Dodaj do ulubionych

Czy pomoga mi w Bytomiu? Gdzie szukac pomocy?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 22:08
Tak trudno mi sie pogodzic z tym, ze nie mozemy miec dzieci.
Najprawdopodobniej wina lezy po mojej stronie, maz ma dobre wyniki,
jego "fabryki" pracuja bez zarzutow, podobno nawet maja zbyt duza wydajnosc.
A u mnie lekarz podejrzewa endometrioze. Czuje, ze sama powinnam dzialac,
szukac fachowcow, ktorzy dokladnie mnie przebadaja i powiedza, dlaczego ja
nie moge byc mama. Zostalismy z mezem sami z tym problemem, teraz lykam
garsciami hormony i czekam, co bedzie dalej. DZiewczyny, czy ktoras z Was
leczyla sie w Bytomiu w Klinice Leczenia Nieplodnosci? Jakie efekty leczenia,
jacy lekarze? CZy dlugo trzeba czekac na przyjecie na oddzial? Od czego
powinnam zaczac?
Obserwuj wątek
    • Gość: kawi28 Re: Czy pomoga mi w Bytomiu? Gdzie szukac pomocy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.03, 12:01
      czesc ,

      Ja lecze sie w Bytomiu, co prawda w prywatnej przychdni "ANTRIUM" w Bytomiu,
      ale przymują tam ci sami lekarze co w Poradni Przyszpitalnej .
      Jak dotąd jestem zadowolona, choć tak bardzo upragnionej ciązy jeszcze nie ma ,
      ale w naszym przypadku wina leży po stronie meża - usłyszałam już wyrok ISCI w
      jednej ze Śląskich Klinik i zwialiśmy właśnie do Bytomia. I tu niespodzianka -
      po operacji meża dowiedzieliśmy ze mamy szanse na dziecko po inseminacji a
      nawet po naruralnym poczęciu - różnica prawda ?
      Ja przeszłam już chyba wszytskie badania jakie można - oczywiście łącznie z
      immunologia ( tą w podstawowym zakresie ) miesiąc temu miałam laparoskopię . za
      9 dni podchodzę do II inseminacji - oczywiście wszystko w Bytomiu .
      Nie wiem czy mi sie uda, ale szanse są .

      Pozdrawiam

      kasia
      • Gość: Justin Re: Antrum Bytom IP: *.mikolow.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 13:10
        Hej !!

        Ja również leczę się w Bytomiu, a właściwie jak narazie mój mąż leczy swoich
        "chłopaków".
        Cóż... jesteśmy zadowoleni z lekarza
        a na efekty musimy trochę poczekać więc nie napiszę ci nic konkretniejszego

        Sama jestem ciekawa jakie efekty w postaci liczby ciąż z zapłodnienia
        pozaustrojowego ma bytomska klinika...
        może zgłoszą się dziewczyny, którym "rośnie" już brzuszek smile))
        byłoby miło !

        pozdrawiam
    • Gość: Milka Re: Czy pomoga mi w Bytomiu? Gdzie szukac pomocy? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 19:27
      Dziekuje Wam kochane za odpowiedz, w niedlugim czasie wybiore sie do Bytomia,
      bede Was informowac na biezaco o postepach w moim leczeniu. Zycze szczescia!
    • Gość: nikada Re: Czy pomoga mi w Bytomiu? Gdzie szukac pomocy? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 02:20
      Gość portalu: Milka napisał(a):

      > Tak trudno mi sie pogodzic z tym, ze nie mozemy miec dzieci.
      > Najprawdopodobniej wina lezy po mojej stronie, maz ma dobre wyniki,
      > jego "fabryki" pracuja bez zarzutow, podobno nawet maja zbyt duza wydajnosc.
      > A u mnie lekarz podejrzewa endometrioze. Czuje, ze sama powinnam dzialac,
      > szukac fachowcow, ktorzy dokladnie mnie przebadaja i powiedza, dlaczego ja
      > nie moge byc mama. Zostalismy z mezem sami z tym problemem, teraz lykam
      > garsciami hormony i czekam, co bedzie dalej. DZiewczyny, czy ktoras z Was
      > leczyla sie w Bytomiu w Klinice Leczenia Nieplodnosci? Jakie efekty leczenia,
      > jacy lekarze? CZy dlugo trzeba czekac na przyjecie na oddzial? Od czego
      > powinnam zaczac?
      Musisz wierzyc ze sie uda .Ja leczylam sie w Bytomiu u dr.Stanislawa Horaka
      mialam wykonywane dwa zabiegi invitro i za drugim razem sie udalo.Dzis moj syn
      ma 7 lat i ciagle nie moge uwierzyc w ten cud,bo doktor nie dawal mi wiele
      nadzieji a jednak.
      mialam 35 lat jak zaszlam w ciaze wiec nie namyslaj sie dlugo zycze Ci z calego
      serca powodzenia i trzymam za ciebie kciuki
    • Gość: Gosja Re: Czy pomoga mi w Bytomiu? Gdzie szukac pomocy? IP: 62.111.233.* 16.07.03, 09:53
      Witaj!

      Od 3 lat leczymy się w Bytomiu. I też uciekliśmy z NOVOMEDIKi w Mysłowicach.
      Tam się czułam jak dojna krowa (nie do mleka a do kasy ;-((((((((( ). Mogę
      powiedzieć, że jestem zadowolona choć wiele przeszłam : i laparoskopię i
      laparotomię i 4 bezskuteczne inseminacje (niestety nie robi się tu ich z
      selekcją nasienia tylko "jak leci"). Rzeczywiście tak jak mówiła moja
      poprzedniczka zespół pracującu w Szpitalu na Batorego to ten sam co w prywatnym
      gabinecie ANTRUM. Zaczynając leczenie trzeba liczyć się z poważnymi wydatkami,
      niestety. Ale czyż radość z posiadania dziecka nie jest to warta każdych
      pieniędzy? Pod warunkiem że się je ma .......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka