Moja przyjaciółka ma endometriozę. Diagnoza była potwierdzona laparoskopią.
Niestety mieszka w tzw. mysiej dziurze, gdzie jest dwóch ginów

Jej
leczenie przebiega nastepująco: zastrzyk na wywołanie @, parę dni przerwy i
kolejny zastrzyk na zatrzymanie @. Do tego duphaston od połowy cyklu i clo.
Mam pytanie, czy któras z Was jest podobnie leczona, czy tez inaczej.
Chciałabym umówić ją do gina we Wrocławiu, ale jeśli to leczenie jest ok, to
przeciez nie ma sensu.