Dodaj do ulubionych

"Czynnik męski"

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 14:12
Mam małe, ale rozwijające się zaburzenia hormonalne i wszyscy lekarze u
których byłam radzą jak najszybszą ciążę - póki jeszcze można naturalnie. Ja
bardzo chętnie - ale mam problem, na który lekarze wzruszają ramionami i nie
mówią, gdzie się zwrócić po pomoc: mój mąż prawie nigdy nie ma wzwodu
umożliwiającego penetrację (chociaż ma normalne wytryski pod wpływem
pieszczot), a poza tym i tak "kochamy się", jeśli można to tak określić,
mniej-więcej co trzy tygodnie, więc nawet gdyby się udało doprowadzić do
wytrysku w pochwie, to dosyć trudno trafić akurat na okres płodny. Mąż ma prl
znacznie ponad normę, ale twierdzi, że jest zdrowy, a ja jestem nimfomanką.
Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • Gość: agata30 Re: 'Czynnik męski' IP: *.is.pw.edu.pl 18.11.02, 16:55
      Hej!

      Sa sposoby aby uzyskac nasienie jesli powodem jest brak ejakulacji.Na przyklad
      biopsja. Ale z tego co piszesz to ejakulacja nastepuje pod wplywem pieszczot,
      wiec mozliwe jest pozyskanie nasienia latwiejszym sposobem przez masturbacje.
      Przyznam sie nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Piszesz "co ja mam zrobic" ale
      tutaj problem tkwi w twoim mezui w tobie! Jesli on nie chce dziecka i nie chce
      sie leczyc a mam zaburzenia hormonalne -prolaktyna- , to najpierw postajajcie
      sie porozmawiac o tym razem i ustalic czego oboje pragniecie. Jesli tego
      samego, czytaj-dziecka, to leczenie meza czy ewentuana inseminacja nie powinna
      stanowic problemu. Ale musicie tego chciec oboje!
    • dorek3 Re: 'Czynnik męski' 18.11.02, 20:03
      Trochę Cię rozumiem, bo mamy z mężem podobny problem. Podobny, bo mój mąż
      owszem wyzwody miewa bez większych problemów tylko nie osiąga wytrysku podczas
      stosunku. Dlatego wypracowaliśmy sobie własną "technikę" - tzn kochamy się
      normalnie, ale kiedy zależy nam na wytrysku to musi miec miejsce masturbacja.
      Tuż przed wytryskiem-penetracja i tym sposobem nasienie ląduje tam gdzie
      trzeba. A my obydwoje jesteśmy spełnieni. Upragnionego celu, ciązy jeszcze nie
      osiągnęliśmy ale nasze skuteczne próby nie trwaj zbyt długo (3 miesiące), poza
      tym ja mam kłopoty z owulacją.
      Problemy hormonalne na pewno trzeba leczyć, bo może się okazać, ze na nic żadne
      sposoby. no i bezwzględnie musicie dojść do porozumienia. Twój mąż nie może być
      tylko narzedziem, musi czynnie uczestniczyć w tych staraniach i wykazywać wiele
      zrozumienia. Samej bardzo trudno jest znieść porażkę. A poza tym przecież nie
      chodzi o to aby mieć dziecko w pojedynkę.
      Porozmawiaj z nim szczerze, dla niego problem erekcji jest na pewno bardzo
      trudny. Być może czuje się odpowiedzialny za Twój stres.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka