tesknota za tuptaniem

02.10.06, 19:19
czytam i lzy leca mi po policzkach
siedze sama w domku i wyje do ksiezyca
sa chwile ze jestem silna i wierze ze musi sie udac
ale sa tez i takie kiedy dopada mnie ten strach, ten bol, ta tesknota za
tuptajacymi po domu nozkami, za zapachem niemowlaka, za wspolnym odrabianiem
lekcji, czytaniem bajek przed snem
w takich chwilach mam ochote uciec dalek stad - tylko ze od tych pragnien
uciec sie nie dasad
tyle lat staran, tyle wyrzeczen, tyle bolu, prawie utracony m., ciagle
ucieczki, proby zapomnienia
czuje ze wplatalam sie w jakas bardzo gesta siec z ktorej ciezko jest sie
wyrwac
chce walczyc - tylko jak walczyc gdy nie ma juz sil???
jak sobie radzic?
    • klusqa Re: tesknota za tuptaniem 02.10.06, 20:19
      Jestem nudna, bo zawsze daję tę samą radę: psychoterapia. Najlepiej
      uporządkować sobie życie od samej siebie. Może wtedy ktoś przytupta?
      • alinka66 Re: tesknota za tuptaniem 02.10.06, 20:39
        jeju jeju zbieram sie i zbieram ale nie mam odwagi wyrzucuc tego wszystkiego co
        siedzi we mnie komus obcemu
        mozesz kogos polecic??
Pełna wersja