jestem w trakcie stymulacji do inv, punkcja prawdopodobnie w piątek, transfer
w poniedziałek. mąż daleko, smutki stumilowe

mam na razie tylko 10
pęcherzyków i generalnie bez rewelacji... dziewczynki pocieszcie mnie, no i
kciuki trzymać żeby boćki ze mną poleciały do domu.