100ania
09.11.05, 15:13
Cześć dziewczynki kochane!
Do tej pory więcej czytałam, czasem coś tam odpisałam, a teraz sama mam
problem. Od paru miesięcy staramy się o drugie dziecko. Wiedziałam, że łatwo
nie będzie, bo już z poprzednią ciążą były problemy, ale miałam taką cichutką
nadzieję, że może tym razem pare spraw zostanie mi oszczędzonych. Nic z tego
i to z mojej własnej głupoty. Otóż problem u mnie polegał na słabej
wydolności ciałka żółtego, więc żeby się "podreperować" zakupiłam sobie
mastodynon. Brałam go sobie 6 tygodni, 2 razy dziennie po 30 kropli.
Dorobiłam się bardzo bolesnych piersi (bolesność ustąpiła po 3 dniach od
odstawienia leku) i mlekotoku (który nie ustąpił do tej pory - 2 miesiące).
Prolaktyna w normie zrobiona w 22 dc. Wczoraj dostałam na to bromek, no i
zupełnie zgłupiałam jak sobie dzisiaj poczytałam różne rzeczy na różnych
forach. Moja gin każe mi go brać 2 razy dziennie po 1/2. Nic nie wspominała o
kontroli PRL, kazała się zgłosić za 5 tyg. Jeżeli w tym czasie stwierdzę
ciążę to powoli odstawiać. Tymczasem na ulotce jest napisane, żeby leku nie
podawać we wczesnej ciąży, a na innym forum znalazłam wypowiedzi dziewczyn o
tym, że po zbyt szybkim odstawienie leku wracał mlekotok i zdarzały się
poronienia. Jak któraś z Was coś więcej wie w tym temacie, to będę wdzięczna
za podzielenie się ze mną tą wiedzą.
Pozdrawiam Ania.