no wiec jestem po, po pierwsze fatalne przezycie, ale grunt ze za mna, lekarz
probowal kilka razy, chyba z 5, ostatni byl koszmarny. ale to nie koniec
zlego, powiedzial, ze sytuacja nie jest wesola, prawy jest ten lepszy, ale
nie znaczy ze dobry, nawet jesli doszloby do zaplodnienia to zarodek moze sie
nie przecisnac przez jajowod i ciaza pozamaciczna gotowa
zaproponowal ze jesli juz to in vitro!!
szok! rycze non stop.......
jakie sa koszty in vitro, zapytam tak przy okazji, wiem ze postow na tn temat
jest wiele, ale do tej pory jakos nie byly "dla mnie", teraz juz sa ...
albo adopcja, maz mnie namawiajest mi tak strasznie zle zezyc mi sie nie chce

((