agsc77 08.09.05, 14:58 Poradźcie mi prosze czy jest cos innego zamiast tego cholerstwa bo czuje sie po nim okropnie i nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jagoda39 Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 15:02 A może za dużo dawkę na początku dostałaś, słyszałam że dziewczyny różnie reagują na bromek, ja nie miałam żadnych skutków ubocznych ale moja kumpela na początku brania była bardzo senna mimo że dostała 1/2 tablet na noc, ale potem jej organizm się przyzwyczaił. Odpowiedz Link Zgłoś
diablica26 Re:Dostinex 08.09.05, 17:16 Mnie po Bromergonie głowa napierniczała i chaluny miałam żołądek nie trawił i bekałam jak krowa po liściach.Jak zażyłam Dostinex objawy uboczne były mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
portalegre Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 15:04 Zacznij od 1/4 na noc, po 3 dniach 1/2 i po kolejnych 3 cała. Mozna tez przyjmowac dopochwowo, jest lepiej tolerowany i czesc lekarzy tak zaleca. Uwazaj na alkohol Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 15:09 Ja właśnie też wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę i dzisiaj dramat-dzień wycięty z życiorysu-jestem słaba,senna i wowóle Lekarz mi powiedział,zebym spróbowała wziąć jedna na noc,a jak bede się źle czuła,to zebym brała po 1/4 przez 3 dni... No i tak od dzisiaj zrobię. o alkoholu już nie myślę,choć tak mam ochotkę na małego drinka. Dobrze,że wczoraj nie wypiłam,bo nie wiem,co by to było Odpowiedz Link Zgłoś
portalegre Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 15:20 szalona kobieta! ta lekarka oczywiscie jedną na noc na początek, koszmar ja wzielam po raz pierwszy 1/4 na noc i rano myslalam, ze zejdę.... Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 15:22 ja zaczynałam od 1/2 na noc-tylko mnie nos bolał 2 dni i nic)) Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 15:43 Facet :] ! Raczej mi sie nigdy nic nie dzialo po jakichs lekarstwach,więc jak powiedział,zebym spróbowała,to wzięłam. Tym razem się przeliczyłam... na prawde dziękuję Opatrzności,ze wczoraj do meczu sobie piffka nie wzięłam,bo Anioł Stróz miał by wiele roboty ;] Mniejsze dawki zalecam również "agsc77" Wierz mi,wiem jak się czujesz Odpowiedz Link Zgłoś
b.dori Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 17:25 ja polecam ci parlodel jest droższy ,ale nie daje aż takich objawów ,brałam wcześniej ergolaktynę to po niej sie gorzej czułam. Ja myślałam o DOstinexie ,ale u mnie nie ma go w aptekach,i słyszałam że nie można go brać i jednocześnie sie starać ,czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: ten okropny Bromergon 08.09.05, 17:32 Mówiłam ginowi o Dostinexie,ale powiedział mi,że jest dla mnie za silny-nie mam aż tak podwyższonej prl i najpierw spróbujemy to zbić bromergonem. Więc chyba na razie spróbuje zazyć mniejsze dawki,a jezeli dalej tak będzie,to wtedy pojdę po coś innego. Nie wiem czy rzeczywiscie przy Dostinexie nie mozna sie starac. My mamy sie teraz starac bo owu jest,pecherzyk 25 mm,więc jest szansa,a jak nie dostane @ to mam bromek odstawic... Nie do konca rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
milutka31 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 08:43 Dziewczyny, wiem jak się czujecie, naprawde.Ja do Bromocornu przyzwyczajałam sie ok 2 miesiace- koszmar. Zawroty głowy, senność, spadki ciśnienia i wogle okropności. Ale teraz nie odczówam praktycznie nic oprócz senności po obiadkowej dawce.Na początku brałam 2x1 , teraz w ciągu dnia biore pół tabletki a na noc całą i moja prl pieknie spadła po 3 miesiącach. Jestem zadowolona że niewielkim kosztem(3zł za opakowanie) udało mi sie tak obnizyc prl a miałam wysoką. Swoją droga coraz wiecej dziewczyn łyka Bromek. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe78 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 09:07 Mój pierwszy kontakt z Bromergonem był okey. Poza wysuszoną śluzówką nosa nie odczuwałam żadnych dolegliwości. Potem zrobiłam sobie 3 miesięczną przerwę i zaczęłam brać go ponownie... to był koszmar! Wzięłam 1/2 na noc, ale nie podczas posiłku i to był błąd. Rano myślałam, że umieram. Zimny pot, mdłości, nogi z waty itd. Teraz jest oko, ale raz na jakiś czas rano jest mi słabo. Jeżeli chodzi o alkohol, to żyję tak jak żyłam. Raz na jakiś czas wypiję piwko lub drinka i nic absolutnie innego ze mną się nie dzieje. W żaden sposób alkohol nie pogarsza mojego samopoczucia. prolaktyna jednak znowu mi skoczyła, bo mam wycieki z piersi... Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 09:37 No,ja jusz dzisiaj czuje sie lepiej. Widzę pojedynczo i stoję twardo na nogach,więc jest na prawde dobrze Bo wczoraj...tragedia. Ale na noc wziełam 1/4 tabletki i bedę to stopniowo zmniejszać. Podobno nie mam b.wysokiej prl,więc mam nadzieję,ze szybko zbiję ją tym bromkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bajbajbaj Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 09:58 DZiewczyny napiszcie jak to jes. Ja tez mam dzisiaj wziac Bromergon, bo od 53 dni nie mam miesiaczki i zle wyniki prolaktyny i strasznie sie boje skutkow ubocznych. Poza tym co piszecie czy po tych tabletkach się tyje? Napiszcie jak sobie raadzic Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 10:13 Mam nadzieje,ze sie nie tyje... Zacznije od najmniejszej dawki: 1/4 tabl przy jedzeniu wieczorem,chyba ze lekarz Ci kazał inaczej. Przeczytaj wątek - tam dokładnie opisałam,jak to działalo na mnie. Masz bardzo wysoką prolaktynę? (jesli moge spytac) Odpowiedz Link Zgłoś
portalegre Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 10:48 hmmm, zycze Wam, zebyscie nie przytyly... co mnie sie nie udalo po prostu mialam napady gigantycznego apetytu nie do pohamowania, a wczesniej jadlam malo i to mi wystarczalo teraz biore juz tylko pol tabletki i jest lepiej, zaczynam wracac do swojej wagi )) a jak sobie z tym radzic - miec pod reka zapychacze, ktore pozwola zaspokoic glod, a nie nabijaja kalorii, np. surowka z jablka i marchewki, kiszona kapusta, itp. uprawiac sport madra jestem po szkodzie Odpowiedz Link Zgłoś
ksara4 parlodel 09.09.05, 21:58 ja po bromergonie tez czuje sie przeokropnie - zpachany nos, leki, schizy, mdlosci do tego stopnia, ze pofrunal przez okno!!!! Kupilam parlodel, po nim NIC mi sie nie dzieje!!! jest super oczywiscie poza cena - 73 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Co z tym tyciem? 09.09.05, 10:54 Hmmm, jeżeli to miało być pocieszenie to ja dziękuję. Właśnie sobie wczoraj tak pomyślałam,że jak będę jesc kolacje,brac tabletkę i kłaść się do łózia-(leżenie zalecił mi gin za wzgledu na oslabienie) to chyba szybko przytyje. A teraz właśnie sobie planowałam,co sobie słodkiego kupię :] No i chyba kupię więcej jabłek i marchewki i zrobię te surówke... Odpowiedz Link Zgłoś
portalegre Re: Co z tym tyciem? 09.09.05, 11:30 beem3 napisała: > Hmmm, jeżeli to miało być pocieszenie to ja dziękuję. Właśnie sobie wczoraj tak > Przepraszam, nie chcialam.... Kazdy organizm reaguje inaczej, wcale nie jest powiedziane, ze zdarzy sie to i Wam. Poza tym - chyba lepiej wiedziec i byc na pewne rzeczy przygotowanym Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Co z tym tyciem? 09.09.05, 11:58 Przecież wiem tak se zazartowałam. Ale ja chyba pojade do gina po recepte na coś innego. Dobrze bylo rano,ale teraz zawroty głowy wróciły-nawet po 1/4 tabletki i słaba jestem jak nie wiem Jestem w kropce,czy dalej sie do tego przyzwyczajac,czy odstawic... Odpowiedz Link Zgłoś
ksara4 Re: Co z tym tyciem? 09.09.05, 21:59 a jesli chodzi o tycie to od lutego na bromkach , duphastonach i clomifenach - 5 kilo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wikied Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 11:06 Ja po bromku miałam okropne sensacje. Głowa pękała, dwa razy zemdlałam. Niestety mój organizm się nie przyzwyczaił. Ginek przepisał mi parlodel. Dużo lepiej jest tolerowany ale więcej kosztuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 11:36 Ja tez sie fatalnie czulam po Bromergonie i zamiast niego dostalam Parlodel - duzo drozszy (ponad 60 zl opakowanie), ale wszystkie objawy jak reka odjal. To jest rowniez bromokryptyna, tylko ze produkowana przez inna firme. Kiedys na forum dziewczyny pisaly, ze podobno Bromergon jest zle oczyszczonym lekiem i dlatego daje tyle objawow ubocznych, ktorych nie daje Parlodel. Odpowiedz Link Zgłoś
milutka31 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 12:57 Wszystko się zgadza. Każdy organizm jest inny i Parlodel rzeczywiście może być lepiej tolerowany chociaż nie koniecznie bardziej skuteczny niż Bromek. Mi gin kazał zacząc od 1/4 potem za kilka dni 1/2 i tak piąć sie do 2x1. Wieczorem Bromek to ostatnia rzecz przd snem-tak powiedział. A dzienna dawke biore podczas obiadu(obiad mam wcześnie bo o 12) i jest ok, mniej więcej biore go co 12 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 16:01 U mnie Parolodel nie jest bardziej skuteczny niz Bromergon, tylko rownie skuteczny. Zmiana leku byla po to, aby zniwelowac wszystkie skutki uboczne, przez ktore nie tolerowalam "Bromka" Odpowiedz Link Zgłoś
kkkkk4 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 22:03 Parlodel i bromergo i bromokorm to JEDNO I TO SAMO!!! Jeśeli chcesz w miare normalnie zniesć kuracje sięgnij po NORPROLAC. Dawka 1 tabletka na noc. Wszelkie odmiany brom...działają na wszystkie receptory (te chore i te zdrowe) dlatego czujesz sie tak podle. Norprolac to lek najbowszej beneracji, który dział wybiórczo na receptor dopaminowy d-3 - odpowiedzialny za nieodpowiedni poziom prolaktyny- czyli załatwia problem a nie wyniszcza organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkkk4 Re: ten okropny Bromergon 09.09.05, 22:05 Co do Dostinexu- mozna sie po nim "starac" ale problem w tym, że libido spada tak drastycznie że raczej sie nie chce! A że go raczej juz nie bedzie w sprzedazy to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Kapituluję :( 11.09.05, 12:00 Nie wytrzymam chyba dłużej. Dzisiaj po 3 dniach brania mniejszych dawek:1/4 tabl - znowu o mało w kościółku nie zemdlałam,jestem osłabiona jak nie wiem,głowa mi pęka i w ogóle. NIe biorę tego więcej! Zastanawiam się,czy jeszcze nie zadzwonic do lekarza i tego odstawienia nie przedyskutować,ale wolalabym dostac cos innego Moze byc drozsze,ale bez tych skutkow ubocznych! Odpowiedz Link Zgłoś
b.dori Re: Kapituluję :( 11.09.05, 12:26 ja tez miałam takie skutki uboczne na początku i wiekszośc dziewczyn,a czy bierzesz na noc lek,wiesz ja gdzieś pontygodniu ,dwóch juz lepiej znosiłam te tabl,poprostu sie przyzwyczaiłam.Może i ty sie przyzwyczaisz,ale jeśli stac cie na droższe to pewnie ze możesz zmienić ,ja zaczęłam od ergolaktyny to samoo co bromek ,ale potem musiałam zwiększyc dawkę bo już jedna tabl na mnie niedziałała i zmieniłam na Parlodel i nawet nieżle go toleruje ,ale tez czasami jest mi po nim słabo ,ale napewno nie tak jak po ergolaktynie. Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Kapituluję :( 11.09.05, 12:43 Ja zakładałam sobie jeszcze wczoraj,że muszę pozazywać ten lek chociaż przez tydzień,ale dzisiaj juz nie mogę Cały czas mi gorąco,jakbym się piekła na słoncu,no i ogólnie strasznie się czuję. Tak,zazywam go na noc,no i tu jest problem,bo chyba powinien najbardziej wtedy dzialac-nie znam sie na tym. Chcę jakiś inny lek,chyba też ze wzgledu na mojego M,bo jego to srasznie denerwuje,ze coś mi jest,a zostaje sama w domu,no i się boi o mnie,taki jest kochany Już sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bbaja Re: Kapituluję :( 13.09.05, 15:11 beem, pytalas mnie wczesniej jaka mam prolaktyne, wiec mialam robiony test z MCP (nie wiem co to) i mam 10,7 ng/ml, po godzinie 143 a po 2 godzinach 104 ng/ml. Wczoraj pierwszy raz wzielam Bromergon i polozylam sie do lozka. Czekalam, czekalam i nic sie nie wydarzylo. Zasttanawiam sie czy jak dzisiaj wezme to moze byc inaczej, czy bedzie ok. Ja najbardziej boje sie tycia. A moja kuracja moze na to wskazywac bo pozniej jak dostane juz miesiaczke to mam brac clostylibegist a pozniej duphaston. Nie wiem jak sie wszystko potoczy. za miesiac chcemy zaczac sie starac o dzidzie. Mialismy od nowego roku ale skoro wyszly problemy to ja wole juz bo moze to dluzej potrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Kapituluję :( 13.09.05, 15:34 No to chyba jesteś jedną z nielicznych osób,na które bromergon nie ma skutków ubocznych. Mnie lekarz jeszcze zasugerował,żebym wzięła jedną tabletkę dopochwowo na noc,no i tak zrobiłam. Ale dziś jest to samo: słabo mi,obraz mi się zamazuje,jestem senna a w dodatku jest mi niedobrze. Jutro jadę do gina po coś innego... A ja prl nie miałam robionej z obciążeniem,nie wiem,czy to dobrze czy źle. Ale lekarz nic mi o tym nie mówił...mam go o to pytac? Odpowiedz Link Zgłoś
bbaja Re: Kapituluję :( 13.09.05, 15:45 nie mam pojecia. Dla mnie te cyferki tez sa tajemnica. Mozesz spytac co znaczy prolaktyna test z MCP to obie bedziemy wiedzily Myslisz ze u mnie tylko dzisiaj tak a jutro tez wystapia obiawy, kurcze nie chcialabym i bardzo ci wspolczuje. Moze przepisze ci te inne drozsze. Chociaz ja chodze do znajomej pani gin i nie sadze aby dala mi te bo tansze, jezeli tamte sa duzo lepsze, tym bardziej ze moja gin nie patrzy na cene a na jakosc. Napisz co u ciebie jak wrociszod gin Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Kapituluję :( 13.09.05, 15:59 Zapytam jutro gina o to MCP. Będę go molestować-już ostatnio mi powiedział,że za dużo wiem mój gin też w zasadzie daje mi dobre tabletki,nie zalezy to od ceny. jak juz wczesniej pisalam,nie mam w zasadzie(poza antybiotykami) problemów z lekami,więc nie pytałam,czy są jakies lepsze leki itp - wkońcu to on jest lekarzem. Wydaje mi się,że skoro dzisiaj dobrze,że się czujesz,to jutro powinno być podobnie,ale tym się nie sugeruj A skąd jesteś? Może zacznę chodzić do Twojej Pani gin... Odpowiedz Link Zgłoś
portalegre Re: Kapituluję :( 13.09.05, 16:53 No tak, zle jest kiedy pacjentka za duzo wie, bo nie mozna jej wtedy kitu wcisnac Odpowiedz Link Zgłoś
beem3 Re: Kapituluję :( 13.09.05, 17:55 NIo Choć mojego gina raczej cieszy,jak ma pojętną i może więcej wiedzącą pacjentkę... Odpowiedz Link Zgłoś
mk1975 Re: Kapituluję :( 13.09.05, 18:42 ja brałam bromka przez jakieś 3 lata z przerwami i nic mi nie było, tylko prolaktyna urosła do 90, potem dostałam norprolac na 6 m-cy i spadła, ale po odstawieniu go znów urosła (i to w 3 tygodnie) i znowu bromek, tylko że teraz jestem cały czas zmęczona i senna (biorę 1,5tabletki). A czy któraś z Was słyszała o przypadku, że po bromku można zajść? Co prawda ostrzegają przed tym ulotki, ale chyba na nas to nie działa Odpowiedz Link Zgłoś
katka113 Re: Kapituluję :( 13.09.05, 18:44 MCP najprawdopodobniej dlatego, że po pierwszym pobraniu krwi na czczo zażywa się 1 tb Metoclopramidu'10 mg - po godzinie kolejne pobranie krwi, a po kolejnej godzinie jeszcze jedno. Niedawno to przerabiałam, dlatego tak skojarzyłam Odpowiedz Link Zgłoś
bbaja Re: Kapituluję :( 13.09.05, 21:33 to jest tak jak piszesz tylko nie wiem jak czytac wyniki wczesniej pisalam jak mi wyszlo, a moja pani gin powiedziala, ze za duza ta prolaktyna i musze brac lekarstawa. nie wiem czy duzo za duza czy tak sobie. Ja juz mam dosc tego tematu troche, chociaz i tak mam szczescie jak narazie odpukać ze nie mam tych wsztstkich skutkow o ktorych piszecie, byle by tak zostalo Odpowiedz Link Zgłoś
bbaja Re: Kapituluję :( 13.09.05, 21:35 to mj wynik mam 10,7 ng/ml, po godzinie 143 a po 2 godzinach 104 ng/ml. Wiesz jak to czytać? Odpowiedz Link Zgłoś