misia50
03.12.04, 21:14
Powiedzcie Kochane, co mam myslec o moich pecherzykach, bo chyba zaraz
zeswiruje, a w depresji juz jestem. chodzi o to, ze moje pecherzyki nie rosna
jak trzeba, tzn. sa powolne, a moj lekarz twierdzi,ze jak jest stymulacja do
inseminacji to inseminacja powinna byc ok 12 d.c. i ze chyba ten cykl jest
stracony, bo przypuszczalnie trzeba mi dac wiecej zastrzykow z gonadotrofiny.
Latwo mu powiedziec ze stracony- a ja wydalm juz kupe kasy.
w 8 d.c w lewy jajniku mialam 2 pecherzyki: 11.1 i 11.6, a w prawym 1
pecherzyk 11.4mm, endometrium 6,3mm.
dzis czyli 10 d.c. mam w lewym 11.8 i 12.4mm, a w prawym 13mm, endometium 7,6.
co wy na to, czy po prostu skazac ten cykl na straty, czy moze jeszcze
urosna, no i czy nie ma przeszkod by np. inseminacja byla ok 15-16 d.c-jesli
pecherzyki beda ladne(20mm) i bedzie podany pregnyl.
moj lekarz chyba bedzie chcial zamknac ten cykl, ale ja nie chce sie poddac,
bo i tak otatnie 2 miesiace walczylam z torbiela i bylam na antykoncepcji.
chyba rozumiecie mnie doskonale- juz prawie 1,5 roku od kiedy sie leczymy i
nic,tylko placze nocami w poduszke, wydaje mi sie ze wszystko sprzysiega sie
przeciwko mnie, dlaczego , cholera, czy nie zasluguje na malego bobaska?