dziewczynki - trzymajcie za mnie kciuki:
od 1 stycznia bralam zastrzyki z gonalu i decapeptylu - a juz dzis lekarz mi
mowi, ze w sobote mam punkcje a w poniedzialek transfer

potem czekam do 28 stycznia i ide na bete

jak ja wytrzymam te prawie 2 tygodnie
i tu mam pytanko - dziewczyny - czy po zabiegu invitro (transferze) musze
specjalnie o siebie dbac przez te 2 tygodnie - tzn dbac oczywiscie, tylko czy
mam isc na zwolnienie, lezec w lozku przez ten czas, wypoczywac itp itd.
Troche boje sie isc do pracy, ale moze po prostu przesadzam
Napiszcie jakie sa Wasze doswiadczenia w tym wzgledzie.
I dziewczynki - prosze trzymajcie za mnie kciuki - musi sie udac

)))