Gość: Kocianna
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
18.11.02, 14:12
Mam małe, ale rozwijające się zaburzenia hormonalne i wszyscy lekarze u
których byłam radzą jak najszybszą ciążę - póki jeszcze można naturalnie. Ja
bardzo chętnie - ale mam problem, na który lekarze wzruszają ramionami i nie
mówią, gdzie się zwrócić po pomoc: mój mąż prawie nigdy nie ma wzwodu
umożliwiającego penetrację (chociaż ma normalne wytryski pod wpływem
pieszczot), a poza tym i tak "kochamy się", jeśli można to tak określić,
mniej-więcej co trzy tygodnie, więc nawet gdyby się udało doprowadzić do
wytrysku w pochwie, to dosyć trudno trafić akurat na okres płodny. Mąż ma prl
znacznie ponad normę, ale twierdzi, że jest zdrowy, a ja jestem nimfomanką.
Co mam robić?