Dodaj do ulubionych

do warszawianki 1974

13.11.04, 14:01
proszę napisz, czy leżałaś w szpitalu w
momencie, kiedy robiłaś to badanie. tak sugerował lekarz pierwszego kontaktu
i
wtedy to badanie jest bezpłatne, w ramach nfz. a jeśli można wiedzieć, to
gdzie
robiłaś to badanie?
agna00


Obserwuj wątek
    • warszawianka1974 Re: do warszawianki 1974 14.11.04, 12:39
      przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje ale nie zaglądałam wczoraj na to forum.
      badanie jest bardzo krótkie (trwa ok. 30 min.) i nie trzeba leżeć w żadnym
      szpitalu. Wkłuwają Ci welflon w żyłę (chyba tak sie to nazywa) i podają tzw.
      kontrast. Następnie wjeżdżasz do maszyny i leżysz tam nieruchomo przez jakieś
      20-30 min. W środku jest dość głośno (huczy). Skierowanie otrzymałam od
      ginekologa (ale podobno lepiej otrzymać od lekarza pierwszego kontaktu tak mi
      powiedziała pani w recepcji - była zdziwiona, że od gina) i robiłam je w
      Instytucie Matki i Dziecka. Moja koleżanka robiła w Szpitalu Psychiatrycznym na
      Sobieskiego i też ze skierowania (więc raczej mozna). Ogólnie strasznie to
      wygląda ale naprawdę nie ma się czego bać.
      Buziaki i powodzenia.
      • agna00 Re: do warszawianki 1974 14.11.04, 15:00
        dzięki za informacje. ja mam nadzieję, że zrobię to w szpitalu na bródnie, tam
        chodzę do poradni endokrynologicznej, ale wizytę mam dopiero za dwa tygodnie i
        wtedy będę dopiero coś wiedziała. jeszcze raz dzięki. pozdrawiam
          • agna00 Re: do warszawianki 1974 16.11.04, 15:36
            Przeżyłam wczoraj mały wstrząs, 6 dni po pierwszym badaniu prolaktyny zrobiłam
            kolejne. wynik z 2 listopada to 1629mIu/l (norma 40-530 mIU)- czyli 3-krotnie
            powiększony, A BADANIE Z 8 LISTOPADA 11,7 NG/ML(NORMA 2,7-19,7 NG/ML), CZYLI W
            NORMIE. i co ty na to??? ja byłam w szoku, dodam że nie brałam w międzyczasie
            żadnych leków. i cóż okazuje się, że w laboratoriach się mylą. dodam, że nie
            mam żadnych objawów potwierdzających wysoki poziom prolaktyny, z wyjątkiem
            niewielkich wycieków z piersi, które podobno są efektem poszerzonych kanalików
            mlecznych w piersiach- pozostałość sprzed 3 lat po karmieniu córki . a przez
            pięć dni żyłam jak odrętwiała, przeszukując wszelkie info. na temat prolaktyny;
            lekarz endokrynolog też był zdziwiony, robiłam badania rok temu i wtedy wynik
            był 12,9 ng/ml. jestem szczęśliwa, że to była pomyłka, ale i tak nie mogę w to
            uwierzyć, więc za dwa tygodnie idę zrobić jeszcze raz prolaktynę. pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka