Dodaj do ulubionych

mam mega dola

27.10.06, 00:23
wczoraj bylam u nowego gina.stwierdzil,ze moj lewy jajni jest doniczego.jest
znowu torbiel i male pechezyki,wczesniej milam juz operacje na
torbiel.poprzedni gin nie leczyl mnie dobrze i sa tego skutki.drugi jejni
jest tez z torbielem,ale nie duzym.stwierdzil ze mam cykle
bezowulacyjne.czeka mnie usuniecie lewego jajnika i hsg tylko prawego
jajowodu bo lewgo nie ma sensu sprawdzac.czuje sie jak bezplodna suka i
tyle.wszystkie koleznai maja dzieciaki,a ja nie!!!!co ja k...zrobilam zle w
zyciu?nikogo nie skrzwdzilam,wszystkim zawsze staram sie pomoc.
juz mam dosc tego zycia,to wszystko mnie przeraza.czuje sie zle!!!!rycze i
przeklinam bo mam juz dosc sluchania kolezanek,ktore gadaja o dzieciakach,a
ja milcze,bo swojego nie mam i miec nie bede!!!!stracilam juz nadzieje i nie
bede sie ludzic ze kiedys bede mama.wiem ze tylko wy rozumiecie mnie jak sie
czuje,ale nie mam juz sily i ochoty na dalsza walke

pozdrawiam monia
Obserwuj wątek
    • 56at Re: mam mega dola 27.10.06, 08:04
      Monisia wyrycz sie wyprzeklinaj i bierz za dalsza walke,siła sama przyjdzie.
      Ściskam cie mocno
    • ronia.p Re: mam mega dola 27.10.06, 09:44
      Monisiu, czemu traktujesz swoją niepłodność jak karę Bożą?!
      Takie podejście miały nasze prababcie, bo już nasze babcie nie dawały się
      tłamsić ciemnemu społeczeństwu i na przekór wszystkiem miały dzieci już adopcyjne.
      To nie jest kara, to choroba!
      Wierzę, że nie chce Ci się żyć, bo choć dziewczyny rzadko o tym piszą to myślę,
      że wiekszość z nas miała myśli samobójcze. Tylko, że my błędnie warzymy nasze
      życie i najczęściej szala smutków i niepowodzeń jest zawsze cięższa od szali
      radości i sukcesów.
      Brak dziecka (tymczasowy zaznaczam!) nie czyni Cię mniej kobiecą czy mniej
      wartościową dla społeczeństwa.
      Tu jak mało gdzie rozumiemy Twoje cierpienie i Twój brak emocjonalny.
      Dlatego, jeśli sprawiają Ci ból spotkania z "dzieciatymi" koleżnkami to nie bądź
      masochistką i nie zmuszaj się do tych spotkań, lecz je ogranicz.
      One będą przy Tobie jakby nigdy nic cieszyć się swoimi dziećmi (mają do tego
      pełne prawo) a Ty będziesz słuchała z rozdartyym sercem z trudem hamując własny
      żal i łzy? Tylko po co to poświęcenie?
      W imię przyjaźni wpędzać się w depresję? Zanim złapiesz do tego dystans
      potrzebna Ci szczypta egoizmu, żeby znależć czas dla siebie i własnych przyjemności.
      Co do nadziei to my ją tracimy i odzyskujemy po tysiąckroć w życiu!
      Będziesz mamą. Nigdy nie wolno Ci w to zwątpić. I nie walcz z losem, bo z nim
      nie wygrasz.
      Żyj, ciesz się życiem jakby to miał być Twój ostatni dzień życia.
      Lecz choróbsko i nie patrz na siebie przez pryzmat tego, czego nie osiągnęłaś w
      życiu, tylko popatrz ile już dokonałaś. A dokonałaś bardzo wiele.
      Uwierz mi, że przyjdzie dzień, w którym spojrzysz na małą twarzyczkę i pomyślisz
      "warto było na ciebie tak długo czekać".
      Kiedyś stwierdziałam, że staranie o dziecko, to jak stanie w pustym oknie i
      oczekiwanie na kogoś kochanego. Proszę, wyjdź z tego okna i rozejrzyj się
      dookoła siebie. Jest wiele powodów i osób, dla których warto żyć.

      Znajdź dobrą klinikę w Twoim mieśćie i dobrego gina. Zacznij wszystko od
      początku. Masz jeszcze jeden jajnik, nie spisuj go na straty.
      Wiesz, że po burzy zawsze pojawia się tęcza?
      Przytulam Cię mocno.

      • 56at Re: mam mega dola 27.10.06, 09:47
        Ronia przepraszam Cie,ale nie mozna nikomu obiecać,ze napewno będzie mamą.
        My tego nie wiemy,ja np po 12 latach leczenia,napewno wiem,że nią nie bede,więc
        ostrożnie z obiecankami smile
        • misia9935 Re: mam mega dola 27.10.06, 09:49
          może nie biologiczna,ale zawsze jest adopcja,wtedy tez będziesz mamą dla
          jakiegoś malucha..
          • 56at Re: mam mega dola 27.10.06, 09:50
            Niestety u nas adopcja nie wchodzi w gre.
            • misia9935 Re: mam mega dola 27.10.06, 09:52
              ze względu na wiek?
              • 56at Re: mam mega dola 27.10.06, 09:55
                nie,zw wzgledu na to,ze obydwoje jej nie chcemy.
        • ronia.p Re: mam mega dola 27.10.06, 10:11
          56at, pisząc to zdanie nie obiecywałam Monisi, że koniecznie i na pewno urodzi
          dziecko.
          Ja mam te DWA jajniki i na pozór wszystko wydaje sie OK, tylko teraz np.
          wychodzi, że TSH za wysokie, więc mimo DWÓCH jajników nie mam pewności, że
          kiedykolwiek urodzę dziecko. Żadna z nas nie ma tej pewności.
          Miałam jej napisać, że jak nie urodzi to może adoptować?
          Ja liczę się z taką ewentualnością. Chyba każda z nas liczy się z tym, że być
          może jedyną szansą na macierzyństwo jest dla niej adopcja.
          Smutne, ale prawdziwe.
          Tylko, czy patrząc na radosną twarz dziecka ADOPTOWANEGO nie można pomyśleć:
          "Warto było na ciebie tak długo czakać"?
          Piszemy sobie wzajemnie: "Uwierz, że będziesz mamusią"
          Tylko, że żadna z nas nie ma odwagi dopisać:"To nie znaczy, że urodzisz swoje
          dziecko, być może poznasz i wychowasz z mmężem kochanego i wartościowego
          człowieka, który będzie sensem twojego życia i podobnie jak Ty jest rozbitkiem
          życiowym"
          Dlaczego tak jednoznacznie interpretujemy macierzyństwo?
          Przecież ciąża to tylko te piep..ne 9 m-cy!
          A co z wieloma latami życia, kiedy dziecko stanowi już samodzielną osobę?

          Przepraszam jeśli się uniosłam, przepraszam, jeśli w pojęciu niektórych osób
          adopcja w ogóle nie mieści się w ich planach, ale ja patrzę na życie nazbyt
          realnie i wiem, że żaden człowiek nie dostaje w życiu wszystkiego czego pragnie...
          Pozdrawiam cieplutko mimo chwilowego nieporozumienia.smile)
          • 56at Re: mam mega dola 27.10.06, 10:22
            Ronia ja absolutnie dobrze ,Ciebie rozumiem smile
            Szapoba,dla rodziców adopcyjnych,u nas to w gre nie wchodzi.
            Należy się cieszyć,że obydwoje tak do tego podchodzimy.
            Niby pieprzone 9 mcy a 12 lat zleciało,na owych miesiącach.
            • ronia.p Re: mam mega dola 27.10.06, 12:31
              Zadam Ci bezpośrednie pytanie, wybacz jeśli wyda Ci się ostre w swojej formie,
              ale nie lubię koloryzować:
              Czy nie boisz się/nie boicie się oboje z m. samotnej starości, bez dzieci,
              szarych świąt i wiecznego politowania dalszej rodziny, rodzeństwa osób obcych?
              Bardziej przeraża Was fakt, że dziecku adoptowanemu trzeba będzie poświęcić
              wiecej uwagi i miłości niż biologicznemu i mogą wystąpić problemy wychowawcze?
              Czy chodzi o problem emocjonalnego braku akceptacji adopcji czy sa to raczej
              kwestie finansowe?
              Ja rozumiem, że nie każdy czuje, że mógłby być rodzicem dziecka adp., ale chce
              poznać pobudki.
              Czemu?
              Ja raczej bałabym się, że miałam jakąś szansę na spełnienie uczuć
              macierzyńskich, którą zmarnowałam.
              Proszę, napisz, co nie pozwala Wam adoptować dziecko.
              • 56at Re: mam mega dola 28.10.06, 20:40
                Roniu boimy sie tylko tego,ze nie poradzimy sobie z wychowaniem dziecka i tak
                juz skrzywdzonego,zrobimy mu więcej złego niz dobrego.
                Dodam tylko,że pracowałam w domu dziecka,mój maz nadal tam pracuje.
    • ivoral Re: mam mega dola 27.10.06, 12:18
      Monisia,

      ja tez mam dzisiaj dola (chociaz myslalam, ze bedzie wiekszy), bo wlasnie nie
      powiodlo mi sie testowanie po mojej 2-giej iui, wiec razem mamy hiper wielkiego
      dola.

      Co do torbieli na jajniku.
      Poczytaj forum endometrioza - tam jest b. duzo o torbielach na jajnikach,
      rowniez w zwiazku z ciaza. Link:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33396
      6 lat temu mialam wieliego torbiela na prawym jajniku i podejrzenie o nowotwor
      jajnika, wiekszosc ginow chciala mi wyciac ten jajnik, a niektorzy mieli
      jeszcze "smielsze" propozycje (glownie dlatego, ze wlasnie bylam po innym
      nowotworze).
      Ogólnie jestem przeciwko laparoskopii (szczegolnie diagnostycznej), ale jedynym
      ginem, ktory sie wtedy podjal proby wyciecia tego torbiela z jajnika, bez
      usuwania jajnika i to w laparoskopii, a nie w laparotomii byl prof. Malinowski
      z Łodzi z CZMP. Przy bardzo wielkich torbielach jest to podobno bardzo trudne
      technicznie.
      Wtedy sie udalo, zostal mi ten jajnik (wielkosci 1/4 drugiego zdrowego jajniak)
      i nawet owuluje.
      Przy czym uwazam, ze male torbiele (na pewno do 30 mm)lepiej probowac mniej
      inwazyjnie wysuszac antykami.
      Radze Ci wiec skonsultowac jeszcze z innymi lekarzami kwestie wyciecia jajnika
      i akurat w tej kwestii polecam prof. Malinowskiego z Łodzi.

      Powodzenia.
    • monisia81 Re: mam mega dola 28.10.06, 19:49
      dziekuje wam dziewczyny za cieple slowa.czasami wszystko jest tak latwo
      opisac,poradzic,a w zyciu jest tak ciezko.
      wszystie moje kolezani najblizsze maja dzieci,nie moge ograniczyc kontaktow z
      nimi bo bym nie miala nikogo.wiec to musze przezyc.ja na temat dzieci i
      wychocwywania wiem bardzo duzo,bo od 6lat walkuje gazety o dzieicach i
      wszystkie nowosci wiem na biezaco,ale nikt nie chce sluychac bezdzietnej
      koleznaki.staram sie spotykac wieczorami zeby nie przychodzily z dziecmi.to
      dziwne i nie wiem czy tez tak macie,ale obce (kolezanek)dzieci mnie denerwuja i
      to nie jest przez zazdrosc.nie wiem jak mam to wytlumaczyc.moze juz na glowe mi
      padlo.wiem ze inni sa gorszej sytacji,ale nie oswoilam sie z ta mysla ze jestem
      bezplodna kobieta.ja tez mam problemy z tarczyca,nadczynnosc
      tarczycy,progesteron za niski i jeszcze torbiele.casami jak mam dobry dzien
      mysle sobie ze nie powinam nazekac na zycie.mam gdzie mieszkac,mam co jesc i
      mam wiele innych rzeczy co inni nie maja,ale nie ciesze sie tym,nie doceniam
      tego bo to mam.szkoda ze nie mam tego co chce miec.
      w pniedzialek jade do prof.w poznaniu na konsultacje,zobaczymy co on powie,moze
      tamten sie myli.jakas mala iskierka nadziejismile))
      tak bardzo sie ciesze ze jest to forum!!!
      a po hsg co jeszcze mnie czeka?jakie moga jeszcze badania robic?
      dziekuje wam bardzo
      pozdrawiam i sciskam cieplutko i zycze wszystkim udanego wekendu.monia(juz w
      lepsiejszym nastrojusmile
    • lomre Re: mam mega dola 30.10.06, 15:47
      Hej Monisiu, mam nadzieję, że już dziś nie masz doła. rozumiem cię doskonale.
      czytając twój post to jakbym czytala siebie sprzed jakiegoś czasu. nie znam
      siena torbielach więc trudno mi o poradę, ale też mam problemy z hormonami,
      miałam laparo po której byłam w ciązy, niestety tylko 8 tyg. później znowu
      starania, biegania, lekarz wysłał mnie na hsg, które wykazało całkowitą
      niedrożność - wyłam z rozżalenia - przeciez to niemożliwe, tak się staram dla
      innych, za co itp. Gdy gin. powiedział że tylko in vitro stwierdziłam, że chce
      nas naciągnąć, ale kolejny rok prób leczenia, HDT i innych przeszedł bez
      efektu. Wróciłam do tamtego gina i zdecydowaliśmy się(po wielu domowych
      rozmowach) na inv myśląc, że podejdziemy tylo raz. Teraz jestem w 19 tyg. ciąży
      po prawie 5 latach starań.
      Piszę żeby podnieś Cię na duchu. Wiem, że nie powinnaś, ale ja też czułam
      sięgorsza, niepełnowartościowa, odsunięta poza margines większego
      wtajemniczenia mimo, że nie odsuwaliśmy się od życia. Pozdrawiam, jak chcesz to
      pisz na priv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka