mila_12
19.05.06, 09:41
czesc, jestem pierwszy raz na forum, byłam wczoraj u lekarza i sama nie wiem
jak to wszystko interpretowac..kilka miesiecy temu zmienilam ginekologa, przy
pierwszej wizycie powiedzialm ze chcesie przygotowac do ciazy, zrobic
badania , gr. krwi itp. Pani doktor skierowala mnie na usg w 18 dniu cylku,
zeby sprawdzic jak pracuja mi jajniki..okazalo sie ze mam tylko kilka ,
malych ok. 10 mm pecherzyków..w pierwszej chwili nie wiedzialm zupelnie co to
znaczy, teraz juz wiem ze to problem,
do tej pory nie staralam sie o dziecko, nie wiedzialam ze moje jajniki
sa "uspione"..
Pani doktor starala sie mnie uspokic..zapisala mi cyclo-progynova i badanie
prolaktyny..
w zwiazku z tym mam pytanie, bo w czoraj z tego wszystkiego nie do konca
wiedzialm co pani doktor do mnie mowi- czy hormonami mozna powiekszyc
pecherzyki?
i dlaczego mam takie male pecherzyki? czy to znaczy ze nie mam w cylkach
owulacji?
bardzo prosze o odpowiedz bo od wczoraj mam wrazenie ze swiat mi sie zawalil..
ps. dodam tylko ze do tej pory sie zabespieczalismy ,a ostanie usg robilam w
lutym i moj poprzedni lekarz powiedzial ze wszystko jest w normie..teraz sie
zastanawiam czy moj poprzedni wynik był pomyłką czy moje jajniki odmowily
posluszeństwa...
pozdrawiam wszystkie forowiczki
mila