Dodaj do ulubionych

in vitro-przygotowania

07.02.07, 21:00
Mam ogromną prośbę.
Wczoraj potwierdziła się informacja, że jedyną dla nas szansą jest in vitro.
Mam pytanie, od czego właściwie mamy zacząć? Od razu jechalić do kliniki, by
tam dalej nas pokierowano, czy mogę już zacząć robić coś sama?
Po roku bezowocnych starań, ja zrobiłam podstawowe badania (TSH, prolaktyna,
progeteron) i wszystko ok. Problem leży po stronie plemników, jest ich bardzo
mało i mało ruchliwe. Lekarz zalecił in vitro, jako jedyną szansę na dziecko.
Niemniej jednak, tak do końca nie wiem czy i u mnie wczystko "gra". Od czego
zatem zacząć? Czy powinnam na razie na miejscu porobić sobie dodatkowe
badania, czy o tych badaniach zdecyduje lekarz z kliniki, w której chcemy
spróbować zrobić in vitro?
Obserwuj wątek
    • batutka Re: in vitro-przygotowania 07.02.07, 21:06
      nic nie rob na wlasna reke, idz na wizyte do lekarza - to on najlepiej zdecyduje
      na jakie badania Cie skierowac.
      Powodzeniasmile
      • bulinkaj Re: in vitro-przygotowania 07.02.07, 21:09
        Dziękuję za szybką odpowiedź.
        • mila_do_nieba Re: in vitro-przygotowania 07.02.07, 21:35
          Najlepiej poszperaj na tym forum, jakie kliniki i lekarze sa godni polecenia w
          Twoim regionie. Jak juz wstepnie podejmiesz decyzje gdzie umow sie na wizyte,
          na ktora zabierz wszystkie dotychczasowe badania. Lekarz już bedzie wiedział co
          i jak.
          Powodzenia
    • klusqa Re: in vitro-przygotowania 08.02.07, 10:26
      Ja bym na Twoim miejscu nic nie robiła na własną rękę, tylko zgłosiła się do
      kliniki. Tam lekarz stwierdzi, jakie badania będą potrzebne. Jest ich dużo i, o
      ile nie masz możliwości zrobienia ich na NFZ, kosztują majątek, więc lepiej
      zrobić tylko te, które będą niezbędne, żeby nie wyrzucać kasy w błoto.
      Zwłaszcza, że część badań do in vitro jest ważna tylko przez jakiś czas, a
      potem trzeba je powtarzać.
      • bulinkaj Re: in vitro-przygotowania 08.02.07, 18:21
        Dziękuję za cenne informacje. Macie rację najlepiej od razu wybrać się do
        kilniki.
    • bulinkaj Re: in vitro-przygotowania 09.02.07, 21:13
      Dziewczyny, a czy możecie odpowiedzić mi na jeszcze jedno pytanie?
      Poniewż mieszkam w Bydgoszczy, a klinika do której chcę się udać jest w
      Warszawie, musze się liczyć z dojazdami na wizyty itd. Chciałbym wiedzieić ile
      mniej więcej będę miała takich wizyt od początku do transferu (chyba dobrze
      określiłam ten dzień). Ja wiem, ze nie sposób podać dokładnej liczby, bo każdy
      organizm jest inny, ale tak mniej więcej?
      • hania2005 Re: in vitro-przygotowania 09.02.07, 22:24
        Cześć,
        trudno okreslic ile razy będziesz musiała pojechać do kliniki, bo to
        indywidualna sprawa. U mnie będzie to ok. 7 razy, w zalezności ile razy bede
        musiała jechać na podglądanko. Tak to sobie wyliczyliśmy, ale wiadomo, że może
        sie coś zmienić. To tez pewnie zalezy jaki protokół masz, jakie leki
        dostaniesz , jak będziesz się stymulowała i jak często bedziesz musiała jeździć
        na monitoring.
        p.s. ja jeżdżę do invimedu.
        • batutka Re: in vitro-przygotowania 09.02.07, 22:26
          ja jezdzilam dosyc czesto - jak zaczelam brac zastrzyki to mniej wiecej co 3
          dni, potem byla punkcja czli pobranie jajeczek a za dwa dni transfer
          • bulinkaj Re: in vitro-przygotowania 09.02.07, 22:35
            Jejku, to często. Pytam sie, bo nie wiem jak to będzie z pracą. Tak częste
            urlopy raczej będę musiała skonsultowac z szefem. I pytanie, czy powiedzieć
            prawdę i jak na to zareaguje.
            Batutka, a jak długi był u Ciebie cały ten "proces"? Przepraszam, że tak ciagle
            pytam, ale to od Was dowiem się tak naprawdę najwięcej.
            • batutka Re: in vitro-przygotowania 09.02.07, 23:52
              u mnie to poszlo szybko, bo zaczelam brac zastrzyki 1 stycznia, a juz 13 mialam
              punkcje, a 15 stycznia transfer. Ja radzilabym Ci wziac urlop na ten czas, albo
              zwolnienie lekarskie, chyba ze dasz rade taj jezdzic zeby sie nie zwalniac z
              pracy, ale bedzie Ci wtedy ciezko, a na zwolneniu czy urlopie bedziesz tez
              bardziej zrelaksowana, spokojna.
              Bedziesz musiala tak czesto jezdzic poniewaz lekarz musi wiedzie jak rosna
              jajeczke i musi wiedziec kiedy skonczyc stymulacje i podejsc do punkcjismile
    • mytest Re: in vitro-przygotowania 10.02.07, 11:21
      Raz jedziesz na wizytę początkową do kliniki, potem z wynikami na drugą. Jak
      problem z nasieniem to możesz przygotować m. na badanie i od razu za pierwszym
      razem go zbadać. Przy b złym nasieniu robi się badania genetyczne które są
      drogie (ale można na nfz) i długo się czeka na wynik (ok 3 tyg jak płacisz ze
      swojej kasy) Jak wszystko ok to zaczynasz tzw protokół, najpierw antykoncepcja
      po 20 dniach antykoncepcji wizyta nr 3. Potem to różnie np po 2 tygodniach
      następna i potem po 5-6 dniach kolejna i potem ze 2 razy usg co 2 3 dni, punkcja
      i transfer po 2-3 dniach.Te ostatni etap zajmuje ok 2 tygodni, najlepiej
      zapanować to w czasie urlopu i potem iść na zwolnienie po punkcji. Nie wszędzie
      dają zwolnienia przed punkcją.
      Te pierwsze wizyty mozna sobie zaplanować i rozłożyć dowolnie w czasie, np
      zacząc już teraz by w wakacje podejść.
      Badań nie rób na własną rekę bo niektóre trzeba zrobić na miejscu, nie które
      tracą ważność po 1 lub 6 miesiącach. Weź wszyko co masz
      • bulinkaj Re: in vitro-przygotowania 10.02.07, 12:39
        Dziękuję Wam bardzo za wyczerpujące odpowiedzi. Tak więc na początek będę brała
        jednodniowe urlopy, a później postaram się o dwutygodniowy urlop albo
        zwolnienie.
        Tak jak czytam Wasze posty, to chciałbym już zacząć, już jechać, bo nie lubie
        tak czekać. A na razie musimy czekać co najmniej do drugiej połowy lutego (bo
        na razie nie dostaniemy urlopu).
        Dziękuję jeszcze raz.
        • batutka Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 00:14
          bulinkaj - a gdzie bedziesz podchodzila do invitro?
          • bulinkaj Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 12:00
            Chcemy podejść do Novum w Warszawie. Zastanawialiśmy się również nad Gdańskiem.
            Mój lekarz bardziej poleca Warszawę, a poza tym mamy w Warszawie dobrych
            znajomych, u których w razie czego można przenocować. Mam nadzieję, że
            dokonaliśmy słusznego wyboru.
    • populek Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 11:32
      Witam! Właśnie miałam zamiar napisać podobny post. też będę podchodziła do in
      vitro bo problem w słabych plemniczkach i z moją prolaktyną.Czy ta prolaktyna
      może być przeciwskazaniem do in virto?brałam kiedyś jakieś tabletki na
      wyrównanie ale fatalnie się po nich czułam więc odstawiłam. Ostatnio przez pół
      roku byliśmy za granicą więc leczenie w ogole nie było brane pod uwagę, ale od
      dwóch tygodni jesteśmy w domu, obecnie mam @ i zaraz po niej mam zamiar udać
      się do kliniki.Mieszkam w Warszawie toteż wybiorę invimed. Martwię się jednak
      tą prolaktyną proszę napiszcie jeśli coś wiecie na ten temat.
      • batutka Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 14:01
        invimed w Warszawie to jedyny sluszny wyborsmile))))
        • hania2005 Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 14:07
          Dokładnie tak! popieram. to jedyny słuszny wybór.....i klinika i dr Dworniaksmile)
        • bulinkaj Re: a NOVUM? 11.02.07, 16:30
          Piszecie o Invimed w Warszawie. A co sądzicie o Novum? Czy ta pierwsza jest wg
          Was lepsza? Bo ja jestem zdecydowana na in vitro i Novum polecił mi mój gin,
          aczkolwiek wspomniał też coś o innej klinice w Warszawie.
          • batutka Re: a NOVUM? 11.02.07, 21:35
            trudno powiedziec ktora klinika lepsza - kazda bedzie chwalila te klinike w
            ktorej sie udalo. Ja kiedys leczylam sie w novum i zwialam po pol roku. Nie
            odpowiadal mi lekarz prowadzacy, ponadto lekarz androlog powymyslal rozne rzeczy
            jesli chodzi o mojego meza, a potem okazalo sie to bledem - po prostu sie
            pomylil.Ponadto jak dla mnie za wielka ta klinika, malo kameralnie i jak to
            niektorzy juz pisali jest to wielka fabryka.Ale to moje subiektywne zdanie.Inne
            dziewczyny, ktory sie tam udalo na pewno beda zachwyconesmile.Ja przenioslam i
            dopiero tam poczulam sie dobrze - mila obsluga, kameralnie - prawie rodzinnie, a
            przede wszystkim baaardzo skutecznie. Poszlam do nich w pazdzierniku, a juz
            jestem w ciazysmile.
            • batutka Re: a NOVUM? 11.02.07, 22:02
              oj - napisalam we wczesniejszym watku, ze przenioslam sie z novum do...no
              wlasnie tego nie napisalamsmile oczywiscie chodzili mi o invimed
      • coccinelle76 Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 21:41
        U mnie ostatnio prolaktyna skoczyla mimo, ze wydawalo mi sie, ze problemy w tym
        temacie mam juz za soba. Biore teraz konska jak na mnie dawke Parlodelu, a moja
        endokrynolog stwierdzila, ze zanim nie zbije prolaktyny do przyzwoitego poziomu
        to o in vitro moge tylko pomarzyc. Wiec najpierw proponuje Ci zabrac sie za
        prolaktyne.
      • coccinelle76 Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 21:43
        Powyzsza odpowiedz o prolaktynie byla oczywiscie do populek.
        • populek Re: in vitro-przygotowania 12.02.07, 17:16
          Dzięki za odpowiedź. Też mi się tak wydawało że ta prolaktyna może być
          przeszkodą ale ile trzeba czekać zeby była w normiesmileja wiem że to głupie
          pytanie ale czy to się liczy w tygodniach czy miesiacach czy nie daj Boże
          latach?
          • coccinelle76 Re: in vitro-przygotowania 12.02.07, 18:33
            Na to pytanie chyba Ci nie odpowiem bo mysle, ze kazdy organizm jest inny i
            inaczej reaguje na leki. Czasami wystarczy miesiac, czasami trzy a niekiedy
            moze nawet troszke dluzej. Ja daje sobie czas wlasnie trzech miesiecy, zeby na
            spokojnie przystapic do boju wink ale mam wrazenie, ze moja prolaktyna juz niezle
            opadla. Pamietaj tylko, ze stres jest wrogiem nr 1 przy hiperprolaktynemii.
            Pozdrawiam.
    • lilyan Re: in vitro-przygotowania 11.02.07, 22:02
      fajnie, że jesteście, mam z kim pogadać o tym co mnie czeka smile my też
      najprawdopodobniej będziemy kierowani na INV. ostateczna decyzja lekarza
      zapadnie w tym tygodniu. jeszcze nie wiem jak to wszystko będzie wyglądć, ale
      dzięki Wam oswajam się z tym... lepiej wiedzieć co mnie będzie czekać... i
      jakoś tak raźniej wiedzieć, że nie jestem z tym sama...
      dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka