08.02.06, 19:41
właśnie moja bliska koleżanka urodziła dzisiaj synka. Jutro idę do szpitala
na odwiedziny ,a od samego myślenia o tym ryczę.Nie chcę jej sprawiac
przykrości,a nie wiem,czy dam radę.W dodatku mój M był u lekarza,a ten kazał
powtórzyc mu podstawowe badania nasienia i nic konkrtnego mu nie
powiedział.Mam wrażenie,że kręcimy się w kółko i jestem złamana.Ginekolog
odesłała mnie do endokrynologa i "umyła ręce",a ja nie wiem co robic
dalej,pogubiłam się.W dodatku zaczęłam kłócic się z M,a przez 7 lat
znajomości NIGDY (naprawdę) się nie kłóciliśmy.Przepraszam ,że takie to
długie,ale mi źle.
Obserwuj wątek
    • tekla12 Re: Pomocy 08.02.06, 19:45
      No to nie idź do szpitala. Przecież możesz czuć się grypowo a wtedy wizyta u
      noworodka udpada. Co do reszty - ściskam serdecznie.
      • flisa3 Re: Pomocy 08.02.06, 21:21
        Dam Ci chyba dobrą radę. Nie idź do tego szpitala. Będziesz czuć się
        okropnie.Wiem cos o tym. To bardzo boli.
        • weronusia Re: Pomocy 08.02.06, 21:27
          Tekla ma recję grypa szaleje !!!!!!!!
          A szczerzenie zębów na pokaz tylko Ci zaszkodzi.
    • kate1325 Re: Pomocy 09.02.06, 09:40
      Dziewczyny mają rację nie idź. Grypa może się każdemu przytrafić. To byłoby dla
      Ciebie za duże obciążenie psychiczne. Chociaż musze Ci powiedzieć że moja
      przyjaciółka jest w ciąży, bedzie rodziła w maju. Nasi mężowie bardzo się
      przyjaźnią dlatego dosyć często się spotykamy. Nikt nie wie jak mi jest wtedy
      cholernie ciężko, tym bardziej że oni nic nie wiedzą o mojej walce i ciągle się
      dopytują kiedy my się postaramy. Horor.
      • krychaw Re: Pomocy 10.02.06, 00:15
        dzięki,miałyście rację,a ja nie posłuchałam. Tak długo nie widziałam kumpeli.że
        poprostu nie wypadało mi nie iśc. Polazłam jak to durne cielę ,a tam sale pełne
        niemowlaków. Jakiś wysyp - podostawiali łóżka ,bo tyle dzieciaków się pcha na
        ten świat. Załamałam się.Ryczę jak jakiś bałwan,w ogóle wszystko jest do bani.
        Mam już dośc ,a to dopiero początek....................
        • niesiek6 Re: Pomocy 10.02.06, 00:49
          To ze poszlas nie odwrocisz wiem co mozna czuc w takiej sytulacji moje prawie
          wszystkie kolezanki albo maja dzieci albo sa w ciazy (no troche dramatyzuje)
          ale za kazdym razem boli tak samo jestem mama Aniolka poronilam w 2003 i jak
          patrze na dzieci w podobnym wieku a wierz mi ze licze kazdy miesiac to boli jak
          cholera i rycze tak samo jak Ty -mozemy wspierac sie nawzajem bo nikt kto nie
          ma takich problemow nie zrozumie co Czujesz jestem z Toba to trzeba wyplakac
          potem sie podniesc i walczyc dalej gdzies przeczytalam :"CO CIE NIE ZABIJE TO
          CIE WZMOCNI" a moja cudowna Babcia tak mnie zawsze pocieszala BOG ZSYLA LUDZIOM
          TYLE CIERPIENIA ILE MOGA ZNIESC A POTEM TYLKO POMAGA nam tez pomoze ZOBACZYSZ
          trzymaj sie i ocieram choc 1 lezke
          • perla33 Re: Pomocy 10.02.06, 08:21
            Krychaw dokładnie wiem co czujesz-byłam w identycznej sytuacji-poszłam -
            posiedzialam-uśmiech przylepiłam do twarzy-ale za to jak wróciłam ze szpitala-
            uuuuuuuuuu........BOLAŁO i to jak cholera, nie wiedziałam gdzie mam sie
            schować, juz nawet łez brakło. Jeszcze jeden miałam taki ciężki moment jak ją
            wypisali do domu-jak sobie pomyślałam ze Ona tam Z dzidzią........Ale przeżyłam
            i teraz chodze sie bawić z jej 4 miesięcznym synkiem i jestem szcześliwa ze
            moge go potrzymać, przytulić i jak wracam do domu to już nie czuje tego bólu
            czuje ze fajnie spedziłam dzieńsmile)(staram sie juz prawie 2 lata)Buziaczki
            bedzie dobrze-a to co przeżywamy to normalne i nieuniknione.
    • krychaw Re: Pomocy 10.02.06, 23:01
      a wiecie co było najgorsze? jak moja kumpela -trzymając nowo narodzonego synka-
      w ramach pocieszenia stwierdziła,że chodzenie w ciąży nie jest wcale fajne,bo
      jest się ociężałym,zmęczonym i robią się rozstępy i tym podobne bzdety.
      Powiedziałam jej,że chętnie będę pielęgnowac moje rozstępy i z radością rzygac
      codziennie rano.Ja już nie mogę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka