Dodaj do ulubionych

endometrioza

IP: *.lo5.wroc.pl 18.10.04, 11:33
Rok temu przeszłam operację (miała byc tylko laparoskopia, a skonczyło sie
otwarciem brzucha), pół roku łykałam Danazol w końskich dawkach i niestety
znowu muszę iść do szpitala z powodu wodniaka jajowodu i torbieli
trójkomorowej (?!)Co to jest? Czy można wyleczyć endometriozę? Czy w ogole
jest szansa na dziecko?
Obserwuj wątek
    • jasko_mama Re: endometrioza 18.10.04, 22:56
      Pocieszę Cię. Ja jestem mamą 14 miesięcznej córeczki smile Wczesniej operacja
      brzuszna, dużo guzków endomentrialnych: na obu jajnikach (w tym najwieksza
      zmiana 6,5x4,8 cm) na macicy, na pęcherzu moczowym... Potem 6 miesięcy Zoladex,
      potem jedna miesiączka i już ciąża!!! Nie mogliśmy uwierzyć w ten cud i dalej
      nie możemy!!!! Głowa do góry uda się!!!
      pozdrawiam Basia
    • malag1 Re: endometrioza 19.10.04, 10:55
      pisalam w temacie nieco nizej, w tym roku czeka mnie juz 3-cia laparoskopia, po
      niej bede sie mogla wreszcie na nowo starac o malenstwo (przez poprzednie
      miesiace miedzy laparoskopiami dostawalam decapeptyl), wierze ze sie uda...i
      trzymam kciuki za wszystkie probujace smile

      pozdrawiam
      gg 5714989
      • Gość: ap77 Re Jasko Mamo:) IP: *.idea.pl 19.10.04, 23:36
        Hej!
        preczytalam na jednym ze starszych watkow, ze w zwiazku z endo. bylas w
        sanatorium. Ja tez sie lecze i chetnie bym sie wybrala. Napisz prosze w ktorym
        bylas i jak to wygladalo. Pojechalas prywatnie czy ze skierowania. Jakie tam
        byly zabiegi? Czy tylko relaksowals sie? Pomoglo?
        Ania lub ap77@gazeta.pl
        Pozdrawiam
        • jasko_mama Re: Re Jasko Mamo:) 20.10.04, 22:25
          Hej!
          W sanatorium byłam na skierowanie - leczenie pooperacyjne, jakieś 3,5 miesiąca
          po operacji. Moja lekarka postawiła na wszystko: operacja, leczenie hormonalne,
          sanatorium i powiedziała, że jak nie będzie ciąży po 6miesiacach od całej
          kuracji to musi być inna przyczyna braku ciąży. Udało sie w pierwszym cyklu,
          więc to było ta przeszkoda! Myslę, ze sanatorium bardzo pomogło i to z różnych
          względów:
          !. bardzo dobrze leczy rany pooperacyjne
          2. pozytywnie wpływa na gospodarkę hormonalną
          3. relaksuje i łagodzi działania niepożądane hormonów
          4. i w ogóle było fajowo!
          Goraco polecam. Ja byłam w Połczynie Zdroju - najlepszy ośrodek sanatoryjny
          leczenia chorób kobiecych i niepłodności w Polsce. Znaje jest nawet hasło
          reklamowe: Chcesz mieć córkę albo syna wyślij żonę do Połczyna! Cos w tym jest
          chociaż to może troche dziwne, żeby takie tampony z błotka (borowina) i okłady
          borowinowe były takie skuteczne. Myslę, że warto, zaszkodzić nie zaszkodzą.
          Zajrzyj na www. polczyn-zdroj.pl - pelna informacja o kosztach pobytu, nie jest
          strasznie drogo nawet jak sie jedzie prywatnie, ale trzeba być co najmniej dwa
          tygodnie. Ja jestem drugim przypadkiem, które znam, któremu sanatorium pomogło,
          na trzy dziewczyny korzystające, które znam. Życzę powodzenia i miłego
          wypoczynku.
          pozdro Basia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka