agutkaa
04.11.04, 11:26
Temat może sugerować nie wiadomo jaki sukces, a mój jest taki banalny -
wyhodowałam piękny pęcherzyk, który rósł ku radości wszystkich i ostatecznie
pękł - sam z siebie, bez niczyjej pomocy!!! Było to w okolicy 28-29 dc (jego
pojawienie zostało odnotowane w 20 dc!). Po kilku cyklach z monitoringiem,
kiedy było ciągle nic, taka wielka niespodzianka. Nawet nie wiedzie jak się
cieszę - to taki mały kroczek na przód. No i w związku z tym pozostaje
iskierka nadziei, że może się uda... A jeśli nie tym razem, to mimo wszystko
wiem, że moje jajniki owładnięte przez PCO są w stanie wydać komórkę!!!