Dodaj do ulubionych

Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasujecie?

10.04.05, 17:31
No wlasnie - dlaczego kasujecie te posty? Czy naprawde nie mozna na ten temat
podyskutowac? Przeciez zyjemy w wolnym kraju i kazdy moze mieć wlasne zdanie
na ten temat.
Wiele osob z tego forum deklaruje sie jako osoby wierzace dla ktorych Ojciec
Swiety jest jedynym autorytetem. Wiec pytam sie - jak sie czujecie wiedzac,
ze Papiez zabranial korzystania z technik wspomaganego rozrodu? Wg Ojca
Swietego kazda ingerencja w proces powstawania czlowieka jest nieetyczna i
jest grzechem ciezkim. Papiez byl wyraznie bardzo przeciwny in vitro czy
mikromanipulacji. Czy wiecie o tym, ze grzeszycie korzystajac z tych technik?
Czy zastanawialyscie sie nad tym?
Obserwuj wątek
    • annba Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 17:55
      wiesz - mysle, że pomyliłaś forum - my nie rozmawiamy tu o etyce, wierze,
      kościele czy Ojcu Świętym... nie wiem od jak dawna jestes tu obecna, ale
      powinnas chyba zauważyć, że to forum o zdrowiu - czyli medycznych aspektach
      naszych problemów z niemożnością zajścia w ciążę
      bardzo Cię proszę - nie próbuj rozpętać "burzy w szklance wody" - a to, co
      każda z nas przeżywa w związku ze swoją wiarą nie powinno być chyba tematem do
      rozmów na forum NIEPŁODNOŚĆ
      pozdrawiam
      • eciekpeciek Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:08
        Ok, tylko ze dziwi mnie troche ta obluda i zaklamanie - z jednej strony mowicie
        jakim to "wielkim autorytetem moralnym" byl dla was Ojciec Swiety, a z drugiej
        strony robicie zupelnie inaczej niz On nauczal.
        Jak mozna sie powolywac na Papieza i robic zupelnie inaczej i miec zupelnie
        inne poglady?
        No i znajdz mi inne forum o nieplodnosci gdzie moglbym poruszyc ten problem.
        • rotkaeppchen1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:10
          Jak bedziesz chciala miec dzieci i nie bedzie to mozliwe, to moze zrozumiesz
          dlaczego nie tak latwo jest poddac sie nawet najwiekszemu autorytetowi. Pozdrawiam
          • eciekpeciek Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:13
            Czyli Papiez nie ma racji mowiac o nieplodnosci?
            • rotkaeppchen1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:38
              Papiez zapewne ma racje, ale niestety ja jak na razie nie dojrzalam jak widac do
              jego nauki i jezeli bedzie trzeba, to zrobie wszystko zeby miec dziecko.
              Moze ta dojrzalosc polega na tym, ze kobieta godzi sie, ze nie urodzi i dziecko
              np adoptuje. Teoretycznie zgadzam sie, ze adopcja dzieci, ktore nie maja nikogo
              moze byc lepszym rozwiazaniem niz wieloletnia walka o dziecko biologiczne. Ale
              jak mowie, zgadzam sie teoretycznie, moze, jezeli nie urodze wlasnego dziecka,
              zdecyduje sie na adopcje, a nie np sztuczne zaplodnienie. Na dzien dzisiejszy
              nie wyobraam sobie takiego rozwiazania.
        • nalo Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 13:31
          Wiesz to nie musi być obłuda. Ja jestem ateistką i, szczerze mówiąc, jest mi
          obojętne co Papież czy ktokolwiek inny myśli na temat in vitro. Nie mogę pojąć
          dlaczego inne religie, np. Islam czy Judaizm nie widzą niczego nieetycznego w
          technikach wspomaganego rozrodu, a Kościół ma z tym problem, ale to tak na
          marginesie. Jeśli ktoś jest wierzącym katolikiem, to musi te kwestie rozważyć
          we własnym sumieniu. Ja po prostu uważam, że jest to sprawa prywatna i każdy ma
          prawo do własnej decyzji. Nie mi oceniać innych i życzyłabym wszystkim żeby
          prze pryzmat swoich poglądów, doświadczeń i wiary (bądź jej braku) przestali
          oceniać innych ludzi.
      • isiula1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 21:39
        Kobieto a czy ty kiedyś miałaś taki problem jak my? czy starałaś sie o dziecko
        5, 10 czy 15 lat chyba nie skoro takie rzeczy piszesz. Wiesz co ja jestem
        bardzo wierząca i kochałam Ojca Świętego i oczywiście jest to dla mnie wielki
        autorytet i nawet jeśli to jest wielki grzech to pozwól że my będziemy się z
        tego rozliczały osobiście. Jeśli jesteś taka mądra to pogadaj z kims kto zrobił
        jakieś wielkie przestępstwo a nie z kobietami które pragną zostać matkami.
        Wejdż na takie forum gdzie kobiety zabiły swoje dziecko, maltretowały je albo
        porzuciły i tam przytaczaj im słowa Ojca Świętego. Oby tobie nie przytrafiło
        się to co nam a może gdyby tak było zrozumiałabyś!!!!!1
    • antonka Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:27
      czy ty nie możesz mieć dziecka ? bo gadasz jakbyś była tu przez przypadek. ja tu
      jestem nowa, ale wiem że zrobię wszystko by się udało. wszystko!!!
    • agat78 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:45
      A mnie sie wydaje, że założyciel tego wątku jest facetem i ma dziecko właśnie z
      inv. I teraz po śmierci Ojca Świętego ma wyrzuty sumienia, że tak postąpił i
      szuka pocieszenia i może wsparcia i wytłumaczenia samego siebie.
      W ostateczności i tak wszyscy staniemy na Sądzie Ostatecznym i będziemy
      odpowiadać za swoje grzechy.
      Skoro jest możliwość, żeby mieć dziecko z pomocą lekarza, i jest taka szansa,
      to dlaczego z niej nie skorzystać??
      • eciekpeciek Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:52
        Oczywiscie, ze trzeba skorzystac z takiej mozliwosci. Oczywiscie, ze gadanie
        Watykanu nie ma tu nic do rzeczy. Tylko prosze o jedno - nie udawajcie ze
        Ojciec Swiety jest dla was autorytetem! Bo latwo jest gadac i udawac swietych a
        trudniej wlasnymi czynami dowiesc prawdziwosci wlasnych przekonan. Innymi
        slowy - latwo jest mowic, ze Papiez glosil madre i sluszne poglady i naskakiwac
        na innych ktorzy uwazaja inaczej. Natomiast jesli dana sytuacja dotyka nas
        bezposrednio to wtedy chowamy nauki Papieza do kieszeni, nie przejmujemy sie
        nimi i dazymy do celu zeby miec wlasne dziecko. I jeszcze zdziwieni pytamy - co
        jest w tym zlego ze chce miec bilogiczne dziecko??? Nic! Ale wg wiary i religii
        katolickiej bardzo ciezko grzeszycie. I robicie zle. Tak mowi Papiez.
        Wielekrotnie.
        • rotkaeppchen1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 18:59
          Nie zgadzam sie z Toba. To ze papiez jest dla nas autorytetem nie oznacza ze
          musimy zgadzac sie w 100% z tym czego nauczal. Poza tym, jak pisalam, mozna sie
          z czyms nawet teoretycznie zgadzac i nie umiec sie do tego zastosowac. Na tym
          polega rola konserwatywnego kosciola i jego papieza - glosi on pewne prawdy, a
          my staramy sie zrobic wszystko, zeby temu sprostac.
          PS. I jeszcze jedno. Mialam kiedys kolezanke, zaszla w ciaze, chciala usunac.
          Nasza wspolna znajoma, majaca dwoje dzieci poczete dzieki sztucznemu
          zaplodnieniu, nie planujaca wiekszej ilosci dzici zaproponowala, ze aoptuje jej
          dziecko, tylko dlatego, zebu je uratowac... moze i zgrzeszyla, ale czy mozna ja
          skazac na potepienie?
          • nicol.lublin Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 21:00
            równie dobrze można by się oburzać w innych kwestiach, jak antykoncepcja, sex
            pozamałżeński/przedmałżeński, niechodzenie do kościoła, czyli generalnie
            grzechy. ja nie jestem nawiedzona religijnie, ale papież był dla mnie
            autorytetem (gł. jako człowiek) w wielu rzeczach się z nim zgadzam i popieram.
            ale człowiek jest słaby i czasem błądzi. a jeśli chodzi o ścisłość ze świecą by
            szukać ludzi (nawet mocno wierzących) którzy robią wszystko w swoim życiu tak
            jak być powinno
            p.s. ja właśnie jestem w trakcie protokołu do inv i bynajmniej nie mam
            dylematów etycznych. pozdrawiam smile tolerancja to cnota
            • martyna35 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 21:14
              dziewczyny ,nie ma co sie przejmować jakąś prowokacją,ja uważam,że każdy ma
              prawo kierować się swoimi motywami i dążyć do celu.Ciekawe co prowokator ma do
              zarzucenia sobie?Drugiemu jest łatwo łatkę przypiąć,a samemu niejedno mieć na
              sumieniu!
              • rotkaeppchen1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 21:20
                A kto sie przejmuje prowokatorem i jego prowokacja!smile
    • marmon29 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 21:54
      słuchaj eciekpeciek, nawet jeśli ktoś z osób wierzących korzysta z pomocy
      lekarza to i tak jest świadom tego że bez pomocy Boga NIC nie jest możliwe!!!
      I tego się trzymamy, a Ojciec Swiety jest święty i to co mówi też, tylko że nie
      każdy jast na tyle silny aby stosować sie do wszystkich wskazówek ktore nam
      dawał, dlatego nie uważam żebyśmy były obłudne.
      I TAK WSZYSTKO ZALEŻY OD NIEGO!!!!!!!!!!!
    • lapis-lazuli Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 22:29
      Ja w kwestii formalnej. Papiez jest NIEOMYLNY w kwestiach WIARY i MORALNOSCI
      TYLKO WTEDY, gdy sie wypowiada EX CATHEDRA.

      Papiez Jan Pawel II ex cathedra NIE WYPOWIEDZIAL SIE ANI RAZ.
      • rotkaeppchen1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 22:32
        co to znaczy EX CATHEDRA?
        • lapis-lazuli Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 22:36
          Łaciński zwrot, opracowany przez średniowieczną teologię scholastyczną, który
          dosłownie oznacza "z katedry". Wskazuje on na sytuację, gdy papież, zgodnie z
          doktryną katolicką, wypowiada się w sposób nieomylny. Konstytucja Pastor
          aeternus z 1870 roku ujmuje to tak:

          "Definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex
          cathedra – tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych,
          swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w
          sprawach wiary i moralności – dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św.
          Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć
          cały swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności"

          ---

          Powyzszy cytat jest skopiowany z encyklopedii. W 1870 roku powstal dogmat o
          nieomylnosci papieza, wiec to dosc swieza rzecz, tak czy inaczej.
          • rotkaeppchen1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 22:38
            Dzieki.
    • gosc_jak_osc Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 10.04.05, 22:38
      Czy nawet na takie fora muszą trafiać tacy ludzie.
      Nie wystarcza już że dla wielu brak dziecka to ogromny problem.
      Teraz jeszcze w to wszystko mieszasz wiarę i nauki kościoła.
      To jest wstrętne.
      Zwłaszcza w takim momencie i na tym forum.
      Ojciec święty mówił o miłości i przebaczeniu, ale jak czytam coś takiego w
      takim miejscu to się we mnie gotuje.
      Nie wiem czy za jakiś czas nie stanę przed podobnym dylematem, a właściwie już
      powoli staję ...
      Na razie wierzę że z Bożą pomocą uda się nam mieć dziecko metodą "naturalną"
      ale jeżeli to nie pomoże ...


      Pozdrawiam wszystkich trzymajcie się ciepło i niech Bóg będzie z wami
    • eciekpeciek Nie zrozumialyscie mnie! 10.04.05, 23:00
      Ja naprawde was nie oceniam. Nie uwazam, ze to robicie jest zle ani grzeszne.
      Gdybym mial podobny problem nie wahalbym sie ani chwili, zeby korzystac z
      porady lekarzy i z osiagniec medycyny w tej dziedzinie.
      Zwracam wam tylko uwage, ze nie wszystkie poglady Watykanu sa godne szacunku.
      Wielokrotnie sie zastanawiam jak mozna mowic ludziom, ktorzy sie staraja o
      dziecko i sa juz dostatecznie zrozpaczeni, ze grzesza korzystajac z in vitro???
      To Watykan grzeszy wygadujac takie brednie!!! Wy jednak nie jestescie na tyle
      zindoktrynowani pogladami Watykanu, ze nie przjemujecie sie tym pseudo
      moralistycznym bredzeniem tylko sie leczycie. I za to dla was wielkie brawa!
      I jeszcze jedno. Co innego zgadzac sie z pogladami Papieza i grzeszyc i co
      innego nie zgadzac sie z jego pogladami. Czyli np. zgadzam sie ze przeklinanie
      jest grzechem, ale jestem istota ulomna i grzeszna i zdarza mi sie przeklnac
      mimo ze wiem ze to grzech. A co innego nie zgadzanie sie z pogladem ze leczenie
      sie z nieplodnosci i np. in vitro to grzech. Moim zdaniem to nie jest grzech i
      nie ma sie z czego spowiadac. Podobnie w przypadku np. sztucznej antykoncepcji.
      Nie zgadzam sie z pogladem ze korzystanie z prezerwatyw jest grzechem.
      Ja ta roznice w pogladach wyczuwam i umiem ja przedstawic. Nie jestem w tym
      wszystkim obludny. Szanuje Ojca Swietego za jego zycie i dobroc jednak umiem
      przyznac, ze nie we wszystkim zgadzam sie z Jego zdaniem. Czy w zwiazku z tym
      tez grzesze, ze umiem to wyartykulowac a nie tylko robic po swojemu???
      • rotkaeppchen1 Re: Nie zrozumialyscie mnie! 10.04.05, 23:33
        eciekpeciek napisał:

        >
        > Zwracam wam tylko uwage, ze nie wszystkie poglady Watykanu sa godne szacunku.
        > Wielokrotnie sie zastanawiam jak mozna mowic ludziom, ktorzy sie staraja o
        > dziecko i sa juz dostatecznie zrozpaczeni, ze grzesza korzystajac z in vitro???

        Tak samo jak mozna mowic matce dziesieciorga dzieci, ze grzeszy dopuszczajac sie
        aborcji.

        Wszystko co niezgodne z natura jest dla kosciola katolickiego grzechem. Dzieki
        wolnej woli, mozemy wybrac jak postapimy.
        >
        > To Watykan grzeszy wygadujac takie brednie!!!
    • magdaszek Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 07:56
      Pewnie też dopuściłam sie grzechu, mysląc o inv. Ale nigdy nie zdecydowałam sie
      na to i pewnie nie zdecyduję, (z róznych powodów, m.in. religijnych). Pewne
      jest również, ze nie zaadoptuję dziecka. No cóz, chyba po prostu pogodziłam
      sie z faktem, że nie mam dziecka. Ale do tego nie dochodzi sie w miesiac czy
      nawet w rok. Gdyby było inaczej pewnie zdecydowałabym sie na inv. Podziwiam
      wszystkie dziewczyny, które do tego podchodza, za ich upór i tyle siły, nawet
      jeśli sama mam watpliwości czy nalezy tak postępowac czy nie. Nie naszą rolą
      jest osądzac.
      A poza tym, jeśli uważamy kogoś za swój autorytet, nie oznacza to wcale, ze
      zgadzamy sie z nim w 100%. Wydaje mi sie, ze nie ma ludzi nieomylnych, kazdy
      popełnia błedy i najtrudniej przyznać sie do tych własnych. Ale podyskutować
      można, to nawet pomaga, bo wtedy możemy zagłebić się w nasze własne sądy i
      zastanowic czy faktycznie mamy racje upierając sie przy swoim, czy na tyle
      rozumiemy problemy drugiej strony, zeby podejmować dyskusje.
    • monika.g24 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 09:57
      Papież nawet jak uważał inaczej nie mógł tego powiedziec. Musiał podlegać
      prawom ustanowionym przez kosciół...nie mam on takiej mocy by zmieniać prawa
      ustanowione przez kosciół...więc odczep się od papieża...bo nie masz pojęcia
      jakie on tak naprawde miał na ten temat zdanie!!!!!
      • monika.g24 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 10:04
        Ja nie zgadzam się wogóle z prawami ustanowionymi przez kosciół, ale Papieża
        bardzo szanuję. Był wspaniałym , dobrym człowiekiem. A kosciół i jego prawa to
        juz inna bajka!
    • dominika80 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 10:32
      ja wam powiem jedno. Ponieważ mąż ma słabą liczebność od razu lekarz zalecił
      inseminację. Niewiele namawiał na leczenie ( bo długo i drogo itp...) Z jego
      słów raczej bym się zbecydowała, ale ostatnio wysłuchałam słów papieża : "przed
      ludzkością jawią się nowe perspektywy rozwoju, równocześnie nowe zagrożenia.
      Człowiek nierzadko żyje tak, jakgdyby Boga nie było. Uzurpuje sobie prawo
      stwórcy do ingerowania w tajemnice życia ludzkiego. Usiłuje decydować o jego
      zaistnieniu, wyznacza jago kształt ...." Zrezygnowałam z inseminacji na jakiś
      czas.
      • monika.g24 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dominiko80 11.04.05, 10:36
        Nie chcę cię krytykować dominiko80...ale gdyby niektórzy ludzie się nie leczyli
        to na swiecie byloby jeszcze mniej dzieci...a teraz jest juz niz demograficzny!
        • invicta1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dominiko80 11.04.05, 11:02
          znowu ktoś sie pojawił na forum, zeby mieszać-nie masz pojęcia o czym gadasz, to
          zjeżdzaj stąd!
      • monia515 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 12:38
        ".........ale ostatnio wysłuchałam słów papieża : "przed
        ludzkością jawią się nowe perspektywy rozwoju, równocześnie nowe zagrożenia.
        Człowiek nierzadko żyje tak, jakgdyby Boga nie było. Uzurpuje sobie prawo
        stwórcy do ingerowania w tajemnice życia ludzkiego. Usiłuje decydować o jego
        zaistnieniu, wyznacza jago kształt ...." ".

        Z tego wynika, że ingerencja jako taka jest grzechem, tak? Czyli leczenie
        wszelkich chorób ( w tym niepłodności) czy ratowanie od śmierci tez jest
        igerencją, a zarazem grzechem? Wg Ciebie powinno się wszystko zostawić Bożej
        łasce? To po co lekarze, leki, szpitale, misje, akcje ratunkowe jak i tak
        wszystko jest w rękach Boga...
    • katka113 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 11:13
      O rany! Sama miałam 3 razy IUI (nieudane niestety) i do głowy mi nie przyszło,
      żeby się z tego spowiadać. W ogóle nie traktowałam tego nigdy w kategoriach
      grzechu, a co dopiero mówić ciężkiego! Czy któraś z Was się z tego
      spowiadała... no i jaka była reakcja księdza? Pozdrawiam, Katka
    • antonka Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 12:49
      proponuje skończyć ten wątek i ze wzgledu na Papieża i jego cześć i ze wzgledu
      na fakt ze ten watek nie jest zdrowy i powoduje samonapędzajacą sie maszynę - i
      po co i tak tyle problemów mamy na co dzień. jak mamy rozmawiać to o naszych
      rozterkach albo o czymś przyjemnym.
      nie chcę sie rządzić - jestem tu nowa - ale moja propozycja - KONIEC WĄTKU. papa
      • nie_mama Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 16:38
        Antonka ma racje.
        To jakieś totalne bzdury. Skoro wszystko zależy od Boga to także i On natchną
        ludzi na pomysł radzenia z niepłodnością. Ja tak to rozpatruje i nie wiedzę
        niczego zdrożnego ani w IUI ani in vitro bo to też pochodzi od Boga.
        Witam serdecznie Antonkę - obyś nie została tu długo!
        • agnieszkarzaca1 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 17:06
          popieram Antonke i inne osoby,wszystkie talenty i zdolnosci dostajemy od boga
          takze i ten leczenia nieplodnosci bo Ojciec swiety powtarzal ze dzieci to
          blogoslawienstwo.Nie dajmy sie sprowokowac komus takiemu jak eciekpeciek.
        • antonka Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 18:13
          dzięki nie_mama ! aczkolwiek obiecałam sobie że nie wejdę już na ten wątek. ja
          też nan badzieję że kiedyś mi sie uda tak jak niektórym z was, straszbue ti
          pocieszające i budujące
    • eciekpeciek Do dominiki 11.04.05, 19:10
      > "przed ludzkością jawią się nowe perspektywy rozwoju, równocześnie nowe
      >zagrożenia. Człowiek nierzadko żyje tak, jakgdyby Boga nie było. Uzurpuje
      >sobie prawo stwórcy do ingerowania w tajemnice życia ludzkiego. Usiłuje
      >decydować o jego zaistnieniu, wyznacza jago kształt ...." Zrezygnowałam z
      >inseminacji na jakiś czas.

      Jejku, wspolczuje Ci! Naprawde! Obys na stare lata nie zalowala swojej decyzji!
      Kiedys mozesz plakac z powodu, ze sluchalas katolickiej nauki!
    • eciekpeciek Ach ten wasz katolicyzm! 11.04.05, 19:14
      Hehe, podoba mi sie zwlaszcza wasza reakcja w stylu "nie wiedzialam, ze in
      vitro czy iui jest grzechem". To jest po prostu smieszne. jak mozna tego nie
      wiedziec?
      I skad te prosby o zamkniecie tego watku? Czy prawda was tak boli, ze pewne
      fakty wolicie przemilczec? Z jednej strony "jak mi smutno z powodu smierci Ojca
      Siwetego" a z drugiej "jutro mam in vitro czy iui". Zdecydujcie sie na cos!
      Albo jestescie z Ojcem Swietym albo przeciwko! Nie mozna byc troche "z" i
      troche "przeciwko"! Dosc obludy i zaklamania!!!
    • antonka Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 19:24
      eciek świrze spadaj na jakieś forum dla obłąkanych. maniacy są wśród nas. ciśnie
      mi się coś na usta ale... wiem że z tabą gadać już napewno nie będę.
    • jam_30 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 21:27
      eciekpeciek, mam nadzieję, że twoje postępowanie jest etyczne, że nie masz
      złych intencji, że brak uprzejmości spowodowany jest brakiem akceptacji twojej
      osoby w społeczności, że pierwszy stosunek płciowy odbyłaś po ślubie, że nie
      opuszczasz żadnych świąt religijnych, że dekalog jest twoim przewodnikiem, że
      uzdrawiasz świat- ALE ZACZNIJ OD SIEBIE!!!!!!!!!!Puknij się czymś ciężkim w
      łeb, to może pojmiesz, jak wiele jadu i złych intencji jest w twoich postach,
      jak szalenie nieetyczne i niemoralne jest twoje ocenianie obcych ci osób. A
      może niejedna z nas pokutuje,że nie postępujetak jakby wszyscy święci sobie
      tego życzyli!Naprawdę zastanów się co sobą reprezentujesz, a może w ramach
      samorealizacji działąj w radiu katolickim. Ja to ci powiem, co jest zaiste
      szatańskie, że jakbym cie spotkała osobiście to ukręciłabym ci łeb.Spadaj!!!!
      • antonka Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 21:44
        jam to było piękne i na poziomie. jesteś moją mistrzynią. pozdrawiam Cie i
        gratuluję.
      • nie_mama Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 21:49
        A ja mam jutro IUI. I jestem wierzącą w Boga osobą.Mam ślub kościelny i
        współżyłam przed ślubem. Brałam tabletki antykoncepcyjne i nie chodzę do
        kościoła bo mnie ci panowie w czarnych kiecach denerwują.Czy na tej podstawie
        mażna stwierdzić,że pójdę prosto do piekła, choć nie kradnę, nie cudzołożę, nie
        złożyczę nikomu, kocham rodziców i mojego męża, jestem uczynna i dobra, kocham
        zwierzęta.......?
        No i czy wobec tego wszystkiego mogę opłakiwać Papieża?
      • agsc77 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 21:53
        bardzo dobrze powiedziane, popieram!!!
        • magda292 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 11.04.05, 23:20
          Sama przygotowuję się do ivf i nie ukrywam, że śmierć Papieża wywarła na mnie
          duże wrażenie, zastanawiałam się nawet czy sobie na pewien czas nie odpuścić,
          postanowiliśmy jednak z mężęm spróbować. Kościół traktuje trchniki wspomaganego
          rozrodu jako niezgodne z planem boskim. Rozmawiałam na ten temat z pewnym
          mądrym księdzem, który powiedział mi, że jedyny i najpoważniejszy problem, jaki
          kościół widzi w IVF to mrożenie powstałych zarodków, które są początkiem życia
          a o ich losie (przestajemy płacić, przestają być mrożone)decydują rodzice lub
          lekarze a zgodnie z nauką kościoła jest to zabijanie poczętego życia. Polska,
          która jest postrzegana jako jeden z najbardziej katolickich krajów nie ma
          takiego przepisu, który określałby losy zarodków,a nie czarujmy się czy możemy
          do końca ufać lekarzom? Czy tak naprawdę wiemy co dzieje się z mrozakami?
          Przecież lekarze mogą podać dany zarodek innej kobiecie, mówqiąc matce, że np.
          nie przeżył rozmrożenia. jak to sprawdzić? Prawo polskie nie sankcjonuje tego.
          Musimy zdać się jedynie na dobrą wolę lekarzy, ich sumienie.
          Ja uważam, że nasz Papież to wielki i Święty człowiek i jako obrońca życia i
          godności człowieka nie godził się na ivf z wyżej wymienionych powodów, ale
          kochał wszystkie dzieci, bez względu na to w jaki sposób się poczęły. Jan Paweł
          II był uosobieneim pokory i przebaczenia i wierzę w to, co powiedział do
          więżniów: "Jesteście skazani, ale nie potępieni" i myślę, że nie potępiłby też
          nas, walczących o dziecko metodą IVF. Pozdrawiam wszystkich i nie kłóćmy się,
          bo walczymy o ważne sprawy i Papież na pewno nie chciałby nas poróżnić
          • haniunia Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 19:40
            Madziu ,przyznaje Ci całkowitą racje. Mądre i dobre słowa.
      • eciekpeciek Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 00:34
        jam_30 napisała:

        > ALE ZACZNIJ OD SIEBIE!!!!!!!!!!

        Zaczalem! I nie jestem obludnikiem, ktory z jednej strony placze za Ojcem
        Siwetym a nastepnego dnia wybiera sie na "in vitro". Ciekawe co bys powiedziala
        o Kosciele Katolickim gdyby z jego inicjatywy prawnie zabroniono technik
        wspomaganego rozrodu (kiedys malo brakowalo a by do tego doszlo - pogadaj z dr
        Lewandowskim z Novum). Czy gdyby prawnie uniemozliwiono Ci oblude tez bys
        tesknila za Ojcem Swietym??? Tesknisz tylko dlatego, ze mozesz robic po
        swojemu. Ale przynajmniej nie mow, ze Papiez byl dla Ciebie autorytetem.

        Puknij się czymś ciężkim w
        > łeb,

        Inwektywy? czyzby brakowalo argumentow, he? Ja tam nic nie mam do in vitro czy
        iui ale przynajmniej umiem przyznac, ze akurat w tej dziedzinie ( i jeszcze
        innych tj. antykoncepcja, stosunki przedmalzenskie, homoseksualizm) nie bede
        sie powolwal na poglady Papieza bo po prostu uwazam ze sa szkodliwe.
        • magdaszek Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 07:40
          Przeczytaj to co napisała magda292, a znajdziesz sedno sprawy.
          A wracając do autorytetu, czy musisz sie z kims zgadzać całkowicie we
          wszystkim, żeby był dla Ciebie autorytetem? A kogo Ty nasladujesz? Kim był dla
          Ciebie nasz Papież? Skoro piszesz, że niektóre Jego poglądy są szkodliwe, to
          pewnie Go nie opłakujesz? A jesli to czynisz, to też jesteś obłudny.
          Zarzucasz jam-30, ze brak jej argumentów, to dlaczego odpowiadasz tylko na
          niektóre posty,szczególnie te które są ostre w wymowie w stosunku do Twojej
          osoby? Czyżby brakowało Ci argumentów?
        • jam_30 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 08:00
          Papież był dla mnie autorytetem, a ty nie jesteś osobą, która to może ocenić.
          Jak mniemam, spermiogramu tez nie zrobiłeś i możesz spowodować, że kobieta
          która cię kocha nigdy może nie być mtką.
          BRAWO!!!!!
          • aurita Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 12:32
            Smierc Ojca Swietego bardzo mnie zasmucila. To byl wielki czlowiek, ktory
            zapoczatkowal wielkie rzeczy bliskie mojemu sercu jak np dialog z innymi
            wyznaniami. I mialam ivf w grudniu: pierwszy raz zobaczylam pecherzyk w Wigilie
            Bozego Narodzenia. Wiedzialam ze Kosciol jest przeciwny ivf. Jezeli
            zastanawialam sie nad ivf to tylko ze wzgledu na zdrowie i koszty. Jestem
            katoliczka ale nie widze zla w inseminacjach, ivf czy dawstwie (i plemnikow i
            oocytow): nie przemawia do mnie wlasnie to ze KK uwaza te techniki jako, nie
            wiem jak to wyrazic, przeciwstawne godnosci malzenskiej. Wspomagane poczecie
            jest DECYZJA pary malzonkow (czasami jedno z nich musi wykazac sie wielikm
            duchem i samozaparciem) a 5 minut pod kolderka.......

            eciepeciek jak myslisz czy oficjele Islamu i Prawioslawia i Buddyzmu uwazali
            Jana Pawla II za autorytet? chyba tak jezeli przyszli mu oddac ostatni hold. Czy
            myslisz ze zgadzali sie w 100% z Papiezem?


    • a1ngela Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 12.04.05, 18:12
      Ja tez cos powiem...wink
      Bog jest wszedzie... I tak jak moje przedmowczynie uwazam iz jesli ON nie da,
      to nie bedzie dzidzi... Ale krete sa JEGO sciezki... (np.in vitro)
      no iii...
      Plyncie pod prad, z pradem plyna tylko smieci.
    • alchemilla Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 13.04.05, 21:26
      Widzisz, prawdziwych wierzących katolików jest bardzo niewielu. W wiekszości to
      co się nazywa wierzącym praktykującym katolikiem nie ma nic wspólnego z byciem
      dobrym człowiekiem. Ukradnie, pobije, zabije, wyspowiada się, obieca poprawę,
      rozważy we własnym sumieniu, znajdzie usprawiedliwienie i jest oki. Pełen
      zakłamania i obłudy kler nie przekaże wiernym prawdziwej nauki Kościoła. Inna
      sprawa, że Kościół powinien zweryfikować swoje stanowisko w niektórych
      sprawach. To wszysto jest takie powierzchowne w najlepszym przypadku. Jeżeli
      chodzi o nauki Ojca Świętego to ktoś trafnie podsumował polskie
      społeczeństwo : "kremówki - tak, encykliki -nie". Nic dodać, nic ująć. Jako
      niepraktykująca i pozbawiona obłudy, uważam, że człowiek ma pełne prawo do
      szczęśia o ile nie krzywdzi przy tym innych. Bez względu na to czy to będzie
      zapłodnienie in vitro czy eutanazja.
    • beatrice73 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 13.04.05, 21:52
      jest przyslowie:
      Bog pomaga tym , ktorzy sami sobie pomagaja.

      wierze, ze nam pomoze, poniewaz tego szukamy
      • elusia76 Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 14.04.05, 22:15
        Hej, ja się nie chcę wtrącać w tę ciekawą dyskusję, tylko chciałam Wam
        opowiedzieć o mojej rozmowie z księdzem podczas spowiedzi. Jestem bowiem
        katoliczką i również mam dylematy. Mianowicie ksiądz aż się przestraszył, jak
        usłyszał, że chciałam zakwalifikować inseminację do grzechu. Bardzo żałował, ze
        nie ma czasu ze mną porządnie porozmawiać, bo kolejka trwa, ale w skrócie
        wytłumaczył mi jasno, że kościół jest przeciwny tylko in vitro, właśnie z
        powodu mrozaczków. I że chodzi własnie o ich przechowywanie lub/i możliwą
        śmierć. Natomiast co do inseminacji...kościół nie jest - dobitnie użył
        słowa "tumanem" smile - i rozumie współczesną medycynę i to, że ona ma pomagać
        ludziom, bo to jest tak, obrazowo wyjaśnił, jakby ktoś złamał rękę i grzechem
        byłoby jej nastawienie przez lekarza....
        To tyle, ja ,przyznaję, od razu poczułam się lepiej, ponieważ moje dylematy na
        temat in vitro odsunęły się na pewnien czas smile))
        A co do Papieża - ogromnie za Niego dziekujemy, że był! Panie Świeć Jego Duszy.
        • katriel Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 18.04.05, 10:53
          Elusiu,
          nie chcę Cię martwić, ale obawiam się, że Twój spowiednik mógł być nie do końca
          zorientowany w nauce Kościoła (albo nie do końca jasno się wyraził).
          Kościół katolicki nie sprzeciwia się zapłodnieniu in vitro wyłącznie z uwagi na
          los "nadliczbowych" zarodków (choć istotnie jest to szczególnie krzycząca
          niesprawiedliwość). Jednakże (jak można przeczytać w Instrukcji Kongregacji
          Nauki Wiary o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego
          i o godności jego przekazywania "Donum Vitae") "tego rodzaju nadużycia
          bynajmniej nie zwalniają od dalszej, pogłębionej refleksji etycznej nad metodami
          sztucznego przekazywania życia, rozważanymi jako takie, abstrahującej, na ile to
          jest możliwe, od niszczenia wytwarzanych w probówce embrionów."
          I dalej: "Sztuczne zapłodnienie homologiczne w obrębie małżeństwa jest
          niedopuszczalne, za wyjątkiem przypadku, w którym środek techniczny nie
          zastępuje aktu małżeńskiego, lecz ułatwia i pomaga w osiągnięciu jego
          naturalnego celu. [...]
          Jeśli metoda techniczna ułatwia akt małżeński lub pomaga osiągnąć naturalny jego
          cel, może być uznana za moralnie godziwą. Przeciwnie zaś, jeśli zabieg zastępuje
          akt małżeński, musi być on uznany za moralnie niedopuszczalny.
          Zastępująca akt małżeński sztuczna inseminacja jest zabroniona, ponieważ
          prowadzi do dobrowolnego rozdzielenia dwóch znaczeń aktu małżeńskiego.
          Masturbacja służąca pobraniu spermy jest również świadectwem owego rozdziału.
          Również wtedy, gdy jest podejmowany w celu przekazania życia, akt ten jest
          pozbawiony swego jednoczącego znaczenia."
          (Powyższe wywody dotyczą zarówno zapłodnienia w probówce, jak i inseminacji.)
    • rzasia Re: Ojciec Swięty a niepłodność - dlaczego kasuje 15.04.05, 14:35
      Jedno z pierwszych zdań Ojca Świętego po konklawe, to "jeśli się mylę -
      poprawcie mnie".
      A dobry Bóg dał nam wolną wolę i nie ma, oceniać.
      Dodam tylko, że problem jest mi bliski, gdyż moja mama nie mogła mieć dzieci z
      powodu zrostów po operacji wyrostka. Było to 40 lat temu. Dziś nie byłoby
      pewnie problemu, ale kiedyś...
      Adoptowali mnie, za co im jestem bardzo wdzięczna, ale...żyję w przeczuciu, że
      chyba bardziej kochaliby swoje dziecko. Nigdy nie dali mi tego odczuć,
      ale...pozostaje awsze jakaś niepewność.
      Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Tatusiów tego forum.
    • rzasia Do lapis-lazuli 15.04.05, 23:08
      Nasz papież nigy nie skorzystał z przywileju NIEOMYLNOŚCI!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka