katka113
10.09.05, 22:53
Dziewczyny - mam pytanie do tych obeznanych z problemami tarczycowymi. Jestem
po 6-ściu nieudanych IUI, i dopiero podczas
przygotowań do tej szóstej lekarz skierował mnie na badanie
tarczycy. Okazało się, że jest niedoczynność. Sugerowalam
ginowi, żeby mnie skierował także na badanie
przeciwciał TPO i TG tak abym idąc do endokrynologa miała pełny
obraz. Ale ten chyba w ogóle nie bardzo kumał o czym mówię... suma
sumarum skierowania mi nie dał, ale i tak takie badania zrobiłam na
własną rękę i za własne pieniądze. I co się okazało: TG 21,4 czyli
w normie, ale TPO mam 348 gdzie norma jest jak wiadomo max 35 ...
Zwróciłam na to uwagę pani dr endokrynolog podczas wizyty, ale ta
powiedziała, że nie mam się czym przejmować, że to jeszcze wcale
nie jest żaden straszny wynik. A co wy o tym myślicie?