ja11121314
01.02.17, 11:02
Od 8 miesięcy staramy się z mężem o dziecko. 4 miesiące samodzielnych starań, nastepnie pomoc lekarz, czyli przed 2 miesiące monitoring cyklu i nadal nic. Ostatni cykl to od 3-7 dnia cylku letrozole 1 tabletka raz dziennie, nastepnie 14 dnia chwile przed owulacją, pęcherz G 23 mm oraz endometrium typu 5(podobno wynik ksiażkowy i reakcja mojego organizmu na leki) , dla pewności lekarz podał zastrzyk ovitrelle na pekniecie pęcherzyka i zblizenie po 12 godzinach. Tak tez zrobilismy. Po stosunku leżałam ponad godzine z poduszką pod miednicą(takze zalecenie lekarza), ale jak po tym czasie poszłam do łazienki, mam wrazenie, ze wszysto ze mnie wyplynęło, co mąż zostawił. Zwyczajnie obawiam się, ze i tym razem nam sie nie uda. Rozumiem fakt, ze nasienie nie wchłania się, ale czy czas, który spędziłam leżąc po stosunku wystarczył, aby wszystko 'co najlepsze' trafiło gdzie trzeba ? Jutro mam wizyte u ginekologa, celem sprawdzenia, czy owulacja przebiegła prawidłowo, niestety na test jest jeszcze stanowczo za późno, a ja juz nie wytrzymuje tej niepewności, bezradności... juz sama nie wiem, jak mogę nam pomóc, robie chyba wszystko, aby każdy cylk był juz tym ostatnim, szczesliwie zakonczonym. Proszę, o rady, odpowiedzi, może któraś z forumowiczek miała/ma podobny problem...każda odpowiedz bedzie dla mnie cenna...