rosaana
02.06.06, 14:14
Jesli chcecie posluchajcie, kolejny dowod na to, ze cuda sie zdarzaja i to
nawet dwukrotnie
5 lat temu zaczelismy starac sie o Dziecko. Okazalao sie, ze mam przeciwciala
anty kardio i przeciwplemnikowe, nie mam owulacji a M ma polowe armii
potrzebnej do zaplodnienia. Mielismy robione badanie na przechodzenie
plemnikow przez szyjke macicy - nic nie przeszlo.Jeden z lekarzy powiedzial,
ze pozostalo tylko invitro. Po roku bylam w ciazy naturalnej i urodzilam
zdrowe dziecko. Od poltora roku zaczelismy na powaznie myslec o drugim, od
razu poszlam do lekarza. Powtorzylismy wszystkie badania, znowu to samo i
potwierdzenie PCOs. A wiec znowu leki, wywolywanie owulacji - encorton,
acard,clo, duphaston - brak owu i nic, puregon, pregnyl- byla owu ale nic z
tego, potem odpoczynek przez miesiac bez lekow - znow brak owu- pecherzyki
zbyt male - leniwe jajniki. Mial byc kolejny miesiac na menopurze -
dobrze ,ze wstrzymalam sie z wykupieniem lekow, nie przyszla @ a za to
mdlosci i dwie kreski na tescie. Teraz czekam na wyniki badan b-hcg i wizyte
u gina. Po prostu nie moge uwierzyc , mielismy odpuscic sobie pod koniec
roku. Mamy juz jedno dziecko, stwierdzilismy ze widocznie tak ma byc a cale
te zabiegi, same wiecie jak wyczerpuja psychicznie.
Dziewczyny trzymajcie sie i wierzcie ,ze teraz Wasza kolej
Rosa