Dodaj do ulubionych

siedzicie? jesli nie, to usiadzcie!

29.10.05, 15:33
a wiec wczoraj rano zjawilam sie w szpitalu, na czczo, gotowa na zabieg
lyzeczkowania! najpierw pobranie krwi, za jakas godzine usg... szlam na nie
jak na skazanie, nie chcac szczerze mowiac ogladac znowu pustego pechrzyka...
polozylam sie na lezance, Pani doktro wlozyla sonde, probowalam podejrzec co
widzi na monitorku, ale miala tak ustawiony, ze nie bylo nic widac... dluzsza
chwile czekalam na diagnoze... Pani doktror zdziwiona mowi: nie bedzie
zabiegu, w pecherzyku BIJE SERUSZKO!!! w tym momencie lzy same zaczely mi
leciec, nie moglam sie uspokoic, Pani doktor zaczela mnie gladzic po nodze,
bo zaczelam sie spinac, a to przeszkadzalo jej w badaniu... odwrocila monitor
w moja strone i zobaczylam TO! zobaczylam jak bije to malenkie serduszko!!
pierwszy raz w zyciu przezylam taki szok!! uwierzycie?!?
polozyli mnie spowrotem do lozka, kazali lezec i czekac... oczywiscie
nadzieje sa, ale... tak naprawde nic nie wiadomo! na wlasne zyczenie
wypisalam sie ze szpitala, lezec moge tez w domu (plamie, wiec mam lezec)!
wszystko w tej ciazy byloby dziwne: po pierwsze od ostatniej miesiaczki ta
ciaza powinna miec 9 tygodni, wg usg ma zaledwie 6. poza tym mam niski
progesteron, do tego beta nie przyrasta jak powinna... za duzo tych "ALE"
slyszalyscie kiedykolwiek o takim przypadku? chyba za duzo dziwnych zbiegow
okolicznosci, prawda?
co powiecie Kochane? pocieszcie jakos, bo jestem na granicy wytrzymalosci!
wczoraj w szpitalu ekstaza, dzis odebralam wyniki i ani progesteron, ani beta
nie jest pocieszajaca... no i ten tydzien ciazy...
lekarz sugerowal, ze to moze naturalna ciaza, jedna po drugiej, ale jak? nie
mialam meza przy sobie od prawie dwoch miesiecy, nikt inny go nie zastepowal!
wiec jak? i jak tu nie wierzyc w cuda?
inny lekarz prawde mowiac nie daje szans tej ciazy... mowi, ze wg niego
serduszko bije troche wolno, choc tak naprawde akcje serca ocenia sie w 8-9
tygodniu zycia maluszka... moze byc po prostu za wczesnie... ale te wyniki...
mamo...
Obserwuj wątek
    • neerroo Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 15:44
      o matko !!! piegoos ...jest serducho!!!...........cały czas 3mam kciukasy i
      modlę się ,zeby wszystko sie dobrze skończyło......ważne że jest nadzieja ,leż
      dbaj o siebie.....nie znam sie kompletnie na tym ,o czym piszesz ale życzę Ci
      z całego serca,zeby maluszek pięknie sie rozwijał....mnóstwo dobrych fluidków
      przesyłam ......buziole 3m sie .
    • mafrolka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 15:44
      Ojej, no to faktycznie zagmatwana sprawa.... Ale moim zdaniem trzeba uzbroic
      się w cierpliwość i poczekać jak to dalej będzie. No pewnie baaardzo jest Ci
      teraz ciężko, dużo myśli tłucze się pewnie po głowie, trudno powiedzieć czy
      cieszyć się czy smucić.... Dlatego-trzymaj się Piegoosku ciepło i dzielnie!!!!
      Tyle razy byłas dla nas wsparciem, wiele osób trzyma za Twoją dzidzię kciuki-
      może więc będzie ok.A co do tych wszystkich "przyrostów"- pewno, ze dobrze jest
      wiedzieć co się dzieje, ale tyle kobiet pojęcia nie ma, że "coś" tam ma
      wzrastać itd, ciąże kończą się urodzeniem dziecka i w życu nie doktoryzują się
      jak my nad paroma cyferkami... Może jednak trzeba uruchowmić pozytywne myślenie
      i ciut odpuścić.... Pzdr ciepło i..... marsz od kompa do łóżka, skoro masz
      leżeć smile M.
      • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 15:47
        ciezko, ciezko... dobrze, ze chociaz ktos rozumie smile tak jak Wy!!
        • egoscicka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:18
          modlilam sie za ciebie kochana, moze bog nas wysluchal , ciesz sie kochana i
          lez i wypoczywaj
    • guziczek78 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 15:56
      to niepradopodobne ..
      trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje maleńkie serduszo
      oby rozsło i przestało juz martwić mamę
      tyle przeszłaś.... życzę Ci oby wszystko się ułożyło
    • cetka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:03
      piegoosek, jestem w szoku! co do tego tygodnia ciazy - wielokrotnie spotkalam
      sie z tym, ze lekarze sie pomylili. trzymam kciuki za was dwoje!!!
      • anntenka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:09
        a ja tak podczytuje i podczytuję twoją historię i jakoś tak od początku miałam
        przeczucie że tego łyżeczkowania nie będzie...
        uzbrój się w cierpliwość i (wiem że się fajnie mówi) myśl tylko pozytywnie.
        skoro bije serducho to szanse są zawsze że będzie dobrze.
        teraz piegoos do wyrka i same pozytywne myśli! ale to już smile
        trzymaj się ciepło. wszystkie tutaj trzymamy kciuki.
        pozdr
        a.
        • magdamajewski Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:16
          PIEGOSS!!! ale waleczne to Twoje malenstow jest. Slow brak zeby to wytlumaczyc.
          Trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze!!!!!!
          magda
        • justynka100 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:29
          Piegoosku kochana, nawet nie wiesz jak się cieszę smile)))
          Mało się odzywam na Forum, bo głównie na Bocianie piszę ale Twoją historię
          śledzę z bijącym mocno sercem bo................jest prawie identyczna jak moja.

          Pigoosku, 8 września miałam transfer świeżynek po drugim ICSI (pierwsze ivf w
          zeszłym roku i potem transfer 1 mrozaka, zero rezultatu) i w 11 dpt beta
          wyniosła 89 jenostek. Moje szczęście było niewyobrażalne ale trwało krótko bo w
          13 dpt beta przyrosła tylko do 106. Oczywiście się trochę załamałam ale po 40
          godzinach zbadałam ponownie i przyrosła do 189, a po 3 kolejnych dobach
          wynosiła już 647. Potem przestałam już badać betę. Na pierwsze USG wybrałam się
          w 27 dpt, czyli wtedy, kiedy większość dziewczyn widzi już serduszko, u mnie
          było widać tylko 1 pęcherzyk i to malutki - 0.83 cm. Lekarz prowadzący kazał
          pokazać się na nastepne USG za 3 tygodnie ale ja oczywiście nie wytrzymałam i
          poszłam do innego, w 36 dpt, kiedy to serduszko powinno już bić i ku mojej
          rozpaczy lekarz serduszka nie stwierdził, a pęcherzyk miał 1,2 cm, a więc za
          mało jak na ten wiek ciąży. Kolejne USG było już u mojego lekarza w ten
          poniedziałek, czyli w 47 dpt i dopiero wtedy lekarz stwierdził serduszko i 2
          pęcherzyk - niestety pusty. na moje obawy co do wielkości i opóźnienia , lekarz
          uspokaja, że najważniejsze, że rośnie i bije serce. Niestety wczoraj pojawiły
          się u mnie plamienia, ponieważ mój lekarz wyjechał, musiałam się posiłkować tym
          drugim, który nie znalazł przyczyny plamienia (jestem w terminie miesiączki -
          może to to) , serduszko w tym jednym pęcherzyku bije, ale rozmiarowo jakieś 2-3
          tygodnie jest w tyle. Zbadałam wczoraj betę i wynosi 11 008, a więc też za
          mało. Sama już nie wiem co o tym wszystkim mysleć.
          Piegoosku, musimy wierzyć, że będzie dobrze, że ciąża to nie matematyka i że
          może akurat nasze Kruszynki takie leniwe są smile
          Gorąco Cię ściskam i cały czas mocno wierzę, że się nam uda smile)))
          • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:45
            jejku! trzymam kciuki Justynko! moze idz do jakiegos szpitala na usg, na Izbe
            Przyjec! w naszym jest super usg, moze i u Ciebie takie sie znajdzie? zeby
            stwierdzic przyczyne plamien! choc moj lekarz dzis przy wypisie powiedzial, ze
            same plamienia bez bolu macicy nie sa grozne! gorzej jesli do plamien dochodzi
            bol, skurcze! trzymaj sie dzielnie i moze tez sie powinnas polozyc?
            u mnie beta duzo nizsza, bo caly czas oscyluje miedzy 2,5-3,5tys.mlU/ml...
            malo sad
            • justynka100 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:53
              Piegoosku kochana,
              jutro rano wybieram się do mojej kliniki, gdzie miałam ICSI i zbada mnie lekarz
              w zastępstwie mojego prowadzącego - USG maja bardzo dobre. Mam same plamienia,
              bez skurczy, dzisiaj jakby mniejsze ale strach ma wielkie oczy i tak sad
              Ale i tak wierzę, że się nam uda smile))
              • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:04
                wierzmy i modlmy sie, bo nic innego nam nie pozostalo! wczoraj w szpitalu
                widzialam sie z ksiedzem... opowiadal o dziewczynach, ktore na prawde
                przeyzywaly w tym szpitalu ogoromne tragedie... on, ten ksiadz mowil, ze
                pracuje w szpitalu dopiero od trzech miesiecy i nie potrafi pogodzic sie z tym,
                ze czasem zywe ciaze trzeba usuwac, takie z ogromnymi wadami genetycznymi,
                takie, ktorym nie daje sie juz nadzeii... a on musi pomagac przejsc przez to
                tym kobietom, ktore wtedy tak cierpia! mowil tez ,ze na wykladach, wmawia im
                sie rozne rzeczy, o abrocji itp. o zlych kobietach, ktore usuwaja swoje
                nienarodzone dzieci! ale teraz dopiero widzi, jak to naprawde czasem moze
                wygladac... ten bol, strach w oczach tych biednych dziewczyn... mowil, ze nawet
                o takim czyms nie myslal...
                przy tych jego opowiesciach, wszystko to, co przezywam jest takie blache... a
                momi to trudno pogodzic sie z tym, ze mialabym teraz stracic moje malenstwo!
                teraz, kiedy widzielismy juz to kochane serduszko!!
                trzymaj sie Justynko!! trzymajmy sie razem!
    • zemfira.m Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:15
      Twoja dzidzia walczy i to jest najważniejsze!!!!
      Tylko masz leżeć murem w łóżku. Trzymajcie się.
      • tekla12 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:45
        Twoja dzidzia gra na nosie lekarzom i normom. Oj, będziesz miała kłopoty
        wychowawcze z takim nonkonformistą.
        • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 16:51
          oj boje sie Teklus, ze jednak nie da rady, ze walczy, ale wszystko wskazuje na
          to, ze nie ma sil... chcialabym sie polozyc i przespac te najblizsze dni!
          pozdrawiam Was cieplo Kochane!
          • tekla12 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:19
            Piegoosku, gdyby wszystko na to wskazywało to byłabyś już po łyżeczkowaniu.
            Maluszki po ivf lubią się rozwijać we własnym rytmie. Podgoni i przestanie
            martwić mamę. Masz rację z tym spaniem, spróbuj spać i spać. Bierzesz celxane?
            • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:24
              juz trzy tygodnie temu, kiedy nie bylo widac nic w pecherzku, lekarz kazal
              odstawic wszystkie lkei... clexane rowniez! dzis zalecil brac acard... a
              dlaczego pytasz?
              • klara_76 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:29
                Piegoosku, dobrze ze usiadlam... Ach, zycie! Czasem jest takie przewrotne...
                Wierze caly czas mocno, ze Twoj bojowo nastawiony do zycia Maluszek zaskoczy
                nas wszystkich. Piegoosku, nie pozostaje Ci nic innego jak lykac Acard i jak
                najwiecej lezec. Zycze Ci mnostwo, mnostwo cierpliwosci na najblizsze dni.
                Wiem, ze przezywasz bardzo trudne chwile, ale mam nadzieje, ze zostanie Ci to
                wynagrodzonesmile Sciskam Cie mocno i nieustannie trzymam za Ciebie!
              • tekla12 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 20:41
                piegoosek napisała:

                > juz trzy tygodnie temu, kiedy nie bylo widac nic w pecherzku, lekarz kazal
                > odstawic wszystkie lkei... clexane rowniez! dzis zalecil brac acard... a
                > dlaczego pytasz?

                Bo wydaje mi się, że w dobrze ukrwionej macicy maluszek będzie się lepiej
                czuł.
    • inga30 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:44
      piegoosku, cieszę sięsmile to Mrożaczek, więc widocznie rozwija się we własnym
      tempie.
      • lucysia32 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:49
        Kurcze, aż się popłakałam!!!! Trzymam mocno kciuki za Maluszka i za
        Ciebie....Buziaczki
        • pea_74 Piegoosku, Justynko 29.10.05, 17:53
          trzymam za was kciuki!
    • niunia90 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 17:56
      Piegoosku kochany!!! Łzy lecą mi po policzkach. Jakie to twoje maleństwo
      waleczne!!! Ja nie wierzyłam w to całe łyżeczkowanie i cieszę się bardzo, że to
      małe serduszko tak bardzo chce bić.
      kochana, leż, odpoczywaj i myśl pozytywnie. Zobacz ile dziewczyn przesyła ci
      pozytywne myśli i ile trzyma za was kciuki!!!
      Trzymaj się!
      Pozdrawiam.
      marzena.
    • ziutabezbuta Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 18:25
      Piegoosku, ja jestem nastepna ryczaca dzis jak bobr baba ...ale to z radosci!
      Co rano zagladam tu czy nie ma jakis wiesci od Ciebie i trzymam mocno kciuki za
      Twoje i Justynki malenstwa. Wierze, ze wszystko sie dobrze ulozy.
    • lezama Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 18:29
      śledzę Twoje losy i cały czas myślę, że będzie dobrze. Nie wiem, skąd takie
      przekonanie, ale wierzę. Pozdrawiam ciepło, lezama
    • ziabuchna Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 18:31
      o Boże- nie wiem, co napisać.... Trzymajcie się oboje, będę ściskać za was
      kciuki mocno, najmocniej jak tylko potrafię!!
      pozdrawiam gorąco, dbajcie o siebie- Beata
    • jlo2 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 19:07
      piegoosku nieustajaco trzymam za was kciuki. ach ,ostatnie tygodnie chyba na
      zawsze zostana w twojej pamieci , lekko nie bylo. oby tylko pozostalo mile
      wspomnienie! tak bardzo ci kibicuje juz od kilku lat i z calego serca zycze
      powodzenia. domyslam sie co musisz czuc , ten lęk i niepokoj ale walcz
      dziewczyno , nie poddawaj sie.
      pozdrawiam cieplutko i czekamy na dobre wiesci.
      jlo
    • borowinka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 20:15
      Oj ale bybyło super.
      Powiem Ci jedno dbaj o siebie, duzo odpoczywaj i mocno wież ze bedzie wszystko
      ok.
      Trzymam mocno kciuki.

      Pozdrawiam
    • alinka761 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 20:33
      Mało się odzywam a więcej czytam...ale Twoją historię śledzę z uwaga i nadzieją
      że zakończy się szczęśliwie.Bardzo mocno trzymam kciuki i życzę dużo sił i
      wtrwałości.Gorąco pozdrawiam,wypoczywaj i dbaj o siebie i Maleństwo!!!
      • beata.anna Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 21:38
        O rany!!! piegusku na pewno się uda życzę Ci tego z całego serca
        pozdrawiam gorąco
    • masza76 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 23:08
      piegoosku, wyniosłam się niedawno z tego forum na ciążowe, ale zagladam tu
      codziennnie po kilka razy, zeby zobaczyć co u Ciebie słychać. trzymam za Was
      kciuki, i tak jak nieczęsto to robię tak pomodlę się za Ciebie i Twoje Dzielne
      Maleństwo.w końcu życie jest cudem
      • pandziksa Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 23:30
        Tak bardzo się
        cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak przy okazji to była kiedyś już dziewczyna na forum z
        podobną historią i tez w stosunku do wieku ciąży opóźnienie było jakieś 3
        tygodnie. Po prostu ciąża nie rozwijała się. Tez miała mieć łyżeczkowanie ale
        do tego nie doszło. Potem maleństwo zaczeło się rozwijać normalnie ale cały
        czas na usg wychodziło opóźnienie o około 3 tygodnie. Urodziła się chyba
        dziewczynka. Pamiętam, że ta mama pisała coś takiego "co moja mała robiła przez
        te 3 tygodnie - niewiadomo". Trzymam kciuki. Potwierdza sie teza bodajże pimpka-
        sadeło. Niełyżeczkować . Zawsze jest nadzieja. Życzę spokojnych 9 miesięcy.
        Teraz już wszystko będzie w porządku.
    • ewa778 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 29.10.05, 23:49
      piegoosku, moze mi nikt nie uwiezy, ale az sie poplakalam. zycze wam duzo
      szczescia i wytrwalosci. i powodzenia, zeby sie wszystko udalo. jak sobie zyczysz.
      Ewa
      • iga302 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 30.10.05, 01:05
        o qrcze....musi byc dobrze nie po to bije serducho i sie broni ...
        trzymam kciuki jak nigdy ...i nie tylko ja...
        tez sie poplakalam ...
        pozd...
    • mamadwojga Super wiadomość :-) 30.10.05, 07:14
      Nareszcie dobra wiadomość!
      W tym smutnym świecie muszą się przecież dziać jakieś cuda, prawda?
      Czterokilogramowego cudu życzę smile, albo dwóch!
    • mela00 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 30.10.05, 07:39
      Piegoos! Czy ja muszę ciągle płakać przez Ciebie?! Leż i nie podnoś się, bierz
      tabletki, i myśl ciepło o Maleństwie. Inga ma rację, to Śnieżynka, może się
      jeszcze nie dobudziła na dobre smile)
      ściskam Was ostrożnie, dbajcie bardzo o siebie i koniecznie dawaj znać, jak
      rozwija się sytuacja
      • justynka100 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 30.10.05, 11:45
        Piegoosku kochany,......ja juz z gry odpadłam sad((( Cała noc oka nie
        zmrużyłam, do plamień doszły skurcze i okropny ból, wiedziałam juz co to
        znaczy, przemyśłałam cała noc i opłakałam Maleństwo, dzisiejsze USG to
        potwierdziło,serduszko przestało bić. Jutro dla formalności kolejne USG i beta
        i czekanie.....aż się to wszystko samo oczyści, bo już zaczęło.
        Przeczytałam o Twoim spotkaniu i rozmowie z tym księdzem w szpitalu....chyba
        teraz łatwiej mi się jest z tym pogodzić niż miałabym być może za miesiąc
        podejmować decyzję o usunięciu płodu z ciężkimi wadami......widać dla to było
        pisane i z pokorą przyjmuje, co los mi zgotował. Za pół roku podejdę znowu.
        Piegoosku, za Ciebie trzymam nieustająco i wierzę, że Twój Maluszek zwycięży, a
        Ty po porodzie będziesz podobnie jak ta wspomniana dziewczyna mogła powiedzieć,
        że co robił przez te 3 miesiące Twój Bobas - niewiadomo smile)))

        Sciskam mocno smile
        • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 30.10.05, 13:16
          strasznie mi przykro Kochana!!!! strasznie!!
          nie wiem co napisac madrego...
          trzymaj sie!!!!!
          • samanta25 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 30.10.05, 22:08
            Piegoosku ja dalej będę trzymała kciuki i wierzę, że będzie dobrze smile)

            ********
            48 cykl starań w
            moim sercu jest ból
            każda nowa możliwość przynosi mi nadzieję
        • klara_76 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 30.10.05, 18:40
          Justynko, tak mi przykro....
          • pea_74 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 08:33
            Justynko! bardzo mi przykrosad przytulam cie b. maocno
            Piagoosku za ciebie trzymam wciaz kciuki!
        • lomre Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 13:51
          Justynko........ nic dodać. Trzymaj się....
    • larvva siosa 31.10.05, 12:22
      niewiele moge dodac do tego co napisalam na gg

      trzymam kciuki za cud... bylby to najwspanialszy cud i prezent jaki mozna sobie
      w calej twojej historii wymarzyc!

      oby serduszko bilo
      oby cialko slicznie roslo
      jeszcze tylko kilka miesiecy... a potem juz aby tez cud cieszyl twoje oczy a
      nie tylko brzuchwink

      trzymaj sie aga!!!!!!
    • sylasia Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 13:04
      Ja nie mogę. Co za zwrot.Nic nie mogę mądrego od siebie dorzucić. Trzymam
      kciuki. Ile Ciebie to kosztuje...
      Pomodlę się do Anioła Stróża Twojej Drobinki.
    • sylasia Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 13:09
      Justynka, tak mi przykro. Mocno Cię przytulam.
    • lomre Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 13:52
      Cuda się zdarzają. Pomóż bobaskowi walczyć - ono tak sie stara. Leż, odpoczywaj
      i walcz!
    • marijohanna Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 19:23
      walcz maluchusmile))
      • justynka100 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 21:02
        Piegoosku kochana, jak się czujesz? Napisz chociaż parę słow.

        Ja kochane bardzo dziękuję za wsparcie, już mi troszkę lepiej i modlę się,żeby
        obyło się bez szpitala. Jak na razie da się przeżyć, chociaż nie jest
        lekko....pomału myślę juz o kolejnych próbach, bo przecież się nie poddam smile

        Pozdrawiam
        • marijohanna Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 31.10.05, 21:09
          justynlo sciskam cie mocno. wlasnie przeczytalam co sie stalosad(
        • piegoosek Justynko... 31.10.05, 23:53
          ...chyba wlasnie poronilam... jutro znowu do szpitala sad(((((((((((((((((
          • zuzia36 Re: Justynko... 01.11.05, 00:42
            sad(((
          • iga302 Re:piegoosek 01.11.05, 01:09
            jak tosad
            ja i tak nie wierze....
            • iga302 Re:piegoosek 01.11.05, 09:28
              piegoosek...dzińdobry??co u Ciebie......!
              • justynka100 Re:piegoosek 01.11.05, 10:59
                Piegoosku, jestem z Tobą myślami, kochana trzymaj się.....sad((((
          • larvva siosa... 01.11.05, 12:58
            mysle o was caly czas...
    • piegoosek Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 01.11.05, 18:36
      wlasnie wrocilam ze szpitala... wczoraj poronilam... dzis lyzeczkowanie,lekarz
      stwierdzil,ze woli wylyzeczkowac, nie wszystko wczoraj wypadlo...
      wiec koniec... troche czuje ulge, ale i ciagle chce mi sie plakac...
      • magdamajewski Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 01.11.05, 18:53
        piegoosku nawet nie wiem co ci napisac. Wyplacz sie kochana, lepsze dni na
        pewno nadejda.
        Sciskam
        magda
        • mafrolka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 01.11.05, 18:59
          Naprawdę strasznie mi przykro. Cały czas wierzyłam, ze jednak będzie ok. Nie
          wiem co napisać, żeby było Ci lżej..... Także po prostu-trzymaj się pomimo
          wszystko, ślę wirtualne wsparcie. Jestem pewna, że los wynagrodzi wreszcie
          Waszą wytrwałość, cierpliwość... Ściskam, M
      • mela00 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 02.11.05, 09:13
        Piegoosku kochany, przytulam Cię mocno
      • samanta25 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 02.11.05, 15:23
        Piegoosku strasznie mi przykro sad(
        Musisz wierzyć, że kiedyś się uda smile))

        ********
        48 cykl starań w
        moim sercu jest ból
        każda nowa możliwość przynosi mi nadzieję
      • gusinka Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 03.11.05, 14:37
        Bardzo mi przykro Piegoosku. Trzymaj się mocno.
      • 56at Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 04.11.05, 16:44
        Witam Cie Sledze Twoją historie jest mi strasznie przkro daj znać co u Ciebie.
        Ja leczyłam się pięc lat.Nie mam dzieci teraz w wieku 40 lat znowu coś mnie kręci.
        Bardzo mocno Cie pozdrawiam trzymaj się dziewczyno dzielnie i nie poddawaj sie.Anka
        • piegoosek hej Aniu! 04.11.05, 18:24
          nie poddaje sie! o nie! bylam dzis jeszcze na zwolnieniu i wyszorowalam cala
          chalupe! to u mnie dobry objaw! jak mam chandre, wtedy biore odkurzacz i
          przetrzepuje wszystkie katy! i od razu mi lepiej na duszy jakos... czysciej!!
          dziekuje Ci za slowa otuchy! ja moge Ci tylko powiedziec, ze na Twoim miejscu
          startowalabym znowu! dlaczego przerwaliscie walke? dawno to bylo? bedziemy Ci
          tu dopingowac jesli sie zdecydujesz!!
          daj znac, jak decyzja smile trzymam kciuki, choc domyslam sie, ze to nie takie
          proste po przerwie o powiedzeniu sobie "stop"...
          pozdrawiam Cie cieplo!
          piegoos
          • 56at Re: hej Aniu! 04.11.05, 20:31
            Bardzo się ciesz,że będziesz walczyłasmileja ruszałam do sklepów i kupowałam co
            popadnie.Teraz bardzo żałuje że się poddałam,ale mimo 40 lat znowu wracam myślami
            że może warto jeszcze powalczyć.Teraz leczę sie u endokrynologa i jak wszystko
            bedzie pomyslnie ruszam walczyc!!!Trzymam za Ciebie kciuki.Czy możesz mi napisac
            gdzie się leczysz ja byłam stałym bywalcem novum nie odpuściłam ani jednego cyklu.
            Pozdrawiam gorąco i do boju.smile
            • piegoosek Re: hej Aniu! 04.11.05, 21:45
              smile ja rowniez od ponad roku jestem pacjentka Novum, wczesniej leczylismy sie w
              Invicta w Gdansku, stad jestemy... ciezko troche z kontaktem z lekarzami przez
              telefon,w ogole ciezkie jest takie zdalne leczenie... czasem przypomina
              bioenergoterapie przez tel wink mamy jeszcze 9 mrozaczkow i juz za dwie-trzy @
              jedziemy po nastepne maluchy smile ciesze sie, ze sie nie poddajesz smile bede
              trzymac kciuki za Ciebie!! smile sciskam cieplo!! i pisz, pisz!! latwiej jakos
              razem smile
              • 56at Re: hej Aniu! 04.11.05, 21:52
                Ja chyba wszystkich medyków przerobiłam w tym cudnym miejscuwinkale byłam pod
                opieka dr. Sowińskiej.teraz muszeę uporac się z przerostem bł macicy na skutek
                zaburzeń drugiej fazy cyklu biore leki potem łyżeczkowanie i do boju.Jak zdrowie
                pozwoli bo przypływ si i optymizmu wyraśnie rośnie.Życzę Wam powodzenia będe
                mocno piąchy zaciskać.
                • hali11 Re: hej Aniu! 04.11.05, 22:30
                  Nigdy nie jest za późno! Ja też dobijam prawie 40-stki,i walczę .Czegoś w
                  serduszku brakuje,miłości do ukochanego maleństwa.Nie poddawaj się.Pozdrawiam.
                  • 56at Re: hej Aniu! 04.11.05, 22:47
                    Wielkie dzięki za otuchę,ale ja za dwa m-ce kończe 41sadniestety.Najpierw uporam
                    się z konsekwencjami długotrwałego leczenia i będziemy dalej działali.Pozdrawiam
                    i życzę Ci powodzenia trzymaj sie cieplutko.Anka.
            • piegoosek Re: hej Aniu! 04.11.05, 21:46
              acha... ja tez wybieram sie na zakupy, ale powiem szczerze, ze u nas z
              kupowaniem to bieda... wolalabym pojechac np. do Wawy smile)) szczerze...u nas w
              kazdym sklepie to samo, a jesli juz cos super,to kosztuje majatek...
              • larvva Re::-) 04.11.05, 21:50
                piegoos - ciesze sie ze czytam twoje posty pelne takiej energii
                trzymaj sie dzielnie - a jak masz ochote to wpadnij i u mnie posprzatajwink
                caluski
                • piegoosek Re::-) 04.11.05, 22:39
                  hihihi lobuzie smile)
                  juz jestem skonana... mam nadzieje, ze wiecej dolkow nie bedzie i znowu
                  zarosniemy kurzem smile)) oj siosa... a juz myslalam, ze bedzie super! moze uda
                  nam sie spotkac kiedys w Novum? smile kiedy sie wybierasz?
    • niunia90 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 01.11.05, 19:01
      Piegoosku, tak bardzo mi przykro. Ale musisz być silna, po to aby podjąć
      kolejną próbę!!!
      Wypłacz się, a potem wracaj na ring!
      Przytulam cię serdecznie.
      Marzena
      • klara_76 Re: siedzicie? jesli nie, to usiadzcie! 01.11.05, 20:36
        Ogromnie mi przykrosad(( Nawet nie wiem, co napisac, bo zadne slowa nie ukoja
        bolu, ktorzy przezywasz... Trzymaj sie dzielnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka