Dodaj do ulubionych

jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE)

05.05.05, 18:52
ponad pol roku temu (zeby bylo meoldramatyczniej) przed drzwiami szpitala, do
ktorego zielona ze strachu szlam na hsg, dostalam tel. ze mam 3 bakterie.
nigdy nie mialam sklonnosci do bakterii, antybiotyki w ostatnich latach na
palca 1 reki to za duzo, zeby zliczyc - prawie wogole nie bralam. od tej pory
zaczela sie moja gehenna. lekarze zlewaja mnie, traktuja jako kolejny
numerek - daja silne antybiotyki nie mowiac np. o kontroli kwasu mlekowego w
pochwie. niewyedukowana z trudem uniknelam dodatkowo grzybicy, dzieki
uprzejmosci pani z laboratorium.

od ponad pol roku przyjelam wiecej antybiotykow, niz w ostatnich 10 latach
zycia i nie dzialaja. coli jest caly czas, a fecalis i streptococcus species
sa co miesiac wymiennie. w miedzyczasie maz sie zdolal wyleczyc, z tego, czym
go zarazilam, a ja nic. antybiotyki nie zadzialaly, wiec przeszlam na domowe
metody - zero slodyczy, kwasne, zurawina, lactovaginal - nic.

runela tez ostatnia deska ratunku, jaka byla autoszczepionka, bo dowiedzialam
sie, ze jest tak malo skuteczna, na tak niewiele osob dzialala, ze wycofano
sie z jej robienia.

jestem zrozpaczona, mam wizje jak bede samotnie siedziala na starosc w oknie
i wspominala moje nieudane zycie, o tym, ze nie mam dzieci przez cholerne
bakterie.

ponad rok nieudanych stymulacji, decyzja o iui, a przedtem hsg. i stop. nie
jest mi dane isc dalej. czytam na bocianie jak to niektore dziewczyny lecza
te bakterie bezskutecznie od ponad 2 lat i lzy mnie zalewaja. mam ponad 30
lat. nie mam czasu.

czare goryczy przelala dzis mama (gatunek: beton), ktora wypomniala mi brak
wnukow i moje "lenistwo" w tym zakresie.

maz sie na mnie zlosci, ze placz tu nic nie pomoze, ale on nie rozumie, ze
bezsilnosc tak cholernie boli, ze juz nie wiem, co mam dalej robic - po
prostu nie mam pomyslu.

przepraszam za te chaotyczne slowa, ale tyle juz rycze, ze mi glowa spuchla.






Obserwuj wątek
    • joanna29 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 05.05.05, 18:59
      Ja tez walczyłam z bakteriami. W końcu mi pomógł Polseptol w globulkach 2 razy
      dzienie przez 10 dni, oczywiście z zalecenia lekarza. Dziś własnie się
      dowiedziłam, ze wszystko OK i we wtorek mam HSG. Zanim zaczniesz brać kolejne
      anytbiotyki zrób antybiogram (chyba to się tak nazywa) w laboratorium, barnei
      antybiotyków w ciemno jest bezsensu.
      • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 05.05.05, 19:13
        joanno - przy wszystkich posiewach mialam robiony antybiogram i w/g niego
        dobierane antybiotykisad(( dlatego jestem tan zalamana, czuje sie kompletnie
        bezradna wobec tego, ze nic na mnie nie dziala.

        ten polseptol to antybiotyk dopochwowy? jakie mialas bakterie?

        za leczenie tych bakterii zaplacilam wiecej niz kosztuje hsg w luksusowych
        warunkach na damianasad(( to taka smutna refleksja, choc wzielabym nawet kredyt,
        zeby moc dalej diagnozowac moja nieplodnosc, zeby nie stac w miejscu...
        • joanna29 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 08.05.05, 12:37
          Witam, Lekarz mi zalecił Polseptol, bez brania wczesniejszego antybiotyków, bo
          jak powiedział "wybije wszytsko". W moim przypadku tak się stało. Potem byl
          laktovaginal na odbudowe flory bakteryjnej.
          Podaje Ci stronke gdzie troche pisza o Polseptolu, bo ja już lotki nie mam
          www.leki.med.pl/lek.phtml?id=34&idnlek=87&menu=3
          Mam nadzieje ze się uporasz z baktetiami
    • agadibi Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 05.05.05, 20:10
      Witaj Cętko, znowu się spotykamy...
      U mnie to już też ponad pół roku sad((((
      Ja chwilowo dałam sobie na wstrzymanie. Poradziły mi tak kobiety w laboratorium.
      Żeby dać sobie spokój z antybiolami, na jakieś trzy miesiące i jechać tylko na
      lactovaginalu, pakowanym 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Do tego sama
      zdecydowałam się brać nadal żurawiny, vit B complex i C i citrosept. A
      najważniejsze dla mnie jest to, że doszłam trochę do siebie psychicznie po takim
      ciągu: poronienie, badania, leczenie, badania kontrolne, leczenie, badania
      kontrolne, leczenie i tak w kółko. Naprawdę było już ze mną kiepsko. Czułam się
      jak chodząca hodowla wszelkiego syfu. Jak nie E. coli, to paciorkowce, jak nie
      fecalisy czy inne kałowce, to klebsiella czy inny dziad. Przestałam wierzyć, że
      przydarzy mi się cokolwiek pozytywnego...
      Bardzo mi pomógł ten czas wyluzowania się z mojego błędnego koła. Mam teraz
      znowu dużo więcej siły i samopoczucie znacznie się poprawiło po ostatnich prawie
      10 miesiącach mniejszego lub większego, ale w zasadzie ciągle doła. Pewnie w
      sobotę lub poniedziałek wreszcie się znowu przebadam, zeby się dowiedzieć, jak
      teraz wygląda sytuacja.
      Ja również mam ponad 30 lat i zdaję sobie sprawe z pędzącego czasu. Nie porzucam
      nadziei na to, ze kiedyś mi sie uda. A za Ciebie Cętko dalej trzymam kciuki,
      często o Tobie myślałam, bo już pare razy się spotkałyśmy na wątkach "bakteryjnych".
      Wiem, że to marne pocieszenie, ale nie jesteś sama z tym problemem. I jak tylko
      się czegoś nowego dowiem, bo wciąż poszukuję sposobów na te syfy, natychmiast
      dam Ci znać.
      Pozdrawiam z całego serca,
      Aga.
      • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 06.05.05, 17:31
        czesc aga

        dzieki za cieple slowa i pamiec. chyba pora, zebysmy wystapily z tego klubu
        bakteryjek, co?smile ja nie wiem, jak to jest z tym wyluzowaniem sie. mysle o tych
        cholernych bakteriach jak ide na badanie kontrolne, nie mysle wiec za czesto,
        ale najgorzej jest przy odbiorze kolejnego zlego...

        zeby nie tracic czasu poszperalam w internecie. znalazlam na tym forum namiar
        do jakiegos genialnego profesora z wwy, ktory leczy bakterie, ma jakies
        oryginalne pomysly i co wazne - ponoc skuteczne. i jeszcze przyjmuje na kase
        chorychsmile jakbys chciala namiar, to pisz, bo nie wiem, z jakiego jestes miasta,
        a ja zdam relacje z wizyty, jak pojde. mam nadzieje, ze nie kaze mi siedziec
        tylkiem w miednicy z jogurtem np.smile

        moj lekarz tez przycisniety do muru moja desperacja przepisal mi (bezreceptowy)
        lek colostrum - mozna poczytac o nim ciekawe rzeczy
        www.bioter.pl/preparaty/kolostrum.htm
        wklejam tez artykul o coli - warto szybko jej sie pozbyc, bo grozi
        nieplodnosciasad

        "Podstawowym układem stanowiącym o homeostazie ustroju jest układ
        immunologiczny, który decyduje o odporności lokalnej narządów płciowych.
        Bytujące w pochwie, głównie w okolicy szyjki macicy, bakterie ujawniają swoją
        zdolność do wywołania zakażenia endogennego w przypadku zaburzenia stanu
        równowagi fizjologicznej, zwłaszcza jeśli dotyczy ono czynności układu
        immunologicznego. Bakteriami często izolowanymi w obrębie narządów płciowych są
        pałeczki Escherichia coli, które bytując w pochwie stanowią potencjalny czynnik
        etiologiczny zakażeń w miednicy mniejszej i są odpowiedzialne za dużą część
        infekcji w ginekologii oraz położnictwie. Drogę wstępującą przez szyjkę macicy
        uważa się za najczęstszy mechanizm prowadzących do niepłodności zakażeń
        jajowodów. Wynika stąd znaczenie zwalczania przewlekłych i nawracających
        infekcji szyjki macicy. Szczepy E. coli mają zdolność nabywania oporności na
        większość stosowanych antybiotyków. Na podstawie przeprowadzonych badań
        dokonano charakterystyki izolowanych drobnoustrojów w grupie badanych leczonych
        z powodu nawracających i przewlekłych zakażeń pochwy i szyjki macicy. Wobec
        nieskuteczności terapii antybiotykowej infekcji szyjki macicy szczepami
        wieloopornymi E. coli podjęto leczenie za pomocą immunoterapii, stosując
        monowalentną autoszczepionkę oraz preparat Uro-Vaxom. Skuteczność leczenia
        zakażeń szczepami wieloopornymi za pomocą immunoterapii była porównywalna ze
        skutecznością antybiotykoterapii w przypadku zakażeń szczepami wrażliwymi na
        antybiotyki.

        Przewlekłe i nawracające zakażenia dotyczące narządu rodnego i układu moczowego
        stanowią poważny problem terapeutyczny, a możliwości opanowania tych infekcji
        za pomocą antybiotyków i chemioterapetyków, wobec narastającej oporności
        drobnoustrojów są niewystarczające. W przypadku przewlekłych i nawracających
        infekcji żeńskich narządów płciowych, spowodowanych przez oporne na
        chemioterapeutyki drobnoustroje immunoterapia może być skuteczną metodą
        leczenia.
        Zakażenia pochwowe wywołane przez E.coli mogą być przyczyną wewnątrzmacicznej
        infekcji płodu lub okołoporodowego zakażenia noworodka. Uogólnione zakażenia
        bakteriami Gram-ujemnymi u płodów i noworodków są wiodącą przyczyną
        umieralności okołoporodowej. Patogenem odpowiedzialnym za infekcje, szczególnie
        zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych oraz posocznice powikłane plamicą septyczną
        są szczepy E.coli wytwarzające powierzchniowy antygen K1. Antybiotykooporność
        szczepów E.coli zawierających antygen K1 sięga 50%. Bakterie E.coli są również
        najczęściej izolowanymi patogenami w przypadku infekcji połogowych – wykazano
        korelację stanów zapalnych pochwy w ciąży z gorączkowym przebiegiem połogu i
        poporodowym zapaleniem błony śluzowej macicy. Niemniejsze znaczenie mają
        wstępujące infekcje w ginekologii, gdy wnikające z pochwy poprzez szyjkę macicy
        drobnoustroje prowadzą do ropnych zakażeń endometrium, jajowodów i innych
        zapaleń w obrębie miednicy mniejszej, co u kobiet w wieku rozrodczym prowadzi
        często do mechanicznej niepłodności. Pałeczki E.coli są jednymi z najczęściej
        izolowanych bakterii tlenowych, u kobiet zgłaszających się do lekarza z powodu
        dolegliwości ginekologicznych. Stany zapalne toczące się w miednicy mniejszej
        prowadzą do uszkodzenia jajowodów. Stopień uszkodzenia zależy od odporności
        pacjentki oraz zjadliwości bakterii. Przyjmuje się, że każdy kolejny epizod
        zapalenia narządów miednicy mniejszej (PID – pelvic inflamatory disease)
        zwiększa prawdopodobieństwo niepłodności. Pierwszy epizod PID jest u ok. 12%
        pacjentek przyczyną uszkodzenia jajowodów, drugi u 25%, a trzeci u ponad
        połowy. Obecność szczepów E.coli w pochwie i szyjce macicy kobiet leczonych z
        powodu niepłodności wyraźnie pogarsza skuteczność zabiegów zapłodnienia
        pozaustrojowego (IVF – in vitro fertilization) – obecność E.coli na kateterach
        stosowanych do procedury transferu zarodków (ET – embryo-transfer) stwierdzono
        aż w 64% przypadków, w których wykazano obecność patogennych drobnoustrojów.
        Pałeczki E.coli, choć są najczęściej izolowanymi bakteriami Gram-ujemnymi w
        przypadku zapaleń toczących się w miednicy mniejszej, odpowiadają tylko za 10
        do 20% infekcji tych narządów. Jednak, gdy są one izolowane częstym powikłaniem
        jest wstrząs septyczny. W patogenezie wstrząsu septycznego i posocznicy istotną
        rolę przypisuje się lipopolisacharydom (LPS) – endotoksynom bakterii Gram-
        ujemnych pochodzącym ze ściany komórkowej.
        W wielu przypadkach stany zapalne cewki moczowej u kobiet są nieuniknionym
        następstwem stanów zapalnych pochwy, a wszystkie mikrourazy okolicy cewki
        moczowej (np. w czasie stosunku) ułatwiają przemieszczanie się bakterii do
        pęcherza moczowego. Pojawiająca się u 2-10% ciężarnych bakteriuria bezobjawowa
        w około 30% przypadków prowadzi do rozwinięcia się odmiedniczkowego zapalenia
        nerek. W ponad 80% przypadków patogenem jest E.coli. Za powodujące powikłania u
        ciężarnych zakażenia układu moczowego odpowiedzialne są nie tylko uropatogenne
        szczepy E.coli, ale także niektóre szczepy enteropatogenne, charakteryzujące
        się zwiększoną lekoopornością.
        Wprowadzenie do leczenia antybiotyków i chemioterapeutyków oraz kolejne lata
        powszechnego ich stosowania, spowodowało powstanie zjawiska oporności
        drobnoustrojów na leki. Przyczyny narastania lekooporności bakterii są
        wielorakie. Przez wiele lat nadużywano antybiotyków w terapii i profilaktyce,
        stosowano je w zootechnice jako dodatek paszowy i jako środek ochrony roślin, a
        w przemyśle spożywczym jako czynnik konserwujący. Połączenie z selekcji
        antybiotykoopornych bakterii oraz wzrostu liczby osób z obniżoną odpornością
        (wzrastająca liczba pacjentów w bardzo podeszłym wieku oraz problem
        niedojrzałości układu immunologicznego u coraz mniejszych urodzonych
        wcześniaków) doprowadziło do narastania oporności bakterii. Szerokie i czasami
        nieracjonalne stosowanie antybiotyków, bez wcześniejszego wykrycia czynnika
        etiologicznego i sprawdzenia jego wrażliwości na chemioteraputyki, wywiera
        niekorzystny wpływ na układ immunologiczny pacjenta, prowadzi także do
        eliminacji flory fizjologicznej i często kończy się niepowodzeniem terapii.
        Przewlekłe i nawracające zakażenia dotyczące narządu rodnego i układu moczowego
        stanowią poważny problem terapeutyczny, a możliwości opanowania tych infekcji
        za pomocą chemioterapeutyków, wobec narastającej oporności drobnoustrojów są
        niewystarczające. Szczepionki bakteryjne znalazły zastosowanie w skutecznym
        leczeniu nawracających zapaleń szyjki macicy i pęcherza moczowego. Głównym
        zadaniem tych szczepionek jest podniesienie poziomu immunoglobulin
        odpornościowych IgA i IgG w surowicy krwi. W nawracających infekcjach układu
        moczowego, w których patogenem w ponad 80% jest E.coli skutecznym lekiem
        immunostymulacy
        • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 06.05.05, 17:33
          wklejam dalsza czesc artykulu:

          ...immunostymulacyjnym jest zawierający liofilizowane aktywne immunologicznie
          frakcje z 18 szczepów E.coli doustny preparat Uro-Vaxom. Szczepionki bakteryjne
          stosowano w ginekologii w leczeniu wspomagającym zapaleń przydatków i błony
          śluzowej macicy, wykorzysując szczepionkę wg Delbeta oraz Neoflaminę, która
          została następnie zastąpiona szczepionką Polivaccinum F. W leczeniu
          rzęsistkowicy pochwy skuteczne okazały się szczepionki: Solco-Trichovac –
          stosowana w monoterapii i w połączeniu z metronidazolem oraz Gynatren – w
          przypadku tego preparatu potwierdzono ustępowanie cech stanu zapalenego
          nabłonka szyjki macicy, a także normalizację obrazów kolposkopowych w
          przypadkach podejrzanych o dysplazję małego stopnia. Pomimo intensywnych badań
          nad nowymi chemioterapeutykami skutecznymi w leczeniu infekcji w położnictwie i
          ginekologii, wprowadzenie do lecznictwa każdego nowego leku przeciwbakteryjnego
          powoduje natychmiast pozyskanie przez drobnoustroje mechanizmów oporności na
          ten lek. Zjawisko to dotyczy w większej mierze bakterii tlenowych, ponieważ
          wrażliwość na antybiotyki bakterii beztlenowych jest bardziej stabilna, a
          liczba preparatów aktywnych wobec tych drobnoustrojów jest nadal dość wysoka.
          Dotychczas największą przeszkodą w stosowaniu przeciwbakteryjnej immunoterapii
          był brak precyzyjnych wiadomości na temat mechanizmów odpowiedzi
          immunologicznej w przypadku stosowania tych preparatów. Wobec nowatorskich
          badań nad wykorzystaniem immunomodulacji w leczeniu zakażeń oportunistycznych i
          próbami zastosowania szczepionek w terapii nowotworów złośliwych wydaje się, że
          po wieku XX, który w medycynie był niewątpliwie erą antybiotyków, wiek XXI może
          stać się erą immunoterapii, a stosowane dotychczas jako tarcza szczepionki mogą
          stać się mieczem w walce z infekcjami bakteryjnymi."
        • agadibi Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 06.05.05, 17:50
          Dzięki, Cętko!
          Jestem zainteresowana bardzo namiarem na tego Geniusza! Jestem z Warszawy
          właśnie, więc może... Trzymam kciuki za Twoją wizytę i czekam na relację z
          koniecznie dobrymi wiadomościami. Swoją drogą to pewnie siedziałabym nawet i w
          kwasie solnym, gdyby to miało pomóc wink
          Co do "wyluzowania" - ja byłam w tej okropnej sytuacji, że myślałam o tych
          cholernych bakteriach bardzo dużo. Wiesz, ścigałam się ciągle z czasem,
          manewrowałam tak, zebym wynik kolejnego badania mogła odebrać jeszcze przed
          potencjalną owulacją, żeby, jakby się okazało, ze clear, można było próbować -
          mówię Ci, świr totalny. Dlatego musiałam wyluzować, bo każdy kolejny zły wynik
          powodował coraz większego doła, bo nie dość, ze poroniłam, to jeszcze i to...
          Dlatego u mnie musiał nastąpić taki przełom w podejściu, bo by mnie musieli
          zawieźć w końcu do szpitala (i to nie na mikrobiologię).
          Czego jeszcze się dowiedziałam, konsultując mój przypadek u drugiego gina i
          znajomej internistki oraz mikrobiologa: po obejrzeniu moich wyników zeznali
          (niezależnie od siebie), że właściwie trzeba było u mnie poprzestać na czwartej
          serii antybioli, bo każda kolejna grozi wyjałowieniem i może powodować dalsze
          zakażenia, dużo groźniejsze do wyleczenia niz to, co było (tego to już sobie nie
          wyobrażam). Stan, jaki osiągnęłam po szóstej serii (czyli liczne pałeczki kwasu
          mlekowego, pH właściwie w normie, i nieliczne E. faecalis i Klebsiella pneum)
          tzeba zostawić tylko na Lactovaginalu i dać szansą organizmowi. I tak właśnie
          zrobiłam. Bynajmniej nie namawiam Cię do tego samego, ale na pewno zamelduję Ci
          o efektach takiego podejścia do sprawy...
          Pozdrawiam i naprawdę myślę, że powinnyśmy już wstąpić do jakiegoś innego klubu...
          Aga.
          • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 07.05.05, 10:24
            ten geniusz to prof. petere, przyjmuje w instytucie matki i dziecka na
            kasprzaka. uprzedzam, ze dosc ciezko sie dodzwonic na rejestracje, ale warto
            sie pomeczyc, bo ostatnio ma dosc krotkie terminy przyjec (tu na grupie pisano,
            ze 1-2 mce). telefon do rejestracji ginekologicznej zostawilam w pracy, ale tu
            sa ogolne telefony (jakies inne), moze cie przelacza? 632-12-81 do 88, 632-68-
            58. jestem ciekawa jego nowatorskich pomyslow, choc i troche sie ich boje.
            chyba zrobie nowy watek, bo moze ktoras z dziewczyn sie z nim spotkala?

            a jesli on nie pomoze, to ja sama sobie wyszukalam w necie szczepionek doustna
            uro-vaxom, w necie znalazlam same pozytywne opinie, co do jej skutecznosci.
            pomoc to mordeca colsmile wada to 3 miesiace stosowania i 100 zl kosztu na miesiac.
    • agadibi To znowu ja 05.05.05, 20:24
      Ja też usłyszałam od mojej Teściowej jakieś pół roku po poronieniu: minęło już
      trochę czasu, może należałoby się przestać wreszcie bać i zaryzykować. Dobrze,
      że jej nie pogryzłam... Niestety, betona nie brakuje.
      Wiesz, ja też przez ostatnie pól roku pożarłam więcej antybiotyków niż przez
      całe moje dotychczasowe, a nie za krótkie przecież życie.
      Przeryczałam całe tygodnie, w międzyczasie w najbliższej rodzinie i wśród
      znajomych kilka ciąż i dzieci i to zawsze potęgowało moje koszmarne doły.
      Naprawdę Cętko, tak dobrze wiem, co czujesz i chciałabym Ci jakoś pomóc, choć
      nic nie mogę zrobić.
      Zawsze możemy się powymieniac doświadczeniami czy przemyśleniami. Jak będziesz
      chciała pogadać, to daj znać, napiszę Ci wszystko, czego się dowiedziałam...
      Trzymaj się cieplutko...
      Pozdrawiam, Aga.
      • cetka Re: To znowu ja 06.05.05, 17:36
        aga - ty tez zawsze mozesz do mnie napisac, niedola zblizasmile

        pozdrawiam cieplutko
    • anemon7 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 05.05.05, 20:33
      Witajcie! ja też mam "regularnie" bakterie, piszę regularnie bo po każdej
      terapii lekowej jest chwilowy spokój, po czym badanie i jakieś cholerstwo znowu
      się pleni... ostanio, o dziwo, pomógł mi nie antybiotyk, jakich połknęłam już
      sam nie wiem ile, a lek na bazie propolisu, zrobiony w aptece na receptę,
      próbowałaś może Cetka? pozdrawiam,a wszystkim bakteriom mówię kategoryczne nie!
      • oliweczka1 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 05.05.05, 21:40
        Ja moze nie napisze na temat bakterii,bo akurat ta przypadlosc mnie ominela,
        jednak lacze sie z Toba w bezsilnosci,bo tez brakuje mi juz cierpliwosci w
        leczeniu, tez mam dosyc pytan ze strony osob bliskich i dalszych czy beda w
        koncu dzieci? ( z moja mama ta sama historia co u Ciebie sad )czasem jakies
        insynuacje a tak naprawde nie sa w stanie pojac jak mnie rania, jak czasem
        jedno ZBEDNE slowo potrafi zranic i tak juz zrujnowana psychike ciagla walka o
        dziecko. Moje przygnebienie siegnelo zenitu, lecze sie od kilku lat, przeszlam
        juz przez kazdy etap zdruzgotania
        psychicznego,przygnebienia,placzu,szalu,smutku,zadawania sobie pytan -
        dlaczego? i za co? oraz nienawisci do osob zupelnie mi nieznanych a
        posiadajacych dzieci.Widok kobiety w ciazy wywoluje u mnie zazdrosc...
        Ale co ja moge na to poradzic, skoro jest to silniejsze ode mnie sad
        I doszlam do wniosku, ze nawet gdybym stanela na rzesach, to i tak jest to poza
        moim zasiegiem.Oprocz odwiedzania gabinetow lekarskich,badan i ciaglych staran
        nie moge zrobic nic wiecej sad Przyjdzie chyba kiedys taki okres w moim zyciu,
        ze jesli sie nie uda,to bede musiala ten stan zaakceptowac i pogodzic sie z
        tym, choc do konca zycia bede nosila w sercu ta rane crying
        Na dzien dzisiejszy pozostaje Nam NADZIEJA,ktora pcha nas do przodu, bo inaczej
        mozna zwariowac....
        zycze Nam wszystkim dziewczyny duzo sily, samozaparcia w dazeniu do celu i
        odpieraniu atakow wscibskich osob a takze upragnionego dziecka.Pozdrawiam...
      • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 06.05.05, 18:02
        a jak sie nazywa ten lek na bazie propolisu? to jest dopochwowe? na recepte?
        • anemon7 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 08.05.05, 12:49
          Lek na bazie propolisu, hmmmm, nie pamietam jak się nazywał, ale był jak
          najbardziej na receptę, dopochwowo i robiony na zamówienie... koniecznie
          zapytaj swojego lekarza, trzymam kciuki! wink
    • agadibi I jeszcze do Cętki 06.05.05, 17:59
      Dzięki za podrzutkę materiałów, przeczytałam o colostrum. Bierzesz? Jak się po
      tym czujesz? Ja na razie walę citrosept prawie litrami i mam wrażenie, że
      generalnie jest dużo lepiej ze mną. Ciekawe, jak ten "wynalazek"...
      A.
      • cetka Re: I jeszcze do Cętki 07.05.05, 10:26
        nie - dopiero mi przepisano to. zdziwilam sie pozytywnie, ze niezaleznie od
        poprawienia odpornosci, wspomoze moje odchudzaniesmile

        a w jakich dawkach bierzesz tez citrosept? rozumiem, ze nie bierzesz czystych
        kropelek na jezyk, bo to chyba gorzko-kwasne strasznie, tylko z jakims plynem?
    • malta9 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 06.05.05, 17:59
      Dziewczyny,

      Strasznie mi przykro jak czytam to co piszecie. A na dodatek nie wiem czy nie
      dołacze do waszego smetnego bakteriowego zespołu - u meza w nasieniu wykryto
      obfity wzrost e-coli, no i oczywiscie o połowe gorsze pod wzgledem morfologii
      plemniki (juz tylko 15%, a było 30% prawidłowcyh) + mało ruchliwe - DNO.
      Zrobiłam dzis posiew u siebie i czekam na wyniki. jeszcze sie łudze ze moze ja
      tego nie załapałam od niego, ale chyba bez sensu. MAz w poniedziałek do
      internisty, a potem do jakiegos dobrego androloga w wawie - tylko skad ja go
      wytrzasne? Musze poszukac na forum.

      Dziewczyny nie dawajcie sie nie wolno!!!!!!!!

      Ja tez mocno zesmetniałam, ale wiem ze to i tak nic nie da!

      pozdrawiam
      • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 07.05.05, 10:28
        malta - pierwszego posta pisalam w dole, a dzis jest nowy dzien i troche sie
        naoptymizowalamsmile przeczytaj moje poprzednie posty w tym watki - o prof.
        petere, uro-vaxie (morderca colismile i colostrum, oraz to co inne dziewczyny
        pisza - o zurawinie, citrosepcie i wyluzowaniu. moze wspolnymi radami pokonamy
        to patalajstwosmile))
    • jagoda39 Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 06.05.05, 20:20
      Cześć Cetka, może mnie pamiętasz, pisałam kiedyś do Ciebie w sprawie
      bakterii.Ja równeiż walczę z nimi od ponad 2 lat i małymi przerwami.Ostatnią
      swędziawę miałam w grudniu, faszerowałam się Macmirorem i udało mi się w końcu
      zrobić HSG po ponad pół rocznych zmaganiach i kilku podejściach nieudolnych -
      niestety wynik fatalny oba jajowdoy niedrożne. ładuję ciągle lactovaginal na
      przemian z propolisem łykam B complex i co miałam 4 miesiące spokoju a teraz
      mało nie oszaleję.Na leki, lekarzy, badania wydałam ok 1500 zł.
      Jestem totalnie załamana, wqr.. i bezsilna, 7 czerwca mam mieć laparoskopię a
      przy tych cholernych bakteriach nie da rady, i znowu mam pikawę czy mi sie uda
      zrobić laparo, czy będę ja odkłądać jak HSG. Ja też mam prawie 30 lat więc
      szanse malejące.
      Moja sytuacja jest o tyle lepsza że zarowno mama jak i teściowa zostały
      wtajemniczone w moje problemy i odtąd są bardzo delikatne i nie pytają o nic
      jak sama nie powiem.
      Spróbuj pogadac z mamą - o ile masz z nią dobry kontakt, bo z teściową to nie
      wypowiadam się bo z reguły teściowe sa beznadziejne - u mnie bardzo rzadko
      spotykany wyjątek od reguły.
      Próbowałaś tego macmiroru? Może on Ci chociaz chwilowo pomoże, żebys tylko
      zrobiła HSG to będzie ogromny krok na przód.
      Pozdrawiam
      Jagoda.
      • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 07.05.05, 10:38
        czesc jagoda - pamietam cie! mimo zlego wyniku hsg, i tak lepiej, ze juz go
        zrobilas i wiesz na czym stoisz, prawda? mozesz rozwazyc rozne ewentualnosci,
        zaczac zbierac kase na nowe zabiegi itd. ja ci zazdroszcze, ze ci sie to udalo.
        ja wciaz nie moge zrobic hsg, zas macmiror nawet w podwojnej dawce mi nie
        pomogl...

        co do mamy - od dawna sie zastanawiam, czy mnie jako noworodka nie podmieniono
        w spzitalu, bo mamy tak fatalny ze soba kontakt, ze nie wiemsad straszne
        mieszanie uczucia, zwiekszajace wewnetrzne rozedrganie, bo z jednej strony
        czuje wiez, mam szacunek za danie zycia, ale z drugiej - no doslownie po
        godzinie przebywania razem mnie denerwujesad jest potwornie wscibska,
        nielojalna, jakbym jej powiedziala o moich problemach, to tak, jakbym napisala
        na pierwszej stronie wyborczejsad generalnie uwielbia narzucac swoje zdanie,
        wymuszac, psychicznie terroryzowac, obraza sie, jak cos sie nie robi po jej
        mysli. juz w podstawowce marzylam o wyprowadzce z domu rodzinnego, udalo mi sie
        to maturze i to byl najpeszy wybor mojego zycia. w oddaleniu i rzadszym
        spotykaniu mama troche ochlonela i nie jest juz taka toksyczna...

        reasumuja - mysle, ze moja mama nie dowie sie o moich problemach, nawet, jak
        poloze sie do szpitala np. na laparo, czy cokolwiek innego.

        zazdroszcze ci, ze masz fajna mame i tesciowa - takie wsparcie duzo daje. u
        mnie te funckje musial przejac maz, ktory przynajmniej jest najwspanialszy na
        swieciesmile
    • agadibi Witam w sobotni poranek 07.05.05, 11:13
      szanowne członkinie Klubu. Dzięki, Cętko za namiary na Geniusza, ale jeśli
      pozwolisz, zaczekam na Twoją relację z wizyty.
      Ja też rozważałam szczepionkę - autoszczepionka odpadła, bo dowiedziałam się
      tego, co Ty, że zrezygnowano z niej, natomiast uro-vaxom odradziła mi ta
      mikrobiolog po obejrzeniu moich wyników. Stwierdziła, że jeżeli nie pomoże
      jakieś 3 m-ce bez antybiotyków, tylko na naturalesach, to wtedy rozważymy to
      jeszcze raz.
      Citrosept biorę dwa razy dziennie po 20 kropelek z sokiem pomarańczowym.
      Dziewczyny czasem narzekają, że to bardzo gorzkie, ale wiesz, jak ktoś rozważał
      wlewki dopochwowe z domestosa, to ta odrobinka goryczy naprawdę nie przeszkadza
      wink)) Żurawina leci w dużych ilościach, jeśli ta z herbapolu kraków to 3 razy po
      dwie kapsułki. Teraz kupiłam jakąś bardziej stężoną i taką biorę raz dziennie.
      Do tego vit C i B 3 razy dziennie po 1. Oprócz tego oczywiście jogurty i
      kwasiory. Grunt to dobry świr.
      O wynikach mojego postępowania zamelduję pewnie w połowie przyszłego tygodnia,
      jak odbiorę wyniki.
      A.
      • cetka Re: Witam w sobotni poranek 07.05.05, 21:05
        a na ktore parametry patrzyla odradzajac urovax?

        zurawine biore 3 x 2 i nicsad

        ps. znasz adres www.domzdrowia.pl? duuuuuuzo taniej niz w aptekachsmile tam sa
        tylko leki bez recepty, ale przeciez wiele rzeczy bez repepty sie kupuje, jak
        chocby zurawine. koszt wysylki 6 zl (przy 2 lekach ze zwyklej apteki mi sie
        zwraca), a > 200 zl gratis kurierem w 2 dnismile sa tam opatrunki, kosmetyki
        apteczne i wszystko co bez recepty. ja tam taz znalazlam 1 lek, co normalnie
        chcieli recepty, a tu byl bez receptysmile ogolnie polecam, bo sprawdzilam.
        wszystkie uzywane leki bez repcety sprawdzilam cenowo w tej internetowej i w
        swojej tradycyjnej i kopara mi opadla!

        ps.1. wlewki z domestosa? ostatnio tak sie czulam po robionym antybiotyku
        dopochwowym, ale zacisnelam zeby i wytrzymalamsmile niestety, wysylek nie zostal
        nagrodzony...

        ps.2. a ten citrosep to na 1 szl. soku pomaranczowego? mozna dodac n. do
        herbaty - nie wiesz?

        ps.3. jaka stezona zurawine kupilas??? jak sie nazywa? a wit.b3 to bez recepty?
        ona tez zakwasza?
        • jagoda39 Re: Witam w sobotni poranek 07.05.05, 22:26
          Cześć Cetka, współczuje Ci bardzo takich relacji z mamą, ale cóż, zdarza
          się.Najważniejsze że mąż Cie wspiera, mąż przyjaciel to prawdziwy skarb.
          Czytałam wątek o citrosepcie, niesądzę żeby Ci smakował z herbatą, z sokiem
          pomarańczowym tak ale dosłownie 1/5 szklanki, tak aby zabić choć troszkę
          goryczkę citroseptu.Ja próbowałam również citroseptu, g.. pomogło.
          Musze jeszcze spróbować żurawinę, obawiam się że te nasze dolegliowości będą
          trudne do wyleczenia.A co do Macmiroru, czy brałaś zarówno tabletki z mężem ,
          globulki dopochw, i maść też z mężem? Pewnie tak, ale zapyatałam tak na
          wszelki...Myślałam że tylko u mnie w radomiu lekarze nie potrafa pomóc w
          sprawie bakterii, ale skoro tak samo jest w w-wi to czarno to widzę...
          Ściskam.
          Jagoda
          • cetka Re: Witam w sobotni poranek 07.05.05, 23:01
            zurawinie wpierdzielam juz chyba 3 opakowanie - nicsad
            macmiror w 1 mcu bralam globulki 12 szt. masci lekarz nie dal, tabletek tez
            nie...
            meza zbadalam na posiew, zlapal cos ode mnie, dostal antybiotyk na miesiac (!)
            i ponowny posiew okazal sie, ze jest ok. dopoki mnie nie wyleczymy, odmawiam
            seksu bez zabezpieczen - tylko w prezerwatywie lub inne robotki recznesmile taka
            jestem twarda, ale nie chce chlopaka znow zarazic.

            co do lekarzy w wwie - wszedzie sa geniusze i konowaly. za tydzien zdam relacje
            z wizyty u tego profesora z wwy. ja bedzie fajny, to do wwy nie masz dalekosmile
            mowi byc dobry, bo kurka wodna innej opcji juz nie mam...
            • jagoda39 Re: Witam w sobotni poranek 08.05.05, 00:33
              No ciekawe co ten nowy czarodziej wyczaruje, daj znać koniecznie bo jak coś
              wymyśli innego niż antybiotyk to jadę do niego natychmiast.
        • agadibi Re: Witam w sobotni poranek 07.05.05, 22:43
          No to po kolei:
          urovaxom to podobno głównie e.coli, a te się ode mnie wyniosły, co prawda po
          dwóch czy trzech seriach antybiotyków, ale przy moich osiągach to i tak sukces.
          Poza tym mam czysty posiew z moczu, więc stwierdziła, że na razie spróbujemy bez
          tego, ale nie wykluczamy. Nie odradzała, tylko doradziła po prostu te co
          najmniej trzy miesiące "na czysto", czyli bez antybiotyków, bo ma nadzieję, ze
          organizm już zaczyna sam sobie radzić z tymi gó....rzami.
          Citrosept walę do ponad pół szklanki soku pomarańczowego. Na instrukcji obsługi
          piszą też o mieszaniu z herbatką z melisy, ale ja spróbowałam z sokiem i dla
          mnie jest ok.
          Mój ostatni zakup żurawiny to jakaś 5000 plus, "seria Dr Zdrowie do nabycia
          wyłącznie w aptekach Apteka Bliska Sercu". I na niej piszą, żeby nie przekraczać
          dziennej dawki zalecanej (1 tabletka).
          Chodziło mi o witaminę B complex (ten patent wzięłam z kolei z ulotki
          lactovaginalu, gdzie piszą o tym, że przyjmowanie B complex wspomaga kolonizację
          pochwy przez pałeczki kwasu mlekowego).
          Rzeczywiście, nie znałam tej internetowej, dzięki za namiar, warto skorzystać,
          jeśli jest taka różnica. Zaraz zajrzę.
          A tak swoją drogą, chętnie kupowałabym np. kosmetyki albo ciuchy, zamiast qrna
          ciągle wynajdować nowości na rynku antybakteryjnym...
          • cetka Re: Witam w sobotni poranek 07.05.05, 23:09
            agadibi napisała:

            > No to po kolei:
            > urovaxom to podobno głównie e.coli, a te się ode mnie wyniosły, co prawda po
            > dwóch czy trzech seriach antybiotyków, ale przy moich osiągach to i tak
            sukces.

            tak tak - to glownie na coli, ktora chyba jest najbardziej tez zjadliwa (patrz
            artykulsad cyzli jak ja mam te france coli i to tyle mcy mimo antybiotykow, to
            chyba ten urovax mi bedzie pasowal, nie?

            > Poza tym mam czysty posiew z moczu

            chmmm, czy ja powinnam zrobic? tylko ja zinterpretowac wynik? przeciez leki na
            mnie i tak nie dzialaja? a nie mam zadnych objawow stanu zapalnego pecherza, a
            ponoc sa takie, ze trudno je przeoczyc siusiajac i placzac z bolu.

            > Mój ostatni zakup żurawiny to jakaś 5000 plus, "seria Dr Zdrowie do nabycia
            > wyłącznie w aptekach Apteka Bliska Sercu". I na niej piszą, żeby nie
            przekracza
            > ć
            > dziennej dawki zalecanej (1 tabletka).

            a gdzie w wwie ja kupilas? nie kojarze tej apteki ,ale chyba wogole nie patrze
            na nawy aptek...

            > Chodziło mi o witaminę B complex (ten patent wzięłam z kolei z ulotki
            > lactovaginalu, gdzie piszą o tym, że przyjmowanie B complex wspomaga
            kolonizacj
            > ę
            > pochwy przez pałeczki kwasu mlekowego).

            aaa - no to teraz rozumiem. tez wyczytalam to z ulotki i wcinamsmile a swoja droga
            ten lactacyd jest beznadziejny. nie ma pompki. po rozcienczeniu - zgodnie z
            ulotka - pol na pol z woda, to ma konsystencje wody, przelatuje przez palce i
            ja sie czuje jakas taka niedomytasad((

            > A tak swoją drogą, chętnie kupowałabym np. kosmetyki albo ciuchy, zamiast qrna
            > ciągle wynajdować nowości na rynku antybakteryjnym...

            swiete slowa. kiedys widzialam piekne buty za astronomiczna cene. dzis juz bym
            miala ich 2 pary, gdybym nie miala tych bakteriisad

            ps. wlazlam na dom zdrowia i widze, ze citrosept jest tez w tabletkach - nie
            wygodniej taki uzywac? on sie niczym nie rozni od plynu?
            • agadibi Re: Witam w sobotni poranek 07.05.05, 23:51
              Skoro nadal u Ciebie grasują ecole, to pewnie urovaxom może pomóc...
              Co do posiewu moczu - Cętko, okazuje się, że nie musisz sikać krwią wyjąc przy
              tym z bólu, żeby mieć bakterie w moczu sad((( Bakterie mogą sobie tam hasać nie
              dając żadnych objawów, a to jest też bardzo groźne. Wiele "naszych" kłopotów ma
              swoje źródło w nieleczonych, bezobjawowych infekcjach układu moczowego. Mnie
              gino po trzeciej średnio skutecznej serii antybiotyków kazał zrobić też posiew
              moczu.
              Generalnie u mnie mogło być tak, ze przyczyną całego zamieszania była
              niewyleczona do końca infekcja "moczowa" sad((
              Te zurawiny kupiłam gdzieś przypadkiem, będąc przejazdem, nawet nie pamiętam
              gdzie, był to jedyny preparat zurawin w całej aptece.
              Tak, wiem o citrosepcie w tabletkach, ja przyzwyczaiłam się do formy "lanej", bo
              kupowałam go po raz pierwszy jak miałam serię taką, ze brałam jednocześnie 4
              antybiotyki i jak pomyślałam o jeszcze jednej tablecie, to stwierdziłam, że nie
              dam rady. A teraz się przyzwyczaiłam i dalej go pije. Ale - jak komu jest wygodniej.
              Pozdrawiam i dobranoc
              A.
              P.S. spróbuję przesłać Ci na priva taki obszerny materiał o tych "francach"
    • cetka Re: jestem zachwycona 15.05.05, 12:56
      dziwczynki - bylam u tego profesora i jestem zachwycona!!! jak znajde chwile,
      to napisze dluga i wyczerpujaca relacje, ale z pewnych wzgledow nie chce jej tu
      zamieszcza, wiec piszcie na priva, ktora chce ja dostac. gegeralnie jeszcze nie
      wiem, czy pan profesor mi pomogl, ale duzo rzeczy wyjasnil, znalazl cos u mnie
      nowego(a wiele grozniejszego niz coli fecalis itp.), co natychmiast zaczal
      leczyl i co najwazniejsze - byl tak mily, sympatyczny, a przy tym rzeczowy,
      konkretny, niestrudzenie odpowiadajacy na kazde pytanie, ze tchnal we mie
      nadzieje i wiare, ze ruszylam z miejsca z leczeniem. a wiara czyni cudasmile
      zobaczymy...
      • agadibi Re: jestem zachwycona 15.05.05, 22:00
        Cętka, nareszcie. Jak ja czekałam na tą wiadomość! Strasznie się cieszę, że tak
        pozytywnie to wszystko wygląda. Jak będziesz miała chwilkę, to daj info na priv.
        Pozdrawiam serdecznie. Cętka, będzie wreszcie dobrze!
        Aga.
        • cetka Re: jestem zachwycona 16.05.05, 18:00
          calkiem wyczerpujaca odpowiedz ci wyslalamsmile czekam na wrazenia.
    • sobag Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 16.05.05, 16:49
      hmm.. widze ze nie jestem sama z 'kolezankami' bakteriami.. lecze sie juz ponad
      rok i za kazdym razem wychodzi mi cos innego!! najpierw chlamydia i dwie
      kuracje, nastepnie streptoccocus czy cos w tym stylu a teraz dla odmiany
      ureaplasma, ktora nie padla po doxycyklinie. do tego oczywiscie grzybica pomimo
      lactovaginalu i tym podobnych.. No i z tego co widze czeka mnie znowu to samo.
      I kolejny cykl diabli wzieli. teraz czekam na @. mam nadzieje ze przyjdzie dzis
      lub jutro bo ta bakteria podobno franca jakassmile a juz sie cieszylam ze moze...
      jutro odbieram badania(mocno juz sfrustrowanego) meza a w srode do lekarza.. a
      poki co troche mnie podniosl na duchu wasz (mimo wszystko) optymizm. Pozdrawiam
      i trzymam kciuki.
      • cetka Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 16.05.05, 17:59
        zajrzyj do swojej skrzynki...
        • sobag Re: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE) 16.05.05, 19:17
          bardzo dziekuje cetka, czytalam maila, poszukam o tej mojej bakterii, za dwa
          miesiace przenosze sie do wawy wiec pan doktor bardzo mi pasujewink a mydla
          szukaj w aptece albo w tzw naturalnych sklepach. czasem sa w takich specjalnych
          sklepach z pachnidlami i roznymi kolorowymi mydlami. Persavon kiedys byl w
          hipermarketach np w carrefourze. tez jutro lece po takie mydlowink pozdrawiam i
          zycze powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka