Dodaj do ulubionych

Mając doła...

27.12.05, 08:16
Witajcie po świetach. Pisałam na forum o moim problemie, tydzien temu. Otóz
mam 44 dzien cyklu, w 36 dn., wystapiło u mnie dziwne plamienie wygladało jak
poczatki @, bo było skąpe i trwało 3 dni, bardzo chcarakterystycznym tak
jakby dla koncówki @. I nie wiem czy taka była moja @, zreszta pierwszy raz w
zyciu cos takiego miałam, czy to cos innego. Szukałam czegokolwiek na forum
na ten temat,ale zadna z dziewczyn nie miała czegos takiego. Na ciąze zbytnio
nie licze, bo pewnie miałabym jakies objawy, ale niestety cisza, kompletnie
nic. Test robiłam raz dwa tygodnie temu, wyszedł negatywny. Jeszcze najgorsze
jest to ze moj gin. przyjezdza po nowym roku i musze tyle czasu czekac zeby
otrzymac odp. na pytania, bo tylko on moze mi pomóc. Nie wiem czy to
plamienie traktowac jako @ i liczyc dni cyklu od poczatku czy to jest wciaz
ten sam cykl?
P.S. wczoraj mąz do mnie powiedział, ze czeka na najpiekniejszy prezent na 30
ur., które obchodzi 26 marca, domyslacie sie chyba na co?
Mam delikatnego doła...ale pozostaje czekac, moze na cud?
Moze to głupie, ale troche podtrzymuje na duchu, wiem ze nie jestem sama.
Pozdrawiam EWA
Obserwuj wątek
    • 56at Re: Mając doła... 27.12.05, 08:22
      A może oznacz bete.Kurcze mój gin mówi mi zawsze że plamienie "inne" trzeba
      zgłaszać i szukać przyczyny.Ja pisałam Ci o moim plamieniu ale o było w srodku
      cyklu.Jeżeli był to cykl stymulowany to obraz @ być może mogł się zmienić,ale to
      wszystko gdybanie.Będąc w ciązy niekoniecznie musisz mieć objawy,wiele dziewczyn
      ich nie ma a okazuje się że sie udało i odwrotnie.
      • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 08:35
        Własnie to jest takie gdybanie, czasem mysle ze faktycznie moze sie udało, ale
        zaraz wracam na ziemie, taka juz ze mnie pesymistka, wiem tez ze kazda z nas
        moze miec rozne objawy ciązy, lub ich brak. Co było dziwne w trakcie tego
        plamienia, odczuwałam ból jajników, na przemian chwilowe kłócie, które po
        chwili odchodziło. Dzisiaj podobny ból mnie obudził,a le juz minął...
        Pytan mnóstwo, a kto mi na nie odpowie?
        P.s. cykl nie był stymulowany, staramy sie naturalnie zajsc w ciaze 6 cykl i
        cisza...
        • 56at Re: Mając doła... 27.12.05, 08:39
          oznacz bete koniecznie!!!
          • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 08:59
            Chyba tak zrobie, ile mozna czekac? Czy tym razem wyszedłby sikaniec?
            • rafulka Re: Mając doła... 27.12.05, 09:03
              Eve wiem, że jak mnie jakiś post denerwuje, to nie powinnam go czytać, ale ...
              O tej pieprzonej becie wszystkie piszemy ci od chwili twojego pierwszego w tej
              sprawie postu.
              Nie usłyszysz od nas: jesteś w ciąży, bo a) żadna z nas nie jest ginekologiem,
              b) dajemy rady (a dostałaś ich od nas sporo). Więc daj sobie już spokój i a)
              idź do innego lekarza, b) idź na betę.
              Pozdrawiam
              • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 10:07
                Nie ma to jak podtrzymanie na duchu, przepraszam ze Cie zdenerwowałam, nie po
                to tu weszłam...
            • 56at Re: Mając doła... 27.12.05, 09:08
              Idź na bete to najbardziej wiarygodne za kilka godzin bedziesz miała wynik.
              Będziesz wiedziała na czym stoisz bo jeśli nie jestes w ciazy to tą niby@ trzeba
              zdiagnozować.
              pozdrawiam,ania
              • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 11:01
    • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 09:47
      Nie ma jak to podtrzymanie na duchu.
      Dzieki
      • rafulka Re: Mając doła... 27.12.05, 09:55
        Eve rozumiem, że pijesz do mnie, ale zrozum dziewczyno, że to towje zachowanie
        jest irracjonalne. Podniosę cię na duchu, jeśli napiszesz, że byłaś na becie, o
        której piszą ci wszystkie nicki. Powtórzę jeszcze raz - chcesz, abyśmy ci
        napisały: tak Eve jesteś w ciąży, twoje objawy i plamienia o tym świadczą? Otóż
        nie napiszemy. Miałaś plamienia (mogła być miesiączka, dziwna, o czymś
        świadczaca, ale @), miałaś iść na betę jeszcze przed Wigilią (nie byłaś)i masz
        pretensję, że cię nie podtrzymujemy na duchu. Na Boga - zlituj się
        • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 10:13
          Tego nie oczekuje, bo co ma byc to bedzie. Jednak bywa tak ze niektóre z was
          mają watpliwości, pytania myslałam ze ktos moze miał podobnie i czegos sie
          dowiem. Jest okres poświateczny, moj gin. wyjechał kom. ma wyłączoną, jezeli
          nie rozumiesz tego co czuje to poprostu nie odpisuj.
          • 56at Re: Mając doła... 27.12.05, 10:19
            Eve a czy ty leczysz sie w klinice leczenia niepłodnoci bo jeżeli tak to tam
            przyjmie Cie lekarz w zastępstwie.
    • 56at Re: Mając doła... 27.12.05, 10:25
      Eve nie martw się doły się zdarzają wiem coś o tym niestety, ale trzeba się
      dźwigać i działac.
    • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 11:23
      Dziewczyny wybaczcie, ale to chyba frustracja...
      • rafulka Re: Mając doła... 27.12.05, 11:27
        Domyślamy się. Każda z nas ją ma...
        • eve_23 Rafulko 27.12.05, 11:56
          nie gniewaj sie, poprostu czasem przestaje wierzyc i stad ten pesymizm, a nie
          znosze rozczarowan, ale takie zycie
          • rafulka Re: Rafulko 27.12.05, 12:12
            Słonko ja się nie gniewam. Boże broń. Wiem, co to jest rozczarowanie, gdy w
            dniu spodziewanej miesiączki z bijącym jak oszalałe serce biegasz do kibelka i
            z nadzieją wracasz "może się udało", choć dobrze wiesz/czujesz, ze to nie ma
            sensu, bo łupanie w krzyżu, piersi bolesne, złe samopoczucie, kłótnia o
            pierdołę w domu... W moim przypadku bez in vitro nie ma szans na ciążę, więc
            tym bardziej się ganię za takie cykliczne zachowania. Ale to jest silniejsze,
            bo przecież cuda się zdarzają, a czemu by nie mnie? Więc rozumiem cię. Rozumiem
            twoje zachowanie, uwierz. Zwłaszcza, że pewnie nie masz w karcie diagnostycznej
            wypisanych wyroków typu: PCO, niedrożność, endometrioza, etc. Dziwię się tylko
            jednemu: dlaczego boisz się sprawdzić i zrobić tę betę - może to to o czym
            marzymy.
            • eve_23 Re: Rafulko 27.12.05, 12:32
              Odkładam to z dnia na dzien, choc mam swiadomosc ze to nic nie zmieni,
              jednoczesnie przedłuzam wizje wiadomo jaką, te swieta mnie troche dobiły, mam o
              6 lat starszego meza ma 33 lata, widze jak patrzy na dzieci znajomych, a on
              widzi jak ja patrze. Ale nie dołujemy sie nawzajem bo poprostu czekamy na cud.
              Nie mamy stwierdzonej niepłodnosci, bo za wczesnie zeby juz wariowac, trzeba
              jeszce odczekac, taka jest przeciez zasada. Na początku tylko czytałam wasze
              posty, listy, zwiazałam sie z tym forum, na tyle ze odwarzyłam sie pisac, moze
              nie mam prawa porównywac swojej sytacji np. do twojej, ale zaczynam sie
              marwtic, szuakm odpowiedzi na swoje pytania. Mysle o zmianie gienkologa,
              traktuje mnie zbytnio przedmiotowo, pacjentka jak kazda inna, a moze to ja juz
              z tego wszystkiego mam pretensje Bóg wie do kogo. Jednak jest jak jest.
              Dziekuje za rady i gorąco pozdrawiam.
              Wiara przeciez czyni cuda.
    • rafulka Re: Mając doła... 27.12.05, 12:46
      Eve Twój mąż ma 30 lat (tak napisałaś w pierwszym poście w PS) czy 33 (w
      ostatnim), bo to diametralnie zmienia postać rzeczy jeśli chodzi o starania i
      Twoje jako 24-latki (tudzież 27-latki) i jego. Jeśli to opcja "starsza" to
      winniście zintensyfikować działania celem ustalenia sytuacji...
      • eve_23 Re: Mając doła... 27.12.05, 12:49
        przepraszam bład w pisaniu, jestem w pracy i w miedzyczasie odp.
    • liana6 Re: Mając doła... 31.12.05, 13:30
      ja niestety tak mam czasami
      pare kropelek przez 2 3 dni i koniec
      bunt hormonow?? pewno tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka