chyba jakaś pier****ta jestem big_grin
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 10:44
                                                    Lili, jesteś!!!! smilesmilesmilesmile. Jesteśmy niezależnymi, wykształconymi, mądrymi kobietami, a wierzymy w takie bzdury! Jestescie już z dzieciakiem na półmetku, więc po pierwsze - już nic stać się nie może i czas uwierzyć, że w końcu będziesz mamą!!!, a po drugie - kiedyś trzeba zacząć kompletować wyprawkę.
                                                    Zobacz, ja powinnam mieć najmniej wiary z was wszystkim, bo jest to moje pierwsze podejście, więc procentowo miałam najmniej szans, poza tym miałam swoje szpitalne przejścia, ale zawzięłam się (poza kilkoma chwilami paniki) i powiedziałam sobie, że nic i nikt mi tego dziecka nie odbierze. Tym sposobem mam już wszystko albo kupione, albo zamówione, albo w najgorszym wypadku wiem czego i gdzie szukać wink. Ubranek mam nie przesadzam całą wielką szafę. I co? I ja wierzę, ŻE BĘDĘ W NIE UBIERZAĆ I PRZEBIERAĆ 15 RAZY DZIENNIE MOJE DZIECKO, I KONIEC.

                                                    ps. może zobaczymy się na targach 15 jak się wybierasz.
                                                  • lili.80 Re: :) 07.03.14, 11:00
                                                    Karola kochana smile Ty to potrafisz wstrząsnąć człowiekiem ;p A tak poważnie to chyba jeszcze nie pora dla mnie na to kupowanie, przecież nie będę przez 3 m-ce robić zakupów smile Ja w ogóle jestem z tych nie zakupowych. Nie biegam po sklepach jak nie muszę, nie lubię chodzić oglądać, wybierać. Jak coś muszę kupić, to idę kupuję i wychodzę. Taka dziwna jestem big_grin

                                                    Na targi 15 się nie wybieram bo już od dawien dawna jestem umówiona ze znajomymi smile
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 11:20
                                                    Lili: każdy w swoim czasie. Jest jeszcze masa czasu, więc spokojnie ze wszystkim zdążymy. W każdym razie, jak któraś wcześniej napisała, cieszmy się tym kupowaniem!!!
                                                    Monika: zawsze podziwiałam kobiety, facetów z resztą też, którzy lubią gotować. Mnie jakoś nigdy to nie pociągało i jak muszę cokolwiek zrobić, to czuję się trochę jak za karę. Teraz mam przynajmniej wymówkę i nie muszę smile. Na szczęście mam bardzo tani catering z którego korzystam, mamę i męża co mnie od czasu do czasu gdzieś zaprosi. Choć mam w tyle głowy, że od sierpnia już mnie nikt wyręczać nie będzie... sad. A co do tych szaleństw to pisałam z ironią niestety. Właśnie się śmiałyśmy, jak wspominałyśmy o planach panieńskich, jak to zrobimy sobie kac vegas.... Ehhh, zamiast kac vegas to ja będę miała pokój zarezerwowany, żeby sobie w czasie wesela komara przycinać...
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 11:50
                                                    adakarola111 napisał(a):

                                                    > Lili: każdy w swoim czasie. Jest jeszcze masa czasu, więc spokojnie ze w
                                                    > szystkim zdążymy. W każdym razie, jak któraś wcześniej napisała, cieszmy się ty
                                                    > m kupowaniem!!!

                                                    Amen.
                                                    > Monika: zawsze podziwiałam kobiety, facetów z resztą też, którzy lubią g
                                                    > otować. Mnie jakoś nigdy to nie pociągało i jak muszę cokolwiek zrobić, to czuj
                                                    > ę się trochę jak za karę. Teraz mam przynajmniej wymówkę i nie muszę smile. Na szc
                                                    > zęście mam bardzo tani catering z którego korzystam, mamę i męża co mnie od cza
                                                    > su do czasu gdzieś zaprosi. Choć mam w tyle głowy, że od sierpnia już mnie nikt
                                                    > wyręczać nie będzie... sad.

                                                    Kochana, ja odkąd zaczęłam jeździć po świecie i poznawać inne przepyszne smaki, to powiedziałam sobie, ze czas nauczyć się samemu i jeść pysznie i zdrowo każdego dnia. Mnie te nasze schabowe, mielone, pulpety... zawsze wzdrygały na samą myśl. Jak jestem mężatką od 2006, tak mielonego czy schabowego nie zrobiłam. Powiedziałam swojemu, że jak chce to albo sam sobie robi, albo mamusię prosi. I tak mamy, że jak jedziemy w odwiedziny, to on prosi schabowe, a ja gołąbki( za dużo zabawy, a uwielbiam). To samo z pierogami czy pyzami(kołdunami litewskimi), robią teściowe i są szczęśliwe, ze mogą "dzieciom' dogodzićwink
                                                    Pamiętam jak byliśmy w Chorwacji i zjadłam makaron z truflami, matko padłam. Miałam łzy w oczach z podniecenia. Powiedziałam wtedy, ze jak wrócimy szukam kursów gotowania i się uczę, koniec basta. Wróciliśmy i okazało się, że wystartował Master Chef i dzięki temu znalazłam kurs u Kurta Schellera w Warszawie na Kuchnię Śródziemnomorską dwudniowy. Oj ile ja z niego wyniosłam! I nauczyłam się robić krewetki tak jak na Fuercie wcinaliśmy każdego dnia w jednej tawernie. Także dowiedziałam się jak zrobić makaron z krewetkami, który jadłam w Wenecji i płakałam jak wyjeżdżaliśmy, bo tyko razy go zjadłam! Za rok jedziemy na ten sam camping z Małym, specjalnie dla tego makaronu i dwa tygodnie będę wcinać! Sushi już nauczyłam się zwijać, też kurs zaliczony.
                                                    Fakt, zdarza się, ze nie chce stać się w kuchni, ale wtedy jest okazja do jakiejś restauracji się wybrać i nowego smaku spróbowaćwink

                                                    No i głodna jestem! A dzisiaj babkę ziemniaczaną robię, mąż już mi ziemniaki obrał przed wyjściem do pracybig_grin Ziemniaków mi się chce!

                                                    A co do tych szaleństw to pisałam z ironią niestet
                                                    > y. Właśnie się śmiałyśmy, jak wspominałyśmy o planach panieńskich, jak to zrobi
                                                    > my sobie kac vegas.... Ehhh, zamiast kac vegas to ja będę miała pokój zarezerwo
                                                    > wany, żeby sobie w czasie wesela komara przycinać...

                                                    Kac Vegas i Ty z brzuchem... już widzę oczami wyobraźni, hahhahah. Biedaku, ciesz się, że będziesz miała pokój na odpoczynekwink
                                                  • sylunia9 Re: :) 07.03.14, 12:07
                                                    Monia...ja Cię błagam o ten przepis na makaron z krewetkami. Pleaseeee wink))
                                                  • 22niunia Re: :) 07.03.14, 12:17
                                                    Ja tez bardzo bardzo prosze i ten przepis !!!!

                                                  • ola7706 Re: :) 07.03.14, 12:40
                                                    A u mnie dzisiaj na obiadek zupka ogórkowa, z mała iloscia zmieniakow a dużo ogórków smile) jak do tej pory nie jadłam zup, tak teraz tylko bym zupy kwaśne jadła smile) a na drugie pyzy smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 12:52
                                                    Oluś, my właśnie skończyliśmy ogórkową, kwaśne mniam, a teraz rosołu mi się chce. A kołduny jeszcze właśnie dwa zostały na dzisiaj, więc mam obiad z głowy, zrobię colesława i gitara.
                                                    Dobra, idę ziemniaki do malaksera wrzucić i niech się babka piecze...a w tym czasie porządki ciuszkowe i może się zdrzemnę, bo czy niemiłosiernie się kleją!
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 12:14
                                                    Monika, ja widzę, że ty człowiek czynu jesteś. Tu ptaki, przyroda, wycieczki, kursy. Życie pełnią życia. Aż się można zachłysnąć tym wszystkim, czytając twoje wpisy. Zarażasz pozytywną energią!
                                                    No i tak, mnie do umieszczania zdjęć nie trzeba długo zachęcać. Mogłabym te ciuszki 3 razy dziennie oglądać, więc chętnie je z szafy wyjęłam. Oczywiście jest to jedynie ułamek tego co mam. Powiedzmy, że pokazuję przekrój wink. Galerię pt. "No ty byś nie kupiła??? No grzech było nie kupić" dedykuję mojej mamie smile.
                                                    http://images64.fotosik.pl/732/20fc439c2859b668m.jpg
                                                    http://images61.fotosik.pl/729/fd71f3b4c691e792m.jpg
                                                    http://images63.fotosik.pl/730/8b186af9ed198202m.jpg
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 12:37
                                                    Ok, dziołchy, muszę gdzieś tylko w poczcie odnaleźć i wkleję, spoko. I na pastę z bazylią dorzucę, prostą i pysznąwink

                                                    Ada, dzięki za miłe słowawink
                                                    O,j ja niespokojna jestem to fakt i nawet mam nawet w tej ciąży zespół niespokojnych nóg (zespół Wittmaacka-Ekboma). To chyba od tego nic-nie-robienia!? Krótki opis;
                                                    Jest to schorzenie neurologiczne, objawiające się pojawianiem się bardzo nieprzyjemnych uczuć mrowienia skóry i poruszania się tkanek pod skórą, w czasie gdy nogi spoczywają. W momencie poruszenia nogami odczucie to na chwilę ustaje. W efekcie mama nie może się wyspać, bo w ciągu nocy bezustannie porusza nogami. Schorzenie to może, ale nie musi ustąpić po rozwiązaniu ciąży.
                                                    Mówię Wam, nic fajnego!

                                                    Mnie właśnie ominął lot balonem nad rozlewiskami przez brzuch. W tamtym roku płakałam podczas lotu ze wzruszenia (pod nami klucze gęgaw i innych gęsi, krzyczące żurawie, wrzeszczące czajki), i powiedziałam sobie, ze teraz to taka tradycja będzie coroczna... ale Mały Książe w brzuchu, a lądowanie nigdy nie wiadomo jak będzie przebiegało i gdzie się wyląduje, więc muszę czekać rok, albo we wrześniu na poranne mgły, rykowisko jeleni i zaloty łosi się załapiębig_grin

                                                    W maju 2013w Turcji-Oludeniz wreszcie spełniłam następne marzenie i leciałam na paralotni!!! Dziewczyny, coś cudownego!!!

                                                    Podsumowując, ciężko mi w domu usiedzieć na doopie... i cały czas myślę, co by tu jeszcze zrobić w tym jednym i krótkim życiu???

                                                    Ubranka piękne! No pozostaje im spokojnie czekać na przymiarkę i noszenie przez Małą Księżniczkęwink

                                                    Mnie dzisiaj czeka pierwsza z trzech reklamówek do rozpakowania i przejrzenia...a strasznie to męczące i po nieprzespanej nocy, nie wiem jak ja tego dokonamsad
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 13:16
                                                    Kurcze Monia, przykro mi strasznie, że się musisz męczyć z tym xmskfjfklj schorzeniem. Z opisu brzmi średnio przyjemnie, więc trzymam kciuki, żeby wszystkie dolegliwości szybko zniknęły. Zazdroszczę ci tej paralotni, balonu i wszystkich tych pięknych chwil, jakie w życiu przeżyłaś. Cudownie się ciebie czyta. Ja w sumie też trochę świata zwiedziłam, ale bardziej na leżąco wink. Poza tym ja to strach jestem i paranoiczka, ja się nawet na skuterze 30 km/h boję jeździć.
                                                    Ola: ja też miałam fazę na kwaśne zupy. Gotowałam kapuśniak z ogórkową na zmianę. Już na szczęście (choć to złe nie było), przeszło i wracam do diety sprzed ciąży.,
                                                    Drzemcie, gotujcie, ja lecę do pracy!
                                                  • sylunia9 Re: :) 07.03.14, 13:23
                                                    Adakarola, jeździsz na skuterze? ja też wink tzn teraz już nie wink)
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 13:29
                                                    No właśnie nie jeżdżę ze względu na swój strach wink. Ja się boję nawet na rowerze. Do samochodu musiałam się przemóc, bo nie mam wyjścia.
                                                  • boskajola Re: :) 07.03.14, 17:51
                                                    Karola, czy to sa juz ciuszki dla Twojej malej?? Duuuuzo juz masz smile ja moze mam jakies dwa kaftaniki i spodenki smile
                                                    SLuchajcie, dostałam wczoraj w pracy bardzo mily prezent, bukiet kwiatów, z 10 ksiazek dzieciowych i te ksiazke Jannett Kalyty. Zaczelam ja czytac, bardzo wciagajaca. Moj M juz ja konczy i wlasnie dzis mi oznajmil, ze zamierza byc przy porodzie do samego konca (wczesniej sie opierał), tak go zainspirowały te opowieści. Kalyta opisuje porody z lat 80tych, to byl naprawde dramat, zadnego szacunku dla kobiety i dziecka. Jakies dziwne, nieludzkie procedury, polozne z tamtych czasow, to na pewno nie wybraly zawodu z powolania. Naprawde polecam te lekture.
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 18:31
                                                    Tak BoskaJola, to dla mojej małej. I cóż mam zrobić, jak się powtrzymać nie mogę. Dzisiaj też wróciłam z siatką, kupiłam też kosze wiklinowe szarobiałe, co by mi do pokoiku pasowały, lustro i jestem zachwycona, bo dokładnie się wkleiły w moją wizję smile.
                                                    A czy możesz podać proszę tytuł tej książki? Chętnie przeczytam. W pracy cię już żegnali? Bardzo miło z ich strony.
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 18:37
                                                    Ok, już znalazłam. "Położna" smile.
                                                  • boskajola Re: :) 07.03.14, 19:39
                                                    Karola, w pracy jeszcze mnie nie zegnają, od znajomej z zaprzyjaznionej firmy dostalam, jak sie dowiedziala, ze jestem w ciazy smile To Ty naprawde szalejesz, ja jak tylko bede na zwolneniu, ruszam na zakupy. Ksiazke polecam, ale jest pare rozdzialow, ktroych my ciezarne nie powinnysmy czytac, dam znac, ktore to.
                                                    Monika, ja dzis pieke sernik, jakas skomlikowana wersja z 4 rodzajami sera. Pieczenie ciast nie jest moja mocną stroną, wiec trzymajcie kciuki.
                                                  • koralik35 wieści 07.03.14, 21:14
                                                    cześć Dziewczyny.
                                                    Postaram się skrótowo. USG takie se. Wszystkie narządy wewnętrzne sa i ok. Wielkościowo - no mała ta moja Tosia - może po szczupłym ojcu, ale w normie się mieści i lekarz mówi, że spoko. Łożysko ok, przepływy ok. Ale - podczas USG kilkukrotnie akcja serduszka zwolniła z 155 do 78-73 na kilka sekund, a potem wróciła z powrotem na 155. Lekarz dał nam skierowanie do kardiologa dziecięcego. Mam nadzieję że nas przyjmie na początku tygodnia. Facet jest konsultantem wojewódzkim w wielkopolsce i podobno jest mega dobry. Ma sprawdzić anatomię serca (chociaż już tak częściowo to w Bydzi patrzyli i mówili że budowa ok no i ten doktorek dziś też patrzył, mówił że raczej ok, ale lepiej niech jeszcze kardiolog sprawdzi) oraz skąd takie nagłe chwilowe spadki akcji serca. Może być że to chwilowe i minie (może może a może nie), może być że minie po porodzie tak samo z siebie, może być, że jakaś wada ale niegroźna, a może, że może być wszystko. Ja mam się w tej sytuacji wyciszyć i uspokoić, bo mój stres szkodzi dziecku. No powodzenia z takimi radami po takich wieściach. Ale jak na moją histeryczną naturę to jestem dość opanowana. Tylko ryczeć mi się chce, cały czas. A więc teraz będę się modlić bo i tak nic innego nie mogę zrobić. I chyba na razie odpuszczę wizyty tutaj - sorry laski - nie mam nastroju na ciuszki, mebelki etc. Bardzo się boję. Chociaż lekarz pocieszył mnie - że puszcza mnie do domu a gdyby uważał że to jest mega groźne to 10 min od jego gabinetu jest szpital ginekologiczny, więc już by mnie tam wysłał. A nie wysyła, więc mam wyluzować... Może to i pocieszenie jakieś, marne.
                                                    Przepraszam, że Wam to piszę, nie chcę Was ani stresować, ani dołować, ani też w sumie, nie jesteście w stanie mi pomóc - no chyba ze znacie taki przypadek że tak było i okazało się że to nic, bo pocieszenia zwyczajnego to ja teraz chyba nie potrzebuje..., ale pomyslałam sobie, że jak tak nagle zniknę, to też niedobrze. Trzymajcie się i trzymajcie wszystkie kciuki, żeby to był jakiś nieistotny incydent.
                                                  • adakarola111 Re: wieści 07.03.14, 21:36
                                                    Koralik, no co ty, nie znikaj! Strasznie mi przykro jak słyszę jak się denerwujesz, nie dziwię się, pewnie szalejesz z niepokoju. Ale nie odchodz!!! Ja przestanę pisać o bzdurach, obiecuje. Twoje dobre samopoczucie jest ważniejsze w takiej chwili niż nasze zakupy. Jestem całym sercem z tobą i Toska, wierzę, że lekarz dmucha na zimne i wszystko będzie dobrze a Toska zdrowa. Jak nie będzie ci się chciało z nami pisać to luz, rozumiem, tylko daj znać w przyszłym tygodniu co ten konsultant powiedział. Bo to moja droga jest tak, że chcesz czy nie, ale się zzywasz z grupą, więc dla mnie tę wieści będą bardzo ważne.
                                                  • audrey81 Re: wieści 07.03.14, 21:41
                                                    Koraliku!
                                                    Trzymam za Was obie kciuki, niech okaze sie, ze to nic wielkiego.
                                                    Nie opuszczaj nas tylko, brakowac tu bedzie takiego dobrego duszka...
                                                  • koralik35 Re: wieści 07.03.14, 21:46
                                                    dzięki Dziewczyny, ale Wy nie piszecie o głupotach tylko o normalnych mamowych rzeczach - i bardzo dobrze. I nie ma się ze mną razem cały wątek umartwiać. Macie się cieszyć i normalnie funkcjonować, tylko ja chwilowo nie mogę, nie potrafię i nie chcę.
                                                    Buziaki. Mam nadzieję, że będę miała lepsze wieści, kiedy się znowu pojawię.
                                                  • aeriss Re: wieści 07.03.14, 22:00
                                                    koraliku - czekam na Ciebie tu niebawem i trzymam kciuki, wierze, ze bedzie dobrze
                                                  • lili.80 Re: wieści 07.03.14, 22:56
                                                    Koraliku wierzę że będzie dobrze.. Musi byc.. Odezwij sie jak będziesz po wizycie..
                                                  • monika.j.76 Re: wieści 07.03.14, 21:53
                                                    Słońce Ty moje koralikowe! Mogę się tylko domyślać co czujesz...
                                                    Rozumiem doskonale, że temat ciuszków i mebelków teraz to dla Ciebie najmniej istotny temat, myślę, że dla nas też. Dopóki u nic się nie wyjaśni u kardiologa nawet słowem nie wspomnę o pierdołach, bo są ważniejsze sprawy. Ta cała reszta, to zapychacze czasu są kiedy wszystko jest dobrze...
                                                    Jak Cię pocieszyć matko jedyna?
                                                    Mnie uspokoiło to, co napisałaś, że gdyby było źle, to już leżałabyś w szpitalu. Sprawdź u kardiologa co i jak, może coś się wyjaśni, po to są badania, aby takie sprawy szybko wychwycić i jeżeli jest możliwość i potrzeba naprawiać przed porodem, a jeżeli nie, to mieć specjalistyczną opiekę poporodową, odpowiedni szpital z zapleczem specjalistów. Tak więc Kochana, postaraj się uspokoić do wizyty, bo i tak nie masz w tej sytuacji na nic wpływusad Nie lubię gdybać i pocieszać, kiedy sytuacja nie jest potwierdzona w 100%. Tak jak napisałaś, może coś jest, a może nie ma? Pomodlę się za Twoją Perełkę i poczekam na wieści od kardiologa. Trzymam mocno kciuki i wierzę, ze wszystko jest dobrze, że to chwilowe i jednorazowe spowolnienie tętna...
                                                    Buźka. Trzymaj się! Jak coś mi przyjdzie mądrzejszego do głowy, to napiszę. To takie pierwsze nieogarnięte do końca myśli...
                                                  • boskajola Re: wieści 08.03.14, 00:09
                                                    koraliku, domyslam sie, ze nie jest Ci łatwo.ale jak lekarz radzil, staraj sie wyciszyc, ja wierze, ze to nic powaznego. daj koniecznie znac, czy udalo Ci sie zapisac do lekarza. W razie czego bedziemy szukac w warszawie.
                                                  • 22niunia Re: wieści 08.03.14, 10:27
                                                    Wszystkiego najlepszego Kobitki kiss życzę każdej szybkiego i pomyślnego rozwiązania smile
                                                  • koralik35 Re: wieści 08.03.14, 20:12
                                                    Matko Dziewczyny, taka solidarna cisza... Jestem Wam wdzięczna bo tak to właśnie odbieram, no ale nie możecie aż tak, tzn nie chciałam żebyście tak. Melduję, że na każdy kopniaczek mojej Małej czekam z utęsknieniem i szczęśliwie te kopniaczki są - chyba bardzo podobnie jak dotąd. Doktor (kardiolog) odebrał dzisiaj i umówił nas na wtorek na 15. Moja ciocia - neonatolog z Poznania mega bardzo go chwaliła, a znają się dość dobrze. Teraz muszę dożyć jakoś do tego wtorku i błagać Boga, żeby usłyszeć że wszystko jest ok. Najchętniej bym przespała. Najlepiej do szczęśliwego porodu. Bo nie wolno mi się teraz denerwować, a to trudne - najprostsze jak się śpi. Powiem Wam, że to koszmar tak bardzo się bać o swoje dziecko. Zwłaszcza kiedy czujesz jego podskoki, obroty, kopniaczki, wiesz jak wygląda jego buźka i kochasz najbardziej na świecie. Mnie się generalnie chce tylko płakać. Więc modlę się i staram się nie płakać, żeby Tośce nie przeszkadzać w rośnięciu i życiu. Jeśli jesteście wierzące i jeśli możecie, błagam pomódlcie się dziś, jutro za zdrowe serduszko dla mojej Antoniny, za łaskę spokoju i nadziei dla mnie i za szczęśliwe rozwiązanie dla nas obu.
                                                    Bardzo Wam dziękuję.
                                                  • koralik35 Re: wieści 08.03.14, 20:22
                                                    A teraz mogę Wam pokazać moje małe Szczęście i się odmeldować na razie.
                                                    bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/75/39/12/0126ef9b97.jpg
                                                  • adakarola111 Re: wieści 08.03.14, 20:38
                                                    Sama słodycz smile. Buziaki!
                                                  • monika.j.76 Re: wieści 08.03.14, 20:44
                                                    Kochana, cały dzień o Tobie-Was myślę i nie wiem czemu, ale czuję, że jest i będzie dobrze.
                                                    Czekam z Tobą do wtorku. Jeżeli sen przynosi Ci ulgę i chwilę spokoju, to postaraj się jak najwięcej spać.
                                                    Wiem, że się panicznie boisz, ale dasz radę, bo pokochałaś Tę Ślicznotę od pierwszego testu, od pierwszego usg, od pierwszego kopniaka i pierwszego portretu. Tośka jest Tobie pisana i tego się trzymaj, a my się modlimy! Buźka.
                                                  • 123magda1231 Re: wieści 09.03.14, 10:40
                                                    koraliku kochany śliczna ta Twoja Tosia po modlę się za nią i za siły dla Ciebie.Wierzę że wszystko będzie dobrze i Tosia urodzi się zdrowa.Pozdrawiam i odezwij się do nas na naszym forum bo my z Bunią czekamy tam na Ciebie.
                                                  • aeriss Re: wieści 09.03.14, 11:11
                                                    Koraliku - Tosia słodka - bedzie dobrze, trzymam kciuki!!!
                                                  • adakarola111 Re: wieści 08.03.14, 20:24
                                                    Bardzo się martwię o was obie... Byle do wtorku! Pomodlę się dzisiaj, obiecuję. Trzymaj się dzielnie!
                                                  • lili.80 Re: wieści 08.03.14, 21:54
                                                    Koraliku czekamy na dobre wieści we wtorek. Bo będą dobre jestem tego pewna. Modle sie za was kochane i jutro cała msze bedę sie za was modlić. I nie dziw sie ciszy... Każda z nas sie o was martwi. Ty byś robiła to samo Koraliku nasz kochany... Trzymajcie sie Dziewczynkismile
                                                  • audrey81 Re: wieści 08.03.14, 23:57
                                                    Koraliku trzymaj sie. Mysle o Was i bardzo wierze, ze bedzie dobrze. Kochana ta Tosienka wink
                                                  • bunia28 Re: wieści 09.03.14, 12:24
                                                    Koraliku kochany bede sie o Was mocno modlic!!! Tosia jest przeslodka!!! Gleboko wierze,ze bedzie wszystko w porzadku!!!Musi byc,rodzice silni wiec i coreczka musi byc silna!!!trzymam mocno kciuki!!!wiem,ze slowa tu nie pomoga bo i tak bedziesz sie martwic to przeciez jasne,cale zycie bedziemy sie martwic o nasze dzieci,na kazdym etapie ich rozwoju.Ala Ty nas tak zawsze wspieralas dobrym slowem,sprowadzalas na ziemie zebysmy sie nie zamartwialy i teraz ja chcialabym Cie bardzo prosic zebys chociaz probowala walczyc z nerwami i jesli tak bedzie lepiej to spij ile sie dasmilebuziaki kochana i wracaj z dobrymi wiadomosciami na nasze forumkiss
                                                  • monika.j.76 Re: wieści 10.03.14, 19:32
                                                    Koraliku, jedno krótkie pytanie...na którą masz jutro wizytę??? Tulę czule.Cmok.

                                                    https://lbdf.lilypie.com/TikiPic.php/EP5ohbk.jpghttps://lbdf.lilypie.com/EP5op1.png
                                                  • koralik35 Re: wieści 10.03.14, 20:13
                                                    Wszystkim Wam bardzo dziękuję i za dobre słowa i za modlitwy, za ciepłe myśli i za tę ciszę tutaj też. Trzymałam się przez weekend dzielnie, ale godzinę temu zaliczyłam histerię przez 45 min, bo Tosia słabiej kopie - nawet nie mniej, tylko ciut słabiej dziś. Skończyłam w wannie bo mnie to wycisza - i Tosia się uspokoiła i kopnęła porządnie 7 razy... Uff.
                                                    Jutro o 15 wizyta.
                                                    Trzymajcie kciuki, módlcie się za nas, wysyłajcie dobrą energię - wszystko jedno byle z Tosią było ok.
                                                  • lili.80 Re: wieści 10.03.14, 20:18
                                                    Koraliku trzymamy kciuki, wysyłamy mnóstwo dobrej energi i wierzymy w to że Tosieńka wszystko ok. Daj jutro Kochana znać po wizycie. BĘDZIE DOBRZE!!!!!!!!!
                                                  • adakarola111 Re: wieści 10.03.14, 21:00
                                                    Przesyłam moc pozytywnej energii i całuje was obie mocno! Jutro trzymam kciuki za dobre wieści. Tylko proszę, napisz jutro jak będziesz po, bo my tu będziemy umierać z niepokoju.
                                                  • aeriss Re: wieści 10.03.14, 23:07
                                                    Kochany Koraliku i Tosiu-ja tez zaciskam kciuki i mysle o Was-będzie dobrze!!
                                                  • audrey81 Re: wieści 10.03.14, 23:38
                                                    Trzymam Koraliku, caly czas! I czekamy na dobre wiesci. smile
                                                  • 22niunia Re: wieści 11.03.14, 15:49
                                                    Koraliku również myślę o Was.. bedzie dobrze kiss czekamy na wieści
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 16:37

                                                    juz dosc tej ciszy! Będzie krótko bo pisze telefonem z samochodu, telefon pada.
                                                    Antonina ma wzorowo zbudowane serce! I wszystko z nim jest ok. Rytm serca miarowy 140/min. Podobno w 2 trym takie zmiany rytmu są zupełnie normalne i bez znaczenia. Kardiolog orzekl-Maleństwo jest zdrowe.
                                                    Jakbym się urodziła jeszcze raz. Dziękuję Wam Wszystkim!!!! Przysięgam ze się nie spodziewałam ze można przez internet dać komuś takie wsparcie. Buziaki z trasy.
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
                                                  • 22niunia Re: wieści 11.03.14, 16:39
                                                    No to otwieramy szampana (w naszym przypadku jakiś soczek ) noooo cudnie Koraliku, wszystkie wierzyłyśmy że będzie dobrze smile dzielna Tosia smile
                                                  • audrey81 Re: wieści 11.03.14, 16:42
                                                    Cudownie Koraliku!!!! Ciesze okrutnie, conajmniej jakby to moje dziecie bylo. Gratuluje dobrych wiesci wink PS A ten lekarz za te nerwy, to Ci kwiaty kupic powinien... ilez to sie czlowiek strachu naje bez powodu.... Dobrze, ze juz po wszystkim i znowu mozesz zaczac cieszyc sie ciaza i Toska wink usciski dla Was obydwu wink
                                                  • adakarola111 Re: wieści 11.03.14, 16:47
                                                    Yeah!!! smilesmilesmile. Byłam pewna, że tak będzie, że Tośka zdrowa a lekarz dmuchał na zimne. Gratuluję szczęśliwym rodzicom 100 % zdrowej córy. Kobieto, Tobie to się teraz kieliszek wina należy jak nic.
                                                    ps. czekam z niecierpliwością na kolejne mega zakręcone i pozytywne posty od Ciebie Koraliku!!!!!
                                                  • 123magda1231 Re: wieści 11.03.14, 16:44
                                                    Koraliku naprawdę lepszych wieści to Ty nam przekazać nie mogłaś.Cieszę się kochana razem z Tobą jednak wiara czyniu cuda.Zdróweczka dla Tosi życzę pozdrawiam
                                                  • ms_kitka Re: wieści 11.03.14, 16:56
                                                    Wspaniałe wieści i nie mogło być inaczej!!! TOSIENKO ROSNIJ ZDROWO a TY Koralik ciesz się ciąża tym cudownym stanem. kiss*
                                                  • aeriss Re: wieści 11.03.14, 17:59
                                                    Suuuuper koraliku!!!!! Inaczej byc nie moglo - rewelacyjne wiesci!!!!!Caluje Was mocno! smile
                                                  • lili.80 Re: wieści 11.03.14, 18:48
                                                    Siedze właśnie w knajpce ze znajomymi i sie poplakalam z radości jak to przeczytalambig_grin beksa ze mnie a z Ciebie Koraliku szcześciara, a z Tosienki cudna dziewczynka smile
                                                  • monika.j.76 Re: wieści 11.03.14, 19:38
                                                    To może ja pokażę jakie pieluchy cudne kupiłamtongue_out

                                                    Koralik! Powiem Ci, że wiedziałam, że to nic takiego, że to jednorazowy wynik. Nie widziałam jak Cię uspokoić, bo jesteś straszną panikarą. Już myślałam, żeby wsiąść do pociągu "byle jakiego" i do Ciebie przyjechać, ale odległość jak na teraz jest dla mnie kosmiczna.
                                                    Słowami nie wyrażę jak się cieszę Twoim szczęściem, jestem przeszczęśliwa. Byłam spokojna, bo byłam pewna, ze wszystko jest dobrze, bo anatomia serca Toski była prawidłowawink

                                                    ps. A teraz burę ode mnie dostaniesz! Za tę Twoją histerię w którą popadłaś, bo Tośka słabiej kopała... w doopsko bym natłukła pasem. Kochana, nawet dziecię może słabiej kopać, mniej energicznie w 26 tyg. Może miała leniwy dzień? Zapytam przewrotnie, czy Ty każdego dnia masz tyle samo energii?
                                                    Trzeba się cieszyć, że się rusza, a nie analizować siłę ruchów i popadać w histerię i się nakręcać. Tak nie można dziewczyno jedyna, nie można takich emocji dziecku fundować (to tak na przyszłość).
                                                    Dobra, tak delikatnie nakrzyczałam, ale nie posyłaj do mnie myszytongue_out Buźka.

                                                    --
                                                    https://lbdf.lilypie.com/TikiPic.php/EP5ohbk.jpghttps://lbdf.lilypie.com/EP5op1.png
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 19:47
                                                    Dziewczyny inaczej Wam podziękować nie mogę - kupiłam po drodze specjalnie dla Was i dla nas (Tosi i dla mnie) smile Jeszcze raz dziękuję. W ramach wdzięczności zamierzałam się nauczyć dołączać zdjęcia, szukałam przepisu prania co kiedyś Adakarola zrobiła - ale chyba za bardzo padnięta jestem, bo na 400 postów wstecz nie znalazłam. Także niestety musicie linka kliknąć. bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f100x100_crop/03/44/12/01aba6b332.jpg

                                                    A lekarz cudowny - bardzo wprost z nami rozmawiał, żadnego bełkotu lekarskiego, informacje proste jasne i jednoznaczne. Jaka nauka z tego płynie - że gdyby się Wam w 2 trymestrze przydarzyły takie wahnięcia tętna (podobno nawet do sekundowych zatrzymań!), to nie ma co panikować - trzeba sprawdzić, ale to się często zdarza i nic nie znaczy. Znaczy tyle że dziecko dojrzewa i tak bywa, albo że sobie chwilowo gdzieś na pępowinę naciska. Uff.
                                                    Jak ja się teraz będę czymś martwić to chyba sama sobie głowę urwę wink Tzn.... hmmm no Tosia trochę malutka jest.... wink i dobrze, będzie drobna po tacie a nie kawał baby po mamie smile

                                                    Dziś mam wszystko gdzieś i jestem przeszczęśliwa i wreszcie ze szczęściem oglądam zdjęcia buźki mojej Córeczki a nie ze łzami smile
                                                    całuję Was wszystkie gorąco i wróćcie już do normalnej gwarnej atmosfery na forum smile

                                                    a że mi tu poznańskie Dziewczyny zaglądały i też trzymały kciuki (zaraz im na ich wątku też linka wkleję), to mi się gosiakb przypomniał - Gosiu tydzień temu byłaś u naszej dr Beaty - jak tam??
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 19:48
                                                    bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/03/44/12/01d303866c.jpg
                                                    kurde, może ten link będzie lepsiejszy??!!
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 19:56
                                                    Monia pieluch nie pokazałaś wink
                                                    A krzykać sobie możecie jak najbardziej, bo rację będziecie mieć, ale chyba histeryka to nie rusza wink a dwa, że ja chyba za bardzo wszystkich słucham - w sensie, że łatwo mnie nastraszyć, w sensie, że lekarz powiedział - no nic - proszę obserwować ruchy czy są takie same bo jakby nie... (ten lekarz z piątku). No to dawaj ja obserwuję i czarne wizje mam wink ale teraz już nie. O nie.
                                                    Tośka sobie kopie jak chce - dziś np. od 5 rano i dużo w ciągu dnia, a wczoraj widocznie miała lenia. Choć istnieje też prawdopodobieństwo, że po tatusiu będzie miała nie tylko figurę, ale również tendencję do droczenia się ze mną. Jej tatuś uwielbia robić po swojemu "bo tak" i Tośka też coś w ten klimat idzie. No nic, dobrze, że nos ma mój smile
                                                  • adakarola111 Re: wieści 11.03.14, 20:11
                                                    Koralik, nie musisz się usprawiedliwiać nawet przed samą sobą. Każda z nas wpadłaby w panikę, jeśli usłyszałaby coś takiego od swojego lekarza. Nie zachowałaś się histerycznie (jak ja kiedyś wink ), tylko po prostu spanikowałaś, ale jak dla mnie w pełni zrozumiale.
                                                    Ale teraz najlepiej w ogóle zapomnij o tym koszmarze. Dziewuszki, niech nam się wszystkim już teraz pięknie układa, bez takich "niespodzianek".
                                                  • adakarola111 Re: wieści 11.03.14, 20:06
                                                    Oba linki się nadają. Bardzo dziękujemy za piękne kwiaty. Nacieszcie nimi oczy w domu. Odpoczywaj teraz po tych emocjach kilkudniowych i wracaj do nas szczęśliwa i uśmiechnięta. A najlepiej to na poprawę humoru i odstresowanie to powinnaś sobie masażyk relaksujący zamówić u jakiegoś przystojnego pana masażysty!!!
                                                  • ola7706 Re: wieści 11.03.14, 20:11
                                                    Koraliku rewelacyjne wiesci !! Otwieramy szampana picolo truskawkowego !! smile

                                                    Ps. Ja tez jestem panikara smile
                                                  • lili.80 Re: wieści 11.03.14, 20:23
                                                    wszystkie jesteśmy panikary, cudownie że to się tak skończyło i obyśmy żadnych podobnych historii tutaj nie miały smile

                                                    Wklejać tutaj teraz nabytki z ostatnich kilku dni big_grin
                                                  • adakarola111 Re: wieści 11.03.14, 20:30
                                                    nabytkami to się już chwalić nie będę, ale za to napiszę, że w poniedziałek byłam u fryzjera i mam włosy nówka sztuka. Powinnam do początku lipca w nich dociągnąć.
                                                    DZiewczyny - wklejać!!!
                                                  • lili.80 Re: wieści 11.03.14, 20:51
                                                    Karola a byłaś może w otwocku? Bo my sie jednak na 99% zdecydujemy na barcelonesmile pytalam w każdym ze sklepow wymienionych na stronie pinio i ceny sa takie same jak w świecie dziecka tyle ze dadza rabat przy dużym zamówieniu do 8%
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 21:23
                                                    a my jednak idziemy w tanią IKEĘ www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/departments/childrens_ikea/series/11937/ a dla nas zamiast wielkiego łózka - teraz mamy 2 x 2,20 i zajmuje prawie cały pokój - przejdziemy w takie dziwne coś rozkładane:
                                                    www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/50080315/
                                                    więc wszystko będzie białe i niedrogie, bo mąż orzekł, że za 3 - no 3,5 roku jak mała pójdzie do przedszkola to zmienimy wszystko tylko jej to nasze rozkładane łóżko zostawimy. Ale: brakuje mi 40 cm miejsca na przewijakwink i niestety nie ma miejsca w sypialni na fotel do karmienia uncertain a taka mądra jestem bo żeby nie zwariować w niedzielę na kartce meble ustawiałam. no nic coś będę kombinować.
                                                  • aeriss Re: wieści 11.03.14, 21:42
                                                    Koraliku - my tez pewnie w Ikea. A przewijak mozesz kupic taki nakladany na lozeczko - my mielismy turystyczne dla Mlodego z przewijakiem na lozeczku. Poza tym jak w pokoju bedziesz miala taka fajna lezanke to nie potrzebny Ci fotel do karmienia, walniesz sie na lezanke smile
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 21:49
                                                    Aeris ale leżanka będzie rozłożona i będzie łóżkiem na noc dla mnie i męża... Spoko - opanuję. Ale przewijak nakładany na łóżeczko - to jest myśl - muszę rozkminić!!!! smile
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 22:01
                                                    Aeris, Amerykę dla mnie odkryłaś!!! Do tego jeszcze biały przyborniczek na zewnętrzną stronę łóżka i jest bosko smile I wszystko mi się mieści smile Taddaaauuu!!!!!
                                                  • aeriss Re: wieści 11.03.14, 22:09
                                                    smile
                                                    a z tym lozkiem to czaje, ze rozlozone bo spac muisicie na czyms smile - tylko my tez tak mielismy i karmilam na rozlozonym lozku opierajac sie o poduszke z rogalem - bylo wygodnie smile
                                                  • 22niunia Re: wieści 11.03.14, 22:12
                                                    Hej kochane , ja tak z innej beczki smile od wczoraj boli mnie lewa pachwina , nie cały czas ale tak co jakiś.. miałyście tak może?? jak zwykle panikuję smile na szczęście w sobotę mam lekarza ..

                                                    Mebelki ikea są super !! smilesmile
                                                  • koralik35 Re: wieści 11.03.14, 22:16
                                                    Niunia - wiązadełka w pachwinach smile jeszcze chwila i wchodzisz w 2 trymestr a on jest cały pod wezwaniem wiązadeł, pachwin i tego typu bóli. Moim zdaniem zupełnie normalne smile w sensie ze miałam wink choć od tygodnia mi tak ciutek odpuściło - chyba z wrażenia albo przerwa po dwóch miesiącach ciągłego bólu, ale można się przyzwyczaić.
                                                  • 22niunia Re: wieści 11.03.14, 22:17
                                                    uffff smile))))) dziękuję
                                                  • aeriss Re: wieści 11.03.14, 22:18
                                                    niunia - na moje to rozciagajace sie wiazadla macicy, wiec normalne smile


                                                    P.S. gdzies tam napisalam nie potrzebne oddzielnie, a mialo byc razem smile
                                                  • boskajola Re: wieści 11.03.14, 22:34
                                                    Koraliku, nawet nie wiesz, jak sie stresowałam, ze zajrzeniem tu do nas na forum. Ciesze sie, ze wszystko z Tosią dobrze, jaka ulga smile no i towarzystwo sie rozhulało, super!!!
                                                  • boskajola Re: wieści 11.03.14, 22:38
                                                    A ja w niedziele dostałam od kolezanki wozek, jest po dwojce dzieci, ale gondola w dobrym stanie, wozek Jane, model nomad, jest baardzo w porzadku i mamy problem wybory wozka z głowy. Do tego 3 siaty ciuszków na pierwszy miesiac, cała szafe mam juz zapełnioną smile i dziś jeszcze sobie zakupilam 3 sukienki, bardzo przylegające, bo uwielbiam swoj brzuszek smile
                                                  • boskajola Re: wieści 11.03.14, 22:39
                                                    i na to łóżeczko jestesmy zdecydowani sklepbobas.pl/s33,prdid3083,klups_rafal.html
                                                  • sylunia9 Re: wieści 12.03.14, 08:41
                                                    Koraliku- cieszę się przeogromnie że wszystko wyszło pomyślnie i Twoja kruszynka jest zdrowa. Rozumiem doskonale Twoją panikę- przecież tu chodzi o Twoje dziecko- największy skarb pod słońcem. Modliłam się za Was. Bardzo się cieszę wink
                                                    Boska Jola- bardzo ładne łóżeczko. wink
                                                    U mnie mija 10 tydzień wink W przyszłym postanowiłam pofarbować włosy bo jak je widzę w lustrze to mam bardzo złe samopoczucie- a nie o to przecież chodzi wink Mdłości powoli robią się coraz mniej uporczywe, choć niechęć do kawy pozostała. I dobrze. W week jadę na zakupy po nowe spodnie bo dotychczasowe cisną niemiłosiernie. Może jakieś wskazówki od Was? Myślałam o H&M, widziałam że jest tam dosyć duży wybór.
                                                  • adakarola111 Re: wieści 12.03.14, 06:50
                                                    Lili, jeszcze nie byłam, ale będę z mężem w sobotę.
                                                    UWAGA: dziewczyny, które jesteście zainteresowane mebelkami Pinio. Napiszcie proszę, z których zestawów które konkretnie mebelki chcecie wycenić i do jakiego miasta miałyby jechać. W sobotę prześle info.
                                                    Koralik, plan na mebelki super. Mi sie bardzo podobają te elementy. A z tym przewijakiem ciężka sprawa. Może gdzieś go upchniecie. Ale Aeriss ma super rady w tym temacie, może skorzystasz.
                                                    Bunia, wszystkie opisane bóle okolic podbrzusza mi również się przytrafiły. Większośc podobno związana jeszcze ze stymulacja jajników. Jeszcze chwila i o nich zapomnisz.
                                                    Boskajola, gratuluję zakupów! Jesteś taka zgrabna, że w obcislych sukienkach na pewno wyglądasz zjawiskowo. Mi pozostaja workowate tuniki wink).
                                                  • monika.j.76 Re: wieści 12.03.14, 10:28
                                                    > UWAGA: dziewczyny, które jesteście zainteresowane mebelkami Pinio. Napiszcie pr
                                                    > oszę, z których zestawów które konkretnie mebelki chcecie wycenić i do jakiego
                                                    > miasta miałyby jechać. W sobotę prześle info.

                                                    Ja poproszę, aby zapytać o komodę i szafę 1-drzwiową Filoo. Zastanawiam się tez nad regałem(kupić czy nie?), dlatego też zapytaj. Niewodnica pod Białymstokiem. Dziękuję!
                                                  • adakarola111 Re: wieści 12.03.14, 10:41
                                                    Monika i Lili, o mebelki zapytam i dam znać w sobotę.
                                                    Boskajola, to zależy, gdzie koleżanka mieszka, bo też chyba nie ma sensu, żeby się przez całe miasto pchala. Ja mieszkam na Wilanowie i tam chodzę. Polecam Małgosie Uchman-Musielak. Przesympatyczna, mloda, smieszka. Z tym że jest bardzo za naturalnymi rozwiązaniami kłopotów ciążowych i generalnie w niczym nie widzi problemu. Wszystko się ułoży i będzie ok - takie ma podejście. To może komuś odpowiadać albo nie. Ja jestem panikara, więc konsultuje się dodatkowo gdzie indziej.bMoja koleżanka chodzila tam do Polujanskiego. Była zadowolona. Jak byłam na ostrym dyżurze poznałam fajnego lekarza z Madalińskiego, przyjmuje w centrum Pulawska o ile dobrze pamiętam. Piotr Jóźwiak chyba. Całkiem spoko, wydaje się być kompetentny, dokładny, a przy tym rozbawił mnie tak, że pod koniec wizyty zamiast płakać z nerwów płakałam ze śmiechu.
                                                  • sylunia9 Re: wieści 12.03.14, 08:46
                                                    Koraliku, te mebelki są bardzo fajne, zwłaszcza ten przewijak. Dobry wybór.
                                                  • ola7706 ciuchy 12.03.14, 09:09
                                                    Kobietki powiedzcie mi jak chodziliście ubrane na początku ciąży tzn. o. 8-10 tydz. czy ubierałyście już ciuszki ciązowe (np.spodnie) czy tak raczej na luzie, tuniki, leginsy ? Bo ja na chwile obecna nie mam koncepcji na ciuszki smile
                                                  • 22niunia Re: ciuchy 12.03.14, 09:32
                                                    Sylunia ja kupiłam w h&m leginsy za 39,90 zł i jestem zadowolona, cały czas po domu latam i sa mega wygodne! Zakupiłam również bardzo teraz popularne ala spodnie dresowe - o rozmiar wieksze i są super smile do tego marynarka i można smigać.. wiecie co przeraża mnie to ze ja juz nie mogę sie dopiąć w zadną kurtkę - moje cyce są ogromne !!
                                                  • lili.80 Re: ciuchy 12.03.14, 10:20
                                                    Ola ja też jak dziewczyny nie kupowałam żadnych ciażowych ubrań. Wystarczy to co mam smile
                                                    Boska ja w mediover niestety nikogo nie polecę sad Lekarza prowadzącego mam poza medicover, robię tam tylko badania i usg.
                                                  • koralik35 Re: ciuchy 12.03.14, 10:24
                                                    Ola i Syluś, ja na spodnie ciążowe przerzuciłam się w 3 miesiącu - bo wcześniejsze rurki i inne były mega odcisłe i brzuch mi uciskały, a ciążówki mają fajną "skarpetę" wink na marginesie teraz w 6 misiacu nadal noszę te same spodnie. Sukienki, bluzki czy sweterka nie kupiłam ani jednego - noszę z przed ciąży. Sukienki zawsze lubiłam odcinane pod biustem (że niby nogi wydłużają i są słodko kobiecewink) więc teraz są jak znalazł, reszta się na brzuszku naciąga.
                                                    Ja bym w spodnie zainwestowała - ale wersji jest kilka. H&M, C&A - też mają stoisko mama, albo jak Adakarola sugeruje - idźcie w używki. Ja generalnie kocham lumpeksy od ponad 12 lat, więc mam swoje miejsca i dni wink ale w większości się ciuchy (spodnie) ciążowe znajdą - zapłacicie max 20-30 zł a te ciuchy tak jak dziecięce - często są niezniszczone. Polecam! Dzięki temu mam dwie pary zajefajnych dzinsów, jedne rybaczki, i jedne super lniane. Polecamsmile
                                                  • monika.j.76 Re: ciuchy 12.03.14, 10:59
                                                    Ja kupiłam jedne dżinsy ciążowe z zapasem, akurat była wyprzedaż w happymum za 65zł, tylko dlatego się skusiłam. Kupiłam jedną tunikę w H&M , ale ona zostanie też po ciąży, bo jest super (za 60zł) i mieć w czym do lekarza śmignąć. W Reserved kupiłam dwie dłuższe bawełniane bluzki w rozmiarze L do leginsów. Tak śmigam w leginsach i koszulkach męża, bo jestem w domu od października i szkoda było mi wydawać majątek na kilka miesięcy. Teraz muszę odwiedzić jakiś lumpeks i kupić jakieś tuniki i koszulki na wiosnę, została ostatnia prosta, a widzę, że dobiję do 20kgsad Nie mogę patrzeć na mój biust, jest obleśnie wielki i popadam w depresję jak mijam lustro...Przydałby się jakieś rybaczki, bo jak patrzę na pajączki, których dostałam i cellulit nawet przy kolanach...Rety, jak pomyślę ile mnie czeka pracy po porodzie, zanim wrócę do "siebie"...
                                                  • sylunia9 Re: ciuchy 12.03.14, 10:32
                                                    Niunia, ja też już mam kłopot z dopięciem ulubionej koszuli wink dlatego ruszam teraz na małe zakupy: spodnie i bluzki.wink)
                                                    Gośkab- trzymaj się Gosiaczku <3
                                                    Ja też nie będę szaleć z zakupami, ale w swoje dżinsy to naprawdę nie wchodzę, miałam je mega dopasowane, zresztą nie lubię luźnych ciuchów- odkąd zrzuciłam 13 kilo mam już do nich uraz wink Teraz pewnie znowu nadrobię te kilogramy, ale eee tam, najważniejsza dzidzia wink
                                                    Koraliku dzięki za rady, spodnie muszę kupić. Dobrze że zaraz się ciepło zrobi i bedzie można wykorzystać wszystkie sukienki, spódniczki itd. Żadnych grubych kurtek. Świetny czas na to aby świetnie wygladać w ciąży wink

                                                    Tak sobie pomyślałam dziewczyny- że kiedyś jak juz nasze maleństwa będą z nami możemy się gdzieś spotkać i poznać się osobiście. Było by to na pewno niezapomniane przeżycie! ;-DDD
                                                  • adakarola111 Re: ciuchy 12.03.14, 09:39
                                                    Ola, ja jestem w 18 tygodniu i nie byłam jeszcze ani razu w typowo ciążowym ciuchu. Stwierdziłam, że jeśli kupię, to używane, bo szkoda kasy na nowe. Z tego co widziałam są mega drogie, starcza na kilka m-cy a potem nie wiadomo co z nimi robić. Ja chodzę w dżinsach biodrowkach, szerszych bluzkach, bluzach, sukienkach i tunikach. Ładnie podkreślają brzuszek a nie opinaja. Teraz jak coś kupuję to oversize, więc jak wrócę do normalnej wagi to też będą ok.
                                                  • boskajola Re: ciuchy 12.03.14, 10:06
                                                    Do ubran mam takie podejscie, jak Adakrola, jestesmy na tym samy etapie ciazy i je tez jeszcze nie kupiłam ani jednej ciazowej rzeczy smile

                                                    Lili, Adakarola - mam pytanie do Was, z tego, co pamietam macie pakiety w MEdicoverze, moja kolezanka jest na poczatku ciazy (tez po ivf) i szuka poleconego lekarza. Dacie jakies nazwiska, pls smile
                                                  • audrey81 Re: ciuchy 12.03.14, 10:17
                                                    Olu

                                                    Ja tez kupilam zwykle legginsy ciazowe w h&m, sa swietne i podobno moje znajome nosza je jeszcze dlugo po porodzie. Bo tego jedna pare takich a la jeansowych legginsow na normalnej gumce, ktore chyba sa wszedzie. Ja akurat kupilam w Top Shopie, ale sa tez w River Island i pewnie w innych sklepach tez. Wygodne bardzo na ciaze i po ciazy. W zadne jeansy z pasem nie inwestowalam, bo za chwile przyjdzie wiosna i lato i zaczna sie letnie sukienki, czy spodnice ktorych mam mnostwo i zamierzam nosic wink
                                                  • goskab.40 Re: wieści 12.03.14, 09:39
                                                    Cześć bardzo się cieszę że twoja Tosia jest zdrowiutka ,nie odzywałam się bo najpierw potrzebowałam parę dni żeby oswoić myśl że zostało nam tylko jedno dzieciątko ,potem ty pisałaś o twoim niepokoju o malutką cały czas myślami byłam z wami ale nie miałam siły pisać tylko czytałam ,nie wyobrażam sobie co musi czuć matka w takiej sytuacji,ale najważniejsze że masz do nas takie super wiadomości.Pani doktor jak zwykle wspaniała kazała się cieszyć z tego co nam zostało ,teraz czekamy do 24.03 do kolejnego usg bo ta ciąża biochemiczna ma się wchłonąć może trochę podkrwawiać ale nie mam panikować ,ale żyje już od stycznia w takim stresie że jest to naprawdę mega trudne,przesyłam mega buziaczki dla twojej pięknej córeczki
                                                  • koralik35 Re: wieści 12.03.14, 10:33
                                                    Goskab, hmmm. Aż nie wiem co Ci powiedzieć... rozumiem, że fakt, że jedno Maleństwo przestało się rozwijać może boleć bardzo, ale z drugiej strony to się niestety zdarza i jakby miało się zdarzyć za kolejny miesiąc to może lepiej że teraz. No wiem że niełatwo, ale może skup swoją miłość na tym Maleństwie, które jest. Ważne że jest. To się widzisz znowu miniemy bo ja teraz mam wizytę 19 marca. Trzymam kciuki.
                                                    A co do moich emocji - wiecie co - coś w tym jest - przez ten tydzień poczułam się mamą. Poczułam, że już kompletnie nieważne co ze mną, co ja - ważne co Tosia. Własne serce bym popsuła i pozwoliła zniszczyć, byle jej serce było zdrowe. No mocne przeżyciasmile
                                                    Boskajola - ja myślę, że Ty musisz latać w obcisłych kieckach aż do końca ciąży - z taką figurą!
                                                    Przewijaczek - juz postanowione - dzięki Aeris będzie nałóżeczkowy i no stress smile
                                                  • bunia28 Re: wieści 11.03.14, 21:16
                                                    koraliku my Cie wszędzie znajdziemy smile nie uciekniesz nam smile potrzebujemy Cie!!! smile Strasznie się cieszę, że wszystkie modlitwy zostały wysłuchane i że z Tośką wszystko w porządkusmile Mówiłam, że malutka musi być silna po rodzicachsmile trzymajcie się dziewczyny moje kochane i rośnijcie zdrowo!!! smile p.s. nie wiem czy czytałaś, bo ost do nas nie zaglądałaś, moja beta z poniedziałku 2234 smile 20.03. mam usg smile już nie mogę się doczekać!!! smile a doświadczone dziewczyny z tego forum chciałam zapytać, czy pamiętacie jak to u Was było pod koniec 6 tygodnia, czy miałyście takie chwilowe bóle jajników (na ogół gdy chodzę to najbardziej je czuję ) i ogólnie tak podbrzusze mnie czasami pobolewa, ale nie tak dosłownie jak na okres tylko tak jakby mi tam ktoś coś dusił, taki ucisk odczuwam .. nie umiem nawet tego wytłumaczyć.. niepokoję się każdym nowym objawem dlatego proszę odp to się może trochę wyluzuję tongue_out z góry dzięki smile
                                                  • koralik35 do Buni 11.03.14, 21:36
                                                    Bunia, dziękuję smile czytałam o becie smile teraz już będzie dobrze. Zapraszamy jak najszybciej do nas - acz może być po USG. Słuchaj - mnie bolało bardzo różnie aż do połowy czwartego miesiąca. Czasem po bokach, czasem okresowo, czasem sama nie wiem jak. Moja lekarka mówiła, że wszystko to jest dopuszczalne a nawet normalne. Mówiła, że póki nie są to meeeeega skurcze, póki nie ma krwawienia to pełen luz. Łykać nospę "40" 3 x 1 tab. i leżeć i się nie martwić. Ale Dziewczyny tutaj miały też plamienia, a nawet krwawienia i szczęśliwie w ciąży są i jest ok, więc naprawdę jest szereg dopuszczalnych dolegliwości. Możesz też nie mieć ŻADNYCH standardowych objawów ciążowych - mdłości, zapachów, wymiotów, zachcianek, bolących piersi i to też jest OK - ja tak miałam smile i marzyłam wtedy, żeby sobie rzygnąć wink No i myślę, że 20marca to już serduszko będzie smile Ale myślę, że na mojego "czuja" będzie jedno - więc się na bliźniaki nie nastawiaj - to byłoby jak trafienie w totka, żeby się zarodasek podzielił smile Najważniejsze że się udałosmile
                                                  • bunia28 Re: do Buni 11.03.14, 21:51
                                                    koraliku dziękuję Ci za odpowiedź smile masz racje tez nie wierzę aż w tyle szczęścia, ale gdyby to byłabym szczęśliwa smile hehe śmiałam się z mężem bo w związku z tym, że dokładnie wiedziałam kiedy mam owulację działaliśmy również naturalnie (nigdy się nie poddawaj-takie moje motto) no i to by były jaja gdyby np. w tym miesiącu zaskoczyło i naturalnie i z in vitro tongue_out ale wiem, że to bardzo mało prawdopodobne smile ale gdyby to na pewno poszłabym zagrać w totka tongue_out hehe uspokoiłaś mnie co do dolegliwości, jak się słyszy opinie od doświadczonych dziewczyn to się lżej na serduchu robi smile Najważniejsze teraz żeby wszystko było w porząsiu smilebuziaki!!! smile
                                                  • aeriss Re: wieści 11.03.14, 22:12
                                                    bunia - to normalne raczej, ja tez czulam jajniki dosc długo, wiec sie nie przejmuj smile
                                                  • bunia28 Re: wieści 11.03.14, 22:32
                                                    aeriss dziękuję za odpowiedź zaraz lepiej na sercu smile
                                                  • sylunia9 Re: wieści 12.03.14, 08:44
                                                    Buniu, ja także mam 20.03 USG, ale już drugie wink Mnie cały czas od czasu do czasu pobolewa brzuch, czasem tak samo jak na okres. Na szczęście to tylko chwilowe. Gdy czuję ten ból to biorę nospę którą przepisał mi lekarz.
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 11:22
                                                    lili.80 napisała:

                                                    > Karola kochana smile Ty to potrafisz wstrząsnąć człowiekiem ;p A tak poważnie to c
                                                    > hyba jeszcze nie pora dla mnie na to kupowanie, przecież nie będę przez 3 m-ce
                                                    > robić zakupów smile Ja w ogóle jestem z tych nie zakupowych. Nie biegam po sklepac
                                                    > h jak nie muszę, nie lubię chodzić oglądać, wybierać. Jak coś muszę kupić, to i
                                                    > dę kupuję i wychodzę. Taka dziwna jestem big_grin

                                                    To ja też taka dziwna jak Ty jestem, nie lubię zakupów. Wchodzę i wychodzę, ale internetowe uwielbiam, lalalala, taka jestem kaczka dziwaczkawink
                                                    A 3 miesiące tak Ci zlecą kupując i czekając, ze się nie obejrzysz, a już będzie dziecko w łóżeczku leżałowink
                                                  • lili.80 Re: :) 07.03.14, 11:30
                                                    To dwie kaczki dziwaczki jesteśmysmile bo ja też jak już to w neciesmile
                                                  • aeriss Re: :) 07.03.14, 13:27
                                                    lili - ja z zakupami mam tak samo - jestem zadaniowa smile musze wiedziec czego chce i ide tylko po to - jak spodnie, to po spodnie...tylko w szmatlandach - a lubie tam robic zakupy, bo mozna cos fajnego znalezc - potrafie kupis cos bez wczesniejszego celu
                                                    Ja tez juz troche ciuszkow mam - te po synku rozdalam, bo myslalam, ze juz nigdy w ciazy nie bede smile)), teraz musze jeszcze te inne wyprawkowe kupic
                                                    Karola - Dzieciaczek by sie zdziwil na imprezach smile a ciuszki cudne - ja skupiam sie na tych malych chwilowo
                                                    Koralik - czekamy na wiesci!
                                                    Monia - podziwiam - ja gotuje, bo musze, ale nie lubiesmile moj maz lubi i robi to dobrze - tylko nie ma czasu. Kupilam mu rok temu na urodziny kurs sushi i wlasnie minal rok i poszedl sie kurs dymac..nie mial czasu - przez rok!!!w tym roku kupilam mu normalny, zwykly prezent za kare sad
                                                    A moj Mlody byl cztery dni w przedszkolu i znow wirusa przyniosl - gardlo mnie boli sad
                                                  • adakarola111 Re: :) 07.03.14, 13:38
                                                    Aeriss - nie dawaj się chorobie!!! kiss
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 14:15
                                                    Dobra, babka się piecze, nawet na placki ziemniaczane odłożyłam i już pyrkają na patelnibig_grin

                                                    Aries, szybko płucz gardło wodą z solą i ssij jakieś propolki.

                                                    No przez rok nie znaleźć czasu na krótki kurs? Powiem tak, dla chcącego nic trudnego. Jak ktoś bardzo chce, to zrobi wszystko, żeby to mieć. Aj te chłopy, wrrr. No szkoda wielka, że nie skorzystałsad

                                                    Kurcze, wiecie, że ja na skuterze jeszcze nie jeździłam, znaczy za kierownicą, a mam wielką ochotę. Zawsze jak zwiedzamy, to właśnie najczęściej skuterem i za każdym razem cykor mnie dopada jak mąż odpala kluczyk i spadam na tył. Umówiliśmy się, że ja jestem pilotem i wyszukuję ładnych widokowo i historycznie miejsc, a on jest szoferemwink no i jakoś tak 10 lat mija, a ja dalej mam stracha, hihih Może jakbym musiała? ale nie muszę...

                                                    Dziołchy, przyleciały już nasze świergotki do lasu, tak dają pod oknem, sikory ganiają się jak szalone, cudnie! Jutro śmigamy nad Narew w okolice Wizny i Tykocina, a w niedzielę nad Biebrzę w okolice Osowca big_grinbig_grinbig_grin Kocham wiosnę!!!
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 11:09
                                                    lili.80 napisała:

                                                    > Dziewczyny złamałam się wczoraj i nabyłam pierwszy ciuszek, i dzisiaj siedzę i
                                                    > się zastanawiam czy aby nie za szybko ;/ Ja chyba jakaś pier****ta jestem big_grin

                                                    Lili, witaj w klubie szalonych zakupoholiczekwink Super, już połowa za Tobą i już można powoli, małymi kroczkami. Uwierz, takie kupowanie dodaje odwagi i wiary. Chcesz swój mały Cud zobaczyć w tym co dla niego kupiłaś i gęba sama się śmieje, na wyobrażenie o tym widokuwink Dawaj zdjęcia i linki! I pozostałe laski też się chwalcie koniecznie! Plizzzzbig_grin
                                                    Mi od 20tyg tak czas szybko leci, ze za głowę się łapię! Po wczorajszym rozpakowaniu jednej walizki ciuszków, wiem, że później zajeździłabym się.
                                                  • monika.j.76 Re: :) 07.03.14, 10:57
                                                    adakarola111 napisał(a):
                                                    > Koralik: Trzymam kciuki za twoje usg. Melduj się jutro!!!

                                                    Ja też!!!

                                                    > Dziewczyny, ja was podziwiam, na prawde podziwiam, że wam się chce przy garach
                                                    > stać. Ja się obraziłam na gotowanie i od kilku miesięcy do kuchni to wchodzę co
                                                    > najwyżej po jogurt do lodówki. NIE CHCE MI SIĘ I JUŻ.

                                                    Jak miałam mdłości do 12tyg, to mnie w kuchni nie było;/ i jadłam tylko banany, zupy i przegryzki w postaci orzechów. Teraz Mały potrzebuje nabierać tkanki tłuszczowej i wapnia na kości, więc trzeba dostarczyć mu wszystkiego. Poza tym lubię gotować, szukać swoich smaków. Jestem zakochana w greckich i włoskich potrawach.big_grin

                                                    > Ja właśnie wróciłam z knajpki ze spotkania z przyjaciółkami. Słuchajcie, to jak
                                                    > aś złośliwość losu, jak się nic nie działo przez lata, to się nie działo. Teraz
                                                    > jak zaszłam w ciążę czekają mnie 3 śluby najbliższych przyjaciółek i 3 wyjazdo
                                                    > we panieńskie, o których dyskutujemy minimum od 10 lat. A będę wtedy w 7-8 m-cu
                                                    > ciąży... Się nabawię jak nigdy smile.

                                                    Ulala, podziwiam! Już widzę oczami wyobraźni jak brykasz na weselach ze spuchniętymi nogami, bolącymi plecami i wielkim brzuchemtongue_out
                                                    Ja jestem już w 7 m-cu i ledwo żyję...noc miałam koszmarną, miejsca nie mogłam znaleźć i odpowiedniej pozycji...jak przespałam godzinę? to będzie dobrzesad Wstałam tak rozdrażniona, jak przed okresem,wrrrr. Dzisiaj nie podchodź bez kija!
                                                  • koralik35 Re: :) 06.03.14, 15:55
                                                    Czyli biochemiczna. Jak już pisałam - plusem jest to że nie ma przeszkód, żebyś w ciążę zaszła. To już sporo. Uda się wreszcie! Podoba mi się Twoje nastawienie - walcz, acz jeśli masz taka potrzebę to oczywiście też się wypłacz. Mam nadzieję, że jednak szybko do tego wątku dołączysz.
                                                  • ola7706 Re: :) 06.03.14, 16:05
                                                    Makatka, bardzo mi przykro ze beta nie poszla do gory, dokladnie rok temu to samo przechodzilam, beta bardzo wolno rosla a potem z dnia na dzien szybko spadla. Zycze Ci z calego serducha abys szybciutko do nas dolaczyla z dobrymi wiadomosciami smile
                                                  • makatka81 Re: :) 06.03.14, 17:40
                                                    Audrey, Adakarola, Koralik, Monika, Ola - bardzo wam dziękuję. Nie płaczę, byłam na to przygotowana po tym pierwszym braku przyrostu Bety po 4 dniach. Bardziej chyba się przejął mój mąż, bo do końca wierzył w cud. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla was smile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 06.03.14, 17:48
                                                    Dzięki Makatko! Trzymaj się dzielnie i czekam na nowe pozytywne wieści za kilka miesięcy! Innej opcji nie widzę! Tulę czule Kochana!
                                                    Zaglądaj do nas, zadawaj pytania jak coś, płacz z nami...my tu jesteśmy!
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 17:55
                                                    Makatka nie wierzę... bardzo mi przykro Kochana.. życzę Ci dużo wiary i sił. I się uda smile Musi..
                                                  • makatka81 Re: :) 06.03.14, 19:24
                                                    Lili, Aeriss, wam również dziękuję za miłe słowa.
                                                  • aeriss Re: :) 06.03.14, 18:10
                                                    Makatka - bardzo mi przykro..sciskam i dalszej sily do walki!!!czekamy na Ciebie
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 11:05
                                                    A to moje nowe zdjęcie, po tym, jak dostałam wielowodzia wink.

                                                    http://images64.fotosik.pl/728/1fc28027a5cdb1abm.jpg
                                                  • aeriss Re: :) 06.03.14, 10:16
                                                    Karola - te warsztaty bardzo przydatna sprawa smile a po luteinie jak pisze lili - kompletnie bez zmian smile tylko infekcje zniknely smile))
                                                  • aeriss Re: :) 06.03.14, 10:17
                                                    karolika mialam na mysli smile nie lili smile)
                                                  • adakarola111 Re: :) 06.03.14, 10:23
                                                    No to dobrze dziewczyny, dzięki. Zrobię sobie progesteron na wszelki wypadek, żeby zobaczyć, czy drastycznie nie spada.
                                                  • lili.80 Re: :) 06.03.14, 10:24
                                                    aeriss ja też potwierdzam big_grin u mnie bez zmian po odstawieniu duphastonu. A odstawiłam z dnia na dzień całą dawkę (3x1) smile
                                                  • adakarola111 Re: :) 05.03.14, 16:50
                                                    Sylwunia: ochraniacz najlepiej upolować w całym zestawie pościelowym, żebyś miała komplet. Praktycznie ochraniacze zawsze są w takich "pakach". I tego typu, o których mówisz jest dosyć spory wybór.
                                                    Lili: nie mogę dodać tu na forum załącznika, wysłałam ci cennik jednego z zestawów dla rozeznania na priv.
                                                    Niunia, Sylwunia: brzuchy to sama radość smile. Ciąża to jedyny okres, w którym możemy sobie bezkarnie folgować, więc nie martwcie się, tylko cieszcie z tej rozpusty smile. A z tymi 53-54 kg to mnie przyprawiłaś o zawrót głowy. Nie pisz takich rzeczy na forum, bo denerwujesz większe koleżanki !!!! smilesmilesmile
                                                    Monika: ja już pisałam, że kocham twoje wiadomości, kolorowe i zwariowane. Pisz, wklejaj, czym więcej tym lepiej!!!
                                                    A teraz mój meldunek: hmmm, otóż, oczywiście na wizycie zapomniałam o połowie rzeczy, które miałam zrobić, o które pytać. Zapomniała też moja lekarka... No nic. W każdym razie - dziecię zdrowe, fika w brzuchu. No i mam potwierdzenie 3 lekarza - będzie dziewczyna smile. Ona również powiediziała, że raczej tutaj nie będzie mowy o pomyłce, bo czarno na białym na usg widać. Zapytałam o mój brzuch gigant, czy oby nie mam wielowodzia wink, oprócz nadmiaru tkanki tłuszczowej (wpadłam na to po obejrzeniu Położnych). Moja lekarka uśmiała się i powiedziała tylko, zebym się tak nie dziwiła, bo w końcu kiedyś wu=yskoczyć musiał, a wszystko jest ok.
                                                    Pytałam o włosy - można farbować. O witaminy, suplementy i olej lniany. Ona na to, że zaprasza mnie do warzywniaka, jeśli mam wątpliwości odnośnie swojej diety, bo badania mam super i nie potrzeba się sztucznie napędzać. Śmiała się i mówi: nasze mamy nie jadły suplementów, a jakie jesteśmy zdrowe i piękne, później kobiety zaczęły się faszerować i zobacz co po gimnazjach chodzi... wink. W każdym razie poradziła, że lepiej zdrowo i smacznie jeść świeżyznę niż łykac cokolwiek. I tak też poczynię. Od dzisiaj odstawiam również luteinę, boję się jak cholera...
                                                    Lili: ja również nie dostałam kompletu badań, a chcę jeszcze TSH i progesteron, w związku z właśnie odstawieniem luteiny. Po rozmowie z recepcją laska powiedziała mi, że badania te nie są w pakiecie badań robionych "na życzenie" za darmo, bo to hormony, a nie morfologia i będzie mnie to kosztować niecałe 80 zł uncertain. Ale podpowiedziała mi, żebym zrobiła taki myk, jak robi podobno połowa pacjentek, a mianowicie, żebym napisała na czacie do internisty i jego poprosiła o skierowanie. Podobno dają bez szemrania, oczywiście jeśli się przedstawi odpowiednie argumenty smile. Tak też zamierzam zrobić.
                                                    USG połówkowe - 27.03., czyli Boska dzień przed Tobą, w 20 tyg i 3 dniu ciąży.
                                                    Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, mimo że od ostatniej wizyty przytyłam 3 kg i mam już prawie 71kg!!!!
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 11:51
                                                    Ale fajne grono kociarzy się z nas okazało big_grin Ja mam dwie kotki i suczkę, same dziewczyny i teraz jeszcze jak dzidzia będzie dziewczyną to sam babiniec będzie w domu big_grin
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 11:54
                                                    Wspaniale wink Będzie bardzo wesoło. I tu się nasuwa następny temat dla posiadaczy zwierzaków. Jak je przygotować na przyjęcie nowego członka rodziny?
                                                    Ja czytałam kiedyś żeby puszczać wcześniej płacz dziecka, aby przynieśc i dać do powąchania jakiś ciuszek, a po przyjściu ze szpitala dać spokojnie obwąchać nowego członka rodziny. Robić wszystko bez niepotrzebnych emocji i stresu...co myślicie?? wink)
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 12:00
                                                    U mnie z kotami problemu nie będzie raczej bo one dom traktują jak hotel i stołówkę big_grin A latem tylko wpadają coś zjeść smile Gorzej u mnie będzie z sunią bo tera z nami śpi, nie ma zakazanych pomieszczeń i w ogóle jest najważniejsza. Nie zastanawiałam się jeszcze nad tym jak ją przygotować.
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 12:02
                                                    No to u Ciebie to wygląda zupełnie jak u nas wink Spanie w łóżku i nie odstępuje mnie na krok (ZAKOCHANA W PANI) wink) Przydał by się jakiś psycholog psi aby podsunąć jakieś rozwiązanie wink
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 12:15
                                                    sylunia a tak na poważnie to też biorą pod uwagę, że będzie konieczna pomoc jakiegoś psiego behawiorysty bo ta moja sunia do najłatwiejszych nie należy (jest płochliwa, wszystkiego się boi i jest bardzo emocjonalna, albo wielka radość albo strach). Mam koleżankę która się zawodowo zajmuje szkoleniem zwierzaków więc też liczę trochę na jej pomoc smile
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 12:19
                                                    z opisu Twojej suni wynika że mamy ten sam "problem". Nasza została przez nas przygarnięta. Niestety sadyści strzelali do niej z wiatrówki, była bita i niedożywiona. Każde puknięcie sprawia że wieje gdzie pieprz rośnie, nie mówiąc już o fajerwerkach. Duża jest Twoja suczka? Jak się czegoś dowiesz to chętnie przyjmę informacje jak przygotować psiaka na dzidziusia wink
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 12:30
                                                    Moja sunia waży niecałe 9kg i wygląda trochę jak jack russel smile Kupiliśmy ją od jakichś ludzi którzy zarabiali na życie łapaniem psów i handlując na bazar i targach, była taka malutka, zabidzona, zapchlona i zarobaczona że aż strach. Nie znamy jej historii ale chyba nie była za optymistyczna bo boi się każdego głośniejszego dzwięku. Próbowaliśmy ją trochę socjalizować i chodziliśmy przez 3 mce do psiego przedszkola ale nie bardzo się dała. Wracałam z trzęsącą się kulką strachu na kolanach więc odpuściliśmy dalsze szkolenia i kochamy taką jaka jest smile

                                                    I też mam w chacie kupę sierści, na kanapie, dywanach i ciuchach. Każdy ciuch trzeba odkudłacać i majątek na roli z klejem wydajemy big_grin
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 12:32
                                                    Lili80- te rolki do odzieży są wspaniałe wink Najbardziej nieznośna jest sierść kociaka- taki latający po domu puch wink No i "koty" w kazdym kącie wink Trzeba tańczyć z odkurzaczem dzień w dzień wink
                                                    Nasza też tyle waży wink jest w typie teriera. Cóż- trzeba zaakceptować ten ich lęk, nie ma co na siłę.
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 13:22
                                                    Dołączam do grona kociar i psiar.
                                                    Mam dwa koty, ta pierwsza kudłata to Fiona, a za nią jej syn Tofik.
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/0NVyMEY9xKhoMAmypB.jpg
                                                    Fiona co roku rodzi 3-4 cudne kudłate kociaki, odchowam je i na tablicy umieszczam i w dwa dni się rozchodzą. Tofik nie ma jajek i bardziej cielakowatego kota nie znam.
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/DEiPB6bNd82WtD3Z2B.jpg
                                                    Oba koty przygarnęłamsmile Koty śpią w garażu, zimą ogrzewam je w domu. Toksoplazmozy nie mam! Jakim cudem, nie mam pojęcia?

                                                    A to mój bezjajeczny Oskar, przypałętał się do mnie w 2001 roku i tak się kochamy do dnia dzisiejszego. Jak go przygotować na Małego Księcia? nie wiem do końca. On szybko przyzwyczaja się do nowego otoczenia, szybko zapamiętuje i akceptuje ludzi. Śpi na dole, na górę ma zakaz wchodzenia i tego nie robi. Na początku z nim spałam w łóżku, ale jak sierść zaczęła mnie drażnić(wystarczy na podłodze i ubraniach), to oduczyłam go i teraz na kanapę nie wskoczybig_grin
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/0AdNGMOCA7tBggJWnB.jpg
                                                    Dam mężowi jakieś ubranka ze szpitala( zanim wrócimy) do powąchania i oswojenia przed powrotem. Jak wrócimy, obwącha i może będzie dobrze? Jak zobaczy, że dzięki dziecku ma jeszcze więcej spacerów, to może pokocha? Jakoś się nie obawiam o to ,wiem, że będzie dobrze.

                                                    Co do sushi i toksoplazmozy. W rybach jest listerioza, nie toxoplamoza. Toksoplazmoza jest w mięsie surowym i częściej na sałacie i owocach, niż u kota. Dlatego spokojnie. Koleżanka wcale nie musiała się zarazić sushi, tylko zjeść "brudny" owoc. Musimy pamiętać, o częstym myciu dłoni...po każdym głaskaniu zwierza, myć owoce i warzywa, nie jeść surowych ryb i mięs. Jeżeli sushi to tylko z pieczoną rybą lub wersje wegi i prosić Master sushi o wyparzenie noża jak Wam rolki. Ja w przed i w ciąży jadam sushi raz w tygodniu z pieczonym łososiem teryiaki i krewetką w tempurze. Mówię, że jestem w ciąży i proszę o dokładne wymycie surowych warzyw i wyparzenie noża, po wcześniej krojonej surowej rybie. Nie ma problemu.

                                                    Dlatego mamuśki spokojnie, nie tak łatwo załapać listeriozę czy toksoplazmozęwink Jeżeli tak by było, to ja byłabym nieuleczalnie chorawink
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 13:29
                                                    Monia- cudowne te Twoje kociaki i psiak tez uroczy ;-* Też uważam że prędzej się zarazimy przez nie domyte owoce, ale każdy tak straszy że człowiek potem sam nie wie co ma o tym wszystkim myśleć wink Sushi nie jadłam, ale powiedzcie mi czy można jeść krewetki?
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 13:35
                                                    Dzięki;*

                                                    Krewetki można, pamiętaj tylko, że nie surowe(szare), muszą być wstępnie obgotowane(te różowe). Ja często robię zupę rybną i dodaję krewetki, albo makaron z krewetkami czy sałatę,mniam.Smacznego.
                                                  • sylunia9 Re: :) 04.03.14, 13:48

                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 13:39
                                                    Śliczna zwierzyna smile Moje są wysterylizowane bo nie jestem zwolennikiem rozmnażania nierasowych zwierząt, tyle jest biednych bezpańskich zwierzaków w schroniskach, że uważam, że nie powinno się dodatkowo produkować kolejnych nawet jeśli znajdą dom. Ale nie o tym tutaj przecież mowa smile Monia powiedz mi prosze jak możesz o tym odczynie coombsa czy jakoś tak. Ja też jestem rh- (mąż nie wie bo nie pamięta a nie ma w papierach), ale lekarze kazali mi tylko zrobić przeciewciała na początku i nic więcej nie wspominali. A czytałam, że to badanie trzeba 3 razy w ciągu ciąży robić.

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3pc0zsiisuetk.png
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 14:07
                                                    lili.80 napisała:

                                                    > Śliczna zwierzyna smile

                                                    Dziękismile

                                                    Moje są wysterylizowane bo nie jestem zwolennikiem rozmnaż
                                                    > ania nierasowych zwierząt, tyle jest biednych bezpańskich zwierzaków w schronis
                                                    > kach, że uważam, że nie powinno się dodatkowo produkować kolejnych nawet jeśli
                                                    > znajdą dom. Ale nie o tym tutaj przecież mowa smile

                                                    Mam takie samo zdanie, ale Fiona jest półdzika i nie daje się oswoić, przynosi urodzone kociaki pod drzwi, na dwa miesiące wiatrołap jest jej domem, a tym czasie nie mogę jej wysterylizować jak karmi. Jak oddam kociaki, ona owszem, otrze się o nogi jak prosi jeść, ale tak to woli na uboczu. Dlatego boję łapać się ją na siłę, bo jak wysterylizuję, to nie wiem czy jakieś zakażenie się nie wda, bo na 100% nie da się dotknąć jak się obudzi po narkozie. Dlatego zostaje mi rozdawanie jej kociaków.


                                                    >Monia powiedz mi prosze jak możesz o tym odczynie coombsa czy jakoś tak. Ja też jestem rh- (mąż nie wie bo ni
                                                    > e pamięta a nie ma w papierach), ale lekarze kazali mi tylko zrobić przeciewcia
                                                    > ła na początku i nic więcej nie wspominali. A czytałam, że to badanie trzeba 3
                                                    > razy w ciągu ciąży robić.

                                                    Z Coombsem tak do końca się nie zagłębiałam, bo jak wszystko ok, to się nie nakręcam(taką przyjęłam zasadę). Wiem tylko, że jak matka ma minus a ojciec plus, to musi badać w każdym trymestrze. Jeżeli Twój maż mam minus, to nie będzie konfliktu, ale jeżeli ma plus to jest ryzyko. Wyślij męża na ustalenie grupy krwi i będzie jasność i pewność co robić, nie ma sensu gdybać.
                                                    Ja pierwszy raz robiłam w 12 tyg, drugi w 26tyg i został mi jeszcze raz chyba przed porodem? Więc chyba masz jeszcze czas na drugie badanie?
                                                  • martina_74 Re: :) 04.03.14, 13:34
                                                    oooo, taki kocie i psie mamy z was, hahaha smile
                                                    Uwazajcie , te z Was ktore nie przechodzily tokso, przdewszystkim na kal, a i siersc ponoc moze byc niebezpieczna ( ta wiadomos o siersci nie jest 100% sprawzona , wiec sie nie denerwujcie na zapas!!!)
                                                    Losos jest bardzo dobrym zrodlem omega3 i mozna go jesc ,
                                                    a tunczyk zawiera metale ciezkie bo jest duza ryba i dlugo rosnie..., wiec lepiej omijac,
                                                    watrubke natomiast mozna jesc bo zawiera duzo zelaza , ale nie czesto ze wzgledu na wit.A , z tego co ja wiem.
                                                    Kochane jestescie dziewczyny, Adakarola, Koralik, OLa, Betti, Lilli,Aeriss , wasze slowa sa jak miod na serce, dajecie tyle pozytywnej energii. Nie mam mrozaczkow, bede musiala zaczynac wszystko od poczatku, na dzien dzisiejszy z moim humorem jest tak sobie, jestem troche zdolowana ale to pewnie tez hormony sad ,ale ogolnie jestem pogodzona z sytuacja, gozej u mnie z komunikacja z mom mezem, i ogolnie z jego rodzina i z tym jest najgorzej z to jest powodem najwiekszych flustracji i problemow miedzy nami i to tez pewnie tez nie jest bez znaczenia w tej sytuacji. Wiec zobacze co zycie przyniesie...
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 13:53
                                                    Martina powtórzę, silna babka z Ciebie smile A komu ma się udać jeśli nie Tobie smile Rodziną staraj się nie przejmować, nie oni się walczą o to dziecko nie żyją twoim życiem i nie mają prawa się wtrącać. Z mężami to trudna sprawa jest. Z jednej strony niby twardziele a z drugiej potrafią się bardzie przejmować niż my. Może powinniście rozważyć pomoc z zewnątrz? Nie powinna zaszkodzić a może pozwoli wam nabrać odpowiedniego nastawienia do dalszej walki..
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 15:02
                                                    Dziewczynki z invimedu wawa, czy któraś z was była z programu rządowego? ciekawa jestem jak to wygląda i jakie są "kolejki" smile
                                                  • koralik35 Re: :) 04.03.14, 15:45
                                                    Ja pierniczę - Dziewczyny!!! Tylko sobie o 12 na basen wyszłam, teraz obiad zjadłam i nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego! Szał jest.
                                                    To będę się streszczać i tylko odnosić do tematów, bo chce się jeszcze na chwilkę położyć.
                                                    Zdjęcie wrzucę wieczorkiem może, może jakieś fajne jeszcze mąż zrobi wink
                                                    Mebelki - ale mi popsułaś teraz Monia.... Buuuu bo jak nie Ikea hmmm, a te z takimi uchwytami kołami to skąd są? Daj linka plisss. Bo fajne i unisex.
                                                    Ciśnienie - tu jest długa opowieść. Biorę leki i odkąd biorę ciśnienie wcale nie jest niższe. Jest raczej normalne 120-130/70, ale dorobiłam się przez ostatni tydzień schizy na tym punkcie. Obsesyjnie o tym myślę i jak mam mierzyć ciśnienie to się cała trzęsę, w związku z czy pierwsze mierzenie to jakieś 140/145/85 puls 100-115!!! Potem chwila uspokojenia, oddech i po 15 min ciśnienie 120/70 puls 75. Nic nie mówicie - staram się już z tym walczyć, ale jednak psycha ludzka jest szokująca.
                                                    Psycholog - tydzien temu nie poszlam do starej, bo bylam u psychiatry. Dzis ide do starej na pierwsze pozegnalne, za tydzien mam nadzieje ostatni raz do niej - btw chyba nie ma prawa mnie zmuszac do przeciagania terapii ktora chce skonczyc?! A za tydzien w poniedzialek zaczynam terapie z nowa panią poleconą przez panią psychiatre. Acz widze, ze najwiecej to ja moge zrobic sama ze soba i bardzo sie staram to robic.
                                                    Zwierzęta - no wiec dobra, ja tez mam smile Kota. Kocura. Starego (13 lat) złośliwego, wykastrowanego persa. Kocham bardzo, ale niestety istanieje szansa, ze po urodzeniu zostanie na uchodzctwie u moich rodziców, u ktorych bywa i dobrze się czuje. Nie wyobrazam sobie oddac do schroniska, ale niestety mamy z nim problemy - np. bez powodu raz na jakis czas sika w dziwnych miejscach - np. na kanape i nie tylko. Probowalam szukac ratunku dla niego - tresura, psycholog? Ale mi powiedziano ze to jest beznadziejna wersja - stary kocur, kastrat, pers. Wiec sorry, ale nie zaryzykuje, ze bedzie z zazdrosci sikał do łóżeczka czy wózka Tośki. Chcialabym ich jakos pogodzic, ale jesli bede musiala wybrac - wybiore bezpieczenstwo higieniczne Tosi wink bo w bzdury, ze sie rzuci i udusi - sorry nie wierze wink
                                                    Ide się polozyć przed wyjsciem na tę terapie bez sensu wink
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 16:10
                                                    koralik35 napisał(a):
                                                    >hmmm, a te z takimi uchwytami kołami to skąd są? Daj linka plisss. Bo faj
                                                    > ne i unisex.

                                                    Mówisz masz;
                                                    www.pinio.com.pl/kolekcja/filo/1
                                                    Tutaj kolekcja dziewczęca od chłopięcej właśnie różni się kolorami kółek.

                                                    Czyli ciśnie wychodzi na to, że ma duży związek z psychiką,hihi. Olaboga co za babatongue_out

                                                    Psycholog umawiała się na 3 ostatnie spotkania, nic nie wskórała, więc czas się definitywnie pożegnać. Masz do tego prawo i stanowczo powiedzieć "ja już Pani dziękuję".

                                                    Zazdrosnego kota, też starałabym się oddać w dobre ręce. U sąsiadów kot narobił "dwójeczkę" w ich łożu, kiedy pojawił się wnuk na 3 dni w wakacje...
                                                  • koralik35 Re: :) 04.03.14, 16:21
                                                    Dzięki!!! muszę je jakoś obejrzeć. W Bydzi jeden sklep ma ekspozycję ale nie ta kolekcja. Rozkminialaś cenowo? łóżeczko, komoda, przewijak, regał, szafa?
                                                    U mnie to mam wrażenie że wszystko jest związane z psychą wink
                                                    Kota kocham, ale już nie mam siły walczyć z jego złośliwością i marudzeniem męża. Kot był ze mną szybciej niż mąż i czasem mam do niego więcej serca wink
                                                    Dobra to jadę, ale się denerwuję.
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 18:04
                                                    koralik35 napisał(a):

                                                    > Dzięki!!! muszę je jakoś obejrzeć. W Bydzi jeden sklep ma ekspozycję ale nie ta
                                                    > kolekcja. Rozkminialaś cenowo? łóżeczko, komoda, przewijak, regał, szafa?
                                                    Nawet zrobiłam zdjecie cen na pamiątkęwink już przepisuję.

                                                    łóżeczko- 1149zł
                                                    regał- 1299zł
                                                    komoda-1349zł
                                                    szafa 2-drzwiowa-1999zł
                                                    szafa 1-drzwiowa- 1499z
                                                    przewijak na komodę- 249zł

                                                    Nie są to tanie meble, ale ja zakładam, że będą użytkowane przez naście lat, dlatego zainwestuję w solidne. Jeśli miałyby służyć i cieszyć oko dwa-trzy lata, kupiłabym tańsze. Podkreślam, to jest moje zdanie, nikomu nie narzucam i nikogo nie krytykuję w ich wyborach. Wózek udało się tanio kupić, dlatego dołożę więcej do mebli niż zakładałam.
                                                    Przewijak zrobi mi tata, bo to nie jest warte ceny(4 zbite deski), a łóżeczko mam od siostry te z Ikei.

                                                    Tak więc...co komu potrzebne, ile ma miejsca w pokoju i zasoby portfela.

                                                    A! Barcelona jest naprawdę ładna, ale szafa ta dzielona na 4 części, moim zdaniem niepraktyczna. Ta deska między drzwiami, by mnie wkurzała, bo mam tendencje walić łokciami w takie cuda, a po drugie, jest dzielona na pół na wysokość i potem długich ubrań nie powiesisz, bo półka na środku wysokości będzie przeszkadzała...A ta szafa 4-drzwiowa wizualnie jest ładniejsza od tej 2-drzwiowej., ale co kto lubi. Barcelona też piękne meblesmile
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 19:15
                                                    Lili, ja bylam z programu. W ogole nie czekałam, nie wiem, jak jest teraz. W Novum nie mieli miejsc do polowy 2014, a w invimedzie przyjeli mnie z dnia na dzien. Czemu pytasz? smile
                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 19:28
                                                    Monia-Jola pytam z ciekawości smile czytam na różnych wątkach że w niektórych miastach dziewczyny czekają po kilka m-cy. Ja w sumie nawet nie pytałam o refundację bo zaczęłam jeszcze przed tym jak podpisali umowy, i myślałam, że są mega kolejki a nie chciałam tracić czasu.
                                                  • monika.j.76 witam 04.03.14, 12:46
                                                    ...po weekendziebig_grin

                                                    Koralik, melduję sięwink
                                                    Krótkie streszczenie, ale obrazowe;P

                                                    Był długi i meczący, lecz owocnywink
                                                    Ikea zaliczona, kupione 2 ręczniki z kapturkiem dla Małego Księcia.
                                                    Co do mebli z serii Hensvik...
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/woFemcSAd6kwFyyOAX.jpg
                                                    dobrze, ze pojechaliśmy i na żywo zobaczyliśmy, kurcze, wyglądają "licho", są małe i nie widzę ich w pokoiku dla chłopcasad Chciałam meble na okres dziecięcy i młodzieżowy, a te niestety nie spełniły moich oczekiwań. Mąż się skrzywił jak zaczął je oglądać, więc zrezygnowałam z zakupu.

                                                    Byliśmy w Świecie Dziecka na Krakowskiej żeby zobaczyć te meble Pinio seria Barcelona...
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/p17s3WDZQNvYJb2BnB.jpg
                                                    ładne, solidne i warte kupienia.
                                                    Dobrze, że tam pojechaliśmy, bo miałam okazję zobaczyć meble Filo (tez Pinio) i te chyba najbardziej mi się podobają dla chłopaka i na długie lata...Potrzebuję szafę i komodę teraz, a później dokupi się biurko i łóżko, ewentualnie regał? Tylko ta podwójna szafa jest wilka, a taka niepotrzebna...
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/sLU1zCFAWrMhl0tCwB.jpg
                                                    Tutaj jest pojedyncza i 500zł tańszawink
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/Vlz2DVMWoaFoLUhzOB.jpg

                                                    Na meble trzeba czekać 8 tygodni, więc mam jeszcze czas skoczyć do sklepu i luknąć na meble Vox i wtedy ostatecznie zdecyduję co wybierambig_grin

                                                    Od siostry i jej koleżanki wróciłam z taką wyprawką dla Małego...
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/ZybSSej4afxjljSl2B.jpg
                                                    3 reklamówki i walizka... i jak patrzę na to, to nie mogę ogarnąć! aż boje się rozpakować, bo muszę miejsce gdzieś zrobić na te szmatki, a to oznacza moje przymusowe porządki i segregację moich ubrań...a jakoś nie jestem jeszcze na to gotowa,buuuu.

                                                    Poza tym w sobotę udało mi się wylicytować takiego oto cudnego rampersa na allegrobig_grin za 9,90zł!
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/vDlYT4lBnhUhpsUr6B.jpg

                                                    a tak będzie wyglądał na małym bąku
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/IK6R6bjM9BYfqD6KLB.jpg

                                                    Cóż jeszcze?
                                                    Kupiłam w Factory w outletach dwie koszule do szpitala i piżamę do karmienia(100zł w kieszeni). Moja siostra jak zobaczyła moje piersi, wywaliła oczy jak karp na wigilijnym stole, mało nie zemdlała i powiedziała krótkie "współczuję". Zdjęć nie ujawnię tongue_out
                                                    W Calzedonii zaszalałam i wyszłam z torbą rajstop, skarpetek, podkolanówek, leginsami, figami bezszwowymi i zapłaciłam 45 zł, mało przy kasie nie padałam ze szczęścia. Ze dwie stówy w kieszeni spokojnie jak nie więcej!

                                                    Siostra oddała mi dwie butelki do karmienia, smoczki, wkładki laktacyjne, majtki poporodowe, szlafrok cienki(bo ja mam polarowy i w czerwcu bym zdechła), wanienkę zapomniałam wziąć...
                                                    Dużo rzeczy mi odpadło do kupienia dzięki niej! Uffffff.

                                                    Wracając ze stolicy na nasze ukochane Podlasie, mogę poinformować, ze do nas też dotarł wiosna! Lecą już klucze gęsi, są pierwsze żurawie, zaraz zawitają bociany (wczoraj leciały na Bosforem-Turcja). Odwiedziłam miejsca znajomych bobrów i pooglądałam trzy sztuki jak ostrzą pomarańczowe szablo-zębywink
                                                    Masowe przeloty gęsi nad Biebrzą i Narwią powinny być w okolicach 16 marca, czyli tydzień wcześniej niż w poprzednich latach. Mój maż już wziął urlop i śmigamy za nimi z aparatem w łapie, jeszcze tylko muszę kupić statyw!
                                                    Jak lód się stopi w lesie i woda będzie miała 10 stopni, pojawią się żaby moczarowe, które podczas godów (samce) zmieniają kolor na błękitny, cudny widok!
                                                    Jeśli ktoś lubi takie ciekawostki i co się na bieżąco dzieje w przyrodzie, to polecam stronkę
                                                    new.biebrza.com/?page_id=153
                                                    wejść na facebooka i tam Kasia umieszcza zdjęcia z wyprawbig_grin

                                                    Miałam tyle wrażeń przez 3 dni, że od niedzieli wieczora głowa mi pękała do dzisiejszej nocy. Rano wstałam bez bólu na szczęście big_grin Jednak pół roku spokojnego siedzenia w domu i raptem trzy intensywne dni od rana do wieczora, musiałam odchorować migreną...
                                                    To tyle o mnietongue_out
                                                    A! Zaczęłam 28 tydzień! Zostało 12 big_grin

                                                    Martika, przykro mi, ze się tym razem nie udało, ale nie trać nadziei, bo sama widzisz, ze za kolejnym razem może się udać. Teraz czas na pozbieranie się, poukładanie w głowie, pogodzenie się i zbieranie sił na następną walkę. Przytulam mocno!

                                                    Makatka, trzymam kciuki.

                                                    Aries, brzuszek piękny okrąglutkiwink

                                                    Adakarola, super, że warsztaty się podobały, no tylko szkoda żeś nic nie wygrała!
                                                    Ja jestem zapisana na 1 kwietnia w Białymstoku big_grin Zobaczymy ile ja mam szczęścia, hihih.

                                                    Koralik, jak ciśnienie i psycholog? Miałaś ostatnie trzecie spotkanie?
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 15:35
                                                    koralik35 napisał(a):
                                                    > Mnie wczoraj Tośka tak skakała przez godzinę po szyjce, że aż zapragnęłam, żeby
                                                    > poszła spać. A potem wiecie co - pomyslałam, że to może była ... czkawka, bo t
                                                    > o nie były mocne kopniaki tylko takie dość rytmiczne drgnięcia, słyszałam że ma
                                                    > my śmiesznie taką dziecięcą czkawkę odczuwają wink

                                                    Tak kochana, to mogła być czkawkabig_grin

                                                    Mi mój Książe tak po brzuchu wędruje z prawej na lewą, z góry na dół, widać jak brzuch kształt zmienia i twardniej tam, gdzie się przemieściłsmile Najgorzej jak zacznie kopać w pęcherz, oj, wtedy nie jest fajnie...
                                                  • martina_74 Re: :) 04.03.14, 16:46
                                                    ...tak na spokojnie poczytalam wasze posty i nie che nikogo straszyc , ale "owocow morza" lepiej unikac i nie chodzi tu o listerioze, bo ta jest w surowych rybach. Sama o tym duzo czytalam bo uwielbiam krewetki, kalamarnice czy mule i czesto robimy je w domu. Ryby natomiast sa zalecane te z omega3 losos, dorsz, sledz ale nie tunczyk!!
                                                    Fajne macie te kociaki i psiaki smile , sama sobie takigo skombinuje , tylko mam troche male mieszkanie...
                                                  • martina_74 Re: :) 04.03.14, 16:48
                                                    Ryby oczywiscie gotowane lub pieczone!!!

                                                  • lili.80 Re: :) 04.03.14, 16:53
                                                    Martina zwierzakowi nie potrzeba salonów tylko serca i kawałka kolan smile
                                                    Jak łososía moge to się cieszę bo lubie a starałam sie unikaćsmile
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 18:07
                                                    Ze strony parenting.pl

                                                    Jakie ryby można jeść w ciąży?

                                                    Powszechnie wiadomo, że ryby są bardzo zdrowe, gdyż dostarczają organizmowi kwasów tłuszczowych omega-3. Są kwasy, które w przypadku kobiet w ciąży są szczególnie zalecane ze względu na to, że wspomagają rozwój układu nerwowego płodu. Jednak nie wszystkie rodzaje ryb są zalecane w ciąży. Niektóre trzeba nawet całkowicie wykreślić ze swojego menu w ciąży, ze względu na gromadzące się w nich metale ciężkie i inne toksyczne substancje, które dla dorosłej osoby są nieszkodliwe, natomiast u płodu mogą spowodować duże szkody. Niezalecane ryby w ciąży, to:
                                                    szczupaki,
                                                    okonie,
                                                    sandacze,
                                                    węgorze,
                                                    miętusy.

                                                    Bez obaw można jeść:
                                                    śledzie,
                                                    kawior,
                                                    dorsze,
                                                    makrele,
                                                    sieje,
                                                    łososie (morskie i oceaniczne).

                                                    Oprócz tego zakazane w ciąży są owoce morza podawane na surowo, wątróbka rybna (jak każda inna wątróbka) oraz ryby wędzone lub nieświeże, o niewiadomym pochodzeniu. Wędzone ryby są szkodliwe w ciąży, ze względu na to, że mogą zawierać szkodliwe dla zdrowia i rakotwórcze nitrozoaminy, wytrącające się w mięsie podczas obróbki. Nie jest prawdą, że surowe ryby są całkowicie zakazane w ciąży. Surowe ryby lepiej ograniczyć ze względu na to, że jeśli byłyby nieświeże, przyniosą duże szkody dziecku. Jeśli jednak pochodzą z renomowanej restauracji, można się skusić na porcję bez obaw.
                                                  • boskajola Re: :) 04.03.14, 19:13
                                                    monia, to mnie troche uspokoilas smile ja juz nie wiem, jak to jest z ta toxo, on jest w miesie nieswiezym?
                                                  • monika.j.76 Re: :) 04.03.14, 19:41
                                                    boskajola napisał(a):

                                                    > monia, to mnie troche uspokoilas smile ja juz nie wiem, jak to jest z ta toxo, on
                                                    > jest w miesie nieswiezym?

                                                    W mięsie surowym, dlatego musimy mięso poddać obróbce termicznej, gotować, piec lub smażyć. o każdym krojeniu mięsa surowego, dokładnie myjemy dłonie, deskę i nóż. Tyle wiem, stosuje te zasady i do tej pory bez toxo się obyło, uffff.
                                                  • sylunia9 Re: :) 06.03.14, 08:40
                                                    Oj moje drogie, chciała bym być takim szczypiorkiem jak niunia. Ja niestety przy stymulacji do inv przywaliłam 3 kilo i teraz już 3 ;-( Dobrze że rok przed ciążą schudłam 13 kilogramów bo teraz naprawdę miała bym się czym martwić. Z wagi 63 mam teraz 69, ale wzrost 170 cm mnie jeszcze ratuje wink Muszę się po prostu pilnować aby się zmieścić w tych 10-12 kilogramach dodatkowego szczęścia wink))) Zresztą...... schudniemy po ciąży wink)
                                                    A Wy nasze drogie zaawansowane kolezanki piszcie jak najwięcej. Fajnie sobie poczytać o tym co nas czeka wink
                                                    Z tymi mdłościami to mnie tak nie żałujcie wink)) Ale rzeczywiście sa moja codziennością. Kiedyś słyszałam jak pewien naukowiec w tv mówił że to bardzo dobry znak i sygnał od organizmu że ciąża się dobrze "trzyma" więc niech będą jak najdłużej...wytrzymam wink)
                                                    Zazdroszczę tym z Was które pływacie na basenie. Ja tez może zacznę chodzić, ale na razie się jeszcze trochę boję.
                                                  • sylunia9 Re: :) 06.03.14, 10:30
                                                    Audrey kochana, nie denerwuj się, na pewno wszystko będzie dobrze. A objawy mają prawo minąć już w tym tygodniu w którym Ty jesteś. Będzie dobrze. odzywaj się do nas ;-***
                                                  • audrey81 Re: :) 06.03.14, 10:38
                                                    Dzieki Sylunia. Niby masz racje i tak to sobie tlumacze, ale strach jest ogromny....
                                                  • aeriss Re: :) 06.03.14, 10:48
                                                    Audrey - spokojnie, objawy moga juz ustepowac.u mnie w 11 tyg tez sie zmienilo i mialam schize, ze cos nie tak i na usg chcialam leciec, ale sie uspokoilam i bylo ok, wiec glowa do gory i bedzie dobrze. od meza to z daleka, bo ty prawie nic brac nie mozesz - moze profilaktycznie naturalne: miod, cytryna, czosnek..
                                                  • sylunia9 Re: :) 06.03.14, 10:59
                                                    Wiem że bardzo sie boisz, bardzo Ci współczuję tego strachu, zreszta ja tez mam cały czas taką niepewnośc co do przyszłości ale zaraz mówię sobie STOP
                                                  • sylunia9 Re: :) 07.03.14, 08:40
                                                    Makatko, tak mi przykro. Wracaj szybko. Pamietaj że już było bardzo blisko. Do szybkiego zobaczenia ;-******
                                                    Koraliku- ja wymiotuję i mam mdłości a przytyłam 3 kig. Więc nie wiem o co tu chodzi ;-/ ;-D. Poza tym ja- słodyczożerca nie mogę teraz patrzeć na żadne słodycze. Już miesiąc ich nie ruszam, po prostu niedobrze mi nawet na ich widok. wink) Wszystko weszło mi w piersi no w brzuch- zaczynają mnie cisnąć spodnie..Też mam wielką ochotę na kluchy i na sobotę już sobie wymyśliłam że zrobię kołduny litewskie z ziemniaków- choć nigdy ich nie jadłam wink No i zupy, którymi się żywię już dobre 2 tygodnie, bo na mięso patrzeć nie mogę ;-//
                                                    Audrey- fajna sptrawa ta kamerka, koleżanka własnie ma, zresztą ona ma także matę. Pewnie czuje się bezpieczniej z tymi urzadzeniami.
    • koralik35 zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 10:39
      Dziewczynki jeszcze 100-200 postów i osiągniemy full na tym wątku. Trza będzie założyć nowy smile juz kiedyś proponowałam nazwę - UDANE IN VITRo watek ciążowy wink ale się nie upieram. Szkoda mi tylko tych wszystkich zdjęć i linków, które zostaną w starym - naszym obecnym smile
      Lili - będziesz nowy też zakładała, matko-założycielko, która to wszystko zapoczątkowałas??? smile
      • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 10:51
        to ja nawet nie wiedziałam, że jest jakiś limit!!! Dziwne to forum. Jeśli faktycznie, to trzeba zrobić jak pisze Koralik.
        Sylunia, generalnie założeniem forum jest anonimowosc, więc nie wiem, czy wszystkie dziewczyny będą się chciały ujawnić wink. Ja myślałam o tym w kontekście wspólnych spacerów z wózkiem, bo nie będę miała za bardzo z kim się szwedac, a samej to nudno strasznie.
      • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 11:00
        Koraliku - oczywiście założę smile temat też mi się podoba i jak nikt nie wnosi sprzeciwu to będzie taki smile
        Karola - z mebelkami kochana to daj mi jeden dzień i wyślę CI mailem co bym chciała smile
      • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 11:04
        koralik35 napisał(a):

        > Dziewczynki jeszcze 100-200 postów i osiągniemy full na tym wątku. Trza będzie
        > założyć nowy smile juz kiedyś proponowałam nazwę - UDANE IN VITRo watek ciążowy wink
        > ale się nie upieram. Szkoda mi tylko tych wszystkich zdjęć i linków, które zos
        > taną w starym - naszym obecnym smile

        Oj, to ja będę musiała Was opuścić, bo mnie In Vitro ominęłosad buuu
        • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 11:07
          Monia teraz też jesteś w in vitro przypominam ;p
          Weź się nie wygłupiaj bo skąd ja będe wiedziała o tylu fajnych rzeczach?
          • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 11:14
            muszę się z wami podzielić bo popłakałam się ze śmiechu big_grin
            www.pudelek.tv/video/Nowy-hit-Internetu-ZAKLECIE-NA-POROST-PENISA-4727/
            • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 17:21
              lili.80 napisała:

              > muszę się z wami podzielić bo popłakałam się ze śmiechu big_grin
              > rel="nofollow">www.pudelek.tv/video/Nowy-hit-Internetu-ZAKLECIE-NA-POROST-PENISA-4727/

              Lili, gdzieś mi to uciekło i dopiero zobaczyłam! Matko jedyna, padłam!
          • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 12:07
            lili.80 napisała:

            > Monia teraz też jesteś w in vitro przypominam ;p
            > Weź się nie wygłupiaj bo skąd ja będe wiedziała o tylu fajnych rzeczach?

            Tak, tak, ale ja tu się podłączyłam tak przez "przypadek" wink Moje 6 poronień "podciągnęłam" pod niepłodność, a na tym forum ogólnie wątki dotyczą In Vitro... aj dobra, jak zaprosicie, to będę;P
            • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 12:11
              Niniejszym jako matka-założycielka zapraszam smile Jak obczaję czy da się zaprosić via forum to też to uczynię big_grin
              • boskajola Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 12:29
                A co się dzieje z przyszłą mamuśką? halooo
                • aeriss Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 13:54
                  Monia - wez sie nie wyglupiaj! smile
                  Co do ciuchów ciazowych - z Mlodym przytylam 9 kilo i nic ciazowego nie kupowalam, teraz czuje, ze mi spodnie ciazowe beda przydatne, bo brzuch bedzie wiekszy z dwojeczka, ale mi szkoda kasy..wkurza mnie, ze cos co sie nazywa "ciazowe" jest juz z definicji dwa razy drozsze. I kupilam na allegro jeansy uzywane, bo biodrowki uciskaja jak siedze smile bo w nogach to dobre stare rurki smile a koszulki to mam mnostwo takich luznych, bo lubie taki styl, wiec beda ok smile a brzucha to jakos teraz mi sie nie chce uwypuklac (tak jak kiedys Koralik pisała - w drugiej ciazy juz sie nie chcesmile)
                  • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 14:00
                    Dzieki dziewczyny za informacje o ciuszkach ciążowych, ja póki co to jeszcze się nie orientowałam w ciuszkach ciążowych (gdzie, co i za ile smile ) na razie nosze to co mam dluzsze tuniki itp.

                    A jeszcze jedno puchły Wam nogi albo puchną ? bo mnie od wczoraj zaczely nogi bolec w okolicach łydek i kostek smile
        • monika.j.76 przewijak 12.03.14, 11:16
          Ja wymyśliłam coś takiego i będzie stał w łazience, akurat mam miejsce;big_grin
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/ShdvhTMeNNwiV506MB.jpg
        • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 14:10

          Monia,
          masz racje Ty tu nie pasujeszwink spadlas ze schodów moze?wink Jesteś honorowa czlonkiniiwink
          A jeśli chodzi o wracanie do siebie: koleżanka przytyla w ciąży 24 kg do 102. I w pol roku spadla do 72-nic niesamowitego nie robila-jadła mądrze i karmiła piersią, także laski, spoko luzsmile

          https://www.suwaczki.com/tickers/rfxgpc0z51lbonp1.png
          • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 15:51
            Nie, spaść nie spadłam, ale niedospana jestem okrutnie. Czekam na mojego rogala do spania i chyba on przez USA leci do mnie, wrrrr. Nogi puchną, bolą, mrowią, skurcze stóp i łydek...koszmar jakiśsad

            To mi wybiło 72 na wadze i czuję się jak beczułka, 102kg to podziwiam i współczuuję...ale jak wróciła do swojej wagi w pół roku, to mnie pocieszyłaśsmile

            Dzisiaj mama przyjechała mi pomóc z tymi ciuszkami co dostałam...posegregować na miesiące 0-3,3-6,6-9,9-12. Matko ile ja tego mam! Praktycznie nie muszę nic kupować. Ja w sumie kupiłam 20 rampersów tygrysowo-kubusiowych, 11 pieluch tetrowych, 4 flanelowe, kocyk i mam dwie komody zawalone. Dlatego komoda i szafa koniecznie do kupienia do Małego do pokoju, żebym miała gdzie to trzymać.

            Dzięki dziewczyny, że mnie tu chcecie big_grin
            Będę tą najmniej panikującą tongue_out ale przed porodem, to Wam pokaże jaka jestem odważna, hihiihi, żadna mnie nie uspokoi! Matko jak się boję! Już! Tak wiem, że to jeszcze 2/5 miesiąca, ale to tak szybko leci!


            https://lbdf.lilypie.com/TikiPic.php/EP5ohbk.jpghttps://lbdf.lilypie.com/EP5op1.png
            • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 18:44
              Oooo Monia, porodu się boisz! To dobrze - ludzkie to wink to tutaj ja moge (na razie?!) wspomagać smile Bo już Wam kiedyś pisałam - mam schizki o dziecko, ale klasycznych lęków ciążowych nie mam. Nie boję się sportu, sexu i porodu smile Myślę, sobie że jak miliardy kobiet przede mną sobie poradziły to co ja - sroce z pod ogona wypadłam? Też dam radę! smile A ból - nastawiam się że będzie meeeeeeeeeeeeega boleć, więc od takiego nastawienia może być już tylko lepiej. I myślę sobie tak - wolę ten ból przez kilka lub kilkanaście godzin niż ten psychiczny ból, który towarzyszył mi przez lata czekania na dziecko... Poza tym na szczęście zaraz po porodzie kobiety dopada skleroza i mechanizm wyparcia wink i przestają pamiętać ten ból... Ciutek lepiej? Możemy sobie sesyjki uspokajające robić smile chyba, że i mnie dopadnie i się zacznę bac smile
              • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 19:06
                Ja się bardzo boję porodu, ale nie bólu tylko tego, że coś może pójść nie tak. Mam schize rodzinną. Jestem odporna na ból, jakoś mnie nie rusza. Np miałam rękę z przemieszczeniem złamaną i pamiętam, że jedyne o czym wtedy myślałam to, że to w ogóle nie boli jakoś strasznie, że ludzie wyolbrzymiaja te dolegliwości.
                Co do mebelków to ja też sobie sprawę przemyslalam i kupuję szafę 3 drzwiową 180, bo nie pomieszcze wszystkiego, a jeszcze dojdą zabawki, pościel, pierdoly. Plus regał i komoda oczywiście.
                Ja się pochwalę że właśnie wróciłam od lekarza kolejnego prowadzącego smile i jest wszystko super ekstra fajnie. Córcia gadala ( całe usg miała otwarte usta i machala rączkami) , ale to po mamusi wink. Poza tym wszystko mi się ładnie wchlonelo i co najważniejsze - mogę być w końcu aktywna fizycznie smile.
                • aeriss Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 20:17
                  Karola-No to swietnie,ze Małe ok i aktywizują sie
                  😉
                  A o porodzie to Wam moge troche powiedziec😄-nie jest strasznie,do bólu masz czas sie przyzwyczaić (ja mam co prawda wysoki próg bólu) bo to trwa-nie miałam znieczulenia,rodziłam naturalnie,tyle ze na oksytocynie.Ale to tylko gorzej,a nie wspominam tego zle i nawet tuż po porodzie nie traktowałam tego jako jednorazowej akcji😄Naprawdę nie jest zle i strasznie,a poród naprawdę miałam ciężki.Ja za to boje sie cesarki-operacja w końcu..
                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 20:36
                    Aeriss, to fajnie, że masz dobre wspomnienia z porodu, bardzo to pocieszające. A można wiedzieć, jak długo się pisklatko wykluwalo?
                    • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 21:33
                      Adakarola - no to super, że po kolejnej kontroli do przodu smile a jak się zaktywizujesz?
                      Aeris - i to są właśnie te terapeutyczne opowieści - z pierwszej ręki, wspomnienia dobre - dawaj smile
                      przyszła mamuśka, faktycznie Cę nie ma i nie ma....
                      Lili - mnie najbardziej ruszył moment: można sobie tego penisa postawić, na lodówce, stole... czad.
                      Sylunia i Goskab - gdzie Wy zamierzacie rodzić - w Poznaniu na Polnej? Bo ja rozwazałam jednak moja Bydgoszcz, ale dzisiaj zadzwonila do mnie ta ciotka neonatolog z Poznania i mowi zebym jednak rodzila w Poznaniu. I ze jak mnie moja pani dr nie polozy przed porodem na Polnej, to zebym zamieszkala u niej na tydzien, dwa i rodzila w Poznaniu (niekoniecznie Polna, bo ona pracuje gdzie indziej) i juz sama nie wiem. No niby 14 tygodni to jeszcze mam wink
                      Audrey - przez te moje zawirowania stracilam rachubę - kiedy masz USG??? Chyba jakoś niedługo?????
                      • sylunia9 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 08:15
                        U mnie oczywiście wchodzi w rachubę tylko poród na Polnej. Innej możliwości nie przewiduję. Szpital w moim miasteczku cieszy się złą opinią i sama też tego doświadczyłam, więc po prostu NIE! Tylko i wyłącznie Polna. Zresztą po to między innymi zostaliśmnmy u profesora- chcę być pod jego opieką do końca, zwłaszcza że do tej pory zrobił dla nas wszystko co możliwe i podarował nam nasz najpiękniejszy skarb wink
                        Co do porodu to jeszcze nie myślę o tym, ale jestem bardziej skłonna ku cesarce. Ja słyszałam że po in vitro cesarka bez problemu ale nie wiem czy to prawda?
                        Kiedyś mi koleżanka powiedziała że cesarka to nie jest prawdziwy poród i nie ma szacunku do takich kobiet. Tak mnie to wkurzyło że szok!!! Każda wię jaki ma próg bólu i ile może wytrzymać. Ja mam dosyć tego bólu bo w endometriozie przeżywałam "bóle porodowe" co miesiąc- doprowadzające mnie do omdleń, wymiotów itd. Więc ja nie będę miała żadnych oporów aby sobie i dziecku ulżyć. Amen wink
                        https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8dhl5nak8k.png
                    • aeriss Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 22:45
                      Karola-poród w całości to nie wiem kiedy zacząć liczyć,ale od momentu pojawienia sie na porodowce 8godzin-na oksytocynie to szybko idzie (to nie za dobrze bo Małe nie może spokojnie sie wpasowywac).A tydzien przed miałam próbę oksytocynowa,ale wróciłam do domu-bo nic sie nie działo.
              • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 23:05
                koralik35 napisał(a):

                > Oooo Monia, porodu się boisz! To dobrze - ludzkie to wink to tutaj ja moge (na ra
                > zie?!) wspomagać smile Bo już Wam kiedyś pisałam - mam schizki o dziecko, ale klas
                > ycznych lęków ciążowych nie mam. Nie boję się sportu, sexu i porodu smile Myślę, s
                > obie że jak miliardy kobiet przede mną sobie poradziły to co ja - sroce z pod o
                > gona wypadłam? Też dam radę! smile A ból - nastawiam się że będzie meeeeeeeeeeeeeg
                > a boleć, więc od takiego nastawienia może być już tylko lepiej. I myślę sobie t
                > ak - wolę ten ból przez kilka lub kilkanaście godzin niż ten psychiczny ból, kt
                > óry towarzyszył mi przez lata czekania na dziecko... Poza tym na szczęście zara
                > z po porodzie kobiety dopada skleroza i mechanizm wyparcia wink i przestają pamię
                > tać ten ból... Ciutek lepiej? Możemy sobie sesyjki uspokajające robić smile chyba,
                > że i mnie dopadnie i się zacznę bac smile

                Nic a nic! Boję się jak k***a mać i to jest nie do pokonaniasad Boję się o mnie i o dziecko. Tylko myśl o cc mnie jakoś uspokaja i wtedy jestem w stanie pomyśleć, że się uda i zakończy szczęśliwie dla nas obojga... Wiem, że dla wielu jest to egoistyczne z mojej strony, ale ja to robię dla dobra dziecka, bo wiem, że swoim strachem tylko zaszkodzę dziecku...
                Ja nie mam progu bólu, a jeśli mam to zaczyna i kończy się na skórze. Krzyczę, wiszczę ,przeklinam , płaczę, mdleję..jestem okropną pacjentką. Nie chcę pamiętać porodu w ten sposób i myśleć, czy mi dziecko utknie w pochwie, bo będę się bała przeć, bo mnie rozerwie, albo mnie natną... Dobra, już mi mdło!

                Koraliku, to łóżko też wypatrzyłam dla Małego do pokoju, jest cudne, w moim stylu....ale to za kilka latwink

                Jutro jadę oddać krew i mocz do badania, przed poniedziałkową wizytą. Matko i miesiąc minął jak się wyginałam na wannie uważałam, żeby się nie pociąć żyletką...a co będzie w poniedziałek jak brzuch już większy niż ostatnio!
                • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 12.03.14, 23:35
                  Koraliku - 18-go mam wizyte i dni odliczam, bo schizy dalej mam... do tego przyplatalo mi sie jakies okropne zapalenie pecherza, ktore nie mija po antybiotyku i ogolnie jestem nie w sosie... moja kolezanka to dziedostwo miala co chwile przez cala ciaze i skonczylo sie przedwczesnym porodem.... doczekac sie tego usg nie moge....

                  Lili - wrozka mnie po prostu rozlozyla... od razu przypomniala mi sie historia Janis Joplin, ktora kolekcjonowala odlewy przyrodzen mezczyzn z ktorymi miala okazje sie przespac... do tej pory mnie te wizje odlewow przesladuja wink ona miala na pewno ogromna kolekcje, ten jeden moze wrozkowy wiec czuc sie samotny... wink

                  Co do porodu - tak samo podchodze jak aeriss i koralik wink jedyne czego bym w zyciu nie chciala to cc... brrr.... chociaz mialam dwie laparoskopie, to jednak takie ciecie w pelnej swiadomosci przyprawia mnie o dreszcze wink
                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 05:54
                    U mnie, Koraliku raczej basen nie wchodzi w grę, za bardzo boję się infekcji lub innego dziadostwa. Na pewno aerobik przy sprzątaniu chałupy (muszę zacząć w końcu męża odciążać, bo chłop mi się wykonczy, biedny nieprzyzwyczajony do roboty) i spacery, spacery, spacery!!! Może lukne jeszcze na jakieś ćwiczenia dla ciężarnych w necie.
                    Jezusie Słodki, Monika, ty już jesteś tak blisko, nie dziwię się, że zaczynasz schizowac. Ja jestem narazie na etapie wyparcia smile.
                    Audrey, powodzenia na tej wizycie niebawem. Wszystko będzie pięknie!
                    Przyszlamamuska- odezwij się, bo się martwimy, co z wami!!!
                    • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 09:34
                      Audrey - a czym Ci się ten pęcherz objawia? Bo jeśli tylko uciążliwe mocne parcie i mega częste siusianie - to może to zupełnie normalne w pierwszym trymestrze i antybiotyk nie pomoze bo nie ma na co? No chyba że w badaniach Ci ciągle coś wychodzi? Nie denerwuj się, chociaż doskonale rozumiem jak ciężko Ci się czeka... No jeszcze 5 dni. Jest dobrze, to tylko normalne ciążowe wkrętki i strachy - przecież nie ma żadnych złych znaków. Jest dobrze.
                      Adakarola - nie no ja o basenie nie myślałam - ja wiem że to jest jakiś totalny mój freakwink a najlepszy numer - ten bydgoski ginogej mi powiedział że kobieca flora bakteryjna jest w stanie zrobić zaporę dla bakterii z wody na jakieś 35 min, potem chlor ją przeżera i wiecie co ja robię - pływam te moje 30-40 długości basenu równo w 35 min i wychodzę wink i za każdym razem się czuję jakbym te wredne złośliwe bakterie zrobiła w konia wink
                      Ale spacery przy tej pogodzie to chyba najlepszy możliwy pomysł smile
                      Dziewczyny, a Wy (wyłączam Olę, Niunię, Sylunię, Audrey czyli końcówkę 1 trymestru) już czujecie ruszko-kopniaczki? Co prawda przypominam, że lekarz mówił, że mogą być nawet w 23 tygodniu, ale jestem ciekawa czy już macie te odczucia i jak się Wam podobają smile
                      • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 10:00
                        Koraliku co do ruchów to mam jakieś takie bulgotanie i przelewanie się od paru dni smile zakładam, że to mały nurek pływa ;p bo jakoś wcześniej mi się to nie zdarzało i jest to dla mnie nowe uczucie smile A jak było u Ciebie na początku?
                        • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 10:26
                          Aeris, Ty jesteś stara wyga dla Ciebie nie pierwszyznawink do tego chuda wyga wink do tego z podwójnymi koparkami wink
                          Lili ja się też jakoś kapnęłam dokładnie na Twoim etapie, że od kilku dni czuję, ale u mnie robiło to wrażenie drgnięcie mięśni brzucha. Jakby mi drgała powieka w brzuchu. Twoje odczucia są jakieś takie bardziej popularne - w sensie, że tak to kobietki opisują smile
                          Noo Martyna! Twarda jesteś z tą tajemnicą tak długo! Jednak cierpliwość masz wink To czekamy na wiesci, ale wszystko będzie suuuper! smile
                      • aeriss Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 10:05
                        hej Kobiety! smile ja ruchy czuje juz dawno, tylko ze uczucie dziwne, bo czuje je w calym brzuchu smile))nie jestem w stanie stwierdzic, które to, co to za czesc ciala mnie traca smile smiesznie, ale mile oczywiscie smile
                        • martyna1985 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 10:43
                          Koralik, niestety doświadczenie (strata wcześniejszej ciąży) i fakt, że pracuje tam od grudnia pozwoliły mi wytrzymać.
                          • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 11:00
                            Koraliku - gdyby to bylo tylko czeste sikanie, to ok wink ja wstaje w nocy ze 3 razy od poczatku, pecherz wielkosci czeresni wink ale boli i piecze jak cholera... ja to dziedostwo lapalam nagminnnie przed ciaza, ale odkad bralam profilaktycznie Zuravit 2 lata mialam spokoj. Moja polska lekarka powiedziala jednak, zebym odstawila, poki nic sie nie dzieje... Dlugo czekac nie musialam.... Zycie mi to uprzykrza strasznie, no coz... Twoja historia z basenem poprawila mi humor, usmialam sie serdecznie, cwaniaro wink wink wink

                            Martyna - zazdroszcze tych genetycznych jutro wink sama bym poleciala wczesniej, gdyby byla taka mozliwosc, niestety u nas to inaczej dziala smile teraz to sie juz chyba doczekam....

                            Koraliku, Adakarola - dzieki za cieple slowa wink
                          • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 11:05
                            Martyna, powiem Ci że doskonale rozumiem twoją decyzję smile Ja planowałam powiedzieć dopiero ok 4m-ca dając pracodawcy m-c na znalezienie za mnie zastępstwa. Raz że się bałam czy wszystko będzie ok a dwa nie chciałam wcześniej mówić bo tak naprawdę nie uważam, że to jest temat z którym muszę biegać zaraz po zapłodnieniu ;p

                            Miałam też w pracy historię dziewczyny która powiedziała wszystkim na samym poczatku a po tygodniu czy dwóch się okazało że straciła ciążę, kiepska sytuacja i dla niej i dla nas.
                          • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 11:07
                            Audrey: nie wiem, co dokładnie ci dolega, ale ja ok. 7-8 tc miałam straszne problemy z pęcherzem. Ból przy oddawaniu moczu, nie mogłam się wypróżnić do końca, tylko co minutę latałam do kibla i sikałam po kropelce i tak od nowa. Koszmar. O nieprzespanych nocach nie wspominam. Miałam również zapisany antybiotyk, ale ponieważ antybiotyków nie biorę chyba od 15 lat i w ogóle jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o lekarstwa, postanowiłam się leczyć na własną rękę. Urosept, dużo płynów, najlepiej 2 l i więcej, żurawina 100%, witamina C w świeżych owocach, dużo ciepełka w okolicach krzyża i pleców. Po tygodniu nie było śladu po moich dolegliwościach.
                            Koralik: ja wiem właśnie o tym wszystkim z basenem i zabezpieczaniem się nawet globulkami przed pływaniem, ale kurcze, ja mam trochę narąbane w głowie pod tym względem. Najchętniej to bym się wykąpała w ciepłym mazurskim jeziorku!!!
                            Słońce za oknem jest piękne, aż chce się żyć!!!
                            Co do ruchów - ja już od 3 tygodni czuję zmianę. Ruchów wyraźnych jeszcze nie, ale już czuję się inaczej, szczególnie podczas nagłych zmian pozycji, np. podczas schylania, kiedy ją tam mocno ugniotę, czuję , jak ucieka. Teraz opisałabym to tak, jakbym miała w brzuchu akwarium o którego ścianki obija się moja mała rybka smile. Lekarz powiedział mi, że w 20 tyg, przy moich gabarytach powinnam już czuć je wyraźnie.
                            Aeriss: ciebie to z dwóch stron teraz atakują córy smile. Super!
                            • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 11:21
                              Adakarola - dzieki za rady. Tak wlasnie planuje robic. Nakupilam sokow z zurawina, do tego hektolitry wody... Po nocy jest zawsze lepiej, ale po pracy koszmar. Pewnie przez ta klimatyzacje uncertain mam nadzieje, ze sie wylecze, bo kolejne 6 miesiecy takich ciezko mi sobie wyobrazic. Dzieki wielkie....

                              Dziewczyny, ale macie fajnie, ze czujecie juz te kopniaczki wink nie moge sie tego doczekac wink zawsze przed snem klade sobie reke na brzuchu, bo wyczytalam, ze dziecie juz to czuje i zbliza sie do ciepla, ale zanim ja je poczuje, to jeszcze ze 2 miesiace... eh, szkola cierpliwosci....
                              • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 11:29
                                Audrey - to ty zaprawiona w boju jeśli chodzi o zapalenie pęcherza. Moje rady były zupełnie niepotrzebne, bo ty je pewnie na wylot znasz. Nie martw się, szybko miną te tygodnie i też będziesz czuła ruchy i przeżywała to co my.
                      • martyna1985 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 10:07
                        Audrey, ja mam jutro genetyczne i chyba się posikam z nerwów. Miałam iść 20.03.,ale oczywiście musiałam przełożyć na wcześniejszy termin. Z moją "cierpliwością", nie wiem jak dociągnę do końca.

                        Koralik, strasznie się cieszę, że z Twoją Córeczką jest wszystko OK. Czytałam i trzymałam kciuki.

                        Jeśli chodzi o ubrania, to ja jeszcze chodzę w swoich spodniach. Jedną parę musiałam odłożyć, bo mocno ciśnie, zwłaszcza po południu. Wieczorami przerzucam się na dresy. Jak tylko oznajmię w pracy nowinę (mam zamiar zrobić to po genetycznych), będę nosiła obcisłe bluzeczki i chwalić się minimalnie wystającym brzuszkiemsmile póki co chodzę w luźnych bluzkach wink

                        Obecna moda jest na tyle elastyczna, że chyba nie trzeba się martwić o ciuszki. legginsy, tuniki, dłuższe bluzeczki...nie mogę się doczekaćsmile Fajne są jeansy pumpy, szukam takich dla siebie. Kiedyś były w Reserved, ale już ich nie masad
                        • martyna1985 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 12:49
                          Lili, w pracy obok mnie siedzi laska, która miała termin 6 dni po mnie i powiedziała wszystkim zaraz w 5 tygodniu. I tak jak u Ciebie, po tygodniu poroniła. Strasznie mi jej było szkoda to raz, dwa dostałam takiej schizy, że w ten sam dzień pobiegłam do lekarza zobaczyć, czy moje małe żyje. Brzuch bolał mnie 3 dni. Teraz będzie mi głupio jak wszystkim powiem i ona zapyta o termin, a tu prawie taki jak ona miała...na mnie to strasznie działało po poronieniu.

                          Audrey, wytrzymasz!
                          • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 13:31
                            A ja dzisaj spotkałam znajomą.. i jej powiedziałam .. i teraz cały czas mi w głowie że po co??? nie wiem dlaczego... niby to 12 tydzień ale ja dziewczyny dalej w to nie moge uwierzyć.. chyba przez to że tak długo to trwało.. tyle cierpienia.. że teraz to się wydaje takie nierealne..
                            • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 13:48
                              Niunia powiedziałaś bo się cieszysz ciążą i tak trzymać smile
                              Jakbyśmy miały wychodzić z założenie, że nie mówimy dopóki wszystko nie będzie pewne to byśmy musiały czekać do porodu smile
                              • martyna1985 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 13:57
                                O tak! Ja mam to samo co Niunia. W weekend powiedzieliśmy rodzicom (dopiero) i córce i ja miałam takie schizy przez kilka dni. I wkurzała mnie ich radość, bo ja mam w sobie mimo wszystko więcej lęku niż radości i najchętniej uciekłabym na bezludną wyspę, żeby nikt nie wiedział o ciąży.
                                • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 14:15
                                  Masakra.. czyli nie jestem sama. Tak chciałabym cieszyć się tak na 100% bez tych lęków itd no ale tak się nie da smile w sobotę mam wizytę u lekarza.. i nie mogę się doczekać !! Mdłości mi przeszły.. już tak nie śpie, w sumie czuje sie ok smile prawie jak przed ciążą smile
                                  • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 15:20
                                    Jakbyśmy chciały być pewne, że wszystko ok i dopiero wtedy mówić, to nie do porodu byśmy czekały tylko do ślubu naszych dzieci przynajmniej wink żarcik.
                                    Dziewczyny no doskonale rozumiem Wasze obawy (dzisiaj kupiłam dwie pary śpioszków i biłam się z myślami wink), bo sama jestem ulepiona z lęku i strachu, ale po pierwsze da się inaczej - kilka dziewczyn tu na forum bardzo ładnie umie się jednak cieszyć ciążą smile, a po drugie, zróbcie wszystko, żeby Wam to minęło... Bo to jest udręczające na dłuższą metę - np na 25 tygodni wink Przysięgam Wam, że ja robię wszystko żeby się tych strachów wreszcie pozbyć i zacząć cieszyć, bo marzę wreszcie o radości i bo moje lęki niedobrze robią Tosi... Także rozumiem, rozumiem - ale róbcie - róbmy wszystko, żeby lęki zniknęły, bo szkoda najpiękniejszego czasu marnować na to... Ale się wymądrzyłam wink
                                    Zamieniłam dziś basen na półtora godzinny spacer nad kanałem - mieszkam na obrzeżach miasta blisko lasu i rzeki i było BOSKO! Ciepło, słonecznie, spokojnie i kojąco. I wystawiłam na słońce przedramiona żeby naturalną witaminę D wytworzyć smile Och! A teraz posprzątam, ugotuję obiad banalny - dorszyk smażony, a potem jak się dobrze zakręcę...to na ten basen na 20 skoczę wink Wiosenne buziaki!!!!!
                                    • sylunia9 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 08:28
                                      Koralik...ale Ty masz energię!!! Ja nadal się pozbierać nie mogę wink Tylko spanie i spanie, po południu padam po pracy, wstaję , zjem coś i dalej spać. I nawet do spaceru nie jestem w stanie się zmobilizować, choć wiem że to bardzo korzystne. Masakra! W oczekiwaniu na to że kiedyś to przejdzie ;-D
                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 16:10
                                    Hej brzuchate!

                                    Właśnie wróciłam z miasta, pozałatwiałam milion sparaw i jestem padnięta jak koń po westernie, przysięgam masakra!
                                    Krew i mocz oddane. Pit-36 oddany, czekamy teraz na zwrot i postanowiłam kupić za te pieniądze (jeszcze na moskitierę wystarczy) na taras. Będę z Małym leniuchowała, bo hamak po cc raczej odpadatongue_out

                                    allegro.pl/rozkladana-hustawka-lezanka-ogrodowa-max-300kg-i4043335540.html
                                    Poza tym umówiłam się do fryzjerki (włosy już prawie do pasa, trzeba trochę skrócić ) mojej na poniedziałek przed wizytą. Zaszłam się pokazać, bo przejeżdżałam obok i aż się popłakała jak zobaczyła mój brzuch.
                                    Potem zajechałam po farbę do włosów i buty, nogi tak puchną, że musiałam kupić o numer większe na wiosnę na spacery(38), bo moje baleriny myślałam, że wpiją się do krwi dzisiaj, straszny ból.
                                    Potem byłam w odwiedzinach u psychologa, zdać relację jak się czuję, po półtora roku nie widzenia. Było miło. Jak zacznę się czegoś panicznie bać, to mam do niego dzwonić.
                                    Teraz odpoczywam z nogami pod sufitem i czekam na męża, zjemy i jedziemy na pokaz slajdów mojego znajomego chirurga ortopedy na 19tą. On jest miłośnikiem przyrody. Kończy dyżur i spada nad Biebrzę lub Narew na zdjęcia, po dwóch-trzech dniach wraca na dyżur. Tu można jego zdjęcia luknąć;
                                    www.bramanabagna.pl/foto/thumbnails.php?album=12
                                    Co do ruchów. Ja pierwszego kopniaczka poczułam równo w 16tyg. Potem cisza, potem "coś" czułam, pływało, bulgotało... Od 19 czułam wyraźnie jak leżałam. Od 24 takie wyraźne puk, puk. Teraz brzuch wypycha i w czterech miejscach naraz czuję, pajace fika skubaniec.
                                    No i teraz nową porę ma na fikołki, 3 rano z pół godziny!
                                    Na pęcherz przydałby się Furagin i Urosept, no i hektolitry wody plus żurawina.

                                    Mi najbardziej ruchu brakowało do tej pory, ale już jak tak ciepło to z Oskarem na spacery 3 razy dziennie po 30-40 min chodzimy, więc ja dotleniona, a pies przeszczęśliwy, każdy krzaczor obsikany!

                                    Dzisiaj przyszły moje śliczne pieluch flanelowe i tetrowe i dwa rampersybig_grin

                                    2szt sówek na zółtym tle, 1szt sówek na białym tle, i 1szt w serduszka niebieskie
                                    pieluchy-pieluszki-flanelowe-rozne-wzorki-nadia-i4026705313

                                    bobobaby-pieluchy-tetrowe-5szt-w-siatce-nowe-i3972245913
                                    bobobaby-pieluchy-tetrowe-3szt-w-siatce-now-i3966261045
                                    bobobaby-pieluchy-tetrowe-3szt-w-siatce-nowe-i3979005209

                                    allegro.pl/disney-rampers-z-tygryskiem-0-3-i4013073708.html
                                    allegro.pl/disney-sliczny-rampers-i4001434673.html
                                    Jakość super i jak do tej pory, wszystkie używaki, które zakupiłam, są jak nówkibig_grin
                                    Już nie mogę się doczekać, kiedy moje szczęście w te cuda będę ubierać.

                                    I mój mąż coś zaczyna panikować. Dopiero chyba do niego dociera, że Mały już bliżej nas niż dalej. Jak ogląda te moje zakupy, to popada w zadumę i widać panikę w oczach...

                                    Dobra, Mały znów głodny, czas coś na ruszt wrzucić. Miłego wieczoru i do jutra.
                                    • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 19:59
                                      A ja właśnie wróciłam od Dr. maluszek rosnie, mam zrobić badani krwi, mocz, leki biore do poki mi się nie skoncza i na początku kwietnia mam już je odstawić smile) tak ze 13 uważam za szczęśliwy a i nie wiem czy "suwaczek" mi zadziała ale jestem w 10 tyg. big_grin
                                      • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:03
                                        Ola, gratulacje. Czyli dzieciaczek zdrów jak ryba? Bardzo się cieszymy smile.
                                      • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:04
                                        Ola to super wiadomość smile Jakie leki bierzesz? Kiedy kolejna wizyta?
                                        • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:21
                                          Kolejna wizyta 1 kwietnia, a leki biore trzy razy dziennie luteina, estrofem i duphaston smile
                                          • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:22
                                            jak się ustawia suwaczek ? bo mi wychodzą takie napisy... a nie mam tak ładnie jak Wy big_grin
                                            • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:37
                                              Mój zaczyna się https://www.suwaczki.....png - sama nie wiem jak go ustawiłam ;p
                                              To widzę że bierzesz to co ja , tez brałam 3xluteina, estrofem, duphaston ale zmiejszał mi stopniowo lekarz i teraz biorę 3x duphaston 2xluteina 1xestrofem , ciekawe czy mi teraz tez coś odstawi.
                                              • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:40
                                                musisz dodać link z [i m g]
                                              • przyszla_mamuska Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:49
                                                Jestem jestem ale nie jestem was w stanie wszystkich czytać na telefonie. Do tego cale dnie spędzam z córka w ogrodzie a wieczorem pada jak mucha ale ja też wink powiem wam ze rano wstawiam obiad bo potem dziecko ciągle mnie wola bo nie lubi się sama bawić. I jak nie myślę o ciąży to nic mnie nie boli, nie ciągnie brzuch.. Za tydzień mam połówkowe ust a w piątek 21ego ode do mojego gina i zobaczymy co tam umnie. D,id Wed,lam na wagewieczorem...+5kg haha w 2tygodnie wskoczyly mi nagle 2 kilosy. Ale olewam to. Potem schudne. Mały fika niemiłosiernie. Ciągle myślimy o imieniu ale chyba niech juz zostanie ten Bruno tak jak tata chciał od początku wink
                                                Co do zakupów to te które planują karmienie piersią polecam takiego Rogala poduszkę. Super wygodne. Moja sąsiadka rodzi za jakieś 2 tygodnie i bed,id rodzic z moja położna smile bo jedna z naszych sąsiadek pracuje dla szpitala i juz nam tam reklamę zrobiła. Do tego dostałam ostatnio od niej 3butelki logo, kremy,żele i witaminy z DHA chyba na miesiąc bo ma w garażu pelno próbek jak jeździ na promocje szpitala to rozdaje.
                                                Trzymajcie się mamuśki smile
                                                • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 23:27
                                                  Ola - gratulacje, super wink

                                                  Monia - boskie te rampersy, az zazdroszcze, ze moje malenstwo w takich nie polezy wink termin na 25 wrzesnia, wiec chlodno potem bedzie.. Do do furaginu - to wlasnie jedyne, co mi zawsze pomagalo, ale w ciazy chyba nie mozna... czy mozna? Jak cos wiesz o tym, to daj znaka prosze wink
                                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 00:13
                                                    Ola,pięknie! Gratulujękiss

                                                    Audrey,ja brałam przez 5 dni w jakoś w styczniu razem z uroseptem z polecenia lekarza. Furagin 3*1t. i Urosept 3*2t. dziennie.

                                                    No w rampersach jestem zakochana. Kochana, gdzieś na allegro lub tablicy widziała takie z długim rękawem i nogawkami,jakby śpiochybig_grin jutro poszukamwink, a teraz spać,może dzisiaj prześpię całą noc?
                                                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 06:17
                                                    Przyszła mamuska, fajnie, że się odezwałas! Cieszę się, że u ciebie wszystko gra, dzieciaki zdrowe, jedno hula w brzuchu, drugie w ogrodzie wink. Daj znać, jak będziesz po wizytach, szczególnie po polowkowych. Bruno - pięknie, bardzo mi się podoba to imię.
                                                    Trzymaj się kochana!!!
                                      • sylunia9 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 08:32
                                        Olu jesteśmy równo wink Ja mam 2 wizytę 20 marca. Już się nie mogę doczekać i modlę się aby wszystko było dobrze z dzidziusiem wink
                                        • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 08:55
                                          Sylwunia, ja szanuję inne poglądy, każdy robi co chce i kiedy chce i nic mi do tego, o ile nie godzi to we mnie wink. Z tym, że ja osobiście mam dosyć stanowcze poglądy ws popularnych w tych czasach cesarek "na życzenie". Ale ja generalnie jestem za tym co naturalne i co nie ingeruje w organizm człowieka bez potrzeby. Przeczytałam i obejrzałam dużo na ten temat i lekarze są zdecydowanie przeciw.
                                          Nie jest wcale tak, że po in vitro jest wskazanie do cesarki, bo niby z jakiego powodu??? Jeśli z ciążą i dzieckiem jest wszystko ok, to nikt ci cesarskiego cięcia nie zaleci, chyba, że "dasz w łąpę". Tym bardziej, że koszty przeprowadzenia cc dla szpitala są duuuużo wyższe niż w przypadku porodu sn.
                                        • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:15
                                          Sylunia Ty masz dopiero druga wizyte ? ja to miałam juz z jakiej piąte usg...
                                          • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:21
                                            Adakarola zgadzam sie z tobą ze 80% ludzi ma HPV ale tylko z tych 80% - 20% przechodzi to groźnie i tu jest ta róznica.. ja byłam w tych 20%. Napisałam tylko że to mi utkwiło w głowie ale to nie jest ten powód dla którego chciałabym ceserkę.. temat jeszcze mega odległy smile

                                            Jutro moja wizyta będzię już również 4 ..
                                          • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:27
                                            Monia - dzieki wielkie za info wink mi na razie jako takl lepiej, tfu tfu, byle nie zapeszyc, ale dobrze wiedziec, ze bralas ze wskazan lekarza, wiec moze w jakims ogromnym bolu tez przemyce jedna tabletke... na razie na szczescie nie musze wink co do rampersikow z dlugimi rekawkami i nogawkami - mam juz tygryska i kubusia, piekna byla przecena w mothercare, kupilam razem ze slicznym body i czapeczka po 7 £. W pl na allegro znalazlam te same zestawy po 99zl.... sic! Dzieki Tobie kupilam tez ten sliczny kocyk w sowki i juz sobie czeka w polskiej sypialni wink wrzucaj linki, wrzucaj, chwala Ci za to kobieto!

                                            Sluchajcie, jak uparlam sie na porod naturalny, o ile oczywiscie bedzie to mozliwe, ale wyczytalam, ze w moim szpitalu (a tylko tam bede rodzic bo tam mam moja pania doktor, ktora nie tylko jest znajoma rodziny, ale leczy mnie od 18 lat) w ogole nie ma mozliwosci wziecia znieczulenia zewnatrzooponowego! Oczywiscie nie nastawiam sie na nie, ale chyba zawsze lepiej, jezeli taka alternatywa istnieje? Mozliwe to jest? Tak bylo na stronce szpitala (zreszta jedyny w regionie z 5 szpitali, ktory ma II stopien referencyjnosci). Zeby anestezjologa nie mieli na porodowce czy co?
                                            • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:33
                                              Audrey: uuuaaa, aż mnie wszystko zaczęło boleć wink. Słabo strasznie, jeśli by nie było. Zawsze człowiek psychicznie lepiej się czuje, jak wie, że w razie czego będzie można sobie jakoś pomóc. Nawet za kasę nie dadzą?
                                              Niunia: strasznie mi przykro, że masz/miałaś problemy z powodu HPV. Mam nadzieję, że wszystko jest już ok i będzie przede wszystkim podczas porodu dla ciebie i dzidziusia.
                                              • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:39
                                                a ja kupiłam wczoraj:
                                                bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/29/48/12/01f04955e8.jpg
                                                bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/30/48/12/01c4845c69.jpg
                                                czy to są właśnie rampersy? wink
                                                jak widzicie Tośka różową księżniczką nie będzie - no mówiłam - widzę niebieski i aż mnie trzęsie żeby kupić smile
                                            • makatka81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 11:27
                                              Witajcie smile
                                              Ja tylko na słówko do Audrey smile narazie nie interesowałam się stopniami referencyjności szpitali w naszej okolicy, ale dziś po twoim wpisie sprawdziłam i jestem zdziwiona bardzo, że nasz szpital w R. ma tylko I st.. Jeśli możesz to daj znać gdzie ty zamierzasz rodzić? jeśli nie tutaj to może na makatka1981@wp.pl ? smile
                                              No ale u mnie właściwie jak narazie poród to abstrakcja, pytam z ciekawości i na przyszłość. Po wczorajszej wizycie temat ciąży definitywnie zamknięty, beta spadła już do 1,65, leki odstawione. Mrozaczków nie mamy, więc teraz chwila przerwy, robię w międzyczasie badania, które może pomogą znaleźć przyczynę tego, że zarodek obumarł i jak będzie OK, to może na przełomie maja/czerwca uda się na nowo wystartować z długim protokołem.
                                              Pozdrawiam was serdecznie smile
                                              • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 11:47
                                                Makatko, napisze zaraz do Ciebie na maila wink
                                              • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 11:54
                                                Makatka trzymaj się dziewczyno. Jesteś niezwykle dzielna, dlatego jestem przekonana, ze w końcu się wam uda.
                                                Audrey: a to jestem pewna, że Pani doktor krzywdy zrobić ci nie da smile. Pewnie mają inne uśmierzacze bólu. Ja marzę o gazie rozweselającym, ale w moim szpitalu tego nie ma....
                                                Wszystkie damy radę, moje drogie, tylko modlić się o sprawnych lekarzy i pielęgniarki!!! Poza nagłośnionymi sprawami błędów lekarskich przy porodzie sn są też mega heroiczne wyczyny lekarzy, którzy praktycznie w sposób graniczący z cudem byli w stanie wyratować maluchy z największych opresji i mimo licznych problemów przyjmowali zdrowe dzieci. Ja myślę i skupiam się na tym!!!!
                                                • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 12:01
                                                  Adakarola - co racja, to racja wink trzeba byc dobrej mysli wink u mnie na szczescie gaz jest i to najwazniejszy argument przekonujacy mojego mezczyzne do obecnosci przy porodzie wink faceci! wink kto ma dac rade, jak nie my wink tyle sie czekalo na te dzidzie, ze porod wydaje sie byc spelnieniem marzen wink
                                            • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 13:38
                                              Heja brzuchatewink

                                              audrey81 napisał(a):

                                              > Monia - dzieki wielkie za info wink mi na razie jako takl lepiej, tfu tfu, byle n
                                              > ie zapeszyc, ale dobrze wiedziec, ze bralas ze wskazan lekarza, wiec moze w jak
                                              > ims ogromnym bolu tez przemyce jedna tabletke... na razie na szczescie nie musz
                                              > e wink

                                              Ważna informacja o której zapomniałam powiedzieć! Furagin można tylko w drugim trymestrze brać!


                                              >co do rampersikow z dlugimi rekawkami i nogawkami - mam juz tygryska i kub
                                              > usia, piekna byla przecena w mothercare, kupilam razem ze slicznym body i czape
                                              > czka po 7 £. W pl na allegro znalazlam te same zestawy po 99zl.... sic!

                                              No i weź tu człowieku żyj w tym dzikim kraju i kup coś ślicznego małemu dziecku w rozsądnej cenie! Masz okazję to szalej, potem sprzedasz w tej samej cenie i nic nie straciszwink


                                              > Dzieki Tobie kupilam tez ten sliczny kocyk w sowki i juz sobie czeka w polskiej s
                                              > ypialni wink wrzucaj linki, wrzucaj, chwala Ci za to kobieto!

                                              To super, cieszę się. Ja jestem nim zachwyconasmile

                                              Jak znalazłam pieluchy flanelowe w sówki to nie było jak nie kupić, tylko "kup teraz"
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/FYppBH9iY9sAlGiaYB.jpg

                                              a tetrowe takie ładniusie dla chłopka;
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/3SB0n7qs29RqFbIc0B.jpg

                                              Koraliku, tak to są rampersy, jak mają zatrzaski między nogami. Super sprawa, dla małego dziecka jak znalazł. A w śpioszkach masz zatrzaski aż od szyi do stópek i wtedy nie maltretujesz głowy przy ubieraniuwink
                                              Dla małego siostra mi takie polecała(jak najwięcej)
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/sjGzgu36fkBlbMqRSB.jpg
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/b5pfbzOzaQomsoan9B.jpg
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/2hwgPtMdR3kR7UaFGB.jpg

                                              A takie mi dzisiaj przyszły;
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/nzORqzVpBLeSgVJSEB.jpg
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/utj60Jhy7JPYoWKvCB.jpg


                                              A taką kurteczkę mama upolowała za kilka złotych w używakubig_grin
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/xa/lc/t39f/QVSEN64lb0BOawaSjB.jpg

                                              Co do porodu i wyboru, sn czy cc?
                                              Mam siostrę cioteczną, która "naprawia" noworodki i małe dzieci po porodach. I jak się nasłuchałam, że u nas z cc czekają do ostatniej chwili, najczęściej kiedy jest za późno, potem powikłania, niedotlenienie i inne, to dla dobra dziecka, mogę dać pokroić sobie brzuch, tak, na własne egoistyczne życzenie. Jeśli ktoś uważa, ze to nie poród, to mam to w głębokim poważaniu. Rodzić kilkanaście godzin, męczyć się, aby usłyszeć, ze szybko, bo dziecko tętno traci i bach cc. Dwa porody w jednym, dziękuję bardzo. .Nie piszę tu o przypadkach i powikłaniach po sn( a minęło naście lub dzieścia lat od porodu) u moich koleżanek i w rodzinie, bo nie chcę straszyć. I uwierzcie, radość macierzyństwa umyka szybko i daleko, kiedy leczysz latami powikłania i błędy lekarzy.
                                              To nie średniowiecze...ja nie chcę cc, bo marzy mi się blizna na brzuchu i dochodzenie do siebie z dwa tygodnie, albo i dłużej. Chcę mieć zdrowe dziecko, a nie biegać potem przez dwa lata po lekarzach albo i dłużej. Siostra pracuje w szpitalu już 30 lat, i tyle co ona się nasłuchała i naoglądała dzieci z porodów naturalnych z państwowych szpitali, to mi wystarczy. Nie raz siedziałam u niej na sali i patrzyłam na te warzywka. Nie będę mówiła co czują matki i co mówią na temat porodów. Może mnie cały świat uznać za egoistkę i mogę być naznaczona "Szkarłatną Literą", mam to gdzieś. Są kobiety, które paraliżuje myśl o cc i to jest zrozumiałe, ale dlaczego nie ma zrozumienia, dla tych, które paraliżuje na myśl o sn. To, że kobiety od wieków rodziły, bo są do tego stworzone, nie oznacza, że u każdej poród zakończy się szczęśliwie...
                                              Dlatego dziewczyny, dajmy wolny wybór w tej kwestii każdej z nas i nie oceniajmy, błagam. Podziwiam każdą z Was i chciałabym mieć tyle odwagi co te, które chcą rodzić drogami natury! ale też nie chciałabym być potępiona za mój wybór, a wierzcie, strasznie boję się tego bólu po cc i tego, że będę uzależniona od innych przez kilka pierwszych dni. I wiem, że nie będę miała prawa narzekać, bo to był mój wybór i mam świadomość, że nie będzie mi z tym łatwo. Cieszę się, ze mój mąż mnie wspiera w tej decyzji i słyszę tylko, że on chce mieć żywe i dotlenione dziecko. Ufff. To ja chyba tyle w temacie porodu. Oby każda z nas po porodzie powiedziała, że to był dobry(najlepszy dla niej) wybór, tego nam wszystkim życzę.

                                              Jeszcze coś miałam napisać do którejś z Was, ale nie pamiętam! Jak się odnajdzie w głowie, to napiszęwink
                                              • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 13:40
                                                A! wiem!
                                                Koraliku, super rampersiki. Ja muszę właśnie kilka takich wzorków kupić, bo mój książe, wychodzi na to, że ma same tygrysy i puchatkitongue_out
                                                • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:00
                                                  Cześć Laseczki smile
                                                  czytam was od rana i nie mogę przeczytać do końca. Ja już powoli się odmeldowuję w pracy więc latam i załatwiam: zdanie sprzętu, sprawy kadrowe, przekazanie obowiązków, eh... jeszcze kilka dni smile
                                                  Wczoraj przyszedł pierwszy ciuszek smile Różowy smile A tak sobie obiecywałam żadnych różów;p
                                                  img12.allegroimg.pl/photos/oryginal/40/19/41/91/4019419143
                                                  Słuchajcie babeczki, czy któraś słyszała coś o wózku Navington Caravel:
                                                  navington.com/produkty/caravel/
                                                  Monia, może twoja siostra?
                                                  Polazłam w weekend do świata dziecka i jakoś najbardziej mi się podobał (w moim zakresie kwotowym tongue_out)
                                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:05
                                                    Lili, bluzeczka cudna i słodka, nawet ja taką bym kupiła, gdybym miała mieć księżniczkę!
                                                    A o wózek, już wysyłam do siostry zapytanie, bo ja nie słyszałam nic i się nie znam...ale bardzo jest w moim stylu, bardzowink
                                                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:15
                                                    Cześć Lili ! Cieszę się, że w końcu udało ci się spokojnie pozałatwiać sprawy kadrowe i przejść na zwolnienie. Teraz się dopiero zacznie smile, szaleństwo smile.
                                                    Bluzeczka śliczna, gratuluję! Ja już z różu schodzę, bo mam tego za dużo. U mnie ostatnio królują czerwienie i granaty smile.
                                                    Co do wózka - mi się też te Navingtony podobały bardzo, przede wszystkim dlatego, że są klasyczne i zgrabne, a do tego mają wszystko co trzeba. Podobno zagranicą idą za dużo większą kasę niż w Polsce, jako te z wyższej półki. U nas też jak chodziłam po sklepach były w czołówce. Nie znam nikogo, kto ten wózek użytkuje, ale sprzedawcy w sklepach pozytywnie się o nim wypowiadali.
                                                  • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:18
                                                    Dzięki dziewczynki za info o wózku smile Podoba mi się przede wszystkim ze względu na te kółka (duże) i że jest "bujany".. Mieszkam w domu więc zakładam, że dzieciak będzie sobie spał w wózku w ogrodzie więc i uśnie łatwiej jak się pobuja wink

                                                    Monia, jakby siostra coś wiedziała to będę wdzięczna, jakoś mało jest opinii w necie na jego temat. OCzywiście podoba mi się ten biały ale zastanawiam się nad praktycznością..
                                                  • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:27
                                                    Monia - dzieki za info o tym furqinie. Ja juz prawie 2 trymestr, lub juz, roznie licza wink pieluchy tez bomba wink
                                                    Co do porodu - ja nikogo nie oceniam i nie krytykuje, jezeli tak to odebralas, to przepraszam. Jak juz wczesniej pisalam, ja panicznie boje sie cesarki, a po historii mojej znajomej z cc w Polsce wychodzi na to, ze bledy i niedociagniecia zdarzaja sie wszedzie, chociaz na pewno dzieciatka po cc sa zdecydowanie mniej wymeczone i lepiej wygladaja zaraz po wink

                                                    Lili - wozek super, bardzo mi sie podoba. Jako ze ja juz postanowilam te inglesine, zastanawiam sie jeszcze nad drugim, uzywanym, leciutkim - albo quinnym, albo ostatnio mam zajawke na te www.cosatto.com/products/pushchairs/giggle-3-in-1-travel-system/golightly... ale nie umiem za bardzo znalezc ich w pl. Widziala ktoras z Was dziewczyny?
                                                  • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:35
                                                    audrey coś nie tak z linkiem sad
                                                    mam info: "Sorry...This product is no longer available to view on our website"
                                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:55
                                                    audrey81 napisał(a):
                                                    > Co do porodu - ja nikogo nie oceniam i nie krytykuje, jezeli tak to odebralas,
                                                    > to przepraszam.

                                                    Nie, nie tak nie odebrałam, spokojnie. Chciałam tylko swoje zdanie rozwinąć na temat cc, mojego podejścia i dlaczego taki wybór. Ale jak słyszę, że kobiety w polu rodzą i potem dalej idą pracować... to jakoś nawet w żartach mnie to drażni, bo właśnie takie jest widzenie porodu. A ja wiem, że nie każdej to przychodzi z taką łatwością i wiem, że paniczny paraliżujący strach(fobia) jest najgorszym wrogiem rodzącej kobiety. Nie życzyłam sobie takiego strachu, to nie jest podnoszące na duchu, a wręcz dołujące, że nie dasz rady. Długi czas czułam się gorsza, bo słyszałam, ze jestem egoistka i paniusia, ze dziecko jest najważniejsze, a strach da się przezwyciężyć. A jak nie? Jeśli zaszkodzę dziecku? Uważam, że kobiety powinny mieć wybór sn czy cc. Z tego co wiem, to duża większość woli sn i zrobi wszystko, żeby nie mieć cc i chwała im za to!

                                                    Wózka nie widzę, pokazuje jakiś errorsad Wstaw jeszcze raz,plizz.


                                                    https://lbdf.lilypie.com/TikiPic.php/EP5ohbk.jpghttps://lbdf.lilypie.com/EP5op1.png
                                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:05
                                                    O to właśnie miałam jeszcze napisać i się pożalić!!! Rogala jeszcze nie mam, bo te buraki zapomniały do mnie napisać, że wzór, który wybrałam jest uszkodzony i czy mogą wysłać mi inny kolor! Dopiero dzisiaj! Po moim mailu z zapytaniem, czy rogal idzie do mnie z Chin???
                                                    Czyli Boska, musisz jeszcze kilka dni się uzbroić w cierpliwośćwink Teraz wkładam dużą poduszkę między nogi i jakoś śpię, no trzeba sobie radzić...

                                                    Audrey, już widzę... nowoczesny i bajerancki wózek, którego nigdy na żywo nie widziałamwink

                                                    Lili, bujany wózek do domu z tarasem, działką i lasem obok, idealny. Jak coś już będę wiedziała, to napiszesmile

                                                    Linki do pieluch tetrowych i flanelowych(dla chętnych)

                                                    allegro.pl/bobas-pieluchy-tetrowe-w-siatce-3-szt-rozne-i4018045254.html?source=mlt
                                                    allegro.pl/pieluchy-pieluszki-flanelowe-rozne-wzorki-nadia-i4026705313.html
                                                  • zmodyfikowanagenetycznie Recenzja Navingtona 16.08.15, 15:10
                                                    Tutaj napisałam recenzję wózka Navington Caravel po roku użytkowania: www.kontest.pl/infant/jak-znalezc-idealny-wozek-i-dlaczego-jest-to-navington-caravel/

                                                    Jest dużo ładnych zdjęć smile są wszystkie plusy i minusy. Polecam
                                                  • lili.80 Re: Recenzja Navingtona 31.08.15, 12:19
                                                    no i łezka się zakręciła w oku smile
                                                    od założenia tego wątku minęły prawie dwa lata...
                                              • boskajola Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:36
                                                Monia,
                                                podeslij pls linka to tych tetrowych pieluch, super są. Czy uzywasz juz rogala? bo jestem ciekawa opinii...

                                                Lili - zazdroszcze Ci tego zwolneinia. Ja tez juz bym chciala, zmeczona jestem,ale w pracy obiecałam, ze bede do konca kwietnia, od maja będzie os na moje miejsce.

                                                Ja wczoraj miałam wizytę, wszytsko ok, na chwile podejrzelismy maluszka (sprzed w nel, jak juz pisalam - beznadziejny), no ale na monitorze było widac synka, ssał sobie paluszka - cudowny widok.

                                                Dziś mnie jakoś mocniej brzuch pobolewa, ale staram sie tym nie nakrecac. Moja kolezamka (na takim etapie ciazy, jak ja) wczoraj wyldowała w spzitalu, miala tak silne bole, które nie przechodziliły przez klika godzin. Pojechała, zbadali, dali jakies czopki i jest juz lepiej. Dorwała sie do mycia okien i to chyba przez to, bo wczesniej na poczatku ciazy lezała plackiem - miala krwiaka,. Organizm pewnie juz odzwyczail sie od aktywności i tak to się konczyło. Takze dziewczyny - zadnych porzadków wiosennych smile

                                                Koraliku - wczoraj na wizycie zapytała jeszcze jak to jest z tym tętem u malusza, potwierdził, ze jest nieregularne i czase zdaza sie podczas USG, ze na chwile przestaje bic - tym mnie trochę wystraszył. Powiedziła, ze miedzy 18-25 tyg tak sie zdarza.
                                                • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:46
                                                  Lili - a teraz www.cosatto.com/products/pushchairs/giggle-travel-system
                                                  • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 14:50
                                                    audrey ale fajne!!! niestety nigdzie w pl nie widziałam sad
                                                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:06
                                                    Audrey: to raczej do mnie była uwaga. Jeśli kogoś uraziłam to przepraszam. Nikogo nie oceniałam i nie krytykowałam, aczkolwiek jeśli zbyt dosadnie wyraziłam swoje zdanie to sorry, nie chciałam. Reasumując, podchodzę do tego jak do wizyty u dentysty - nikt nie lubi a każdy chodzić musi. Wózki - piękne!!! Boskie!!! Brałabym co najmniej połowę, nawet jeśli miałyby się rozklekotać po miesiącu.
                                                    Lili: oj tam praktyczny wink. Żartuję, sama będę miała ten sam problem - białe wykończenia, biały materiał w środku i białe koła. Mam nadzieję, że bród się nie będzie wżerać, a wystarczyć będzie jedynie częstsze odświeżanie. Aczkolwiek widziałam kilka Emmaljung białych całkowicie, materiałowych, które z dzieckiem ok.2 letnim nie wygląda już tak fajnie, ale nie wygląda też źle.
                                                    Boskajola: wytrzymasz! Dasz radę smile. Choć jak boli to uważaj na siebie koniecznie. Cieszę się, że u ciebie po wizycie wszystko gra, maluch zdrowy i czeka sobie spokojnie na połówkowe.
                                                    A oto jeden z moich dzisiejszych zakupów:
                                                    http://images61.fotosik.pl/756/061763f5f390a2b1m.jpg

                                                    Tak mnie ostatnio zmotywowałyście do gotowania, że postanowiłam w końcu przestać leniuchować i wziąć się w garść. Od tego tygodnia gotuję. Dzisiaj sałatka z kozim serem a za chwile lecę robić świeże soczki i banoffee smile. Oby wyszło, bo banany i mascarpone z masa krówkową śni mi się po nocach!!!!
                                                  • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:14
                                                    Dzieki dziewczyny za info o wozeczkach wink czyli bede ich szukac tutaj w odpowiednim czasie wink Adakarola - ja sie z Toba zgadzam, jakos tez wyjatkowo wytrzymala na bol jestem, mam nadzieje, ze poradze wink to body boskie... sama takie chce, jak dziewczynka bedzie... coz, za 2 miesiace moze bede wiedziala wink
                                                  • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:31
                                                    Audrey wozki zajefajne, jak znajdziesz sprzedawcę w Polsce to daj znać bo bardzo mi się podobają, mam nadzieje ze nie kosztują 4 tyś.
                                                  • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:40
                                                    Ola, jak bedziesz tak daleko, to przeciez moge Ci tutaj kupic i wyslac, nie ma sprawy. Ja chyba tak zrobie, bo na ebay znalazlam sporo uzywanych do 200 £ za zestaw. Ja mysle o inglesinie ze wzgledu na to, ze bedzie mi duzo potrzebny w zimie, a te nie wydaja mi sie dobre na mrozy, ale jak je obejrze na zywo, to moze zdecyduje sie tylko na taki wink

                                                    Boska- ja szaleje na ebayu, duzo rzeczy nowych i sporo uzywanych, doslownie za grosze. Same dobre matki, typu next. Warto, bo jeszcze nic nie bylo zniszczone wink czesto sa jeszcze z metkami, w smiesznych cenach. Po funcie czy dwoch, Na allegro tez widzialam takie zestawy wink
                                                  • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:46
                                                    Aeriss - a takie dla Ciebie wink www.cosatto.com/products/pushchairs/supa-dupa-double-stroller wink
                                                  • ola7706 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 16:03
                                                    Audrey ta firme cosatto znalazłam na facebooku smile
                                                  • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 16:14
                                                    Laski, przekroczyłyśmy limit 2000 postów, chyba trzeba założyć nowy wątek, co?
                                                  • lili.80 Nowy wątek już jest :) 14.03.14, 16:15
                                                    I założyłam: forum.gazeta.pl/forum/w,191,150100144,150100144,UDANE_IN_VITRO_watek_ciazowy.html

                                                    piszmy już w nowym, żeby bałaganu nie byłosmile
                                                  • aeriss Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 18:21
                                                    Audrey-dzieki-ale cudne te wózki!!!szkoda tylko,ze spacerowki-ale piękne-u nas dostępne??
                                                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 16:19
                                                    Monika: przepis poniżej:
                                                    kulinarne.info/banoffee-proste-szybkie-ciasto-z-bananami-bez-pieczenia.html
                                                    Wygląda bosko, mam nadzieję, że moje też takie będzie.
                                                    Ja mam taką Emmaljungę:
                                                    babyexperten.se/product.html/emmaljunga-mondial-de-luxe-duo-combi
                                                    Czekaj cierpliwie na rogala, a jak przyjdzie wrzucaj fotę.
                                                    Resztę ciuchów wrzucę innym razem, musze się z domu ewakuować.
                                                    Boska jola: ja jestem łowcą wyprzedaży smile, więc łapię, jak widzę, że są mega obniżki, jak np. ostatnio były właśnie w 5,10,15 czy Endo, MotherCare, HM. I tak udaje mi się za niewielkie pieniądze mieć już całkiem pokaźną wyprawkę. Plus kupuję z moją mamą na używańcach. Co prawda większość mam z używanych z metkami, za piątaka czy 7 zł to naprawdę grzech nie wziąć. Ale są też normalne w sensie widać że używane, ale nie zniszczone, wyglądające jak nowe, piękne, unikatowe. Warto, jeśli macie gdzieś fajne ciuchlandy to zachęcam. Nienawidzę grzebać w koszach ze szmatami, ale mam już kilka swoich topowych sklepików, gdzie wszystko jest pięknie cudnie poprane, poprasowane i wisi grzecznie na wieszakach.
                                                    Sernik robiłam, potwierdzam, jest boski,
                                                  • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 16:22
                                                    Karola, czy mogą być do tego bardzo ciasta dojrzałe banany?
                                                    I zdradzisz gdzie masz te sklepiki? smile
                                                  • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 20:25
                                                    Lili: ja zrobiłam to ciasto pierwszy raz, więc nie wiem dokładnie, jak to powinno wyglądać, ale ja zrobiłam właśnie z dojrzałych bananów, bo takie najbardziej lubię. Wydaje mi się, że twardy banan gryzł by się konsystencją z pozostałymi składnikami, które są bardziej kremowe i mięciutkie.
                                                    A sklepiki mam u mojej mamy na wiosce, w Otwocku smile. Napisałaś mi maila ws mebelków?
                                                    Martyna: super fajnie!!! Szybko ci tego chłopaka wypatrzył doktorek. Gratulacje!!!

                                                    A ja jednak się złamałam i kupiłam w HMie (oczywiście jak już dotarłam przecen nie było) spodnie ciążowe czarne. O Boże, jaka to wygoda, faktycznie!!! W dżinsach biodrówkach swoich przechodzę do końca, ale czarne do koszuli miałam akurat wszystkie z wysokim stanem, a w pracy będę prowadziła od maja do czerwca rekrutację, spotkania, trochę w getrach mi nie będzie wypadać wink.

                                                    POGODA DZISIAJ PIĘKNA, AŻ CHCE SIĘ ŻYĆ!!!!
                                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:18
                                                    adakarola111 napisał(a):
                                                    >Reasumując, podchodzę do tego jak d o wizyty u dentysty - nikt nie lubi a każdy chodzić musi.

                                                    Ada, chciałabym mieć takie podejście, szczerze zazdroszczę. I nie ma za co przepraszać, spoko luz.

                                                    Którą Emaljungę masz? Pytam, bo zakochana jestem w tych wózkach! Białe wykończenia w wózkach bardzo mi się podobają, są ponad czasowe.

                                                    Dawaj przepis na to banoffee! Nie znam, a wymieniąłś składniki, które uwielbiam!

                                                    Właśnie, Boska zapomniałam napisać, ze super, że Mały zdrowy! Uwielbiam takie wiadomoścismile
                                                  • boskajola Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:31
                                                    Audrey - te wozki sa przesłodkie
                                                    Monia - to łosie od tego rogala, ja znalazłam sklep na MOdlinskiej w Wawie, wiec moze podjade - trudno bede testowac na miejscu smile
                                                    Adakarola - gdzie Ty kupujesz te wszystkie ciuszki? w ogole kupujcie jakies uzywane? bo czasem mozna trafic naprawde fajane, a na allegro widziałam takie paczki - mnostwo ubranek, głownie marki UK i taka paczka ok 100-150 zł.

                                                    a co do przepisów, to ostatnio przetestowałam sernik. Wyszedł absoulnie boski, kremowy, delikatny (dałam troszke mniej białej czekolady imleczka) www.kwestiasmaku.com/desery/serniki/sernik_dekadencki/przepis.html
                                                  • monika.j.76 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 15:30
                                                    > A oto jeden z moich dzisiejszych zakupów:
                                                    > http://ima
 > ges61.fotosik.pl/756/061763f5f390a2b1m.jpg

                                                    Ada, cudne!!! Dawaj resztę!
                                          • sylunia9 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:41
                                            Pierwszą wizytę miałam w 6 tygodniu, a teraz bedzie w 11 tygodniu. O ludzie, to rzeczywiście dużo masz tych wizyt. Z drugiej strony zazdroszczę bo chciała bym ta moją kruszynke widzieć częściej na ekranie usg wink)) ;-*
                                            • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:56
                                              Koralik - piękne niebieskie stroje dla Twojej Małej. Jeszcze ci kiedyś podziękuję, że jej nie przykatowałaś różem wink. Ja czekam dzisiaj na dostawę z 5,10,15!!!
                                              • audrey81 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 11:23
                                                Adakarola - nawet za kase tak slyszalam wink no coz, prababki w polu rodzily i daly rade, wiec ja nie dam? Wierze, ze moja lekarka umrzec mi nie pozwoli wink

                                                Koraliku - slodkie te rampersy wink fajnie miec maluszki na wiosne lub w lecie, mozna z nimi duzo na podworku przebywac. Super wink
                                    • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:08
                                      Ło matko Monia, aleś dziś zaszalała! smile
                                      A przy Twoich puchnących nóżkach to domyślam się, że to tym większy wyczyn wink Mnie Bogu dziękować nic nie puchnie - i niech tak zostanie!!!!
                                      Szczujesz tutaj tą huśtawką! I tarasem. Ja mam fajne jasne mieszkanie - w sensie że dość przestronne i słoneczne i wyjście na balkon w obydwu pokoi i jest super, ale nad balkonem daszku brak, a balkon od strony poludniowej... więc latem upał jak w Hurgadzie wink ale może taka huśtaweczka z daszkiem też by się sprawdziła?wink

                                      Goskab i Sylunia - dajcie znać czy już myślałyście gdzie rodzić bo ja ciągle rozważam: Poznań-Bydgoszcz.
                                      • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 13.03.14, 20:09
                                        Coś mi się tu komp pozawieszał smile
                                        No Olka - super wieści, zwłaszcza, że początki były burzliwe - a teraz już sielankowo smile
                                      • goskab.40 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 08:57
                                        Witam w sprawie porodu do do mnie bardzo odległy temat na razie mega napięcie czekam na wizytę 24.03 nie wiem co z tym drugim zarodkiem który się nie rozwija czy się wchłania ,ale jeżeli o mnie chodzi to na pewno polna ,no ja raczej będę rodziła cesarką ,ponieważ raz że mam słabą odporność na ból ,lęk o dziecko ,mój wiek ,jak również operacje mięśniaka, tak że innej opcji nie dopuszczam moja przyjaciółka też będzie rodziła na polnej ma termin 28 lipiec więc na pewno dowiem się ze szczegółami jak to wygląda od środka,właśnie prosiłam ją wczoraj jak była na wizycie aby dopytała ile kosztuje znieczulenie zewnątrz oponowe,ale w emocjach zapomniała zapytać , zasada jest taka że jak dziewczyny mają łatwy poród a dziecko rodzi się zdrowe to wiadomo że sobie chwalą polną ,ale wiadomo że tam jest naprawdę duża ilość porodów dziennie
                                        • 22niunia Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 09:14
                                          Ja jeszcze nie myślę o porodzie smile ale od dawien dawna wiem jedno - u mnie wchodzi w grę tylko cesarka. Na hsg mdlałam na stole z bólu ! Jestem tego zdania że jest to indywidualna sprawa smile
                                          Znam opinie lekarzy - i ok, ale nie narażę dziecka na ryzyko że w połowie porodu odlecę.. a po drugie mam HPV i kiedyś jak miałam pobierany odcinek do badań to profesor powiedział że jak będę kiedyś rodzić to przez cesrskie cięcie - nie pytałam dlaczego bo ten temat był dla mnie odległy ale strasznie utkwiło mi to w głowie.
                                          • adakarola111 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 09:51
                                            Niunia, pewnie, każdy robi jak uważa. Ja też pytałam o HPV - jeśli w trakcie ciąży nie ma ataku choroby (nie występują mega rozrośnięte kłykciny, sorry za dosadność) to też nie ma wskazania do cesarki. W tej chwili ponad 80% Polaków ma HPV.
                                            • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:05
                                              Oj, ale się nam temat cesarkowy wywołał. Karola, faktem jest, że np. tę moją ciocię neonatologa, aż skręca ze złości jak słyszy o cesarce na życzenie... W uzasadnionych przypadkach oczywiście, w całej reszcie jej zdaniem to egoizm, ale: ona jest mega twarda baba, urodziła sn 3 synów, przyjęła dziesiątki tysięcy porodów - no nie robi to już na niej wrażenia czyli jej odczucia porodowe nie są do końca obiektywne wink Poza tym ona z racji specjalizacji skupia się na dziecku, a nie na matce. Ja uważam - że jak dziewczyny są sparalizowane ze strachu, w panice, albo z meeega niskim progiem bólu - to niech mają prawo do cesarki, w końcu to jest naprawdę ich sprawa a nie wszystkich wokół - włącznie z personelem medycznym - który powinien oczywiście wszystkie za i przeciw podać. A sama na ten moment bardzo bym chciała SN, ale możliwie niedługo wink) i wiele takich historii słyszałam - pierwsze dziecko - uwinęły się laski w 2-4 godziny smile i na takich się skupiam - tych historii po godzin naście lub dziesiąt w ogóle nie słyszę wink
                                              Szczerze mówiąc po cesarce też meeeeeega boli i to chyba ciut dłużej niż poród-kilka dni nim się nie zagoi, więc w sumie swoje i tak każda dziewczyna wycierpi.
                                              Syluś, Goskab - dzięki - czyli chyba jednak w kierunku Poznania będę myśleć.
                                              Goskab - nie martw się. Taki zarodeczek często się wchłania.
                                              • sylunia9 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 10:40
                                                Koraliczku kochany, nie rozumiem tylko dlaczego Twoja ciocia sądzi że cesarka to egoizm- przecież to także dla dobra dziecka, przede wszystkim nie jest tak wymęczone jak po naturalnym no i ma ładną kształtną główkę. (Mojej koleżance wyciągali dziecko za pomocą jakiejś ssawki przy porodzie naturalnym- główka wyglądała masakrycznie, a do dzisiaj choć minęło już kilka lat główka nie doszła do siebie )- to jest dla mnie masakra. Egoizmem moim zdaniem jest narażać kobietę na ból który na długo pozostawia w psychice niechęć. Skoro kobieta pragnie cesarki to trzeba jej to umożliwić. Myślę że to myślenie pozostało po niedawnych czasach gdzie kobieta nie miała prawa pisnąć z bólu bo dostawała burę- bo to przecież MUSI boleć, a zaraz potem leciała do roboty na pole. Z takimi czasami mi się to kojarzy.
                                                • goskab.40 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 11:46
                                                  Temat porodu zawsze będzie kontrowersyjny ,bo każdy ma prawo do swojego zdania ale tak naprawdę nikt nas tak nie zna jak my same wiemy jak sobie radzimy z bólem ,bardzo szanuje te kobiety które wiedzą że sobie poradzą naturalnie i nie potrzebują żadnego wspomagania ja niestety parę razy przy pobraniu krwi odjechałam więc wiem że że dla dobra mojego dziecka cc będzie najlepszym rozwiązanie i nie myślę tu wcale o sobie bo są znieczulenia i wiadomo że ból można uśmierzyć ,a wiem co to jest rodzić w 9 tygodniu nie żywy zarodek bez znieczulenia gdzie nie mam radości z upragnionego dziecka tylko ból psychiczny ,więc uważam że lekarze czasami człowieka oceniają z góry ,ale każda kobieta ma swoją historie a najważniejsze są przecież nasze dzieci my jesteśmy na 2 planie mamy swoje zadanie do realizacji ,ale głowa do góry to wszystko się zapomina jak położą nam nasze dzieciątka na brzuchu
                                                  • martyna1985 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 19:54
                                                    Melduję, że po USG wszystko OK, Maluszek ma 6,5 cm, w porównaniu do siostry na tym etapie jest baardzo spokojne. Wszystkie parametry w normie, dr zadowolony. Czekam jeszcze na wyniki z krwi. No i na 95% będziemy mieć synkasmile
                                                  • lili.80 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 20:21
                                                    Dziewczęta przenieście sie na nowy wąteksmile
                                                  • koralik35 Re: zbliżamy się do granicy :) 14.03.14, 20:23
                                                    Martyna, super gratulacje smile Mam nadzieję, że odetchnęłaś z ulgą? Chodź do nowego wątku!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka