magasi9
08.09.06, 15:36
od 3 lat staram sie o dziecko, bezskutecznie i to chyba koniec tej walki
dzis mialam biopsje piersi (mialam miec usg, ale lekarz od razu zrobil
biopsje) i czekam 2 tygodnie, ale mam zle przeczucia
zeby tego bylo malo, od 4 lat szukam jakies dobrej pracy (mieszkam za granica
w takim kraju gdzie nie jest latwo znalezc prace obcokrajowcowi po studiach
itp) i dzis podpisalam umowe o prace, prawdziwa, i nawet nie umiem sie tym
cieszyc
nie wiem co bedzie dalej, nie wiem czy bede zdrowa, czy bede mogla tam
pracowac, a dziecko ?
lekarz mi powiedzial ze jak sie odklada macierzynstwo, to niestety ryzyko
raka piersi rosnie (powiedzialam mu ze staram sie juz 3 lata)
a pozniej jeszcze dodal ze hormony/tabletki tez moga miec wplyw, chcialam
miec dziecko
chcialam, bo juz nie wiem czy chce ( inna sprawa czy zdaze i czy bede miec
taka szanse) a nawet jak bede zdrowa, albo bym wyzdrowiala to i tak nie
podejde do in vitro, bo sie boje o swoje zdrowie, a to moze byla moja jedyna
szansa, byla..
ale trzeba zyc dalej, walczyc
zycie mi pokazuje ze nie mamy wplywu na tak wiele rzeczy, a tak bardzo
wierzymy ze mamy