Dodaj do ulubionych

Bolący biust...od czego?

09.11.04, 08:15
Czy jest to podwyzszona prolaktyna, czy wysoki progesteron???
dzis mam 30 dc. i od wczoraj przeokrutnie bolą mnie piersi. Nie moge sie
dotknąć, zadnych wycieków, tylko dwa bable napuchniete.
Czyja to zasługa?Jakiego hormonu????

Dzieki z góry, Pozdrawiam cieplutko, Kasia
Obserwuj wątek
    • angieblue26 Re: Bolący biust...od czego? 09.11.04, 08:23
      Tez chcialabym wiedziec... Od dwoch dni mam biust wiekszy o dwa rozmiary smile i
      boli jakby byl "siniak na siniaku"... Wczoraj internista dal mi skierowanie na
      usg sad
      • ae_iwona Re: Bolący biust...od czego? 09.11.04, 13:52
        mnie sie wydaje ze to moze byc progesteron, bo jego jest zawsze duzo w drugiej
        fazie cyklu a wtedy piersi mnie bola najbardziej
        • invicta1 Re: Bolący biust...od czego? 09.11.04, 13:59
          ja mam w 2 fazie progesteron tragicznie niski, a prolaktyne w normie tylko po
          obciazeniu rosnie jak szalona, a biust mnie boli juz z tydzien przed @
          • ae_iwona Re: Bolący biust...od czego? 09.11.04, 17:06
            moze rzeczywiscie to od prolaktyny, ale jakos wczesniej kiedy mialam wysoka
            tego nie obserwowalam jak teraz kiedy mam juz dobry progesteron, chyba ze
            jestem jakims odmiencem wink
    • justynek13 Re: Bolący biust...od czego? 09.11.04, 13:58
      a ja stawiam na prolaktyne
      • ae_iwona Re: Bolący biust...od czego? 09.11.04, 14:08
        ej dziewczyny, a u mnie dkad mam wyregulowana prl i progesterona, dobre lh i
        fsh, okres piekny po 28 dniach, wyczuwalna owu (musze sie pochwalic bo mnie to
        bardzo ceszy)ostatnio bola czesto piersi, w sumie amm etraz 9 dc i tez bola,
        moze to od esterogenu? w ogole to mozliwe zeby urosly od tego? bo takie mam
        wrazenie
    • agulas1 Re: Bolący biust...od czego? 11.11.04, 12:19
      Hej! Przy okazji tego tematu ja też mam pytanie, może któraś z Was będzie znała
      odpowiedź. Zazwyczaj kilka dni przed @ bolą mnie piersi, ale w dniu @ ten ból
      ustępuje (czyli jest raczej normalnie). W tym cyklu jest jednak inaczej,
      dostałam @, ale piersi nadal mnie bolą tak samo. Jestem mniej więcej w połowie
      cyklu i nic się nie zmienia. Czy ktoś wie jaka może być przyczyna bólu piersi w
      pierwszej połowie cyklu? Czy to jakieś zaburzenia hormonalne czy coś innego?
      Dodam, że prawie od roku biorę bromka, prolaktynę mam raczej wyregulowaną
      (spadła z kosmicznego poziomu), progesteron też OK. Troszkę się niepokoję, może
      ktoś mi coś podpowie sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka