Dodaj do ulubionych

refluks i niepłodność

IP: *.parpa.pl 16.08.04, 11:50
Potrzebuję Waszej pomocy, szukam kontaktu do gastrologa z Warszawy. Mam
refluks i jedyny lek, jaki mi pomaga to metlocroplamid, po którym wzrasta
poziom prolaktyny więc nie moge zajśc w ciąże. Własnie ostatni skojarzyłam te
dwa fakty. Na prolaktyne biorę dostinex, ale jak zaczyna działać to akurat
wraca refluks i tak w kółko. Poza tym w ciazy nie można brac silych leków na
refluks. Czy któraś z Was miała podobny problem? Może Ewa.Analityk cos wie?

Obserwuj wątek
    • maretina Re: refluks i niepłodność 16.08.04, 11:55
      controloc nie pomogl?
      • Gość: Kate Re: refluks i niepłodność IP: *.parpa.pl 16.08.04, 12:36
        Własnie nie pomaga. Pomaga tylko ten jeden z tyhc które znam, moze jest jakis
        inny, ale nie znam tych leków. To jest dramat naprawdę
    • Gość: mila Re: refluks i niepłodność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:45
      Mam bardzo podobny problem i też nie wiem, co z tym fantem zrobić. W dodatku
      mam jeszcze chory żołądek - bakterie, kwasy itp. Boję się, co będzie, jak mi
      się już jakimś cudem uda zajść w ciążę - lekarz twierdzi, że wtedy pozostaje
      już tylko siemię lniane, które mi w ogóle nie pomaga. Ostatnio w ogóle nic mi
      nie pomaga, ani antybiotyki, ani leki na kwasy. Żoładek właściwie boli cały
      czas i nie wiem już, co robić.
      • Gość: surlun Re: refluks i niepłodność IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 13:46
        Miałam podobny problem (żołądkowy) rok temu. Objawy były typowo wrzodowe,
        niezwykle męczące, ale jak się okazało do owrzodzenia nie doszło. Miałam zwykły
        stan zapalny śluzówki żołądka. Dostałam na to Losec (substancja czynna to
        omeprazol). Jak wyczytałam w ulotce lek ten stosowany jest również w przypadku
        choroby refluksowej. Mnie pomógł znakomicie. Terapia trwała miesiąc i od tamtej
        pory nie mam żadnych dolegliwości. Co do działań niepożądanych to niestety nie
        napisano czy lek ten wpływa na podwyższenie prolaktyny, ale za to dopuszcza się
        warunkowo ich stosowanie podczas ciąży (wtedy gdy korzyść jest większa niż
        potencjalne zagrożenie). Niestety mankamentem tego specyfiku jest jego cena.
        Miesięczna kuracja kosztowała mnie ponad 200 zł, ale z drugiej strony od tamtej
        pory po nic innego nie musiałam sięgać.
        Pozdrawiam A.
        • maretina Re: refluks i niepłodność 16.08.04, 14:25
          losec, lanzul i controloc to leki z tej samej grupy. ta sama substancja czynna,
          tylko nazwy inne i firmy.
          mojej mamie controloc pomaga, lanzul i losec nie.
          odpisze Wam wieczorem zapytam meza, moze sie przyda, w koncu na gastrologii
          pracujebig_grin
          • Gość: Kate Re: refluks i niepłodność IP: *.parpa.pl 16.08.04, 15:58
            Dziewczyny dzięki! ostatnio miałam taki problem pól roku temu a efektem była
            wysoka prolaktyna i zatrzymanie miesiączki. Losec tez biorę i nic. Próbuje to
            jakoś wiązać ze stresem, ale nawet taka diagnoza nic tu nie pomoże, a nawet
            jesłi przez jakiś czas to minie to co zrobię w ciąży? Maretina zapytaj czy
            można robic operację na ten refluks, bo jeśłi dzieki temu mogłabym zmniejszyć
            ryzyko dla dziecka i zwiekszyc szanse na ciąże to jestem gotowa.

            Pozdrawiam
            • Gość: maretina Re: refluks i niepłodność IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 16.08.04, 16:26
              na pewno sie operuje refluks. podobno to juz ostatecznosc, jak nic nie dziala.
              zapytam i dam znac.
            • maretina Re: refluks i niepłodność 17.08.04, 07:37
              operacje mozna zrobic jesli farmakologiczne leczenie nie daje skutkow. wszystko
              zalezy od tego w jakich dawakch bralas ten losec, bo generalnie malo jest osob,
              ktorym on nie pomaga.oczywiscie to czy bedziesz miala operacje czy nie zalezy
              od prowadzacego Cie gastrologa i chirurga.metoclopramid to naprawde swinstwo i
              nie mozna go uzywac za czesto a tym bardziej do przewleklego leczenia.na
              oddziale mojego meza ten lek wykluczono z lecznictwa.
              najlepszym oddzialem gastrologicznym w warszawie jest klinika
              gastroentereologii CMKP.
              • Gość: Kate Re: Do Maretiny IP: *.parpa.pl 17.08.04, 10:11
                Bardzo Ci dziękuję. Tez mi sie tak wydaje, że metoclopramid to niezbyt dobre
                rozwiazanie biorąc pod uwagę jego wpływ na prolaktynę. Losec mi nie pomaga
                biorę od kilku dni i nie ma efektu. Podejrzewam, że może to od stresu, bo
                akurat zmienił mi się Szef w pracy i mam stres. A czy jeśli Twój mąz pracuje na
                takim oddziale to może zna jakiego gastrologa chodzi mi oczywiscie o prywatna
                wizytę. Trafiłam do przypadkowego gastrologa a po doświadczeniach z
                przypadkowym ginekologiem wiem, że to moze byc duże ryzyko. Teraz lecze się u
                brata mojego narzeczonego, endokrynologa - ginekologa, tyle, że On jest z
                Łodzi a ja mieszkam w Warszawie. Wiec gastrologa wolałabym miec tutaj. Jesli to
                nie jest problem to byłabym wdzięczna gdybyś zapytała o jakiegoś gastrologa i
                jego prywatny gabinet

                Jeszcze raz dziękuję
                Kasia
                • maretina Re: Do Maretiny 17.08.04, 10:14
                  jest w warszaiw jakis profesor butruk czy jakos tak sie nazywa, ale maz mowi,
                  ze do niego na prywatna wizyte czeka sie kilka miesiecy a na panstwowa jeszcze
                  wiecej.
                  polecal kilinike gastroenereologii CMKP.
                  w kazdym razie nie napisalas jakie leki bralas i w jakich dawkach, chyba ze
                  ten drugi nick w watku to tez Tysmile
                • Gość: Kate Re: Do Maretiny IP: *.parpa.pl 17.08.04, 10:21
                  Nicki mi się pokręcily i wpisałam Do Mili wink
                  Słuchaj brałam Controloc, Losec, Famogast, Raniogast i leki na Helicobakter,
                  badania krwi pokazauja, ze wyleczony.
                  I nic. Mam koszmarna zgage. Narazie tylko metoclopramid pomaga powstrzymać
                  odbijanie się. Słuchaj a gdzie tego lekarza można namierzyć? Tak sie dopytuję,
                  ale chciałabym to jakos rozwiązać bo nawet jeśli zajdę w ciaże, a to wróci, to
                  tych leków nie powinno się brac w ciązy
                  • maretina Re: Do Maretiny 17.08.04, 10:48
                    ranigastu na oddzialach juz sie nie stosuje.
                    podaj dawki tych lekow, ktore bralas dla lekarzy to wazne, zeby cos powiedziecsmile
                    • Gość: Kate Re: Do Maretiny IP: *.parpa.pl 17.08.04, 11:14
                      Rano controloc wieczorem Locec przed posiłkami gasprid albo metoclopramid.
                      Wczesniej prze Loseckiem Famogast. Pewnie sa jakies inne lekki na ten refluks,
                      ale nic innego nie brałam, a te w tej chwili nie pomagaja. Trudna sprawa z tym
      • Gość: Kate Do Mili IP: *.parpa.pl 16.08.04, 16:00
        A jaie masz bakterie w żołądku? Ja miałam Helicobakter, ale go wyleczyłam.
        Chyba, że wrócił, muse sprawdzić. Napisz więcej co brałaś i czy często masz te
        objawy

    • Gość: mila Re: refluks i niepłodność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:04
      Brałam już tyle leków, że nie jestem w stanie ich wszystkich wymienić - choruję
      już jakieś 2 lata (tak z nasileniem, bo wcześniej po prostu czasem bolał mnie
      żołądek). Pierwszy gastrolog po licznych próbach z różnymi lekami zrobił mi
      badanie na Helicobacter - to z pobraniem próbki. Na szkiełku wyszła tylko
      delikatna różowa otoczka (wg niego musiałaby być czerwona, żeby leczyć tę
      bakterię). Potem dał mi końską dawkę Controlocu. Kiedy to nie pomogło, wysłał
      mnie do psychologa, bo mówił, że to nerwy. Psycholog skrajnie mnie rozczarował
      i w niczym nie pomógł. Zmieniłam gastrologa. Nowy od 3 miesięcy daje mi za
      każdą wizytą inne leki - kombinację antybiotyku (początkowo w straszliwej
      dawce - powiedział, że jeśli na tym szkiełku od badania bakterii było choć
      trochę koloru różowego, to znaczy, że bakterie są i się czasami mogą namnożyć),
      inhibitorów antykwasowych, czasem dodatkowych leków przeciwzapalnych i
      przeciwbakteryjnych. Najpierw próbował tylko z przeciwzapalnymi i
      zobojętniaczami. Poprawa była minimalna, prawie żadna. Potem dostałam
      antybiotyk. Kiedy go brałam, było trochę lepiej. Przestałam i wróciło. Drugi
      antybiotyk. Po tygodniu ból wracał. Teraz znowu dostałam antybiotyk (i leki
      uspokajające). Już nie mam siły. Ciągle przez to w dodatku wraca mi grzybica. A
      żołądek jak bolał, tak boli.
      Właściwie to już nie wiem, co robić. Czy znowu zmienić lekarza (w końcu
      uznanego specjalistę), czy dalej chodzić do tego. Tak naprawdę to jeszcze nikt
      z całą pewnością nie stwierdził, od czego są moje dolegliwości: od bakterii?
      kwasów? stresu? Czy to w ogóle można jakimś badaniem definitywnie stwierdzić?
      Maretino, może Twój mąż by mi coś podpowiedział? Za miesiąc podchodzę do
      drugiej inseminacji. Jestem w totalnej kropce i naprawdę nie wiem, co dalej.
      • maretina Re: refluks i niepłodność 17.08.04, 09:07
        dam mu do przeczytania Twoj post, ale dopiero wieczorem, bo do 18 tyrasad.
        odpisze pozno wieczorem albo jutro.
        wiem jednak, ze jesli leki nie pomagaja to nie ma sensu szpikowac czlowieka po
        brzegi jesli zabieg mozez wszystko naprawic.
        zapytam i dam znac.
    • Gość: Do Mili Re: refluks i niepłodność IP: *.parpa.pl 17.08.04, 10:13
      Ale czy to co masz to refluks? Czy robiłas badanie gastroskopię i nic Ci nie
      wyszło? Czy miewasz zgagi?
    • Gość: mila Re: refluks i niepłodność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 13:51
      Refluks to u mnie właściwie tylko dodatek. Najgorszy jest ból żołądka i
      problemy z nim właśnie związane, wydaje mi sie, że chyba nie do końca
      zdiagnozowane - jestem leczona raczej na podstawie domysłów lekarza (co do
      kwasów, bakterii, stresu etc.). Gastroskopia wykazała tylko nieżyty, jakieś
      drobne nadżerki. Będę czekać na odpowiedź. Bardzo wielkie dzięki, Maretina.
    • Gość: mila Re: refluks i niepłodność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 13:52
      Acha, a zgag raczej nie miewam. Za to lekkie odbijanie - owszem. Ale tak
      najbardziej to mi dokucza ten ból żołądka, na który nic nie pomaga.
    • maretina Re: refluks i niepłodność 18.08.04, 09:33
      dziewczyny.
      niewiele pewnie Wam pomoge. bo moj maz mowil duzo, ale bez badan nic
      konkretnego Wam nie powie.
      u niego na oddziale przede wszystkim takim pacjentom robi sie dokladna
      diagnostyke( w tym ta nieprzyjemna gastroskopia!!!), dopiero po niej ustawia
      sie pacjentom leki. jak dzialaja to ok,wypisuja z zaleceniem kontrolowania w
      poradni szpitalnej, a jak nie to wtedy rozwazaja zabieg.
      operacja jest tu ostatecznoscia.
      co do controlocu rano, lanzulu czy losecu wieczorem to branie raz dziennie
      jednego i raz dziennie drugiego jest malo skuteczne, bo te leki daja rezultat
      dopiero przy regularnym ( i 2x dziennym) stosowaniu.z doswiadczenia maz
      powiedzial, ze controloc czesciej dziala dobrze na pacjentow niz inne leki.
      co proponowal moj maz?
      znalesc gastrologa w prywatnym gabinecie, ktory pracuje rowniez na oddziale
      gastrologicznym i bedzie mial mozliwosc polozenia Was u siebie.
      przykre to ale najbardziej skuteczne i czekanie krotsze.w innym wypadku na
      planowe przyjecie poczekacie kilka miesiecy ( limity w calej polsce wyczerpane
      i planowe badania i przyjecia sie ogranicza).
      reasumujac: nienawidze polskiego stystemu ochrony zdrowia. upadla czlowieka do
      granic mozliwosci.
      • Gość: mila Re: refluks i niepłodność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:32
        Maretino, bardzo ci dziękuję za list. Tylko widzisz, ja już poszłam tą drogą
        zaproponowaną przez twojego męża, tzn. poszłam do prywatnego gabinetu lekarza
        (zresztą profesora), który jest w dodatku ordynatorem oddziału wewnętrznego.
        Chodziłam do niego kilka razy. Wywaliłam kupę kasy, bo nie dość, że sobie
        nieźle liczy za wizyty, to jeszcze sprawia wrażenie bycia na kontrakcie z
        firmami farmaceutycznymi - za każdym razem zapisywał mi nowe, drogie leki.
        Jeśli coś pomagało (np. pierwsza z trzech seria antybiotyku), to na krótko.
        Ostatni raz byłam u niego przedwczoraj. Znowu dostałam leki, w tym kolejny
        antybiotyk (Fromilid) i uspokajający (Spamilan, czy jakoś tak). OK, wykupiłam.
        Wczoraj dostałam tak strasznych boleści, że nie mogłam sobie poradzić.
        Zadzwoniłam do szanownego profesora z pytaniem, co robić - brać? odstawić? W
        ogóle mnie nie kojarzył (mimo że poprzedniego dnia u niego byłam, zresztą nie
        po raz pierwszy), ale nawet mu się nie chciało zajrzeć do mojej kartoteki,
        którą ma pod nosem. Najpierw kazał brać te leki, zapytałam, czy antybiotyk też,
        odpowiedział, że przecież dostałam go na kilka dni, ja na to, że na dwa
        tygodnie, zareagował wielkim zdziwieniem: "Ja pani dałem Fromilid na 2
        tygodnie?!!!", po czym kazał brać przez 3 dni tylko Controloc (który mi
        przecież w ogóle nie pomagał), potem dołożyć uspokajacz, i po kolejnych 3
        dniach antybiotyk. Powiedziałam mu, że jestem już tak zdesperowana i nie mogę
        normalnie funkcjonować, że byłabym gotowa nawet położyć się na 2-3 dni do
        szpitala - może powinnam zrobić jeszcze jakieś badania, w końcu coś musi mi
        pomóc. No to wtedy potraktował mnie tak, że już więcej do niego nie pójdę -
        właściwie z agresją.
        Po tym telefonie, jak już się wyryczałam z bezsilności, postanowiłam, że skoro
        biorę tony leków i one nic nie dają, to chyba czas z tym skończyć. Może mnie
        wyśmiejesz, ale idę do homeopaty. Boję się tylko, że za słąbo wierzę w
        skuteczność takich metod, żeby mi pomogły. A poza tym mam tak ostry stan (ból)
        żołądka, że mogę nie wytrzymać długotrwałej przecież naturalnej kuracji.
        Sorry za przydługi post. Na koniec mam jeszcze tylko wielką prośbę: może twój
        mąż, poruszając się w tym światku, zna mądrego gastrologa w Poznaniu, który nie
        poprzestaje na zapisywaniu w ciemno leków, tylko rzeczywiście diagnozuje (i
        może właśnie pracuje w jakimś szpitalu)? Będę bardzo, bardzo wdzięczna za
        odpowiedź.
        Mila
        • Gość: Kate Re: refluks i niepłodność IP: *.parpa.pl 20.08.04, 12:26
          A ja zaczęłam brac metoclopramid i zaczeło mi pomagac choc powoli i nadal mi
          sie odbija. Dzis robiłam Rtg przełyku, przepukliny nie widac, szukam przez
          róznych znajomych gastrologa

          Pozdrawiam
          • Gość: Gosia Re: refluks i niepłodność IP: *.chr17.1000lecie.pl 24.08.04, 21:11
            A ja mam pytanko:czy leczenie refluksa u mężczyzn też wpływa na ich płodność?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka