Dodaj do ulubionych

riposta dla rodzinki

24.05.07, 21:34
Hej! Macie może pomysły co powiedzieć "ukochanym" z rodzinki kiedy przy każdej okazji jakaś "miła" ciocia dopytuje się kiedy wreszcie powiększy się rodzinka? Ja już mam tego serdecznie dość! Małżeństwem jesteśmy już 4 lata, staramy się o dzidzię od 2. Strasznie boli mnie ten fakt i wykańcza bo niczego tak nie pragnę jak dziecka...a tu słyszę że zamiast mieć dziecko to karierę robię!!Dodam że jestem nauczycielką więc świetlista przyszłość przedemną!!gorsze jest jeszcze to że moja bratowa niedawno zaciążyła(tzn.to jest akurat super chociaż żal że to nie ja) więc temat ciąży napewno zię pojawi..więc powiedzcie co ja mam powiedzieć żeby się wszyscy odwalili ode mnie jak znowu usłyszę "kiedy dzidzia?"
Obserwuj wątek
    • jurkitek Re: riposta dla rodzinki 24.05.07, 21:40
      cześć ja ostatni zwalam na ptasią grypę i mówię że bociany jeszcze do siebie po
      tej chorobie nie doszły, pozdrawiam
      • kasia2616 Re: riposta dla rodzinki 24.05.07, 21:45
        Dzięki!dobre! na pewno wykorzystam
        • mezatkaap Re: riposta dla rodzinki 24.05.07, 22:03
          Prawdę mów, to się odwalą.
          • dagps Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 07:16
            dokladnie tak, ja mowie prawde prawie wszedzie i kazdemu jak mnie dreczy. wole
            zeby gadali za plecami niz zebym w ich towarzystwie to ja musiala sie skrecac w
            srodku i plakac w sercu. to oni robia cos nie halo, a nie ja, ze nie mam dzieci.
            a przy okazji znalazlam kilka osob, ktore okazuja prawdziwe wsparcie i zrozumienie.
          • lusiasia Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 07:18
            Ja dla dalekiej rodzinki ( co by miala z tego nie zly temat do plotkowania)
            mowie ze chyba bym oszala miec teraz dziecko? niedawno kuplismy mieszkanie,
            czesto wyjezdzamy, pracujemy, jestesmy jeszcze mlodzi i nie czas na pieluchy.. i
            oni w to wierza chociaz jestesmy 5 lat po slubie wink (ludzie to jednak sa
            materialistami)
            zreszta te grupe mojej rodziny najbardziej interesowalby temat kto ma problem,
            ja czy maz? to bylby dopiero "fajny" temat do plotek

            A innym (bliskim) nie musze sie tlumaczyc, glupich pytan nie zadaja, bo wiedza
    • perelka110 Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 08:57
      A ja odpowiadałam "czy prowadzą kronikę towarzyską" i temat się zamykał, ogólne
      zdziwienie, ale pomogłosmile
      • batutka Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 10:58
        - kiedy bedziecie miec w koncu dziecko?
        - jak w koncu bedziemy sami smile
        • szklanapulapka2 Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 13:44
          A ja mówiłam (kiedy staraliśmy sie o pierwszą ciążę), że niestety, u niektórych
          to musi duuuuużo kosztować. Potrzebne nam ok. 10 tyś., więc jeśli ktoś mógłby
          wspomóc, to byłoby szybciej. Gęby sie zamykały,i temat sie kończył. Śmiać nam
          sie chciało,bo jak juz ciąża zaczynała być widoczna, to nawet wtedy dalsza
          rodzinka bała sie pytać, zebym przypadkiem z tą kasą nie wyleciała. smile. Teraz
          staramy sie o drugie, ale to zupełnie inna historia. Moi rodzice widzą, a inni
          uważają, że po prostu... spłacamy długi po pierwszym.
          A na wyjątkowo głupie pytania znajomych, pt. "kiedy będziecie mieli wreszcie
          dziecko?", odpowiadaąłm prosto " za 9 miesięcy od chwili poczęcia"smile.
          • kathrinn82 Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 13:50
            " za 9 miesięcy od chwili poczęcia"smile SUPERbig_grinDDDsmilesmilesmile dobreee hehesmile
            • polpotworek Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 15:17
              Ja powiedzialam ze jest problem i nie zycze sobie tego typu uwag. Mówilam
              zawsze ze ja nikomu do portfela ani alkowy nie zgaladam i tego sobie tez zycze
              ze strony innych. Dziecko bedzie jak przyjdzie na nie czas i tyle.
          • batutka szklana pulapko 25.05.07, 18:37
            bardzo rozbawil mnie Twoj post - kurcze, swietna riposta smile
            ze tez mnie nie przyszlo to do glowy (z ta kaska) jak mnie kiedys tak dreczyli smile
    • sotie Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 18:13
      ja mówię krótko "robimy co możemy" i temat sie ucina.
      ale 9 mc-od od poczęcia i 10 tys. z przyjemnością wykorzystam! smile))
      • olowa1 Re: riposta dla rodzinki 25.05.07, 21:10
        a ja mówię : pracujemy nad tym , ale to ciężka robota jest, i wtedy wszyscy
        zaczynają się śmiać i ja też , myślę że najlepiej jest to właśnie obrócić w żart
        to niweluje napięcie , tak mi się przynajmniej wydaję a jak nie działa to
        jeszcze mówię taki mądre zdanie , które kiedyś przeczytałam :rodziny , które
        maja dzieci , te które ich nie mają współczują sobie nawzajem .Myślę, że to się
        sprawdza.
        pozdrawiam
        • betka262 Re: riposta dla rodzinki 27.05.07, 11:51
          fajny watek i fajne odpowiedzi. Zawsze mam ztym problem.
          Wszyscy się pytają a ja nie wiem co powiediec....mówię,,,narazie nie...Ale
          pytaja i pytaja...nie chce sie tłumaczyć z niczego....
    • kathrinn82 Re: riposta dla rodzinki 27.05.07, 12:39
      ja zawsze tłumaczyłam się tym, że muszę skończyć studia...smile teraz kiedy je
      skończyłam to skończyła się wymówkauncertain chyba od października znów gdzieś się
      wybiorętongue_outsmile swoją drogą jakby ktoś sie tak naprawdę zastanowił i pomyślał przez
      chwilę to by takich głupich pytań nie zadawał!uncertain
    • citri Re: riposta dla rodzinki 27.05.07, 17:47
      bliskiej rodzinie mowię że mamy problemy i się leczymy i nic wiecej a dalszym
      raczej jeszcze nie mialam takiej syt ale to działa juz sie nie czepiają
    • nieviasta77 Re: riposta dla rodzinki 27.05.07, 18:59
      A ja zawsze mowilam "KIEDY PRZYJDZIE ODPOWIEDNI CZAS TO BEDZIE".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka