hania2005
17.01.07, 12:47
Witam wszystkich po dłuższej nieobecności. Wróciłam z cieplutkiego Egiptu i
od razu umówiłam się na wizytę. Po dwóch nieudanych inseminacjach lekarz
stwierdził że to już nie ma sensu. Decyzja podjęta: podchodzimy do in vitro.
W piatek biorę zastrzyk decepeptylu i zaczyna sie moje przygotowanie. boję
się jak cholera! Nawet nie samej procedury czy zabiegu ale efektu końcowego.
Tak więc transfer będzie w lutym. Mam nadzieję, że się uda.
czy ktoś jeszcze jest na takim etapie początkowym jak ja??
pozdrawiam