Kochane..może nie powinnam sie tu do was wtrącać ..bo nie znam was i waszych
problemów.Współczuje wam że nie możecie mieć upragnionego dzieciątka,ale
troszkę was rozumiem,bo sama jak chciałam zajść w ciąże to nie mogłam...ale
jak przestałam się starac...no to wtedy ciąza nieplanowana siee pojawiła..i
tak było za każdym razem..a mam juz trójke wpaniałych dzieci

)
Czytam że nie macie ochotę na sex w dni płodne itd...ale to normale bo
czujecie presje...a ja poprostu wam radze....dajcie sobie spokój z
wyliczaniem,zmuszaniem i żyjcie "na luzie" zapominając o tych wszystkich
kalkulacjach.
ja z dwójką dzieci zaszłam w ciązę 2 dni po miesiączce,gdzie raczej
jajeczkowania nie było

)
Wiem że różne są przyczyny niepłodności ale wydaje mi się że wszystko jest
gdzieś " w mózu " i jeśli się bardzo czegoś chce to zazwyczaj tak nie
jest...dlatego zajmowanie się innymi rzeczami niż tylko "robienie dzidzi"
jest najlepszym lekarstwem...bo dajecie wkońcu spokój swojemu organizmowi a
to on najlepiej wie kiedy ma ochotę...na podwójne życie.
Przepraszam jeśli was uraziłam,nie miałam takiego zamiaru,ale znam osobe
która za wszelką cene sie starał, po rozmowie ze mną dała sobie
spokój,zaczęła remont mieszkanie zaabsorbowała się pracą,sex wtedy kiedy
ochota...no i...niedługo rodzi

))
Życzę WAM powodzenia i trzymam kciuki za wasze ciąże i maleństwa.
Pozdrawiam
Marta