jestem 9 dpt,wzięłam swoje dwa mrozaki,jeden niestety nie przeżył i czekam na
cud,podobno się zdarzają..choć ja w niego nie wierze

nie mam żadnych
objawów,no może od wczoraj takie jak zawsze przed okresem,pobolewają mnie
jajniki...nie myslałam nawet,ze tak żle to bede znośić..i do tego ta
presja..nie uzbieram kasy na kolejne in vitro,a skończyłam 31 lat,nie wiem,co
robić,zamęczę sie tym mysleniem..a do tego,to nie wiem,ile w tym sensu,mam
przeciwciała przeciw antygenom łozyska,teraz brałam enkortolon,ale czy to
pomaga??boje się badac bete,czekanie na okres jest jeszcze gorsze..