Dodaj do ulubionych

zycie zaskakuje :-(

08.09.06, 15:36
od 3 lat staram sie o dziecko, bezskutecznie i to chyba koniec tej walki

dzis mialam biopsje piersi (mialam miec usg, ale lekarz od razu zrobil
biopsje) i czekam 2 tygodnie, ale mam zle przeczucia

zeby tego bylo malo, od 4 lat szukam jakies dobrej pracy (mieszkam za granica
w takim kraju gdzie nie jest latwo znalezc prace obcokrajowcowi po studiach
itp) i dzis podpisalam umowe o prace, prawdziwa, i nawet nie umiem sie tym
cieszyc

nie wiem co bedzie dalej, nie wiem czy bede zdrowa, czy bede mogla tam
pracowac, a dziecko ?

lekarz mi powiedzial ze jak sie odklada macierzynstwo, to niestety ryzyko
raka piersi rosnie (powiedzialam mu ze staram sie juz 3 lata)
a pozniej jeszcze dodal ze hormony/tabletki tez moga miec wplyw, chcialam
miec dziecko

chcialam, bo juz nie wiem czy chce ( inna sprawa czy zdaze i czy bede miec
taka szanse) a nawet jak bede zdrowa, albo bym wyzdrowiala to i tak nie
podejde do in vitro, bo sie boje o swoje zdrowie, a to moze byla moja jedyna
szansa, byla..

ale trzeba zyc dalej, walczyc
zycie mi pokazuje ze nie mamy wplywu na tak wiele rzeczy, a tak bardzo
wierzymy ze mamy
Obserwuj wątek
    • akinom74 Re: zycie zaskakuje :-( 08.09.06, 15:42
      musisz być silna, dla siebie i twojego m. wierz w to, że będzie dobrze,
      najważniejsze jest twoje zdrowie, każda kobieta chce mieć swoje dziecko ale
      jakby sie okazało, że zdrowie ważniejsze od ciąży to jest przecież tyle dzieci,
      które potrzebują miłości i opieki. DASZ RADĘ. UFAJ.
      • dagps Re: zycie zaskakuje :-( 08.09.06, 17:51
        magasi, patrze ze strasznie ci ciezkosad czekaj jeszcze, sama na siebie wyroki i czarne scenariusze piszesz. czekaj, dziewczyno...
        • remka1 Re: zycie zaskakuje :-( 08.09.06, 21:42
          Nie możesz odrazu przekreślać swoich szans. Zdrowie jest najważniejsze, bo
          przecież musisz być silną kobietką dla męża i dla przyszłych dzieci - kto się
          nimi zaopiekuje jak nie ty sama?! Dzielna bądź i silna bądź i nie poddawaj się.
          Trzeba mieć nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. Trzymaj się cieplutko!!!
          • magasi9 Re: zycie zaskakuje :-( 08.09.06, 22:25
            ja jestem silna i sie nie poddaje, ale mysle tu o sobie
            (a nie przyszlych dzieciach)
            3 lata mysle o kims kogo nie ma, i moze nie bedzie, zbyt dlugo
            • mj78 Re: zycie zaskakuje :-( 09.09.06, 13:37
              A może właśnie zaczyna wszystko się układać - dostałaś pracę, której długo
              szukałaś, wyniki wyjdą dobrze i dzidzia też przyjdzie smile
              • magasi9 Re: zycie zaskakuje :-( 09.09.06, 15:59
                Ostatnio pracy nie szukalam, bo tez studiuje i zalozylam sobie ze latwiej
                polaczyc leczenie nieplodnosci ze studiami

                wcale nie jestem taka szczesliwa z powodu tej pracy, bo nigdy nie wiem jak tam
                bedzie, za to wiem ze studia na tym ucierpia, moje bezstresowe zycie i leczenie
                (bo po prostu nie bedzie to mozliwe, pomijajac inne rzeczy)
    • maretina Re: zycie zaskakuje :-( 09.09.06, 19:21
      mam nadzieje, ze wyniki beda pomyslne!!!
    • sun32 Re: zycie zaskakuje :-( 11.09.06, 12:24
      Witaj Magasi.
      W innym wątku odpisałam Ci abyś się nie martwiła na zapas bo to może być tylko
      torbiel. Ja mam skłonności do torbielowatych piersi i podczas usg lekarka
      zawsze coś wynajdzie. Są to małe torbielki ale są. Ponoć taki mój urok.
      Ostatnio zauważyłam, że jedna się dużo powiększyła. Wybieram się też na usg.
      Martwię się bo planujemy ICSI i nie wiem co będzie się robić w moich piersiach
      po takiej dawce leków sad Ale i tak podejdę do ICSI.
      Nie zakładaj najgorszego. Po lekach hormonalnych takie rzeczy mogą się robić.
      Naprawdę. Nie zamartwiaj się proszę. Poczekaj na wyniki.
      Trzymam kciuki za Ciebie i czekam na dobre wieści bo takie będą i koniec.
    • sun32 Re: Magasi 12.09.06, 12:59
      Magasi jak się dziś czujesz?
      • magasi9 sun32 22.09.06, 07:15
        dokopal sie to tego watku,
        nadal prawde mowiac nic nie wiem ( mimo ze dostalam wynik z pierwszej biopsji)
        w srode ide na konsultacje do kolejnego lekarza, i nie wiem czy nie trzeba
        bedzie powtorzyc biopsji i znowu czekac min 10 dni
        a 2.10 ide "dyskutowac" o in vitro ( i jesli nie bede wiedziec na 100% co z ta
        piersia) no to nie wiem o czym bedziemy dyskutowac ???
        jedno wiem, jak sie ma problemy ze zdrowiem to trzeba byc tez bardzo cierpliwym
        (bo inaczej mozna zwiariowac)
        przeczytalam ostatnio o badaniach przeprowadzonych USA (14 letnich) nad rakie
        piersi, udowadniono ze min 3-4 godziny spacerow tygodniowo przynosi bardzo
        dobre skutki w zapobieganiu i w walce
        wiec spaceruje teraz codziennie ok godziny (tylko tyle moge), chociaz nie mysle
        o najgorszym ( i raczej traktuje to jako zapobieganie)
        • dagps Re: sun32 22.09.06, 07:52
          ty spaceruj, bo to zdrowo, spokojnie...
          • magasi9 co tam u ciebie dagps? 22.09.06, 10:40
            smutno tu bez ciebie sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka