Dodaj do ulubionych

strach..prosze o wskazowki

29.10.04, 23:06
Mam 28 lat , od ponad roku jestem w szczesliwym zwiazku....
kurcze niewiem jak pisac...jakies dwa tygodnie moj partner zapytal mnie sie
jak to jest ze od roku jestemy razem ja niestosuje antykoncepcji a jakos nie
zachodze w ciaze....powiedzialam mu ze jestem chora, podejrzewam u sobie ze
mam clamydie moj exchlopak mnie o tym poinformowal...dalej hormony....od
prawie roku zaczelam przybierac na wadze prawie 20 kg..
obecnie postanowilam wziac sie za siebie , za leczenie choc niewiem czemu
strasznie sie boje, moj strach wynika z tego ze moj exchlopak moze mnie
Hiv...choc mi wprost tego niepowiedzial, przed kazda proba zrobienia wynikow
paralizuje mnie strach.

Mam do was ogromna prosbe, zastanawiam sie gdzie w polsce , gdzie
najlepiej lecza bezplodnosc, dalej gdzie moge zaufac..nie mam zbyt wielu
pieniedzy a to co mam chcialabym aby nie poszlo w bloto..prosze o wskazowki.

Obserwuj wątek
    • agakra Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 00:45
      a skad jestes?
    • piegoosek Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 10:41
      to chyba troche nie w porzadku, ze narazasz nowego partnera na zarazenie sie
      wirusem!! bo tak zrozumialam z tego co piszesz, ze ten EX nie jest tym teraz?
      tak?
      jesli podejrzewasz, ze zostalas zarazona, powinnas jak najszybciej zrobic
      badania!! a chlamydie da sie wyleczyc/zaleczyc, trzeba tylko sie upewnic, ze ja
      masz! nie zwlekaj z badaniami!! to nie jest bezpieczne zarowno dla Ciebie jak i
      dla Twojego nowego partnera! nie czekaj, idz do lekarza i dowiedz sie czy HIV
      mozesz zrobic z NFZ!!
      powodzenia!!
      • jagodzia76 Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 10:56
        dzieki za odpowiedzi, a wiec bylam juz z moim obecnym partnerem (narzeczony)
        kiedy dostalam wiadomosc od mojego ex-chlopaka,to spralizowalo mnie strachem,
        nie ma sil isc do lekarza, wybralam sie kiedys do krakowa sprawdzilam gdzie
        moge zrobic badania , i tuz przed przychodnia zalala mnie fala strachu,
        nawet na dobra sprawe nie mam z kim o tym porozmawiac bo z tymi ktorymi
        podejmuje temat od razu jakos dziwnie zaczynaja sie zachowywac ( to jakas tez
        forma starchu)tak bardzo chcialabym odzyskac swoja kobiecosc a z drugiej
        strony zachowuje sie jak niedojrzale dziecko..zaczyna mnie wszystko powoli
        przerazac...nieusmiecham sie juz do malych dzieci,jestem wsciekla na siebie za
        swoj jednodniowy okres....nieumiem sie odnalez w tej stracie
        kobiecosci..pomozcie mi...tak bardzo potrzebuje kogos jakies kobiety ktora
        stalaby sie dla mnie przyjaciolka w tych trudnych dla mnie momentach...
        mam narzeczonego, jestesmy zareczeni a ja nieumiem mu powiedziec kiedy
        wezmiemy slub bo niewidze przyszlosci przed soba...( przepraszam za styl
        pisowni i bledy)
        • asiaku Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 11:06
          Rozwiąż swój problem. Na razie tkwisz w nim sparalizowana. Rozwiąż go. Przecież
          sytuacja, w której tkwisz niszczy Ciebie i Twoją relację z obecnym partnerem.
          Nie wiem co to za facet, ten Twój ex ale może nagadał Ci jakichs bzdur. Z żalu,
          że już z nim nie jesteś. Nie znam Ciebie i Twojego otoczenia ale dopóki, nie
          zrobisz badań to bedziesz tkwić w strachu i nie zrobisz kroku do przodu. Bierz
          byka za rogi i zrób cos z tym. Zrób badania.
          To co piszesz, że nie widzisz przyszłości przed soba to brzmi strasznie. Nie ma
          takich sytuacji, z którymi człowiek nie moze sobie poradzic. Najgorsze jest
          bezczynne zawieszenie. Trzeba zrobić jeden krok do przodu. Trzeba zrobic
          badania.
          Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam.
          • asiaku Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 11:09
            Aha. Przybieranie na wadze to może być niedoczynność tarczycy, która jest też
            przyczyną niepłodności. Zrób poziom TSH. Lekarz rodzinny może dać skierowanie.
            Jeśli poziom TSH bedzie powyżej normy albo nawet w górnej granicy normy to
            trzeba wybrać się do endokrynologa.
          • jagodzia76 Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 11:24
            Wiem ze tkwie w tym problemie to trwa juz prawie rok.
            Zdaje sie sprawe ze to co robie czyli zwlekajac z badaniami jest najgorsze
            co moze byc...ale tak bardzo sie boje, boje sie uslyszec wyroku smierci...
            Nieumiem sie rozgrzeszyc za moja przeszlosc, zamuj zwiazek z ex , za to ze
            ufalam, nieumiem sie rozgrzeszyc za to ze nie moglam zyc w czystosci jak
            wiele moich kolezanek (one dzis sa szczesliwymi matkami a ja gnijaca od
            srodka kobieta)wiem ze nie powinam wszystkiego pisac....ze niewypada ze nie
            mam prawa ale nie moge sie rozgrzeszyc sie za to ze jako dziecko ( ja nawet
            niepamietam tego momentu ) bylam wykorzystywana....pozniej czystosc juz
            nie miala dla mnie zadnego znaczenia byla pustka....nie mam nikogo, nikogo
            komu moge sie zwierzyc , kto mi pomoze...( mam mame ale nie moge sie przyznac
            jej do wielu rzeczy,tak mi pozostalo z dziecinstwa)mojemu obecnemu facetowi tez
            nie moge powiedziec bo dotychczasowe proby konczyly sie burzliwie..Jestem
            sama...ale teraz nie mam juz sil ....dziecinstwie bylam sama ze swym
            problemem, majac 22 lata zaszlam w ciaze bylam na wakacjach kiedy poczulam
            ze cos ze mna jest nie tak...stracilam ciaze w 2 miesiacu...przez 2 tygodnie
            lezalam w szpitalu z dala od rodziny ( z wakacyjnymi drobniakami) modlac sie
            co noc o uratowanie ciazy stalo sie inaczej...jeszcze do dzis nie moge
            pogodzic sie z utrata tej ciazy...przepraszam, chyba uderzylam o dno skoro
            pisze o tym , co tak zawsze doglebnie skrywalam
            • oliwe Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 11:44
              Masz straszne doświadczenia. Pierwszy krok już zrobiłaś, zaczynasz się z nimi
              rozliczać. Ważne bys na tym nie poprzestała. Nie możesz dłużej czekać, bo to
              się odbija na Twoim zdrowiu i fizycznym i psychicznym. Ja czasem też unikam
              konfrontacji z rzeczywistością, wole nie myśleć o problemie, udawać, że go nie ma.
              Ale on czai sie za plecami i odzywa w najgorszym momencie. Burzy spokojny sen,
              przeszkadza w pracy i w związku. Czasem stanięcie oko w oko z demonem jest
              mniej dotkliwe niż ten stan. Bo mozna skoncentrować się na tym co można zrobic a nie
              na samym uciekaniu.
              Zwalcz swój strach, zmierz sie z nim a wygrasz choćby nie wiem jak trudna była
              ta gra.
            • asiaku Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 12:14

              > Nieumiem sie rozgrzeszyc za moja przeszlosc, zamuj zwiazek z ex , za to ze
              > ufalam,

              Rozgrzeszyc za to, że ufałaś??? A gdzie tu wina??? Z tego, co piszesz mozna
              wywnioskowac, że trafiałaś na wyjatkowych drani w życiu. Że bardzo Cie
              skrzywdzono. Nie ma w tym Twojej winy!!!

              > nieumiem sie rozgrzeszyc za to ze nie moglam zyc w czystosci jak
              > wiele moich kolezanek (one dzis sa szczesliwymi matkami a ja gnijaca od
              > srodka kobieta)wiem ze nie powinam wszystkiego pisac....ze niewypada ze nie
              > mam prawa

              Życie w czystości do 28 roku zycia? Czy to naprawdę taka wielka wina, że
              kobieta szuka bliskości, miłosci? Że chce przeżyć coś pieknego z męzczyzną,
              któremu ufa, w którym się zakochała? Macierzyństwo nie jest nagrodą za
              czystość. Macierzyństwo jest cudem natury, którego moze doświadczyć każda
              zdrowa kobieta. A niepłodnośc po prostu się zdarza tak jak ból zęba, czy
              zapalenie krtani. Nie jesteś gnijacą od środka kobieta. To przerażające, że
              mogło Ci przyjść coś takiego do głowy. Jestes normalną dziewczyna jak my
              wszystkie, która ma po prostu problem z płodnością.

              > ale nie moge sie rozgrzeszyc sie za to ze jako dziecko ( ja nawet
              > niepamietam tego momentu ) bylam wykorzystywana....pozniej czystosc juz
              > nie miala dla mnie zadnego znaczenia byla pustka....nie mam nikogo, nikogo
              > komu moge sie zwierzyc , kto mi pomoze...( mam mame ale nie moge sie przyznac
              > jej do wielu rzeczy,tak mi pozostalo z dziecinstwa)mojemu obecnemu facetowi
              > tez nie moge powiedziec bo dotychczasowe proby konczyly sie burzliwie..Jestem
              > sama...ale teraz nie mam juz sil ....dziecinstwie bylam sama ze swym
              > problemem, majac 22 lata zaszlam w ciaze bylam na wakacjach kiedy poczulam
              > ze cos ze mna jest nie tak...stracilam ciaze w 2 miesiacu...przez 2 tygodnie
              > lezalam w szpitalu z dala od rodziny ( z wakacyjnymi drobniakami) modlac sie
              > co noc o uratowanie ciazy stalo sie inaczej...jeszcze do dzis nie moge
              > pogodzic sie z utrata tej ciazy...przepraszam, chyba uderzylam o dno skoro
              > pisze o tym , co tak zawsze doglebnie skrywalam

              Samotność i bezradność skrzywdzonego dziecka jest potworna. To wszystko, co się
              wydarzyło to nie jest Twoja wina. Nie masz się za co rozgrzeszać. Nie zrobiłas
              niczego złego. To Tobie wyrządzono krzywdę. Masz prawo o tym pisac, głosno
              mówić i masz prawo czuć złość na tych, którzy Cie skrzywdzili.
              Nie piszesz skąd jesteś. Trudno powiedzieć dokąd konretnie powinnas pójść.
              Gdzie zacząc leczenie. Ale może przydałby się ktoś, kto pomógłby trochę duszy.
              Może psycholog pomógłby przełamać Twoją samotność. Tak abyś umiała rozmawiać z
              matką. Tak abyś nie musiała czuc się sama będąc, jak piszesz, w szczęśliwym
              związku.
              To dobrze, że piszesz o problemie. To pierwszy krok, zeby się z nim uporać.
              • jagodzia76 Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 21:59
                Dzieki asiu za to ze mi odpisalas, jestem ogromnie ci wdzieczna bo
                niespodziewalam sie ze ktos mi odpisze...Asienko mam pytanie...puchniecie
                dolnej czesci brzucha ,czego moze byc objawem??? mam to co wieczor...
                W poniedzialek ide ustalic termin badan, a pozniej...wszystko zalezy od tych
                badan. Tak bardzo sie boje , tak bardzo chcialabym byc jeszcze kobieta..a otym
                by byc matka ..jakos nie moge miec nadzieji ..nie mam jej z kazdym dniem
                coraz bardziej jej nie mam.
                Narazie nie ma sil na psychologa, na poczatek stram sobie pomoc tak jak
                umiem , chocby piszac tutaj...czytam wasze posty i czuje ze jestesie mi badzo
                bliskie ...ze mozna wam zaufac.
                • asiaku Re: strach..prosze o wskazowki 31.10.04, 08:14
                  Puchnięcie brzucha... nie mam pojęcia.
                  Trzeba do lekarza. Im szybciej zaczniesz leczenie tym większe masz szanse na
                  skuteczną pomoc.
                  Każdej z nas tutaj czasem brakuje nadziei. Ja też miewam lepsze i gorsze dni.
                  Tak jak my wszystkie. Mamy znacznie więcej siły niż nam się wydaje. Jestem
                  pewna, że sobie poradzisz.
                  Pozdrawiam!
    • jagodzia76 Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 11:31
      ....acha jeszcze jedno: tu gdzie jestem moge zrobic tylko badania na
      nosicielstwo czyli clamydia , hiv itp. natomiast na zwykle USG musze czekac
      kilka tygodni..prosze powiedzcie mi gdzie mam sie dalej leczyc, komu mam
      zaufac??
      • jamile Re: strach..prosze o wskazowki 30.10.04, 22:12
        Jagoda, nie zadręczaj się i nie torturuj wyrzutami sumienia i życiem w takim
        zawieszeniu. Musisz, po prostu musisz wziąć się za zrobienie podstawowych
        badań. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji jak Ty, wierzę, że jest Ci ciężko i
        wierzę, że strach paraliżuje ale musisz przestać kręcić się w kółko.
        Szkoda Twojego życia i szkoda Twojego związku. Z calego serca życzę Ci żebyś
        ten jeden ważny krok zrobiła jak najszybciej.
        A jeszcze bardziej życzę Ci, abyś była zdrowa
        Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka