sandra123
27.04.05, 08:09
Dziewczyny - jeszcze nawiązuję do mojego postu "długi protokół". Wczoraj
rozmawiałam z dziewczyną (kobietą ) która tak jak ja teraz przygotowywała się
do długiego protokołu ICSI. Jej gin nic nie mówił że ma nie starać się
naturalnie, więc w zasadzie nie próbowali z mężem na poważnie - tylko po
prostu było przytulanko. W dniu kiedy miała zacząć brać diphereline do
stymulacji zrobiła test tak kontrolnie - i była blada krecha!!!!!!!!!!!!!
Teraz jest w 7 czy 8 tygodniu, więc jeszcze wcześnie, ale wygląda że im się
powiodło. Problem u nich był podobny jak u nas - kiepskie nasienie (choś
trochę lepsze niż u nas) i jeszcze coś z prolaktyną u niej.
Jak leżałam w szpitalu to była dziewczyna w bardzo wczesnej ciąży, ale tez
niespodziewanej - już przeszli całą procedurę do adopcji, wszystkie
szkolenia, wizyty etc. Już czekali na przydział dziecka.
Stąd cały czas się zastanawiam - a może spróbować naturalnie ten ostatni
raz ? Pęcherzyk mam ładny, rośnie, edno też. Czy nie ryzykować przed długim
protokołem ? Nie wytłumaczył mi tego gin. ale na zdrowy rozsądek to chyba o
to chodzi że można właśnie zajść w ciążę ale nie wykryć jej w dniu
rozpoczęcia stymulacji - i co wtedy ? Chyba z ciąży nici i ze stymulacji
nici ?
Napiszcie co sądzicie
s