jomich
23.02.06, 12:58
Kochane nie wiem czy komuś pomogę tym co napiszę ale czuję się zobowiązana o
tym napisać.Z medycznego punktu widzenia szanse na ciążę były b male.Nie będę
sie tu rozpisywac o co chodziło.
Obecnie mam już 8 miesięczna dziewczynkę.
Od jakiegoś czasu uczestniczyliśmy z mężem w modlitwach o
uzdrowienie.Modlitwy były prowadzone przez Odnowę w Duchu Świętym.Na jednej
ztakich modlitw na którą tez wyciagnelsmy kilka znajomych malzenstw z tym
samym problemem padly slowa poznania powiedziane przez ksiedza ze jest tu
kilka malzenstw ktore nie mogą miec dzieci i ze te malzenstwa poczna dziecko.
Wszystkie te nam znajome malzenstwa teraz są Rodzicami. My zaszlismy miesiac
po tej modlitwie. Dodam ze byli tam tez ludzie starajacy siei kilkanascie lat
o dziecko zarowno wierzacy jak i niewierzący.
W kazdą 1 srode miesiąca w Sanktuarium Boboli w Warszawie na Rakowieckiej
odbywają się Msze o 19, po których jest modlitwa o uzdrowienie,
Jak ktos ma jakies pytania najlepiej na maila bo rzadko tu zaglądam
Pozdrawiam