Dodaj do ulubionych

katarina011

11.08.06, 19:30
Dzięki za szczegółowe info.

Powiedz mi proszę jeśli (opierając się na inf. z forum zrobiłam wszystkie
badania, nie mam tylko HSG-ale mój gin. powidział, że jestem zdrowa- i nie
mamy badań cytogenetycznych) wszystko będzie w ramach tych 6 tyś?

A jakie podają leki? poczytam coś na ten temat
I czy długo to wszystko trwa?

Zaczynam od końca Sierpnia smile i chyba zaczynam się stresować

Obserwuj wątek
    • katarina011 Re: katarina011 11.08.06, 20:18
      Do ICSI nie jest potrzebne HSG, bo w tej procedurze nie jest juz wazne czy
      jajowody sa drozne.
      Jezeli chodzi o badania cytogenetyczne mozesz zrobic je w Novum (270zl/osoba) i
      na wynika czeka sie do miesiaca (chyba, ze cos sie zmienilo). Ja robilam na NFZ
      w Genosie w Lodzi, ale wyniki dostalam dopiero po dwoch miesiacach.

      My na wizycie wstepnej bylismy w listopadzie 2005r, w grudniu robilismy badania
      cytogen. i czekajac na wyniki (do lutego) zrobilismy pozostale. Teoretycznie z
      cala procedura moglam startowac w lutym ale zachorowalam (bralam antybiotyki).
      Dopiero od marca zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne i 20.03 pojawilam sie u
      dr Taszyckiej po recepte na Diphereline (zastzyki na uspienie "jajnikow").
      Kolejna wizyta, juz u dr L 10.04; nastepnie 20.04 i 22.04. 25.04 punkcja, a
      27.04 transfer.

      Jezeli chodzi o koszty to:
      * na wszystkie badania wydalismy 1000zl (czesc z nich robilam za darmo, bo mam
      abonament w prywatnej przychodni lekarskiej)
      * dojazdy, wyzywienie, hotel - 1800zl (nie mieszkam w Warszawie). W tej kwestii
      nie oszczedzalismy za bardzo, ale mozna sie zmiescic w polowie tej kwoty
      * leki potrzebne do ICSI (Dipherelina, Gonal) 3000zl i po transferze (Luteina,
      Estrofem itp) 500zl - ale ja sie naprawde dobrze stymulowalam i przyjmowalam
      takie minimum.
      * samo ICSI 4600 ( mielismy znizke, bo oddalismy czesc komorek innej parze)
    • julka20061 Re: katarina011 11.08.06, 20:51
      Ja mieszkam w W-wie, więc ponad tysiaka mam w kieszeni smile
      A tak poważnie to też wszystkie badania już zrobiłam za darmo ponieważ moja
      firma ma abonament w prywatnej klinice.

      Ja na wizytę konsultacyjną idę 31 sierpnia myślisz, że mogę już zrobić badania
      cytogenetyczne (tak z ulicy, wiem że są trochę drogie w Novum) ale chciałabym to
      wszystko przyspieszyć.

      UDAŁO Ci się ????
      • katarina011 Re: katarina011 11.08.06, 21:30
        Sadze, ze bez problemu bedziesz mogla zrobic te badania wczesniej, a dzieki
        temu przyspieszysz sobie cala procedure

        Ta "Kluska" w mojej sygnaturce to wlasnie dzielo Novum.

        Zycze powodzenia
        • julka20061 Re: katarina011 11.08.06, 21:35
          dodałaś mi sił...
          dzięki
    • julka20061 Re: katarina011 11.08.06, 21:39
      Jeżli będziesz miała chęć to proszę opisz mi czy te wszystkie zabiegi bolą,
      jakie są odczucia, emocje.
      Jeśli nie zrozumiem.
      • katarina011 Re: katarina011 11.08.06, 22:10
        Ja jestem raczej z tych odpornych na bol, ale sa momenty, ktore moga troche
        przerazac poczatkujacych:
        * zastrzyki w brzuch - najpierw robil mi je maz, ale sytuacja zyciowa
        (parodniowa delegacja) zmusila mnie do przejecia inicjatywy. W sumie przed ICSI
        (Diphereline, Gonal) i po niej (Clexane - bo mialam duzo komorek i spuchniete
        przez to jajniki) doswiadczylam w sumie przeszlo 70 zastrzykow (im dalej tym
        lepiej i bardziej bezproblemowo mi szlo ich podawanie)

        * punkcja - ze wzgl na 21 komorek przed punkcja dostalam czopek przeciwbolowy.
        Sama punkcja to bajka (mocny sen pod okiem anestezjologa). Po punkcji troche
        pobolewal brzuch ,ale nie az tak mocno by zazywac srodki przeciwbolowe.

        * transfer - kilkanascie minut spedzonych na fotelu ginekologicznym...i juz
        jest sie w ciazy (na jak dlugo to juz czas pokaze)

        Oczywiscie przed kazda wizyta jest stres czy komorki dobrze rosna i ile ich
        bedzie, potem czy nie popekaja za wczesnie przed punkcja, nastepnie ile z nich
        sie zaplodni i czy beda sie dzielic.No i gdy juz bedzie po transferze, czy
        pokaza sie na tescie dwie kreski.

        Stres sie dalej nie konczy, bo potem jest pytanie czy beta dobrze przyrasta,
        czy bedzie widac serduszko na USG, czy badanie genetyczne w 12tyg wyjdzie w
        porzadku i dzieciak jest zdrowy itd, itd

        Ale zawsze trzeba byc dobrej mysli
        • julka20061 Re: katarina011 11.08.06, 22:36
          Wiesz, ja też należę do tych silnych, odpornych na ból, "jeszcze" młodych kobiet
          smile i do tego cały czas wierzę, że mi się uda od razu. Może to zuchwałe ale tak
          właśnie czuję. Musi się udać, wierzę w to z całych sił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka