Prawie od poczatku roku jestem na progesteronie, z powodu bardzo dlugich
cykli, w lipcu po 3dniach brania progest zaczelo mi sie plaminie, dosc silne
i w brunatnym kolorze, no i w zasadzie trwa to tak do teraz... w terminie
przewidywanej @ ktora na progesteronie przychodzila dosc regularnie
zabarwienie plamienia zmienilo kolor na krwisty ale i tak wymagalo jedynie
wkladki higienicznej przez kilka dni po czym znowu wrocilo do poprzedniego
koloru

Czy ktoras z was miala cos takiego??? zupelnie nie wiem z czym to
powiazac, bo przeciez nie z brakiem progesteronu... Najgorsze przy tym
wszystkim jest to ze nie czuje sie komfortowo i trudno mi sie przelamac do
przytulanka a bez tego to do zadnego celu nie dojdziemy...