Dodaj do ulubionych

tycie po CLO:-((((((((((((((((((((((((((((

12.01.05, 14:38
mam pytanie do wszystkich CLOteksmileczy prztylyscie w tarkcie stymulacji CLO?
to moja pierwsza stymulacja, wzielam 5 tabletek i z dnia na dzien czuje sie
ciezsza.Zle sie czuje, chyba to wszystko odstawie i KONIEC:-
((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • anna-joanna Re: tycie po CLO:-(((((((((((((((((((((((((((( 12.01.05, 14:46
      Ja też miałam w czasie brania CLO takie odczucie, że przytyłam, ale nie
      przytyłam tak naprawdę. W te dni, kiedy brałam tabletki brzuch robił mi się
      większy i większy, źle się z tym czułam, nie dopinały mi się żadne spodnie. Ale
      po odstawieniu tabletek wszystko wracało do normy.
      Miałam inna dawkę niż Ty - brałam 1/2 tabletki/dzień.
      • neja Re: tycie po CLO:-(((((((((((((((((((((((((((( 12.01.05, 15:04
        nio ja niestety nabrałam po trzech cyklach z CLO 3 kg+ przy jednoczesnym
        pilnowaniu ściśle tego co i jak jem. Sama nie rozumiem jak się to dzieje ale
        mam wrażenie że to piekielne CLO powoduje że wszystko co zjem jest magazynowane
        w postaci tłuszczyku !!!!
    • kapcius Re: tycie po CLO:-(((((((((((((((((((((((((((( 12.01.05, 15:33
      anusiu skarbie bądz dzielna..pomysl ze to dla dzidziusia..zaczniesz dbac o figurke po ciazy..smile)..ja teraz czekam na @@ a po zaczynam brać pierwszy raz w zyciu CLO!! Poza tym ginka mi powiedziała ze jeżeli bede sie fatalnie czuc..typu wymioty, zaburzenie widzenia itp to mam jak najszybciej sie do niej zgłosić aby to odstawić...może skonsultuj swoje dolegliwości z lekarzem?? powodzenia i zycze pięknych pecherzyków..smile)
      • 17lipiec1976 Re: tycie po CLO:-(((((((((((((((((((((((((((( 12.01.05, 17:31
        ja clo bylam stymulowana 7 razy i nie przytylam ani grama. mysle ze kazdy organizm reaguje inaczej.
        pozdr
      • anusia_22 do kapciusia:-) 12.01.05, 18:09
        dziekuje za slowa otuchy, staram sie byc dzielna, ale jak kazda z nas mam sowja
        historie wylanych lez ( w tym poronienie).Dziewczyny!na czym moze polegac takie
        nagle "ouchniecie" w ciagu 5 dni brania CLo, przeciez to fizycznie niemozliwe
        by przytyc w tak krotkim czasie?buziaki
        • anusia_22 podciagam 12.01.05, 22:44
          czy to mozliwe aby przytyc widocznie w ciagu 5 dni?
          • aga2831a Re: podciagam 13.01.05, 08:41
            Moim zdaniem może byc to spowodowane gromadzeniem sie wody w organizmie ! Ja
            również puchłam na clo i na menogonie ! teraz biorę tylko castagnus i zrzucam
            kg intensywnie ćwicząć !!
      • aggaxx Do Kapciusia !!!!! ..... i nie tylko ;-)) 13.01.05, 09:21
        Hej! Ja jestem w tej samej sytuacji co Ty. Też czekam na @ i po niej mam zacząć
        brać podobnie jak Ty pierwszy raz w życiu CLO. Trochę zmartwiłyście mnie tymi
        skutkami ubocznymi tego leku. Teraz biorę Siofor i Bromergon, od 16 - 25 dc
        Duphaston. Po Sioforze większość dziewczyn traci na wadze. Ja mogłam się
        domyślić, przy moim życiowym szczęściu, u mnie jest na odwrót. Po miesiącu
        brania leku przytyłam 3 kg. Mimo, że bardzo mało jem, bo straciłam smak i czuję
        się wciąż pełna. Czasem kanapkę dzielę na trzy części i mam w ten sposób trzy
        posiłki. Aż boję się pomyśleć co będzie jak zacznę brać CLO.
        • neja Re: Do Kapciusia !!!!! ..... i nie tylko ;-)) 13.01.05, 09:36
          Najnowsze wieści z porannej wagi - niestety pobiłam kolejny smutny rekord :
          ((((((( znowu więcej....
          • aggaxx Neja! 13.01.05, 09:45
            Ale Ty przecież jesteś taka szczuplutka..... Nawet tona Clo nie zaszkodzi
            Twojej figurze!!!
            • neja Re: Neja! 13.01.05, 09:48
              nio własnie już nie jestem ... noszę 4 zbędne kg od kąd zaczełam brać
              clo+estrogeny+luteinę. W wątku "Ale jaja !!" napisałam właśnie jak jem co i
              ile. Już na prawdę nie mam pomysłu na to co mam robić żeby dalej nie tyć.
              Spodnie ciasnawe, brzuszek obtłuszczony dupcia za duża sad
              • aggaxx Re: Neja! 13.01.05, 10:08
                Neja! No to ja Cię pocieszę (nie tak jak Pietrek wink ) Ja mam wzrostu 162 cm a
                waga... jakby to delikatnie powiedzieć? Całkiem niedużo mi brakuje do Twojej
                wagi tyle że razy dwa. Dla mnie to nie jest problem bo ja od dziecka taka byłam
                (no może nie aż tak ale szczupła nigdy nie byłam). Ale odkąd zaczęłam brać
                leki: najpierw lutenyl, potem siofor, bromergon, duphaston to po prostu nie
                wiem co się dzieje. Moje jedzenie wygląda tak: rano w pracy kawa (nigdy w życiu
                nie słodziłam niczego), potem pół kanapki, żeby leki nie szły na pusty żołądek,
                potem w domu kanapka w ramach obiadu, zielona herbatka, wieczorem na siłę z
                przymusu dwa kęsy chleba żeby z lekami. I to wszystko. A mimo to czuję się tak
                jakbym zjadła tonę ziemniaków. Jestem pełna jakbym się nie wiem jak obżerała. A
                do tego co drugi dzień biegunka. Aż boję się pomyśleć co będzie jak zacznę brać
                od następnego cyklu CLO. Pewnie powiesz, że powinnam powiedzieć lekarce o tym
                ale się boję. Boję się że każe mi to przerwać i będę musiała zacząć wszystko od
                nowa. A ja już tak bardzo chciałabym doczekać się maleństwa..... Eh ;-((
                • neja Re: Neja! 13.01.05, 10:20
                  Słuchaj, może ja nie powinnam słuzyć radą w sprawach jedzenia bo jednak tyję,
                  ale do momentu brania leków jadłam w jakiś tam sposób nigdy nie będąc na diecie
                  i od 15 roku życia waga była zawsze między 49-51 kg ! Mam to szczęście że lubię
                  tak jeść.
                  Spróbuj zamienić ten chleb na coś innego. Zjedz rano jgurt, a jesli musi to być
                  chleb to przynajmniej ciemny i naturalny ! patrz na spis treści na opakowaniu
                  jeśli kupisz paczkowany ciemny. Popróbuj warzyw, sałat, i naturalnych otrębów
                  nasionek np do jogurtu ... ważne żeby objętościowo było tego jedzenia więcej
                  ale w postaci warzywek, żeby organizm widział że go nie głodzisz i żeby miał
                  się czym zająć ! Z tego co piszesz możesz mieć zespół jelita nadwrażliwego i
                  wtedy wcale nie musisz zaprzestać jedzenia, tylko po prostu zmienić troche
                  jadłospis, wiem co mówię, mam koleżnakę z tym, probemem tez tyła i też miała
                  biegunki, teraz je przez dwa tygodnie w jednym stylu a po dwóch wyrzuca część
                  rzeczy z jadłospisu i włącza inne. Schudła, nie ma zaparć ani biegunek,
                  normalnie funkcjonuje, bo udało jej się zdiagnozować i opanować problem..
                  Proszę powiedz o tym lekarce bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego i w
                  staraniach o dzidzię nie przeszkadza !!
                • pietrek666 Świnki :-(((( Przecież wyszło prawie na to samo 13.01.05, 10:31
                  Neja 163/53,2 a moja Misia 165/54. I wcale nie uważam takiego wzrostu za
                  krasnoludczy. Dla mnie jest akurat w sam raz (ja mam 180). A co do tycia i
                  samopoczucia... Misia chyba już 10 cykl leci na CLO i ciągle słyszę, że wygląda
                  jak beka, jak Budda, jak gura sadła itd. itp. Mi się podobała jak miała poniżej
                  50-tki, tak samo jak teraz kiedy jest powyżej. A ze mną jest identycznie:
                  najlepiej cuję się jak mam ciężar w okolicach 68kG. Wystarczyło, że od pół roku
                  mam bardziej siedzącą i znormalizowaną pracę i co? 74kG. A ciągle słyszę w
                  domu: Boże! Jaka z ciebie chudzina!!! I szlag mnie trafia, bo próbuję te parę
                  kilo zrzucić (między innymi wysiłkiem fizycznym), a na obiad dostaję coraz
                  większe porcje. A jak nie zjem wszystkiego, to jest obraza, bo napewno mi nie
                  smakowało... Ja mam prostą dietę na utrzymywanie optymalnej wagi:
                  1. Co najmniej cztery mocne kawy w ciągu doby
                  2. dużo stresu
                  3. najlepiej w delegacji
                  4. nieregularne posiłki najlepiej na stojąco
                  5. nieregularne pory snu o różnej długości
                  6. conajmniej 1,5 paczki fajek
                  • pietrek666 Oczywiście góra sadła Hihihiii ;-P 13.01.05, 10:34
                    • neja Re: Oczywiście góra sadła Hihihiii ;-P 13.01.05, 10:39
                      Ja mam troszkę inne określ;enia samokrytyczne; tuczny kurczak hormonalny,
                      spasiona świnka itd.
                      Co do Twojej diety tongue_out palenie rzuciłam ponad rok temu więc odpada, kawę mogę
                      jedną dziennie po tym jak z kawą na studiach przesadzila pijąc ją termosami
                      całymi do nocnej nauki, czego mój organizm nie zniósł i fundując mi niezły
                      napad trzęsawki któregoś dnia skutecznie ostudził moje zamiłowanie do czarnej
                      smołowatej kawusi. Na stresik nie mam wpływu big_grin
                      Wszystko to o kant dupy rozbić, tyle do tego trzeba mieć kościstą, a nie
                      spasioną tongue_outtongue_outtongue_out
                      • neja Re: Oczywiście góra sadła Hihihiii ;-P 13.01.05, 10:40
                        i nie 53,2 ale 53,6 wynik z dzisiaj sad((((((((((((( Auuuuuuuuuuuuu !!!!!!!
                        • pietrek666 No. Rzeczywiście zasadnicza różnica... 13.01.05, 10:59
                          Też poza stresem pozbyłem się wszystkich elementów tej diety i stąd te
                          dodatkowe kilogramy. Ale znam jeszcze jedną dietę cud a'la Rewiński:

                          śniadanie:
                          kaszanka, jajecznica z pięciu jaj, kilo parówek z chlebem (może być ze
                          schabowym z porzedniego obiadu) jeszcze bez piwa, bo to przed trzynastą,

                          obiad:
                          grochówka (może być fasolowa, byle gęsta), koniecznie schabowy, kapusta
                          zasmarzana, ziemniaki, z chlebem, z piwem

                          kolacja:
                          golonka, salceson ozorkowy, z chlebem (może być ze smalcem), z piwem.

                          I gdzie ten cud: a no cud będzie, jak ani kilograma nie przytyjesz big_grinDD
                          • neja Re: No. Rzeczywiście zasadnicza różnica... 13.01.05, 11:02
                            Baaaardzo ładne tongue_outtongue_outtongue_out
                            • vikas Re: No. Rzeczywiście zasadnicza różnica... 13.01.05, 11:27
                              Neja daj spokój!Potem wrócisz do normy!
                              Ja do 30 ważyłam 47-50 kg potem kiedy zaczęły się problemy
                              przytyłam ponad 10 kg,a wszystko to przy wzroście 158 cm
                              i żyję.Były diety,spadki wagi i znowu tycie po hormonach.
                              Hiprestymulacja odtłusciła (3 tyg.sziptala)mnie skutecznie
                              bo zgubiłam ze 4 kilo.Teraz noszę blizniaki 18 tc i zaczynam tyć
                              już mam prawie 60 kg,a gdzie do końca?
                              Wierz mi nie oddałabym żadnego z tych kilogramów za takie szczęście
                              jakie mam i jakie może być Twoim udziałaem.Martwić będziesz się potem,
                              ajeśli będzie Ci mocno zależało to wrócisz do normy.Powodzenia!
                              A nie zapominaj,że dziecko jest ważniejsze niż te parę kg prawda?
                              • anusia_22 Kto przytyl a kto nie po CLO 13.01.05, 12:41
                                Witajcie, watek sie rozrosl, ale poszedl w kierunku rad jak schudnacsmile
                                interesuja mnie bardziej wypowiedzi dziewczyn ktore braly CLo ile i w jakim
                                czasie przytyly, a moze sa takie ktorych waga nie drgnela?Pozdrawiam Ania
                  • agnes59 Re: Świnki :-(((( Przecież wyszło prawie na to sa 13.01.05, 11:48
                    Pietrek fajną masz tą dietę kawowo-papierosianą.Pewnie spadnie przy niej pare
                    kilo.Szkoda tylko,że zamiast tych paru kilogramów będziesz miał wrzody na
                    żołądku.Lepiej nie sprawdzaj co lepsze.
                    • pietrek666 Re: Świnki :-(((( Przecież wyszło prawie na to sa 13.01.05, 12:21
                      Z przymusu stosowałem ją przez 10 lat (taka praca). Ale skończyłem. Wrzodów
                      wprawdzie nie mam, ale za to jak dobrze na pikawkę wpływa ;-P
                      A jak się skończyło? Isoptin, Propranolol i co pół roku kontrolne EKG.
                  • aggaxx Re: Świnki :-(((( Przecież wyszło prawie na to sa 13.01.05, 12:14
                    No ja się muszę przyznać, że też palę. Nie jestem z tego dumna ale niestety tak
                    jest. Obiecałam sobie, że jak będę miała swoją pierwszą owulację to rzucam
                    palenie. Wtedy zajście w ciążę będzie realniejsze. Z resztą sobie też jakoś
                    poradzę. Mojemu mężowi się podobam skoro się ze mną ożenił więc nie będę
                    panikować. Tylko żeby mi nie było tak niedobrze po tych lekach. Resztę
                    przeżyję wink)
                    • pietrek666 Re: Świnki :-(((( Przecież wyszło prawie na to sa 13.01.05, 12:28
                      Ja właśnie jestem w trakcie rzucania i mam nadzieję, że po raz kolejny mi się
                      uda. Używam tego samego sposobu co drzewiej, a stosowałem z powodzeniem.
                      Ale tu Ciebie zmartwię. Słyszalem to z kilku źródeł. Wprawdzie niezastosowanie
                      się do tej reguły nie powoduje żadnych skutków ubocznych, ale słyszałem, że w
                      przypadku problemów z zajściem powinno się rzucić używki na conajmniej 3
                      miesiące przed planowanym zaciążeniem. sad((
                      • aggaxx Re: Świnki :-(((( Przecież wyszło prawie na to sa 13.01.05, 12:36
                        Wiesz... w zasadzie zdaję sobie z tego sprawę. Tylko wiesz... nigdy jeszcze nie
                        miałam owulacji. Jak będę miała to będzie sukces. No i nie jestem taką
                        optymistką żebym wierzyła w to że od razu mi się uda zajść w ciążę. Jestem
                        pewna że od momentu rzucenia nałogu będę miała duuuuużo czasu
                        na "odtoksyczenie" organizmu. Na razie nie próbuję nawet, bo za dużo mnie to
                        wszystko nerwów kosztuje. Błędne koło.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka