Dodaj do ulubionych

teraz in-vitro!!!

IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.04, 17:14
wlasnie wrocilam od lekarza. Mam PCO i brak owulacji wiec bylam stymulowana
roznymi lekami. Najpierw clo pozniej zastrzyki. clo nie niedzialamo wogole a
z zastrzykami (b. mala dawka) wyprodukowalam ich 15! Lekarz powiedzial, ze w
tym przypadku insemiacja jest niebezpieczna i zalecil in-vitro. Wiem, ze nie
jest bezpieczna bo tak samo milam w zeszlym roku i po takiej stymulacju i
ins. wyladowam w stanie krytycznym w szpitalu, ciaza byla ale ja stracilam.
Lekarz powiedzial, ze nie bedzie problemu z wprodukowaniem jajeczek i moje
szanse so bardzo duze. Troche mi ulzylo bo wkoncu wiem na czym stoje i juz
sie na to psychicznie nastawiam. Zaczynam juz w Lutym! Za Was dziewczyny
trzyma kciuki, bede tutaj zagladac czesto i zycze wszystkim 2 kreseczek! Ja
wiem ze swoje 2 kreseczki zobacze juz za jakies 5 miesiecy. Najgorsze to to,
ze lekarz zakazal sex-u przez najblizsze trzy tygodnie!
Pozdrawiam cieplo
Magda
Obserwuj wątek
    • oliwe Re: teraz in-vitro!!! 26.09.04, 22:15
      To, że wiesz jak będzie z produkcją jajeczek i fakt bycia w ciązy już bardzo
      wiele znaczą. Nigdy nic do końca nie jest pewne ale ty istotnie możesz
      spokojnie czekać na in vitro. Dobrze, że poczekasz te parę miesięcy i w
      komforcie i po odpoczynku podejdziesz do zabiegu. Z całego serca życzę Ci
      powodzenia. Napełniłaś mnie nadzieją bo ja mam też podejrzenie PCO i słabo
      reaguję na clo.
      • Gość: magda Re: teraz in-vitro!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.04, 23:20
        dziekuje, sluchaj ja juz wiem z wlasnego doswiadczenia, ze najwazniejsze jest
        znalezienie dobrego lekarza, ktore nie robi wszystkiego na wariata tylko
        stopniowo. Moja pierwsza lekarka jak wyladowalam w szpitlu przyszla do mnie i
        wiesz co mi powiedziala? Ze takie rzeczy zdarzaja sie raz na rok to ona juz ma
        spokoj na caly rok! Mozesz w to uwierzyc? A na mojgo meza blagania o cos
        przeciwbolowego powiedziala, ze sie spieszy a poza tym to prawdopodobnie jestem
        w ciazy i zadnych lekow nie powinno sie brac. Co za rura. Ten nowy od razu
        powiedzial mi, ze nalezy uzbroic sie w cierpliwos bo to jest proces i trzeba
        robic wszystko stopniowo. Teraz jak wyprodukowlam tyle jajeczek to mi
        powiedzial, ze teraz jest 99% szans na to ze zajde w ciaze i tyle samo, zebym
        znowu wyladowala w szpitalu. A tak wogole to zaczal od komptetnych badan,
        ktorych ona wogole nie zrobila. Glowa do gory, szukaj dobrego lekarza i bedzie
        dobrze. Ja po dzisiejszej wizycie czuje sie psychicznie duzo lepiej.
    • dori761 Re: teraz in-vitro!!! 27.09.04, 10:58
      Hej!!!
      Czytam Twój post i dziwie się, że od razu in vitro, a miałaś laparoskopie?? Ja
      też miałam PCO i cykle bez owulacyjne przeszłam przez zabieg laparo i jestem
      aktualnie mamą 2 mieś Mateuszka. Może popytaj innych co myślą o tym zabiegu i
      jakie u nich były wyniki. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka