alinka66
02.10.06, 19:19
czytam i lzy leca mi po policzkach
siedze sama w domku i wyje do ksiezyca
sa chwile ze jestem silna i wierze ze musi sie udac
ale sa tez i takie kiedy dopada mnie ten strach, ten bol, ta tesknota za
tuptajacymi po domu nozkami, za zapachem niemowlaka, za wspolnym odrabianiem
lekcji, czytaniem bajek przed snem
w takich chwilach mam ochote uciec dalek stad - tylko ze od tych pragnien
uciec sie nie da

tyle lat staran, tyle wyrzeczen, tyle bolu, prawie utracony m., ciagle
ucieczki, proby zapomnienia
czuje ze wplatalam sie w jakas bardzo gesta siec z ktorej ciezko jest sie
wyrwac
chce walczyc - tylko jak walczyc gdy nie ma juz sil???
jak sobie radzic?