booogie 13.09.02, 12:24 napiszcie co myslicie o prowadzeniu kobiety w ciazy przez prof. Malinowskigo moje doswiadczenia opisalam na forum `zdrowie kobiety` w watku nie chcę żyć bez dzieci booogie 01-03-2002 16:25 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 23.09.02, 11:37 Witaj, Lecze sie u prof. ok 1,5 roku. Jedno jest faktem, że nie nabiera dziewczyn na zadne dziwne gadki typu poczekamy , zobaczymy, niech Pani próbuje. Robi serie badań i ma doświadczenie w leczeniu. Podejmuje szybko decyzje co i jak! Pewnie, że łatwiej jest powiedzieć, że jest ok jak uda sie zajśc w ciaze i urodzić bobaska, ale wiem, ze wielu osobom pomógł. U mnie wykrył laparoskopowo endometrioze, która był przyczyna moich poronień i pozamacicznej. Poza tym te jego szczepionki (immunologia) też wielu parom przynosza rezultaty pozytywne. Wizyty sa co prawda drogie, ale przyjeżdzają do niego pary z całej Polski. Każda z nas oddała by wiele aby sie udało. Wiem, że czesto z Novum kieruja do niego pary gdy nie udaje sie invitro. Gdybym miała wyrazic jednym słowem swoja opinie o nim to powiedziałabym z cała pewnosćią, że jest profesjonalistą i ma ogromną wiedze. Życzę wszystkim powodzonka w leczeniu u niego i nie tylko. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dadies Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 213.158.195.* 24.09.02, 09:55 A na jakiej podstawie Malinowski wykrył u Ciebie endometriozę. Czy miałaś jakieś objawy przed laparoskopią czy tak "na czuja", bo większość kobiet ma endometriozę. Pytam o to, bo mojej żonie zalecił laparoskopię, bo 80 % kobiet mających problem z zajściem w ciążę ma endometriozę, więc statystycznie moja żona mu podpada, a zaznaczam, że nie ma żadnych objawów endometriozy. Dlatego pytam się czy miałaś jakieś objawy przed operacją ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 24.09.02, 12:01 Czesc, endometrioze wykrył u mnie dopiero podczas laparskopii. Ponieważ wczesniej miałam dwa poronienia i ciąze pozamaciczna chciał poznac przyczyne tego i dlaczego nie udaje mi sie zachodzic w ciąże. Okazało sie, ze mam endometrioze dosc rozlegla jakies zrosty itd. Podczas laparoskopii te najwieksze ogniska zostały usuniete a dalej farmakologia czyli Synarel prze 4 cykle. Nie wiem czy całkowicie udalo sie to wyleczyc ale w jakims stopniu mam nadzieje, że tak. To prawda co piszesz, że wiele kobiet ma endo, która jest przyczyna niemozności zajścia w ciąze. Prof. zleca laparoskopie bo najlepiej mozna ocenic jak to wszystko wyglada, wiec wydaje mi sie to dosc słuszne. Poza tym odrazu moze poingerowac i np. usunac jakies zrosty etc. Niestety ta endo wielu z nas dokuczliwie dotyka. Laparo mozna spokojnie przeżyc wiec jesli Twojej żonie ma to pomoc to mysle, że warto to zrobic. Zycze Wam wytrwałości i powodzonka. Beata Jesli mozesz napisac cos o jej leczeniu i ocenie prof. to bede wdzieczna!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dadies Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 213.158.195.* 24.09.02, 13:26 Niestety mamy mieszane uczucia co do prof. Malinowskiego. Być może jest profesjonalistą i dobry w tym co robi, ale argumentacja jego przekonań budzi wiele wątpliwości. Mamy za sobą wiele badań z mojej jak i żony strony, a on na te wyniki badań spojrzał jednym okiem, tak jak przegląda się ilustrowane czasopismo i powiedział cytuję "Skoro nie może Pani zajść w ciążę to ma Pani endometriozę". Jako argument podał wynik HSG w którym lekarz napisał "małe zrosty otrzewnowe". Natomiast my dowiedzieliśmy się po wielu konsultacjach, że patrząc na zdjęcie HSG, niemożliwe jest rozpoznanie endometriozy. Muszę zaznaczyć, że moja żona nie ma żadnych objawów endometriozy. Być może należy do 1% kobiet, które nie mają objawów endometriozy. Skoro wg Malinowskiego 80% niepłodności to endometrioza, to chociaż mógł podać inne rozpoznanie, a nie z HSG. W tym momencie skompromitował się w "naszych oczach". Być może jest wielkim specjalistą, ale brak mu taktu i profesjonalnego podejścia do sprawy. Niestety nam objawił się jako kolejny biznesmen, który tylko myśli o kasie. Na koniec dodał, że laparoskopię lepiej robić tylko w Łodzi i pod jego okiem, bo tylko CZMP ma odpowiedni sprzęt, a to nieprawda. Wydaje mi się, że kasa przyćmiła mu co jest ważne, jakie jest podejście do tej sprawy przez pary pragnące posiadać potomstwo. Ponieważ nie jesteśmy z Łodzi to chcieliśmy interpretacji wyniku przez telefon. Były z tym olbrzymie problemy i wielka łaska. Na koniec rozmowy doszliśmy do wniosku, że chce abyśmy przyjechali i wydali kolejne 150 zł za 5 minut rozmowy z nim. Tak się nie postępuje. Przykre, ale prawdziwe. Ja i moja żona nie twierdzimy, że nie ma endometriozy, ale sposób zachowania oraz dozowanie po trochu badań immunologicznych, zamiast wykonać wszystkie i dokonać interpretacji wyników, chce dozować po trochu i inkasować "kaskę" za wizyty. Zdaje się nie rozumieć jak bolesne są doświadczenia par walczących o dzieci przez całe lata i często niekompetencja lekarzy. Sorry za tak długą wypowiedź, ale nazbierało się tego sporo. Z żalem doświadczeni w bojach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 24.09.02, 14:22 Bardzo dziekuje za Twoja odpowiedź. To bardzo przykre co napisałeś bo poddaje pod wielką watpliwośc to co robi Pan profesor. Z pewnościa wiele klinik ma dobry sprzet do laparoskopii i wiadomo, że lepiej aby Twoja żona zrobiła ja np. w miejscu zamieszkania i przedstawiła mu ten protokoł pooperacyjny. No ale wiadomo o co chodzi. Pieniadze! Chociaż i tak jest o tyle spoko, że za laparoskopie nie kazał sobie płacić. Znam przypadki w Łodzi w szpitalu Madurowicza, że jeden profesorek od pacjentek które lecza sie u niego prywatnie i płaca tez 150 za wizyte za laparoskopie robiona przez niego bierze od nich od 1000 do 1500 zł. Wiec to już jest porazka...! Malinowski chociaż to wykonuje bez pieniedzy, chociaz szpitalowi i tak płaci Kasa Chorych. To wszystko jest chore. Chce sie miec wiare, że leczymy sie u dobrego specjalisty ale jak na to wszystko sie popatrzy i posłucha opinii to człowiek wie o co w tym wszystkim chodzi. Jesteśmy zdani na łaske lekarzy i cóż począc, ale...! Oni wiedza, że my pary oddamy wszystko i wiele aby doczekac sie potomka. Moje nadzieje, tez już są płynne. Mam 31 lat tak jak pisałam poronienia i pozamaciczna, nadal nic sie nie udaje i tylko ten straszny bol psychiczny co jest i dlaczego znów nie?! Doskonale rozumiem co czujecie bo dotyka nas i wielu innych to samo. Niektórym sie udaje, wiec pozostaje tylko czekać i wciaz próbowac - choć mamy dosyc, że moze jakieś maleństwo uda sie począć i urodzić. Ja już kilku lekarzy przećwiczyłam i nie chce zaczynac od poczatku, ale tez pojawiają sie u mnie watpliwości. Z całego serduszka zycze Wam tego "małego" szczęścia. Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dadies Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 213.158.195.* 24.09.02, 15:16 Dzięki za słowa otuchy. Wam też życzę wytrwałości i powodzenia w walce o maleństwo. Co prof. to jeszcze jedno spostrzeżenie. Faktycznie my mamy tzw promesę z Kasy Chorych na laparoskopię, ale i tak jeśli zrobimy to w Łodzi to "kaska" pójdzie do tego szpitala, co ma znaczenie na utrzymanie CZMP. Wielu lekarzom wydaje się, że pacjęci to zawsze matoły i można im wciskać głupoty, a oni przyjmą to za pewnik. Tak się składa, że dużo czytamy i szukamy informacji w internecie - także w języku angielskim. Z lekarzami trzeba twardo i trzeba być oczytanym. W przypadku mojej żony lekarze nie byli w stanie przez 2 lata stwierdzić dlaczego jej nadżerka się nie goi i dlaczego cały czas odnawia się stan zapalny. Nie będę podawać, która lekarka stwierdziła, że bakterie E. coli przecież normalne i nie ma co z tym walczyć. Dopiero lekarka z Novum kazała zrobić posiew z kanału szyjki macicy i wyszło, że ma bakterie. Przy czym posiew z pochwy był prawie zawsze prawidłowy, tylko upławy były brzydkie. Ponoć dobra lekarka zrobiła elektrokoagulację nadżerki nie robiąc posiewu z kanału. Tak więc nadżerka nie zaleczyła się, bo i jak miała. Jak więc widać, czasami odnosimy wrażenie, że więcej wiemy na ten temat od lekarzy, którym wydaje się, że jak raz zdobyli tytuły, to już nauka jest im nie potrzebna. Więcej pokory Panie i Panowie lekarze. A najgorsze jest to, że płacimy olbrzymie pieniądze na Kasy Chorych, a nam z tego nic się nie należy i tylko pielegniarki i lekarze ciągle lamentują jak to mało mają pieniędzy. Ciekaw jestem tylko kto buduje sobie wille i samochody. Zrobić w balona pacjenta, nabrać kasy za dyżury w nocy przy pacjęcie, a i tak nic nie robić. Niestety w lipcu tego doświadczyłem, gdy zmarł mój ojciec. W momencie, gdy stan jego był bardzo zły to lekarz dyżurny spał i pielęgniarka mówiła, że nie wolno go budzić. Tak więc reasumując. PANIE I PANOWIE LEKARZE I PIELĘGNIERKI - W I Ę C E J P O K O R Y I Z R O Z U M I E N I A dla pacjentów którzy Was utrzymują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.09.02, 08:52 Myślę że skierowanie do Matki Polki przez prof. to nie koniecznie myśl o kasie. To jest oczywiste że różni są lekarze i skoro on ma leczyć woli sam wszystko sprawdzić, a nie ufać innym. Czemu różni specjaliście tak bardzo sprzeczne czasami wydają opinie. A co do sprzętu to myślę że jest dobry, nie bez przyczyny przyjeżdżają ludzie z całej polski. Ja miałam szczepionki obecnie jestem w 29 tygodniu ciąży. Uważam że trzeba zaufać fachowcom AGA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olifka Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: HUPROXY* / 193.178.168.* 27.09.02, 09:29 Sorry Aga ale ja uwazam, ze w dzisiejszych chorych czasach nie wolno ufac nikomu. Trzeba czytac, szukac, uczyc sie i z jakas wiedza isc do lekarza. Bylam u kilku ponoc dobrych specjalistow, ktorzy popelniali karygodne bledny. Za to wszystko placimy niestety MY. Placimy pieniedzmi, czasem (ktorego jest coraz mniej) i samopoczuciem. Najciekawsze jest to, iz leczac sie kilka lat 60 % swojej wiedzy zawdzieczam takim stronom jak np. Nasz Bocian. Lekarze tworza aure wielkiej wiedzy i tajemniczosci. To jest chore i podle. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 27.09.02, 10:33 Witaj, gratuluje ciązy - takie listy jak Twoje az chce sie czytać. Super jak sie udało. Ja lecze sie u profesora ok 1,5 roku, z pewnościa ma wiedze i jest b. dobrym specjalista. Fakt, że bede mogła powiedzieć o nim wszystko co najlepsze nastąpi pewnie po tym jak mi sie uda urodzic dziecko. Z drugiej strony jednak jesteśmy tak jak pisze Olifka zostawione czesto same sobie. I faktem jest, że czesto od lekarzy nie wiele mozemy sie dowiedziec. Ja takze dopiero tutaj na takim forum wiele sie dowiedziałam. Jednak dziewczyny, które maja podobne problemy potrafia Ci wiele wyjaśnic i mozesz sobie to w jakiś sposób odnieśc do siebie, a lekarze...! Co prawda czasami az strach czytac o różnych problemach bo wtedy boli Cie jak nie wiem, że pewne rzeczy zdarzaja sie na oko zdrowym dziewczynom. Jak byłam w 6 tygodniu ciąży dostałam ksiązke od przyjaciółki - Nasza Dziecko - i zaczęłam ja studiować, niestety od rozdziału bóle brzucha, poronienie itd. Niestety to oczywiście zbieg okoliczności zapewne, ale kto wie co robi nasza wyobraźnia - w przeciągu kilku nastepnych dni poroniłam. Sorrki za takie dłuzsze opowieści, ale...! Pozdrówka wielkie! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 195.116.95.* 27.09.02, 11:31 Hej, ja też mam problemy z zajsciem w ciążę. Właściwie próbujemy od ponad dwóch lat. Nie robiałam jeszcze laparoskopii, ale to kolejny krok zaproponowany przez mojego lekarza. Boję się jej (czy to prawda, że robi się ją przez pępek?). Ale z tego co piszecie, to jest do przeżycia i wiele wyjaśnia. Mój Mąż ma niedobre wyniki. Byliśmy u androloga dwa razy i oraz za dużo (bez komentarza). A teraz mój lekarz, będzie się zajmował nami razem. Leczy też bezpłodność meżczyzn. Ta naprawdę, to teraz trochę utknęliśmy. Bylismy na urlopie i dopiero wybieram się do lekarza zapytać co dalej. Miesiąc temu braliśmy razem z Mężem Clostilbegyt (miał pomóc w jajeczkowaniu i oligospermii). Próbowaliśmy w ciągu dwóch cykli. Niestety bez skutku. "Dobre rady - zawsze w cenie..." Proszę o jakieś wskazówki. Pozdrawiam, Patka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 27.09.02, 14:34 Witaj, dobrze,że masz lekarza, który leczy. Co prawda Clostilbegyt nie wiem czy działa, bo ja tez to brałam nawet w ostanim cyklu i niestety nic sie nie udało. Teraz tylko boli mnie brzuch. Nie bój sie laparoskopii. Rzeczywiście robi sie 3 dziurki w tym jedna przez pepek. Ale potem ja np. nie mam prawie wcale blizn. Wszystko zależy jaka bedzie duza ingerencja. Jesli nie bedzie jakiś zrostów etc. to zaraz na drugi dzien wstaniesz, a jesli beda cos usuwać to moze na trzeci dzień. Nic raczej nie boli. Tyle, że jestes po narkozie i musisz dojsc do siebie. Przebywanie w szpitalu tez nie nastraja odpowiednio, ale laparo można przeżyć. Ważne aby poznac przyczyne , a takie badanie moze Ci pomóc. Życze powodzonka! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wroclawianka Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 195.116.95.* 30.09.02, 09:38 Beata, dzięki za słowa otuchy. Chcę iść na tę laparoskopię, bo chcę wiedzieć, co się dzieje. A może okaże się, że jest wszystko OK. Nam Clostilbegyt też niestety nie pomógł. Dlatego robię laparoskopię. Mam nadzieję, że to posunie nasze leczenie do przodu. Pozdrawiam, Patka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 30.09.02, 13:07 Witaj Patka, Z tym clostilbegytem to nigdy nie wiadomo. Mnie tylko jeden raz udało sie zajść w ciąże po jego braniu, ale niestety w 6 tygodniu poroniłam. Generalnie nie wiem czy sa lepsze leki od niego na wspomaganie owulacji, ale ten lek raczej nie jest skuteczny dla wiekszości. Jesli możesz napisac jak długo go (Clost.) brałaś i czy wiesz, że komus po nim sie udało. Ja tylko troszke teraz słyszałam o jakiś zastrzykach, które przepisuja - w godzine po wzięciu trzeba współżyc i sukces "gwarantowany" ale nie chce mi sie w to wierzyć - pewnie jakies kolejne bajki dla nas. Niestety ja nic wiecej o tym środku nie wiem, może słyszałaś?! Zapytam też moze na forum dziewczyny. Gorace pozdrówka 4U! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 195.116.95.* 30.09.02, 14:43 Hej Beata, Clostilbegyt brałam w ciągu cykli - w lipcu i w sierpniu. Później lekarz nam polecił zrobić przerwę, pojechać na urlop, odpocząć... Tak zrobiliśmy tydzień temu wróciliśmy z urlopu. W tym tygodniu wybieram się do lekarza zapytać co dalej? Pozdrawiam, P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: booogie Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: *.toya.net.pl 01.10.02, 17:19 Bardzo dziękuję za Wasze wypowiedzi. Szukam potwierdzenia a jednocześnie pocieszenia w nich. Jeśli chodzi o badania, to uważam, że to uczciwe postawienie sprawy - są one prowadzone przez tą osobę, która bierze odowiedzialność za cały proces od leczenia począwszy aż do urodzenia dziecka. Mnie także prof powiedział, że póki nie zrobię wszystkich koniecznych badań, nie może mi powiedzić co mi jest i wobec tego nie chce "wróżyć z fusów", wyczytywać diagnoży z moich oczu. Poddałam się, choć nie bez walki - jestem straszna panikarą, a jak sie jeszcze nasłuchałam w szpitalu jak się robi dane badanie, to powiedziałam, że owszem poddam sie mu ale tylko pod narkozą. Trzymali mnie tydzień, myśleli, że skruszeję, ale wyszło na moje. Była narkoza, potem diagnoza i leczenie. Teraz próbujemy po raz kolejny - i mam nadzieję,że Bóg wysłucha naszych próśb i da nam cieszyć się macierzyństwem i ojcostwem. Pozdrawiam Was Kochani i dzięki za listy - zwłaszcza za takie konkretne - czuje wtedy że rzeczywiście nie jestem sama ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogusia Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.10.02, 20:35 Witam! Spotkałam się z prof. Malinowskim na wizycie kilka razy. Po pierszej, po zrobieniu odpowiednich badan- oczywiście odpłatnie skierował mnie na laparoskopię. Okazało się że miałam PCO, jakies zrosty. Później były nastepne prywatne wizyty, zapomniał tylko o jednym, zlecić abym zrobiła PC test - test po stosunku. Tak zmarnowałam rok czasu. Póżniej były inseminacje, bez rezultatu, ostatnio druga laparoskopia - efekt-jeden jajowód usunięty, usunięte zrostu z jajników. Do tego zrobiniu PC test dał odpowieć że pomimo, że mąż ma super wyniki (177 mln/ml)to szans na normalne zajście w ciąże nie ma. PC Test wykazał że po 8 godzinach w moim śluzie nie przeżył ani jeden plemnik. Nastepne inseminacje juz gdzie indziej, teraz okazało się że wszystko się rozlegujowało i okres dostaję co 23 dni i pecherzyki - ostatnio 2 nie pękły mimo brania pregnylu. Już nie mam łez żeby płakać, coraz bardziej zastanamim sie nan adopcją, jednak chęć posiadania własnego dziecka nie pozwala podjąc jeszcze tej decyzji. Mam 32 lata i nie mam dużo czasu. Za kilka dni jadę znowu do lekarza, może cos powie. Pozdrawiam gorąco Bogusia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Gynemed - prof Malinowski w Lodzi ???? IP: 212.160.191.* 14.10.02, 15:44 Witaj, Ja także leczę sie u profesora ok 1,5 roku i jak na razie nic. Wiek tez mam "fajny" 31, ale nie poddaje sie jeszcze, chociaz jest bardzo ciezko i takze mysle o adopcji. Łez czasmai brakuje. Wiele z nas jest w takiej sytuacji. To bedzie moze proste zdanie i czesto powtarzane, ale walczmy bo wielu dziewczynom jak pisza sie udało. A psychika najwazniesza ponoc i wiara, choć trudno przestac mysleć o tych naszych kłoptach. Jesli chodzi o lekarza to pewnie wiesz, ze wielu osobom pomógł, z pewnoscia wie co robi. Nie martw sie znane są przypadki, że kobiety zachodziły i rodziły mając tylko kawałeczek jednego jajowodu i jeden jajnik. W naturze są cuda i życze aby Ci sie udało miec to "maleńkie" bobaskowe szczęście! No a teraz prosze usmiechnij sie!!! Bedzie ok! Powiedzmy sobie jakiś komplement: "że jeszcze nie takie stare d... z nas"). Pozdrowionka 4U! Beata Odpowiedz Link Zgłoś