paula242 06.06.05, 16:32 zdecydowaliśmy się z mężem na in vitro . Czy możecie mi powiedzieć jak to wszystko wygląda od podszewki i ile czasu to trwa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ba_warka Re: in vitro 06.06.05, 20:15 Podaj więcej szczegółów na swój temat.Czy się leczyłaś,jak długo,czy miałaś np.laparoskopię albo inseminacje.Będzie łatwiej coś napisać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
paula242 Re: in vitro 06.06.05, 20:40 Miałam HSG, histeroskopie a tydzień temu laparoskopie.Mam niedrożne jajowody a mój mąż ma za mało plemników dlatego inseminacja nie wchodzi w gre.Wszystkie te badania miałam od marca tego roku Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Re: in vitro 06.06.05, 22:05 oczywiscie trwa w zaleznosci od tego jak duzo czau potrzeba Wam bedzie na zebranie wszystkich badan (najdluzje czeka sie na genetyke, jednak z doswiadczenia wiem, ze nie wszystkie kliniki tego wymagaja); zakladajac, ze wszystkie juz macie, to: najczesciej zaczyna sie od cyklu na srodkach antykoncepcyjnych, aby wyciszyc jajniki, pozniej stymulacja od 1dc, czyli od krwawienia po antykach, stymu trwa rowniez tyle ile potrzebuje Twoj organizm, zazwyczaj okolo... ja wiem 10-14 dni, czasem dluzej, czasem krocej - ja zawsze mialam dluzej ze wzgledu na PCO i brak reakcji - zalezy rowniez od dawek, a to juz skolei zalezy od indywidualnych doswiadczen lekarza... po stymulacji lek na pekniecie (Pregnyl lub cos podobnego), nastepnego dnia punkcja czyli pobranie oocytow - pod narkoza - sama punkcja trwa okolo 15-30 minut; na koniec zapladnianie komoreczek; po dwoch-trzech dobach od zaplodnienia podanie ich do brzuszka i czekanie nastepne dwa tygodnie - zalecane, ale trudno wykonalne w sumie czas od samego poczatku do konca - czyli tej dobrej nowiny - to okolo 54 dni... sporo! licze oczywiscie z antykoncepcja przed stymulacja i oczekiwaniem na dobry wynik jak wiadomo szanse powodzenia to okolo 30%! pozniej 30% z udanych transferow moze poronic! wiec nie zakladajcie, ze od razu sie uda... pewnie, ze najlepiej, zeby od razu! ale mi przy pierwszym podejsciu lekarz powiedzial, ze uda sie na 100%, i kiedy zobaczylam negatywny wynik testu swiat mi sie zawalil!! trudno bylo mi sie podniesc... ak wiec jak widzisz in vitro to spore przedsiewziecie! zycze sukcesu juz za pierwszym razem!! trzymam kciuki za Was!! Odpowiedz Link Zgłoś
ba_warka Re: in vitro 07.06.05, 10:13 Dokładnie tak-nic dodać-nic ująć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś