Gość: Aśka
IP: *.pai.net.pl
09.09.01, 19:32
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad sensem ICSI, w przypadku gdy wskazaniem
do jego wykonania jest bardzo słabe nasienie partnera. Jeśli urodzi się
chłopiec, to według przypuszczeń lekarzy, odziedziczy po ojcu ten sam problem.
Czy decydując się na ICSI nie jesteśmy egoistami skazującymi własne dziecko na
ten koszmar, przez który sami przechodzimy? Taki chłopiec wejdzie w dorosłe
życie z ogromnym obciążeniem psychicznym.
A może powinno się selekcjonować plemniki podczas ICSI, tak by urodziła się
dziewczynka?
Co o tym sądzicie?