Dodaj do ulubionych

Starajaca sie "staruszka"

26.07.06, 15:52
Po przeczytaniu was dostalam ataku panikisad Jestem tu najstarsza 38 latsad

Staramy sie od ok. 8-9 cykli i nic. Moj lekarz powiedzial, ze o bezplodnosci
mowi sie dopiero po 12 miesiacach starania. Ale ja juz jestem "staruszka", i
ten rok jest dla mnie jak 10 lat u mlodszych. Dalam sobie limit do 39, pozniej
sie poddaje, a czas lecisad((

Moje wyniki badan jak na razie okazaly sie w porzadku, wiec lekarz
zaproponowal mojemu M badania, ale niestety moj M sie ociaga, gdyz twierdzi,
ze nie sa potrzebne, bo on ma dzieci, wiec nie moze ta bezplodnosc lezyc u
niego. Biorac jego wypowiedz pod uwage, to u mnie tez nie, gdyz ja tez mam
core 18-sto letnia.

Lekarz "odmowil" dalszych badan, iz twierdzi, ze najpierw musi widziec winiki
mojego M, twierdzi, ze z wiekiem wszystko sie moze zmienic, a dalsze moje
badania sa bardzo bolesne i musza byc przeprowadzane pod calkowita narkoza
(ryzyko).
Przypuszcza powiklania po konizajci szyjki macicy (8 lat temu), ale najpierw
musi wykluczyc nieplodnosc mojego M. I kolo sie zamyka.

Nie chce zmieniac lekarza, gdyz jest on w tej dziedzinie najlepszym
specjalista w calym miescie z bardzo dobra aparatura.
Dodam tez, ze chec posiadania jeszcze jenego dziecka, wyszla pierwsza od
mojego M, o czym ja wczesniej cicho marzylam.

Na pytanie czy te badania sa dla niego krepujace, odparl, ze nie. Co ja mam o
tym myslec, odklada termin u urologa z dnia na dzien, faktem jest, ze mamy
teraz przeprowadzke, ale ja znalazlam w tym "trudnym" czasie czas na
profilaktyke u dentysty.

Czy konizacja moze byc przyczyna bezplodnosci???

A moze moj M zaluje tej decyzji i boi sie (widzac jak ja teraz bardzo chce)
mnie rozczarowac?sad. A moze te moje durne przypuszczenia sa spowodowane tym
co miesiecznym rozczarowaniem?


Obserwuj wątek
    • ola.x1 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 16:04
      Nie jesteś najstarszasmile Spokojnie. Ja mam niewiele lat mniej od ciebiesmile
      W ciążę zachodzi się w różnym wieku.
      • asiaku Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 16:24
        Znałam na tym forum dziewczyny w Twoim wieku. Akurat jedna z nich w sierpniu
        będzie rodzić.Powodzenia!
        • luna67 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 16:33
          Dzieki Asia za podtrzymanie na duchu, problem polega na tym, ze u mnie lekarz
          nie stwierdzil przyczyny, jak sie ja zna to albo w ta strone, czyli pogodzenie
          sie z ta nieuleczalna nieplodnoscia, albo w tamta: mozliwosc uleczenia
          nieplodnosci.

          Ta niepewnosc czy sie wogole uda jest nie do zniesienia.

          Mam jeszcze gorsze przypuszczenia, ale nie chce mi sie teraz o tym pisac, bo to
          dluga historia.
      • luna67 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 16:24
        Halo Olenka!

        a skas sie ty tu znalazla?smile Dziekuje za odpowiedz na priv., odpisze jak znajde
        troche wieciej czasu, a mam duzo do "spowiedzi"smile

        Nie wiedzialam, ze tez sie staracie, jezeli tak to jak dlugo?

        Tak masz racje w ciaze zachodzi sie w roznym wieku, ale jak czas ponagla to sie
        w panike wchodzismile

        • ola.x1 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 18:52
          Jak widzisz Luna świat jest mały i ludzie mają podobne problemysmile Napisz na
          priv jak ci się udała przeprowadzka?smile
        • ola.x1 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 18:53
          Konizacja może być przyczyną niemożności donoszenia ciąży, ale nie ma wpływu na
          zachodzenie w ciąże.
      • sylasia Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 16:24
        Właśnie. Podpisuję się pod postem Oli.
    • 56at Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 16:45
      phi wink)
      najstarsza to jestem ja moja droga smile
      głowa do góry
    • to-ja-007 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 18:41
      Lekarz ma racje. I bardzo dobrze ze naciska. Nie oplaca sie badac kobiety bo te
      badania nie sa ani przyjemne ani tanie. I moze sie okazac ze to byla strata
      czasu/pieniedzy/nerwow/zdrowia bo jesli wyniki meza sa takie sobie to i tak
      zostaje inseminacja albo inivtro.
      Nawet u najzdrowszego faceta moze z wiekiem spasc jakosc nasienia albo moze sie
      "po drodze" przyplatac jakies chroniczne zapalenie, ktore trzeba przeleczyc.

      Mnie lekarz tez postawil ultimatum.
      Dlatego powiedzialam mezowi ze albo robi badanie nasienia albo idzie ze mna sie
      sam tlumaczy przed lekarzem dlaczego nie chce tych badan zrobic albo ja wiecej
      nie ide do lekarza.

      > Czy konizacja moze byc przyczyna bezplodnosci???

      wiem ze po wypalaniu nadzerki bywaja problemy ze sluzem i to moze sprzyjac
      ograniczonej plodnosci. Ale nie wiem czy to od razu oznacza ze trzeba zrobic
      inseminacje oraz czy konizacja niesie ze soba takie samo ryzyko .... nie wiem


    • tekla12 Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 21:58
      Trafiłaś na mądrego doktora. Badanie nasienia nie wymaga wizyty u urologa,
      wystarczy "oddać materiał do kubeczka" i w ciągu pół godziny dostarczyć do
      laboratorium, nawet obecność męża nie jest wymagana.
      • aniaresz Re: Starajaca sie "staruszka" 26.07.06, 23:26
        tekla12. Tu się z tobą zgodzę mój M był bardzo oporny żeby się przebadać. Jak każdy facet chce mieć pewność że jest 100%. Właśnie tak zrobiliśmy że nasionka pobrane w domu dowiozłam w 15 min i nie brał w tym udziału . Ale spokojnie jest do pół godz.Także obecność M nie jest wymagana tylko nasionka.Powodzenia
    • ljena Re: Starajaca sie "staruszka" 27.07.06, 07:05
      witam na forum>
      Zgadzam sie ze maz powinien sie przebadac, u mnie bylo podobnie maz sie ociagal
      ale lekarz mu wyjasnil ze nawet w ciagu jednego roku plodnosc u mezczyzny moze
      sie diametralnie zmienic z roznych przyczyn. Dodam , ze moj maz jest tez nie
      mlodzieniaszek i sie stresowal tym. Zrozumial argumenty i potulnie poszedl na
      badanko!!!
      • olimpia01 a może...? 27.07.06, 08:44

        Jeśli Twój mąż ma opory przed badaniem namów go aby oddał nasienie w domu
        (przy czym można mężowi pomóc wink do sterylnego pojemnika (możesz dostać w
        aptece) i w ciągu 1/2 godziny dostarczcie go do laboratorium.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka