Witam
Mam pytanko dotyczące biopsji jądra, czy wasi faceci przechodzili takie
badanie, jakie było ich samopoczucie po, czy wyniki pomogły wam w leczeniu.
Mój mąz w zeszłym tygodniu poddał się takiemu badaniu, wg lekarz miał to być
zabieg "kosmetyczny", bez uszczerbku dla zdrowia, a skończyło się na
antybiotykach, przymusowym leżeniu w łóżku i kilku dniach okropnego bólu tego
wrażliwego miejsca. Zastanawiam się czy poprostu miał pecha czy raczej jest
to okupione bólem a tylko lekarz przedstawiał to w jasnym świetle. Teraz
czekamy na wyniki, 3 tygodnie..., i wtedy dowiemy się czy można cokolwiek
leczyć czy tylko zostaje invitro.
Proszę o Wasze opinie.
Pozdrawiam