Dodaj do ulubionych

witam, jestem nowa i cierpię!

26.05.06, 19:35
Cześć dziewczyny,
w ciążę staram się zajść od 2 lat, od 3miesięcy jestem na kuracji hormonalnej-
clostilbegyt i bromergon. Proszę powiedzcie mi,czy w ogóle jest jakaś szansa
skoro juz tyle czasu biorę tabletki a cykle są nadal bezowulacyjne? zeświruję
niedługo. Czy jest coś jeszcze co może pomóc? właściwie jestm zielona w
temacie hormonów, poradźcie cos.. i powiedzcie czy mam juz sobie dac spokoj
czy mimo wszystko jakas szansa jest. wiem ze zadna z was nie jest
wyrocznia,ale licze na was.milo was w ogole poznac smile
Obserwuj wątek
    • aleks_czwa Re: witam, jestem nowa i cierpię! 26.05.06, 19:50
      Cześć. Jak sama napisałaś, leki bierzesz od 3 miesięcy, więc to wcale nie jest
      aż tak długo. Ja też jestem tu nowa, ale wydaje mi się, że skoro dopiero
      niedawno zaczęłaś leczenie, to jak najbardziej są szanse. Jest dużo sposobów
      leczenia, więc nie załamuj się. Przede wszystkim musi być pozytywne
      nastawienie. Chociaż z tym u mnie czasami też bardzo ciężko. Pozdrawiam
    • tymonka30 Re: witam, jestem nowa i cierpię! 26.05.06, 19:58
      3 miesiące to naprawdę niedługo. Jeśli clo w obecnej dawce nic nie da to można
      ją zwiększyć, potem można przejść na gonadotropiny a jeśli i to nie pomoże to
      kolejne badania... drożność jajowodów i inne... jest naprawdę wiele możliwości
      ale na razie nie martw się, bo może poprzestaniesz tylko na clo. Trzymam kciuki.
      • bahamadia Re: witam, jestem nowa i cierpię! 26.05.06, 20:46
        a jakie wy macie kuracje?podzielcie sie ze mna, bo juz sama nie wiem ,kazdy
        ginekolog mowi mi inaczej. Od ktorego dnia cyklu ktory lek?Mam zespol
        policystycznych jajnikow i zbyt wysoka prolaktyne, do tej pory luteina i
        parlodel, bromergon i clo.W jakich dawkach wy bierzecie?
        • aleks_czwa Re: witam, jestem nowa i cierpię! 27.05.06, 10:26
          Ja na clo jeszcze nie przeszłam - narazie sam duphaston. Też prawdopodobnie mam
          pco - mam parę klasycznych objawów. Prolaktyna u mnie w normie. Na clo przejdę
          prawdopodobnie po następnym opakowaniu duphastonu, jeżeli nic się nie wydarzy A
          co do trybu życia, o którym piszesz w innym poście, to ja też: aktywny - bez
          przesady, ale czasem nie odmówię sobie alkoholu w rozsądnych ilościach. Myślę,
          że to nie szkodzi, a z drugiej strony z tymi patologicznymi rodzinami, to też
          prawda. Pozdrawiam cieplutko
          • bahamadia Re: witam, jestem nowa i cierpię! 27.05.06, 11:35
            własnie, tak to jest, jak ktos sie stara to nic a takie patologiczne rodziny
            maja po kilka/kilkanascie dzieci.niesprawiedliwe..ale to juz inny temat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka