zetka31
13.12.06, 21:01
Tak długo staramy się o dzidzię, niby stara baba ze mnie, a ulotki nie
rozumiem.
Na ulotce testu owulacyjnego (LH) pierwsza jest taka informacja:
"Owulacja następuje w ciągu 24 do 36 godzin po pliku LH. Z kolei komórka
jajowa jest podatna na zapłodnienie w ciągu 24 - 36 godzin po owulacji. Z
tego wynika, że najdogodniesze dla zapłodnienia są 2 - 3 dni następujące po
pliku LH..."
Czytam dużo dalej, a tam piszą:
"Owulacja pojawi się prawdopodobnie w ciągu 24 - 36 godzin po uzyskaniu
pozytywnego wyniku testu. Jest to najbardziej płodny okres, a zatem, aby
zajść w ciążę, najlepiej jest mieć stosunek w tym czasie".
No i nic z tego nie rozumiem. Biorąc pod uwagę te niższe godziny (24), to
tak: 24 godziny po teście pozytywnym mam owulację. Następne 24 godziny trzeba
dodać, żeby komórka jajowa mogła się zapłodnić. Mamy już 48 godzin. To
dlaczego ta druga informacja jest sprzeczna z pierwszą? Wg drugiej informacji
najlepszy moment na zapłodnienie jest po 24 godzinach....
Wiem, że pewnie to głupie, ale proszę o pomoc.