buba1
16.11.04, 08:37
Często jestem na forum choć rzadko się udzielam, ponieważ mam podobne do
Ciebie problemy z ciążami chciałam sie trochę poradzić.
Mam za sobą 2 poronienia w 5-6 tyg, w drugiej ciąży bHCG było podwyższone do
220, ciąże nie potwierdzone USG bo nie było widać pęcherzyka. W minionym
cyklu znowu przydarzyło mi sie coś dziwnego, bo okres dostałam o czasie
skończył sie też normalnie a po kilku dniach tj. tak naprawdę w 9 dniu
nastepnego cyklu zaczełam plamić, co mój lekarz zdiagnozował jako plamienie
owulacyjne, ale ponieważ plamiłam przez ponad 8 dni zrobiłam test no i był
pozytywny, potem beta 51,24 i nie wiem czy byłam znowu w ciąży bo dziś już po
kolejnych kilku dniach test jest ujemny ale nie miałam krwawienia tylko
ciągle to brunatne plamienie. Z tego co mowi mój lekarz to bHCG nie rośnie w
sytuacjach innych niż ciąża, chyba że bierze się zastrzyki na pęknięcie ale
ja nie brałam. Nie mam pomysłu na dalsze leczenie, mój lekarz chyba też nie
bardzo. Jestem z Wrocławia a tu jest tragicznie z lekarzami znającymi się na
sprawie. Nie próbowałam co prawda jeszcze badać progesteronu będąc w cyklu
ciążowym bo może to jednak tylko niedomoga ciałka, a nie biorę stale
progesteronu w tabletkach. Mam jednak przeczucie że niestety to jest coś
więcej może immunologia. A w jakim kierunku Ty zamierzasz jeszcze sie badać?
Ja dowiedziałam się że mam problem 3 lata temu, ale ponieważ mam także
problem z zajściem (najprawdopodobniej tylko z powodu drugiej strony) to czas
mi ucieka a ja się nie posuwam do przodu przynajmniej w zdiagnozowaniu.
Gdybyś mogła mi coś zasugerować będę bardzo wdzięczna.