making baby

18.07.02, 09:57
Agata30 oglądałaś (dzięki za info o programie), jestem przerażona
komplikacjami jakie mogą pojawic się podczas ciąży mnogiej, wprawdzie
wczesniej czytalam na ten temat, ale to nie to samo co zobacyzc to na własne
oczy choć na cudzym przykładzie, w ogóle bardzo ciekawy był ten program, u
nas niemożliwe sa takie kombinacje jak w Stanach, zapłodnienie komórki
nasieniem dawcy i podanie innej kobiecie (para lesbijek), nauczyłam się nie
potępiac nikogo za nic, ale przyznam, ze bylo to szokujące

jakie wrażenia?
pozdr.
    • Gość: agata30 Re: making baby IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 13:04
      Asja! Rzeczywiscie dla mnie tez niektore rzeczy byly w tym pogramie szokujace.
      Glownie chyba ta para o ktorej piszesz. BOze , nie potepiam nikogo ze ma taka
      orientacje czy inna, jego sprawa. Ale jest to dla mnie troche dziwne. Jednej
      komorka, zaplodniona nasieniem dawcy i w ciele drugiej. Strasznie to
      skomplikowane, ale pragnienie dziecka jaest chyba takie samo u kazdej kobiety ,
      wszystko jedno jakiej jest orientacji. Ten sposob byl dla nich chyba
      najlepszy, dawal poczucie ze robia cos razem. Z drugiej strony zastanawiam sie
      co powoe kiedys ich dziecko..........Ciaza mnoga, rzeczywiscie bylam przerazona
      widzac te malenstwa. Ale takie ciaze zdarzaja sie i naturalnie. U nas chyba nie
      podaje sie wiecej niz trzy zarodki kobiecie.I nie robi sie aborcji jesli sie
      okaze ze zagniezdzilo sie wiecej. Ale to oczywiscie nie jest pewnik ze wszystko
      bedzie dobrze i przy jednmym dziecku moga byc klopoty. W zeszlym roku moja
      siostra urodzila w szostym miesiacu ( nie wiem dokladnie ktory tydzien), na
      szczescie dzidzius przezyl i dobrze sie rozwija, a wazyl ylko 1400g. Straszne
      malenstwo. Dopiero po 3 miesiacach wygladal jak noworodek. Ale jest dobrze.
      Mnie zszokowaly troche te banki nasienia, komorek jajowych. Wiem ze to jest
      jaedyna szansa dla niektorych malzenstw. Moze sama bede musiala kiedys
      skorzystac z takiej formy, ale przerazila mnie ta skala. Kobiety oddajace
      jajeczka dla zarobku, bo mimo ze mowia ze chcialy pomoc to jakos w to nie
      wierze. O pomocy mozna mowic wtedy gdy taka kobieta sama spotkala sie z
      problemem nieplodnosci, wydaje mi sie ze dopiero wtedy moze wiedziec jaki to
      bol i jesli moze pomoc.......Mnie zaciekawily jeszcze badania
      przedimplantacyjne zarodka, u nas to niestety zabronione, no i metoda podobna
      do klonowania, polegajaca na tak jakby wstrzyknieciu materialu ze starego
      jajeczka do mlodego. Mimo ze to kontrowersyjne, ale ile radosci moze dac.
      Ogolnie program mi sie podobal, moze oprocz wypowiedzi etyka, ale to juz ich
      taka rola. Strasznie mnie wkurza jak sie wypowiadaja i wydaja opinie ludzie
      ktorych to nigdy nie dotkenelo. Co oni moga wiedziec o czekaniu, o bolu o
      zlosci z niepowodzen, o tym ze caly swiat sie kreci wolkol jajeczek ,
      plemnikow, zarodkow, badan,badan,badan. A dotknelo mnie jeszcze co powiedziala
      ta kobieta od blizniakow, ze czasem tak bardzo pragniesz dziecka ze nie myslisz
      o konsekwencjach , o tym co bedzie dalej , chcesz poprostu widziec dwie kreski
      i wiedziec ze bedziesz niedlugo matka.TO prawda, tylko nie wiem czy bylabym w
      stanie rozwazyc wszystkie "nie" bo dla mnie ICSI to jedyna szansa na to zeby
      miec wlasne dziecko. Nie wiem czy czytalas na bocianie ostatnie dwa listy na
      glownej stronie nadeslane przez Sowe i jakie jest Twoje podejscie do adopcji.
      Przeczytalam tam jedno zdanie o adopcji i ja tak wlasnie mam. W tej chwili mam
      wrazenie ze adopcja i nawet najcudowniejksze dziecko swiata nie zastapi
      mi "naturalnego macierzynstwa". Moze to sie kiedys zmieni, nie wiem.

      Ale sie rozpisalam . TPSA pusci mnie z torbami ( jestem juz na urlopiku i
      klikam z domku, wiec nie zagladam juz tak czesto).

      Asja a kiedy transfer z lodowki?? Po wakacjach?

      Pozdrawiam
      Agata
      • Gość: asja Re: making baby IP: *.pbk.pl / 139.0.121.* 18.07.02, 15:28
        Gość portalu: agata30 napisał(a):

        > Asja! Rzeczywiscie dla mnie tez niektore rzeczy byly w tym pogramie
        szokujace.
        > Glownie chyba ta para o ktorej piszesz. BOze , nie potepiam nikogo ze ma taka
        > orientacje czy inna, jego sprawa. Ale jest to dla mnie troche dziwne. Jednej
        > komorka, zaplodniona nasieniem dawcy i w ciele drugiej. Strasznie to
        > skomplikowane, ale pragnienie dziecka jaest chyba takie samo u kazdej
        kobiety ,
        >
        > wszystko jedno jakiej jest orientacji. Ten sposob byl dla nich chyba
        > najlepszy, dawal poczucie ze robia cos razem. Z drugiej strony zastanawiam
        sie
        > co powoe kiedys ich dziecko..........Ciaza mnoga, rzeczywiscie bylam
        przerazona
        >
        > widzac te malenstwa. Ale takie ciaze zdarzaja sie i naturalnie. U nas chyba
        nie
        >
        > podaje sie wiecej niz trzy zarodki kobiecie.I nie robi sie aborcji jesli sie
        > okaze ze zagniezdzilo sie wiecej. Ale to oczywiscie nie jest pewnik ze
        wszystko
        >
        > bedzie dobrze i przy jednmym dziecku moga byc klopoty.
        • Gość: agata30 Re: making baby IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 18:33
          Asia! Nie chcialam Cie urazic ta lodowka, sorry. Wiesz na jakim ja jestem
          etapie, jeszcze duzo rzeczy nie wiem ale obecnosc tutaj pozwala na wczucie sie
          choc troche w sytuacje. Jeszcze pare miesiecy temu (choc zdawalam sobie sprawe
          ze tylko ICSI z punkcja jadra to szansa)nie mialam o tym wszystkim zielonego
          pojecia. To bylo tak , ze jak sie nie zdarzy cud, to zrobimy tak, wyciagniemy
          jajeczko i plemnik, zaplodnimy i bedziemy mieli dziecko. Niby proste, ale wtedy
          to troche byla abstrakcja. Teraz wydaje sie ze doskonale wiem o co chodzi, jak
          to wyglada, jakie czekaja zagadki i jakie sa szanse.A lodowka, no coz my mamy w
          lodowce troche niemrawych chlopakow, ktorych mam nadzieje nie wykorzystac!!!

          Bede trzymac kciuki za powodzenie! Ja jestem jeszce jutro , a potem lece tzn.
          jade nad zimny baltyk z torba lekow dla meza. Bedzie slonce, plaza, woda,
          rybka , piwko i CLO. Ciekawe jak taki zestaw zadziala?

          Buziaki
          Agata

          • Gość: asja Re: making baby IP: *.pbk.pl / 139.0.121.* 19.07.02, 08:28
            Agata, przecież napisałam,że nie czuje się urażona, no coś ty, pewnie jakbym
            usłyszala to od matki dwojga dzieci, to zabrzmialoby to jak obelga, ale tak,
            wszystko zostaje w rodzinie;
            życzę udanego urlopu, podziałania tej całej baterii leków, odstresowania,
            przerwy od kompa i forum i powrotu z optymizmem i wiarą w to,że sie uda;

            a wiesz, ja też jak usłyszalam,że tylko icsi, owszem przeżylam szok, ale
            pomyslaam sobie, ok, no to teraz parę mieisęcy i będę w ciąży, ha ha, a to sie
            okazuje nie jest takie proste; nawet jak już byłam przed icsi, wydawało mi
            się,że wiem już tyle o ivf,czytalam na bieżąco jak dziewczyny przez to
            przechodziły, a jednak okazalo się,że nie wiem nic, że nawet nie wyobrażałam
            sobie jak to jest naprawdę, to trzeba przeżyć samemu i żadne opisy nie sa w
            stanie oddać tego co dzieje się wtedy nie tylko z ciałem ale przede wszystkim z
            psychiką.

            pozdrawiam wakacyjnie
Pełna wersja